Eksportowy Su-57 z ofertą współpracy przemysłowej

20 listopada 2019, 16:15
840_472_matched__py3euz_840472matchedpny9gkSU57
Fot. mil.ru
Reklama

Rosja oferuje państwom zainteresowanym kupnem eksportowej wersji samolotu Su-57 możliwość lokalnej produkcji jego elementów. Chodzi głównie o Indie i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Media rosyjskie informują, że producent samolotu Su-57, koncern Rostec, oferuje w ramach sprzedaży jego eksportowej wersji możliwość lokalnej produkcji części jego komponentów. Ofera ma być skierowana głównie do Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jest to najprawdopodobniej próba zwiększenia atrakcyjności rosyjskiej propozycji - oba państwa od dawna mają rozważać zakup rosyjskich maszyn tego typu. Produkcja konkretnych podzespołów ma być uzależniona od możliwości przemysłu kraju kupującego.

Su-57 to pierwszy rosyjski samolot 5. generacji, zdolny do prowadzenia walki powietrznej i zwalczania celów naziemnych i nawodnych. Rosjanie porównują go do amerykańskiego Lockheed Martin F-35 Lightning II, jednocześnie podkreślając, że maszyna powstała zgodnie z odmienną koncepcją prowadzenia walki. Amerykanie mają kłaść nacisk na obniżenie wykrywalności (technologia stealth) i atak prowadzony z dużych odległości, natomiast rosyjska maszyna ma - dzięki swej manewrowości - unikać pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu i przejść do ataku w bliskiej odległości od celu, gdzie będzie dysponować przewagą ze względu na właściwości manewrowe. Pojawia się, oczywiście, pytanie, która z obu koncepcji zwalczania przeciwnika w powietrzu jest bardziej skuteczna.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 219
Reklama
Xli
piątek, 22 listopada 2019, 23:12

Kurde widzę, że jest tu ogromna ilość specjalistów od lotnictwa wojskowego. Proponuje aby wszyscy się dogadali i stworzyli jakiś super samolot dla naszego wojska. Panowie, marnujecie się.

BUBA
wtorek, 26 listopada 2019, 11:14

Potsolidarność postarała się by samoloty dla Polski budowali głównie Amerykanie.

Davien
środa, 27 listopada 2019, 14:21

BUBA, lepsi Amerykanie niz twoja Rosja wiec nie płącz:)

Cvb
czwartek, 21 listopada 2019, 14:09

Kukuruźnik uzbrojony w przymocowaną drutem pepeszę jako myśliwiec przewagi powietrznej też nie ma dzisiaj odpowiednika na świecie. No może poza Koreą Północną...

Anty cep
czwartek, 21 listopada 2019, 09:01

Na forum sami piloci wysokich lotów z kraju który hulajnogi własnej konstrukcji nie potrafi sklecić.

Texas
czwartek, 21 listopada 2019, 12:19

Bingo

Autor
czwartek, 21 listopada 2019, 08:48

Nie wierzę żeby samolot był bardziej manewrowy od rakiety przeciwlotniczej.Moim zdaniem ta koncepcja wynika z opóżnienia technologicznego.Dorabia się więc koncepcję do możliwości a raczej ich braku.

Jacek placek
czwartek, 21 listopada 2019, 08:32

Jak pamiętam to Rosyjska koncepcja prowadzenia wojny polega na przewadze liczebnej zarówno w uzbrojeniu jak i w ludziach.a nie koniecznie w lepszym sprzęcie

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 16:45

Generalnie to twierdzenie nie jest aktualne, ponieważ Rosja na dzień dzisiejszy nie jest w stanie wystawić realnie tak ogromnej armii jak kiedyś. Dlatego (i nie tylko dlatego) Rosjanie wypracowują obecnie bardzo nowoczesną koncepcję prowadzenia wojny i działań bojowych dostosowaną do możliwych teatrów działań oraz na akcencie na tym, w czym czują się silni przy równoczesnym, możliwie szczelnym zabezpieczeniu od strony, w której są słabsi. Zauważ, jaką uwagę przywiązują do rozwoju artylerii, w tym dalekiego zasięgu, pocisków rakietowych i obronie przeciwlotniczej. Oni tak naprawdę zdają sobie sprawę, że na obecną chwilę technologicznie odstają w sferze sił czysto powietrznych i szybko tego nie są w stanie nadrobić, co zresztą wynika z powyższego artykułu. Oczywiście tego nie przyznają otwarcie, ale po tym jak planują przyszłą wojnę to widać. Ze swej strony można im tylko pozazdrościć zdrowego spojrzenia i rozsądnego podejścia. Marzę o tym, by w podobny sposób, czyli naprawdę biorąc pod uwagę szeroko pojęte realia militarne (na przykład z kim i w jakim okresie czasu sądzimy, że przyjdzie nam się bić), techniczne, gospodarcze, finansowe, polityczne, zaczęli myśleć nasi decydenci. Bo u nas tego nie widać za bardzo póki co. Za to za bardzo mam skojarzenia z sytuacją, działaniami wojskowych i polityków Rzeczpospolitej sprzed II Wojny Światowej.

sobota, 23 listopada 2019, 08:00

Działania wojskowych i polityków Rzeczpospolitej sprzed II Wojny Światowej były właściwe. Nie dlatego przegraliśmy w 1939, że była niewłaściwa polityka. Skazani zostaliśmy na klęskę przez Stalina i Hitlera. Decyzja o wybuchu wojny zapadła na najwyższym szczeblu Komunistycznej Partii Zwiazku Radzieckiego. Hitler tylko się podporządkował, nie bardzo wiedział co robi...

Aecjusz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:30

Decyzje związane stricte z armią, zakupami i produkcją uzbrojenia podejmowane na jakiś czas przed II WS nacechowane były chaosem, brakiem spójnej myśli i zbytnim optymizmem. Dość powiedzieć, że środki, które były przeznaczone na zakup czołgów przeznaczono na budowę COP, który, choć w błyskawicznym tempie budowany, nie był w stanie dostarczyć na czas odpowiedniej ilości odpowiedniego uzbrojenia, a co dopiero mówić o czasie niezbędnym do wyszkolenia oddziałów. Tych czołgów (samolotów, dział) zabrakło bardzo we wrześniu. Jeśli chodzi o decyzje polityczne - to samo. Zapoznaj się, jakiego dryfu dokonała polska polityka zagraniczna w latach 1936-1939.

Sailor
czwartek, 21 listopada 2019, 08:08

Autorzy artykułów mogli by w końcu przestać nazywać z uporem maniaka wartym lepszej sprawy Su-57 samolotem 5 generacji, którym ewidentnie nie jest, a że Rosjanie go tak nazywają to cóż. Równie dobrze mogli by go nazwać myśliwcem kosmicznym o lepszych parametrach od X-win-ga niemającego analogów w całej galaktyce.

bender
piątek, 22 listopada 2019, 00:14

He, he, myśliwiec kosmiczny to Rosja też już zaczęła prezentować ;-)

hkjhioiuojhklj
czwartek, 21 listopada 2019, 09:11

Mysliwiec 5 generacji o odmiennej taktyce walki, niezła ściemka - to się nazywa Marketing.

R
czwartek, 21 listopada 2019, 12:04

A czym jest mysliwec 5 generacji?

czwartek, 21 listopada 2019, 20:09

Zaawansowanym technologicznie samolotem wielozadaniowym wykonanym w technologii stealth czyli w technologii której rosjanie do dziś nie opanowali.

Igi
piątek, 22 listopada 2019, 01:20

A kto powiedział że 5 generacja wogóle musi mieć stealth? Bo co Amerykanie tak powiedzieli?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 10:51

Ano musi jak potwierdza większość konstrukcji na swiecie i tylko Rosja niezdolna do czegos takiego płacze i twierdzi inaczej:)

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:28

Jedna generacja musi odróżniać się od drugie. Oprócz stealth, kolejna generacja powinna mieć też prędkość supercruise, a tej też Su-57 nie jest wstanie osiągnąć z obecnymi silnikami.

