Dwudziestolecie „Rosoboronoeksportu”. W tle 180 miliardów dolarów

4 listopada 2020, 09:02
Zdj tytuł
Fot. M.Dura
Reklama

Z okazji dwudziestolecia założenia „Rosoboronoeksportu” Rosjanie opublikowali sprawozdanie z działalności tej spółki, z którego wynika, że od 2000 roku zawarto ponad 26000 kontraktów na dostawę uzbrojenia i techniki wojskowej do 122 państw świata o wartości ponad 180 miliardów dolarów.

Wchodząca w skład państwowej korporacji „Rostiech” (ang. Rostec) spółka AO „Rosoboronoeksport” została założona dekretem Prezydenta Rosji Władimira Putina z dnia 4 listopada 2000 r. Od tego czas przeszła ona wielką metamorfozę stając się znanym na całym świecie dostawcą sprzętu wojennego przeznaczenia oraz szerokiego zakresu usług z nim związanych.

Z okazji dwudziestolecia powstania firmy, agencja TASS opublikowała zestawienie oceniające zarówno największe sukcesy, jak i problemy, które „Rosoboronoeksport” miał w międzyczasie. Okazało się, że od początku swojego istnienia spółka ta pięciokrotnie zwiększyła wskaźniki finansowe jeżeli chodzi o pakiet zamówień i dostawy. O ile bowiem w 2000 roku eksport uzbrojenia oceniono na około 10 miliardów USD to w 2020 r. zamówione dostawy sprzętu wojskowego do 68 krajów oszacowano na około 50 miliardów USD.

W sumie, w ciągu dwudziestu lat swojego istnienia, „Rosoboronoeksport” zawarł ponad 26 tysięcy umów z różnymi partnerami. W tym czasie spółka ta dostarczyła produkty do 122 krajów świata za łączną sumę ponad 180 miliardów USD. Największą część z tego stanowiło uzbrojenie i technika wojskowa dla lotnictwa, bo ponad 85 miliardów USD. Eksport dla wojsk lądowych oraz obrony przeciwlotniczej wyceniono na ponad 30 miliardów USD, natomiast dla sił morskich – na ponad 28 miliardów USD. Pozostałe 6 miliardów USD to tzw. dodatkowa technika.

image
Fot. M.Dura

Co Rosjanom udało się sprzedać?

W tym czasie „Rosoboronoeksportowi” udało się:

  • wyeksportować ponad 800 samolotów bojowych dla 19 państw;
  • wyeksportować ponad 1100 cywilnych i wojskowych śmigłowców dla 46 państw;
  • wyeksportować ponad 7000 czołgów i różnego rodzaju pojazdów opancerzonych dla 44 państw;
  • dostarczyć około 70 okrętów nawodnych i podwodnych oraz statków;
  • dostarczyć około 20 000 samochodów ciężarowych takich marek jak: „KamAZ”, „Urał”, „GAZ’ oraz lekkich pojazdów „UAZ”;
  • dostarczyć ponad milion różnych wersji karabinków AK „Kałasznikowa” dla 30 państw - dodatkowo z sukcesem wdrażając projekt wspólnej produkcji AK z Indiami, (poprzez otwarcie w marcu 2019 roku licencjonowanego zakładu produkcyjnego AK-203 w mieście Korwa w północnych Indiach w stanie Uttar Pradesh);
  • wprowadzić na orbitę około 30 „kosmicznych aparatów” dla 14 państw (kontraktując również na później szereg umów dotyczących wystrzelenia obiektów kosmicznych - w szczególności satelitów telekomunikacyjnych);
  • zrealizować 11 dużych projektów infrastrukturalnych dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych;
  • wyszkolić ponad 16000 zagranicznych specjalistów;
  • wysłać ponad 5000 rosyjskich specjalistów jako pomoc i nadzór nad wcześniej dostarczonym sprzętem wojskowym oraz do szkolenia.

Wyniki te spowodowały, że utworzenie „Rosoboronoeksportu”, który jako jedyny miał odpowiadać za eksport rosyjskiego uzbrojenia, techniki wojskowej oraz usług obronnych jest obecnie uznawane za sukces, który „umocnił pozycję Federacji Rosyjska Rosyjskiej na światowym rynku zbrojeniowym oraz utrzymał ją na koniec 2020 roku na drugim miejscu na liście największych światowych dostawców uzbrojenia”.

image
Fot. M.Dura

„Rosoboronoeksport” próbuje przy tym jak najszerzej rozwijać tzw. „partnerstwo przemysłowe”. Jak na razie w tej dziedzinie największe sukcesy odnoszono w Indiach. To tam bowiem udało się uruchomić produkcję takich systemów uzbrojenia jak samoloty myśliwskie Su-30MKI, czołgi podstawowe T-72 i T-90S/SK czy bojowe wozy piechoty. Indiom przekazano również technologie potrzebne do wytwarzania nowoczesnej amunicji: w tym pocisków czołgowych: rakietowych 3UBK20 „INWAR” i podkalibrowych 3BM42 „Mango” kalibru 125 mm oraz przeciwokrętowych, ponaddźwiękowych rakiet BrahMos.

image
Fot. M.Dura

Na ukończeniu są również inne projekty związane np. z licencjonowaną produkcją lekkich śmigłowców wielozadaniowych AK i Ka-226T. Rosjanie chwalą się również tworzeniem w różnych państwach lokalnych centrów serwisowych, zajmujących się konserwacją i utrzymaniem dostarczonego wcześniej sprzętu. Jest to również uważane za formę współpracy z przemysłem państwa zamawiającego.

Nowe rynki i nowe produkty

Tym co według „Rosoboronoeksportu” może jeszcze bardziej zwiększyć zyski są: rynek cywilny oraz inwestowanie w promocję najnowszych rozwiązań technicznych. Produkcja wojskowa obejmuje bowiem szereg produktów podwójnego zastosowania, które coraz częściej udaje się sprzedawać niewojskowym odbiorcom. Rosjanie wśród nich wymieniają przede wszystkim śmigłowce, nowoczesne pojazdy pożarnicze oraz różnego rodzaju systemy bezpieczeństwa. Takich kontraktów według „Rosoboronoeksportu” ma z roku na rok być coraz więcej.

image
Fot. M.Dura

Jednak to, na co najwięcej się liczy, to nowości - dopiero od niedawno wprowadzane do sił zbrojnych Rosji. Szacuje się, że w ciągu najbliższych pięciu - siedmiu lat uda się wprowadzić na międzynarodowy rynek zbrojeniowy około pięćdziesięciu nowej generacji, rosyjskich produktów obronnych. Wśród tych nowinek na pierwszym miejscu wymienia się rodzinę pojazdów bojowych zbudowanych na bazie platformy „Armata” w zakładach „Urałwagonzawod”, samolot piątej generacji Su-57E, bojowy śmigłowiec pokładowy Ka-52K, zmodernizowany śmigłowiec bojowy Mi-28NE oraz rakietowy system przeciwlotniczy „Antiej-4000” koncernu „Ałmaz-Antiej”.

Trudności w realizacji projektów

Rosjanie dostrzegają przy tym szereg trudności mających charakter polityczny i gospodarczy (np. sankcje nałożone na Rosję za zajęcie Krymu i interwencję na wschodniej Ukrainie) jednak uważają, że pomimo tego „współpraca wojskowo-techniczna Rosji z partnerami zagranicznymi utrzymuje w ostatnich latach dodatnią dynamikę rozwoju”. Dowodem na to ma być troczny eksport produktów wojskowych „Rosoboronoeksportu”, który wycenia się średnio na około 12-13 miliardów USD i obecny portfel zamówień do 68 krajów świata szacowany na około 50 miliardów USD.

image
Fot. M.Dura

Szczególnie ważne dla Rosjan jest terminowe wywiązywanie się ze swoich zobowiązań nawet w obliczu takich przeszkód jak epidemia koronawirusa. Służba prasowa „Rosoboronoeksportu” twierdzi jednak, że: „w kontekście pandemii, zamykania granic i odwoływania lotów międzynarodowych firma nadal wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań umownych, terminowo dostarczając broń i sprzęt wojskowy. Opracowano i uzgodniono ze wszystkimi klientami elastyczne systemy płatności, a także transport produktów wojskowych”.

Według agencji TASS, pomimo wszystkich ograniczeń związanych z COVID-19, „Rosoboronoeksportowi” udało się od początku 2020 roku dostarczyć produkty wojskowe o łącznej wartości przekraczającej 7 miliardów USD oraz podpisać kolejne umowy o wartości ponad 6 miliardów USD.

Było to możliwe dzięki wprowadzeniu nowych metod finansowania projektów i eksportowych kontraktów wojskowych. Według Rosjan: „szereg przedsiębiorstw i agencji rządowych udziela firmom wsparcia w realizacji programów wymagających niestandardowych obliczeń finansowych”. Ma to być ważne szczególnie przy zawieraniu umów z państwami afrykańskimi, Ameryki Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
Barabasz
czwartek, 5 listopada 2020, 17:18

To bardzo dobrze że Rosja ma taką broń i ja eksporuje. Silna Rosja to bezpieczny świat. Inaczej reżim USA dawno by wywołał wojnę światową. Ale wie że Rosji nie pokona.

GB
piątek, 6 listopada 2020, 12:58

Napaść na Gruzję, Czeczenie, Ukraina, wspieranie zbrodniarza Asada, użycie broni chemicznej wobec własnych obywateli wskazuje że Rosja jest państwem bandyckim i zbrodniczym.

yike
czwartek, 12 listopada 2020, 04:01

Broni chemicznej użyły front al-Nusra, oraz Armia Islamu, czyli lokalni agenci-podwykonawcy CIA

BG
niedziela, 8 listopada 2020, 14:38

wg opinii UE to Gruzja była agresorem, proszę trzymać się prawdy historycznej i to do tego dobrze udokumentowanej ...

handlarz
czwartek, 5 listopada 2020, 16:38

Polska (Centr.Zarząd Inżynierii MHZ) także sprzedawała czołgi,samoloty,śmigłowce,ammo,itd., itp. i w latach 1980-1992 drugim po Węglokoksie eksporterem do ponad 20 krajów. A co dziś eksportuje PGZ?? Złote myśli kolejnych swoich prezesów!!

?
czwartek, 5 listopada 2020, 19:19

i co z tego mieliśmy?

LMed
niedziela, 8 listopada 2020, 18:47

Pracę i płace na spokojne życie.

Niuniu
środa, 4 listopada 2020, 23:44

Jabadabadu - dla czego kłamiesz podając liczbę ludności Polski i Rosji? W 2019r Polaków było 37,97 mln a nie jak piszesz 30, Rosjan było 143,85 miliony a nie jak piszesz 180. Jak można tak bezczelnie kłamać w podstawowych banalnie łatwych do sprawdzenia faktach? Wstydź się niedouczony trolu.

Jabadabadu
czwartek, 5 listopada 2020, 21:41

A odliczyłeś 5 milionów nigdzie nie ujętej (bo psuje obraz) emigracji pajacu?

Jabadabadu
środa, 4 listopada 2020, 22:08

Przyjmując proporcjonalność w stosunku liczby ludności Rosji i Polski jak 180/30 - założenie bardzo uproszczone, lecz dyskryminujące Rosję (podobno jesteśmy krajem przemysłowym o rozwiniętych nowoczesnych technikach wytwarzania) powinniśmy wyprodukować (co najmniej) lub (najlepiej) wyeksportować nie mniej niż 1/5 tego co zostało wymienione powyżej. Mówię tylko i wyłącznie o liczbach i kategoriach, nie dotykam nawet kwestii jakości wyprodukowanych wyrobów. To była by równowaga wynikająca z potencjału. Jak jest, każdy widzi. Najlepiej podzielić nie przez 5 lecz przez 10000 a i to może byż zbyt optymistyczne. Ano, jak mawiają nasi południowi sąsiedzi.

