Dywizjony Langust z nowym systemem kierowania ogniem

14 listopada 2019, 11:48
840_472_matched__ozrl1n_9b34a3f2d7c6fad33a239572585eee70
Fot. CO MON

Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyposażyć jednostki uzbrojone w wyrzutnie WR-40 Langusta w nowy system kierowania ogniem, zunifikowany z tym, jaki jest na uzbrojeniu innych środków rażenia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Na razie jednak trwają analizy w tym zakresie, nie wybrano też nośnika dla wozów dowodzenia.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Wydział Prasowy CO MON poinformował, że planowane jest wyposażenie dywizjonów dysponujących systemem WR-40 Langusta w nowy system kierowania ogniem, zintegrowany z tym, jaki znajduje się w innych jednostkach Wojsk Rakietowych i Artylerii. Na razie jednak trwają w tym zakresie analizy.

Dywizjony uzbrojone w wyrzutnie rakietowe Langusta planuje się doposażyć w system dowodzenia i kierowania ogniem, który zostanie zintegrowany z innymi pododdziałami wojsk rakietowych i artylerii. Wprowadzenie tego systemu jest na etapie analiz mających określić wymagania dla rozwiązania planowanego w Siłach Zbrojnych RP. Po zakończeniu tego procesu zostanie wybrany nośnik wozów dowodzenia.

Wydział Prasowy CO MON

Obecnie Wojsko Polskie dysponuje trzema dywizjonami Langust. To gruntownie zmodernizowane wyrzutnie, dysponujące nowym podwoziem Jelcz 6x6, a także systemami kierowania ogniem (opartym o ZZKO Topaz produkcji WB Electronics) i pozycjonowania. Jednakże, dywizjony wciąż dysponują starym systemem dowodzenia, dysponującym np. wozami WD-43 na podwoziu UAZ-469B. Przez to – jak przyznał w ubiegłym roku wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w odpowiedzi na poselską interpelację – kierowanie ogniem nadal odbywa się w sposób analogowy.

Wprowadzenie do dywizjonów Langust nowego systemu kierowania ogniem zakładano od dawna. Wiceminister Skurkiewicz mówił, że przewidywane jest wyposażenie ich w zunifikowany system, wykorzystujący rozwiązania opracowywane dla systemów Regina i Rak oraz projektu realizowanego w NCBR pt. „Zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm lekkich armato-haubic, kryptonim KRYL”.

Z kolei gen. Jarosław Wierzcholski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii WP, dyrektor programów artyleryjskich w latach 2010-2013 mówił Defence24.pl, że podstawowym powodem, dla którego nie wprowadzono systemu dowodzenia do modułów Langust, jest brak decyzji w sprawie pojazdów 4x4 i 6x6, mających stanowić ich bazę, jednak ta decyzja nie leży w gestii artylerzystów. Pozyskanie pojazdu 4x4, o parametrach zbliżonych do prawdopodobnych wymogów dla przyszłego wozu dowodzenia Langusty, planowane jest w programie Pegaz, jednak dotychczas nie określono, czy to te pojazdy będą również przeznaczone dla Langust, czy też wybrane będzie inne rozwiązanie, a definiowanie wymagań trwa.

Jeszcze przed zmianą trybu realizacji programu Homar rozważano połączenie go z programem Pegaz, i pozyskanie jako bazy wozu dowodzenia dla Homara pojazdu, który mógłby również służyć do innych zastosowań. Taki pojazd mógłby zostać łatwo zaadaptowany dla Langusty, tym bardziej że byłby wyposażony w system kierowania ogniem bazujący na ZZKO Topaz. Właśnie Topaz będzie zapewne bazą zunifikowanego systemu, bo jest on powszechnie wykorzystywany w WRiA, tak w starszych, zmodernizowanych systemach artyleryjskich, w samych Langustach, jak i we wprowadzanych modułach Rak i Regina, naturalnie jest ciągle rozwijany.

Zakupiony w 2019 roku pierwszy dywizjon HIMARS będzie natomiast wykorzystywał amerykański system kierowana ogniem AFADTS i pojazdy Humvee, pozyskane w trybie FMS. Zmiana trybu realizacji programu Homar mogła więc spowolnić wdrażanie zunifikowanego systemu do Langust, bo w wypadku spełnienia pierwotnych założeń (pozyskania spolonizowanego systemu od polskiego konsorcjum, z partnerem zagranicznym) dysponowano by już zbliżoną konfiguracją wozów dowodzenia.

Po zatwierdzeniu ostatecznej konfiguracji dywizjonów Langusta możliwe będzie także wprowadzenie do nich nowych środków rozpoznania, czy wreszcie – modernizacja kolejnych wyrzutni BM-21/RM-70 do standardu Langusta lub Langusta 2. „Wspomniane analizy mają także określić rozwiązania w obszarze rozpoznania, w tym rozpoznania obrazowego oraz przygotować wnioski odnośnie modyfikacji wyrzutni do standardu Langusta/Langusta 2.” – informuje resort obrony.

Wprowadzenie do dywizjonów Langust etatowych środków rozpoznania, takich jak BSP FlyEye czy artyleryjski radar Liwiec mogłoby znacząco wzmocnić ich zdolności. Tym bardziej, że we wrześniu MON zakupił od spółki Mesko pierwszą partię pocisków Feniks o donośności 40 km, zapowiedziano kolejne zamówienia. Aby w pełni wykorzystać zdolności artylerii rakietowej na takim dystansie, niezbędne jest odpowiednie nasycenie środkami rozpoznania.

System Langusta może być dalej rozwijany, np. poprzez kolejne modernizacje amunicji, włącznie z zaopatrzeniem w układy korekcji. O użyteczności wyrzutni artylerii rakietowej 122 mm, zaopatrzonych w nowoczesne systemy kierowania ogniem i środki rozpoznania, świadczą wnioski z ostatnich konfliktów zbrojnych, w szczególności na Ukrainie. Powinno się więc dążyć do dalszego zwiększania zdolności polskich pododdziałów rakietowych, wyposażonych w wyrzutnie kalibru 122 mm.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 92
Reklama
szeregowy
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:22

Moim zdaniem, pojazd służący jako wóz dowodzenia to powinno być coś na bazie Rosomaka a nie jakiś Topaz, który można zniszczyć ręcznym granatnikiem zza drzewa.

Wojciech
piątek, 31 lipca 2020, 22:03

Oj, szeregowy! W wojsku to wyście nie byli a na pewno nie w tym tysiącleciu.

Gliwiczanin
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:18

Topaz to Zintegrowany System Zarządzania Walką , a nie pojazd. Tak przy okazji Rosomaka też można poważnie uszkodzić RPG tak samo jak każdy inny transporter kołowy.

kd12
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:14

Topaz to przecież nie pojazd !

generalissimus
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:07

Eeee... a Rosomaka się nie zniszczy zwykłym RPG?...

Henritto
niedziela, 17 listopada 2019, 22:48

Tak, czy inaczej, prace nad Langustą 2 trzeba zakontraktować. Automat ładowania oraz system Topaz, daje olbrzymie możliwości. Ta sama załoga ten sam nośnik a możliwość oddania dwóch szybkich salw. 122 mm może skutecznie utrudnić życie atakującym jednostkom, lub rozwalić rejon przegrupowania.

Cine
piątek, 31 lipca 2020, 22:04

Pod warunkiem posiadania jakiegokolwiek rozpoznania i naprowadzania a z tym bieda aż piszczy.

Ginawa
niedziela, 17 listopada 2019, 09:37

Dlaczego nosnik wstrzymuje prace ? Konfiguracja sprzetu elektronicznego sie ni zmienia.

GŻEGŻÓŁKA
sobota, 16 listopada 2019, 12:32

pytanie a co z systemem Dafnia opartym o 70 mm rakiety zaczerpniętym o idee z Polsko-Ukraińskiego systemu rakietowego „Stokrotka” wyposażonego w dwie lotnicze wyrzutnie B8W20. tj wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych standardu rosyjskiego, stosowane np. na śmigłowcach Mi-24 i Mi-8/17 a w wydaniu polskim miały być oparte o amerykańskie lotnicze niekierowane rakiety Hydra 70 które w wersji spolonizowanej w korporacji polsko-amerykańskiej miały być wystrzeliwane z wyrzutni kołowych /gąsienicowych opartych o konwencje techniczne zaczerpnięte z "Langusty" ..Dafnia ma posiadać prowadnicę na 100 rakiet lokowana na nośniku po t-72 lub wersji kołowej posiadać prowadnicę na 60 rakiet ..rakiety po modernizacji miały mieć zasięg rzędu w wersji rakiety jedno stopniowej 50 km a wersji rakiet dwustopniowych nawet 80 km .....idea tego systemu bojowego oparta jest o pokrywaniu obszaru koncentracji ,marszu wojsk obcych a w wersji gąsienicowej T-72 ma towarzyszyć naszym zagonom pancernym by czyścić im przedpole ..czy wiadomo czy ten system powstaje ...podobno miał być dodatkiem do naszego osffetu w ramach zakup Himarsów

dropik
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:09

rakieta 70mm nie ma zasięgu 50km . reszty bzdur nie chce sie mi komentować

GŻEGŻÓŁKA
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:02

p.dropik....system miał być oparty o idee zaczerpniętą z HYDRY ..a rakieta miała być 3x razy dłuższa od Hydry by pasować na prowadnice ładunek bojowy tej rakiety miał wynosić 10 kg

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 11:13

Sorry ale to jakieś bzdety. Rakieta 122 mm przenosi ładunek ok 20 kg więc 70 mm nie może przenosić połowy. 3 metrowa rakieta nie miałaby odpowiedniej sztywności. Ekonomiczny sens takie rakiety tez byłby niewielki . 3 metry to ma amraam i 170mm śrenicy

KrzysiekS
sobota, 16 listopada 2019, 20:07

KrzysiekS->GŻEGŻÓŁKA Masa głowicy Hydra 70 to masa głowicy 4,5 kg to raczej słabo. Znacznie sensowniejszy zwiększony zakup pocisków Feniks (przy czym Feniks szybciej zużywa prowadnice w porównaniu do starych Grad) 18,4 kg w dużej ilości ta jest nazwałbym testowa.

GŻEGŻÓŁKA
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:05

KrzysiekS ...ja mówiłem o idei a parametry rakiety miały być w wersji jednostopniowej 3 razy większe w stosunku do Hydry a wersji dwustopniowej 3,5 raza większe ale oba systemy mogą być wystrzeliwane z jednej wyrzutni

Adam
sobota, 16 listopada 2019, 11:23

A mi brakuje tutaj informacji jak duży ma to być pojazd. Np. Hammer, Hawkei czy raczej taki 6 kołowy rosomak.

Dd
sobota, 16 listopada 2019, 18:34

Do Topaza wystarczy Honker tak jak to jest w dywizjonach Dan lub 2S1T Ale to oczywiście bzdura ładować sprzęt wart więcej niż pojazd go wożący a zapewniający ochronę na poziomie kartonu

Gustav
piątek, 31 lipca 2020, 22:09

Żubry się dobrze nadają. Polskie - z grubsza - można dopancerzyć w razie potrzeby.

Dumi
sobota, 16 listopada 2019, 10:38

Czekamy na opracowanie amunicji o zwiększonym zasięgu i precyzji niż dystans 40 km. Zamiast wydawać KOLOSOALNiE kwoty w USA na niekoniecznie potrzebny sprzęt niech MON zainwestuje w polską myśl technologiczną!!! Rozwój polskiego przemysłu może być kilkaset razy szybszy od obecnego tempa. Jak narazie w większość budżetu na modernizacje wydajemy w USA stając się coraz bardziej kolonią a polski przemysł jest zaniedbywany mimo dobrego rozwoju w kilku obszarach, ale to wciąż za mało!!! Rozumiem, że tu polityka jest ważniejsza, wszyscy to widzą tylko jak na tym tle wygląda wiarygodność ogłaszanych przetargów - w mojej ocenie to patologiczne podejście, które oby nie przyniosło fatalnych skutków w przyszłości. Oby. Rozwój amunicji, rakiet (ziemia - ziemia, ziemia - powietrze, powietrze - ziemia, etc), dronów, radarów, stoczni, budowa własnej mikrosatelity, czołgu, zabezpieczeń przed cyberatakami, innych nieznanych rodzajów broni oraz opracowywanie technologii do wydobycia surowców, które mamy pod własną ziemią (przecież to źródła finansowania i rozwoju państwa!!!), obniżenie podatków do biblijnej dziesięciny dla POLAKÓW da taki rozwój, że żadna Rumunia czy Litwa nie prześcignie nas w tempie rozwoju. Amerykanie??? To nasz główny sojusznik i powinniśmy od niech zakupić niezbędny sprzęt, ale nie na taką skalę w jaką obecnie nasz rząd nas pcha bo powtarzam: szkodzimy naszemu przemysłowi zbrojeniowemu.

LMed
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:28

Rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego zależy w całości od polityki państwa. Ale w perspektywie kadencji czy dwóch wystarczy kilka zakupów za granicą i defiladowanie. Niestety.

Box123
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:24

Co nazywasz niepotrzebnym nam sprzętem? Bo chyba nie f35 które są jedynym rodzajem uzbrojenia dającym nam przewagę w jakims obszarze nad Rosją. A może wisle?

AMF
wtorek, 19 listopada 2019, 05:48

Gdzie tą przewagę daje? Czy razem z jego zakupem kupimy też plecy: WRE, systemy dalekiego rozpoznania? No chyba, że wierzysz iż "niewykrywalność" to taka magiczna czapka niewidka... O idiotyzmie założenia że skoro mamy GROTy lepsze od kałachów to już mamy przewagę na lądzie, teraz tylko pora na powietrze nie wspomnę...

MadMax
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:56

Daje nam przewagę? Czy da około 2035 kiedy już kupimy, wdrożymy, przebudujemy lotniska i rozwiążemy wszelkie problemy wieku wdrożenia itd.? Mniej bujania w obłokach.

KrzysiekS
sobota, 16 listopada 2019, 20:17

KrzysiekS->Dumi Brak amunicji do czołgów, dalekosiężnej dla KRABA, HOMAR w postaci 1 dywizjon to żarcik. Brak HOMARA 300+ co najmniej z 3 dywizjony. Mam nadzieję że jak zaczną wprowadzać HOMARA nie wycofają LANGUST (to tani system pokrycia obszarowego).

AMF
wtorek, 19 listopada 2019, 05:50

300+ to możemy pozyskać z Ukrainy a nie z USA.

Michał
sobota, 16 listopada 2019, 09:43

"Planuje się" - słowo klucz...

Heh
piątek, 15 listopada 2019, 19:01

A nie można zastosować identycznego podwozia jak pod wyrzutnie? Uproszczenie logistyki się kłania....

kd12
piątek, 15 listopada 2019, 15:56

Problem dotyczy nośnika systemu dowodzenia i kierowania ogniem, w szczególności przejścia z analogu na technikę cyfrową. Dlatego trzeba uważnie przeczytać artykuł

MON
piątek, 15 listopada 2019, 15:03

Ludzie a co wy się dziwicie jak ten nieudolny MON prowadził dialog techniczny dotyczący zakupu kuchni polowych i tak swoją drogą nawet nic nie mówią czy już dialog się skończył i wybrali kuchnie i jaki transfer technologi dostali haha :)

Lord Godar
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:44

Tak , będzie transfer za te kuchnie , będą to otwieracze do konserw ...