Lim-7 NG
czwartek, 21 listopada 2019, 07:56

Zabrakło mi jeszcze w tytule słów: "...szansą dla Polski"

Niuniu
czwartek, 21 listopada 2019, 02:54

A może chodziteż o to, że przemysł Rosyjski nie może sobie poradzić z masową produkcją samolotów? W końcu obecnie klepią 1 Su 57 rocznie. To co niby mają eksportować jak sami zamówili 78 tych samolotów. Linie produkcyjne które mają zajęli na wiele lat. A poza tym duża ilość takich samolotów nawet jeśli są znacznie gorsze niż amerykańskie to miejsce na eksport rakiet bomb itd. Sam zysk. Su57 to bardziej odpowiednik F22 a nie F35. Z tym ostatnim nie ma wiele wspólnego.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 10:50

Niuniu, Su-57 miał byc odpowiednikiem F-22 ale obecnie nawet EF-2000 czy F-15AE/X sa lepszymi maszynami od tego rosyjskiego"cuda".

hym108
środa, 20 listopada 2019, 23:41

Barak Obama powiedzial ze teraz Rosja jest juz tylko mocarswem reginalnym. I jako takie ma tez bron na poziemie mocarswa reginalnego (tak jak Indie, UK czy Francja) Usa lubia straszyc i pzresadzac z moziwosciami Rosji, chin Iran czy Koreii - by usparwidiwic swoje zbrojenia i dzialania. W rzeczwstosci glownym krajem agresywnym na swiecie nie jest ani Iran ani rosja czy chiny tylko Usa. Taka jest wlasciwa wizja. wizja w ktorej rosja ma najlepsze samolty i zagraza swiatu jest faszwa. jakies tam ma. ale nie najlsze. choc sobiscie uwazam ze f35 to jednak trszke pomylka. Jako samot drenujacy pienadze od sojusznikow ok. nasteny amerukanski samot bedzie juz jak nalezy.

Ni
czwartek, 21 listopada 2019, 20:50

USA nie musi usprawiedliwiać swoich zbrojeń kolego. Gdyby Amerykanie chcieli wojny, jakieś 15, 20 lat temu mieli Rosję, czy jeszcze ZSRR n widelcu. Nie bredź więc o agresji USA. To raczej Putin szuka wroga, żeby usprawiedliwić wydatki na które nie stać jego kraju, a sny o potędze wciąż go nie opuszczają.

Mix
piątek, 22 listopada 2019, 01:30

Nie ważne jak bardzo słabe było ZSRR czy Rosja. I tak jest za silne by USA mogło chociażby pomarzyć o tym by mieć Rosję ma widelcu. Atom atom i jeszcze raz atom panie kolegą. Nawet jeśli USA wygrało to było by jeszcze gorsze niż pyrrusowe zwycięstwo. A po takim zwycięstwie to Chiny, Iran a nawet Meksyk mógłby zrobić z USA wszystko to co tylko chciał. I USA doskonale sobie zdaję z tego sprawę i tylko dlatego nie rozpętali jeszcze III wojny światowej.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 11:39

Wojny atomowej nie będzie dopóki jedna ze stron nie będzie miała bardzo dużej (wręcz 100%) pewności zniszczenia całego potencjału nuklearnego (przede wszystkim środków przenoszenia, w drugiej kolejności głowic) przeciwnika w pierwszym uderzeniu. Czyli jedna strona musiałby praktycznie stanąć w rozwoju takich broni lub skierować przemysł na jakieś dziwne projekty marnując środki, a druga rozwijać się skuteczne. A jak dla mnie to trzeba rozwijać broń w kosmosie żeby osiągnąć zdecydowaną przewagę nad przeciwnikiem. W kosmosie - systemy wykrywania, niszczenia rakiet balistycznych i ich głowic, oraz własnie systemy rakietowe umieszczone w kosmosie, które bardzo szybko byłyby zdolne do ataku.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 10:53

MIX ty naprawdę wierzysz ze jak Rosja rozpeta wojne jadrowato cos z niej zostanie? Te Chiny o których tak piszesz same jeszcze pomoga pozbyc się Rosji i na pewno wbrew twoim bajkom ani Chiny ani Iran, czy Meksyk nie zaczna wojny z USA by nie podzielic losu Rosji.

Aecjusz
piątek, 22 listopada 2019, 15:15

Ale dzięki atomowi liczy się jakoś w rozgrywce. jakoś. Najbardziej prawdopodobnym użyciem broni jądrowej jest jej "użycie deeskalacyjne". Czyli - dostajemy bęcki - bum. Lub - wygląda na to, że dostaniemy bęcki, bo wkurzyliśmy zbyt dużo kolesi - bum. Brzmi jak brzmi, ale Rosja naprawdę wpisała coś takiego w doktrynę. I zadbała, by wszyscy o tym wiedzieli.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 17:52

LIczy się ale sami Rosjanie doskonale wiedza że zaczecie takiej wojenki oznacza praktycznie wymazanie Rosji z mapy. I doskonale sobie zdaja sprawę że doktryna NATO przewiduje odpowiedz jadrowa nawet na ich broń taktyczna. Wiec uzyliby jej zapewne dopiero jakby juz nie mieli nic do stracenia, wbrew politykom wojskowi doskonale wiedza że tak ulubiona przez niektórych deeskalacja zwyczajnie nie zadziała bo z szaleńcem sie nie dyskutuje.

Aecjusz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:38

Zgoda. I dlatego Rosjanie pierwej uderzają politycznie, propagandowo i gospodarczo w jedność sojuszu, by zmniejszyć ryzyko odpowiedzi. I im całkiem zgrabnie idzie. To atak, tylko pod przykrywką. Chcą wykorzystać niechęć zachodnich społeczeństw do ryzyka, aby poprzez system wyborów wywrzeć nacisk na politykach, by NATO rozmiękczyć. Podejrzewam również próby skorumpowania tych ostatnich wprost. Oni wojnę przygotowują wielopłaszczyznowo. takie działanie zresztą widać w przypadku Gruzji 2008 czy Ukrainy 2014-teraz. Niestety nie wolno ich lekceważyć, skubanych.

czwartek, 21 listopada 2019, 20:22

Zgadzam się

Arx
czwartek, 21 listopada 2019, 16:14

Bardzo dobrze powiedziane

Olender
środa, 20 listopada 2019, 23:18

Możecie mówić co chcecie ale trzeba im przyznać, że są po prostu piękne

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 10:51

A widziałeś jak mu się pięknie silnik palił na jakiś tam pokazach parę lat temu?

czwartek, 19 grudnia 2019, 02:58

A widziales F-35 z wytopionym plastikiem albo F-22 z odpadajacymi platami elementami poszycia? Widziales pewnie, bo pelno tych zdjec w internecie.

czwartek, 21 listopada 2019, 09:59

Rzecz gustu. Mi się wcale nie podobają. Uważam, że są paskudne.

obalaczbredni
środa, 20 listopada 2019, 23:18

Ile razy można to powtórzyć. Wojsko to nie gra komputerowa, tam nie ma walk jak w gierkach. Co do niewidzialności - to już tylko wasza mała grupka wierzy bezkrytycznie w niewiedzialność i łka bajki o tym że samolot wiekości F15 , który ma skrzydła tak jak F15, ma kadłub jak F15 ma 2 silniki jak F15, ma stateczniki poziome i pionowe - nagle ma echo radarowe wiekości ptaszka - bo tak napisał dziennikarz w gazetce popularno -naukowej przed 20 laty. I tak samo jest z F35. Nic się nie zmieniło od wieków - te samoloty i ich V generacja to tylko zabieg marketingowy - mają takie same silniki o takim samym działaniu jak generacja IV / nie są zmiennoprzepływe, detonacyjne ani nic rewolucyjnego/ tubrowentylatorwe silniki w których im większa temeperatura w komorze spalania tym wieksza sprawność - i to są prawa fizyki a nie magia. Do sterowania wykorzystują takie same ruchy lotek, siła aerodynamiczna generowana jest przez takie same skrzydła, tak naprawdę nie przedstawiają poza paroma gadżetami z dziedziny elektroniki nic przełomowego. W samolocie liczy się tak jak od zawsze prędkość, manewrowość, zdolność do przenoszenia dużej ilości broni i jak najdłuższa możliwość utrzymania się w powietrzu. Każda rakieta pow-pow musi być doprowadzona w pobliże celu do ok 10 km zanim jej własne systemy naprowadzania przejmą naprowadzanie na cel. W tym celu samolot nosiciel MUSI STALE podświetlać swoim radarem cel /nie przeszukiwać i skanować/ a podświetlać cel a tym samym przesyłać komendy do pocisku pow-pow. Im dalej się strzela tym ryzyko że się nie trafi rośnie. Nie ma czegoś takiego jak NEZ - to wartość teoretyczna. Każdą rakietę można wymanewrować jeżeli się ma odpowiednią ilość czasu, zapasu wysokości /energii/ czy środki zakłucania np łaczności samolot-pocisk. Każde oświetlenie celu i jego utrzymanie jest od razu widziane przez ten cel i nie da się tego zrobić inaczej. Podawane przez viki i źródła zasięgi rakiet pow-pow to zasięgi dla kursu spotkaniowego i optymalnych warunków - czyli samolot który strzela porusza się z największą możliwą predkością / tak aby dodać prędkość swoją do prędkości pocisku/ , samolot na kursie spotkaniowym porusza się także z największą prędkością - i wtedy prędkości się sumują, odpalenie następuję na największej wysokości / najmniejszy opór powietrza/ i cel nie manewruje. Takie warunki to warunki laboratoryjne a nie realne. Więc realnie walki przenoszą się na ok 30-50 km bo wtedy jest jakiekolwiek prawdopodobieństwo trafienia /szczególnie gdy ma się tylko 4 pociski/ . I wtedy manewrowość ma znaczenie , bo każdy radar ma określone pole obserwacji , a samolot który strzela zawsze jest w gorsze sytuacji bo musi reagować na to co robi samolot cel i starać się utrzymać go w celu i zawsze jest opóźniony. Do tego istona jest ilość paliwa , możliwy czas walki przy dużym spalaniu / użycie dopalaczy, manewry wysokoenergetyczne itp itd/. I dlatego F22 i F35 nie nadają się do walk z Su30 , czy Su35 o Su57 nie wspominając - F22 ma tak malo paliwa że wystarczy patrzeć gdzie kręcą się tankowce /opalane oparami benzyny/ i już wiadomo gdzie jest, i 4 pociski to w zasadzie wyklucza ten samolot z realne walki, a F35 z jego osiągami, mizerną ilością rakiet pow pow prędkością max nie nadaje się do realne walki trwającej więcej niż 10 min. A Rosjanie mogą wysłać proste MIG-21 w wersji bezzalgowej jako forpocztę. I co zrobi pilot F22 czy F35 - ma 4 rakiety, widzi parę samolotów i co robi? czeka czy jednak strzela bez identyfikacji wzrokowej? strzela - pozbwya się broni, czeka ryzykuje przegraną. A do tego każdy konflikt trwa i kosztuje - przy kosztach obsługi F35 i F22 żaden kraj tego nie wytrzyma finansowo. Duet Su35 + Su57 + ochotnik + info z radarów naziemnych - pozamiatane

Kamil
czwartek, 21 listopada 2019, 22:55

człowieku czy ty przeczytałeś co dokładnie tutaj napisałeś ? Jesteś tak bardzo zafascynowany rosyjskim sprzętem i jego możliwościami, że śmiem powiedzieć żeś Ruski, a twoja wiedza o tym o czym napisałeś to po prostu ZERO!

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 11:56

Jakoś antyczny F117 latał bezkarnie w środowisku aktywnej i gęstej obrony przeciwlotniczej, a jedyny znany przypadek zestrzelenia nad Serbią (albo Czarnogórą - nie pamiętam) związany był z wizualnym wykryciem i naprowadzaniem - samolot leciał w dzień po raz któryś z rzędu tą samą trasą. Więc coś z tej trudnowykrywalności jednak nie jest tylko mitem. Druga sprawa - półaktywne naprowadzanie pocisków powietrze-powietrze już jest przestarzałe. F22 i F35 to części bardziej skomplikowanego, sieciocentrycznego i rozproszonego systemu, w którym pełnią rolę cichych elementów uderzeniowych, zabójców. Wykrywaniem i przekazywaniem współrzędnych zajmują się inne elementy tego systemu, choć z tego co wiem i efy mogą się swoją wiedzą dzielić i udostępniać koordynaty celów tej części, która pracuje w trybie cichym. To zupełnie nowe podejście do kwestii wojny powietrznej. Koncepcja Rosjan to prowadzenie wojny na etapie walk nad doliną Bekaa czy nad Wietnamem. Fakt, do takiej wojny F35 czy F22 wyjęte z kontekstu systemu mogą nadawać się słabiej. Czy gdybyś zabrał karabin maszynowy Goriunowa i próbował z nim szarżować na Krzyżaków pod Grunwaldem, dostał w trakcie toporem po głowie stwierdziłbyś nagle, że taki karabin jest nic nie warty i należy zrezygnować z jego stosowania, bo trudno nim operować siedząc na bojowym wierzchowcu, a i od ciosu nie da się nim zasłonić?

Szujcea
czwartek, 21 listopada 2019, 16:14

Gęstej nie było, za to była stara z lat 60-tych i latać przestał, dziś jego szczątki są w muzeum.

janusz z passeratu
czwartek, 21 listopada 2019, 22:58

A pozostałe latały dalej....

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 17:17

Akurat Irak 1 991 i 2003 miał całkiem nasyconą sieć wyposażoną w nowocześniejszy sprzęt niż lata 60-te. Serbia zapewne rzeczywiście starszą. F-117 został wykryty wizualnie, a z tego co czytałem naprowadzanie pocisku, który go zestrzelił też odbywało się kanałem wizyjnym zmodernizowanego przez Serbów pocisku S-125. Choć relacji jest wiele i potrafią się od siebie bardzo różnić, bo gdzie indziej znów czytam, że radary miały obniżoną częstotliwość przez co łatwiej wykrywały F-117, a i tak został namierzony w momencie otwarcia luku bombowego w bliskiej odległości od wyrzutni. Niemniej we wszystkich relacjach powtarza się jednak fakt, że Amerykanie, zapewne zbyt dufni, latali ciągle tymi samymi trasami i Serbowie całkiem dobrze je poznali.

Smok
piątek, 22 listopada 2019, 01:49

Akurat Irak posiadał jeszcze grosze OPL niż Serbia. W prawdzie oba państwa posiadały te same systemy z tą jedną różnicą że Serbowie w przeciwoemstwi do Irakijczyków o swoej dbali i modernizowali. Tagrze F-117 niczego nadzwyczajnego nie dokonał.

GB
wtorek, 26 listopada 2019, 23:55

Jasne. OPL iracką wzmacnialy samoloty AWACS i miała myśliwce MiG-25. Serbia mogła o tym pomarzyć.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 00:26

Generalnie to wg wspomnien płk Zoltana Dani mieli wiedze o stale latajacym jedna trasą i o tej samej porze F-117 i zastawili zasadzkę. Radar na fale długie wykrył F-117 jak był 28km od wyrzutni( zwykły mysliwiec wykrywa na 150km) , nastepnie radar naprowadzania S-125 wykrył F-117 jak ten był 13km od wyrzutni a namierzył z 8-miu km. Odpalon trzy pociski które detonowano ręcznie bo zapalni radiowy Newy nie widział celu. jeden wybuchł na tyle blisko by uszkodzić F-117 którego pilot sie katapultował Ot i cała tajemnica tego zestzrelenia. Nigdy żaden inny F-117 nie został nawet zaatakowany mimo kilkunastu tysięcy lotów bojowych nad Bagdadem i Serbią w strefach silnego OPL.

obalaczbredni
piątek, 22 listopada 2019, 11:51

Davien ponowię pytanie - jak ręcznie detonuje się rakietę ziemia - powietrze. Tak konkretnie - co ma przycisk i na "oko" detonuję czy jak - ponawiam pytanie bo odpowiedzi nie otrzymałem.

niedziela, 24 listopada 2019, 20:58

coś jak ręczny samolikwidator.

GB
sobota, 23 listopada 2019, 22:03

No ręcznie.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 17:53

Zwyczajnie , wysyła sie z ziemi sygnał detonacji do głowicy, czyzbys nie wiedział nawet o tak prostej sprawie:))

Ja
czwartek, 21 listopada 2019, 11:00

Masz rację tak właśnie jest

olo
czwartek, 21 listopada 2019, 10:24

No...nie wiem. Nie znam się. Ale wydaje mi się , że opisujesz działania lotnictwa podczas konfliktu totalnego. W takiej sytuacji...F35 i F22 nie będą latać same. To nie są są samoloty do walk między myśliwcami jak podczas II WŚ. To samoloty przewagi powietrznej. nie taka ich rola i zadania. Lecą pierwsze, namierzają wyrzutnie PLOT, punkty dowodzenia, stacje radarowe, samoloty przeciwnika. Może i mają po kilka rakiet, ale niszczą to co w danym momencie jest najpilniejsze. Bo za nimi...lecą F18, F15, Typhoony, Grippeny...które maja już po kilkanaście rakiet. I niszczą wcześniej namierzone cele w tym i te SU35, Su57, Ochotnika itd. I...pozamiatane.

Igi
piątek, 22 listopada 2019, 01:53

Zbyt cukierkową wizję masz. Tak jak by Rosja nie miała radarów a F-35 był w 100% niewykrywalny. Tak nie jest i nie bez powodu większość testów jest ustawiana pod F-35.

GB
wtorek, 26 listopada 2019, 23:58

Nie chodzi o to że jest w 100% niewidzialny, tylko o to że jego niewidzialność i systemy radarowe, awionika, łączność itd. dają mu przewagę polegająca że pierwszy wykrywa i strzela niż sam zostanie wykryty i ostrzegamy.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 10:56

No popatrz, powiedz to załodze sypernowoczesnego radaru antystealth która nawet nie wiedziała że atakuje ja F-35I i to bombami dopóki nie zostali zniszczeni a F-35 sobie odleciał. Aha i nikt testów F-35 nie ustawia, to nie Rosja:)

ale czad
środa, 20 listopada 2019, 22:50

Jeszcze nikomu nie sprzedali a etatowe i nieetatowe fanbojki lamentują i fantazjują jakby tych Su-57E było z 300 sztuk.

dd
środa, 20 listopada 2019, 22:49

Czyli już oficjalnie wiadomo że Su-57 stealth nie ma (bo RCS rzędu 0.5 m2 trudno uznać za stealth, to poziom "niewidzialności" Superhorneta). Inaczej mówiąc Su-57 to latający cel, łatwy do zestrzelenia przez F-22, Rafale czy Eurofightera (bo elektronikę i uzbrojenie też ma gorszą niż zachodnie myśliwce).

Mark
piątek, 22 listopada 2019, 01:54

Tak z czystej ciekawości. Skąd ty to wiesz?

Gracz
piątek, 22 listopada 2019, 00:13

Stare dane. Nie wiadomo jakie rcs będzie mieć finalnie, już na prototypie t 50 509 widać znaczną poprawę względem pierwszego prototypu.

MARS
środa, 20 listopada 2019, 22:09

SU-57 (czyli rozdeptany SU-27) jest gorszy niż stary SU-47; teraz tylko czekać co wymodzą w MiG-41

Roshedo
środa, 20 listopada 2019, 21:54

Moze Polska by kupiła z offsetem i składaniem u nas? Lepiej zawczasu się pogodzić z Ruskimi niż robić u siebie drugą Ukrainę... Nire lubię Rosjan ale realpolitik trzeba stosować (patrz: Turcja))..

Aecjusz
piątek, 22 listopada 2019, 14:58

Właśnie ze względu na realpolitik taki ruch byłby po prostu głupi w obecnej sytuacji. A nie zmieni się ona prędko. I nie zmieni bez trzasku...

Uhmm
piątek, 22 listopada 2019, 00:22

No Turcja.Patrze i Boże uchowaj drugą Turcję u nas,bredzisz z godzeniem się z Rosjanami .Ukraina była pogodzona jak trzeba ,nawet broń jądrową oddali a ruscy jak to ruscy ,nie ma bomby atomowej to napadli .

zyg
środa, 20 listopada 2019, 21:41

Rosjanie wynalezli i pierwsi zastosowali latem 1914r niezawodny i bardzo skuteczny oraz najważniejsze NIE MAJĄCY ANALOGÓW "taran", i dlatego przywiązują tak wielkie znaczenie do walki w BARDZO bliskiej odległości :)))

Roman
środa, 20 listopada 2019, 22:56

tym który tego dokonał i sam przy tym zginął był sztabskapitan Piotr Niestierow z carskiego lotnictwa w walce powietrznej z samolotem austriackim w rejonie miasteczka Żółkiew w ówczesnej Galicji. W czasach Związku Sowieckiego nazwę tego miasteczka zmieniono na Niestierow, a po rozpadzie ZSRR "samostijna Ukraina" przywróciła ukraińską nazwę Zoukva (tak jest pisana w transkrypcji w alfabecie łacińskim)

Nestor
środa, 20 listopada 2019, 21:08

A co z silniekiem? Ciagle ze starym?

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:03

Więcej czytaj mniej pisz...

Po co kłamac
czwartek, 21 listopada 2019, 10:29

Czytamy i doskonale wiemy ze w SU-57 nic nie działa a samolot nie jest gotowy do lotów

Davien
środa, 20 listopada 2019, 22:32

A jakim cudem miałby miec AL-41FU jak nie zakończyli nawet testów podstawowych a próby zaczynaja za rok:)

Palmel
czwartek, 21 listopada 2019, 10:00

znowu się mylisz i jesteś niedoinformowany bo Putin nie dzwonił do ciebie i nie poinformował że mają już silniki 2 stopnia a osiągi 385 m/s

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 10:54

A w jakim alternatywnym swiecie?? Bo w naszym ciagle poza AL-41F1 wyjść biedacy nie mogą a te 385m/s to jakos dziwnie że Rosjanie nie przedstawili nawet cienia dowoedu poza swoimi zmysleniami:)

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:05

Tak samo jak nikt nie przedstawil dowodow na twoje supercruse ( osiagane tylko przez 8 sekund) w F-35.

BieS
środa, 20 listopada 2019, 21:00

To jakieś żarty? Zaproszenie rakiet dalekiego zasięgu na tyle blisko, by je wymanewrować? W takim przypadku lepiej odpalić antyrakietę. Nawet jeśli wymanewruje jedną rakietę, to zrobi w przypadku trzech lub systemu ziemia-powietrze? Podziwiam takiego pilota, bo o eskadrze takich śmiałków to Rosja może sobie pomarzyć - chyba, że utworzy eskadrę "boskiego wiatru". Kwestia podstawowa: dlaczego uważają go za “5" generację, gdy jego silniki z podrasowanego Su-27 świecą na radarze jak pochodnie? Jak do tej pory jest to nadal tylko prototyp, który nie doczekał się nowych technologii w wielu dziedzinach lotnictwa.

czwartek, 21 listopada 2019, 09:07

Silniki świecą na radarze? A to dopiero ciekawe.

JSM
czwartek, 21 listopada 2019, 09:00

Od kiedy silniki świecą na radarach? :-)

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 11:46

Czoła turbin silników odrzutowych całkiem fajnie odbijają promieniowanie elektromagnetyczne radarów, więc w pewnym sensie "świecą", choć nie dosłownie.

Autor
czwartek, 21 listopada 2019, 23:01

jesteś pewien, że turbin a nie sprężarek?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 10:57

Dokładnie to wentylatora turbiny. Sprezarka i turbina niskiego cisnienia sa za nim na wspólnym wale.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:07

Wez ty sie w koncu doucz, jakie jest zadanie sprezarki / wentylatora a jakie turbiny.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 12:30

I dlatego F-22 i F-35 ma schowane silniki. Su-57 zaś NIE.

R
czwartek, 21 listopada 2019, 12:59

Ta F-35 ma tak samo "schowany" silnik jak Su-57.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 14:59

Jak nie odrózniasz silnika od wentylatora turbiny to jaki sens ma ta dyskusja?:)

obalaczbredni
piątek, 22 listopada 2019, 11:59

A co to wentylator chłodzi turbinę czy jak? Polecam wycieczkę na pierwsze lepsze lotnisko i obejrzenie pierwszego lepszego samolotu pasażerskiego - to co widzisz DUŻE w silniku to łopatki wentylatora - czyli coś co nie jest poddawane działaniu wysokiej temperatury - a tego czego nie widzisz i jest w środku schowane to są łopatki turbiny i te w zależności czy są przed czy za komorą spalania poddawane są różnym obciążeniom temperaturowym. Wiec nie wiem kto tutaj czego nie odróżnia. I jak widzisz w samolotach pasażerskich wentyaltory są DUZE i dlatego mogą generować więcej dodatkowego ciągu /poza samym silnikiem odrzutowym/ który jest schowany za wentylatorem. W samolotach wojskowych wentylatory z uwagi na ograniczenia wielkości generują niewielki ciąg /bo po prostu mają małe łopatki/. O silnikach odrzutowych pojęcia nie masz jak i o pozostałych rzeczach. Całkiem inne wymagania materiałowe ma łopatka wentylatora w samolocie pasażerskim - z uwagi na jej wielkość i siły działające na jej powierzchnię - /im ramię siły dłuższe tym większa siła na końcu ramienia / a inne w samolocie wojskowym / inna temperatura, inna długość itp./ i tak można w kółko

Aecjusz
piątek, 22 listopada 2019, 15:05

Jak zwykle wątek jest ściągany w dygresje. Teraz będziecie się sprzeczali o wentylator czy turbinę, Święta Wielkanocne czy Bożego Narodzenia. A mi chodziło o to, że klasyczne silniki odrzutowe mają od strony wlotu powietrza element, który dobrze odbija promieniowanie elektromagnetyczne, co w sposób oczywisty zwiększa prawdopodobieństwo wykrycia, jeżeli wlot (a może sam silnik) nie jest odpowiednio zbudowany. Bo ktoś się zdziwił, że ktoś inny użył wyrażenia "świecenia" silników na radarach.

obalaczbredni
sobota, 23 listopada 2019, 10:17

No właśnie - a skąd wiesz że odbija a nie rozprasza i skoro wlot silnika jest pod płatowcem to jak samolot lecący wyżej zobaczy ten silnik na radarze? co przeniknie przez płatoweiec ?

