Reklama
Reklama
Reklama

Erdogan odrzucił przeprosiny NATO za określenie jego kraju jako "nieprzyjaciela"

18 listopada 2017, 15:51
Fot. kremlin.ru.
Defence24
Defence24

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w sobotę w publicznym wystąpieniu odrzucił przeprosiny NATO za określenie jego kraju jako "nieprzyjaciela" i umieszczenie jego własnego nazwiska na liście wrogów podczas niedawnych ćwiczeń Sojuszu w Norwegii.

"Byliście wczoraj świadkami pozbawionego szacunku zachowania podczas ćwiczeń NATO. (...) Tego nie załatwią zwykłe przeprosiny" - podkreślił Erdogan podczas przemówienia transmitowanego na żywo przez turecką telewizję.

W piątek Erdogan oznajmił, że wydał polecenie wycofania 40 tureckich wojskowych uczestniczących w ćwiczeniach przeprowadzanych na symulatorach komputerowych, skoro uczestniczyli w nich w czwartek jako "nieprzyjaciel".

Jak mówił Erdogan, jego nazwisko oraz zdjęcie założyciela Republiki Turcji Mustafy Kemala Ataturka znalazły się na liście "nieprzyjaciół".

Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg w pisemnej deklaracji w piątek przeprosił za "incydent". Podkreślił, że sprawa ta "nie odzwierciedla opinii NATO". Odpowiedzialność za zajście ponosi norweska osoba cywilna, która została już odsunięta od udziału w manewrach - zapewnił.

Ćwiczenia odbywały się bez udziału wojska w działaniach terenowych w celu przetestowania struktur dowodzenia Sojuszu. Odbywały się w ośrodku ćwiczebnym NATO w Stavanger w południowo-zachodniej Norwegii.

Czytaj więcej: Prezentacja pierwszego bombowca Tu-160M2. Rosja dwie generacje za USA [KOMENTARZ]

jw/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
małe be
niedziela, 19 listopada 2017, 01:24

erdogan jest nierozsądny. za 10% kwoty zaangażowania nato da sie zrobić nowe państwo - kurdystan. z tym, że dla usa to pikuś a dla erdogana to pętla na szyi.

eastern
sobota, 18 listopada 2017, 17:49

sojusz Rosji i Turcji jest czasowy i to krótkotrwały. Oba kraje maja duże ambicje i zupełnie sprzeczne interesy geopolityczne Turcja chce odbudować imperium osmańskie sięgnąć do Bałkany i miękkie podbrzusze Rosji -kraje środkowoazjatyckie.Turcja w ciągu ok 10 lat przejęłaby Krym gdyby tam nie weszła Rosja.Rosja z kolei chce wyjść na Morze Śródziemne , zabezpieczyć sobie miękkie podbrzusze i utrzymać strategiczny sojusz z Iranem.Iranowi z Turcja nie po drodze - rywalizują ze sobą bezpośrednio o wpływy na bliskim wschodzie. Turcja szuka każdego sojusznika który nie pozwoliłby na powstanie państwa kurdyjskiego, ale to państwo powstanie . W perspetywie 30 lat czeka nas wojna w Turcji i oddzielenie się 1/3 Turcji pod państwo kurdyjskie

Marek
sobota, 18 listopada 2017, 17:21

Nie chodzi o jego kraj a jego reżim

januszek 94
niedziela, 19 listopada 2017, 13:36

To tak jak Bruksela z nami - Erdogan widzi i potrafi celnie określić co i jak robią tak zwani przyjaciele ? PUCZ - a raczej KTO poinformował Erdogana , pokazuje skryte tajemnice CIA i Pentagonu ! Następstwa po zestrzeleniu samolotu Rosji w Syrii i hura optymizm iż dojdzie do wojny między obu mocarstwami - wyszły jak wyszły ? Gaz oraz S-400 pokazuje w REALU sytuację w USA i Turcja ! Bo NATO - to tylko USA reszta to tylko terytorium doczepione aby wojska USA miały się gdzie swobodnie przemieszczać ! Tak już doświadczyliśmy - UKŁAD WARSZAWSKI i dominacja CCCP ( ZSRR ) ?

ccc
sobota, 18 listopada 2017, 16:47

To nie był przypadek. NATO pokazało celowo Turcji gdzie jest jej właściwe miejsce ... obok Rosji. Każda z tych azjatyckich "demokracji" ma dużą i przestarzała armię.

DSA
sobota, 18 listopada 2017, 17:38

wypychanie Turcji w ramiona Rosji byłoby geopolityczną głupotą bo zamykałoby krajom NATO dostęp na Morze Czarne. Nie sądzę że ktoś ma takie pomysły aczkolwiek polityka USA stawiająca Kurdów ponad interes Turcji jest zastanawiająca. Turcja kupując S-400 od Rosji też dolewa oliwy do ognia. W przyszłym roku mają być dostarczone pierwsze F-35 dla Turcji. Jeżeli Turcja miałaby się znaleźć poza NATO to nie dostanie tych samolotów.

Marek1
sobota, 18 listopada 2017, 16:32

Czas przestać udawać, ze NIKT nie widzi iż Turcja stopniowo, ale konsekwentnie wychodzi ze struktur NATO i kieruje ku Rosji. To ogromny sukces Putina i jego dyplomacji, która po mistrzowsku wykorzystuje wszelkie napięcia na linii Ankara-NATO/Zachód generowane przez islamistyczna polit. Erdogana i jego AKP. Kemal Ataturk w grobie się przewraca widząc w jaką stronę zmierza jego kraj ...

Kris
sobota, 18 listopada 2017, 18:36

To nie jest sukces Putina, lecz trzezwa ocena stosunku Zachodu do Turcji przez Erdogana. Z jednej strony Turcja określana jest jako sojusznik, z drugiej od 50 lat ma zamknięte drzwi do UE i wsperani są kurdyjscy rebelianci chcący oderwać kawałek terytorium od Turcji. Nie można dłużej udawać że Turcja jako kraj i Turcy jako naród nie pasują do Europy nawet pomimo jej islamizacji.

realista
sobota, 18 listopada 2017, 21:39

Sojusznik a członek EU to dwie zupełnie różne sprawy. Mieszanie tych spraw lub uzależnianie od siebie jest brakiem realizmu. Dopóki Turcy SZCZERZE nie przyznają się do ludobójstwa Ormian w przeszłości dopóty nie będą się nadawać do do EU. To jest wybór samych Turków lub ich władz.

Uczestnik ćwiczenia
niedziela, 19 listopada 2017, 12:02

Wpis o Erdoganie na ćwiczebnym portalu umieścił pracownik cywilny narodowości kurdyjskiej z norweskim obywatelstwem. Ponadto Erdogan nie miał co wycofywać bo w piątek rano ćwiczenie się zakończyło.

ZIBIDI
sobota, 18 listopada 2017, 19:16

W ramach rekompensaty koszty użytkowania bazy NATO w Incirlik w 2018 wzrosną pięciokrotnie...a poza tym zaplanowane są na lata 2018 wspólne manewry Turecko -Rosyjskie pod kryptonimem "Sojusz Przyjaźń Interes" a koszty użytkowania bazy NATO w Incirlik w 2019 wzrosną ośmiokrotnie ..a w 2020 sojusz z Rosją i budowa Imperium Osmańskiego..

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama