Dworczyk: Javeliny brane pod uwagę dla WOT

3 października 2017, 18:04
fot. por. Robert Suchy(CO MON)
Fot. Sgt. Matthew Hulett/US Army.

Wiceminister obrony Michał Dworczyk poinformował, że rozważany jest zakup przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin dla Wojsk Obrony Terytorialnej – podaje „Rzeczpospolita”.

W poniedziałkowym programie wiceminister stwierdził, że jedną z branych pod uwagę możliwości, jeżeli chodzi o uzbrojenie Wojsk Obrony Terytorialnej na poziomie batalionu lub kompanii, są pociski przeciwpancerne Javelin.  

Natomiast jeżeli chodzi o ppk, które będą na poziomie kompanii czy batalionu, są rozważane różne marki, m.in. wyrzutnie przeciwpancernych rakiet Javelin i tam obsługa jest o wiele prostsza, a szkolenie trwa o wiele krócej.

Wiceminister obrony Michał Dworczyk

Sekretarz stanu w MON przyznał jednocześnie, że pociski Spike „rzeczywiście wymagają długiego szkolenia”. Zaznaczył przy tym, że około 10 proc. Wojsk Obrony Terytorialnej stanowią żołnierze zawodowi. W programie #RZECZOPOLITYCE wiceminister Dworczyk mówił też o procesie formowania Wojsk Obrony Terytorialnej, strukturalnych zmianach systemu kierowania i dowodzenia armią czy wnioskach po ćwiczeniach Zapad 2017.

W kwietniu br. rzecznik Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak poinformował Defence24.pl, że wprowadzenie pocisków Spike jest jedną z opcji, jeżeli chodzi o uzbrojenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Jednocześnie w ramach redefinicji do Planu Modernizacji Technicznej został włączony program lżejszego przeciwpancernego pocisku kierowanego, pod kryptonimem Pustelnik. Już w ubiegłym roku wstępnie zakładano, że ppk Spike zostaną umieszczone w WOT na poziomie brygady, natomiast lżejsze pociski – na niższym szczeblu.

Czytaj też: DWOT: Terytorialsi bez ciężkiej artylerii, z pociskami przeciwpancernymi

Ppk Javelin są wykorzystywane w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych od lat 90. XX wieku. Stanowią głównie uzbrojenie pododdziałów piechoty, często już na poziomie drużyny, choć ostatnio podjęto wysiłki w celu dostosowania do ich odpalania kołowych transporterów opancerzonych Stryker. Producentem jest spółka Javelin Joint Venture, wspólne przedsięwzięcie Lockheed Martin i Raytheon.

Zestawy Javelin mogą obecnie razić cele oddalone o około 4 km, choć pierwotnie planowano uzyskanie zasięgu na poziomie 2,5 km. Pocisk tego typu posiada samonaprowadzającą głowicę termowizyjną. Drugą częścią zestawu jest wyrzutnia wraz z systemem kierowania ogniem (Command Launch Unit – CLU). W naszym regionie systemy Javelin – obok jednostek podporządkowanych US Army Europe – znajdują się na wyposażeniu m.in. sił zbrojnych Czech, Słowacji czy Litwy.

Zobacz też: Amerykański pogromca czołgów prezentowany w Warszawie [Defence24.pl TV]

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 99
Reklama
Borneo
wtorek, 3 października 2017, 22:23

Średni koszt w kontrakcie dla litwy 1 wyrzutni (CLU) i 3 pocisków wyniósł prawie 800 tyś dolarów czyli prawie 3 miliony złotych zatem Javelin tani nie jest. Część tej kasy może zostać w Polsce przy montażu Spike.

b
środa, 4 października 2017, 02:50

Ale bardziej uniwersalne jest posiadanie kilku typowo ppk .

Radek
wtorek, 3 października 2017, 22:08

W 2003 był przetarg i wygrał Rafael ze SPIKE. Teraz tak się robi, że nie ma przetargu tylko minister w mediach ogłasza co bedzie kupowane, dla kogo, i od kogo. Ciekawe jak ma sie do tego polskie prawo, czy beędzie offset? gdzie produkcja i transfer techymologii?

b
środa, 4 października 2017, 02:53

Nigdy wiecej takiego kupowania "licencji" jak przy Spiku, wydalismy kupe kasy mial byc transfer technologii a jest tylko kupa i to nie kasy bynajmniej.

Gość
środa, 4 października 2017, 10:04

Pomysł z Javelinami nie jest zły. Powinniśmy zawsze pamiętać , że trzeba brać pod uwagę przebijalność przez pancerz.

Szymon
środa, 4 października 2017, 12:09

Nie w tym przypadku. Ani w przypadku Spike.

Marek1
środa, 4 października 2017, 15:16

Panowie, BEZ emocji proszę - jak zwykle NIC z tego nie będzie. To kolejna wrzutka medialna ekipy AM&Co. pod tzw. publikę, by przykryć wyłażący od 30 m-cy na jaw FAKT, ze w kwestii zdolności ppanc WP NIE zrobiono literalnie NIC, poza seryjnie ogłaszanymi "dialogami technicznymi" dla pozyskania "wiedzy, CO w przyszłości być może będzie chcieć pozyskać MON". Ta farsa trwa już 2,5 roku z absolutnie ZEROWYM skutkiem, bo MON nawet pozyskać nowej amunicji do muzealnych RPG-7 NIE potrafił/nie chciał, choć już lata temu ją w Polsce opracowano.

ZZ
środa, 4 października 2017, 17:02

Ta... Poza tym, że o 1/3 zwiększono ilość posiadanych ppk Spike. Ale to przecież nic, prawda?

Robert
wtorek, 3 października 2017, 21:46

Wychodzi na to że "rozważa się " to podstawowe uzbrojenie polskiej armii... Cały czas o nim mówią ! Czuwaj ! panie minister :)

Dan
wtorek, 3 października 2017, 21:44

Kupno Javelinów w obecnej sytuacji będzie wielkim finansowym skandalem. Javelin jest starszy, gorszy i droższy od Spike LR, który też do najtańszych nie należy. Jeżeli jedynym atutem Javelina jest szybsze o kilka dni szkolenie, to to jest robienie polskich podatników w konia. No chyba, że opcja Javelina pojawiła się tylko po to aby wynegocjować lepsze warunki na dostawę Spikeów.

niki
środa, 4 października 2017, 01:02

Javelina weźmie pod rękę czy na plecy jeden żołnierz. Spike LR trzeba taszczyć razem z wyrzutnią. Konkurentem dla Javelina jest Spike SR który jest chyba jeszcze mniejszy ale zasięg też krótszy bo ok 1500m. Taką broń nieduża i lekka ale piekielnie niebezpieczna dla WOT oraz dla armii. Przynajmniej 3 tys. sztuk.

box
środa, 4 października 2017, 00:30

A może lepiej mieć więcej rodzajów pocisków przeciw pancernych a nie tylko jeden?

Olaf
wtorek, 3 października 2017, 21:39

Służba wartownicza WOT jest jak widać oczkiem w głowie obecnego MON. W przeciwieństwie do armii zawodowej :(

b
środa, 4 października 2017, 03:11

Operatorami tego sprzetu w WOT beda zawodowi. W wiekszosci z JS o takim poziomie wyszkolenia jakiego zwykly zmechol nigdy nie osiagnie. Bez obaw trafia w dobre rece, strasznie cos boli to zwiekszanie liczebnosci WP, ciekawe kogo i czemu?

lo
środa, 4 października 2017, 01:04

"oczywiście" masz rację i liczne argumenty jak ten z dronami co to WOT dostanie, itd. Nie mają jak do tej pory Ci chłopcy oprócz 500zł wiele. O emeryturze nie wspomnę. Rola ich na polu walki jest trudna. Można powiedzieć, że część z nich w realnym konflikcie to żołnierze typu "odpal - zapomnij". To że może dostaną dobry karabinek, mundur i uposażenie jest solą w oku. A co mają dostać? Jak się nie uda akcja WOT to po NSR mamy położoną akcję na 1 czy 2 dekady bo nikt się już na to nie skusi i musimy poczekać na dzisiejszych 10 latków co o WOT nie słyszeli. Tylko życzyć sobie i im b obiecanki cacanki z dornami i javelinami doszły do skutku. No ale wielu myśli, ze lepiej mieć 20-30 helikopterów transportowych niż 50 tys WOT pod bronią i z javelinami.

box
środa, 4 października 2017, 00:34

Dlatego właśnie dla armii zawodowej kupiono kraby za 5mld zł, raki za miliard, pilice za chyba kolejny mld, do tego umowa na modernizację Leo a w kolejce są homary, Wisła, Narew, kruki, orki i borsuki co pewnie wyjdzie minimum kolejne 100mld zl

dropik
środa, 4 października 2017, 09:33

Serio ? są realne jak 8 śmigłowców do końca grudnia w tym 2 szkolne, jak adelajdy z Australii , jak M1 z pustyni , jak F16 nowe z pustyni, jak M1 - znowu z pustyni. mamy zaledwie ok 250 wyrzutni spajka. Amerykanie w jednej brygadzie mają ok 100 wyrzutni. to wojska operacyjne potrzebują ppk bo teraz przypada ich mniej niz 20 na brygadę. Wojska OT niech się zajmą pilnowaniem obiektów wojskowych i cywilnych w czasie wojny. Na głębokim dolnośląskim zadu... i tak nie bedzie żadnych ruskich czołgów - a jesli już to i tak już Polsce to nic nie pomoże.

