Dworczyk o słowach Putina: stanowcza reakcja jest jedyną możliwą

30 grudnia 2019, 11:50
800px-На_заключении_советско-германского_договора_о_ненападении
Moskwa, 23 sierpnia 1939 r. podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow. Od lewej: szef działu prawnego niemieckiego MSZ Friedrich Gauss, minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop, Józef Stalin oraz komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow. Fot. Wikimedia Public
Reklama

Wydaje się, że w sytuacji, kiedy mieliśmy do czynienia z kolejnym kłamliwym i haniebnym atakiem na Polskę, stanowcza reakcja jest jedyną możliwą — podkreślił szef KPRM Michał Dworczyk, odnosząc się do oświadczenia premiera ws. wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina.

W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki. "Łajdak, antysemicka świnia, inaczej powiedzieć się nie da. W pełni solidaryzował się on (Lipski - PAP) z Hitlerem w jego antysemickim nastawieniu i, co więcej, obiecywał wystawić mu w Warszawie pomnik za niegodziwości wobec narodu żydowskiego" - mówił Putin, uczestnicząc w posiedzeniu kolegium kierowniczego resortu obrony Rosji. W niedzielę ukazało się oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego związane z ostatnimi wypowiedziami prezydenta Rosji dot. genezy wybuchu II wojny światowej. 

Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej

Oświadczenie Rządu RP

Michał Dworczyk pytany w TVP1 o słowa Putina i oświadczenie premiera odparł: „Wydaje się, że w tej sytuacji, kiedy mieliśmy do czynienia z kolejnym kłamliwym i haniebnym atakiem na Polskę, taka stanowcza reakcja jest jedyną możliwą".

Zobaczymy, jak Władimir Putin i politycy rosyjscy będą chcieli tę fałszywą narrację kontynuować. Miejmy nadzieję, że po kilku dniach już ten temat wygaśnie, bo nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością. Jest to kolejny przykład sytuacji, w której Federacja Rosyjska - mając kłopoty wewnętrzne, zewnętrzne - próbuje odwracać uwagę. Prezydent Putin celuje w tego typu działania, żeby przykrywać bieżące problemy tego rodzaju, mówiąc kolokwialnie, wrzutkami

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Rady Ministrów

 Według niego trzeba wykazać "dużą dbałość i zaangażowanie" o kształtowanie prawdziwego obrazu historii. "Rząd Zjednoczonej Prawicy podkreśla od lat, że jeśli sami nie będziemy dbali o właściwą narrację historyczną, o prawdę historyczną, to może się okazać któregoś dnia, że tę wersję historii napisze ktoś inny" - zauważył Dworczyk. Jak zaznaczył, "zrzucanie odpowiedzialności czy współodpowiedzialności za wybuch II wojny światowej na Polskę nie ma nic wspólnego z rzeczywistością".

Zdaniem szefa KPRM stanowisko premiera ws. słów Putina zyskało bardzo duży zasięg i można jeszcze spodziewać się kolejnych komentarzy. "Ja myślę, że tych komentarzy możemy się jeszcze spodziewać. Ten okres to był okres świąteczny i wszyscy byli raczej skupieni na celebrowaniu świąt, co jest naturalne, natomiast po tych dniach świątecznych ta reakcja myślę, że jeszcze przyjdzie" - powiedział.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 77
Reklama
Obserwator
środa, 1 stycznia 2020, 23:26

Należy teraz, wykorzystując przyjazny klimat wokół Polski, wystąpić na forum Rady Europy UE, a nawet Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie rewizji powojennych granic. Wtedy nasz najlepszy sąsiad i oddany sojusznik z NATO, czyli Niemcy otrzymałyby z powrotem ziemie na Pomorzu, Dolnym i Górnym Śląsku, Opolszczyznę, Warmię i Mazury. Natomiast od Litwy zażądalibyśmy oddania Wileńszczyzny, a od Ukrainy ziem dawnych Kresów Wschodnich przynajmniej aż po Zbrucz. Oczywiście nie powinno być większego problemu z takimi drobiazgami jak Zaolzie od Czech oraz Spisz i Orawa od Słowacji. Jedyny opór mogłaby stawić Białoruś, ale tak to niestety jest z państwem autorytarnym. Od czego są jednak niezawodni sojusznicy, a nawet wręcz serdeczni przyjaciele z miłującego pokój Paktu Północnoatlantyckiego, w tym przede wszystkim ostoja światowego porządku, czyli USA...

Danisz
piątek, 3 stycznia 2020, 16:19

ja mam nawet lepszy pomysł: korzystając z faktu, że miłujące pokój władze Kremla zawsze respektują prawo i umowy międzynarodowe powinniśmy wnieść o przywrócenie postanowień traktatu o powołaniu dziecka polskiego przywódcy na tron carski z 14 lutego 1610 podpisanego pod Smoleńskiem przez patriarchę moskiewskiego, a potwierdzonego w Moskwie 27 lipca tegoż roku - zgodnie z prawem zarówno Romanowowie, jak i komuniści oraz ich bezpośredni spadkobierca czyli Putin to uzurpatorzy. Skoro jak twierdzisz nie ma co liczyć na NATO i USA, to z pewnością ostoja światowego porządku, cywilizacji i prawa będzie respektować demokratyczny wybór bojarów i niejaka Kinia obejmie wkrótce tron krwawych Iwanów!

Palmel
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:28

dotychczas wszyscy mówią że Putin kłamie a nikt nie zakwestionował faktów podanych przez Putina, w Brześciu odkrył nasze archiwum MSZ-tu a w Berlinie znalazł trofiejne archiwa i będzie nimi grał ma min. archiwa masońskie, trzeba też czekać na książkę którą ma wydać na wiosnę, trzeba też pamiętać że Rosjanie to szachiści jak coś zaczynają to na pewno wiedzą jaką grą prowadzą i co chcą osiągnąć a my odpowiadamy przeważnie impulsywnie bez zastanowienia, dlaczego nikt nie mówi i pisze o rozmowach w które odbywały się w Moskwie w maju 1939 roku pomiędzy Rosją Francją i Anglią

Danisz
piątek, 3 stycznia 2020, 18:20

to co ty nazywasz faktami podanymi przez Putina to wyrwane z kontekstu puzzle - wbrew temu co piszesz faktami są wtedy, gdy układa się z nich cały obrazek, a nie gdy próbuje się dyskutować o detalach. a kontekst jest natomiast taki, że Sowieci i Niemcy byli sojusznikami od Układu w Rapallo z 1922 roku do wybuchu wojny między nimi w 1941 - najlepszymi sojusznikami przez dwadzieścia lat! twierdzenie że nie byłoby wojny, nie gdyby Polska nie zajęła Zaolzia to bzdura, podobnie jak sugerowanie że ten czy ów pojedynczy dyplomata był antysemitą - prawda jest natomiast taka, że nie byłoby wojny gdyby nie tajne poligony np. nad Kamą i Wołgą na których oba kraje (które we wrześniu 1939 r. wspólnie rozpętały wojnę) nie pracowały przez kilkanaście lat nad lotnictwem, gazami bojowymi czy bronią pancerną! rozmowy z maja o których piszesz to podobnie jak traktat Monachijski skutek a nie przyczyna - negocjowano bo Zachód nie był gotowy do wojny, a Niemcy i Sowieci nie w pełni, ale jednak. Nigdy nie myl skutków z przyczynami kolego. Sowieci nie napadliby na Polskę, gdyby nie mieli zbudowanego za niemieckie kredyty i przez niemieckich specjalistów przemysłu zbrojeniowego, a naziści nie napadliby na Polskę gdyby nie błyskawiczna remilitaryzacja, która była możliwa tylko dlatego, że niemieccy specjaliści od dwóch dekad budowali, rozwijali i militaryzowali Związek Sowiecki. Zarówno Niemcy jak i Sowieci rozpoczęli przygotowania do wojny (i to nie obronnej!) na długo przed Zaolziem, Monachium i innymi detalami, które wg Putina są kluczowe, a które w konfrontacji z faktami o których napisałem wyżej schodzą na daleki drugi plan. Pakt Ribbentrop-Mołotow tym się różni od np. dyktatu monachijskiego, że był zwieńczeniem i rozwinięciem długiego i owocnego sojuszu: najlepsi przyjaciele podjęli decyzję by skończyć ze wspólnym przygotowywaniem się do napadania na inne kraje, a zamiast tego zacząć wojny napastnicze - oczywiście wspólnie i w porozumieniu. I właśnie dlatego Putin celowo zakłamuje historię.

