Epidemia na francuskim lotniskowcu. „Charles de Gaulle” zawraca do Tulonu

8 kwietnia 2020, 18:05
2019_mtln_012_a_010_028-pao-fond_ecran_full_diaporama
Fot. Marine nationale
Reklama

Na francuskim lotniskowcu „Charles de Gaulle” wykryto symptomy choroby CIVID-19 wśród około czterdziestu członków załogi. Potencjalnie zakażeni zostali odseparowaniu, a okręt przerwał wykonywanie zadań na Atlantyku i zawrócił bezpośrednio do swojej bazy w Tulonie.

O wykryciu prawie czterdziestu osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem na pokładzie lotniskowca „Charles de Gaulle” powiadomiło francuskie ministerstwo obrony. W komunikacie poinformowano, że okręt przerwał swoją misję na Atlantyku i płynie teraz bezpośrednio do macierzystej bazy w Tulonie.

Powrót do portu jedynego francuskiego lotniskowca „Charles de Gaulle” przed planowanym wcześniej na 23 kwietnia br. terminem może oznaczać, że nie udało się całkowicie zlokalizować potencjalnego ogniska epidemii i nie można po prostu przetransportować chorych na ląd, by tam byli odpowiednio leczeni. Jak na razie wszystkie osoby, u których pojawiły się symptomy choroby zostały więc tylko odizolowane i są w sposób ciągły monitorowane.

Objawy wskazujące na zarażenie się koronawirusem miały się pojawić niedawno i jak na razie nie wymagają leczenia na oddziale intensywnej terapii. Taki oddział jest na okręcie, jednak nie ma tylu stanowisk, ile byłoby potrzebnych, gdyby stan zdrowia pogorszył się np. u połowy chorych. Pewną pomocą jest zespół kontrolny, który już został wysłany na okręt by zbadać wszystkie przypadki i pomóc w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa na pokładzie. Takie działanie nie zapewni jednak bezpieczeństwa wszystkim członkom załogi, jak również samemu okrętowi.

Wyłączenie czterdziestu osób z pracy nie powinno mieć teoretycznie wpływu na pracę lotniskowca mającego na pokładzie ponad 1900 osób (w tym siedmiusetosobową grupę lotniczą). Jednak są specjalności, które bardzo trudno jest zastąpić, szczególnie te, związane z nadzorem pracy dwóch reaktorów atomowych napędzających okręt. Francuzi rozsądnie zdecydowali się więc nie ryzykować i wrócić do bazy, by tam bezpiecznie, przy pomocy lądowych służb medycznych, przeprowadzić kwarantannę.

Jak na razie wykorzystuje się do tego możliwości lotniskowca. Jego grupa medyczna składa się w sumie z dwudziestu osób (lekarzy, pielęgniarek i ratowników). Ma ona do dyspozycji jedną salę szpitalną z dwunastoma łóżkami i respiratorami oraz możliwość wygospodarowania przestrzeni do izolowania stu osób. Gdyby sytuacja się pogorszyła, to do szybkiej ewakuacji chorych na ląd można wykorzystać śmigłowce pokładowe (w tym przede wszystkim dwa helikoptery MH-90 Caiman).

Zmieniona została przy tym organizacja pracy na pokładzie, którą dostosowano do kontynuowania misji przy zagwarantowaniu bezpieczeństwa dla załogi. Stosuje się przy tym takie środki ostrożności jak:

  • Wprowadzenie masek jako środek zapobiegawczy wśród osób, które wykazują objawy choroby, w tym przede wszystkim kaszel. Tacy marynarze są dodatkowo dwa razy dziennie badani przez personel medyczny;
  • Czyszczenie i dezynfekcja dwa razy dziennie wspólnych przestrzeni (np. obszarów mieszkalnych, systemów sanitarnych) oraz ogólnie dostępnego wyposażenia każdorazowo po jego użyciu (uchwytów, kranów, stacji roboczych, telefonów i wspólnych komputerów);
  • Codzienne przypominanie załodze o środkach ostrożności;
  • Zmniejszenie do minimum liczby odpraw, oraz ograniczenie spotkań w strefach „wspólnego życia”.
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
korn
piątek, 10 kwietnia 2020, 00:06

I okazuje się ,że nie trzeba żadnych F-35B za miliardy ani rakiet samosterujących. Wystarczy broń biologiczna która panowała cały świat i wszyscy bezsilni!

Fanklub Daviena
czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:55

Na fotografii widać, że Francuzi, podobnie jak Rosjanie, też lubią proste i niezawodne rozwiązania pozbawione gadgetów i świecidełek. Ten wymalowany na pokładzie trójkąt to "backup" elektronicznej awioniki do lądowania: przy właściwej ścieżce podejścia do lądowania jest przez pilota widziany jako trójkąt równoboczny... :)

Jabadabadu
środa, 8 kwietnia 2020, 20:38

Jak widać lotniskowce najbardziej wrażliwe są na broń biologiczną. Ot i cała potęga poszła się bujać. Tylko czekać kiedy to samo stanie się z atomowymi okrętami podwodnymi.

mały-pływak
czwartek, 9 kwietnia 2020, 08:37

W łodzi podwodnej nawet nie można przewietrzyć pomieszczeń ;)

Matnet
czwartek, 9 kwietnia 2020, 08:14

w przypadku koronki jest dość proste zabezpieczenie, 21 dni kwarantanny dla załogi przed zaokrętowaniem

lekarz
czwartek, 9 kwietnia 2020, 13:18

Niestety są bezobjawowi nosiciele, test nie u wszystkich wykrywa wirusa. Jak na okręcie jest 1900 osób ryzyko przywleczenia infekcji istnieje mimo kwarantanny. Podobnie z boomerem.

ndsh
piątek, 10 kwietnia 2020, 09:51

Po 21 dniach u bezobjawowego nosiciela wirusa też szlag trafia.

