Duńskie okręty wielozadaniowe dla Portugalii

14 listopada 2014, 12:20
Jednostka Glenten (P557), jeszcze pod duńską banderą. Fot. A. Nitka/Defence24.pl
Okręt Viben (P562) jeszcze pod duńską banderą. Fot. A. Nitka/Defence24.pl

Znane są szczegóły podpisanej pod koniec października umowy dotyczącej zakupu przez Portugalię czterech, wycofanych 4 lata temu ze składu duńskiej floty okrętów wielozadaniowych typu Flyvefisken (Standard Flex 300). 

Za kwotę 4 mln euro Generalna Dyrekcja  Uzbrojenia i Infrastruktury Obronnej portugalskiego Ministerstwa Obronny stała się właścicielem okrętów: Glenten (P 557), Ravnen (P 560), Skaden (P 561) oraz Viben (P 562). Tak niska cena związana jest z tym, że sprzedane zostały one bez uzbrojenia i podstawowego wyposażenia elektronicznego.

standard flex ladny
Jednostka Glenten (P557), jeszcze pod duńską banderą. Fot. A. Nitka/Defence24.pl

Nowe bandery zostaną podniesione na okrętach 6 marca 2015 r., następnie wyruszą one do Portugali, gdzie w Arsenal do Alfeite w miejscowości Almada przejdą remont i zostaną przystosowane do pełnienia nowych funkcji.

Będzie to przede wszystkim patrolowanie portugalskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, kontrola rybołówstwa, zwalczanie zanieczyszczeń oraz misje ratownicze. Okręty zastąpią w służbie cztery patrolowce typu Cacine oraz jednostkę pomocniczą Schultz Xavier (A 521).

(AN)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
Tyberios
piątek, 14 listopada 2014, 20:09

Ano właśnie, czemu nikt z MONu się nie zainteresował tym rozwiązaniem. Przecież było by o niebo taniej odkupić te w gruncie rzeczy młode i nowoczesne jednostki, następnie doposażyć w RBS'u lub NSM które już mamy w użyciu więc nic nowego. Przecież koszt byłby znacznie niższy niż bawienie się w jakieś prototypy i potworki w stylu "okrętów obrony wybrzeża". Czyżby kolejna okazja warta rozpatrzenia przeszła nam przed nosem bez zająknięcia?

ja
piątek, 14 listopada 2014, 23:14

Już to przerabialiśmy. Fregaty od Amerykanów. OP Kobben od Norwegów za symboliczną złotówkę. Z braku kasy w tamtym czasie jedyne możliwe rozwiązanie. Z Kobbenów podwodniacy zadowoleni bo były świeżo po gruntownej modernizacji. To nam się udało. Ale tutaj? Dokupić do starego złomu całą elektronikę i uzbrojenie? Czyli to co najdroższe....? Tak to my nigdy nie zbudujemy MW. Okręt jest na parę ładnych lat. Jeśli policzyć koszty wszystkich modernizacji, remontów, resursów najpewniej w obcych stoczniach... Lepiej zbudować nową flotę na bazie jednego projektu (obniża koszty szkoleń, eksploatacji i napraw.). Zbudować w polskich stoczniach z transferem technologii, odbudować własny przemysł obronny. W Polsce serwis i modernizacje. Na bazie licencji, doświadczeń nowe projekty i być może nawet eksport. Tak robią Turcy, Koreańczycy. U nas wreszcie ktoś zaczął myśleć, coś się ruszyło a Ty proponujesz powrót do dziadostwa, które już było....

sorbi
piątek, 14 listopada 2014, 13:42

Jak znalazł dla naszej straży granicznej - zamontować tylko Wróbla i WKM-y.

Miguelito
piątek, 14 listopada 2014, 13:04

Podobne do Kormorana II.

Artreader
piątek, 14 listopada 2014, 15:22

Jesteś w błędzie Miguelito!... Standard Flexy ,to z założenia inne okręty ,których modułowa uniwersalność ,umożliwia różnorodne uzbrojenie ,a tym samym dostosowanie do bardzo szerokiego spektrum realizowanych zadań; Są to zatem zarówno jednostki patrolowe ,czy zabezpieczające jak i przeciwminowe ,ale posiadają również istotne możliwości ofensywne ,bowiem można je uzbrajać w wyrzutnie pocisków rakietowych woda-woda ,a nawet w pewnym zakresie okręty plot ,gdyż istniała możliwość ich uzbrojenia w wyrzutnie pocisków woda-powietrze!... To sprawdzone i zupełnie udane jednostki jakich nam dramatycznie brakuje; Właśnie ich modułowa uniwersalność ,oraz duża dzielność morska i niezawodność były powodem sporego zainteresowania tymi okrętami i ich "podjęcia" przez Litwinów ,a teraz Portugalczyków; O ile Ci pierwsi kupowali jednostki najstarsze ,będące w gorszej kondycji technicznej ,oraz częściowo pozbawione wyposażenia ,a nade wszystko bez stosownego zabezpieczenia technicznego(!) ,to Portugalczycy przejmują okręty sprawne w pełni wyekwipowane i to pomimo ponad dwu letniego postoju portowego; Aż dziw bierze ,że okrętami tymi nie zainteresowali się nasi decydenci i marynarze (o politykach nawet nie wspomnę) ,ani nikt z kompetentnego zaplecza personalnego w MONie!... Są to bowiem okręty ,które doskonale były by w stanie realizować cały szereg zadań jakie w obliczu niedookreślonej i nieczytelnej strategii wykorzystania PMW, stawiane są przed naszymi marynarzami. Nikomu nie chciało się nawet pomyśleć ,że za małe pieniądze ,można było wejść w posiadanie sprawnych i bardzo praktycznych okrętów...

Tweets Defence24