Reklama
Reklama
Reklama

Egzekucje w Arabii Saudyjskiej. "Uderzenie w szyitów"

3 stycznia 2016, 14:49
Protesty w Jemenie. Fot. Email4mobile/Wikipedia

Zabicie wpływowego szyickiego szejka Al-Nimra, w wyniku którego doszło do ataku na ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie, może być próbą wyciszenia krytyki, formułowanej wobec władz w Rijadzie przez szyicką mniejszość – pisze dr Magdalena El Ghamari

W oświadczeniu saudyjskiego ministerstwa sprawiedliwości, opublikowanego na oficjalnej stronie agencji prasowej SPA, poinformowano, że 47 osób zostało skazanych za przyjęcie radykalnej ideologii "takfiri", dołączenie do "organizacji terrorystycznych" i realizację różnych działań podlegających kodeksowi karnemu.

 

Nie ulga wątpliwości ze Saudowie przyjęli ostry kurs w dyktowaniu polityki w regionie. Sunnicka Arabia Saudyjska rywalizuje od dawana z szyickim Iranem, któremu zarzuca podburzanie szyitów. Iran już wcześniej zapowiadał, że wykonanie wyroku śmierci na szyickim duchownym Al-Nimrze będzie "kosztować Arabię Saudyjską bardzo drogo".

 

Tłumy szyitów rozpoczęły protesty na wschodzie kraju, ale także w Bahrajnie, Iranie i Indiach. W Teheranie rozwścieczony tłum zaatakował ambasadę Arabii Saudyjskiej. Budynek został obrzucony m.in. koktajlami Mołotowa.

 

Wykonanie wyroku to nowy krok w serii trudnych decyzji podejmowanych przez Arabię Saudyjską na tle wielkich przemian w regionie. Świadczy o tym np. wznowienie w ostatnich dniach wojny w Jemenie.

 

Nie ulega wątpliwości, że były to pierwsze egzekucje w tym roku w Arabii Saudyjskiej. Według wyliczeń AFP w 2015 roku w tym kraju ścięto 153 osoby. Wśród obecnie ściętych są terroryści islamscy, którzy uczestniczyli w atakach przeprowadzonych przez Al-Kaidę w latach 2003-2006, a także w protestach szyitów przeciwko władzom. Jest to wyraźny wzrost liczby egzekucji w porównaniu z poprzednimi latami. W całym 2014 roku wykonano 88 wyroków śmierci. W 2013 roku egzekucji było 64. Z oficjalnych danych wynika, że w 2012 r. w Arabii Saudyjskiej ścięto natomiast 76 osób. Kara śmierci stosowana jest tam wobec ludzi, którzy dopuścili się gwałtu, morderstwa, apostazji, napadu rabunkowego z bronią w ręku oraz przemycania narkotyków. W zeszłym roku Arabia Saudyjska była trzecim krajem pod względem liczby egzekucji, a więcej wyroków śmierci wykonano tylko w Chinach i Iranie. reforma sądownictwa i zwiększenie liczby sędziów w Arabii Saudyjskiej. Te dwa czynniki doprowadziły do szybszego rozpatrywania apelacji, a co za tym idzie do częstszego wykonywania wyroków śmierci. Z kolei inni twierdzą, że rosnąca niestabilność sytuacji politycznej w regionie powoduje, że saudyjscy sędziowie są bardziej skłonni do orzekania najsurowszej kary.

 

W ponad 22,5-milionowej populacji Arabii Saudyjskiej około 10-15% ludności to wyznawcy szyizmu. Większość zamieszkuje Wschodnią Prowincję – główne skupiska szyitów to miasta i wioski dwóch dużych oaz – Qatif i Al-Hasa. Mniejsze społeczności zamieszkują dodatkowo Mekkę i Medynę oraz Najran w pobliżu granicy z Jemenem.