bender
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:53

Wszyscy Rosjanie to szachiści czy tylko Ci z KGB?

fifi
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:34

Cóż, Zaolzia zajęliśmy bo.... faktycznie AC nie walczyla w Brześciu z WP.Moze coś o Madagaskarze?Ciemny lud cos tam słyszał, ale nie wie z ktorego kościoła dobiega dźwięk tych dzwonów. Polska,zawsze dziewica!

Realista
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:50

Za to Armia Czerwona po napaści na Polskę 17 września, bratała się w Brześciu z Wermachtem , by przyklepać kolejny rozbiór Polski...to wiemy na pewno. Zaolzie pod względem politycznym i przede wszystkim czasowym było błędem (mimo,że są dziś dostępne dokumenty mówiące o tym,że Czesi widząc beznadziejność swojej sytuacji , sami ułatwili Polsce zajęcie Zaolzia, by nie wpadło ono w ręce Niemiec),choć Czesi zajmując te ziemie zbrojnie w 1919 r. wykazali się znacznie szerszą agresją i bezkompromisowością. Być może II RP nie była moralną dziewicą, za to jej sąsiedzi z Rosją sowiecką na czele, nigdy o moralne dziewictwo nawet się nie otarli.

andys
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:13

Nie myślę, że my tę batalię z Putinem wygramy. Nasz błąd polega na tym (między innymi) , że przyjmujemy słowa Putina tak emocjonalnie. Jak na razie jesteśmy w Europie dosyć osamotnieni, a przecież konflikt wywolała uchwała Rady Europy. Głosów wspierających nas jakoś nie zaobserwowałem. Podejrzewam, że ich nie będzie. Wspomniana uchwała została przegłosowana jako rezultat długotrwalych, wewnetrznych gierek różnych sił politycznych w UE i jako wynik działalności rozgorączkowanych aktywistów. Putin ma jednak dużo argumentów na poparcie sprzeciwu wobec zasadniczej tezy w konflikcie - Stalin w zmowie z Hitlerem wywołali II WŚ. Juz teraz, każdy, kto choć trochę interesuje się historią ,może wymienić podstawowe argumenty Putina. 1. Stalin zaakceptował propozycje Hitlera (to byly natarczywe i agresywne noty) dosłownie kilka dni po zakończeniu nieudanych rozmów z przedstawicielami Anglii i Francji w Moskwie, gdzie omawiane były już konkrety wpółpracy przeciw Niemcom (Woroszylow poinformował, że ZSRR wydzieli do walki z Niemcami 75% sił jakie wydzieli napadnięty - Francja i Anglia). Rozmowy zostały zakończone, gdyż Anglicy i Francuzi nie potrafili odpowiedzieć na kilka zasadniczych , przygotowanych przez Stalina pytań zadanych przez Mołotowa (zajrzyjcie do internetu i sprawdżcie co to za pytania) . Okazalo się, że Francja i Anglia traktują ZSRR niepoważnie. 2. Przecenia się znaczenie paktu R-M ogólnie i w stosunku do Polski. Ambasador Polski w Moskwie w swojej notatce do Warszawy napisał, że pakt ten dla Polski jest mało ważny. Inaczej mogli go oceniać Anglicy i Francuzi, ale oni i tak nie chcieli bronić Polski (brak "żelaznych" dowodów , że chcieli). Wydarzenia w sytuacji, gdy rozmowy ZSRR z Zachodem zostały zakończone, a pakt R-M nie byłby podpisany mogłyby przebiegać następująco - Hitler, upewniwszy się , że Francja i Anglia nie wesprą Polski (na podstawie tych wydarzeń, które miały miejsce w realu) napadłby na nas, my osamotnieni, bylibyśmy pokonani przez Niemców, jak w realu. Stalin mialby problem - wkraczać do wschodniej Polski, czy nie. Gdyby wkroczył ,byłoby to tym bardziej przyjęte za akt agresji, ale spowodowałoby entuzjazm Bialorusinów i Ukraińców (tych radzieckich i, w mniejszym stopniu, polskich). Gdyby nie wkroczy, to rozczarowałby Bialorusinów i Ukraińców, miałby także Niemców 50 km od Mińska oraz w Wilnie, co dawałoby poważne perspektywy w naciskach na kraje bałtyckie (Kłajpeda np. juz byla niemiecka). Musiałby i tak podpisać jakiś uklad z Niemcami, który by formalizował powstałą sytuację. Francja i Anglia byłaby zadowolona, gdyż jedna iskra mogła spowodować konflikt Niemcy-Rosja. Watpliwe, aby Zachód chcial współpracować ekonomicznie z ZSRR, tak jak w realu współpracowali z nim Niemcy. Znaczenia tej współpracy dla gospodarki i obronnosci ZSRR nie należy umniejszać. Należy również przypomnieć, że siły zbrojne ZSRR były wówczas stosunkowo słabe (do 1941 wzrosły gwałtownie). W sierpniu Żukow pokonał Japończyków na Chałhin-Gole, lecz to zwycięstwo nie przyszło łatwo. 3. Putin słusznie przypomniał Monachium. Teraz wiemy, że zdradzono Czechosłowację. Zdradziła przede wszystkim Francja. Francja , Czechoslowacja i ZSRR podpisały wcześniej układ obronny przeciwko Niemcom. ZSRR miał wstapić do walki , po rozpoczęciu jej przez Francję. Warto poczytać o chronologii tych wydarzeń (choćby w WIKI). Nasz udzial w tych wydarzeniach to: 1. brak zgody na przemarsz wojsk ZSRR przez polskie terytorium na wniosek Czechoslowacji (Czechoslowacja nie miala wspólnej granicy z ZSRR i wniosek ten nie byl entuzjastyczny i powszechny w Czechosłowacji) , Rosjanie zorganizowali juz korpus ekspedycyjny, my uznalismy to za akt wrogi, zorganizowalismy wielkie manewry na Wolyniu. 2. przyłączyliśny Zaolzie do Polski, co nie byloby możliwe bez umowy monachijskiej. . 4. To Zachód pchnął Hitlera do wojny - militaryzacja Nadrenii, zaangażowanie Niemiec w Hiszpani i deklaracja neutralnosci Zachodu, przyłączenie Austrii do Niemiec, uklad w Monachium, zagarniecie Sudetów, a później całych Czech (Słowacja stala sie protektoratem Niemiec, wczesniej Polska miała na to chętkę (o czym dowiedzialem sie niedawno z wykładu na YT)) , przyłączenie Klajpedy do Niemiec i , na koniec, zerwanie rozmów w Moskwie, pakt R-M. 5. Zdelegalizowanie partii komunistycznej w Niemczech, prowokacja z podpaleniem Reichstagu i proces Dymitrowa, aresztowanie wielu komunistów niemieckich , w tym Thalmana (to on powiedzial chyba pierwszy - Hitler to wojna). Hitlerowscy dygnitarze nie byli nigdy w ZSRR (prócz Ribbentropa) ,a radzieccy w Niemczech (prócz Mołotowa w 1940r). W Polsce był nawet Geobels, wyglosił wyklad , pewnie o pokoju w Europie, demokracji itd. Trudno więc mówić o przyjazni komunistów radzieckich z nazistami. Jeśli dyskusja z Putinem ma mieć miejsce, to proponuję wziąć pod uwagę przedstawione wyżej informacje. PS. W internecie mozna znaleźć

W
środa, 1 stycznia 2020, 10:16

Bardzo dobry komentarz.

zyg
środa, 1 stycznia 2020, 07:56

rosyjski BS .. najlepiej opisała to brytyjska prasa.. "sowiecka hiena żywiąca się resztkami pozostawionymi przez niemieckiego wilka"

anda
środa, 1 stycznia 2020, 16:11

Taa a może nam za to że nas zdradzili w 39.

Fort
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:56

Widzę, że Rosja angażuje spore środki w przygotowanie swojej propagandy. Ale nie zmieni to rzeczywistości. Dwóch największych zbrodniarzy w historii ludzkości to Adolf Hitler ze swoją trzecia rzesza i bandyta stalin ze związkiem Radzieckim, przy czym ten drugi równie ochoczo co obcych mordowal też swoich. Na szczęście to ostatnie podrygi frustrata z Kremla. Cały świat zna historie i można ją łatwo zweryfikować, a jego pseudo imperium chyli się ku upadkowi. Wszystko co mógł zawalił. W Rosji coraz większą bieda, każdy kto może od niej ucieka, NATO jest coraz bliżej, a Chiny już się uśmiechają do bratniej Rosji. Ale może pora żeby Polska rozpoczęła jakieś działania mające uświadomić mieszkańców Rosji jak wiele tracą przez Putina, że ciągnie ich przepaść, a odpowiedź na kłamstwa Putina powinna być krótka. To atak związku radzieckiego we współpracy z Hitlerem pozwolił Niemcom wymordowac Żydów.

bender
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:17

Długa wypowiedź, w wielu miejscach zgadzam się z Twoja opinią, ale sprostowania wymaga wątek polski: "Przecenia się znaczenie paktu R-M ogólnie i w stosunku do Polski. Ambasador Polski w Moskwie w swojej notatce do Warszawy napisał, że pakt ten dla Polski jest mało ważny." Tutaj pojechałeś. Ten pakt przekreślił naszą państwowość. Nasze władze nie miały pojęcia o tajnym protokole, jeszcze 12 września Beck donosił Śmigłemu, że ze spodziewa się pomocy ze strony Sowietów. W tym samym czasie Francuzi i Anglicy nie zdecydowali się na poważniejszy atak na III Rzeszę już wiedząc, że Rosjanie zaatakują... Wychodzi na to, że nasz wywiad i służby dyplomatyczne w Sowietach były totalnie zinfiltrowane. Co do Goebbelsa a raczej Goeringa w Polsce to zabiegali o sojusz skierowany przeciw Sowietom. My się nie zgodziliśmy, więc Sowieci z wdzięczności wbili nam nóż w plecy.

andys
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:23

1. " Co do Goebbelsa a raczej Goeringa w Polsce to zabiegali o sojusz skierowany przeciw Sowietom. My się nie zgodziliśmy, więc Sowieci z wdzięczności wbili nam nóż w plecy." Wynika z tego, że przed wojną bylismy "Państwem NIE" . Na propozycję Hitlera powiedzielismy - nie, ale i na pomysl współpracy z ZSRR (a dokladniej mówiąc z grupa państw sprzymierzonych - Francją, Anglią i ZSRR, jak widać była szansa na budowe czegos w rodzaju "Wielkiej Trójki" o nieco innym skladzie niz miało to miejsce 2 lata później) też- nie. W trakcie rozmów Anglii, Francji i ZSRR ustalono, że Francja przekona Polskę o koniecznosci przepuszczenia wojsk ZSRR idacych na przewidywany front , do walki z Niemcami. W tej sprawie ambasador Francji Noel(?) rozmawiał z naszymi politykami. Czyli w istocie Polska odmówiła nie ZSRR, a Francji i Anglii. Oczywiscie , moglibysmy o tym teraz nie mówić, ale przeciez Putin to nie idiota , on te fakty zna i je wykorzysta. 2. "Nasze władze nie miały pojęcia o tajnym protokole, jeszcze 12 września Beck donosił Śmigłemu, że ze spodziewa się pomocy ze strony Sowietów." A z jakiej okazji mieliby Rosjanie nam pomagać i na czym ta pomoc miałaby polegać? Wkraczać do Polski nie mogli (zabroniliśmy im) , dostarczać broń - komu, kiedy, jaką broń (czołgi, samoloty), a może wydać groźne (lub mniej groźne) oświadczenie , jak USA ? Czy Beck próbowal, po 1 września , wysłać do Moskwy jakiegoś ważnego polityka, lub czy upoważnił do rozmów ambasadora Grabowskiego? Formalnych przeszkód nie było, dla Stalina Polska przestala istnieć jako państwo suwerenne 17 wrzesnia. Zignorować takiego wyslannika nie mógł (?) , z naszej strony należało nadać tej misji odpowiednią oprawę propagandową. 3. "W tym samym czasie Francuzi i Anglicy nie zdecydowali się na poważniejszy atak na III Rzeszę już wiedząc, że Rosjanie zaatakują... " Francuzi i Anglicy nie wiedzieli co zrobi Stalin (nawet w tajnym protokole nie bylo mowy o zajmowaniu terytoriów (nie było zobowiazań), a o zainteresowaniu nimi) . My również nie wiemy co zrobiłby Stalin , gdyby Francja i Anglia rozpoczęly aktywne działania na froncie zachodnim, choćby bez większych sukcesów, ale dużymi silami (np. kilkanascie dywizji + bombardowania Niemiec i blokada morska zorganizowana przez Anglików ), tak aby powstał realny front, z poważnymi walkami pozycyjnymi?, gdyby na dodatek , USA dołaczylo sie w postaci sankcji na Niemcy, z groźbą wypowiedzenia wojny.

wtorek, 31 grudnia 2019, 18:06

Zadam tylko jedno pytanie jak by nazwać językiem p.Putina człowieka ludzi którzy deportowali komunistów niemieckich którzy szukali w ZSRR schronienia w większości pochodzenia żydowskiego. W związku z tym że miało być jedno pytanie to o Litwinowa pytał się nie będę po co na co itd.