Aecjusz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:44

Z każdego kąta samolot daje trochę (a często bardzo) różny sygnał. Inaczej - cel odbija inaczej w zależności od kąta padania fali elektromagnetycznej. To w sumie proste. Najistotniejszą sferą, w której optymalizuje się pod kątem jak najmniejszego przekroju czynnego jest przednia półsfera samolotu, bo to przodem ustawia się samolot w ataku. I to z tej półsfery owe łopatki mogą podnieść widoczność dla radarów, jeżeli nie będą odpowiednio ukryte.

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 00:36

Lecac wyzej obala ma na widoku dwa nieosłonięte silniki AL-41F dajace jeszzce mocniejsze odbicie:)

czwartek, 21 listopada 2019, 23:02

WENTYLATORA CZEGO???

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 13:39

Nie. Spójrz od przodu i sobie porównaj. Poza tym Su-57 ma dwa silniki...

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:05

Świecą tak samo jak amerykańskie...

gugluk
czwartek, 21 listopada 2019, 08:55

Nieprawda. SU 57 jest bardzo widoczny na radarze a F35 z uzbrojeniem we wnętrzu samolotu jest właściwie niewidoczny.

obalaczbredni
piątek, 22 listopada 2019, 12:00

A skąd to wiesz - jesteś pilotem F35, operatorem radaru czy jak - czy wiesz to z gierek i "prasy"

GB
piątek, 22 listopada 2019, 15:30

Bo to widać po konstrukcji samolotu. Ile razy tłumaczyć?

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:11

Ale o konstrukcji samolotow to ty pojecia nie masz.

Asd
czwartek, 21 listopada 2019, 07:25

Silniki nie świecą na radarze. Miałeś zapewne na myśli obraz w podczerwieni.

Gustlik
środa, 20 listopada 2019, 22:57

"silniki ... świecą na radarze"???? Bez żartów :-)

bc
środa, 20 listopada 2019, 22:42

Rosja to stan umysłu a ich technika SU27Block57 co niema analogów manewruje z przeciążeniami 30g+ łamiąc prawa fizyki i wydolność układu krążenia pilotów.

Gościu
czwartek, 21 listopada 2019, 10:09

Od dawna wiadomo że pod wpływem alkoholu prawa fizyki można naginać

Davien
środa, 20 listopada 2019, 22:33

Bies, najzabawniejsze jest to że nowoczesnych rakiet zachodnich manewrem sie nie uniknie.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:12

Tia, co dobitnie udowodnily SU-30 nad kaszmirem.

BieS
czwartek, 21 listopada 2019, 19:51

Ba, nawet rosyjskich się nie uniknie.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 00:29

BieS najpierw musieliby miec takie rakiety bo na razie ich pociski to tak poziom AIM-120A/B z zasięgiem z wersji C-5 i(R-77/77-1) i AIM-9L/M( R-73/74)

czwartek, 21 listopada 2019, 23:03

o nowoczesnych mowa, nie o rosyjskich

Palmel
czwartek, 21 listopada 2019, 10:01

tak jak mig 25 podczas wojny w Iraku

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 10:55

Mówisz o tym co nie dał rady uciec samotnemu AIM-120A czy o tym co uciekając przed starymi AIM-7 spalił silniki? Bo w Iraki MiG-25 spadały dość często:)

R
czwartek, 21 listopada 2019, 12:15

Na przyklad te Migi-25 ostrzelane 6 rakietami z z F-15 i F-14, albo F-15 z eskorty strzelajace 10 rakiet, bez rezultatu. Poki co to USAF ma na koncie trzy zestrzelone irackie Mig-25 vs jeden F-18 trafiony antycznym R-40 i jeden Predator, calkiem niezly wynik jak na samolot z lat 60. To tyle sciemniaczu.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 15:37

W tych przypadkach podstawową bronią amerykańskich samolotów były półaktywne AIM-7, a nie nowoczesne AIM-120. Nowoczesny AIM-120 wystrzelony z F-16 zestrzelił bez problemu MiGa-25. Natomiast co do F-14 to w czasie wojny irańsko-irackiej szacuje się, że F-14 mogły zestrzelić do 10 MiG-25, no ale F-14 miały AIM-54. Zaś wstawianie MQ-1 Predator do zwycięstw MiG-25 to akt rozpaczy...

R
czwartek, 21 listopada 2019, 16:04

Szacowac to mozesz sobie swoje miesieczne wydatki, fakty kolego sa takie jakie sa, F-14, F-15 i F-16 potrzebowaly 20 rakiet do zestrzelenia 3 antykow.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 17:23

Ale za to F-16 jednej.

R
piątek, 22 listopada 2019, 09:08

Jedna R-40 jeden F-18.

Aecjusz
piątek, 22 listopada 2019, 15:19

No właśnie - jeden zestrzelony F-18 do ilu straconych? GB zresztą napisał adekwatny komentarz.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:35

I co więcej? Bo Irak przegrał tą wojnę, przede wszystkim w powietrzu. Wojska lądowe koalicji po bombardowaniach lotniczych potrzebowały 3 dni żeby rozbić irackie wojska lądowe, wejść w przestrzeń operacyjną i doprowadzić do kapitulacji Irak.

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 16:49

Tylko GB napisał, że te rakiety to AIM-7 - w sumie też antyki o konstrukcji sprzed wojny wietnamskiej (ok, unowocześnione). Aleś uparty.

R
piątek, 22 listopada 2019, 09:08

W zasadzie mozna powiedziec, ze wszystkie efy to tez antyki, tu nie chodzi o to czy uparty czy nie. Davien i GB po prostu nie mowia calej prawdy, znaczy klamia jak leci.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:33

Ależ mówimy, to że nie przyjmujesz tej prawdy do wiadomości to przecież nie moja wina. Zostały przeprowadzone badania przez Toma Coopera i on oszacował że w wojnie iracko-irańskiej zostało zestrzelonych do 10 MiG-25 przez F-14, ale nie przyjmujesz tego do wiadomości. I tak ze wszystkim. OPL produkcji rosyjskiej/sowieckiej jest rozbijana lub nieskuteczna na każdej wojnie, ale wedle Rosjan jest ona najlepsza na świecie...

ale czad
sobota, 23 listopada 2019, 19:33

Ale badania Christiana Andersena nie potwierdzają twoich rewelacji. Ten twierdzi, że irańskie F-14 zestrzeliły 123 MiG-i 25 oraz zatopiły Irakowi dwa pancerniki.

GB
środa, 27 listopada 2019, 00:06

Cóż monografie MiG-25 zamieszczone w runecie potwierdzają te zestrzelenie MiG-25 przez F-14 ( co więcej także MiG-25 miały paść ofiarą F-5)... Musisz więcej czytać monografii, a mniej bajek.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 15:02

Taak, był jeden przypadek ze MiG-25 uciekł 6-ciu AIM-7 palac sobie przy okazji silniki, przed AIM-120 juz nie zdarzył:) MiG-25PD to maszyna z 1978r kłąmczuszku a co do zestzreleń to jedno przypadkowe zestrzelenie F/A-18A...

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:16

Nie F-18A tylko C klamco.

R
czwartek, 21 listopada 2019, 16:02

OJ Davien, przypadkowe zestrzelenie, spadlem z krzesla.

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 17:19

Zestrzelenie zapewne nie przypadkowe, tylko będące wynikiem świadomej akcji irackiego pilota, ale co to zmienia?

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 10:52

Właśnie, ten którego F-16 zestrzelił.

BUBA
środa, 20 listopada 2019, 20:45

Uważam że Su-57 otrzyma prędzej czy później odmianę R-37M...

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 09:08

A ktoś widział nawet podstawową wersję R-37 na MiG-3BM? W jednostkach są w użyciu stare R-33.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 00:31

Były, testowali je i sa juz podobno na wyposazeniu MiG-31BM ale to ze lataja ze starymi R-33 pokazuje jedynie ze maja ich mało i do cwiczeń zużywaja stare pociski

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:40

A to że je testowali to ja wiem. Nie widziałem zdjęć z jednostek operacyjnych. Tylko zauważ że takie R-77 też mieli niby w służbie już w latach 90, ale faktycznie to pojawiły się wraz z Su-35, choć hinduskie Su-30MKI miały je dostać o wiele wcześniej niż rosyjskie lotnictwo. Odnośnie jeszcze rodziny R-33 to także bardzo rzadkie są zdjęcia z jednostek operacyjnych latających na MiG-31 z rakietami R-33S, a te niby były w służbie jeszcze w czasach ZSRR.

Fanklub Daviena
sobota, 23 listopada 2019, 22:18

Na Su-35 są R-77-1 bajarzu. Ale R-27 też są, choćby używali tego w Syrii, bo naprowadzanie ARH jak w R-77 czy AIM-120 jest wg Rosjan zbyt łatwe do zakłócania.

GB
wtorek, 26 listopada 2019, 11:26

Umiesz czytać ze zrozumieniem??? Napisałem że na Su-35 są. R-77 są łatwe do zakłócenia. Natomiast AIM-120 trudno zakłócić, o czym przekonywują się piloci latający na rosyjskich złomach.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:20

Tia, co potwierdzila zerowa skutecznosc AIM-120 nad Kaszmirem, kiedy strzelano do SU-30MKI. ZEROWA SKUTECZNOSC AIM-120.

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 00:38

Taak i kiedy jedyny raz uzyli R-27 to okazało sie ze pociski maja zerowa skuteczność: 24 odpalenia i zero zestzreleń :) Aha R-77-1 to taki AIM-120A z wydłuzonym zasiegiem balistycznym:)

Aecjusz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 12:26

To ciekawe, dasz radę coś więcej napisać o tym przypadku?

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:39

W Wojnie Etiopsko-Erytrejskiej obie strony uzywały maszyn rosyjskiej produkcji mig-29 i Su-27 pilotowanych przez rosyjskich i ukraińskich najemników. Wystzrelono w sumie 24 pociski R-27 z czego zaledwie jeden uzyskał uszkodzenie celu, pozostałe całkowicie chybiły. Co nie jest raczej niczym dziwnym bo GSN w R-27 jest przestarzała, np w R-27T/ET pocisk ciagle naprowadza sie na Słońce. Do tej pory R-27 ma zerowe konto zestzreleń.

Aecjusz
wtorek, 26 listopada 2019, 12:52

Ciekawe, choć po Twojej wiadomości w internecie znalazłem informacje o (o ile się nie mylę) 4 Migach-29 zestrzelonych za pomocą dużej ilości R-27. Nie weryfikowałem jednak źródeł co do rzetelności.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 20:47

"There were possibly as many as 24 R-27s fired by both sides. Only one R-27 fired by an Ethiopian Su-27 at an Eritrean MiG-29 proximity-fuzed near enough the MiG that the damaged aircraft eventually crashed on landing." Taki mały cytacik o "skutecznosci R-27. Nawet jak te MiG-i rzeczywiscie zestzrelono to nie zgadza sie zwyczajnie liczba; Erytrea miała ich 8 obecnie ma 6 a zadne nie zostały dokupione.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 17:59

Akurat co do R-77 to sprawa jest prosta: pocisk został przyjety na uzbrojenie ale nie podjeto jego produkcji dla sił zbrojnych FR a jedynie na eksport . Dopiero wersja ulepszona R-77-1 czyli R-77 z zasięgiem balistycznym do 110km a nie jak poprzednie do 70-ciu została wyprodukowana w nieduzej ilosci dla WKS. Co zabawniejsze obecnie Rosjanie reanimują stara R-27AE mimo że teoretycznie maja opracowane znacznie lepsze wersje rozwojowe dla R-77.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 22:34

BUBA juz z Su-35 sie integracja nie udała a to praktycznie ta sama awionika i radar. Aha R-37M nie nadaje się do zwalczania mysliwców.

Palmel
czwartek, 21 listopada 2019, 10:02

znowu Putin dzwonił do ciebie z tą informacją

michalspajder
środa, 20 listopada 2019, 20:31

Okaze sie,ktora koncepcja jest skuteczniejsza,gdy obie maszyny spotkaja sie w boju,miejmy nadzieje,ze pilotowane przez rownorzednie wyszkolonych pilotow. Do tego jednak tak szybko nie dojdzie bo Su57 jeszcze predko nie znajdzie sie w wiekszych ilosciach nawet w sluzbie WWS.

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 20:21

I dlaczego my nie wchodzimy w to? Koniecznie musimy kupować nieloty F35?

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 16:51

Ty tak serio sugerujesz zakup SU-57 przez Polskę? Czy może to taka zaawansowana forma sarkazmu?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 00:31

On niestety tak na serio.

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:06

My niczego nie kupujemy tylko płacimy haracz..

czwartek, 21 listopada 2019, 23:05

a mówił Putin, że kupujecie 78 sztuk....

Sailor
czwartek, 21 listopada 2019, 08:02

Ciekawe od kiedy to Rosja kupuje F-35? Raz, że was nie stać, a dwa USA by wam nie sprzedały, a dlaczego nie kupujecie Su-57? Pewnie dlatego, że to szmelc i to drogi szmelc.

rED
czwartek, 21 listopada 2019, 07:53

A SU-57 gdzieś lata?

Podbipięta
czwartek, 21 listopada 2019, 06:23

Tak musimy by zrobić na złość Moskalom,Panie Marku.

Rex
czwartek, 21 listopada 2019, 05:44

F35 wyprodukowano już setki i sporo jest już w pełni operacyjnych. SU-57 istnieje jedynie w formie demonstratora technologii nie na nawet ani 1 szt. seryjnej. Tak więc porównywanie tych samolotów jest śmieszne.

TR3B
czwartek, 21 listopada 2019, 04:56

Nagroda Darwina 2019, hmm przyznana.

Do kr uf
czwartek, 21 listopada 2019, 01:06

Żal komentować.

RobertS
czwartek, 21 listopada 2019, 00:22

Przecztytaj komentarze. Np Starego Grzyba, nic dodać nie trzeba

fan miszy
środa, 20 listopada 2019, 23:20

Panie Marek (czy tam Misza) bo jeszcze nam nie wycięto mózgów.

Wania
środa, 20 listopada 2019, 22:32

Tak. Podobnie jak kilkanaście państw. Produkcja już jest zamówiona na 4000 sztuk. A ile tego rosyjskiego cuda mają wyprodukować? Do niedawna mówiło się, że do 2020 powstaną dwa. Nie powstał żaden. Bo nie ma nic docelowego. To taki typowo rosyjski wynalazek. Niby świetny, niby najlepszy na świecie tylko nie działa.

Tomasz33
środa, 20 listopada 2019, 22:25

Bo Rosja to nasz potencjalny przeciwnik i nie kupuje się broni u takowego. I jeszcze go nie ma, a w tej kwestii ma lepsze właściwości stealth niż F-35:). A silniki Su-57 zostawiają taki ślad cieplny że lepiej nie mówić.

Robert Ex.
środa, 20 listopada 2019, 20:17

Własności manewrowe ? Do walki z użyciem działka? Czy rakiet NIEkierowanych ? Dla mnie to wspaniały cel w podczerwieni widoczny z daleka dzięki podgrzewanym silnikom a dokładnie jego rynnom kominowym . Zrobili coś co jest do zestrzelenia z wiekszej odległości niż zasięg ich rakiet jakie już dłuższe się nie zmieszczą w kadłubie . A ile to chla paliwa ? A jaki ma zasięg bez zewnętrznych zbiorników ? Dla mnie to porażka. Poprawcie mnie jak się gdzieś mylę. B.lubię czytać komentarze i lubię Daviena komenty .

ech...
czwartek, 21 listopada 2019, 07:24

Tyle że Davien już dawno został zidentyfikowany z imienia i nazwiska oraz kto jest pracodawcą i pomysłodawcą jego komentarzy. W sieci Internet nic nie jest anonimowe i jak potrafisz pociągnąć sznurek to się biurka w jakimiś miejscu przewrócą. Czasem nawet administracja przepuściła rzetelne kontry uwidaczniające jakie bzdury ten pan "wypisuje".