say69mat
środa, 4 października 2017, 11:43

Niestety, mamy do czynienia z typową grą w ... guziki. Guzika nie oddamy bo go nie mamy.

WERBEL
wtorek, 3 października 2017, 21:26

dla sobotnio-niedzielnych "batalionów przełamania" wystarczy dorobić w wersji Bułgarskiej zmodyfikowane Granatnik SPG-9 (zwiększony zasięg ok 600 m dla pocisków odłamkowych a dla ppanc 250 m, optyka dzienno- nocna, mocowane na podwoziu kołowym jak armata zu-23mm "Wróbel" lub po zdjęciu z podwozia na typowym trójnogu) ) .dodatkowo.zakupić licencje od Bułgarów na pociski "termobaryczne"..( 1 kg środka paliwowo -powietrznego odpowiada 10 kg trotylu)....i nasze "demony wojny" ...będą miały świetny i prosty system niszczenia ...a po zastosowaniu amunicji termobarycznej "uspokoją" każdy nośnik pancerny ..nie przebijając go ale podpalając go ...

Marek
środa, 4 października 2017, 00:32

Jeśli tego typu granatniki, to Carl Gustaf. Zarówno dla WOT, jak i zawodowej armii. Choć raczej nie jako broń przeciwpancerna. SPG-9 zaś, pozostaw raczej dla Burkina Faso.

asdasd
wtorek, 3 października 2017, 21:22

Tak i niech jeszcze wybiorą inny kaliber broni osobistej niż 5.56 i będzie komplet....

Junger
czwartek, 5 października 2017, 14:43

Czy ppk spike w trybie "wystrzel i zapomnij" też jest systemem top attack jak javelin?

Olo
czwartek, 5 października 2017, 20:23

Tak. Podobnie jak Javelin, SPIKE ma w trybie wystrzel i zapomnij wybór albo top attack albo horizontal attack. Z tym że to są wszystkie tryby w Javelinie, w SPIKE jest kilka innych.

gegroza
wtorek, 3 października 2017, 21:14

Jaką zaletę ma Javelin ? Tylko jedną - jest z USA.

p
środa, 4 października 2017, 08:45

A co w tym jest bardziej uniwersalnego?

ewa
wtorek, 3 października 2017, 20:59

Przecież to farsa i komedii ciąg dalszy. Cena Javelina jest podobna do ceny Spike. Spike jest produkowany w kraju. Proponuję zapoznać się ile Spików przewidziano dla brygad OT. Zdaje się że 3 sztuki na całą brygadę....a koncepcja jest taka że w razie zagrożenia brygady np. w podkarpackim będą ściągać drużyny wsparcia ze Spikami z innych brygad. ŚMIECH NA SALI. Niegospodarność aż razi w oczy. Kto teraz kasę przytuli?

dropik
środa, 4 października 2017, 09:46

cały Wot w tym wydaniu to niegospodarność. Za tyle kasy co pójdzie przez najbliższe lata można by wy kupić całkiem sporo np ze 100 pum z niemiec

kick
wtorek, 3 października 2017, 20:59

Ręce opadają. Gdzie w tym wszystkim jest troska w pierwszym rzędzie o regularne wojsko? Wygląda to tak jakby WOT pełniło rolę pierwszoplanową.

Okruchy ogarniętości
wtorek, 3 października 2017, 22:44

Regularni już mają sprzęt, taki lub inny, a WOT jeszcze nic nie ma. Aczkolwiek też uważam, że więcej 'spajkajów' by się przydało.

Cf251
wtorek, 3 października 2017, 20:55

Dobra broń jeśli nie najlepsza w swojej klasie, jak za dobrą cenę to to dywersyfikacja dobrze zrobi

Victor
wtorek, 3 października 2017, 20:42

Javeliny to stanowczo za mało. WOT powinno posiadać rakiety balistyczne.

Podbipięta
wtorek, 3 października 2017, 20:41

Kupić to bo będzie szybciej w linii i wziąć jeszcze szwedzkie NLAW. Kilka systemów to pewniejsza obrona niż jeden Spike.

b
środa, 4 października 2017, 04:31

Pare lat temu badali i opracowali efektor do rpg z tandemowa glowica razem z Niemcami. Odrzucono to czy zostal "pulkownikiem" ? Wiesz cos na ten temat Podbipieto?

KrzysiekS
wtorek, 3 października 2017, 20:34

Myślę że używanie kilku rodzajów ppk wyjdzie znacznie drożej, nawet koszty szkoleń, do tego 2 systemy kierowania ogniem koszty kupowania mniejszej ilości pocisków do dwóch rodzajów itp. Ale MON zawsze miał problemy z liczeniem naszych pieniędzy, ciekawe czy swoje prywatne tez tak słabo liczą?

KrzysiekS
środa, 4 października 2017, 17:53

Podbipięta Może źle się wyraziłem ale pisałem już o tym weszliśmy we współpracę z Rafael Advanced Defense Systems Ltd. (ok nie jest może idealna) to czy nie sensowniej jest ją pogłębić wiedząc ile i jakich rodzajów PPK będziemy potrzebować w ciągu najbliższych lat niż skakać po różnych firmach i różnych kontraktach (no chyba że ktoś ma w tym interes). Wbrew pozorom podnosi to koszty (możemy domagać się większego wkładu w produkcję chociażby jednego rodzaju PPK) uzgadniając na kilka lat zakupy uzyskamy mniejszą cenę, cena szkolenia też będzie mniejsza itd. A chyba nikt nie ma wątpliwości co do jakości ich produktów. I tak będziemy mieli inne produkty chociażby jak KARL GUSTAW. Mogę też zrozumieć mniejsze zakupy od innych firm ale po prostu nas nie stać na bajzel logistyczny nie mamy po prostu tyle pieniędzy.

Podbipięta
środa, 4 października 2017, 09:55

A ile obecnie mamy systemów PPK? Jeden?

b
środa, 4 października 2017, 03:23

To zle pan mysli, jesli potencjalny przeciwnik stworzy system WRE zdolny do unieszkodliwienia spika to zostaja komary, rpg7.Dwa to lepsza pozycja przetargowa .

sojer
środa, 4 października 2017, 04:02

Kupcie to pogadamy... to jak rozważanie F-35 dla sił powietrznych i fregat dla MW... dumamy i nic nie robimy. Wiadomo, że WOT bez PPK jest bezwartościowe, a Javeliny są najbardziej mobilne. Bądźmy jednak poważnie - nie odważą się ich upić, WOT dostanie Spike.

Olo
wtorek, 3 października 2017, 20:31

Przecież to jest odpowiednik SPIKE. To po co dwa typy rakiet o takich samych parametrach w Wojsku Polskim?

Spikers
wtorek, 3 października 2017, 22:22

Widze ze SPECJALISTA. Polecam zaglebienie sie w literature specjalistyczna. I tak, wiem co mowiem w WP dzialam na spike

Zaniepokojony
wtorek, 3 października 2017, 20:18

I znowu przykład olewania zwykłych żołnierzy. Wot dostanie wszystko nowe a zawodowy żołnierz nic. Nasi od lat proszą się o wymianę starych RPG-7 na spike lub coś innego, a wot z racji że PIS go utworzył dostanie wszytko. Tylko że jak przyjdzie do prawdziwej walki to taki księgowy, bankier, czy sklepikarz jak zobaczą śmierć innych załamią się, uciekną pozostawiając tą nową broń a nasi będą musieli walczyć starym złomem.

Okruchy ogarniętości
wtorek, 3 października 2017, 22:47

A podstawa do takich twierdzeń, tych o załamywaniu się? Wszak trochę wojen już na świecie było, jeśli nie solidnych badań o masowym załamaniu nerwowym żołnierza poborowego, to według mnie nie ma powodu by podpisywać się jako 'Zaniepokojony'.

Okkkkk
wtorek, 3 października 2017, 20:13

Nie wieże ale jaja czyli lepszy sprzęt niż wojska operacyjne SPIKE to latawiec w porównaniu z jevelin 2,5 raza szybsza rakieta i nie kopci dróg ale brać błagam nie patrzeć na pustelnika pirata czy co tam jeszcze wymyśla ale do wojsk specjalnych i aeromobilnych tez jakaś partie proszę podrzucić

Strateg Wybitny
środa, 4 października 2017, 03:10

Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że morale w formacji WOT bardzo wzrosło po, zakończonej pełnym sukcesem, operacji zdobycia oraz utrzymania lotniska w Szymanach.

Zdziwiony
czwartek, 5 października 2017, 00:25

Cytuję: "Zestawy Javelin mogą obecnie razić cele oddalone o około 4 km, choć pierwotnie planowano uzyskanie zasięgu na poziomie 2,5 km. Pocisk tego typu posiada samonaprowadzającą głowicę termowizyjną. Drugą częścią zestawu jest wyrzutnia wraz z systemem kierowania ogniem (Command Launch Unit – CLU)" Hmm Chyba dokładnie to samo można napisać o ppk Spike, on też ma głowicę termowizyjną itd... Skąd więc to przekonanie ministra Dworczyka że, cytuję: "...Javelin i tam obsługa jest o wiele prostsza, a szkolenie trwa o wiele krócej.."

Wz
wtorek, 3 października 2017, 19:57

Są "rozważane"??? To oznacza dokladnie NIC! Tyle jest warte to ich "rozważanie" !! Kolejne 10 lat "rozważania" i NADAL wprowadzą do WP kolejne NIC!

Lewandos
środa, 4 października 2017, 07:21

Spokojnie, zbliża się koniec roku... A to w polskich firmach, ale i budżetów w oznacza pogoń w wydawaniu pieniędzy... czyli realizację budżetu :)

asx
wtorek, 3 października 2017, 19:44

Znowu to samo :) Negocjujemy nowe zakupy z Rafaelem w tym nowe Spike LR i ew. NLOS do zintegrowania z platformami mobilnymi i śmigłowcami jest szansa na dobry offset przy większym zakupie a tutaj znowu pojawia się pomysł kupna następnego rodzaju oczywiście amerykańskiego uzbrojenia. Zamiast Spike Javelin zamiast Narwi Wisła ze Skyceptorem zamiast Lynxa HIMARS ? W rządzie chyba pracują lobbyści LM i Raytheona :) Co z Pustelnikiem, Piratem, Karabelą itp ? Spike SR jest o wiele poręczniejszy niż Javelin, wszystkie wersjie Spike mają opcję odpal i zapomnij, zresztą domeną WOT nie będzie niszczenie ciężkich opancerzonych pojazdów chronionych ASOP. Wprowadzanie nowej wersji PPK innej firmy skomplikuje logistykę a przecież polskie zakłady elaborują głowice Spike itp. Jest szansa na nowe zamówienia dla polskiego przemysłu zamiast kupowania Javelina z półki

ZZ
wtorek, 3 października 2017, 22:06

Powiem to tak. Spike LR/LR II dla zmechu i na poziomie kompanii/batalionu u innych. Spike SR na poziomie drużyny. Spike NLOS dla śmigłowców. I tyle, a nie rozdrabniamy się.

rybak
wtorek, 3 października 2017, 21:34

A pomyślałeś, że nasi zwyczajnie na Spike'u się przejechali i nie chcą w to brnąć dalej? Javelin jest od Spika lepszy (od starej wersji nowa ulepszona musi przejść weryfikację w rzeczywistości). Parametry Spika oficjalnie podawana nie koniecznie pokrywały się z testami przeprowadzanymi u nas na poligonach. Koszt Jawelina to 430-440 tyś zł gdzie Spike LR to 400 tyś zł. Niby miał być offset i transfer technologi a nie produkujemy nic z ważniejszych elementów tylko składamy gotowce. Dzięki temu opracowując tańszego pirata musimy posiłkować się technologią z Ukrainy bo ten ogromny transfer technologi z Izraela jest nic nie warty. Pomijam już samą nieudolność Meska, które prezentuje poziom Bumaru.

Steve
wtorek, 3 października 2017, 19:43

Nieźle:) Ale 6 BPD też powinna się w nie zaopatrzyć.

rozczochrany
wtorek, 3 października 2017, 19:15

Na europejskim teatrze działań wojennych, przy duzej ilosci czołgów i BWP nasazych wschodnich i zachodnich sąsiadów, w polskim WOT pododdziały z wyżutniami pocisków p.panc Javelin powinny być juz w plutonie.

Marconi
środa, 4 października 2017, 16:54

WOT to założenia tania namiastka armii. Powinna być wyposażona w tanią broń, którą niedzielny wojownik do walki ze specnazem opanuje w kila godzin. Bardziej nasycone w broń przeciwpancerną powinny być wojska operacyjne na których spoczywa główny ciężar obrony kraju, a nie jakieś jednostki pomocnicze.

Łukasz
wtorek, 3 października 2017, 19:13

Dlaczego nie od razu taktycznej broni jądrowej?

Okruchy ogarniętości
wtorek, 3 października 2017, 22:49

Przenośne PPK na współczesnym polu bitwy ciężko nazwać zbędnym luksusem, nie zgodzisz się, Łukaszu? Zwłaszcza dla tak wrażliwej na atak broni pancernej formacji jak piechota lekka.

dark_Xenio
środa, 4 października 2017, 01:25

Po co? Mamy spike, możemy wykorzystywać też low costowego pirata, chociaż nie wiem, na czym ostatecznie on stanął, ale Javelin dla WOT to już przesada.

KrzysiekS
środa, 4 października 2017, 18:05

Odnoszę dziwne wrażenie że kupujemy wszystko co ma znaczny wkład od Lockheed Martin Corporation. WISŁA (PAC3-MSE), HOMAR (HIMARS), Javelin, może śmigłowce, F-16 (i ciągłe doposażanie) Inne oferty bez znacznego wkładu od LM nie mają szans. Pytanie czy to jest przypadek czy jest drugie dno?

sojer
niedziela, 8 października 2017, 16:53

Problem w tym, że z wymienionych jeszcze nic nie kupiliśmy... no chyba, że F-16 10 lat temu. Jesteśmy silni w gębie.

Pablo
wtorek, 3 października 2017, 18:48

A jaki jest logiczny argument za wprowadzeniem kolejnego typu PPK, o gorszych parametrach niż częściowo produkowany przez nas Spike? Tańszy przecież nie jest. Przecież to cyrk...

Paco
wtorek, 3 października 2017, 22:39

Pablo jest tańszy i to sporo od spike :D

john
wtorek, 3 października 2017, 21:40

Gorszych parametrach? Javelin od naszych Spików? Chyba śnisz. Tańszy nie jest. Około 440 tyś zł kosztuje przy cenie starego Spika 400 tyś zł. Drugi typ PPK ma sens aby przeciwdziałać próbie neutralizacji czy zakłócenia działania przez Rosję tak ważnej dla nas broni. Dla jednego typu to jest łatwiejsze, zważywszy jeszcze, że Izrael współpracuje z Rosją. A u nich "business is business" i w wypadku gdy Rosja im zaoferuje coś konkretnego to sprzedadzą nas bez mrugnięcia okiem.

Lord Godar
wtorek, 3 października 2017, 21:08

Argumenty za : - skuteczna głowica - inny system naprowadzania i tryb ataku niż w Spiku - prostota obsługi - skuteczny lobbing ...

ZZ
wtorek, 3 października 2017, 18:44

Skoro już wpakowaliśmy się w Spike, to może jednak warto ciągnąć temat?

Lord Godar
wtorek, 3 października 2017, 21:06

Warto i będzie temat Spike kontynuowany . Są nam potrzebne cięższe pociski , a i nowsze odmiany można bez problemów wprowadzać.

WOTlover
wtorek, 3 października 2017, 18:43

Czy ktoś kojarzy w jaki sposób te pociski (oraz pozostała broń) miałaby w razie potrzeby znaleźć się na wyposażeniu żołnierzy WOT? Czy to tylko prezent dla specnazu...

Okruchy_ogarniętości
wtorek, 3 października 2017, 22:43

Tak samo, jak na wyposażeniu wojsk operacyjnych, tylko trochę szybciej, bo od razu będą na kontenerach i wyjeżdżać w teren, a nie wydawane z magazynu. Co to w ogóle za głupie pytania, jak broń dotrze do WOT? Albo sugestie, że bombardowanie zniszczy magazyny broni i zostaną bez broni i amunicji? Jeśli tak by się stało, to przecież operacyjni też by zostali bez niczego, bo ich magazyny są o wiele statyczniejsze i łatwiejsze do trafienia. No kurczę, ludzie, ja wiem - możemy nie lubić opcji politycznych, ale nie wyłączajmy myślenia.

Zbulwersowany podatnik
wtorek, 3 października 2017, 18:41

To w końcu Pirat czy Pustelnik? Pogubiłem się w tym nazewnictwie... Czym oba w/w przeze mnie programy różnią się od siebie? A Korsarz i Karbala? Drugie pytanie, czy jest sens posiadania zarówno Javelinów jak i Spike zamiast jednego typu w różnych odmianach? Są to tak różne i uzupełniające się PPK?

jurgen
wtorek, 3 października 2017, 22:26

kryptonimy są po to, aby gubić tropy, czuj duch :)

gts
wtorek, 3 października 2017, 18:33

Tak wszystko dla WOT... moze jeszcze zamowicie dla nich okrety podwodne i fregaty rakietowe, prawdziwych marynarzy przerzucajac na drewniane tratwy?

BFG
środa, 4 października 2017, 03:04

Stary to pozostaje ci tylko zgłosić się do WOT zamiast pisać na D24

DAX
wtorek, 3 października 2017, 21:31

Wszystko dla WOT... tzn co?

daro
wtorek, 3 października 2017, 18:20

Jeżeli to jest prawda to jestem za ale proszę podać ile sztuk kupicie i kiedy umowa

księgowy
środa, 4 października 2017, 00:24

Bardzo rozsądne jest posiadanie 2-3 typów tego samego uzbrojenia. Nie inwestuje się wszystkich środków w jeden biznes. To takie oczywiste.

zły
środa, 4 października 2017, 11:17

Bardzo rozsądne jest również kupowanie drogiego i zaawansowanego sprzętu dla "wojska", które będzie ćwiczyło mniej niż 30 dni w roku. Dla zawodowej armii nie kupuje się sprzętu ale ogłosi się sukces, modernizację i wzmocnienie.

Koil23
środa, 4 października 2017, 09:47

A koszty wszelakie są coraz wyższe. ..

gieniu112
środa, 4 października 2017, 00:20

Tak mi sie jakoś przypomniało że oddziały ss też były lepiej uzbrojone niż Wehrmacht a jak się później okazało służyły również do wymuszania posłuszeństwa własnych obywateli.

Alcatur
środa, 4 października 2017, 16:59

Nie były uzbrojone lepiej. Jednostki SS długo miały problem ze sprzętem I można było w nich znaleźć o wiele więcej sprzętu zdobycznego albo w inny sposób obcego; normalne wojska miału pierwszeństwo w dostawach sprzętu I Częśc jednostek rzeczywiscie zaczęła być uzbrojona lepiej, ale to były formacje elitarne działajace jako straż pożarna w sytuacjach przerwania frontu. Jednostki przeciwpartyzanckie miały zbieraninę uzbrojenia do końca wojny. Widać to np na zdjeciach z powstania warszawskiego, gdzie zdarzają się czołgi francuskie, włoskie, nawet jakoby 7TP mogło się trafic przy tłumieniu.

łuki
środa, 4 października 2017, 12:43

trzeba się zatem bacznie przyglądać Niemcom wszak tradycja zobowiązuje

moskit
piątek, 6 października 2017, 00:43

zakup Javelina=poparcie Lockheeda=poparcie pentagonu= poparcie stanów zjednoczonych . tyle w teori w praktyce nie wiaomo

happy
środa, 4 października 2017, 00:07

ppk to bardzo drogie zabawki i powinny byc wprowadzane w pierwszej kolejnosci w armii zawodowej ktora walczy w polu i potrzebuje cos na dluzsze dystanse, WOT z zalozenia ma ochraniac i bronic naszych miast i obiektow a wiec walka tej formacji to raczej teren zabudowany a w takim przypadku sa tansze sposoby na posiadanie realnych mozliwosci zwalczania celow opancerzonych np m4maaws

marek
środa, 4 października 2017, 10:33

Procedury pozyskiwania broni dla WOT są prostsze i szybsze niż dla armii. Sprzęt dla WOT i tak będzie składowany w jednostkach wojskowych i jak co przyjdzie do czego to te Javeliny wezmą wojska operacyjne a nie OT.

Andrzej
środa, 4 października 2017, 11:56

poczekam z komentarzem na rzeczywisty zakup, bo póki co tylko "gadka do Władka" i kupili tylko samoloty dla VIP, czyli siebie. Aha i nie zakup typu 5 sztuk dziś i 1000 za jakiś czas, tylko normalny, pełnowartościowy zakup.

nod
wtorek, 3 października 2017, 23:58

Javelin musi mieć LOS na celu by go namierzyć. Typowy LOS w Polsce to kilometr więc tak naprawdę to Javelin tylko top atack odróżni w naszych realiach od SPG-9....i cena. Spike tych wad nie ma ma do tego większy zasięg 4 km zamiast 2 Javelina.

Palmel
środa, 4 października 2017, 11:49

Można kupić teraz taniej od Rosji zdobyła tego trochę w Syrii

Charlie
wtorek, 3 października 2017, 23:34

może lepiej przygotować struktury konspiracji na wypadek okupacji kraju. W tym zawsze byliśmy najlepsi na Świecie.

dropik
środa, 4 października 2017, 09:48

Ruskie były najlepsze w jej dekonspiracji :D

fdsf
środa, 4 października 2017, 02:03

Taaak. Tacy najlepsi, że materiały przedwojennej dwójki wpadły w ręce Niemców w forcie Legionów. Mamy szkolić armię do wygranej wojny. Naszego narodu nie stać na kolejną okupację.