Orthodox
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:54

Teoretycznie chorobę może przywlec jakiś ,,gość" przywieziony śmigłowcem.

mirtar13
czwartek, 9 kwietnia 2020, 08:09

Dziwię się dowódcom lotniskowców, że nie biorą pod uwagę możliwości rozwinięcia epidemii na swoim okręcie. Załoga przyjmowanana pokład powinna być po kwarantannie na lądzie. Jeden zarażony może wyłączyć cały okręt. Już szczytem głupoty była kurtuazyjna wizyta amerykańskiego lotniskowca w Wietnamie. Jeśli dowódca dopuścił do zejścia na ląd w Wietnamie części załogi, to powinien zapewnić im kwarantannę po powrocie na okręt. Tym bardziej, że w Wietnamie byla już epidemia. To powinna być standardowa procedura. Przecież na okręt można zawlec wiele różnych chorób.

Marek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:54

Nie przeczę, że w czasach pandemii nie należy lekceważyć niczego. Ale wiesz jak wygląda sytuacja w rzeczonym Wietnamie? Dotychczas mieli tylko 251 zakażeń na około 95,6 miliona ludzi. W momencie szczytowym odnotowali "aż" 19 w z czego dniu dzisiejszym "aż" 2. Może i naciągają fakty jak robili to Chińczycy. Ale dzięki doświadczeniu z epidemią SARS zafundowaną im wcześniej przez tych ostatnich, bez wątpienia nie mają u siebie zbyt wielu przypadków.

Piotr
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:30

Jak w Wietnamie zmieściło się 95,6 miliona ludzi?

balajanek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:54

Teraz jest więcej. Dane z 2017

czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:20

Teraz już będą brali. I Amerykanie i Francuzi. To też znak naszych czasów. W dobie flot żaglowych, kwarantanny były na porządki dziennym. Wracamy do starych czasów.

Davien
czwartek, 9 kwietnia 2020, 01:05

W Rosji juz dwa SSN-y stoja na kwarantannie. W USA wymienic musza 1000 osób z załogii Roosewelta, a tu tez wymienia ludzi i okręt popłynie dalej, własnei z podwodnymi jest najgorzej.

Katon
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:54

Każdy OP ma dwie załogi, do tego dodatkowi specjaliści na lądzie których można zaokrętować w celu uzupełnienia ewentualnych wakatów. Załoga objęta kwarantanną schodzi na brzeg. Na OP wchodzi ekipa z urządzeniami do ozonowania. Kilka godzin i okręt jest wolny od wirusa. Załoga OP liczy w zależności od typu, kilkadziesiąt, do około stu osób. Załoga lotniskowca, kilka tysięcy. Naprawdę z OP jest gorzej?

Davien
czwartek, 9 kwietnia 2020, 13:20

Jak widac po przykładzei rosyjskim chyba jednak tak.

Jimbo
czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:27

Nie dalej jak wczoraj negowałeś fakt, że lotniskowiec stoi na Guam, a teraz z niewinną miną oświadczasz, że trzeba wymienić 1000 ludzi załogi. Zasięgnąłeś opinii oficera prowadzącego?

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 12:44

Jimbo to moze udowodnij te swoje kłamstwo, czekam:))

środa, 8 kwietnia 2020, 23:11

Co do okrętów podwodnych to jest teoria że załogi boomerów na patrolach nie wiedzą o pandemii.

czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:55

Jest też inna. Od dłuższego czasu są na morzu. Nie wozili wycieczkowiczów, to na razie ich nie dotyczy.

piątek, 10 kwietnia 2020, 14:37

Dotyczy, na lądzie zostawili rodziny.

Pim
środa, 8 kwietnia 2020, 21:39

Każdy duży okręt czy statek jest na to narażony: czy wycieczkowiec na Karaibach, czy lotniskowiec, czy atomowy lodołamacz u ujścia Leny. Ograniczona przestrzeń, część kabin kilkuosobowa, relatywnie duża ilość ludzi na ograniczonej fizycznie przestrzeni. Cudowny sen każdego wirusologa.

środa, 15 kwietnia 2020, 19:04

Wycieczkowiec jeszcze jest do ogarnięcia

k
środa, 8 kwietnia 2020, 21:20

Na pożary i uszkodzenia doków także. Ale to w tylko w Rosji...

fifi
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:27

Twój konik,Kozniecow. No i sanitariaty :)

Davien
czwartek, 9 kwietnia 2020, 01:06

W Rosji dwa SSN-y juz trafiły na kwarantannę. Niby wg dowództwa wszystko w porzadku ale kwarantanny nie zdejmuja.

fifi
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:28

Wiadomo,Rosja.Ukropne miejsce :).

Marek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 12:01

Tak samo jak Davien ich nie lubię. Ale powiedz mi czemu w tym przypadku "okropne", "ukropne"? Czy jak to tam tam inaczej raczysz sobie nazwać. Idiotami nie są. Mają podejrzenie, albo był przypadek, to jest kwarantanna. Normalna sprawa i tyle w temacie.

Tweets Defence24