Egipt otwiera największą bazę wojskową nad Morzem Czerwonym

16 stycznia 2020, 20:08
Rafale_1
Fot. Twitter

Prezydent Egiptu Abdel Fattah al-Sisi otworzył 15 stycznia 2020 r. bazę wojskową Berenice - największą bazę wojskową nad Morzu Czerwonym. Obok niej powstał też cywilny port lotniczy oraz budowany jest port handlowy.

Nowa baza wojskowa Berenice została zbudowana na wschód od Asuanu, około 100 km od południowych granic Egiptu z Sudanem. Wykorzystano miejsce, gdzie w 275 pne Ptolemeusz II Filadelfos założył starożytny port morski, nazywając go imieniem swojej matki: Berenice I z Egiptu.

Cała inwestycja to efekt konsekwentnej realizacji przez Egipt planu rozwoju i modernizacji egipskiej armii. Plan ten już w 2017 roku doprowadził do otworzenia na wybrzeżu Morza Śródziemnego bazy wojskowej „Mohamed Naguib”, w najbardziej na wschód wysuniętym mieście El-Hamam w prowincji Matrouh. Była ona wtedy reklamowana jako największa baza na Bliskim Wschodzie.

W Berenice egipska armia zajęła teren o powierzchni 150 000 feddanów (630 km2), co oznacza, że otworzono w ten sposób największą bazę wojskową nad Morzem Czerwonym. Zgodnie z oficjalnym komunikatem jej zadaniem ma być ochrona i zabezpieczenie południowych wybrzeży Egiptu, ochrona inwestycji gospodarczych i zasobów naturalnych, a także nadzorowanie ruchu statków na Morzu Czerwonym, w Kanale Sueskim oraz na sąsiednich akwenach morskich.

W bazie Berenice można wyróżnić dwie oddzielne strefy: morską i lotniczą. Strefa lotnicza obejmuje dwa pasy startowe o długości 3000 metrów i szerokości od 30 do 45 metrów, dwie wyasfaltowane płaszczyzny lotnicze, co najmniej 18 wzmocnionych bunkrów dla samolotów bojowych, hangar do konserwacji i remontu statków powietrznych, obszar techniczny obejmujący 45 budynków oraz obszar administracyjny z 51 budynkami. W strefie morskiej zbudowano molo o długości 1000 metrów, spełniające wymagania dla okrętów o głębokim zanurzeniu (do 14 metrów), takich jak śmigłowcowce, okręty podwodne i fregaty.

W bazie zorganizowano również różnego rodzaju strzelnice i tereny treningowych dla wszystkich rodzajów broni oraz szereg obiektów logistycznych i mieszkaniowych. Powstał nawet szpital wojskowy, wyposażony w najnowszy sprzęt medyczny. Całość zabezpiecza instalacja odsalania wody morskiej o wydajności 3400 metrów sześciennych dziennie.

Egipcjanie wyjaśniają, że taka organizacja ma pozwolić na współdziałanie jednostek wojskowych wszystkich rodzajów sił zbrojnych, w tym tak specyficznych jak pododdziały walki radioelektronicznej, obserwacji wzrokowo-technicznej, czy wsparcia logistycznego. Wszystko to ma się odbywać we współpracy z marynarką wojenną, wojskami lądowymi i siłami powietrznymi.

Jak się jednak okazuje, baza Berenice ma służyć nie tylko wojsku. Jej otwarcie zbiegło się również z inauguracją znajdującego się w sąsiedztwie cywilnego portu lotniczego. Dysponuje on pasem startowym o długości 3650 metrów i szerokości 60 metrów, stanowiskiem postojowym dla ośmiu samolotów, terminalem o przepustowości 600 pasażerów na godzinę oraz wieżą kontrolną o wysokości 58 metrów. Trwają również prace nad zbudowaniem portu handlowego z nabrzeżem o długości 1200 metrów dla statków o zanurzeniu nawet 17 metrów oraz szeregiem obiektów usługowych.

Wszystkie te inwestycje będą połączone z siecią głównych dróg o łącznej długości 40 kilometrów, a także z drogami wewnętrznymi w bazie wojskowej Berenice (o łącznej długości około 110 kilometrów).

image
Fot. www.mod.gov.eg

Otwarciu Berenice nadano bardzo dużą rangę. Poza prezydentem Sisi przewodniczącym egipskiego parlamentu Ali Abdul Aalą, premierem Mustafą Madbouli i ministrem obrony Mohammedem Zaki w uroczystości wziął dodatkowo udział m.in.: prezydent Armenii Armen Sarkissian oraz zastępca dowódcy sił zbrojnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich książę Abu Zabi Mohamed bin Zayed.

Wynikało to również z faktu, że w międzyczasie rozpoczęły się wielkie manewry wojskowe „Qadir 2020”, w których wykorzystywane są najnowsze systemy uzbrojenia egipskiej armii, w tym myśliwce Rafale i F-16, śmigłowce bojowe Kamow, okręt podwodny typu 209, okręty desantowe typu Mistral, fregata typu FREMM oraz korweta typu Gowind.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
andys
piątek, 17 stycznia 2020, 00:33

Interesuje mnie jakie zastosują systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Davien
piątek, 17 stycznia 2020, 12:21

Takie jakie ma Egipt , a co do OPRAK to maja 4 baterie S-300WM.

...
piątek, 17 stycznia 2020, 00:17

co do baz wojskwych, ciekawe ze mimo konfiktu politycznego z Turcja amerykanie w ostanich miesiacach rozbudowuja swoje bazy w tym kraju.