Carlos
wtorek, 3 października 2017, 23:45

byliśmy najlepsi ale zawsze bracia ze wschodu dawali radę nas zinfiltrować. A w obecnej sytuacji już nie muszą się nawet starać...

Historyk
środa, 4 października 2017, 16:14

I jeszcze proce, balisty, hakownice i trebouche

fico
środa, 4 października 2017, 11:14

Super ! W USA Javeliny na poziomie drużyny a w WOT na poziomie...batalionu !!

Mark 1
środa, 4 października 2017, 12:51

Zbyt drogie uzbrojenie dla nisko kosztowej formacji jaką z założenia miały być Wojska Terytorialne.

Marek1
wtorek, 3 października 2017, 23:04

WOT ma dostać od "dobrego wujka" AM FGM-148 Javelin, a jedn. operacyjne dalej będą biegać z muzealnymi RPG-7 z amunicja z przed 40 lat ?? Sam pomysł zakupu dużej ilości tego ppk dla WP/WOT NIE jest zły, bo Javelin stanowiłby doskonałe uzupełnienie dla Spike-LR na odległościach do 2500m w obecnej sytuacji, gdy z jakichś powodów AM&Co. "obrazili się" na Spike i dokumentnie NIC nie robią w kwestii ich pozyskania w rożnych wersjach(SR/MR/LR-E). Javelin faktycznie jest dużo prostszy w obsłudze i szkoleniu niż Spike-LR(wystarczy ok 40h na symulatorze), choć ma on też swoje wady : - przy obecnym CLU( Command Launch Unit) zasięg skuteczny nie przekracza w zasadzie 2500m. Cele bardziej odległe sa dla CLU jedynie wielka plamą. W USA pracuje się dopiero nad CLU skutecznym do 4700m. - bez zasilania zewnętrznego IR w Javelinie jest chłodzone przez baterię max. do 7h - jeden termolokacyjny kanał naprowadzania(IR) wobec 2 w Spike-LR(IR/CCD) Zaletą Javelina jest niższy o ok 20% koszt efektora(80k $) w porównaniu ze Spike-LR(100k $). Mechanizm CLU kosztuje ~ 125k $.

tomuciwitt
środa, 4 października 2017, 11:27

“Zaletą Javelina jest niższy o ok 20% koszt efektora(80k $) w porównaniu ze Spike-LR(100k $). Mechanizm CLU kosztuje ~ 125k $.” - To są ceny bardzo nieaktualne i zaniżone. Kontrakty Litwy z 2015 i pentagonu z 2014 wskazują na kwoty kilkakrotnie wyższe .

MadMax
środa, 4 października 2017, 00:11

Niższa cena Javelina jest niwelowana gorszymi parametrami. Zasięg w SPIKE II 5,5 km, zdolność zmiany celu w locie, dwa tryby odpalania: "odpal i zapomnij" / "odpal i kieruj". W Javelin tylko jeden tryb. Brak zdolności w Javelin do rażenia celów za zasłoną, po ich uchwyceniu w locie. Są to rakiety tej samej kategorii, jednak Javelin znacząco ustępuje rakietom SPIKE.

pomz
środa, 4 października 2017, 00:03

Juz dostaly? Tak dostana jak dostali GROTY, SPIKI, TORY, BORY, ANTOSY itp itd. Juz rozumiesz? Papier przyjmie wszystko...

Roshedo
środa, 4 października 2017, 10:50

To Piorun już jest niefajny? Co za problem przerobić go na PPK (wymian głowicy na mocniejszą) ? Pocisk polski kasa zostaje w kraju i jestesmy niezalezni od dostawcy zewnetrznego. Gdzie ten polski patriotyzm?

Courre de Moll
środa, 4 października 2017, 16:27

100% racji. Wystarczy tylko zmienić pocisk, głowicę, wyrzutnię i software.

Max Mad
środa, 4 października 2017, 13:06

Piorun to pocisk przeciwlotniczy, rozwojowa Groma. A ty chcesz nim czołgi atakować?!

Annaopol
środa, 4 października 2017, 11:54

co za problem? Ano taki problem, że łatwo powiedzieć "co za problem przerobić go na PPK", a trudniej zrobić. Właściwie taniej i lepiej od nowa zaprojektować niż przerabiać system Piorun. A jeśli się nie zgadzasz to przerób skoro to taki mały problem.

Tweets Defence24