Kuba
piątek, 22 listopada 2019, 02:23

Możesz napisać coś więcej o nim, byłbym wdzięczny.

Ehe
czwartek, 21 listopada 2019, 10:02

To obalaj te brednie z chęcią poczytamy. Dyskusja merytoryczna na argumentu jak zawsze na propsie, a takie brednie jak twoje nie.

1
czwartek, 21 listopada 2019, 01:07

Nie mylisz się.

Mix
czwartek, 21 listopada 2019, 00:31

Spokojnie ma pewno nie pali więcej niż F-35 czy też F-22 a o szczegółowe dane zgłoś się do producenta. No chyba że Davien ci coś powie bo on wie wszystko. A że jego brednie dziecko jest w stanie obalić to inny sprawa.

Fanklub Daviena
środa, 20 listopada 2019, 22:24

Kolejny "znafca" się znalazł: F-22 nie ma IRST więc choćby Su-57 świecił jak kometa (a nie świeci) to nie ma go czym zobaczyć w podczerwieni a krowiasta "ciężarówka do przewozu bomb" F-35 wg symulacji RAND nie daje rady nawet zwykłym Flankerom i też ma od nich gorsze IR, bo EOTS jest na bliski zakres podczerwieni i ma sensory o małej aperturze, a Flankery (i Su-57) mają multispektralne OLS (o zakresie krótkiej, średniej IR oraz zakresu optycznego) z sensorami o dużej aperturze, więc różnica jest taka jakbyś szukał celu obiektywem szerokokątnym (F-35) i teleobiektywem (Flankery) a Su-57 ma lub wkrótce będzie miał OLS dodatkowo na zakres długofalowy IR. Piloci F-35 skarżą się, że częściej widzą cel własnymi oczami niż przez EOTS, natomiast Brytyjczycy stwierdzili po manewrach z Hindusami, że OLS jest bardzo dobry. :)

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:03

A ten znowu:)) F-22 ma IRST o kilka klas lepsze od prymitywnych OLS w Rosji ale ci tego z litości nie powiedzieli:) Podobnie F-35 nie ma najmniejszych problemów z maszynami znacznie lepszymi od rosyjskich Su-35S a EOTS/DAS panie funklub berz problemu widzi twojego Su-57 z ponad 100km podczas gdy wasz OLS nie widzi F-35 z 30:) Brytyjczycy wysmiali "rewelacje" Hindusów ale jak widać....

R
czwartek, 21 listopada 2019, 12:19

Hmm a od kiedy F-22 na IRST i gdzie go ma?

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 15:05

Od kiedy LM zmodernizował system MLD do pełnego sferycznego IRST:) jesteś panie R zdecydowanie nie na czasie:)

Darek
środa, 20 listopada 2019, 19:35

No to juz wiadomo o co chodzi z Su 57. Nie sa w stanie poradzic sobie z technologia stealth a samolot to ulepszona wersja Su 35. Mysleli ze jak skopiuja ksztalt z F 22 to wszystko im sprawe zalatwi. Ala jak zawsze wyszlo jak wyszlo. Postawili na manewrowosc bo na nic innego nie mogli postawic. Natomiast co z zalogami samolotow? Tym sie nie przejmuja . U nich " lotcikow mnogo".

Fan Darka
czwartek, 21 listopada 2019, 09:06

Widać od razu że jesteś ekspertem. To wyjaśnij proszę, gdzie kształtem SU-57 jest podobny do F-22?

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:07

Boli Co?!

czwartek, 21 listopada 2019, 23:06

raczej śmieszy

Davien
środa, 20 listopada 2019, 19:08

Dobre: Su-57 miał byc odpowiedzia na F-22, teraz to juz odpowiedż na F-35, jeszcze z rok i będa go do F-16 porównywac:)

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:11

Żaden amerykański samolot nie jest w stanie dorównać EF co pokazały już nie raz a EF dostał lanie od su 30 więc po drodze jeszcze jest su 35 i dopiero su 57. Tak więc chłopcze jankesi mają co nadrabiać...

gugluk
czwartek, 21 listopada 2019, 09:00

Nieprawda EF to samolot przechwytujący nie nadaje się zbytnio do walki manewrowej. Bo i po co goli wszystkie Wasze samoloty z bezpiecznej odległości.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:30

Co za brednie. EF to bardzo manewrowa maszyna.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 08:48

Su-30 to nawet nie potrafiły pokonać pakistańskich F-16, tylko zmykały przed ich rakietami. A jak wiadomo pakistańskie F-16 to były w sumie już w nie najnowszej wersji. Tak więc... Co do EF to on nie ma najmniejszych szans w walce z F-22 i F-35 bo zostanie wykryty z takiej odległości że nawet nie zobaczy amerykańskich samolotów.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:31

ten znowu bredzi... Wszystkie szajsowne AIM-120C5 odpalone z F-16 zostaly wymanewrowane i zaklocone przez SU-30MKI.

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 14:04

Zobaczy je. Ponieważ w skrzydła wbudowaną ma (prawdopodobnie) antenę radaru na znacznie większą długość fali. Ale nie wyśle w ich kierunku pocisku, z daleka, gdyż nie będzie mógł swych celów zobaczyć pocisk. Chyba, że z jakiejś mieszanki kryteriów, pocisk specjalizowany, specjalnie zbudowany w tym celu. I tego się zapewne obawiają Amerykanie - dania możliwości eksperymentowania z kryteriami wykrywania. Czyli nawet byliby zakłopotani (jak sądzę), gdyby Tucja jednak nie wzięła rosyjskich S-400 i upierała się na F-35.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 15:06

Dim, antena na pasmo L na Su-57 robi za IFF to nie ejst radar na fale długie:) A nawet "przodujaca radziecka nauka" nie wymysliła jak uzyc IFF jako radaru:)

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 21:08

@Davien. Odpowiedź w wersji 2. To z pierwszego wykładu przedmiotu "Anteny i propagacja fal radiowych". Każda antena odbiorcza, ma identyczne własności także jako antena nadawcza. Czyli różni je tylko akceptowalna moc sygnału. - czyli Panie Davien, jasne, że składając i odpowiednio sterując ileś tam małych anten fal decymetrowych (to o nie chodzi), można uzyskać antenę o niezłych własnościach kierunkowych. Na ile dokładny będzie taki radar ? I nad tym się właśnie dzieci radzieckich uczonych teraz biedzą.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 00:34

Dim może zrozum że anteny na pasmo L w Su-57 i MiG-31 sa częścią systemu IFF a nie radarowego. Rozumiem że chcesz inerrogatora IFF uzywac jako radaru?? Ech panei dim...

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 14:18

Napisałem o EF, a ten nie ma żadnych radarów w skrzydłach...

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 21:12

GB ma Pan rację, a to ja nie doczytałem

Ginawa
czwartek, 21 listopada 2019, 08:41

Jakie lanie ? Co nadrabiać ?

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 05:23

F-15

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:06

dim, obecnie F-15 w w wersjach F-15AE i F-15X jest lepszy od tego Su-35 w nowym opakowaniu:)

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:32

Nie ma zadnego F-15AE!!!!

Stary Grzyb
środa, 20 listopada 2019, 18:42

Jasne. Indie już raz w tej kwestii "braciom Rosjanom" podziękowały, a to po ustaleniu, że Rafale (generacja 4+) ma parametry lepsze, niż Su-57 ma mieć w bliżej nieokreślonej, ale odległej przyszłości. Koncepcja "wymanewrowywania pocisków dalekiego zasięgu" przez załogowy samolot, a następnie "przechodzenia do ataku z bliskiej odległości" jest zaś równie słuszna, jak koncepcja wymanewrowywania w biegu kul snajpera i następnie zaatakowania go saperką.

Aecjusz
czwartek, 21 listopada 2019, 12:14

Szkoda, że nie ma opcji "łapek w górę" za wypowiedzi, bo polubiłbym wypowiedź Starego Grzyba. W punkt.

juojkljljkl
czwartek, 21 listopada 2019, 09:23

Może wymanewruje rakiety, ale czy wymanewruje laser?

Strażnik Teksasu
czwartek, 21 listopada 2019, 08:11

Bo chciały technologię za kilka marnych dolarów...

Peresada
piątek, 22 listopada 2019, 09:48

Bo nie jest więcej warta...

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:08

Bo stwierdziły strazniku syberii ze Su-57 bez min 50 krytycznych poprawce jest gorszy od ich Su-30MKI czyli maszyn na poziomie F-16 C Advanced:)

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 09:16

Bo tyle jest warta rosyjska technologia.

Mark
czwartek, 21 listopada 2019, 08:09

Śmieszne porównanie, nieadekwatne do sytuacji. Wymamwerowanie pocisku rakietowego jest jak najbardziej możliwe, wymamwerowanie pocisku wystrzelonego z jakiejkolwiek broni palnej jest niewykonalne.

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 21:16

@Mark... - A co jeśli różnica prędkości między samolotem, a pociskiem p/lot jest większa, niż prędkość pocisku karabinowego ? np. względem saperki ? Przy tym p/lot zadziała wystarczy, że zbliżeniowo ?

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:09

Nie panie Mark, najnowszych pocisków jak AIM-120C-5/7/D, ASRAAM, IRIS-T Meteor czy AIM-9X nie wymanewrujesz.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:34

Tia, a co zrobily SU-30MKI nad kaszmirem?

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 08:50

Owszem jest możliwe, ale traci się czas i trzeba zmykać, przez co nic się nie osiągnie. Su-30MKI właśnie to zaprezentowały - ucieczkę.

Ginawa
czwartek, 21 listopada 2019, 08:46

To kwestia tylko szybkości. W obu przypadkach bariera jest pilot i jego ograniczenia pod wzgledem szybkosci reakci i znaszenia przeciazen.

1
czwartek, 21 listopada 2019, 01:10

Dobre porównanie.

RobertS
czwartek, 21 listopada 2019, 00:19

Genialny komentarz:)

Pilot
środa, 20 listopada 2019, 23:38

Sami najwyżej specjaliści lotnictwa.Brawo

Fanklub Daviena
środa, 20 listopada 2019, 22:29

Indie to podziękowały ale za F-35, F-16, F-18 i F-15 i F-21 i Amerykanom. :)

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:09

Funku, ale nikt im tych maszyn nie oferował poza F-21 który jest faworytem w przetargu w Indiach:)

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 10:56

Indie za nic nie podziękowały, cały czas niektóre z tych samolotów są uczestniczą w przetargu. Oczywiście tylko niedorobiony Su-57 nie ma szans w Indiach. Indie są za to bardzo zadowolone z C-17, P-8, C-130J, Ch-47, AH-64.

czwartek, 21 listopada 2019, 10:03

F-21? :)

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:10

Specjalnie opracowana wersja F-16 dla Indii korzystająca z technologii z F-35.

Fanklub Daviena
środa, 20 listopada 2019, 22:27

Takie same brednie i "dobre rady" by sobie już z tym dali spokój dawałeś "zacofanym" Rosjanom w kwestii Buław i broni hipersonicznej... Ale cóż: przełożony kazał, to piszesz wg rozkazu. :)

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:11

No i popatrz, Buława dalej najgorszym SLBM-em w historii, broń hipersoniczna nie istnieje( Kinzał to ALBM), Awangard jest nierealny z punktu praw fizyki:) Czyli znowu wtopa funku na całego:)

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 10:58

Przecież ta śmieszna Buława ma słabiutkie osiągi, więc w czym problem? Broni hipersonicznej Rosja nie ma, bo przecież rakieta balistyczna na MiG-31 jest tytko rakietą balistyczną przenoszoną przez samolot.

Palmel
czwartek, 21 listopada 2019, 10:03

i jeszcze od czasu do czasu nie włącza polskich czcionek

Th
środa, 20 listopada 2019, 18:15

Chemezow z Rosteca ma znowu zwidy, że Indie i ZEA chcą kupić Su-57. Polecam artykuł w TNI pt. "Russia's Su-57 Stealth Fighter: Coming Soon to the Persian Gulf?".

GB
środa, 20 listopada 2019, 17:32

Dla Rosji samolot jest po prostu za drogi, więc szuka frajera który sfinansowalby jego rozwój, przez co byłby tańszy dla lotnictwa rosyjskiego. Chiny raczej go nie kupią, a jeśli już to niewiele egzemplarzy po to aby tradycyjnie skopiować jakieś systemy. Indie póki co wycofały się z programu, więc Rosja musiałaby zaproponować lepsze warunki no i Rosja musi też wyeliminować ujawnione przez Hindusów wady. Wcześniej tego Rosja nie zrobiła, więc miałaby to zrobić teraz??? A ZEA i tak prawdopodobnie kupią jakiś zachodni samolot.

Czaro
czwartek, 21 listopada 2019, 00:33

Dokładnie tak samo jak USA znalazło frajerów do finansowania F-35

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 14:20

Lista państw, które weszły do programu F-35 jest spora, do tego są jeszcze państwa które kupiły samolot później. F-35 nie jest wciskany na siłę, wręcz ustawia się po niego kolejka.

Czaro
piątek, 22 listopada 2019, 02:16

Tak samo ja swego czasu po F-104. A później wszyscy ze szczęścia płakało jak się tego pozbywali.

piątek, 22 listopada 2019, 18:03

Taak, no popatrz takie Włochy wolały F-104 od sporo lepszego Tornado F-3

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:41

To musisz jeszcze duuuuużo doczytać o F-104.

janusz
czwartek, 21 listopada 2019, 12:11

Tylko jakoś ci "frajerzy" zadowoleni z produktu, nawet zwiększają zamówienia. Nawet Turcja pazurami się chwyta i nie chce puścić :)

Czaro
piątek, 22 listopada 2019, 02:19

Z F-104 też ma początku każdy zadowolony był a później.... Gdyby Turcji faktycznie tak mocno zależało na F-35 to by odpuścili sobie S-400 a oni nie dość że kupili to chcą kupić ich jeszcze więcej.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 18:08

Panie Czaro Erdogan stwierdził ze dalej chce F-35 a nie rosyjskie Su:) Tyle ze liczył ze uda mu się zachowac i S-400 i dostac F-35 by zrobić na złość USA ale jak widac bolesnie sie przeliczył. Teraz ma 2 baterie S-400 o minimalnej skuteczności, 8-12 mld usd w plecy na samej produkcji czesci do F-35, stracił całe zamówienie na F-35 a jeszcze ma na karku CAATSA desperacko na razie blokowane przez Trumpa. No istotnie"interes" stulecia:)

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:43

Zakup S-400 to decyzja polityczna Erdogana, a nie decyzja wojskowa. Zresztą Erdogan myślał że to USA ustąpią i sprzedadzą mu jednak F-35, a tu klops.

ale czad
sobota, 23 listopada 2019, 19:39

Naprawdę?

R
czwartek, 21 listopada 2019, 10:19

Krotko i na temat.

czwartek, 21 listopada 2019, 12:11

cóż za pełen merytoryki komentarz!

Davien
środa, 20 listopada 2019, 22:39

GB, tyle że nikt im Su-57 nie kupi dopóki nie będzie uzywany przez kraj producenta w siłach powietrznych. Chiny mają własne J-20 i J-31 i watpliwe by sie bawiły w trzeci typ, całkowicie rózny od pozostałych. Jedyne na czym mogłoby im zalezec to izdielje 30 ale sama Rosja dopiero przeprowadza testy a próby państwowe za rok. ZEA mogłyby go akurat kupic ale tu tez zależy w jakiej konfiguracji( bo obecna to Su-35 w nowym kadłubie). Mozliwe kraje to Indonezja albo Malezja .

Palmel
czwartek, 21 listopada 2019, 10:06

Izrael już się spotkał z nimi nad Syrią ale tam wystarczą Su-35S aby pogonić Izraelskie samoloty jak już nie jeden raz było nad Libanem

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 11:13

Taak, tylko ze MO FR zdementowało te rewelacje a Izraelowi nawet się nie chciało:) Za to jak Rosjanie wlecieli nad Golan to po jednej próbie i ostrzezeniu nigdy sie tam juz nie pokazali:) A IAF jak latał nad Syrią to lata:)

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 11:05

Nie jesteś na bieżąco, Izrael od kilku dni bombarduje Damaszek i okolice. I żadna OPL czy jakiekolwiek rosyjskie myśliwce nie są wstanie przeszkodzić tym nalotom.

Tweets Defence24