Ptolemeusz Fidelfos
czwartek, 16 stycznia 2020, 22:16

A jednak miałem rację Doskonała lokalizacja

dim
piątek, 17 stycznia 2020, 08:02

Sprawdzam jeszcze w greckiej Wiki i tam twierdzą, że jednak mogło to chodzić o siostrę króla, a ściślej Ammona i Ukochanego Syna Boga Re (czyli Słońca), z którą faktycznie, że też był ożeniony, po uprzednich dłuższych i smutnych perypetiach siostrzanych z jej pierwszym mężem... Ponieważ ją także nazywano Arsinoe II Filadelfos (przyjaciółka swego brata). Otóż Egipcjanie uważali wszystko to za OK, prawidłowe, zgodne z ich tradycją. A tylko niektórzy Grecy przejawiali wątpliwości etyczne. Za co jeden z ich - dziś byśmy powiedzieli, jeden z ich znanych blogerów - udał się nawet na stałe, na dno morskie, w podarowanym mu przez królewską flotę ołowianym okręcie podwodnym. Ale mówiliśmy, znaczy się Autor pisał o Berenice ? Tak zwie się baza ? Zatem Berenika (dziś w Polsce byłaby to Weronika), była dopiero czwartą żoną pierwszego z Ptolemeuszy. Można rzec Ptolemeusza Wielkiego i Mądrego - owego generała Aleksandra Wielkiego... gdyby nie to, że syn, czyli Ptolemeusz Filadelfos, zasługami dla kultury i historii świata śródziemnomorskiego, znacznie przerósł swego ojca. I on także był wychowankiem Arystotelesa, jak przedtem Aleksander. Z tym, że za pośrednictwem ucznia tamtego filozofa. Zmiana pokoleniowa. I faktycznie to on położył podwaliny pod ideę niezmienności strategicznego, naturalnego partnerstwa Egiptu, Cypru, Syrii (Syrii !), Palestyny, Libii i Grecji. A'propos, to mieszkam właśnie, od dawna w Filadelfii. Czyli dzielnicy nazwanej tak na pamiątkę... Ach ta starożytność, wiecznie żywa !

dim
piątek, 17 stycznia 2020, 07:35

Filadelfos, nie Fidelos. Czyli filos tou adelfou tou - bliski przyjaciel swego brata. Jak bliski ? Historycy rozkładają ręce, że nic bliżej nie wiadomo. Może przyjaciel siostry ? Językowo też, ale to akurat nie byłoby nic niezwykłego, ówcześnie w Egipcie, więc raczej przyjaciel brata. Panował nad Egiptem i Palestyną, przekształcając je w promieniujące centra kultury hellenistycznej, prawdopodobnie nie pomniejszając przy tym wcale roli także miejscowej kultury egipskiej. Co dało dość fajne skutki. Święta Maria z Nazaretu poszukiwała wszak Drachmy, odnalazła ją i bardzo się ucieszyła. Trzy Ewangelie napisano po grecku, tylko jedną po łacinie. Dowódca marynarki generała Haftara, nie zapomniał dopiero co przypomnieć greckiemu dowództwu tych starych więzów... wszak jeden z piszących po grecku ewangelistów był Libijczykiem... A sam generał/marszałek Haftar jest dziś w Atenach i konferuje z premierem i MSZ. Znam wielu urodzonych w Egipcie Greków, wszyscy w miarę zamożni, ich stamtąd nie wyrzucał, ich rodzice wyjeżdżali masowo, gdy prezydent Naser zauroczył się sowieto-socjalistycznym, lepszym systemem ekonomicznym tudzież sojuszem z ZSRR. Podobnie wyjazdy Greków od Kadafiego. Czyli po około 2.300 latach zamieszkiwania tam ich przodków (bez szkody dla języka). A jeśli ktoś nie wie - Libia i Egipt leżą bliżej Grecji, niż np. Cypr. Libia, Grecja, Cypr, Izrael, Egipt - to może stać się oś nowego sojuszu militarnego, na Wschodnim Śródziemnym, a Stany obiecują już podsypać go sprzętem, realizują to już. Kilka dni temu, młody i wydaje się, że bardzo udany premier Grecji Konstantinos Mitsotakis (żonaty od studiów z grecką biznesmenką, panią Grabowską), zapytany wprost przez prezydenta Trumpa: Co zamierzacie zrobić, gdy Turcy zaatakują ? Odpowiedział: oczywiście odpowiemy. "Ojczyzna to ta cienka, czerwona linia, dla której gotowi jesteśmy oddać życie" - odpisał na to na Tweeterze, płynną greką, libijski dowódca marynarki, absolwent greckiej akademii marynarki wojennej. Za Libią stoi oczywiście Egipt i zapowiada już, że w przypadku tureckiej inwazji, będzie intrerweniować. Grecja, formalnie nie mogąca interweniować przeciw innemu państwu z NATO, podsyła do Egiptu wyremontowane wozy bmp. Nie wiem czy w związku z Libią ? Domyślam się tylko, że jako rezerwa na wsparcie dla Haftara.

Derwisz
czwartek, 16 stycznia 2020, 21:59

Nareszcie mistrale mają bazę Tym samym Egipt aktywnie kontroluje morze czerwone, w ramach współpracy z Arabia Saudyjska Pozostaje tylko zaokretowac sudanski desant i zdobyc jemen

R
piątek, 17 stycznia 2020, 12:33

AS juz zdobywa Jemen :)

Asd
piątek, 17 stycznia 2020, 08:06

Oni już tak się nazdobywali ten Jemen, że marzą o wycofaniu sie, a nie kolejnych działaniach które wpływają ich krwią.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama