Elita chińskiej marynarki wojennej koło Tajwanu

6 kwietnia 2021, 13:40
840_472_matched__q8u5q3_Zrzutekranu20200415o17.29.06
Lotniskowiec Liaoning. Fot. ermaleksandr via flickr (Public Domain)

Marynarka Wojenna Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej poinformowała o prowadzonych przez nią „rutynowych” ćwiczeniach na wodach niedaleko Tajwanu. Bierze w nich udział jeden z dwóch chińskich lotniskowców a także wielki niszczyciel nowego typu.

W ćwiczeniach bierze udział lotniskowiec Liaoning  - starszy z dwóch lotniskowców będących w posiadaniu Chińskiej Republiki Ludowej. W porównaniu z należącym do typu 002 Szantungiem dysponuje nieco mniejszą grupą lotniczą złożoną z maksymalnie 40 statków powietrznych, w tym 26 myśliwców Shenyang J-15. Szantung w przeciwieństwie do poprzednika nie powstał poprzez przebudowę starego sowieckiego kadłuba, jest nieco inaczej zaprojektowany (nie jako krążownik lotniskowcowy tylko jako pełnoprawny lotniskowiec), dzięki czemu jego grupa lotnicza liczy 44 samoloty w tym aż 32 J-15.

Mimo to udział w manewrach właśnie Liaoninga a nie Szantunga należy oceniać jako bardziej wymowny z punktu widzenia Tajwanu. Szantung jest bowiem w służbie dopiero przez półtora roku i jego załoga prawdopodobnie nie osiągnęła pełnej gotowości operacyjnej. Co innego Liaoning, będący w służbie od września 2012 roku.

Drugim "wymownym" okrętem był niszczyciel Nanczang, pierwsza jednostka z wielkich niszczycieli typu 055 wypierających 12-13 tys. ton. Jego główny oręż stanowi 112 uniwersalnych wyrzutni pionowych (64 w przedniej i 48 w tylnej części okrętu). Może z nich – teoretycznie – zostać wystrzelony dowolny typ chińskiego pocisku nie dłuższego niż 9 metrów i o średnicy nie większej niż 85 cm. Spekuluje się, że w grę mogą wchodzić dowolne kombinacje złożone m.in. z rakiet woda-woda YJ-18A, przeciwlotniczych pocisków średniego zasięgu HQ-9B, a także rakiety manewrujące czy nowe pociski do zwalczania okrętów podwodnych Yu-8A, nie wspominając o różnych chińskich „pociskach przyszłości”, nad którymi trwają obecnie prace. Uniwersalne wyrzutnie uzupełniają: 130 mm działo zdolne do używania amunicji programowalnej i naprowadzanej, lufowy system samoobrony H/PJ-38, pociski przeciwlotnicze krótkiego zasięgu HQ-10, torpedy i wyrzutnie wabików. Okręty Type 055 mają też przenosić po dwa śmigłowce morskie.

Reklama
Reklama

Poza nim w grupie Liaoninga znalazły się jeszcze mniejsze jednostki w tym niszczyciel typu 052D, a także okręty zaopatrzeniowe, a o składzie ugrupowania poinformowało japońskie ministerstwo obrony. Nie bez przyczyny zresztą – Chińczycy nie po raz pierwszy bowiem opłynęli Tajwan od północy przez Cieśninę Mijako i w ten sposób weszli na Pacyfik.

Rzecznik chińskiej marynarki wojennej, kapitan Gao Xiucheng poinformował, że przejście okrętów i ich operowanie na zachód od Tajwanu to „rutynowe ćwiczenie” mające na celu utrzymywanie bezpieczeństwa ChRLD i w przyszłości tego rodzaju tego rodzaju przedsięwzięcia będą regularnie przeprowadzane. Dodajmy, tak jak już to ma miejsce od pewnego czasu. Np. rok temu chińska grup lotniskowcowa operowała na podobnym akwenie, a chińskie media triumfowały, że zastąpiła ona amerykańską grupę lotniskowca Theodore Roosevelt, który zawinął do bazy na Guam w obliczu epidemii COVID-19. Nie mamy więc obecnie do czynienia z czymś zupełnie nowym.

Chińskie lotniskowce na zachód od Tajwanu stanowią jednak zagrożenie dla Republiki Chin, ponieważ w razie wojny umożliwiają prowadzenia operacji lotniczych przeciwko niej z zupełnie innego kierunku, niż lądowa część ChRL. Bazujące na rosyjskiej konstrukcji Su-27/33 myśliwce J-15 i pociski z niszczycieli, szczególnie Type 055, stanowiących pływającą baterię rakiet, mogłyby uderzyć np. na bazy lotnicze Tajwanu i zniszczyć część potencjału tajwańskiego lotnictwa. Ich operowanie od zachodu sprawiałoby też, że ograniczony potencjał tajwańskich sił powietrznych musiałby zostać rozproszony na różne strony świata i nie mógłby koncentrować się wyłącznie na kierunku wschodnim. Szczególnie, że widocznej grupie okrętów mogły towarzyszyć trudnowykrywalne samoloty J-20 i z pewnością szły razem z nią okręty podwodne. Oczywiście wyjście chińskiej floty tak daleko od rodzimego terytorium wystawia je na ryzyko, szczególnie jeżeli w obronę Tajwanu zaangażowałyby się Stany Zjednoczone, a nawet... dysponująca liczącą się i nowoczesną flota podwodną Japonia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
12345
środa, 7 kwietnia 2021, 10:11

Zobaczycie, że USA i tak dogadają się z Chinami i oddadzą im Tajwan bez strzału. Amerykanie to biznesmeni i zawsze, gdy widzą okazję to ją wykorzystają. Może w zamian za Koreę Północną ?

Extern
środa, 7 kwietnia 2021, 20:25

Nie mogą tak zrobić, po takiej akcji utracili by wszystkich sojuszników z regionu. Filipiny i tak im już wiszą na włosku. Bez sojuszników USA nie będzie już supermocarstwem tylko lokalnie silnym państwem z prowincjonalnego kontynentu. Czyli czekał by ich powrót do sytuacji w jakiej byli przed I wojną światową. A świat to głównie przecież euro-azja.

Prawda
środa, 7 kwietnia 2021, 13:35

Pamiętaj że w regionie jest Japonia która w razie czego jest wstanie stawić się Chiną a jeszcze jest Korea której chiny są nie w smak i Australii która aktualnie podwaja swoją flotę

asdadss
czwartek, 8 kwietnia 2021, 15:41

japonia nie ruszy palcem a korea jest anty japonska i prochinska

Piotr
piątek, 9 kwietnia 2021, 07:48

Chyba Północna jest prochińska, ale ona się w takim konflikcie nie liczy, jakby mocno Kim japy nie darł :P

asf
środa, 7 kwietnia 2021, 09:04

Tajwan powinien zmienić swoją nazwę z "Republiki Chińskiej" na "Republikę Tajwańską". To po to aby w wymiarze propagandowym wybijać argument stronie Chin kontynentalnych o konieczności zjednoczenia narodu. To trochę tak jak Macedonia, aby móc oddalić sprzeciw Greków w sprawie jej wejścia do NATO i UE zmieniła nazwę na Macedonię Północną.

Paweł Nowicki
środa, 7 kwietnia 2021, 22:56

Tajwan jako republika chińska kontynuje tradycje państwa środka z przed 1949 r. Taka zmiana nazwy byłaby dla nich hańbą. Ludowa rep. Chin, czyli komunistyczne Chiny kontynentalne, rządzone sa tak naprawde przez powstańców, buntowników inspirujacych się rewolucją bolszewicką. Tajwan ma wszelkie prawo nosic nazwe Rep. Chin. To raczej ten komunistyczny moloch z kontynentu, powinien zmienić nazwe np na rep. Mao. Analogia do Francji okresu II wojny światowej: rep. pronazistowska Vichy na kontynencie i wolna Francja po stronie aliantów w opozycji do niej.

trzcinq
czwartek, 8 kwietnia 2021, 17:05

Których zaakceptował cały świat czego o Tajwanie powiedzieć nie można. Chińczycy tych z Tajwanu podsumowali za działalność sprzed 2 wojny światowej. Doucz się

xx
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:13

To wszystko przy pierwszej Chińskiej prowokacji/agresji wobec Tajwanu bedzie zatopione jednym uderzeniem USA - Japonia - Tajwan . Nie ma czasu i nie mozna pozwolić by chińczycy przekroczyli masę krytyczną w regionie.

Extern
środa, 7 kwietnia 2021, 14:36

Wydaje ci się tylko że USA wszędzie jest omnipotentne. Akurat w tym regionie, nie jest. O ile Chińczycy nie wypuszczą się gdzieś dalej na ocean i kręcą się na "swoich" wodach mając za "plecami" własny ląd z lotniskami i wyrzutniami brzegowymi, taka akcja marynarki USA skończyła by się bardzo krwawą bitwą o rezultacie wcale nie koniecznie pozytywnym dla USA.

Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:38

Demonstrują przy swoich granicach, przynajmniej na razie. Nie to co UK, Francja, Niemcy, Turcja, Rosja czy USA.

Ech
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:52

Dokadnie. Tajwan dla Chin to jak Kuba dla USa. To jest tak oczywste ze az szok jak wiele osob ulega amerykanskiej propagandzie

Wicher
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:03

Tajwan jest w zasadzie nie do obrony, Wystarczy 2-3 miesiące przytrzymać Tajwańczyków na dużej gotowość bojowej i mogą nie wytrzymać.

tak
środa, 7 kwietnia 2021, 01:40

Azjatów? Raczek 2-3 lata. a nie miesiące

Ech
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:25

Moglibysmy kupic od Chinczykow 3 korwery po 330 milnod kazdy. Tanio i nowoczesne sprzedaja:)

Herr Wolf
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:35

Po 50 mln

tut
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:59

Chiny bardzo potrzebują półprzewodników... Jak widać.

Hohobo
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:56

3 fabryki na świecie: Korea Południowa, Tajwan i USA. I Tajwan robi za poddostawcę do Intela. Ale obrabiarki do matryc, by te procesor wytrawiać robi tylko jedna firma - w Holandii.

bender
środa, 7 kwietnia 2021, 11:54

Masz na myśli ASML? Od kilku lat rosną jak na drożdżach.

Fak sejk
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:35

Panie Macieju, trzeba popracować nad kierunkami świata... Ciężko mi było z początku domyśleć się, którędy ta grupa lotniskowcowa płynęła. Chiny kontynentalne są na tajwańskim kierunku zachodnim, nie wschodnim, i reszta będzie też odwrotnie...

..
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:50

Dobrze napisane. poplyneli na Wschod (z punktu widzenia Chin) od polnocy omijajac Tajwan, potem dalej na poludnie i zrobia kulko w ten sposb.

Fak sejk
środa, 7 kwietnia 2021, 02:00

"Chińskie lotniskowce na zachód od Tajwanu stanowią jednak zagrożenie dla Republiki Chin, ponieważ w razie wojny umożliwiają prowadzenia operacji lotniczych przeciwko niej z zupełnie innego kierunku, niż lądowa część ChRL." Naprawdę? A "kółko" piszemy jak?;))))))

неграмотны
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:17

Chociaż nie dymi.

xx
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:14

Pewnie przerobiony na gaz LPG to zawsze taniej

Tweets Defence24