Krzysztof
piątek, 15 listopada 2019, 11:22

Amber Gold przy sposobie zarządzania w MON to pikuś.

dropik
piątek, 15 listopada 2019, 10:39

miejmy nadzieję, że to AFADTS nie bedzie to to straszne badziewie

Covax
piątek, 15 listopada 2019, 14:07

To taki troszkę bardziej rozbudowany kalkulator artyleryjski, który jak straci sygnał z GPS to nie postrzela

kuligen
sobota, 16 listopada 2019, 10:31

Rozumiem że byłeś przy strzelaniu, uczestniczyłeś w fazie projektu, odbyłeś też wszelkie szkolenia że wypowiadasz się AFADATS

Covax
niedziela, 17 listopada 2019, 10:32

Wystarczy że choć by czytałem ten artykuł (https://www.defence24.pl/amerykanie-pod-wrazeniem-polskiego-rozpoznania-wojsko-go-nie-kupi ) żeby wiedzieć że TOPAZ O LATA ŚWIETLNE WYPRZEDZA to co w swej niezmierzonej mądrości kupił minister Mariusz czyli AFADATS 6.0

Młam
niedziela, 17 listopada 2019, 23:14

Musisz poczytać trochę więcej. Albo dokładniej i bardziej obiektywnie wskazany artykuł. Amerykanie byli pod wrażeniem pewnej funkcji Topaza, i tyle. Ale jak to jest u nas normalne, rozdmuchano i stworzono "legendę". Twoje komentarze o AFADTS tylko pokazują, że nie wiesz o czym piszesz. Dla porównania, to właśnie Topaz jest rozbudowanym kalkulatorem artyleryjskim, i póki co, jako taki jest wykorzystywany. Pozdrawiam.

Covax
wtorek, 19 listopada 2019, 10:24

Wymień kolego choć jedną przewagę AFADTS 6.0 nad topazem ? Chętnie poczytam więcej

Młam
wtorek, 19 listopada 2019, 12:02

CFF do lotnictwa.

Raczej
piątek, 15 listopada 2019, 10:20

Nie będzie żadnego nowego systemu kierowania ogniem przez kolejne 15 lat. Ktoś w MON po to łączy wiele rzeczy w mega-program, żeby można go było bezkarnie dla decydentów latami potem "koordynować, analizować, re-definiowac" etc. Wynajdywać dziesiątki powodów typu "brak decyzji o wyborze podwozia" - czyjej?kto jest ważniejszy by blokować wdrożenie systemu kierowania ogniem przez nie-podejmowanie tej decyzji? To jest CHORE!!

ryba
piątek, 15 listopada 2019, 08:45

Analiza jest jak najbardziej porzebna ale w ykonaniu naszego MON przypomina ganianie psa za własnym ogonem,podam tu za przykład pozyskanie samochodów w programie MUSTANG gdzie okazało sie że celem jest pozyskanie pojazdu niemożliwego do wykonania . Niestety niekompetencja MON lub działanie lobby skutecznie blokuje modernizacje naszejarmii.

KrzysiekS
sobota, 16 listopada 2019, 20:10

KrzysiekS->ryba W końcu jest MUSTANG to Nissan Nawarra i to dobry wybór mało awaryjny samochód.

Dfens
piątek, 15 listopada 2019, 02:43

Czy ktos sie orientuje jakie sa istotne roznice miedzy wersjami Langusta a Langusta 2? Czy L2 to wersja rozwojowa, inny nosnik, inne sko, itp. Z gory dzieki.

Podbipięta
piątek, 15 listopada 2019, 09:40

DWÓJKA ma 2 moduły po 40 rakiet z systemem szybkiego przeładowania z magazynu do wyrzutni ( Czeskie rozwiazanie)

kukurydza
piątek, 15 listopada 2019, 19:32

Dwójka jest też kosztownym nonsensem, bo występuje w śladowych ilościach w WP a zalety owego "szybkiego przeładowania" są znikome...

Arek75
piątek, 15 listopada 2019, 01:05

A może by tak rozpisać przetarg na nowy MON? To chyba najsłabsze ogniwo w naszej polityce obronnej.

Dr H
piątek, 15 listopada 2019, 14:44

jestem za

Zenon
piątek, 15 listopada 2019, 09:57

Tylko kto przygotuje analizę wymagań?

Krak
sobota, 16 listopada 2019, 01:55

Zróbmy łapankę, w porównaniu do obecnego MON ochotnicy z WOT będą stanowili postęp o trzy rzędy!!

Gliwiczanin
piątek, 15 listopada 2019, 00:36

Zakup Himarsów był jednym z największych błędów Pis. Kupując te wyrzutnie praktycznie sami strzeliliśmy sobie w kolano. Nic nie będziemy mogli wpiąć w Himarsa, a i serwis oraz modernizacja będzie możliwa za oceanem. Boje się jednak że Błaszczak pójdzie dalej i będzie chciał kupić amerykańskiego AFADTS kosztem naszego Topaza. Gdzie Topaz jest o niebo lepszy i tańszy. W tym rządzie wszystko jest możliwe, a amerykańscy lobbyści nie śpią. Czemu Pis nie kupił Lynx-a. Izraelski producent oferował nam transfer technologii (nawet rakiet) i możliwość modyfikowania systemu. Tu bym widział przynajmniej dołożenie naszego Topaza i może nośnika podobnego do Jelcz P662 tylko w mocniejszej odmianie. Dzięki czemu odzyskalibyśmy w przyszłości z tego zakupu przynajmniej część pieniędzy.

kukurydza
piątek, 15 listopada 2019, 19:37

Himarsy są potrzebne, nawet w śladowej ilości 3-4 dyonów (po jednym na dywizję) ponieważ 227mm MLRS to JEDYNY system artylerii rakietowej występujący u wszystkich członków NATO. Zauważ, ze nawet ci twoi ukochani izraelczycy z Lynxem itede TEŻ MAJĄ znaczącą liczbę standardowych wyrzutni M270 MLRS... OBOK swoich własnych. Pytanie brzmi więc, nie czemu kupiono w USA, ale co będzie się działo DALEJ, z całą resztą artylerii, po tych 3 dyonach Made in USA WCIĄŻ zostaje jeszcze sporo Gradów które coś musi zastąpić... a przynajmniej ulepszyć. Wiele zresztą wskazuje, że trwają prace nad krajową rakietą do takiego zastosowania.

dropik
piątek, 15 listopada 2019, 10:43

miejmy nadzieję , że to dlatego , że dlatego , że liczą na nowsze wersje tego systemu (rakiety, system kierowania itd) tylko po co kupować nawet jeden dywizjon w starej wersji. Dużej nadziei nie mam

THXXX
niedziela, 17 listopada 2019, 12:11

Jest tylko jeden logiczny powód- SZKOLENIE. Jeśli ten 1 dywizjon będzie pełnił służbę 24/7 to potrzeba wyszkolić 4-5 zmian załogi. W razie czego można przejąć/wyleasingować od sojuszników szybko 3-4 dodatkowe dywizjony. Jeśli tak ma być to ma sens INACZEJ DO RZECZYWIŚCIE BYŁOBY BEZ SENSU.

Klakier
piątek, 15 listopada 2019, 10:28

A jaki to był zakup Himarsa??? 20 wyrzutni z 30 rakietami o zasięgu 300 km,takie ilości to są dobre na paradę a nie wzmocnią naszego wojska.A wiesz czemu nie wybrali propozycji Izraelskiej?? z prostego powodu bo to nie była propozycja amerykańska :) A dla obecnego rządu wszystko musi być made in USA wtedy pan Trump będzie szczęśliwy i pogłaska pis po grzbiecie a tvp ogłosi że jesteśmy dla USA największym sojusznikiem :)

Na chlodno
sobota, 16 listopada 2019, 02:07

Bardzo nieprzemyslany i płytki komentarz. Po pierwsze oferta z PGZ była ponad 2 razy droższa "od sztuki" niż amerykańska. Czy to coś co ci mówi? Wątpię! Po drugie, kupując broń od USA, po prostu politycznie kupujemy ich wdzięczność. Izrael ani nie przyśle tu wojsk, ani nie będzie nas nigdy nigdzie wspierać. Za żadne skarby. Możemy co najwyżej kupić od nich broń, może technologie, ale nigdy nic więcej nie dostaniemy. N I G D Y. Krytykując trzeba brac pod uwagę bardzo różne aspekty. Więc mnie bardzo spodoba się gdy Trump nas, czy rząd, bo Netanjahu ani żaden inny premier Izraela tego nie robi.

Szymon
poniedziałek, 18 listopada 2019, 08:36

Wiesz, robienie polityki, bo "będą czuli do nas wdzięczność" jest tylko i wyłącznie samooszukiwaniem się, rodem z najlepszych polskich tradycji 1939.

Gliwiczanin
sobota, 16 listopada 2019, 20:59

Sojuszników myśmy już mieli w 1939 roku. Skończyło się tak, że Wielka Brytania i Francja w Abbeville 12 września 1939 roku podjęły decyzje, że nie będą atakować Niemiec. Nieangażowanie się aliantów w walkę miało dać Francji i Wielkiej Brytanii więcej czasu na przygotowanie się do wojny. Na takie potoczenie się spraw czekali sowieci, którzy wkroczyli do polski kilka dni później. Ktoś kiedyś mądry powiedział, że ''jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny''. My na tą wojnę nie jesteśmy gotowi. Nam nikt nie pomoże. Niemcy czy Francuzi na pewno nie będą ginąć za Suwałki. Co do Amerykanów to Trump pokazał jak traktuje sojuszników czego przykładem byli Kurdowie. Kluczowy sojusznik w walce z państwem islamskim.

Klakier
sobota, 16 listopada 2019, 11:40

Wiem że była droższa ale jak już chcieli kupować to konkretnie a nie ilości paradne.I ja już widziałem wdzięczność USA wobec Ukrainy,oddali swoją broń atomową a w zamian otrzymali gwarancje nienaruszalności granic a co dzisiaj się tam dzieje????? Należy modernizować własną armię a nie latać na klęczkach do USA i błagać o symboliczną ilość żołnierzy.Prezydent Francji powiedział że sam nie wie czy artykuł 5 by zadziałał a jak myślą tak Francuzi to i Niemcy też i kto ci ruszy z pomocą? kraje Bałtyckie,jak oni padną szybciej niż my a poza tym nawet jak Ameryka pomoże to należy pamiętać że oni są daleko i zanim tutaj dotrą jakieś konkretne siły to będzie już po ptokach.Tylko ten nieudolny rząd święcie wierzy w jakieś sojusze zamiast konkretnie modernizować własne wojska.I sojuszników to my i mieliśmy w 39 roku i kto przyszedł z pomocą......Ale po co ja to pisze przecież tacy jak ty to w razie wojny zapewne schowają się pod biurkiem Trumpa

AXE
sobota, 16 listopada 2019, 22:41

Żeby można było modernizować trzeba najpierw mieć gdzie, polskie zakłady zbrojeniowe zostały rozłożone na łopatki. Jeżeli ten rząd tak mało robi na naszej zbrojeniówki to jak nazwać "osiągnięcia" poprzedników?

das
piątek, 15 listopada 2019, 12:41

Nie do końca, byliby zachwyceni jakby było Made in USA, a jednocześnie śmierdziało czosnkiem na kilometr...ale niestety się nie udało spełnić tych dwóch kluczowych wymagań jednocześnie... A serio, zakup czegokolwiek od czosnkowych to strzelanie już nie w swoje kolano, a prosto w głowę. Proponuję pogłębienie wiedzy dotyczącej tego wyjątkowo zjadliwego, agresywnego i szkodliwego plemienia. Zarówno historycznej jak i społecznej.

Gliwiczanin
sobota, 16 listopada 2019, 01:06

Co by nie pisać o Izraelu to oni są bardziej zaawansowani w przemyśle zbrojeniowym, a nie my. To oni są w stanie się sami obronić przed liczniejszym wrogiem, a nie my. To oni nam oferowali realny transfer technologi np. produkcji rakiet, a nie amerykanie.

prawieanonim
sobota, 16 listopada 2019, 14:35

Taki sam transfer jak ze Spike których do dzisiaj nie produkujemy sami. Wg strony izraelskiej rakiety miały być składane u nas następnie wiezione do Izraela na montaż wrażliwych technologii po czym wracać do Polski. Dziękujemy za taki biznes. Nie daj Boże by coś takiego miało funkcjonować w czasie wojny. I sto razy prędzej uwierzę że Amerykanie dostarczą pociski w warunkach konfliktu aniżeli Izrael.

Klakier
piątek, 15 listopada 2019, 15:00

Ale tylko oni zaproponowali nam transfer technologii i z Bożą pomocą klepalibyśmy rakiety u siebie.A od USA dostaliśmy gotowce i o jakimkolwiek transferze można zapomnieć

Marek
piątek, 15 listopada 2019, 21:21

Transfer już był. W przypadku Spike. Do dziś nie robimy go samodzielnie.

niedziela, 17 listopada 2019, 11:05

Przypomnij sobie jaka siłą polityczna wtedy

Markonn
piątek, 15 listopada 2019, 00:15

Poziom rozbrojenia naszej armii osiąga już szczytów absurdu. Goście będą prowadzić analizy jakie kupić samochody. Rozumiem że program Pegaz czy jak mu tam to kilkaset maszyn i jest okazja coś na boku przytulić ale wozów dowodzenia nie potrzebujemy 100 tylko kilkanaście. Takie zakupy robi się od ręki w ramach pilnej potrzeby. Chyba, że o to chodzi żeby te dywizjony były ślepe i głuche to co innego.

w
czwartek, 14 listopada 2019, 19:48

co oni chca analizować ???? Maja Topaz, maja stare BWP które mozna przerobic . Rece ( i nogi) opadaja

Gojan
piątek, 15 listopada 2019, 00:19

Jest podobno zasada, że kołowym pojazdom głównym (np. wyrzutniom rakiet) powinny towarzyszyć raczej inne pojazdy kołowe, a pojazdom gąsienicowym - inne pojazdy gąsienicowe. Dlatego lepszym rozwiązaniem dla Langust byłby jakiś kołowy wóz dowodzenia. Tu proponowałbym Tura V, żeby dać szansę polskim konstruktorom z AMZ, mimo że to składak. Ale ten pomysł może skontrować po pierwsze UE (że to niekonkurencyjna procedura zakupu), po drugie lobbyści firm zagranicznych (że to polski złom). Natomiast BWP-1 pojeździ jeszcze trochę jako BWP, gdyż Borsuki nie zaczęły jeszcze wchodzić na stan WL, a wozy dowodzenia dla Langust są potrzebne "na już". A gdy już Borsuki wejdą do służby, BWPy-1 będzie można zacząć przerabiać na platformy towarzyszące czołgom, np. w roli nośników jakiejś elektroniki pola walki, rakiet ppanc lub armat plot.