Realista
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:11

A nie przyszła ci do głowy oczywista myśl,że Stalin celowo kluczył w negocjacjach z Francja i Anglią (na co są dokumenty), wysuwał żądania nie do spełnienia (jak choćby to o przemarszu wojsk sowieckich przez Polskę, co dla nas oznaczałoby po prostu koniec) , tylko po to, by sprowokować tego drugiego, na którym mu zależało (czyli Hitlera) do negocjacji i układu? Zmianę retoryki Stalina wobec Niemiec, widzimy już od końca 1938r. i nie była to zmiana bezinteresowna.

anda
wtorek, 31 grudnia 2019, 21:57

Udowodnione, że to zachód kluczył a nie Stalin, przysyłając delegację w takim składzie jakim przysłał i na dodatek bez pełnomocnictw. Jedyny ukłon Stalina w stronę Hitlera to wymiana MSZ z Litwinowa który był bardzo anty hitlerowski / był żydem z pochodzenia, wiedział co się dzieje w Niemczech no i z tego powodu nie był partnerem dla rozmów z Niemcami / na Mołotowa który był bardziej pro niemiecki. A o to żeby do Czechosłowacji nie przerzucono oddziałów ACZ to dbali Niemcy i po kryjomu Anglicy z Francuzami. Argument, że ACZ przy okazji zajęła Polskę jest co najmniej śmieszny, na przerzut ok 100 -150 tys. żołnierzy ani z logistycznego ani z praktycznego nawet w tamtych czasach nie stanowił problemu. To my byśmy decydowali w którym miejscu mają oddziały przekroczyć granicę, jakimi drogami itd. A można było zorganizować eszelon np. z jednym pułkiem. I przejazd bez zatrzymywania, dziennie dwa pułki i w miesiąc cały oddział przerzucony.

andys
środa, 1 stycznia 2020, 20:12

Litwinow to byl jednak przedstawiciel "starej gwardii leninowskiej", jakoś tam przesiaknięty zachodnia Europą, a Stalin potrzebował czlowieka absolutnie oddanego i podzielającego jego poglady, mentalnie podobnego. Litwinow został później ambasadorem w USA, czyli dymisja nie była niebezpieczna dla życia. Mołotow rzeczywiście doskonale rozumiał sie ze Stalinem, co nie znaczy, że był politycznym zerem. Po prostu grali ze Stalinem w tej samej tonacji. Jesli chodzi o tranzyt ACz przez Polskę, to jednak nie jest to sprawa prosta. Nalezy rozumieć ówczesna sytuację, a szczególnie poziom wzajemnego braku zaufania. Oczywiscie można byłoby np. poprosić Francuzów o utworzenie punktów kontrolnych, wysłanie misji do wojsk radzieckich, oficerów kontaktowych. Korytarze tranzytowe musiałyby być jednak stałe, dla dostawy zaopatrzenia . Do tego wszystkiego potrzebna byla dobra wola i polityczna wyobraźnia , a tej nie było. Ciekawe, że takiej woli i wyobraźni nie bylo również w lipcu/sierpniu 1939r.

Realista
środa, 1 stycznia 2020, 17:35

Straszliwe bajki opowiadasz. To ,że Stalin zwodził Zachód i jedynie wyczekiwał lepszej oferty (którą dostał) od Hitlera, to wiedza powszechna i wielokroć udowodniona. Dalej, Polska i nie tylko ona ,doskonale wiedziała czym byłoby wpuszczenie sowieckiej armii do nas, w ramach tzw."pomocy" Czechosłowacji. W 20-tym roku cudem obroniliśmy się przed tym "dobroczyńcą" ze wschodu i w pełni wiedzieliśmy czym jest agresywna,stricte ideologiczna i nastawiona na podbój sowiecka armia. O jakich 100-150 tys. piszesz? Zgoda na wpuszczenie tych początkowych powiedzmy 100 tys. krasnoarmiejców, byłaby dla Stalina jedynie otwarciem furtki dla wielokrotności tej liczby i skończyłaby się destabilizacją i podbojem Polski, o którym Sowiety nigdy nie przestały myśleć. Nie znajdziesz ani jednego historyka polskiego, który negowałby tą oczywistość,a popierał twoje bajdurzenie...litości!

Juraciesz
środa, 18 marca 2020, 23:06

Zgadza sie. Krasnaja armia mogla obejsc Polske od poludnia (za pomoca zielonych ludzikow, scouts, komisary NKVD - kak zwal tak zwal),zeby wzmocnic ducha bojowego ceskoslovenske armady, jeszcze zanim sie rozpadla

anda
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:31

Tak, daj jeden dowód, że Stalin zwodził zachód. Cały czas były z zachodem prowadzone negocjacje a nie z Niemcami. Dopiero jak się Stalin zorientował się po układzie monachijskim, że zachód chce skierować Hitlera na wschód, co zresztą Hitler opisywał o przestrzeni życiowej dla Niemców na wschodzie. A jaka ofertę dostał od Hitlera która przebiłaby ofertę zachodu? było to samo. A jak Polska nie poradziłaby sobie z przemarszem/ czy raczej transportem / 150 000 ludzi to bardzo źle świadczy o Polsce. Przecież nie byłaby to inwazja, już napisałem punkty przekroczenia, ilość żołnierzy jednorazowa. Jeden oddział dociera do Czechosłowacji drugi jest wpuszczany.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 18:45

Anda przypomnę ci tylko państwa bałtyckie niedługo potem i postepowanie Stalina wobec nich.

bender
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:09

Problem z Sowietami polega na tym, że nie respektują żadnych ustaleń. Nie poddali by się żadnej kontroli. Pod tym względem do dziś nic się nie zmieniło. Patrz na tzw. 'białe konwoje'. Dziwi mnie, czemu nasi politycy nie używają argumentu, że Sowieci złamali dopiero co przedłużony układ o nieagresji z RP, który w punkcie pierwszym zabraniał spiskowania z państwami trzecimi przeciw stronom układu. A czym innym niż spiskiem był pakt Ribbentropa z Mołotowem?

andys
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:45

Dziękuję za spokojną i merytoryczną wypowiedź. Teraz, tyle lat po tych wydarzeniach, można wymyślać różne kombinacje. Czy mógłbyś wskazać te dokumenty , o których wspomniałeś? Pisząc o zmianie retoryki Stalina wobec Niemiec po 1938 r. wskazujesz, że wcześniej była ona inna, w logicznym domyśle bardziej dla Niemiec nieżyczliwa. Kłóci się to z wypowiedziami wielu forumowiczów , którzy twierdzą, że przyjaźń Stalina i Hitlera od zarania ich politycznych bytów, a Stalin to twórca sukcesu Hitlera.

Realista
czwartek, 2 stycznia 2020, 10:48

Nie można zapomnieć tego,że sowieci pomogli Niemcom odbudować ich armię, jak i rozwinąć newralgiczne i zakazane przez Wersal rodzaje wojsk, udzielając im m.in. swojego terytorium do prób, ćwiczeń, itd. Niemcy odpłacili się przekazaniem technologii, pomocą specjalistów przy rozbudowie przemysłu zbrojeniowego,etc. Układ z Rapallo, to przecież nic innego jak sojusz.Ta współpraca trwała nieprzerwanie do upadku Niemiec Weimarskich.Hitler, z jego antybolszewickim nastawieniem, w sposób oczywisty musiał ją w swoisty dla niego sposób zanegować. Jak wiemy jednak do czasu,aż obie strony, i on i Stalin, zrozumieli,że są na siebie skazani. Czy Stalin był twórcą sukcesu Hitlera?Po tym, jak w sierpniu 39' stał się jego głównym sojusznikiem i dostarczycielem podstawowych surowców, bez których Rzesza nie mogłaby prowadzić wojny na zachodzie, na pewno tak. Dla większości forumowiczów największe znaczenie ma zapewne "specyficzna" ciągłość wspólnych celów i relacji powersalskich Niemiec i CCCP, na krótko tylko "zakłóconych" w latach 33-38.

Paweł
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:47

Warto przypomnieć tow. z KGB jedną niepodważalną prawdę. Gdyby nie wywołana przez Hitlera i Stalina wojna, to w 1945 r. sowieci nie musieliby nikogo "wyzwalać"...ale tą prawdę znają lub chcą znać tylko nieliczni Rosjanie, jak choćby Wiktor Suworow. Niestety, za tą prawdę zwykle bardzo dużo płacą.

środa, 18 marca 2020, 22:15

Zgadza sie! Ponadto, wchodzac do Polski we wresniu 1939 ruskie nie pytali sie Polakow o zgode. Mogli obejsc Polske od poludnia, mieli w Cz-cji b. dobre polityczne zaplecze, przeciez Benesz krecil loda Stalinowi tak jak dzisiaj Netanyahu Putinowi (wiem wiem, a my Trumpowi - swiat polityki to istna lodziarnia)...

Gts
wtorek, 31 grudnia 2019, 11:36

Dalsze sukcesy naszej dyplomacji. Putin wie, że się "oddzielamy" od Europy i świetnie to wykorzystuje.

Marek
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:57

Putin wie, że tak jak było przed DWS dziś w Europie są państwa skłonne do tego, żeby współpracować z jego krajem niezależnie od tego, co ten kraj robi. I właśnie to przede wszystkim wykorzystuje.

Obserwator
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:48

Należy teraz, wykorzystując przyjazny klimat wokół Polski, wystąpić na forum Rady Europy UE, a nawet Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie rewizji powojennych granic. Wtedy nasz najlepszy sąsiad i oddany sojusznik z NATO, czyli Niemcy otrzymałyby z powrotem ziemie na Pomorzu, Dolnym i Górnym Śląsku, Opolszczyznę, Warmię i Mazury. Natomiast od Litwy zażądalibyśmy oddania Wileńszczyzny, a od Ukrainy ziem dawnych Kresów Wschodnich przynajmniej aż po Zbrucz. Oczywiście nie powinno być większego problemu z takimi drobiazgami jak Zaolzie od Czech oraz Spisz i Orawa od Słowacji. Jedyny opór mogłaby stawić Białoruś, ale tak to niestety jest z państwem autorytarnym. Od czego są jednak niezawodni sojusznicy, a nawet wręcz serdeczni przyjaciele z miłującego pokój Paktu Północnoatlantyckiego, w tym przede wszystkim ostoja światowego porządku, czyli USA...

PiotrEl
wtorek, 31 grudnia 2019, 08:47

O wypowiedzi Lipskiego wiadomo od lat. To prawda, że to powiedział. Dużo jeszcze się Polacy dowiedzą w najbliższych miesiącach np. o tym że w ciągu 3 miesięcy całkowicie zlikwidowali szkolnictwo w języku czeskim gdy polskie w Czechosłowacji było. O masowych aresztowaniach i czystkach etnicznych na Zaolziu. O poparciu w kwietniu 1939 roku inwazji Włoch na Albanię brzmiało to mniej więcej tak "nie ma rządu i Armii albańskiej to nie ma sprawy! Po co ten krzyk?" brzmi znajomo nieprawdaż?

Realista
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:02

O "czystkach", to ty nic nie wiesz. Poczytaj choć trochę o tym, jak zachowywali się Czesi wobec polskiej większości na Zaolziu już od momentu zbrojnego zajęcia przez nich tego regionu (wbrew ustaleniom międzynarodowym, mówiącym o przeprowadzeniu plebiscytu) w 1919 r. Czechosłowacja sabotowała pomoc dla Polski , gdy ta walczyła z bolszewizmem o przetrwanie i robiła wszystko , by Polska nie pojawiła się na mapie Europy. Poczytaj wypowiedzi Masaryka czy Benesa nt. Polski, to może nieco przejrzysz na oczy i zrozumiesz kto do kogo pałał nienawiścią. Co do słów Lipskiego ( jeśli kiedykolwiek one padły w takiej formie), to był to czas przed wybuchem wojny i niemieckimi mordami, czas gdy na Zachodzie ( wysokie poparcie dla Hitlera w Anglii, Krajach Nordyckich,ale też i we Francji, na Bałkanach,etc,etc.), jak i w Rosji sowieckiej (fala pogromów z lat 30-tych) szalał antysemityzm. O poziomie antysemityzmu w Rosji carskiej można by napisać wiele więcej...Prawdziwe czystki etniczne to przeprowadzono w Sowietach na Polakach w latach 37-38...Mówi ci coś określenie "Operacja polska"?Czytając twój "wpis" , mocno wątpię. Po 17 września było tylko gorzej. Porównujesz rzeczy nieporównywalne, bo w wyniku paktu sowiecko - niemieckiego, Rosja napadła na Polskę, gdy ta się broniła i formowała na Kresach rezerwowe jednostki, wciąż licząc na przedłużanie oporu wobec Niemców (impet natarcia Wehrmachtu wyraźnie osłabł w połowie września) i pomoc Francji i Anglii. Rosja wbiła RP nóż w plecy,a później podbiła Kraje Bałtyckie, zgodnie z ustaleniami ze swoim niemieckim sojusznikiem.To taka subtelna różnica...nieprawdaż?

Atak trolli
wtorek, 31 grudnia 2019, 11:44

Wszystkiego dowiedzą się zapewne ze sputnika i prawdy

bender
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:56

Zabawne, ale wydania Prawdy z lat 1939 -41 są faktycznie nieocenionym źródłem dokumentującym zażyłość sowiecko - nazistowską.

Juraciesz
środa, 18 marca 2020, 23:48

Zgadza sie, taka niestety Prawda jest...

anda
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:13

Nie z archiwów londyńskich

Marek
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:59

O żydowskim gułagu na Syberii, do którego tow. Stalin zsyłał ludzi tylko dlatego, że urodzili się Żydami z tego archiwum dowiedzą się też?

AWU
wtorek, 31 grudnia 2019, 07:23

Jeśli Putin wykorzysta wizytę w Izraelu do ataków na Polskę należy przypomnieć światu o sowieckich łodziach podwodnych które podczas 2 w.ś. na Morzu Czarnym dwukrotnie zatopiły NEUTRALNE statki w wodach NEUTRALNYCH przewożące żydowskich uciekinierów z Rumunii w drugim przypadku statek płynął również pod flagą Czerwonego Krzyża a Rosjanie po wynurzeniu zatopili ogniem km szalupy (w których jak twierdzą znajdowali się "uzbrojeni żołnierze") Należy przypomnieć los polskich żydowskich oficerów WP w niewoli sowieckiej w tym Naczelnego Rabina WP, przypomnieć los kaprala WP Mieczysława Bieguna a zwłaszcza przytoczyć kilka cytatów z jego wspomnień "Białe Noce" z pobytu w katowniach NKWD i łagrach, które pisał już jako premier Izraela pod nazwiskiem Menachem Begin, i przy okazji przypomnieć w jaki sposób Begin i tysiące innych polskich Żydów dotarli w 1943r z sowieckiej Rosji do Palestyny. Również fakt że wkrótce po wejściu Rosjan do Auschwitz-Birkenau obydwa obozy otwarto pod nowym zarządem NKWD (komendant płk Masłobojcew) łagier nr 78 Auschwitz dla jeńców niemieckich i łagier 81 Birkenau w którym przetrzymywano również żołnierzy AK z Podbeskidzia oraz górników ze śląskich kopalni których aresztowano masowo gdy wyjeżdżali na górę po szychtach w celu deportacji do ZSSR. Dach krematorium w Auschwitz znajdującego się obok budynku komendantury był dla Rosjan ulubionym miejscem do urządzania potańcówek a w stawach koło ruin krematoriów Birkenau Rosjanie zajmowali się poszukiwaniem złota dentystycznego w prochach ofiar. Przed opuszczeniem obozów Rosjanie zdemontowali infrastrukturę kuchni, pralni obozowych, generatory prądu, większość drewnianych baraków Birkenau (prefabrykowane dla Wehrmachtu stajnie) i wywiezli ze sobą ( napis "Arbeit macht Frei" Polacy odzyskali z sowieckiej ciężarówki).

MAZU
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:10

Wstyd i żenada. Nawet Tusk już zdąży powiedzieć o rosyjskich kłamstwach. CO ROBI POLSKI RZĄD!!!!!!!!! M

www
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:06

Napięcie ostatnich dni, które pojawiło się w stosunkach pomiędzy Polską a Rosją, to trzecia wojna światowa, powiedział bułgarski analityk w dziedzinie stosunków międzynarodowych Bojan Czukow. Należy pamiętać, że to, co dzieje się pomiędzy Polską a Rosją to trzecia wojna światowa. Jest to jednak wojna hybrydowa, która toczy się na świecie na pełną skalę. Należy pamiętać, że Polska jest głównym antyrosyjskim ostrzem skierowanym przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Rosji. To najpoważniejsi, patologiczni rusofobi, ale oczywiście są tego historyczne przyczyny – powiedział Czukow w Bułgarskim Radiu Narodowym (BNR).

Russian troll detected
wtorek, 31 grudnia 2019, 11:49

No to faktycznie znalazłeś sobie autorytet. "To najpoważniejsi, patologiczni rusofobi, ale oczywiście są tego historyczne przyczyn".. A ja zawsze myślałem że fobia, polega na nieuzasadnionym leku. Ale skoro są przyczyny, to może jednak to nie fobia tylko realne patrzenie na rzeczywistośc?

ksawery
wtorek, 31 grudnia 2019, 11:28

Wg niektórych analityków początek 3 Wojny to Smoleńsk 2010

Eli
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:39

Ruskie sa winne przeprosin z a ten żydowski obóz koncentracyjny we Władywostoku gdzie zamordowano 30tys żydów od,1934

Ogryzek
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:48

Rusek musi być bity.. Czuje się wte dy ok.. Ogólnie, to skórwysyny dla Polakòw.Moja empatia jest mniejsza niż zero.

Stop kłamcom
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:49

Z taką Rosją, zakłamaną, postsowiecką i ziejącą nienawiścią do Polski ,na żadną normalizację nie można liczyć!

Maciek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:57

Putin moralnie sięgnął dna. Postawił się w jednym szeregu że Stalinem i zbezcześcił pamięć milionów ofiar, głównie rosyjskich, reżimu ZSRR. Rosjanom można tylko współczuć. Nie mają szczęścia do władzy. Po komunistycznych zbrodniarzach przyszli złodzieje z KGB.

Urko
wtorek, 31 grudnia 2019, 05:18

Putin ma rację, że zło nie zaczęło się od paktu R-M, ale takimi przełomowymi momentami z historii można sypać jak z rękawa. Np. upokorzenie Niemiec po I wojnie czy bierna postawa wobec remilitaryzacji Nadrenii. Zabawne jest za to, że Putin próbując narzucić światu swoją wersję historii i wybielając rosyjskie zbrodnie przysłowiowo sam sobie "strzela w nogę". Przecież teraz cały świat, pełen ignorantów dowie się, że taki pakt w ogóle był!

Kapitan Iglo
wtorek, 31 grudnia 2019, 11:52

Gdyby nie pakt pomiędzy Hitlerem i Stalinem, druga wojna światowa nie wybuchła by w 1939, a później sprawy mogły się potoczy zupełnie inaczej. Polska rozwijała się w tedy bardzo szybko gospodarczo i technologicznie. To porozumienie Stalina z Hitlerem otworzyło drogę do wymordowania Żydów i to trzeba Rosji przypominać na każdym kroku, kiedy klamcy z Kremla znowu beda wierzgac

Juraciesz
środa, 18 marca 2020, 22:18

Zgadza sie

zły
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:23

Owszem, zło nie zaczęło się od paktu R-M. Zło zaczęło się wcześniej od rewolucji październikowej, od powstania NKWD, od rządów terroru, czyste, od wielkiego głodu na Ukrainie.

Juraciesz
czwartek, 19 marca 2020, 00:00

Nie byloby rewolucji pazdziernikowej bez pieniadzy z Niemiec i USA (I kto wie skad jeszcze)

atk1
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:29

Całkowita racja

niespokojny
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:33

Też jestem zdania, że eskalacja dyplomatyczna nastąpi w czasie uroczystości w Izraelu, gdzie może zostać przedstawione wspólne stanowisko izrealsko-rosyjskie o mocnym wydźwięku antypolskim. Przypominam także, że 2020 to czas okrągłych rocznic: Bitwy Warszawskiej i Katastrofy Smoleńskiej. Będzie się działo.

Pawel
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:01

Ciekawe jest to ze wszyscy Polscy politycy powiedzieli ze putin klamie. Naprawde az taki argument to 5 latek moze uzyc. Odpowiedz polskich politykow powinna byc: kiedy tak powiedzial i kto ma na to jakies podkladki? Zastanawiam sie co chcial wten sposob Putin uzyskac i jedyna odpowiedz to zwiekszyc niechec grup Zydowskich do Polski a zamtek zmniejszyc wiarygodnosc Polski(ratingi), czy tez zmniejszyc ilosc inwestycji w Polsce.Moze to byc tez odpowiedz za szczucie amerykanow na Nord stream to sam zaczal szczuc srodiska zydowskie.I pewnie trafi na zyzny grunt. Polska ma dwa wyjscie- sprobowac wycisnac skad sa te informacje i zdyskredytowac ich wiarygodnosc albo zdystansowac sie do stanoswiska tego ministra i stwierdzic ze to jego bylo prywatne stanowisko a nie linia polityczna kraju

bender
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:04

Naszym wyjściem są twarde fakty, które prezentujemy: pakt Ribbentrop - Mołotow z sierpnia 1939, defilada sowiecko-nazistowska z września 1939, prasa i podręczniki sowieckie z lat 1940-41, współpraca wojskowa i gospodarcza nazistów i sowietów (pociągi z ropą i zaopatrzeniem szły ze wschodu do nazistowskiego sojusznika do samego początku operacji Barbarossa). Dziś były szef dyplomacji Adam Rotfeld powiedział, że nasze archiwa dyplomatyczne zostały opublikowane na początku XXI wieku, w tym depesze ambasadora Lipskiego. Sojusznikami Hitlera były Włochy, Japonia, Węgry, Rumunia, Słowacja, Bułgaria i Sowiety, ale nie Polska. Poland First to Fight kolego.

Box123
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:34

Odpowiedz powinna być jedna. Jak najszybsze zwiększenie finansowania armii w sposób systemowy i bardziej ugruntowany w przepisach żeby nie można było tak łatwo się z niego wycofać. Druga Rzeczpospolita tez miała piękne plany ale pożałowała pieniędzy na nowy sprzęt i skończyła jako przystawka dla dwóch bandytow. Dlatego należy: 1) utworzyć specjalny fundusz modernizacyjny wysokości np 10mld złotych rocznie, który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu i licencji dla wojska. Fundusz istniał by 10 lat do czasu kiedy budżety mon stały by się większe. Obecne Finansowanie jest zbyt małe, przynajmniej w pierwszym okresie, co oznacza, że wiele programów będzie mogło ruszyć dopiero za kilka lat czyli dobiegnie końca dopiero w drugiej połowie lat 30tych, a biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń może to być zbyt późno. Można spróbować wybadac czy nie udało by się utworzyć takiego funduszu wspierającego wschodnia flanke NATO w ramach sojuszu (Polska 2,5 mld euro, kraje bałtyckie łącznie 1mld euro, Czechy i Słowacja po 0,5mld, Węgry 1mld i Rumunia 1,5mld co lacznie daje 7mld euro czyli kwota niezauważalna dla 10 najbogatszych krajów NATO jeśli uwzględnić ich budżety). Alternatywnie można przyspieszyć dojście do 2,5%PKB zwiększając te środki o co roku. 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% budżetu MON od 2020 i 35% od 2024 roku tak żeby środki przeznaczane na armię nie rozplywaly się na inne rzeczy 3) zarówno kwestie związane ze zwiększeniem wydatków na wojsko do 2,5%PKB, zwiększenia udziałów środków na modernizację w budżecie mon oraz zwiększenie liczebności armii do 200 tys (w tym wot) wpisać do konstytucji żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawa 4) powołać ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie i pozyskane licencje z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie. Ponad to opracowując plany pozyskiwania sprzętu wojskowego trzeba to robić w odniesieniu do realnego potencjału przeciwnika. A trudno sobie wyobrazić, że 120 haubic, 70 langust czy 50 homarow, albo 48 f16 i nawet 32 f35 będzie w stanie stawić realny opór, a co za tym idzie być realną siłą odstraszająca. Rosja jest przeciwnikiem "masowym" i nasz potencjał też w miarę możliwości musi iść w tym kierunku. To nie mogą być śladowe ilości. Oczywiście dobrze że mamy rosomaki, raki, będziemy wprowadzać borsuki czy rakietowe Niszczyciele czołgów ale tego rodzaju sprzęt to tylko dodatek. Trzeba zwiększyć przynajmniej dwukrotnie ilość planowanych do wprowadzenia krabow ( 240) i homarow (120-160). Utrzymać minimum 800 nowych czołgów w linii, poza kolejna eskadra f16 zamówić przynajmniej jedną więcej eskadre f35, zwiększyć kilkukrotnie nasycenie wyrzutniami przeciw pancernymi w wojskach lądowych i wot ( na poziomie każdej 12stki wot dwie - przynajmniej na wschód od wisly i nie żadne jednorazowe wyrzutnie, które i tak trzeba ze sobą targac, a potem ma się tylko jedna próbę ) oraz zainwestować w rozwój technologii rakietowych przy okazji Wisły, a przede wszystkim narwii i niszczycieli czołgów (tj camm i camm-er z pełną licencją i na ich bazie rakiety do 12 km). Jeśli chcemy kupować dodatkowe f16 to trzeba to robić teraz, bo za 5 lat to już nie będzie miało sensu i trzeba będzie iść w kolejne f35. Zreszta tak naprawdę i tak powinniśmy zamówić trzecia eskadre na drugą połowę lat dwudziestych, bo dwie to za mało, a otrzymamy ja w tedy i tak dopiero w okolicach 2030 roku. Oczywiście powinniśmy wejść w miejsce Turcji w łańcuch dostawcow. Jeśli natomiast chcemy jeszcze dodatkową eskadre f16 to powinniśmy zrobić to z głową tj kupić nie 16, a 20 samolotów, żeby załatać dziurę po "utraconych" i mieć jeszcze 2 w zapasie + modernizacja wszystkich posiadanych do wersji V. Co do innych kwestii to trzeba rozwiązać wreszcie kwestie kryla zlecając zaprojektowanie go bardziej na wzór dany, a jeśli to było by niemożliwe (że względu na to że spowodowało by np zbyt duże opóźnienie to przynajmniej jego przeprojektowanie tak aby zwiększyć liczbę drzwi w kabinie (nie ma możliwości żeby brak trzecich i być może czwartych drzwi nie opóźnial czasu przygotowania do oddania strzału jak i ucieczki na inną pozycję o kilkadziesiąt sekund (jeśli ktoś mówi że to nie problem, bo załoga i tak jest na tyle przeszkolona, że radzi sobie szybko tzn tylko tyle, że przy większej liczbie drzwi radziła by sobie jeszcze szybciej, a w czasie walki każda sekunda może decydować o przezyciu. Po drugie pełna automatyzacja ładowania i po trzecie to stworzenie możliwości rozkładania podpór z wnętrza pojazdu (jeśli takiej nie ma ale patrząc na dostępne materiały jak wygląda obsługa wydaje się ze nie) tak aby kierowca uruchamial ich wysuwanie w momencie podjechania na miejsce prowadzenia ognia, aby w czasie gdy załoga opuszcza kabinę, podpory już się wysuwaly. Podobnie powinna wyglądać zmiana pozycji. Po ostatnim strzale, jeden z członków załogi powinien uruchamiać chowanie podpór i cała załoga powinna biec do pojazdu. W tym czasie kierowca przy pomocy kamer umieszczonych przy podporach obserwował by czy wszystko przebiega w porządku i jeśli tak gdy tylko wszyscy znaleźli by się w kabinie od razu by ruszał. Pozwoliło by to zaoszczędzić kolejne sekundy. I podpisać umowę na modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co pozwoliło by zwiększyć dwukrotnie ich potencjał przy niewielkim koszcie. I te dwie ostanie sprawy powinny być rozwiązane w 2020. Ale najważniejsze: wszystkie kluczowe programy jak Wisła, Narew, wilk, Homar i f35 muszą ruszyć do lat 22/23 aby dobiegac końca na początku lat 30tych i to przy zwiększonej względem obecnych planów ilości (j.w) oraz przy maksymalnym transferze technologii przy pozyskiwaniu nowego sprzętu szczególnie jeśli chodzi o narew, niszczyciela czołgów czy samych czołgów (najlepiej polonizacja i dopancerzenie do 65t K2) i środki na to muszą się znaleźć nawet za cenę deficytu budżetowego w kolejnych kilku latach. Straty w przypadku gdyby nasza Armia okazała by się zbyt słaba, nie będą liczone w dziesiątkach miliardów ale w tysiącach miliardów

gnago
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:50

Sugerujesz decymację MON rządu i elit . bo innego wyjścia nie ma . A zukup nielotów jest błędem co nam po super sprzęcie w schronochangarze jak niesprawny a i zniszczony bo nie mamy obrony plot