 

Przeprowadzony w 2001 r. urzędowy spis ludności ustalił liczbę żyjących w Arabii Saudyjskiej szyitów na nieco ponad milion, ale według źródeł eksperckich jest ich dwa razy więcej. Skarżą się oni na trudności w uzyskaniu pracy i zdobyciu wyższego wykształcenia, na niedoinwestowanie zamieszkanych przez nich terenów oraz częste zamykanie ich obiektów kultu religijnego. Rząd twierdzi natomiast, że w żaden sposób nie dyskryminuje szyitów. W Rijadzie ścięto też współpracowników Al-Kaidy, którzy przeprowadzali ataki w latach 2003 - 2006 i brali udział w protestach szyitów. Oskarżają oni władze o dyskryminację społeczną i religijną, żalą się na trudności w uzyskaniu pracy czy zamykanie obiektów kultu religijnego.

 

Wśród skazanych był popularny szyicki duchowny Nimr al-Nimr oraz islamscy terroryści, którzy uczestniczyli w atakach przeprowadzonych przez Al-Kaidę w latach 2003-06, a także w protestach szyitów przeciwko władzom. Wśród skazańców byli m.in. jeden z liderów komórki Al-Kaidy w Arabii Saudyjskiej Faris al-Zahrani. Skazano ich na karę śmierci w 2014 roku.

 

53-letni szejka Al-Nimra skazano za nieposłuszeństwo wobec władzy i podważanie jedności narodowej. Nimr al-Nimr został aresztowany przez saudyjskie władze w 2012 roku podczas protestów na wschodzie kraju. Duchowny podczas procesu w 2014 roku nie zaprzeczył zarzutom o charakterze politycznym, jednak zapewnił, że nie nawoływał do przemocy. Zdaniem jego zwolenników oraz obrońców praw człowieka jego proces był próbą uciszenia dysydentów, zwłaszcza szyickich. Karę śmierci wymierzono mu ponad rok temu, między innymi za "nieposłuszeństwo wobec władcy i podważanie jedności narodowej", a także za "zbrojny atak na saudyjskie służby bezpieczeństwa". Al-Nimr był ponadto  zdeklarowanym przeciwnikiem saudyjskiego reżimu. Był jednym z liderów protestów, które wybuchły w 2011 roku. Rok później został uwięziony. Zdominowany przez szyitów Iran ostrzegał, że wykonanie kary śmierci na szejku Nimr al-Nimrze "będzie drogo kosztowało Arabię Saudyjską".

 

Egzekucja wywołała ogromne oburzenie w zdominowanym przez szyitów Iranie, a także wśród szyitów Iraku czy Libanu. Jak poinformowała telewizja Press TV, ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu zdecydowanie potępiło wykonanie egzekucji na szyickim duchowym. Irańskie MSZ grzmi, że Arabia Saudyjska popiera terrorystów, a sama skazuje na śmierć ich przeciwników. Mohammad Chatami, jeden z duchowych przywódców Iranu powiedział, że saudyjska rodzina królewska zostanie za to wymazana z kart historii.

 

Agencja Reutera podała, że po ścięciu duchownego rozpoczęły się protesty w Bahrajnie. Demonstranci wzywali do wystąpień w całym kraju. Policja użyła gazu łzawiącego. Do starć z policją doszło niedaleko szyickiej miejscowości Abu-Saiba na zachód od stolicy kraju. W początkowej reakcji, rzecznik MSZ Iranu Jaber Al-Hussein powiedział, że Arabia Saudyjska zapłaci "wysoką cenę" za przeprowadzone egzekucje. W komentarzach dodał, że "rząd saudyjski obsługuje ruchy terrorystyczne z jednej strony, a z drugiej przy użyciu języka represji i kary śmierci radzi sobie z przeciwnikami za co zapłaci wysoką cenę”.

 

Ajatollah Ahmad Chatami Said, członek Zgromadzenia Ekspertów, w Iranie, w rozmowie z irańską agencją informacyjną Mehr podkreślił, że kara odzwierciedla charakter "karny" rodziny Al Saud i dodał - "nie mam wątpliwości, że ten port czystej krwi  rodziny Al Saud zostanie wymazany z kart historii." Godne przypomnienia jest, ż takie słowa były już formułowane, ale przez byłego prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada w 2005 roku, kiedy powiedział, że Izrael "będzie wymazany z kart historii".

 

Tymczasem przywódca duchowo-polityczny Irańczyków ajatollah Ali Chamenei przed niedzielnymi modłami w Teheranie powiedział, że "boska ręka" zemści się po śmierci saudyjskiego duchownego. Nie ulega wątpliwości, że przelana niesłusznie krew tego męczennika wyda owoce i boska ręka zemści się na saudyjskich przywódcach - zadeklarował Chamenei, a słowa te zacytowano na jego internetowej stronie. Ten uciskany duchowny nie zachęcał ludzi do przyłączenia się do zbrojnego ruchu, ani nie angażował się w tajne spiski, a on tylko wyrażał publiczną krytykę opartą na religijnym zaangażowaniu - dodał. Dzień wcześniej na Twitterze Chamenei napisał, że "przebudzenia nie da się stłumić". Na stronie ajatollaha umieszczono obrazek, na którym porównano Arabię Saudyjską do ISIS. 

Saudyjskie władze twierdzą, że egzekucje są skutkiem działalności terrorystycznej. Jednakże należy też zastanowić się nad faktem, czy przypadkiem zabicie szejka Nimra nie wskazuje na realizowanie pewnych celów politycznych. Zabicie wpływowego szyickiego szejka może być próbą wyciszenia krytyki, formułowanej wobec władz Arabii Saudyjskiej przez szyicką mniejszość. Pamiętać należy, że procesy ściętych osób, były z jednej strony upolitycznione, a z drugiej - niesprawiedliwe, bo stanowiły pogwałcenie międzynarodowych standardów uczciwego sądownictwa.

 

dr Magdalena El Ghamari

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
aaaaa
środa, 6 stycznia 2016, 00:41

e tam przesada cicha wojna trwa od dawna otwartej nie będzie mało mają zastępczych pól konfrontacji. Syria, Irak, Jemen, Bahrain. Może i dobrze przynajmniej braknie argumentów do przyjmowania uchodźców i obwiniania zachodu za całe zło na BW. Zresztą Iran i tak to wygra.

okoniek
wtorek, 5 stycznia 2016, 12:41

Apostazja, czyli odejście od wyznawanej religii. Za taki "czyn" grozi w opisywanym kraju śmierć. Jakoś nie słyszę protestów domorosłych "niewierzących"...

robertpk
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 00:59

"Zabicie wpływowego szyickiego szejka może być próbą wyciszenia krytyki, formułowanej wobec władz Arabii Saudyjskiej przez szyicką mniejszość. Pamiętać należy, że procesy ściętych osób, były z jednej strony upolitycznione, a z drugiej - niesprawiedliwe, bo stanowiły pogwałcenie międzynarodowych standardów uczciwego sądownictwa." - nie rozumiem powyższego zdania... czy autorka chce powiedzieć, że zabicie czołowego szyickiego duchownego jest próbą uciszenie szyickiej krytyki ?? zresztą odnoszę wrażenie, że cały artykuł ma "rozchwianą logike"

Wawiak
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 12:12

Wyciszenie przez zastraszenie... IMO to taka logika bandyty...

RzW
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 11:54

moze o taki model wyciszenie krytyki chodzi, jak swego czasu usuniecie Trockiego za krytyke Stalina efektowne i skuteczne wyciszenie ;) ale tutaj, moim zdaniem, ten model nie zaskoczy - co zreszta widac juz po efektownym spaleniu ambasady KAS w Teheranie a to dopiero poczatek - KSA raczej sie przeliczyla i tylko dociska siebie do sciany, pod ktora juz stoi od dluzszego czasu teraz poczekajmy na reakcje glownego potektora KSA i bedzie mozna wtedy cos wiecej pospekulowac

kzet69
niedziela, 3 stycznia 2016, 23:40

Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem, wielka wojna szyicko - sunnicka na progu, paradoksalnie taka wojna może wybawieniem dla Europy, odsunie zainteresowanie islamskiego fanatyzmu od Europy...

pomysl
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 08:59

Zarówno Szyici jak i Sunnici są w Europie. Oni zaczną się wzajemnie wysadzać w Londynie, Berlinie i Paryżu ... Wojna wejdzie do Europy i nie będzie żadnego wybawienia. Dojdą masy uchodźców (wojennych) plus zachwiane dostawy ropy i jej ceny. Konflikt jest na rękę Rosji - ceny i podaż ropy oraz na rękę Izraelitom (wiadomo gdzie dwóch Arabów bierze się za głowy ...).

hej
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 08:10

PAMIĘTAJ ŻE WOJNA TA KIEDYŚ SIĘ SKOŃCZY. I W TEDY DOPIERO EUROPA BĘDZIE MIAŁA PROBLEM

asdasd
wtorek, 5 stycznia 2016, 19:23

A co ma Al-Kaida do szyitów?

Al Multazari
wtorek, 5 stycznia 2016, 19:08

Zapowiada się nowa wojna religijna w świecie islamu. Nic dziwnego że islam to jest kocioł starć zbrojnych, ponieważ sam twórca ideologii totalitarnej zwanej islamem, Mahomet,był wojownikiem i ideę wiary szerzonej z bronią w ręku oparł na przemocy zbrojnej względem wszystkich, nie będących wyznawcami jego sekty.

kol
środa, 6 stycznia 2016, 13:51

Arabia Saud. i ZAE nie będą pchać się w kolejną wojnę. Ten kto idzie na wojnę musi być bardzo bogaty! Jak cena ropy pójdzie w górę to wtedy można się szykować na wojnę.

Marek
wtorek, 5 stycznia 2016, 23:45

"Prorok" wojownikiem? Raczej pozbawionym zasad cynikiem, albo osobą, która miała "nie wszystkich w domu", która potrafiła skupić przy sobie rządnych zysku pustynnych zbójów. Biorąc pod uwagę to, że kiedy zachciało mu się żony synowca, wziął ją jak swoją oświadczając, że "allach tak kazał" obstawiałbym cynika. Zbójom po jego śmierci dobrze się pokręciło. Jedni uznali, że rządzić powinno "towarzystwo" od kalifów, drudzy, że krew "proroka". I o to ich potomkowie do dziś gotowi są nawzajem się wyrzynać. Najlepsze to, że oni, kiedy wytknąć im liczne niechlubne postępki "proroka", mają zwyczaj mawiać, że "dzięki allachowi jest on bez grzechu". Z ich punktu widzenia całkiem słusznie, bo kierując się "świętą księgą" i hadisami mogą usprawiedliwić każdą zbrodnię. Co do wojny religijnej masz rację. Obawiam się jednak, że tym razem mogą wciągnąć w nią resztę świata, który kierując się tylko ekonomią nie zrobił nic, by zmniejszyć uzależnienie od surowców energetycznych pochodzących z islamskiego świata. Podobnie zresztą jest z surowcami pochodzącymi z Rosji.

Pilot
niedziela, 3 stycznia 2016, 18:35

Ateizm = terroryzm - wedlug saudyjskiego prawa... tak dla przypomnienia...

Ciupal
wtorek, 5 stycznia 2016, 00:43

To bylo zaplanowane. Saudyjczycy przegrywaja w Syrii, ciezko I'm idzie w Yemenie. Nie sadze by zamierzali atakowac Iran, sa zaslabi zreszta Chiny i Rosjia by obronili Iran. Mozliwe jest ze planoja cos w Syrii, lub tez planoja rewolucjie Suni w Rosji. Spodziewjmy sie wojny w 2016 i byc moze polska jako czesc NATO bedzie poproszona o walke po stronie Saudis z Anglia it'd

Marek
niedziela, 3 stycznia 2016, 18:06

Dar al-Islam w praktyce.

Palatinus
środa, 6 stycznia 2016, 12:23

"Dzień wcześniej na Twitterze Chamenei napisał, że (...)". Po przeczytaniu tego zdania, dochodzi do czlowieka w jak bardzo zglobalizowanym swiecie zyjemy. Takie male moje spostrzezenie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama