Ekspert: MON ma możliwość elastycznego tworzenia wymagań offsetowych. "Agencja Uzbrojenia wpisuje się w te rozwiązania" [Defence24.pl TV]

13 listopada 2015, 10:37
Seredyński
Filip Seredyński, radca prawny i członek Narodowej Rady Rozwoju. Fot. Defence24.pl

"Aktualna regulacja offsetowa z 2014 r. jest bardzo elastyczna, daje MON-owi możliwość sformułowania daleko idących wymagań offsetowych (...), z drugiej ma charakter uznaniowy" - mówi w rozmowie z Defence24.pl Filip Seredyński, radca prawny i członek Narodowej Rady Rozwoju. Ekspert mówi też, że ma nadzieję, że stosowanie polityki offsetowej będzie iść w dobrą stronę, czyli pozyskiwania zdolności serwisowych, modernizacyjnych i technologii do wejścia w łańcuchy dostaw oraz wytwarzania własnych produktów. Proponowana przez Prawo i Sprawiedliwość, a koordynująca zakupy offsetowe Agencja Uzbrojenia wpisuje się w obecną sytuację na polskim rynku offsetowym, gdzie brakuje koordynacji między podmiotami, które decydują o wydawaniu środków na badania i o offsecie.

Obowiązujące przepisy dotyczące offsetu są bardzo elastyczne, dzięki czemu Ministerstwo Obrony Narodowej może, z jednej strony, sformułować wymagania niezwykle szczegółowe, głęboko wnikające w treść negocjowanych umów w celu uwzględnienia istotnych interesów bezpieczeństwa państwa - stwierdza w rozmowie z Defence24.pl Filip Seredyński, radca prawny i członek Narodowej Rady Rozwoju. Z drugiej strony, stosowanie tak szczegółowych wymagań przez resort jest uznaniowe.

Dobór szczegółowych kryteriów ofert offsetowych to sprawa prowadzenia polityki ministerialnej w tym zakresie i nie jest to precyzyjnie regulowane prawnie. Zdaniem członka Narodowej Rady Rozwoju trzeba mieć nadzieję, że przyszła polityka ministerstwa będzie ukierunkowana co najmniej na pozyskiwanie zdolności pozwalających na wejście w łańcuchy dostaw firm zagranicznych, serwisowanie i modernizowanie sprzętu, czy też - w najlepszym wypadku – na konstruowanie własnych produktów, bazujących na technologiach pozyskanych w ramach offsetu.

Filip Seredyński kreśli także ogólną sytuację na rynku offsetowym, regulowanym na poziomie Unii Europejskiej i w ramach Porozumienia o Zamówieniach Rządowych (GPA). Wskazuje, że obowiązują dwa trendy dotyczące polityki offsetowej: „W otoczeniu Polski są dwa istotne trendy dotyczące offsetu, po pierwsze, w tym najbliższym, mamy regulacje zakazujące offsetu z wyjątkiem tej bezpośredniej, zbrojeniowej odmiany offsetu" - Rośnie znaczenie rynku świadczeń offsetowych, którego szacunkowa wartość do roku 2021 ma wynosić ok. pół biliona dolarów. Liderem w wykorzystaniu offsetu będą państwa takie jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, nie związane regulacjami UE, a jednocześnie wydające olbrzymie fundusze na zakupy obronne.

Taka sytuacja ma negatywny wpływ na działalność polskiego przemysłu obronnego, związanego prawem Unii Europejskiej i zapisami wspomnianego porozumienia GPA. Są to tendencje w znacznym stopniu niekorzystne dla polskiej zbrojeniówki. Doszło bowiem do sytuacji, w której polskie przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego nie mogą, z przyczyn prawnych, stosować offsetu ekonomicznego, z drugiej strony znaczna część firm zagranicznych, działających w obszarze obronnym, nie jest związana tym prawem. Zdaniem Filipa Seredyńskiego polski przemysł zbrojeniowy na rynku globalnym stoi więc w sytuacji trudniejszej niż część konkurencji. 