X
czwartek, 5 listopada 2020, 08:34

Dokładnie. Choć ja bym to podzielił nawet na 3. My nie musimy inwestować w sektor kosmiczny, nuklearny, czy w aktywnosć w rejonach polarnych itp. Dlatego takie porównania wypadają dla nas tym bardziej niekorzystnie. Ale, kiedy było inaczej...

Veritas
środa, 4 listopada 2020, 21:28

United Nations Register of Conventional Arms (UNROCA) opublikował dane za 2018 rok dotyczące rosyjskiego eksportu broni i sprzętu wojskowego. W ubiegłym roku Wietnam odebrał 64 czołgi podstawowe T-90S i 2 wozy zabezpieczenia technicznego BREM-1A. Kazachstan otrzymał 24 wyrzutnie sytemu artyleryjskiego TOS-1A. Do Azerbejdżanu trafiło 40 bojowych wozów piechoty BMP-3. Angola odebrała 6 samolotów myśliwskich Su-30K, Kazachstan - 4 Su-30SM oraz ChRL -10 Su-35. Z kolei Laos otrzymał 4 i Mjanma - 6 samolotów szkolno-bojowych Jak-130. Śmigłowce szturmowe Mi-35M dostarczone zostały: Kazachstanowi - 4, Pakistanowi - 4 I Nigerii - 2. Natomiast Tajlandia odebrała 2 śmigłowce transportowe Mi-17W5. Pociski przeciwlotnicze Igła-S otrzymał Bahrajn - 264 oraz Indie - 80. Chiny odebrały 72 pociski powietrze-powietrze R-27 I R-73, a Indie 1250 przeciwpancernych pocisków kierowanych Refleks-M. Rejestr nie zawiera jednak wszystkich danych, w tym dotyczących eksportu broni i sprzętu wojskowego z Rosji do Syrii, Iraku, Egiptu i Algierii.

GB
piątek, 6 listopada 2020, 13:00

Cóż, jak ktoś chce kupować rosyjski złom (lub nie ma innego wyjścia) to później przegrywa na wojnach.

BG
niedziela, 8 listopada 2020, 14:43

przykładem jest PI w Syrii które rozpadło się w drzazgi jak w Syrii pojawiła się garstka rosyjskich samolotów szturmowych ....

Grymas
środa, 4 listopada 2020, 17:15

Fakty nie mity.Nie moje opracowanie.Lend Lease ruszył od 11 marca 1941 roku. Do 30 sierpnia 1945 roku, ZSRR otrzymał w ramach pomocy sprzęt o wartości około 1,3 miliarda ówczesnych USD. Było to przykładowo: - 14 795 samolotów, - 7056 czołgów, - 51 503 samochodów marki Jeep, - 375 883 ciężarówki, - 35 170 motocykli, - 8071 traktorów, - 8218 karabinów, - 131 633 karabiny maszynowe, - 345 735 ton materiałów wybuchowych, - 1981 lokomotyw, - 90 statków transportowych, - 7784 silniki okrętowe, - 4 478 000 ton jedzenia, - 15 417 000 par butów wojskowych, - 106 893 000 ton bawełny (na ubrania), Dołożono też starań, aby ZSRR był w stanie samodzielnie zabezpieczać trasy przewozowe. Dostał zatem: - 105 jednostek do zwalczania okrętów podwodnych (slupy, korwety, fregaty), - 197 kutrów torpedowych i ścigaczy

Veritas
środa, 4 listopada 2020, 21:22

Proponuję opierać się na rzeczywistych faktach, a nie mitach. Większość dostaw w ramach Lend-Lease, gdyż aż 3/5 otrzymała Wielka Brytania. Natomiast dla Związku Radzieckiego przeznaczona była tylko 1/5 dostaw produktów z tzw. sfery obronności. Dla porównania warto zapoznać się z liczbami obrazującymi wysokość produkcji sprzętu wojskowego w ZSRR. Dla przykładu produkcja czołgów w poszczególnych latach wynosiła: 1941 – 6.400, 1942 – 24.700, 1943 – 24.000, 1944 – 29.000, 1945 – 15.400. Warto przy tym zaznaczyć, że znaczną część dostarczonego uzbrojenia stanowiły konstrukcje przestarzałe pod względem technicznym i niedostosowane do trudnych warunków klimatycznych Frontu Wschodniego...

GB
piątek, 6 listopada 2020, 13:01

I dlatego dostarczone czołgi trafiały do elitarnych jednostek gwardyjskich...

Grymas
czwartek, 5 listopada 2020, 15:44

Pułki myśliwskie jak i bombowe {Gwardyjskie} raczej latały na P-39/40 Spitfiere,Hurricane,A-20,B-25 a pod koniec wojny i długo po niej na P-63 które uznawane w USiA były za przestarzałe.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 09:59

Taak i dlatego pewnie Shermany jeżdziły głównie w elitarnych dywizjach gwardyjskich a rosyjscy piloci woleli zachodnie mysliwce od rosyjskich?:))

Fanklub Daviena
piątek, 6 listopada 2020, 19:03

Tak, słyszeliśmy o tym - ale tylko z twoich opowieści... Tym bardziej nieprawdopodobnych, że Sherman praktycznie nie był zdolny do jazdy w terenie i miał nieszkodliwą dla niemieckich czołgów armatę, dużo gorszą nawet od 76mm ze starego T-34... :D

Davien
niedziela, 8 listopada 2020, 00:13

Funku dawno tak sie nie usmiałem:) A dla twojej wiedzy działo F-34 z T-34 było sporo gorsze od M3 z Shermana M4A1/A2 . Natomist działo M1A1 z M4a3 było lepsze od rosyjskiej 85-ki z T-34-85:)) co do jazdy w terenie to Shrmany radziły sobie bez problemu i nie psuły się co kilka kilometrów jak rosyjskie tanki:))

placek23
piątek, 6 listopada 2020, 12:22

Po pierwsze, od 1942 roku w ZSRR nie było dywizji pancernych, a dywizje piechoty swoich czołgów nie miały, więc "Shermany" nie mogły jeździć w żadnych elitarnych dywizjach gwardyjskich, jak twierdzisz wyżej. Po drugie, skoro według stanu na 1945 rok wszystkie 6 armii pancernych i połowa (12 spośród istniejących 24) korpusów pancernych miały tytuły "gwardyjskich", to siłą rzeczy sprzęt z dostaw zachodnich musiał trafiać przeważnie do tychże gwardyjskich związków operacyjnych i taktycznych. Tym bardziej, że w ten sposób było łatwiej zapewnić mu zabezpieczenie logistyczne, niż w przypadku rozproszenia po brygadach pancernych i samodzielnych pułkach czołgów armii ogólnowojskowych. Argument zatem mocno dyskusyjny, a już na pewno nie świadczy o "lepszości" albo "gorszości" takich czy innych czołgów. Zdecydowaną większość uzbrojenia gwardyjskich armii i korpusów pancernych stanowił sprzęt rodzimej produkcji, tzn. głównie T-34. W lotnictwie argumet "wolenia" również jest mocno dyskusyjny. Francuzi z "Normandie-Niemen" na ten przykład na tej samej zasadzie woleli Jaki od myśliwców zachodniej produkcji. I co z tego? Jaki były lepsze?

Davien
niedziela, 8 listopada 2020, 00:09

Placek skończ zwyczajnie kłamać bo Shermany trafiały do dywizji Gwardii. Do Rosji dostarczono kilka tysiecy czołgów Sherman. Lotnicy z Normandie-Niemen wybrali Jaki z nieznanego mi powodu,ale raczej dostepu do Thunderboltów czy Mustangów by nie mieli. Do tego walczyli po stronie rosyjskiej wiec mieli siła rzeczy łatwiejszy dostep do maszyn sowieckich i ich wymiany.

antyDavien
niedziela, 8 listopada 2020, 14:48

Do Rosji Sherman trafiał przez Iran i poza Kaukazem nie brał udziału w walkach.

placek23
niedziela, 8 listopada 2020, 13:02

Bredzisz jak zwykle. Dywizje pancerne formowane w latach 1940-1941, zostały w znacznej części rozbite w walkach letnio-jesiennych 1941 roku. Ani jedna nie miała tytułu gwardyjskiego. Co z nich pozostało, przeformowano te resztki jesienią i zimą 1941 roku w brygady pancerne, a niektóre wręcz w jednostki piechoty. Od stycznia 1942 roku do końca wojny nie było w ZSRR dywizji pancernych z wyjątkiem jednej, która się uchowała na Froncie Zabajkalskim i aż do 1945 roku miała na stanie BT-7. To w jakich gwardyjskich dywizjach były Shermany, których dostawy do ZSRR ruszyły późną jesienią 1941 roku? Piechoty czy może lotniczych? Logiczne jest, że importowany nietypowy sprzęt koncentrowano w większych jednostkach, tj. armiach i korpusach pancernych, gdzie i tak występował w zdecydowanej mniejszości, niż miałby on być rozrzucony po armiach ogólnowojskowych, które miały co do zasady po jednej brygadzie pancernej. Tak się złożyło, że wszystkie armie pancerne i połowa korpusów pancernych w 1945 roku miały tytuły gwardyjskie. Załogi radzieckich Shermanów na pewno solidnie przyczyniły się do zdobycia tych zaszczytnych tytułów i nikt im nie zamierza odejmować zasług, ale z oczywistych powodów ciężar walki w ok. 90 procentach spoczywał na załogach czołgów rodzimej produkcji, tzn. głównie T-34. Co się tyczy lotnictwa, to zapewne się zdziwisz, ale Thunderbolty i Mustangi również były dostarczone do ZSRR. Fakt, że w małych ilościach, przy czym Mustangi tylko w celu zapoznawczym, a P-47 również powalczyły na froncie. Według wszelkiej dostępnej literatury Francuzi sami wybrali Jaki, chociaż proponowano im zachodnie samoloty. W tym przypadku argumenty organizacyjne i logistyczne przyjmujesz, a co do czołgów odrzucasz, bo nie pasuje do światopoglądu?

placek23
niedziela, 8 listopada 2020, 17:57

Pomyłka moja. Dostawy Shermanów do ZSRR zaczęły się późną jesienią 1942, nie 1941 roku. W latach 1942-1943 były w zasadzie symboliczne, a większe dopiero od 1944 roku. Czołgi te - ogółem niecałe 4 tysiące - walczyły zarówno w jednostkach gwardyjskich jak i "zwykłych", ale nigdy nie walczyły w żadnej dywizji gwardyjskiej, bo gwardyjskich dywizji pancernych do końca wojny w ZSRR nie było.

no postęp jest, niewielki ale zawsze
piątek, 6 listopada 2020, 10:45

Bredzisz jak zwykle ale czego innego można się było spodziewać. Ale jest progres: jeszcze niedawno pisałeś, że "wyłącznie" gwardyjskie jednostki używały Shermanów, teraz że "jeździły głownie w elitarnych dywizjach". Czyli jest szansa, że za kilka lat zrozumiesz jak było naprawdę.

R
czwartek, 5 listopada 2020, 15:23

Boli Cie prawda co? Kolega powyzej mowi prawde, WB splacila tylko odrobine z tego, ZSRR w miedzyczasie wysylala zloto, platyne i rudy do US.

Gnom
czwartek, 5 listopada 2020, 14:38

Co nie zmienia faktu, iż sprzęt zachodni w linii nie stanowił większości, w przeciwieństwie do jednostek transportowych. A szwaby gdzieś owe ogromny starty poniosły - 70-80% na wschodzie wg ich własnych ocen.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 19:18

Nigdy Gnomie nie pisałem że stanowił większość, ale był uzywny własnie w najlepszych rosyjskich jednostkach. Tyle ze ten rosyjski sprzęt żeby nie ten tabor transportowy z zachodu od pociagów po ciężarówki to by rdzewiał za Uralem albo by nawet nie powstał bo musieliby najpierw zbudować cos by go wysłąc na front.

yaro
środa, 4 listopada 2020, 20:34

Rosja spłacała ten Lend Lease złotem, m.in. 7 ton złota zostało zatopione przez Niemców na brytyjskim okręcie który opuścił port w Murmańsku. Skarb został znaleziony przez prywatną firmę i wydobyty. Było to jedne z najbardziej spektakularnych odkryć. Ahh wiem nie doczytałeś historii ......

Fanklub Daviena
środa, 4 listopada 2020, 15:46

Przede wszystkim firma wyeliminowała wewnętrzną konkurencję zabójczą dla Rosji gdy np. dwóch producentów Flankerów licytowało się wzajemnie przed klientem kto mu sprzeda taniej...

Bond
czwartek, 5 listopada 2020, 05:00

No tak dla socjalistycznej gospodarki konkurencja jest nie do przyjęcia, jak i własność prywatna.

Bolcownik
środa, 4 listopada 2020, 15:28

Polska eksportuje ziemniaki

piątek, 6 listopada 2020, 10:46

I palety (niestety z ukraińskiego i rosyjskiego drewna).

czwartek, 5 listopada 2020, 08:35

Ale najlepsze ;)))

jg
środa, 4 listopada 2020, 15:12

czekamy na 20lecie PGZ i czas podsumować

;)))
czwartek, 5 listopada 2020, 08:37

Pan Gryglas własnie robi "przegląd spółek", i jak podsumuje, to wszystkim kopary odpadnią ;)))

Niuniu
środa, 4 listopada 2020, 13:16

Artykuł laurka. Bardzo powierzchowny. Brak szczegółów. Na przykład jakie rynki utracono a jakie pozyskano nowe. Może trochę więcej konkretów o duzych wieloletnich umowach lub porażkach w rywalizacji o takie kontrakty. Zupełne pominięcie eksportu części zamiennych, amunicji i innych środków bojowych oraz modernizacji i remontów wcześniej dostarczonego uzbrojenia. Brak określenia perspektyw - wyglądają raczej marnie.

Bursztyn
środa, 4 listopada 2020, 12:25

12 mld usd to Ratunek dla ruskiej ZBROJENIÓWKI W 2020 BANKRUT

cała prawda
środa, 4 listopada 2020, 12:13

Przyszłość. Pobożne życzenia towariszcz putin

Zaq
środa, 4 listopada 2020, 11:03

A czym może pochwalić się PGZ

X
czwartek, 5 listopada 2020, 08:38

Restrukturyzacją ?

fifi
środa, 4 listopada 2020, 10:31

Dwutysięcznego roku.O ile to ma być dwudziestolecie.

andys
środa, 4 listopada 2020, 10:23

"została założona dekretem Prezydenta Rosji Władimira Putina z dnia 4 listopada 2020 r. Od tego czas przeszła ona wielką metamorfozę stając się znanym na całym świecie dostawcą sprzętu wojennego przeznaczenia oraz szerokiego zakresu usług z nim związanych." Troche wiecej uwagi w pisaniu tekstów.

zna się
środa, 4 listopada 2020, 10:18

dobra jest rosyjska broń to im przychodzi z łatwością

Tweets Defence24