w
piątek, 15 listopada 2019, 18:45

Borsuki ??? Chyba te z lasu ( jak sie je uda złapac bez wrzasku ekoidiotów) . Bo z przemysłu to ich nie bedzie dłuuugo. A zasady sa po to aby je łamac albo zrobic to co chce przedstawiciel firmy ( zagranicznej). Gumowe nakładki na gasienice sa w Leo i nie tylko

Wiem co piszę
czwartek, 14 listopada 2019, 23:48

Chcą analizować analizy.

tiaaa
piątek, 15 listopada 2019, 11:19

Analizy analiz wykażą że te są niejednoznaczne i trzeba przygotować analizę pogłębioną -jeżeli analityk ma jeszcze 20 lat do emerytury to tyle będzie trwała analiza -jeżeli natomiast jest tuż przed emeryturą to przejmie to nowy młody analityk który do emerytury upora się z tematem -chyba że w międzyczasie zmienią się założenia

jaan
czwartek, 14 listopada 2019, 19:26

Kilka lat temu czytałem że przemysł ma rozwiązanie zarządzania wyrzutniami. Pamiętam że napisano iż można programować, każdą rakietę do indywidualnych parametrów. To jest ten sam system?

Lelum polelum
czwartek, 14 listopada 2019, 23:47

Tak, to ten sam

Cogito ergo sum
piątek, 15 listopada 2019, 09:53

Nie, to nie to samo. Tamto, to była tylko cyfrowa, programowalna odpalarka pocisków do WR-40 i jej podobnych, przeznaczona do wpięcia w Topaza (WB Electronics i WAT). Teraz chodzi o system dowodzenia na szczeblu wyższym niż pojedyncza wyrzutnia ...

w
piątek, 15 listopada 2019, 18:46

czyli tworzeniu dokumentacji papierowej z pomoca Libre czy MOffice. Jest czym dowodzic. 800 pocisków....

agri
czwartek, 14 listopada 2019, 19:11

analizy są najważniejsze,to jedyna rzecz którą Polskie MON robi najlepiej!.

Heniek
czwartek, 14 listopada 2019, 18:58

nowy system 2 chorągiewki wspomagane telefonem ta-57

Zniesmaczony do szczętu
czwartek, 14 listopada 2019, 18:55

"Powinno się"?? Wypowiedź MON potwierdza tezę o istnieniu tam zorganizowanej grupy sabotażowej. Ktoś z tej grupy w MON przeforsował opóźnienie a wręcz wstrzymanie wyposażania artylerii w krytyczne dla niej wozy dowodzenia poprzez "powiązanie" wyboru z drugorzędnym programem Pegaz. To jest wprost przestępstwo przeciw państwu. MON nie kupuje dla artylerii zintegrowanego z Topazem FlyEye, kupując je w dla WOT!?! A dla wojska ? Kupił niezintegrowane drony z PGZ! Paranoja czy sabotaż? Żadnych radarów artyleryjskich nie będzie co najmniej do ...2035 r. Bo brak ich w PMT!! Straszne!! Żadnych samolotów rozpoznawczych, brak dronów klasy MALE, oraz żadnego zobrazowania satelitarnego bo ktoś w MON na przełomie roku "zapomniał" przedłużyć umowę z Włochami na zdjęcia satelitarne. Nota bene tak to podpisano że dane i tak dostawaliśmy ...co dwa tygodnie!! Oczywisty sabotaż!! Dlaczego mając jeszcze ok 100 starych wyrzutni Bm21 MON od 15 lat nie zmodernizował ani 1 szt?? To jest MON??Dno! Kolejny celowy sabotaż to uzależnianie tych niezbędnych zmian od całego programu Kryl , który przecież został wstrzymany, zatem będzie hamował wyposażanie artylerii w ten "nowy" system dowodzenia!! Jakie niby prace nad systemem kierowania ogniem skoro WB już dawno ma dopracowane bardzo rozległe systemy zarządzania polem walki? Ale MON zamiast wdrażać je do WP i łączyć z kolejnymi warstwami również opracowanymi w WB, które można też wspierać także gotowymi systemami z Teldaty , będzie od nowa wymyślał ..k o ł o!! Po co ? Proste , żeby WP nie dostało jeszcze długo tego co jest już gotowe , opracowane w Polsce, i co artylerii jest niezbędne!! Jedyną więc przeszkodą jest wroga , antypolska działalność jakiegoś "Mordoru" w MON!! I dopóki się go nie wypleni , artyleria czekając na wozy rozpoznawcze i dowodzenia , de facto będzie czekać na głupie podwozia!! Nie wiem kto to, ale ten "Mordor" trzyma się jak widać od lat bardzo mocno torpedując postęp na każdym kroku, za to oferując nam postęp w postaci rzekomo pilnego i niezbędnego ...remontu torped!! Oceńcie TO sami!!!

Fort
piątek, 15 listopada 2019, 06:32

A gdzie można przeczytac te pmt? Bo trudno uwierzyć że na ponad 2tys pozycji nie ma radarów

Wojciech
piątek, 15 listopada 2019, 00:08

Potwierdzam. To jest świadomy sabotaż. Od dawna piszę, że wszystkich od pułkownika wzwyż należy wysłać na emeryturę i zacząć budować wojsko od nowa, bez zaszłości z dawnych, słusznie minionych czasów.

wiem co piszę
czwartek, 14 listopada 2019, 23:50

Wiemy o tym, wiemy tylko nic nie możemy.

propolis
czwartek, 14 listopada 2019, 18:09

Mini GLSDB i nie potrzebna aż taka siła ognia.

dim
czwartek, 14 listopada 2019, 16:40

"...Podstawowym powodem, dla którego nie wprowadzono systemu dowodzenia do modułów Langust, jest brak decyzji w sprawie pojazdów 4x4 i 6x6, mających stanowić ich bazę, jednak ta decyzja nie leży w gestii artylerzystów. ..." - faktycznie, że to nie potrzeba wroga zzewnątrz. Mamy swojego własnego.

Sternik
piątek, 15 listopada 2019, 00:08

Nazywa się Inspektorat Uzbrojenia.

Avalon
czwartek, 14 listopada 2019, 14:59

I znowu zamiast szybkich i realnych działań mamy te słynne "wieloletnie analizy", które absolutnie do niczego sensownego nie prowadzą .. Może jednak nasz MON popatrzy jak to się robi gdzie indziej, np. w Turcji (tam takich cyrków nie ma)..

Sternik
czwartek, 14 listopada 2019, 14:16

Topaz to polski brylant. Opracowany w ciągu kilku lat za kilkanaście milionów. Amerykanie wydali prawie 1,5 mld USD i stracili kilkanaście lat na coś co nawet nie leżało koło Topaza. O możliwości jednoczesnego, automatycznego wykorzystania radaru artyleryjskiego (Liwiec) i drona (FlyEye) do naprowadzania i korekcji ognia dowiedzieli się od Polaków. Tyle, ze oni wprowadzają podobne systemy a my nie.

Coś tam wie
czwartek, 14 listopada 2019, 16:59

My kupiliśmy himarsy ze starym amerykańskim sko, a amerykanie chca naszego topaza

aby
czwartek, 14 listopada 2019, 22:24

kupujemy coś co amerykanie modernizują po analizach i to między innymi TOPAZa, gdzie wypadł bardzo pozytywnie na poligonie(łatwość prawie samoczynnych ustawień koordynatów dla efektorów). Dla ciekawości aktualnie procedura użycia himarsów u nas będą wyglądały tak: hamvi rozkładają namioty dla systemu dowodzenia, otrzymują inf. o celu po analogu (inny system łączności), ręcznie przepisują dane do systemu, strzelają i zbierają się do drogi by uniknąć ostrzału kontrbateryjnego. Rosja chwali się reakcją od wykrycia na czas oddania strzału 2:30 (aktualnie poligonowe próby wykazały >3min -ale ciągle to zmniejszają). nawet nie poruszę tematu IBCS bo ten 1. nie bedzie przy linii frontu 2. zamówiony system nie współdziała z aktualna wersją IBCS

Lelum polelum
czwartek, 14 listopada 2019, 20:37

I jeszcze w dodatku nie będziemy mogli wpiąć do Himarsa naszego TOPAZa.

Młam
wtorek, 19 listopada 2019, 14:49

Ale nie ma problemu przecież, by AFATDS i Topaz współpracowały. Mogą sobie przekazywać dane, więc w czym problem?

Arek75
piątek, 15 listopada 2019, 01:14

Bo to jest główne założenie przy wszystkich zakupach w USiA, żeby nic nie zrobić bez zgody Pentagonu. Poza tym w razie wojny drogi, nowoczesny i mało liczebny sprzęt ewakuuje się na zachód. Mamy w tym duże doświadczenie, znamy to z 39 roku. Żałuję, że w szkole zamiast na wagary chodziłem na historię, teraz jestem w gronie idiotów, którzy zdają sobie sprawę z tego co się dzieje :(

Olo Kwasek
piątek, 15 listopada 2019, 10:13

Raczej nie. To wyraźnie pospolita głupota i niekompetencja jak u generała tzw. Szefa Artylerii, który żali się , że on nie wdraża super ważnego systemu dowodzenia bo ktoś , na pewno mniej ważny bo to tylko podwozie przecież, " buja się " latami z... wyborem śmiesznego podwozia?? Co to zatem za Szef Artylerii?? Raczej "szew" na gaciach!!

dim
czwartek, 14 listopada 2019, 13:32

"Chce... na razie trwają analizy... ". - czyli absolutnie nic nie postanowiono. Czyli w ogóle szkoda zawracania głowy, dopóki MON czegoś nie postanowi.

Podbipięta
piątek, 15 listopada 2019, 09:46

WD jak to WD...ale nade wszystko trza wprowadzić do Langust system automatycznego kierowania wyrzutnią.A tak to chłopaki wybiegają z kabiny i kręcą korbkami/Rozwiazanie jest gotowe///

Tweets Defence24