Wawiak
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:10

Problem jest nie tyle w pieniądzach, co w sposobie ich wykorzystania. Programy modernizacyjne ciągną się niemiłosiernie, okraszone dziesiątkami "dialogów technicznych" oraz anulowanych przetargów. Brak jest wizji samej modernizacji, a to, co oczywiste jest robione w tempie, przy którym ślimak jawi się sprinterem. Nie raz się zastanawiam, czy to brak kompetencji osób tworzących i realizujących politykę obronną, czy też brak skuteczności kontrwywiadu?

linia
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:38

dlaczego programy się ciągną - dialogi techniczne to tylko zasłona dymna, po prostu nie ma na wszystko od razu pieniędzy. Problem jest głównie w kasie.

takiefakty
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:31

Całkowicie się z Panem zgadzam

Maciek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:59

Chłopie o czym ty mówisz. Rocznie to my wydajemy ok. 30-35 mld na transfery socjalne plus kilka mld na finansowanie kościoła. Na obronność po prostu nie ma kasy. Nie jesteśmy Kuwejtem.

m p
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:40

A 4 mld na urzędy pracy w kraju w którym nie ma bezrobocia to Panu nie przeszkadza? A reklama kontroli ruchu lotniczego w radiu to po co? A finansowanie biografii Zenka?, choć to pewnie będzie ktoś oglądał w odróżnieniu do większości spektaklów teatralnych, które też finansujemy. A leczenie chorób, które bez leczenia rozwijają się przez 30 lat u dziewięćdziesięciolatków ? A refundowanie leków, których potem połowa ląduje w śmietniku, lub za granicą? Te transfery socjalne to mały pikuś.

Realista
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:22

Następny, co mu kościół doskwiera...a ile wydają samorządy na lewackie pseudo pomysły i rozbijanie społeczeństwa?

zły
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:26

Jakie są te "lewackie pseudo pomysły i rozbijanie społeczeństwa" i ile samorządy na to wydają? Bo jakoś w odróżnieniu od finansowania Rydzyka (ostatnim absurdem jest pozłacany puchar od rządu na urodziny Radia Maryja) nie widać, żeby z rządu płynął strumień pieniędzy do samorządów.

bender
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:48

Nie wierz TVP. Jakie programy "rozbijania społeczeństwa" finansują samorządy, które praktycznie nie mają własnych dochodów, a większość kaski dostają z budżetu centralnego w formie dotacji celowych? A taki Kościół w Polsce podatków nie płaci, za to wsparcie finansowe też otrzymuje.

Realista
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:27

O jakich dot. celowych piszesz?Może tych samorządu warszawskiego, gdzie sprawy społeczne leżą,a dotuje się te czysto ideologiczne?

bender
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:17

Sprawdź jak wygląda finansowanie samorządów. To jest jedna z tych rzeczy, które niewiele zmieniły się od czasów komuny. Rząd ma oczywistą przewagę, bo dzieli kasę. Warszawa jest dodatkowo okradana ustawą "janosikową".

HistoMan
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:20

Beneficjentem kłamliwych oszczerstw Putina w kierunku Polski jest w/g mnie tak naprawdę USA. Zbytnio się zbliżyliśmy do jasnej strony mocy, dlatego ciemna strona mocy w osobie Darth Putin musi swoją plugawość rozlać na nas i pomieszać ludziom w głowach. Świat zna prawdę i wie, że to zmowa Hitlera ze Stalinem doprowadziła do rzezi europy . Bardzo dobrze , że PIS pokazał w sposób kulturalny środkowy palec Darth Putin-owi.

Wawiak
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:19

Większość świata mato gdzieś, dlatego jeśli nie będziemy o tym przypominać, to prawda o faktycznej roli ZSRS w wywołaniu II Wojny Światowej zostanie zapomniana, a wtedy ten, kto ma skuteczna propagandę wbije do głowy ludziom wygodną sobie narrację i Polacy przez kilka pokoleń będą musieli się tłumaczyć, że nie są wielbłądami. Czytałem oświadczenie PMM, jest naprawdę dobre - obawiam się tylko, że powinno pojawić się wcześniej. BBC szybciej zareagowało, niż nasz Premier...

gnago
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:51

To nakaz sfer finansujących tych gości spowodował ich krótkie zbliżenie

ThinQ
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:17

Bardzo się cieszę z reakcji ale.......zabraklo jej ws. Pomówień przez stronę zarówno izraelską jak i amerykańską o Polskich obozach koncentracyjnych itp bredni. To boli o wiele bardziej niż słowa Putina (facet bredzi) bo jest o wiele bardziej niebezpieczne dla Polski (pokolenie może dwa i stanie się prawdą) ....... a w tle ustawa 447. Propaganda ma się dobrze w dzisiejszym świecie ta amerykańska jest najgorsza bo polak z urazy płynącej do wschodniego sąsiada jest na nią wybitnie podatny.

analizator
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:57

Możecie stanowczo reagować ale całe europejskie środowisko żydowskie tym słowom przyklasnęło, kulminacja ataków na Polskę będzie w Izraelu, w czasie uroczystości wyzwolenia przez armię radziecką Obozu w Auschwitz gdzie Putin będzie gościem honorowym. Można to ując tak: "Chcieliście to macie" tak kończą się właśnie nieodpowiedzialne wypowiedzi naszych polityków.

Paweł
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:59

Co masz na myśli? Czy niezaproszenie Putina na obchody 80-tej rocznicy wybuchu II-ej WŚ daje mu prawo do łgania i wybielania zbrodni Rosji sowieckiej?Włącz myślenie!

werte
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:28

Masz jakieś przykłady na przyklaskiwanie przez diasporę w Europie? Bo jak dotąd znam tylko wypowiedź Szefa Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC). David Harris ocenił, że słowa Władimira Putina o genezie II wojny światowej to „rewizjonizm historyczny na sterydach”. Podkreślił też, że za wybuch konfliktu odpowiedzialne były nazistowskie Niemcy. PS Ciekaw jestem jakie i czyje nieodpowiedzialne wypowiedzi masz na myśli.

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:46

Niestety nikt nie wyzwolił Radzieckich gułagow i obozów koncentracyjnych Ale prawda zawsze wcześniej czy później wyjdzie na światło dzienne towarzyszu

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:12

tak pozostało Ci tylko gadać towarzyszu bo co innego mozNapięcie ostatnich dni, które pojawiło się w stosunkach pomiędzy Polską a Rosją, to trzecia wojna światowa, powiedział bułgarski analityk w dziedzinie stosunków międzynarodowych Bojan Czukow. Należy pamiętać, że to, co dzieje się pomiędzy Polską a Rosją to trzecia wojna światowa. Jest to jednak wojna hybrydowa, która toczy się na świecie na pełną skalę. Należy pamiętać, że Polska jest głównym antyrosyjskim ostrzem skierowanym przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Rosji. To najpoważniejsi, patologiczni rusofobi, ale oczywiście są tego historyczne przyczyny – powiedział Czukow w Bułgarskim Radiu Narodowym (BNR). [powiedxzieć

czepialski
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:07

Coś więcej o tym "Chcieliście to macie" tak kończą się właśnie nieodpowiedzialne wypowiedzi naszych polityków." a szczególnie o tych nieopowiedzialnych wypowiedziach polityków których i jakie i jak się kończy. Tylko bez pływania proszę.

Tweets Defence24