W tej sytuacji Polska powinna stosować dwojaką politykę. Po pierwsze, uwzględniając obowiązujące przepisy Unii Europejskiej, powinna pozyskiwać technologie niezbędne z punktu widzenia bezpieczeństwa i obronności państwa, technologie dające pełną kontrolę nad wyposażeniem, pozwalające na jego obsługę i serwisowanie - co jest w pełni zgodne z obowiązującym prawe UE. Przedsiębiorstwa krajowe działające w obszarze obronnym doskonale radzą sobie i będą radzić w przypadku prowadzenia prac modernizacyjnych.

Polska powinna kupować zdolności, które są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa i obronności państwa, czyli te, które służą pełnej kontroli nad sprzętem, serwisowaniu sprzętu, dalszej modernizacji

Filip Seredyński, radca prawny i członek Narodowej Rady Rozwoju w rozmowie z Defence24.pl

Po drugie, w ramach offsetu konieczne jest pozyskiwanie takich technologii, które znajdą dwojakie zastosowanie, będą istotne zarówno z punktu widzenia potrzeb obronnych i bezpieczeństwa Polski, jak też możliwe będzie ich użycie do tworzenia własnych komponentów lub produktów, które będą mogły bądź to wejść w łańcuchy dostawców koncernów zagranicznych, bądź też będą mogły konkurować z produktami zagranicznymi.

Szczególne znaczenie ma ten ostatni aspekt, zwiększający opłacalność ekonomiczną zakupów offsetowych, które częstokroć, z uwagi na niewielką liczbę kupowanego sprzętu i niezbędny warunek zapewnienia im serwisowania w kraju, z czysto ekonomicznego punktu widzenia mogą wydawać się zakupami bardzo drogimi.

W pierwszym obszarze korzystania z offsetu, tym gdzie pozyskuje się zdolności do serwisowania i kontroli nad nim, bardzo często może to się okazać niekorzystne z perspektywy ekonomicznej, gdyż zakupiona partia sprzętu może być zbyt mała, żeby uzyskać wystarczającą rentowność

Filip Seredyński, radca prawny i członek Narodowej Rady Rozwoju w rozmowie z Defence24.pl

Konieczne jest natomiast zapewnienie Polsce możliwości obsługi tego sprzętu. W normalnych warunkach gospodarczych powiązanie jego ilości z wartością pozyskanych technologii mogłoby prowadzić do wniosku, że nie jest to opłacalne. Stąd pożądane jest wykorzystanie technologii offsetowych na rynkach innych niż obronny.

Ze sprawą zakupów technologii w ramach offsetu związane jest proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość powstanie Agencji Uzbrojenia. Radca prawny Filip Seredyński dostrzega ogólną potrzebę koordynacji działań związanych z tą działalnością, realizowanych obecnie przez różne instytucje, wysuwa jednak pytanie, czy nie byłoby korzystniej koordynować działalność istniejących podmiotów. Na pewno jednak konieczne jest podjęcie działań w tym zakresie, gdyż dotychczasowa współpraca pomiędzy instytucjami zajmującymi się offsetem oraz pracami B+R jest pozbawiona synergii. Lepsze koordynowanie działań odpowiednich instytucji pozwoliłoby uniknąć powielania wielu projektów i przyczyniłoby się do oszczędności środków finansowych.

Zdaniem członka Narodowej Rady Rozwoju koordynacja poczynań odpowiednich instytucji, działających w obrębie rynku offsetowego, byłaby bardzo istotna, a Agencja zajmująca się tymi zadaniami mogłaby funkcjonować w nakreślonych tutaj ramach - "Zapewne bardzo ważne byłoby skoordynowanie tych działań offsetowych, Biura Offsetowego, działań zakupowych realizowanych przez Inspektorat Uzbrojenia i działań wydatków na badania i rozwój, które realizuje w tej chwili NCBiR. I ten pomysł Agencji Uzbrojenia się chyba właśnie w takie rozwiązanie wpisuje.".

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
vvv
piątek, 13 listopada 2015, 12:22

agencje, doradcy, lobbysci...ja tu widze lapowki i kolesiostwo. to Wojsko ma mowic czego chce a nie kolesie z bumaru

obiektywnie mówiąc
piątek, 13 listopada 2015, 14:10

To pan oczekiwał czegoś więcej po nowym rządzie.

.
piątek, 13 listopada 2015, 14:57

Polacy powinni powrócić do swoich tradycji - powszechny dostęp do broni / tak jak w USA! Sytuacja po II wojnie światowej została ukształtowana przez komunistyczną i postkomunistyczną rzeczywistość w Polsce / Oni odebrali nam broń i pilnują abyśmy nie odzyskali dostępu do broni. Ta sytuacja trwa od czasu zawładnięcia Polską przez rosyjsko-radzieckie imperium oraz poprzez jego wierne sługi, Polacy nie mają dostępu do broni. I dlatego są prawie, że bezbronni. Mamy słabą armię i społeczeństwo nienawykłe do posługiwania się bronią. Dopóki tego nie zmienimy, dopóty będziemy mniej czy więcej w czyjejś niewoli. Dopóki tego nie zmienimy, znajdujemy się potencjalnie w sytuacji polskich żołnierzy w Katyniu.

Hammer
poniedziałek, 16 listopada 2015, 19:40

Za PRL było silne LWP a po 26 latach tzw. wolności jak odrodzone WP wygląda? Nie chłopcze. To nie komuchy zniszczyły WP ale liberalne polskie pazie na usługach brukselskich panów!

say69mat
piątek, 13 listopada 2015, 15:59

Na marginesie: Gun violence in the United States results in thousands of deaths and thousands more injuries annually. According to the Centers for Disease Control and Prevention, in 2013, firearms (excluding BB and pellet guns) were used in 84,258 nonfatal injuries (26.65 per 100,000 U.S. citizens) and 11,208 deaths by homicide (3.5 per 100,000), 21,175 by suicide with a firearm, 505 deaths due to accidental discharge of a firearm, and 281 deaths due to firearms-use with "undetermined intent" for a total of 33,169 deaths related to firearms (excluding firearm deaths due to legal intervention). 1.3% of all deaths in the country were related to firearms. In 2010, according to the United Nations Office on Drugs and Crime, 67% of all homicides in the U.S. were conducted using a firearm. According to the FBI, in 2012, there were 8,855 total firearm-related homicides in the US, with 6,371 of those attributed to handguns.[8] 61% of all gun-related deaths in the U.S. are suicides. In 2010, there were 19,392 firearm-related suicides, and 11,078 firearm-related homicides in the U.S.In 2010, 358 murders were reported involving a rifle while 6,009 were reported involving a handgun; another 1,939 were reported with an unspecified type of firearm. In 2010, gun violence cost U.S. taxpayers approximately $516 million in direct hospital costs. /... za:https://en.wikipedia.org/wiki/Gun_violence_in_the_United_States/ Biorąc poziom niezadowolenia społecznego w naszym kraju, przy powszechnym dostępie do broni palnej. Militarna interwencja Rosji miałaby najprawdopodobniej charakter misji ratunkowej. Tak więc hasło broń palna dla każdego, jest pierwszym krokiem do narodowej hekatomby. Zaaranżowanej i zrealizowanej naszymi własnymi rękoma. Ps. Nie chciało mi się tego tłumaczyć , kto chce zrozumieć ... zrozumie.

.
piątek, 13 listopada 2015, 15:54

Dobrym wzorem dla Polski powinna stać się Szwajcaria, gdzie polityka broni jest wyjątkowa w Europie. Większość armii trzyma swoją broń we własnych domach, jako swój obowiązek spełnienia służby wojskowej. Szwajcaria ma, więc jeden z najwyższych współczynników dotyczących posiadania broni przez obywateli. Co ciekawe, armia szwajcarska praktycznie nie posiada pełnoetatowych żołnierzy, mimo to jest w stanie przeprowadzić pełną mobilizację w ciągu 72 godzin.

marek!
piątek, 13 listopada 2015, 14:52

skonczmy q koncu z przetargami !!!! bron to nie zabawki, bronia handluja PANSTWA, a posrednikami sa uzytkownicy, inaczej jest to przekret, nielegalnr nabycie, kradziez..... Sami powiedzcie - Polska oglasza przetarg na dostawe xxx czegos tam, i co, oczekujemy, ze zglosi sie USA, UK, Rosja i Indie ???? no chyba, ze jest problem, jak tu wycisnac bokiem kase od rzadu Jej Krolewskiej Mosci. Jezeli jest inaczej - to jakim cudem UK kupuje od rzadu USA nastepna partie Hellfire, czy Francja Herculesy ? Jezeli cos kumam nie tak to prosze o komentarz.....

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama