Duda: zakup F-35 znaczący i dla lotnictwa, i dla gospodarki

17 kwietnia 2019, 15:33
Wielkanoc 2019 Duda
Prezydent Andrzej Duda składa życzenia wielkanocne żołnierzom. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

– Mamy nadzieję, że uda nam się zakupić samoloty F-35. To program bardzo ambitny i kosztowny, ale o niezwykłej sile modernizacyjnej – i dla lotnictwa wojskowego, i dla gospodarki – powiedział w środę prezydent Andrzej Duda na wielkanocnym spotkaniu z żołnierzami. Szef MON Mariusz Błaszczak nazwał ten projekt kluczem do sukcesu.

Było to już drugie w tym tygodniu spotkanie wielkanocne prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych Andrzeja Dudy oraz szefa MON Mariusza Błaszczaka z żołnierzami. W poniedziałek obaj odwiedzili Polski Kontyngent Wojskowy w Bośni i Hercegowinie. W środowym spotkaniu, zorganizowanym w 1 Bazie Lotnictwa Transportowego na warszawskim Okęciu, uczestniczyli przedstawiciele kierownictwa MON, najważniejszych dowództw, wojskowych służb specjalnych oraz kapelani różnych obrządków, którzy zmówili modlitwę.

W wystąpieniach prezydenta i ministra obrony, prócz świątecznych życzeń, najważniejsze fragmenty dotyczyły unowocześniania armii, w szczególności programu Harpia, w którym resort obrony chce pozyskać samoloty wielozadaniowe piątej generacji F-35. Duda zapewniał, ze i on, i szef MON czynią wszystko, by wojsko miało jak najlepiej, zarówno pod względem wynagrodzeń i wyposażenia, jak i najlepszej i najbardziej bezpiecznej służby.

Dziękuję wszystkim naszym rodakom za to, że przyjmują ze spokojem i ze zrozumieniem, że podnosimy wydatki na obronność – powiedział prezydent. Powtórzył swój postulat, by budżet obrony wynosił więcej niż wymogi NATO (zaleca ono przeznaczać na ten cel 2 proc. PKB) i rósł szybciej niż zakłada polska ustawa, która mówi, że poziom 2,5 proc. PKB zostanie osiągnięty w 2030 r. – Mam nadzieję, że sytuacja gospodarcza w naszym kraju pozwoli na to, by stało się to szybciej. Może uda się od 2024 r. – powiedział prezydent.

Duda zaznaczył, że dla wojska kupowane jest uzbrojenie i wyposażenie, które jest drogie. – Może nawet bardzo drogie, ale chcemy, żeby było najlepsze – dodał.

Teraz razem z panem ministrem bardzo mocno podkreślamy konieczność zakupu samolotów piątej generacji. Chcemy, żeby polskie lotnictwo mogło odejść całkowicie od poradzieckich samolotów, od MiG-ów, od Su, i mogło służyć na najlepszych maszynach, jakie w tej chwili są na świecie. Mamy nadzieję, że uda nam się zakupić samoloty F-35. To program bardzo ambitny, bardzo kosztowny. Będzie rzecz jasna negocjowali jak najlepsze warunki, ale przede wszystkim to program o niezwykłej sile modernizacyjnej – dla polskiego lotnictwa wojskowego, ale także dla całej gospodarki.

prezydent Andrzej Duda

Zwierzchnik sił zbrojnych dodał, że zależy mu na jak najlepszych warunkach służby żołnierzy. – Uważam, że to się zwyczajnie od polskiego państwa polskiemu żołnierzowi należy – ocenił prezydent.

Szef MON Mariusz Błaszczak powiedział, że F-35, to "samolot, który podniesie poziom zdolności bojowych Wojska Polskiego wielokrotnie wyżej niż obecnie". – To jest klucz do sukcesu. To jest sprzęt najnowszy, najlepszy. To jest przedsięwzięcie, które przygotowujemy i które dopełnimy – jestem o tym głęboko przekonany – w stosunkowo krótkim czasie za dobrą cenę – przekonywał minister.

Szef MON Mariusz Błaszczak na wielkanocnym spotkaniu z żołnierzami. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef MON Mariusz Błaszczak na wielkanocnym spotkaniu z żołnierzami. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Błaszczak potwierdził, że jeszcze w tym miesiącu MON podpisze umowę na zakup 4 śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej. Zapewnił też, że Polska jest na dobrej drodze, by wzmocnić obecność wojsk amerykańskich w naszym kraju.

Minister dziękował też prezydentowi, że wspiera modernizację sił zbrojnych. Przypomniał, że MON niedawno przyjęło plan modernizacji technicznej na lata 2017-26.

Prezydent pozytywnie wypowiedział się też o powtarzanym przez szefa Sztabu Generalnego WP gen. Rajmunda T. Andrzejczaka poglądzie, że wojsko powinno wychodzić ze "strefy komfortu". – Zgadzam się z tym, wyjdźmy z koszar, ćwiczmy mobilność, ale też bądźmy bliżej ludzi – powiedział prezydent, podkreślając, że Polacy cenią sobie spotkania z żołnierzami.

Prezydent dziękował żołnierzom i pracownikom cywilnym za służbę i pracę na rzecz bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Zapewniał wojskowych, że dostrzega ich trud. Podkreślał szacunek, którym siły zbrojne są darzone przez społeczeństwo.

Wielkanocne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy (pierwszy z lewej) i szefa MON Mariusza Błaszczaka (drugi z lewej) z żołnierzami. Na zdjęciu także szef BBN Paweł Soloch (trzeci z lewej) i wiceministrowie obrony: Tomasz Zdzikot (czwarty z lewej), Wojciech Skurkiewicz (piąty z lewej) i Marek Łapiński (szósty z lewej). Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl.
Wielkanocne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy (pierwszy z lewej) i szefa MON Mariusza Błaszczaka (drugi z lewej) z żołnierzami. Na zdjęciu także szef BBN Paweł Soloch (trzeci z lewej) i wiceministrowie obrony: Tomasz Zdzikot (czwarty z lewej), Wojciech Skurkiewicz (piąty z lewej) i Marek Łapiński (szósty z lewej). Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl.

Duda poprosił też o przekazanie wyrazów szacunku, życzeń i podziękowań rodzinom żołnierzy za to że wspierają ich służbę. Zapewnił o pamięci o poległych i ich najbliższych.

Natomiast minister obrony zaznaczył, że żołnierzy i pracowników łączy nie tylko praca, ale i poczucie służby. Dziękował też wojskowym za profesjonalizm i za to, że wybrali zawód żołnierza. – To był bardzo dobry wybór – przekonywał.

Szef MON zaprosił też wszystkich Polaków na defiladę w Warszawie planowaną na 3 maja. Wydarzenie to ma uczcić 20-lecie członkostwa Polski w NATO i 15-lecie w Unii Europejskiej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 111
Dumi
piątek, 19 kwietnia 2019, 01:30

Skorzysta na tym gospodarka??? W jaki sposób? Panie prezydencie, to jakiś żart??? Po co pchać się w koszmarnie drogie F35??? Co nam da 80 myśliwców (48 f16, 32 F35)??? Nie lepiej kupić nieco tańsze, ale w większej ilości myśliwce 4++, które zapełnią lukę po Su i Migach??? Po co nam te F35, żeby amerykanie zlecali nam misje na bliskim wschodzie??? Potrzebujemy myśliwców zdolnych do startu i lądowania ze zwykłych dróg. A nasz przemysł zbrojeniowy tylko patrzy jak koło nosa przejdą mu gigantyczne pieniądze. W imię czego??? W imię Fort Trump, w imię płacenia amerykanom za to, że nas chronią?

Dalej patrzący
czwartek, 18 kwietnia 2019, 23:23

Na saturacyjnym pełnoskalowym [z najwyższej półki] Polskim Teatrze Wojny pierwsze skrzypce grają strefy A2/AD z antyrakietami [z funkcją plot] z całoobszarowym sieciocentrycznym C4ISR. Dlaczego? - bo Rosja wykonała pierwszy ruch zakładając A2/AD w Kaliningradzie - pod samym nosem Polski - i już teraz panuje nad Polską dzięki A2/AD. A za max 5 lat dojdzie A2/AD na Białorusi, powstanie połączony tzw. "bastion" - już sieciocentryczny, bez cieni radarowych - z nowymi S-350 i S-500, z nowymi Cyrkonami - i zmodernizowanymi sieciocentrycznie i w efektorach "starymi" S-400, Iskanderami, Kalibrami. Samolot - to NA POLSKIM TEATRZE WOJNY trzeci garnitur potrzeb. Bo drugim garniturem dla Polski jest artyleria precyzyjna dalekiego zasięgu - lufowa i rakietowa - też wpięta sieciocentrycznie do C4ISR NADRZĘDNEJ A2/AD Tarczy Polski - która dla nas jest bezwarunkowo programem strategicznym nr 1 - o najwyższym priorytecie i budżecie. Bo pod kloszem naszej A2/AD Tarczy Polski W OGÓLE może operować wpięte sieciocentrycznie całe WP - w tym lotnictwo [najwyżej trzeci garnitur, a właściwie czwarty] i MW [moim zdaniem ważniejsza od lotnictwa ze względu na utrzymanie linii komunikacyjnych i dostaw ciężkiego/ wielkoskalowego sprzętu i zaopatrzenia] - ale oparta o 4 linie blokadowe, drony podwodne i nawodne liczne małe jednostki uniwersalne. Stąd priorytet i waga dla Polski jest prosta: 1. A2/AD Tarcza Polski z antyrakietami [z funkcją plot] - sieciocentryczna, oparta o C4ISR, całokrajowa, obejmująca bufory dokoła Polski i oślepiająca [WRE] i wymiatająca wrogie A2/AD 2. artyleria rakietowa i lufowa z APR dalekiego zasięgu - podpięta pod C4ISR Tarczy Polski 3. Marynarka Wojenna 4. Lotnictwo. Co do lotnictwa - jak wg ww priorytetu przyjdzie do wyboru nowego sprzętu - nie lepiej wzorem Indonezji wejść w KF-X - i mieć PL-X? Suwerennie produkowany, dostosowany - i rozwijany? I eksportowany? Jego charakterystyka taktyczno-operacyjna o niebo lepiej zrównoważona i dostosowana do naszych potrzeb i charakterystyki wymagań Polskiego Teatru Wojny. A na forum - w kółko te same stare obracanie się w zaklętym kręgu tunelowania tematu ograniczonego do "F-35 - F-16 - F-18 - Gripen - Tornado".

do "daleko patrzącego"
piątek, 19 kwietnia 2019, 01:06

Jakbyś nie wchodził w wasz jak najbardziej przewyższający wszystkich innych intelekt (o zgrozo mityczny produkt indoktrynacji od dziecka) to przyszły konflikt zakończy się waszą klęską. Podano wam rękę, nie przyjęliście jej. Skutki będą.

biały
czwartek, 18 kwietnia 2019, 22:34

prawicowe media piszą że rząd porozumiał się w sprawie ustawy 447 a to wyklucza jakiekolwiek zakupy sprzętu , po prostu nie będzie kasy

Okręcik
czwartek, 18 kwietnia 2019, 22:20

A offset będzie?? Koniecznie trzeba F35 bo czymś musimy przenosić broń jądrową, którą obiecał Antos.

Krzysiek
czwartek, 18 kwietnia 2019, 22:03

Każdy samolot ma inne zastosowanie i nie ma sensu porównywać np f16 do f35. Kosztów też nie bede porównywał bo to teraz bez sensu, w naszym przypadku liczy się też czas a kupując f35 to poczekamy z hmm 30lat ? Linia produkcyjna jest zakorkowana a innaczej wygląda sytuacja z f16 ten samolot chętnie byłby nam sprzedany i do tego czas dostaw byłby bardzo krótki

KrzysiekS
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:48

Chcą kupować myśliwce V generacji a IU nie może wybrać zwykłej terenówki MUSTAG i opancerzonego dla wojsk specjalnych zwiadu (+ zabudowy specjalne) PEGAZ. To ja bez tych pieniędzy które płacicie dla IU wam powiem zwykła terenówka MUSTAG - Toyota Hilux zakup może być od Dealera części i naprawa bez problemu w całym świecie, PEGAZ - Hawkei - Thales produkcja w Polsce.

zxc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:23

A gdzie jakaś analiza koszty do efektu miotamy się jak śledź w beczce dziś kupujemy to a jutro tamto a mówimy o kwotach idących w mld USD.

KrzysiekS
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:50

Najciekawsze jest to że jak szukaliśmy samolotu wielozadaniowego przed zakupem F-16 to LM proponowało nam udział w projekcie F-35 i bycie poddostawcą części a teraz kupimy go z półki.

dim
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:17

zakup F-35 znaczący i dla lotnictwa, i dla gospodarki - jeśli miało to "znaczyć" coś pozytywnego, to Pan Prezydent przekroczył już granicę przyzwoitości w mówieniu drastycznej zupełnie nieprawdy. Ale jeśli chodziło o "znaczenie" negatywne, to oczywiście tak jest, jest to oczywiste, nie można wyrzucić z krajowego obiegu kilkunastu miliardów i nie poczuć tego gospodarczo. A wojsko polskie jak pozostawało bezbronne, tak dalej będzie pozostawać. Poza tym są to samoloty głębokiego, skrytego ataku. Czy nawet zapoczątkowania ataku. A nie do silnej obrony. Szczególnie jeśli ataku samobójczego, gdyż praktycznie niewykrywalne z przedniej półsfery, z tylnej są jednak znacznie łatwiej obserwowalne, a nic za nimi nie podąży - żadne inne liczące się maszyny, w liczącej się liczbie. Bo ich nie ma.

Herubin
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:11

Im szybciej tym lepiej. Bo po co nam F 35 za 10 lat. Będzie to przeżytek. Ale na bazie tego samolotu można stworzyć coś swojego.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:54

Gdyby prezydentowi Dudzie chodziło o Polskę, to nie doradzałby Polakom w Londynie, by nie wracali do Polski, a tym samym Polakom w Polsce by emigrowali z Polski. Jako prezdent zna tajne analizy, a więc trzeba jego rady brać powżnie. ________ Gdyby prezydentowi Dudzie chodziło o Polskę, to nie panoszyłby się po kraju i wtrącając się w pracę rządu. To skrajna głupota konstytucji, która każe wybierać prezydenta bezpośrednio i na dodatek pozwala mu wtrącać się w pracę dwóch ministerstw: MONu i MSZu, co Duda nadużywa wtrącając się także do pracy premiera i innych ministerstw, bo Duda najwyraźniej chce narzucić Polsce katastrofę systemu prezydenckiego. ____________ Polska już i tak sama siebie niszczy mając system semiprezydencki. Jeśli bowiem odrzucić wyjątki jak USA, Francja, Autria, Finlandia, które to wyjątki nie podważają reguły, to najbogatsze, najzamożniejsze, najsilniejsze, najnowocześniejsze państwa mają systemy gabinetowo-parlamentarne to państwa NATO i UE, słowem Zachód i Japonia. Natomiat państwa biedne i zacofane mają; ___A. Systemy prezydenckie: Afghanistan, Angola, Argentina, Benin, Bolivia, Brazil, Burundi, Chile, Colombia, Comoros, Costa Rica, Côte d’Ivoire, Cyprus, Djibouti, Dominican Rep., Ecuador, El Salvador, Equatorial Guinea, Ghana, Guatemala, Guinea, Guyana, Honduras, Indonesia, Kazakhstan, Kenya, Rep. of Korea, Liberia, Malawi, Maldives, Mexico, Nicaragua, Nigeria, Palau, Panama, Paraguay, Philippines, Seychelles, Sierra Leone, Singapore, Sudan, Tajikistan, Turkmenistan, Turkey, Uganda, USA, Uruguay, Uzbekistan, Venezuela, Zimbabwe. ___B. Systemy semiprezydenckie, w nawiasie rok przyjęcia systemu: Algeria (1989), Austria (1945), Azerbaijan (1995), Belarus (1996), Bulgaria (1991), Burkina Faso (1991), Cameroon (1996), Cape Verde (1990), Central African Republic (2016), Congo (Republic of) (2015), Croatia (1990), Czech Republic (2012), Dem. Rep. Congo (2006), Egypt (2014), Finland (1919), France (1962), Gabon (1991), Georgia (2004), Haiti (1990), Iceland (1944), Ireland (1937), Kyrgyzstan (1993), Lithuania (1992), Macedonia (1991), Madagascar (2010), Mali (2012), Mauritania (2009), Moldova (2016), Mongolia (1992), Montenegro (2006), Mozambique (1990), Namibia (1990), Niger (2010), Peru (1993), Poland (1990), Portugal (1976), Romania (1990), Russia (1993), Rwanda (2003), São Tomé e Príncipe (1990), Senegal (1991), Serbia (2006), Slovakia (1999), Slovenia (1991), Sri Lanka (1978), Syria (2012), Taiwan (1997), Tanzania (1995), Timor-Leste (2002), Togo (1992), Tunisia (2014), Ukraine (1996). Listy A i B wg Robert Elgie, Dublin City University. Obie listy dowodzą pomimo wyjątków, że systemy gabinetowo-parlamentarne są z olbrzymim odstępem najefektywniejszym sposobem organizacji państwa, a przyjęcie prezydentury lub semiprezydentury uniemożliwia wyjście z zacofania i biedy. _________ Nie przeczą temu wyjątki, bo np. USA spadłyby w krótkim czasie do poziomu drugiej Brazylii bez drukowanie dolara, bez drenażu mózgów i bez ciągłych wojen zaczepnych w celach gospodarczych i/lub korzyści politycznych, które to dodatkowe "dochody" wyrównują nieefektywność systemu prezydenckiego. Austria chciała w 1945r. odrzucić spuściznę nazizmu. Finlandia jest mała, a czuła się wciąż w stanie wojny z ZSRR i chciała mieć sprawne wojskowo państwo zdolne do samodzielnej samoobrony, a gdy przyjmowała semiprezydenturę, to nie było obecnego NATO i UE. Francja przejada nagromadzone w kolonializmie bogactwo. Itp. Itd. ________ Gdy Duda wtrąca się zatem do wojska, to utrwala w Polsystem nieefektywny, a nieefektywność ta oznacza mniej piedniędzy na broń, pojazdy słowem na obronność.

Clash
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:46

I nie 32 a 64. I niech finansuja ustawa z poza budzetu MON jak prezydent obiecywał.

Marc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:42

no dobra, to faktycznie fajny samolot i z pewnością przydał by się naszym wojskom. ALE, chcą do kupić ludzie którzy jeszcze nie kupili śmigłowców którą są potrzebne na wczoraj! I to może było by i śmieszne w kabarecie....

Imperial Palace
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:01

I tak się panowie negocjuje dobrą cenę! Patrzcie i uczcie się, pierw należy dokładnie i bez żadnych wątpliwości dać do zrozumienia że producent został wybrany i na bank będzie on. Potem trzeba go umacniać w tym przekonaniu że nie grozi mu żadna konkurencja i ma zamówienie jak w kieszeni. Na koniec trzeba pojechać i poprosić o to by dali cenę za jaką raczą sprzedać... byle nie była za mała, to by było niepatriotyczne. I tak oto, miszczowie negocjacji wytarguja "najlepszą cenę" z możliwych.

Taka prawda !
czwartek, 18 kwietnia 2019, 15:57

Zamiast przerasowionego, drogiego i mało funkcjonalnego F-35 kupmy cztery eskadry F-15 EX i dodatkowe dwie eskadry F-16V. Połączmy to z moderką posiadanych F-16 do standardu Viper'a i będzie już bardzo przyzwoicie !

Zawisza_Zielony
czwartek, 18 kwietnia 2019, 15:02

Zakup niewątpliwie znaczący szczególnie z pkt widzenia gospodarki - 30 letni transfer pieniędzy do USA a w ofsecie malowanie i tapicerka

PKB 4%
czwartek, 18 kwietnia 2019, 13:27

Mamy takie miejsce w Europie, ze nakłady na armie powinny być minimum 3-4% PKB słabe państwo i armia jest łatwym kasiek dla sąsiadów.

Marek1
piątek, 19 kwietnia 2019, 09:04

Napisz nam jeszcze KOMU chcesz zabrać te dodatkowe 1-2% PKB. Najprościej byłoby podnieść VAT z 23 do np. 30% ...

F35
czwartek, 18 kwietnia 2019, 13:24

Do przetargu zaprosić więcej dostawców a nie promować z góry F35. Stoim z góry na przegranej pozycji negocjacyjnej, bo nam bardzo zależy a tak nie powinno być.

abc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 21:19

Jeżeli produkt innego dostawcy zademonstruje przed naszymi wojskowymi z MON na poligonie to co zademonstrował F-35 to możemy przystąpić do przetargu.

kuba rozróba
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:17

Dla gospodarki? Chyba tak jeżeli będzie trzeba sfinansować ten zakup kolejnym krypto-podatkiem,

Edmund
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:14

Niestety muszę przyznać racje tym, którzy twierdzą, że Pan Prezydent oderwał się od realności. Pan Prezydent nie ma obowiązku na wszystkim się znać, ale doradcom podziękowałbym za pracę. Zakup F 35 z punktu widzenia aktualnych potrzeb wojska, priorytetu tych potrzeb, relacji efektu do wydatków - jest co najwyżej trzeciorzędny.

JW
czwartek, 18 kwietnia 2019, 23:27

I ja się pytam. Ile mamy rur miotających ładunek kumulacyjny adekwatny do obecnych realiów ? I co na to F35 ?

Prezes
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:05

Nie wiem co zamierzamy osiągnąć pozyskując aż całe 32 szt F-35 i co my tym mamy zdziałać ? To już chyba by było zamówić drugie tyle baterii patriot niż było w planach

Patcolo
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:49

Martwi mnie to nagłe polityczne parcie na f35 które tłumaczone jest spadającymi migami. Tak sobie myślę że więcej lepiej spokojniej i z głową byłoby dokupienie 24 f16 V z pakietem modernizacyjnym pozostałych 16 do poziomu V. Oczywiście wszyscy wiemy że f16V nowy a zmodernizowany to nie to samo. Dopiero po tej operacji zakupić 24 f35 pozbawionych tych wszystkich bolączek wieku dziecięcego. Można to wszystko upchnąć w jeden kontrakt z odpowiednim harmonogramem płatności no i z porządnym pakietem ofsetowym dotyczącym f16. No ale do tego potrzeba dobrych negocjatorów a takich u nas chyba nie ma. Wtedy mamy 96 maszyn i można się zastanowić czego nam brakuje czy f15 czy f18 czy może spróbować się kapkę uniezależnić i dokupić z ofsetem Gripena NG. Szwedzi chętniej się dzielą. No ale to trzeba myśleć a kupić z półki i odfajkować jest łatwiej. I to mnie martwi.

Sati
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:46

znawcą nie jestem, ale patrząc na komentarze rosyjskich trolli, sąsiad boi się F35. Zakup akurat tego myśliwca jest dobrym pomysłem, jeśli ma działać w strefie oddziaływania najlepszej obrony plot na świecie (rosyjskiej). Penetracja strefy antydostępowej, czyli realizacja zadań lotnictwa - np. niszczenie wyrzutni rakietowych, czy samych systemów plot w Kaliningradzie wydaje się być bezcenną zdolnością, bardzo groźną i odstraszającą Rosjan

Covax
piątek, 19 kwietnia 2019, 00:12

Dwa tygodnie temu mieliśmy 14 gotowych do lotu F16, jak myślisz kolego dlaczego ? Nie nie z powodu wyczerpania Resursów, z powodu braku kasy na serwis. Jak myślisz ile F35 bedziemy miec zdolnych do lotu po roku ? Pięciu latach ? Nie ma kasy, zrozum to wrescie....zakupy w USA wydrenowały kase...i bedzie drenował przez 30 lat na serwisy. A w przypadku "W" myslisz ze Pan z LM przyleci serwisowac F35 ? A myslisz ze do F35 bedziemy mieli prawo do czegos wiecej niz "tankowanie i podwieszanie uzbrojenia" ?

artur
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:40

32 F 35 x 100 milionów ogólnie. Do tego nie wliczono: uzbrojenia, szkolenia pilotów i mechaników, podstawowych części zamiennych, symulatorów, oprzyrządowania lotniskowego. Offset jak w F 16 0. Skąd Polska weźmie pieniądze?. Czy rzucanie się na najnowsze drogie samoloty to dobre rozwiązanie dla niezbyt bogatego kraju?

Obywatel
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:25

F-35 jest obecnie jednym z najlepszych samolotów bojowych na świecie. Tak uważa cała masa krajów które go kupują lub chcą kupić. Ale widzę że dyskutanci na tym forum uważają inaczej. Coś mi się wydaje że dla nich najlepsze maszyny to te zaczynające się od skrótu MIG, bo tak najlepiej dla ich portfela.

mobilny
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:22

Nie. Kupują je uczestnicy programu reszta wyraża zainteresowanie. I tak. Zawartość portfela ma wiele do powiedzenia. Nie wiem skąd piszesz, może z Emiratów ale dla nas w Polsce pieniądz musimy wydawać z głową.

Covax
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:11

Pan Prezydent RP ma 100% racji, zakup f35 bedzie znaczacy ale "in minus" dla SZRP a szczegolnie przemyslu. Te 16-18 mld zlotych pakujac w Polski Przemysl mamy 300 Borsuków ( 7,5 mld) Tytan na Bogato ( 2,5 mld zl) 120 krabow ( 4,5 mld) 1000 Piratów na Bogato 150 tyś sztuka ( 1,5 mld) i 2 mld na amunicje do krabów(Bonus/Smart). Albo cała Narew mamy i to bez oszczędzania na Bogato. Z ktorych conajmniej 30% wroci do budżetu. Mamy skokowy wzrost możliwości SZ i mamy wzrost gospodarczy.... I cele spoleczne...ludzie maja prace. Ile tych 16-18 mld zł wydanych na te gwiazdy śmierci wróci do budżetu ? Poza tym wartość bojowa samolotu to takze zdolności serwisowo remontowe, takze do improwizowanych napraw na częściach z uszkodzonych i kanibalizowanych maszyn. Dwa tygodnie temu był artykuł jak brakło dwóch "combat ready" F16 do obrony powietrznej kraju. Przy "taniosci i prostocie" ich serwisu...krol jest nagi

Clash
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:26

Borsuk, Pirat, Tytan to wszystko to śpiew bliżej nie określonej przyszłości.....

adams
czwartek, 18 kwietnia 2019, 09:53

I zakup tego samolotu o ile w ogóle dojdzie do skutku przyklepie całkowicie drugi etap Wisły i kolejne dywizjony Himars że o Narwi już nie wspomnę.Zresztą wiadomo było od początku że żadnego Himarsa więcej nie będzie,biorą po kilka sztuk uzbrojenia do pokazu na paradzie

Przetarg
czwartek, 18 kwietnia 2019, 09:34

Jak to możliwe że bez przetargu wybiera się f-35 zresztą kupa psującego się zelastwa

Gts
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:28

No coz, ta władza ma w wielkim poważaniu prawo. Wystarczyłoby wziąć przykład ze Szwajcarii testy będą trwały do połowy 2020r. Oni wybiorą sobie coś co spwłni wymagania. My sobie wybraliśmy sprzęt i dopiero dopiszemy wymagania. Będzie przewał jak w Belgii, ale sądzę że znacznie drożej. Duduś może sobie chcieć, z Adelaidami też popłynąl, a potem Jarek powiedział żeby łaskawie się nie wygłupiał. Nie od tego jest żeby chcieć, a od tego żeby podpisywać co inni chcą.

gosc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 09:27

To się teraz okazuje, że Polska nie uczestniczy w żadnym programie budowy samolotów 5 generacji, ani w Europie ani w USA. To po co nam ci dyplomaci i negocjatorzy??? Węgrzy i Rumunia wypadają o wiele lepiej.

Pim
czwartek, 18 kwietnia 2019, 09:01

Korzyści będą takie jak w przypadku "offsetu dla F16". Okaże się, że uruchomienie produkcji drzwi do 767 i elementów tylnego statecznika rozwiązało tę kwestę. Po za tym do offsetu Amerykanie wrzucą wszystko włącznie z produkcją opon do traktorów. Jesteśmy krajem rolniczym i taka produkcja będzie dla nas "strategiczna". Zaś Prezydent będzie się cieszył jak dziecko.

Gts
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:47

Offset za F-16 wyglądał jak wyglądał z 2 powodów. Nasze firmy nie były w stanie przyjąc żadnej technologii bez poteżnych inwestycji, a państwo nie chciało na to dać forsy wielokrotnie chodziło o kwoty rzędu 300 mln. Druga sprawa to parcie pis na zaliczanie do offsetu rzeczy, które nigdy nie miały miejsca albo były wręcz odwrotnie korzyścia dla kupca zgarnicznego... jak Mielec. Inna sprawa, że amerykanie też są cwani i tak jak piszesz biznes is biznes... jak sie daliśmy robić w konia to nasza sprawa.

demaskownik
czwartek, 18 kwietnia 2019, 04:04

Japonia właśnie podała, że jej nieliczne przecież F-35 już 7x lądowały awaryjnie, w tym ten co zaginął - wcześniej lądował awaryjnie z powodów problemów z chłodzeniem i nawigacją. USA po prostu przekwalifikowały niebezpieczne niedoróbki z kategorii niebezpiecznych do zwykłych i ogłosiły, że F-35 ma wstępną gotowość operacyjną.

JW
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:59

Dlatego Japonia planuje zakup jeszcze 100 maszyn F-35.

Gts
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:55

To nie tak, wiele z samolotów dostarczanych w ramach programu jest tak naprawdę egzemplarzami przedseryjnymi. Seria to dopiero będzie po 2020r. Wiele razy było pisane, że egzemplarze do wersji oprogramowania 3F nigdy nie będa pełnoprawnymi myśliwcami (raczej będą do szkolenia) bo trzeba wymienić komputer, żeby można było je upgradować wyżej do wersji 4, a to się nikomu nie opłaca. Dodatkowo tam się wszystko wiec na liniach produkcyjnych jeszcze zmienia.

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:51

No popatrz a w Stanach WB izraelu czy innej Norwegii lataja bez przeszkód nie ma ladowan awaryjnych wiec to problem w F-35 czy w uzytkowniku?

Box123
czwartek, 18 kwietnia 2019, 02:17

Im bliżej zakupu tym więcej trolli atakuje ten pomysł dowodząc, potrzeby jak najszybszej jego realizacji:) Najlepiej zamiast f35 kupmy nic nie dające nam gripeny, które do tego rozwala nam tylko logistykę. A najlepsze są komentarze że to skandal wydawać takie pieniądze dodatkowo z poza budżetu MON na zakup samolotów, kiedy juz "takie" pieniądze wydajemy na armię. Szczególnie śmiesznie to brzmi jeśli spojrzymy na to, że już dwukrotnie straciliśmy niepodleglosc właśnie przez oszczędzanie na armii czego skutkiem były ogromne straty terytorialne, materialne oraz miliony ofiar jak i to, że dziś nie jesteśmy zamożni i silni jak Francja, Niemcy czy Anglia, a bliżej nam do Rumunii. Oczywiście f35 (min 3 eskadr) jest optymalnym rozwiązaniem, bo jest to jedyny sprzęt, który daje nam możliwość uzyskania przewagi nad Rosją w jakimś obszarze, tak samo jak optymalnym rozwiązaniem jest to żeby projekt ten zostal sfinansowany z poza budżetu MON. Ok 22 mld rozłożone na kilka lat to żadne pieniądze biorąc pod uwagę ile ten samolot nam daje oraz to jak gigantyczne środki będą w najbliższych latach przeznaczane na drogi, koleje, walkę ze smogiem czy program dostepnosc plus ale i kompletnie niepotrzebną obniżkę pitu do 17%, która nie będzie zupełnie odczuwalna dla pojedynczej osoby, natomiast uszczupli budżet o kilka mld, które można by przeznaczyć właśnie na armię. Już nie mówiąc o porównaniu tego z 500mld złotych, które Polska utraciła do dzisiaj w wyniku rządów PO-PSL i traconych corocznie w ich następstwie kolejnych 40mld, co oczywiście nie pozostawało i nie pozostaje bez wpływu na stan polskiej armii i jej modernizacji. Równolegle jednak potrzebne jest również zwiększenie liczby posiadanych f16, przynajmniej o 1-2 eskadry, aby miał kto wykorzystać uzyskaną dzięki f35 przewagę, bo liczba 48 tych maszyn to zbyt mało. Dlatego też koniecznie jest wprowadzenie specjalnego funduszu na modernizację armii wyskososci 5mld zł rocznie, przynajmniej do roku 2026 (włącznie), który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu, niezależnie od normalnego budżetu MON, I oczywiscie wiem, że wymienione wyżej cele w większości są to rzeczy potrzebne i decydujące o ludzkim życiu ale w sytuacji Polski - kraju położonego pomiędzy Niemcami i Rosją , utrzymanie odpowiednie wielkiej i silnej armii musi być absolutnym priorytetem zaraz po programach demograficznych ( bo bez tych ostatnich jedynym pytaniem będzie co najwyzej, kto ostatni zgasi światło i żadna armia nie będzie potrzebna). Nie jest nim natomiast obniżenie podatków o 1 pkt procentowy którego praktycznie nikt nie odczuje, natomiast przekierowanie tych środków na modeznizacje wojska było by mocno odczuwalne i zwiększyło środki na ten cel o ok 50%. Dodatkowe 5 mld rocznie tylko na modernizację to np: 140 Homarow praktycznie w 2 lata, 3 eskadry f35 w 4 lata czy 600 spolonizowanych czołgów K2 w następne 4 lata (licząc po jakieś 30mln zł za sztuke) czyli wszystko wyżej wymienione w ok 10 lat. Utworzenie takiego funduszu pozwoliło by odciążyć budżet mon i skończyć z efektem krótkiej kołdry który nie tylko powoduje, że nie kupujemy tego na co nas nie stać, ale ze nie kupujemy też tego na co nas stać, bo nie możemy się zdecydować co jest nam bardziej potrzebne, co powoduje że wszystkie postępowania ciągną się latami. Dodatkowo należy wpisać do konstytucji zapis o obowiązkowych wydatkach na armię wysokości 2,5% PKB, żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawą. To samo odnośnie utrzymania minimum 200tys armii, tylko ze zmianą, że wojska zawodowe powinny liczyć najmniej 150tys, a nie maksymalnie tyle, jak to jest obecnie. Dodatkowo też powinien być podwyższony wymagany próg wydatków na samą modernizacje do min 30% od 2020 i 35% od 2024. Plus powinien powstać instytut badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie z budżetem minimum na poziomie 0,1% PKB rocznie czyli obecnie jakieś 2 mld zł. Trzeba mieć także świadomość, że im silniejszą armię Polska będzie miała tym nie tylko zwiększają się szansę udzielenia nam pomocy przez USA ( zawsze chętniej pomaga się temu który dysponuje już jakąś siła, także dlatego żeby chociażby nie dopuścić do utraty jego potencjału) ale też zwiększają nasze możliwości polityczno gospodarcze w regionie, co przekłada się na konkretne pieniądze i może się okazać, że te dodatkowe środki wydane na armię szybko się zwrócą. Im silniejsza Armia tym większe bezpieczeństwo. Im większe bezpieczeństwo tym większy rozwój gospodarczy (inwestycje, wpływy, stabilizacja), a co za tym idzie zamożnośc społeczeństwa

bender
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:43

Też jestem za zakupem F-35 ale razem ze wzmocnieniem floty F-16. Natomiast mocno nazmyślałeś o "500mld złotych, które Polska utraciła do dzisiaj w wyniku rządów PO-PSL i traconych corocznie w ich następstwie kolejnych 40mld". Zwłaszcza, że miliardy to tracimy na korumpowanie wyborców przez obecną władzę. Te 500 mld jest dokładnie taką samą prawdą jak zakupy helikopterów przez Macierewicza. Który na pytanie dziennikarza gdzie są te śmigłowce na bezczelnego odpowiedział, że “przecież są”.

Łukasz
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:46

Polskie F-35 (jeśli dojdzie do zakupu) będą stać w hangarach i czekać na serwis i części. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zakup 6-7 eskadr F-16, co umożliwiłoby przeniesienie linii produkcyjnej do Polski. Przy takiej dużej transakcji można negocjować utworzenie centrum serwisowego w PL, w którym serwisowano by polskie, słowackie i rumuńskie F-16. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy sprawdzony, dobry, ekonomiczny myśliwiec 4+ gen., transfer technologii, wzrost możliwości, budowa nowoczesnego przemysłu lotniczego... I zaspokojenie potrzeb w materii myśliwca wielozadaniowego na 35 lat, a za 35 lat? Może bezzałogowy następca F-35?

Gts
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:05

Tak, jasne a kto zapłaci za ich utrzymanie co? Sam powiedz czy stać nas na 20 tyś dolarów za godzine lotu, w dodatku ALIS nie pozwoli ci na żadne kombinacje. Już teraz jest płacz, że F-16 kosztuja nas koło 7 tys dolarów za godzine. Fajnie zdobedziemy przewage nad Rosją, też tego chcę, tylko zauważ, że głownie prowadzimy misje air policing a nie straszymy rosje. Pni też dobrze wiedzą co robimy i jak nas wykosztować. W dodatku jak zaczniemy latać koło Estonii zaczna się prawdziwe cyrki żeby mogli sobie pomierzyć lightninga. Może opłacało by się go zderzyć z jakaś starą suka, niby niedopowiedzialnym manewrem? To takie inne pomysły. Samoloty klasy F-35 tak, ale wg mnie nie wczesniej jak w 2025r. Teraz po prostu uzupełnijmy braki w F-16. Cały czas upieram się, że potrzebujemy dodatkowe 3 eskadry F-16 i dopiero póżniej inne samoloty następnej generacji w kolejnych 3 eskadrach. Chyba, że nasza strategia opiera się na innej jeszcze koncepcji, np maszyn dwusilnikowych jak w Izraelu, gdzie działala tandem F-16 z F-15, a teraz działa tandem F-35 z F-15.

Dr Twardy Wacek
czwartek, 18 kwietnia 2019, 01:40

Znaczący dla Polski byłby zakup od Brytyjczyków Eurofightera i zainwestowanie w ich samolot kolejnej generacj, a tak wybulimy jankesom i producentom skrzydeł do F35 z Lewantu ;)

Realista
czwartek, 18 kwietnia 2019, 00:38

Pan prezydent oderwał się od realiów. Zarówno w wiedzy wojskowej [ciekawe, co mu tam mówią doradcy nt przydatności F-35 na Polski Teatrze Wojny], jak i co do poziomu, jaki reprezentują nasi "negocjatorzy" - niewątpliwie nie mający odpowiedników na świecie. Nie to co trzeba i nie tak jak trzeba...trudno o bardziej trafny casus naszej sprawności aparatu państwowego.

MDx
czwartek, 18 kwietnia 2019, 14:33

niestety boleśnie obnażające mizerię intelektualną, brak długoterminowej wizji , planowania i brak praktyki zakupowej. Szczególnie w zestawieniu z opisem procedury testowej i planu sposobu dokonania zakupów w Finlandii i Szwajcarii.

POkiła
czwartek, 18 kwietnia 2019, 10:25

Wlasnie jest przydatny bo dzieki swoim wlasciwością będzie operacyjny w środowisku zakłóceń i "najeżenia" radarami potencjalnego wroga.

Tylko Pis
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:45

śmigłowce już kupili... mowa o f35 to żenujące

DSA
czwartek, 18 kwietnia 2019, 01:50

nasi negocjatorzy będą podbijać cenę. Po takim rozpoczęciu "negocjacji" nic innego nie zostaje

Nihil Novi
czwartek, 18 kwietnia 2019, 00:19

Czytalem kiedys o tym jak na jakiejs wyspie sprzedawano lokalnym kacykom mysliwce, ktore pozniej wtaczali na gory i po zjechaniu w doline taranowaly sie nawzajem. To ten sam poziom, czy juz nizej?

Stefan
środa, 17 kwietnia 2019, 23:50

Nikt nie robi analizy co jest nam potrzebne, byle na plakacie dobrze wyglądało. Żadnych przetargów, żadnych analiz, jak się kto obudzi to ma nowy pomysł o poranku co z wojskiem zrobić. Jednego miesiąca pytamy o F16 i o F 18 a następnego o F35 . Przemyślane ważne decyzje.

observer48
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:42

Nikt na świecie nie produkuje myśliwców V generacji poza USA. F-35 Lightning II jest drugim takim myśliwcem produkowanym przez USA po F-22 Raptor, którego produkcji zaniechano. Polska nie ma wyboru, jeśli chce skutecznie odstraszać potencjalną inwazję putinowskiej Rosji i może zakupić po dobrych cenach część z zamówionych przez Turcję ponad 100 maszyn, których sprzedaż została zablokowana przez Kongres po zakupie przez Turcję rosyjskich systemów plot S-400.

Łukasz
środa, 17 kwietnia 2019, 23:46

Z tym F-35 to jest jakaś paranoja wszyscy wiedzą że to badziew a i tak każdy chce kupić.

Mobilny
środa, 17 kwietnia 2019, 23:27

Bzdury które wypowiada ten pan przejdą do legendy. Jaką korzyść dla przemysłu? On nie wie o czym mowi. Kto mu tych glupot nagadal? Wydaje mi sie ze w ten sposob tzn. Poprzez podpisywanie na gwałt umów ze stroną USA na zakup sprzętu wojskowego, oczywiście niekorzystnych dla Polski chce się wbić w łaski amerykanów by ci z niewiadomych dla mnie przyczyn zechcieli tu swe wojska ulokowac. Jakby nie było głupota jego siega zenitu. Pomijam fakt ze F-35 jest (jeszcze) niezbyt trafnym wyborem w Harpii. Szkoda teraz pieniędzy. Dalsze F-16 i owszem ale ten cudak? Drogi. Deogi w eksploatacji. Szpieg. Niewielki zasięg i udzwig. Litości panie Duda

Plaskoziemiec
czwartek, 18 kwietnia 2019, 10:56

Firma f35 ma wielkie osiągnięcie w promowaniu swoich wyrobów i "przekonywania" klientów, oby nie było jak np. z Tanaką.

aaa
czwartek, 18 kwietnia 2019, 09:43

f35 to duży samolot, prędkość i zasięg podobny do f16, z pełnym uzbrojeniem i paliwem do startu waży 31 ton.

mobilny
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:24

Nie prawda. W komorach zewnętrznych ani udźwig ani zasięg nie jest imponujący a tylko bez użycia podwieszeń zewnętrznych ta maszyna ma sens.

Bo39
środa, 17 kwietnia 2019, 23:12

I co, będziemy je w Bałtyku szukać, jak japonczycy swojego?

Marcin
środa, 17 kwietnia 2019, 23:06

Za 48 F-16 dostaliśmy offset 0,00 PLN czyli jeżeli dostaniemy za 35 F-35 2,00 PLN będzie to 200% więcej. Super.

Procent
czwartek, 18 kwietnia 2019, 10:27

Niestety będzie to nieskończenie razy więcej niż jedynie 200%. 0 x 200% 0. 1 x 200% 2.

zły
czwartek, 18 kwietnia 2019, 10:20

Za 48 F-16 dostaliśmy offset o wartości ponad 100% ceny kontraktu na samoloty. Co prawda tematów związanych z przemysłem obronnym było tam niewiele ale finansowo został zrealizowany w całości. Natomiast offset na Wisłę wynegocjowany przez geniuszy z obecnego MON wynosi ok 2% wartości kontraktu więc to już pokazuje siłę negocjacyjną obecnej władzuni.

mc.
środa, 17 kwietnia 2019, 22:59

Panie dr inż. Sebastian Gałczyński: nie wiem skąd te dane. Z artykułu DF24 z 04.02.2019: "Co gorsza, żywotność wczesnych płatowców w wersji skróconego startu i pionowego lądowania (STOVL) F-35B, wykorzystywanych już operacyjnie przez US Marine Corps, jest „znacznie poniżej oczekiwań”. W tym wypadku jest to czterokrotnie krótszy cykl życia, który w oparciu o ocenę zużycia ocenia się tylko na 2100 godzin, podczas gdy planowany był na 8 tys" Czyli nie 1700 godzin, tylko 2100, i w dodatku my takich maszyn nie kupimy tylko ewentualnie F-35A. Przedmiot dyskusji wymaga ogromnej wiedzy techniczno-lotniczej oraz strategiczno-wojskowej. F-35A jest ZUPEŁNIE INNĄ MASZYNĄ NIŻ F-16. F-35 nie służy do walk powietrznych. F-35 ma jak.. "gorący nóż wejść w masło", czyli przeniknąć obronę przeciwnika, wykonać zadanie i wrócić. Może właśnie dlatego zamówiliśmy pociski/rakiety JASMM-ER. F-35A może też spełniać funkcję dalekiego rozpoznania, czyli przekazywać informacje o przeciwniku np. do Himars-ów i NDR-ów. To nie jest prosta maszyna, stąd mnóstwo poprawek które producent musi zrobić. Ale to jedyna maszyna tego rodzaju i myślę, że pomysł zakupu F-35 choć jest polski, to musiał być "przyklepany" przez Amerykanów. Choćby po to by pokazać niektórym krajom (czyli Turcji), że w dziedzinie uzbrojenia na świecie dominują Amerykanie. Czyli wydamy mnóstwo kasy, ale uzyskujemy dostęp do najwyższej technologii (tak, będziemy ją tylko używać). Oczywiście na żaden offset nie należy liczyć, może uda się załatwić w Poznaniu (a raczej w Świdwinie) warsztaty remontowe do przeglądów okresowych itd.

wdfsgdfhgfh
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:42

I to jest, w miarę fachowy i obiektywny komentarz, w przeciwieństwie do podanego powyżej hejtu. F-35 to dla nas receptor z możliwością uderzeniową i tylko tak należy traktować ten zakup. F-35 podnosi możliwości Wisły, Narwi, NDRów, itd. Więc przy tym zakupie wystąpi spory efekt synergii.

Ralf_S
środa, 17 kwietnia 2019, 22:55

W ramach offsetu nasz (?) przemysł w zakresie produkcji tasiemek "Remove before fly". Wszak byliśmy potęgą w przemyśle włókienniczym...

Pikuś
środa, 17 kwietnia 2019, 22:52

Musi, że USA silnie naciska na zakup F35. Tylko co dalej z Wisłą i Himarsem, drugiej fazy już nie bęrzie?

Luke
środa, 17 kwietnia 2019, 22:38

Okay juz to widze zaczeli mowic tak kupujemy F35 do mamy nnadzeje ze kupimy do nie kupujemy by Ameryka sie nie zgodzila ale kupujem uzywane F16 of izraela!

Olo
środa, 17 kwietnia 2019, 22:33

Panie Duda, wiem że rączki świeżbią żeby wysłać kolejną ratę za Atlantyk, ale może zanim zapadną ostateczne decyzje wyjaśni nam pan łopatologicznie jakie to niesamowite korzyści będzie miała polska gospodarka z zakupu tychże F35. Tylko ze szczegółami proszę, bez lania wody.

Edmund
środa, 17 kwietnia 2019, 22:31

Pan Prezydent ma rację, że zakup F35 jest dobry dla gospodarki. Miał na myśli gospodarkę USA.

Dalej patrzący
środa, 17 kwietnia 2019, 21:44

Panie doktorze inż. Sebastianie Gałczyński [?] - dziękuję za ukłon w moją stronę. Tyle, że REALNIE zdiagnozowany w badaniach resurs [konkretnie płatowca - a nie oprogramowania, jak to z uporem mąci Mister Davien] F-35B to 2100 godzin. Tyle wiemy na pewno po badaniach fizycznych. I nie 2630 błędów krytycznych - a 960. Tyle wiadomo z niedawnego raportu inspektora departamentu obrony - który co gorsza przekazał hiobową informację, że wysocy urzędnicy departamentu obrony od programu F-35, zamiast kontrolować i sterowac rozwojem programu - i kontrolować producenta - to złamali podstawowe zasady prowadzenia odpowiedzialnego projektu i przez 16 ostatnich lat cedowali ten immanentny obowiązek nadzoru na...producenta - czyli Lockheed Martina. I dlatego z F-35 jest jak jest... I dlatego tak naprawdę nie wiemy, jakie jeszcze trupy w szafie kryje konstrukcja F-35. Dopiero za 7-8 lat, po gruntownym programie naprawczym, można mówić o jakimś GWARANTOWANYM użyciu operacyjnym F-35 - z zupełnie nowych bloków produkcyjnych, a może nawet dopiero po opracowaniu nowych wersji [bo czas w miejscu nie stoi - a zwłaszcza w Chinach]. Notabene - odnośnie budowy A2/AD Tarczy Polski - KONIECZNEGO i ABSOLUTNIE PRIORYTETOWEGO [z głowicami asymetrycznego odstraszania] programu strategicznego nr 1 dla Polski - zamiast PAC-3MSE wolałbym południowokoreańskie L-SAM - produkowane i rozwijane przez nas suwerennie. I w sumie TAŃSZE od PAC-3MSE [bo wykorzystujące lepszą i lepiej opanowaną technologię materiałową - zwłaszcza komponenty z użyciem nanotechnologii - i masowe "przepisanie" komponentów na PRZEMYSŁOWE wielogłowicowe i wielomateriałowe drukarki 3D] - antyrakiety L-SAM oparte o rosyjski 48N6E3 - ale znacznie lepsze od pierwowzoru [lepsze zliczenie MES na superkomputerach, lepsza technologia materiałowa i lepsza elektronika] - ale i uniwersalne jak pierwowzór - czyli przeciwrakietowe i przeciwlotnicze [co buduje wspólny operacyjny saturacyjny worek zasobowy - i daje kolejne oszczędności i elastyczność w serwisie i rozwoju]. Lepsza dynamiczna manewrowość przeciążeniowa L-SAM od pierwowzoru, zaś względem PAC-3MSE - 2,5 raza większy pułap i 2 razy większy promień zasięgu przechwycenia. Oczywiście - transfer i współpraca pod stołem - aczkolwiek w świecie, gdzie USA demontują ład konstruktywistyczny i demontują wszelkie układy zbiorowe - to w NASZEJ sytuacji, gdy mamy nóż na gardle, w TAKIEJ sytuacji cnotliwie zastrzeżenia Mister Daviena co do przestrzegania układów, brzmią jako nieco oderwane od real-politik życzenia, czy rady Wujka Dobra Rada dla naiwnych.

Ryszard
czwartek, 18 kwietnia 2019, 14:17

To przestaje być zabawne. Gadanie z samym sobą może oznaczać poważne zmiany chorobowe.

abc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:06

Dlaczego nadal kłamiesz panie Dalej patrzący? Fragment artykułu na interesujący nas temat z magazynu Lotnictwo pt. "Joint Strike Fighter: postępy programu JSF w 2018 roku" z lutego 2019r. : "We wrześniu 2018r. zakończyły się testy zmęczeniowe modelu F-35A prowadzone przez firmę BAE Systems w Brough w Wielkiej Brytanii. Każdy z trzech modeli F-35 ma resurs przewidziany na 8 tyś. godzin. Jednakże podczas testów muszą "wytrzymać" dwa razy tyle - ekwiwalent 16 tyś. godzin lotu. F-35A przeszedł pomyślnie trzy cykle zmęczeniowe, czyli przetrwał 24 tyś. godzin. Jest to dobra informacja w świetle planów Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (US Air Force) zakładających pozostawanie F-35A w służbie aż do 2070 r. Wiedza na temat wytrzymałości płatowca pozwoli na zaplanowanie zakresu prac związanych z przedłużeniem resursu pod koniec okresu służby. Testy zmęczeniowe F-35B oraz F-35C prowadzone są przez firmę Lockheed Martin w zakładach w Forth Worth w Teksasie i nie zostały jeszcze zakończone." Widzisz jakie bzdury wypisujesz? Testy F-35B nie zostały jeszcze zakończone, a Ty już wiesz, że resurs F-35B to 2100 godzin. Wiesz pomimo, że raport Pentagonu mówi wyraźnie o 2100 godzinach TYLKO wczesnych płatowców F-35B dla Marine Corps. Cytat z Def24.pl: "żywotność wczesnych płatowców w wersji skróconego startu i pionowego lądowania (STOVL) F-35B, wykorzystywanych już operacyjnie przez US Marine Corps, jest „znacznie poniżej oczekiwań”. W tym wypadku jest to czterokrotnie krótszy cykl życia, który w oparciu o ocenę zużycia ocenia się tylko na 2100 godzin, podczas gdy planowany był na 8 tys." Jeszcze info z Lotnictwa, żeby ostatecznie dobić Twoje kłamstwa. Pisalem już o tym ale jeszcze raz powtórzę - specjalnie dla pana. Liczba usterek w liczbie 960 dopuszczonych do eksploatacji to kolejna bzdura. F-35 powoli wychodzi na prostą, a w trakcie testów i oceny zdolności operacyjnych SDD (System Devolopment and Demonstration) F-35 pozbyły się większości problemów wieku dziecięcego i nabierają wiatru w żagle. W kwietniu 2018 roku zakończyły się ostatnie testy pierwszej fazy rozwoju i demonstracji systemu SDD programu JSF mające na celu ostateczne pozbycie się WSZYSTKICH usterek krytycznych zarejestrowanych przez DOT&E. Wprawdzie testy ukończono sześć miesięcy później niż zakładano, ale osiągnięto w końcu zamierzony cel, a ten etap rozwoju został zaakceptowany przez biuro DOT&E. Działania te obejmowały wyeliminowanie ostatnich większych problemów które ujawniono podczas testów. Obecnie F-35 przechodzą kolejny, ostatni już etap fazy SDD programu, czyli testów i oceny zdolności operacyjnych konstrukcji (IOT&E -Initial Operation Test & Evaluation) który ma na celu ostateczne pozbycie się pozostalych drobniejszych problemów poprzez doskonalenie myśliwca i przystosowanie do działań bojowych w pełnym zakresie. Do testów wyznaczono siedem myśliwców F-35/A/B/C oraz tzw. połączony zespół JOTT (JSF Operaction Test Team) składający się z 10 pilotów, 145 techników oraz 11 inżynierów. Zaplanowano ponad 30 misji obejmujących m.in. takie aspekty działań operacyjnych jak: ofensywne i defensywne zwalczanie zagrożeń powietrznych (OCA i DCA), eliminacja naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej (SEAD) czy zwalczanie celów powierzchniowych. Ten etap rozpoczął się 5 grudnia 2018r., a ma zakończyć pod koniec lata 2019 roku. Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35 w pełni gotowych do wykonywania zadań bojowych. Tyle zostało z pańskich uporczywych kłamstw panie Dalej patrzący.

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:51

No teraz panie dalej patzracy przeszłes samego siebie:)) Odpowiadać na własny post i udawać że to inna osoba:))

Wiedzący jak jest...
środa, 17 kwietnia 2019, 21:40

Prezydent i minister ON "wyrazili nadzieję"... Od tego do nawet dialogu technicznego, nie mowiac o zakupie droga baaaardzo daleka... A w 2024 kupią 4...

frog
środa, 17 kwietnia 2019, 21:35

Bełkot wyborczy. Od lat słyszę o bezzałogowych wieżach do Rosomaków, od lat słyszę o zakupie śmigłowców, o produkcji bwp, od lat, od lat, od lat...

cooky
środa, 17 kwietnia 2019, 21:32

Niestety za zakupy dla armii odpowiedzialni sa ludzie, którzy nie maja bladego pojecia o temacie. Na te samoloty nas po prostu nie stać, nowa infrastruktura bedzie kosztować majatek, dostawy i szkolenie to są długie lata a nie 3-4 jak to szanowny Prezydent i inni mu podobni myslą.... kompletnie bezsensowne gadanie i mam nadzieje, ze ta władza sie teraz zmieni bo poziom destrukcji i ignorancji osiagnał absurdalne rozmiary i przede wszystkim, że nie zdażą więcej zaszkodzić przed zmianą.... 64 F16 w najnowszej wersji za poruski złom podniesie nasze zdolnosci tak samo wysoko taniej i szybciej ale trzeba wynegocjować coś wiecej niż malowanie i pompowanie opon.....

Vvv
środa, 17 kwietnia 2019, 21:24

Jakie zakupy? :) offset na wycieraczki czy technologie nanoszenia płynu do mycia kokpitu? Nie dość ze już PiS wycofuje się rakiem z 32 do 16tu to nagle okaże się ze będzie to 4 z opcja na kolejne 4ry :)

sdfsdgsdfhgfgh
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:01

Być może zmniejszenie zakupu z 32 do 16 ma sens. To zależy od następujących czynników. 1. Co chcemy zrobić w ramach PMT (jeśli kupimy więcej F-35, to kupimy mniej czegoś innego). 2. Jakie ryzyka są związane z tym zakupem. 3. Jakie korzyści wojskowe daje samolot, jak one się mają do całości planów wojska 4. Jakie korzyści przemysłowe i technologiczne możemy osiągnąć Osobiście sądzę, że dobrym zakupem byłby mix trochę F-35, żeby wejść na ścieżkę budowy nowych zdolności, dopóki jeszcze F-16 się do czegoś nadaje (czyli działać na zakładkę - jedna technologia sprawdzona, mająca jeszcze jakiś czas życia przed sobą, jednocześnie wchodzimy w nową technologię, żeby spokojnie, planowo bez napinki nabywać nowe kompetencje i przy okazji testować ta nową technologię). Do tego dokupić jeszcze F-16, żeby szybko wzmocnić istniejące zdolności (bo tu kompetencje już mamy). dodatkowo zakup partii F-16 spowoduje, że resursy tych samolotów nie będą się kończył jednocześnie - czyli nie wpadniemy w taką pułapkę jak w przypadku MIGów.

KrzysiekS
środa, 17 kwietnia 2019, 21:12

Zastanawiam się co obiecał LM że się tak podniecają. Ostatnio jednak widzę inne spojrzenie LM na Polskę (nie jak to było przy F-16). Jeżeli LM w sposób realny i rzeczywisty da nam zdolności rakietowe (myślę tu o programie HOMAR na dziś to jest tragedia rakieta podstawowa 70 km przy "Smiercz" planowanym 120 km Ukraina już ma, więc Rosja pewnie też (potrzebujemy podstawowego efektora 150 km min i dalszego ponad 500 km INF już nie istnieje. To może zakup F-35 będzie miał sens.

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:53

KrzysiekS, Smiercz ma jeden efektor o zasiegu 120km, potwornie drogi z naprowadzaniem GLONASS/INS, reszta to 70km zasiegu. Za rok wchodzą GMLRS ER o zasięgu 120+km, sa GLSDB o zasiegu 150km, nastepca ATACMS o zasiegu 499km to 2023-24

Ktoś tam
środa, 17 kwietnia 2019, 21:06

SU- 57 miazdzy ten przereklamowany produkt F 35 .Jak i rosyjskie wojska rakietowe, potega

SAS
czwartek, 18 kwietnia 2019, 15:00

Po prostu nie ma analogów na rosyjski sprzęt.

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 23:50

SAS, cięzko by był analog na taka niedorókę jak Su-57:)

Alberto
środa, 17 kwietnia 2019, 20:33

marne szanse, przypominam że USA kupują obecnie F-18 aby zastąpić pilne potrzeby i przekierować dostawy F-35 do Marynarki. Po prostu LM nie wyrabia z produkcją, a liczba zamówień cały czas rośnie. Amerykanie chętnie sprzedadzą najnowsze F-16 bo ich linia produkcyjna praktycznie nie pracuje, a linia produkcyjna F-35 jest przeciążona. Na dodatek pierwszeństwo mają państwa, które uczestniczyły w projekcie, a Polska takim państwem nie jest.

Tt
środa, 17 kwietnia 2019, 20:27

Powinni kupić A- 10 thunderbolt , do zwalczania wszystkiego co na ziemi.

Vydra
środa, 17 kwietnia 2019, 20:12

Dla gospodarki? Co on bredzi! Dla lotnictwa być może choć i to wątpliwe. Drenaż niekorzystnymi zakupami budżetu trwa.

Alojzy
środa, 17 kwietnia 2019, 19:56

Kupcie F18 i coś jeszcze a nie tylko kilka f35

Jadwiga
czwartek, 18 kwietnia 2019, 01:15

Przecież to jeszcze ze 20 lat zanim w Polsce F35 osiągnie gotowość bojową... Kompletowanie F16 zajęło 14 lat !!!

dr inż. Sebastian Gałczyński
środa, 17 kwietnia 2019, 19:12

Jak można wprowadzać do służby samolot, którego resurs wynosi 1700 godzin? Jak można wprowadzać do służby samolot, który nadal, po tyle latach rozwoju, ma ponad 2630 błędów krytycznych?, a które administracyjnie [jak za Stalina] zamieciono pod dywan, przez...przemianowanie tych błędów na niekrytyczne. Jak można wprowadzać do służby samolot, którego nadzór został przez ostatnich 16 lat scedowany na...producenta - czyli Lockheed-Martina? F-35 zaledwie raczkuje operacyjnie, a już piąta katastrofa. Chcemy [czy też "bezalternatywnie" niby "musimy"] kupować sprzęt z USA - to kupmy 2 tys PAC-3 MSE [też Lockheed-Martina - żeby nie płakali] i stwórzmy PRAWDZIWĄ obronę przeciwrakietową i przeciwlotniczą - całokrajową, szczelna, nadmiarową - w jednym zestandaryzowanym, zunifikowanym, sieciocentrycznym worku zasobów. Czyli pomostowo - pierwsza przymiarka do budowy A2/AD Tarczy Polski - KONIECZNEJ w strefie zgniotu i wobec przewagi A2/AD Kaliningradu [a do 5 lat max dojdzie A2/AD na Białorusi - i wtedy powstanie jeden silny "bastion" - już sieciocentryczny i bez cieni radarowych z nowymi S-350, S-500, Cyrkonami, nowa generacją Iskanderów i Kalibrów]. Rozważania o JAKIMKOLWIEK użyciu czy lotnictwa polskiego na Polskim Teatrze Wojny [moim zdaniem - pod parasolem naszej A2/AD Tarczy Polski wystarczą te 48 F-16 - ale wpięte do A2/AD i jej C4ISR sieciocentrycznie i na bogato z uzbrojeniem precyzyjnym dalekiego zasięgu - nie tylko JASSM-ER] czy generalnie JAKIEKOLWIEK użycie sił WP - jest mrzonką i zwykłym bujaniem w obłokach - jeżeli nie zapewnimy pełnej obrony nieba nad Polską - i przewagi i wymiecenia i zduszenia wrogich A2/AD i ich projekcji siły i nad Polską i w buforach za granicą Polski. To sprawa priorytetowa - absolutnie projekt KONIECZNY w PMT jako nr 1. Inaczej cały ten PMT i całe WP to SYMULACJA prawdziwej strategicznej obrony Polski. Nie róbmy z WP marionetkowej armii ekspedycyjnej, żeby ZAMIAST USA [i UK] wypełniać naszym kosztem interesy hegemona. Ukraina to broszka WYŁĄCZNIE zobowiązań BILATERALNYCH USA i UK z tytułu Traktatu Budapesztańskiego 1994. Za oddanie 1300 głowic USA i UK gwarantowały cała swoją siłą [także siłą strategiczną] nienaruszalność i integralność terytorialną rosyjskiej części Ukrainy. Tylko te dwa państwa - i żadne inne - mają i prawo i psi OBOWIĄZEK sprzeciwiać się tym, którzy bełkoczą o zwrocie Krymu Ukrainie Zachodniej. Inaczej - i to trzeba nadawac na cały regulator we wszystkich mediach - wszelkie traktaty z USA czy UK nie są warte papieru na którym je podpisywano. Notabene - w wariantach rozbicia Ukrainy [zwykle przyłączenia wschodniej części do FR, w centralnej zamierzają osadzić marionetkę Janukowycza i stworzyć okrojone państwo zależne od Kremla, zaś część zachodnia ma być "darowana" na siłę Polsce - żeby wywołać konflikt ukraińsko-polski, sami Rosjanie nie zamierzają wchodzić na zachodnią Ukrainę, bo na Ukrainie panuje mentalna Etiopia] - w warunkach rozbicia Ukrainy w ŻADNYM wariancie siły rosyjskie nie zamierzają wchodzić na zachodnią Ukrainę - skrajnie antyrosyjską. Więc rzekomy argument o zabezpieczaniu granic od strony Ukrainy przez zaangażowanie się na Ukrainie - nie ma żadnego sensu - jest kłamliwym humbugiem. Co do Bałtów - to jest właśnie test dla hegemona, czy rzeczywiście gwarantuje Rosji bezpieczeństwo. Jeżeli USA nie potrafią nawet tego zagwarantować - nie są ani hegemonem świata, ani liderem NATO - to w takim razie USA niech ogłaszają abdykację na rzecz Afryki, a świat wróci do równowagi. Powinniśmy owszem miec tę kompanie z Twardymi bodajże na Łotwie - ale wszelki udział ww drugim szeregu - za plecami Amerykanów i Brytyjczyków. A jak będzie tylko podejrzenie, że się chcą wymigać [jak siły USA podczas wojny w Gruzji w 2008] - natychmiast zniszczyć Łotewski sprzęt i się ewakuować droga morską w rozproszeniu małymi jednostkami. Jakiekolwiek wchodzenie sił WP do Bałtów to proszenie się o kocioł. I tak mamy za dużo do obstawienia od strony Republiki Czeskiej, a jeszcze do 5 lat powstanie druga A2/AD na Białorusi, a 1 Armia Pancerna Gwardii zajmie pozycje do ataku na Mińsk - w idealnych warunkach dla operacji pancernych. Po to ją zresztą reaktywowano - i tę decyzję podjęto już PRZED szczytem w Walii. Polska - ale dopiero PO ustanowieniu własnej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski i dopiero po oślepieniu i zduszeniu A2/AD Czech i Białorusi - może zająć Pragę w razie ataku na Czechów. Taka "wymiana" by całkowicie przekreśliła sens pokazowego zajęcia Ukrainy przez Kreml - i krótko i długofalowo - zwłaszcza politycznie. Ale i do tego wariantu potrzebujemy twardych zabezpieczeń - czyli głowic jądrowych całkowicie dysponowanych w naszym ręku. Tu NATO Nuclear Sharing [przy bandyckiej 447 i geostrategicznie mało wiarygodnej postawie USA - hegemon ciągle chce się naszym kosztem dogadać z Rosją przeciw Chinom] - to już teraz dużo za mało. Musimy mieć głowice - ale wyłącznie w swoim ręku. Inaczej nie przetrwamy tej globalnej konfrontacji - zwłaszcza w strefie zgniotu - na geostrategicznie kluczowym styku Tatr. NASZA CHATA W CENTRUM - a poprzeczka wyjątkowo ostro podciągnięta - tu żadne namiastki i ersatze i małpowanie "innych" nie ma najmniejszego sensu. Reasumując za te 32 F-35 [po cenach REALNYCH i z CAŁYM pakietem] kupimy ca 1000 PAC-3MSE - czyli połowę efektorów potzrebnych do obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej z prawdziwego zdarzenia. Obciąć kilka innych programów [białych słoni] - narzuconych nam jeszcze w 2013 w starym PMT - i będziemy mieli i czyste niebo - i WP sieciocentryczne z C4ISR i WRE danymi z rdzenia A2/AD, z dronizacją, z nasyceniem środkami precyzyjnymi dalekiego zasięgu, które we wszystkich domenach będzie 100 razy tyle warte - niż bez A2/AD Tarczy Polski. Lepiej rozwinąć Flaris LAR w drona do uniwersalnych zadań [w tym nosiciela broni precyzyjnej] i mieć kilkaset takich szybkich nosicieli, operujących z rozproszonych nieutwardzonych lotnisk polowych] - niż nawet 100 F-35B. Taki jest Polski Teatr Wojny - i do niego, a nie do Pacyfiku musimy budować ODPOWIEDNIE kompetencje.

prawieanonim
środa, 17 kwietnia 2019, 20:09

"Jak można wprowadzać do służby samolot, którego resurs wynosi 1700 godzin?"______ Reszty nie czytam bo już w pierwszym zdaniu kłamstwo "inżynierze".

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:55

Panie Prawieanonim, porówna pan post tego inż. z postami dalej patrzacego, georealisty czy elektromontera, zobaczy pan coś ciekawego:)

Obserwator
środa, 17 kwietnia 2019, 19:08

Dostaniemy technologię produkcji podsufitki? O czym ten człowiek mówi? Przy pozycji negocjacyjnej tego rządu wobec USA, to nawet najprostszej śrubki nie dadzą nam wyprodukować.

obserwator
środa, 17 kwietnia 2019, 21:23

A po jakiego grzyba ma to być robione w Polsce?

Luke
środa, 17 kwietnia 2019, 18:27

F35 a i tez F15EX i bedzie dobze!

Polish blues
środa, 17 kwietnia 2019, 18:24

Tak się uda, jak w ciągu ostatnich czterech lat udało się z fregatami, okrętami podwodnymi i nawodnymi (fregatami), HIMARS, 6 kolejnymi bateriami systemu Patriot.

JSM
środa, 17 kwietnia 2019, 21:29

Akurat, że nie kupili OP czy fregat to duży plus. Tarcze strzelnicze niech sobie Rosjanie sami kupują ale te F-35 z zerowym offsetem są nam potrzebne jak umarłemu kadzidło. Najpierw obrona p-lot i p-panc, więcej F-16 lub ciężkich myśliwców (F-15, F-18), jakieś satelity, rakiety balistyczne itp.

ryszard56
środa, 17 kwietnia 2019, 18:24

Panie Prezydencie prosże kupić ze 100 sztuk F-15XE ,zmodernizować F-16,a potem doku[ić F-35

Markonn
środa, 17 kwietnia 2019, 21:30

Tak jest. A choćby i następne 48 sztuk Jastrzębi. Koszt godziny lotu F-16 to 6 tyś USD. Dla F-35 to prawie 20 tyś USD.

123
środa, 17 kwietnia 2019, 20:48

Nie lepiej zmodernizować nasze F16 do V + dokupić F16V + dwie eskadry F35A + system A2D2? Po co ci te F15XE chcesz z ruskimi samolotami walki powietrzne prowadzić?

Ryszard 56
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:53

Poczytaj sobie ile te samoloty przenoszą uzbrojenia i jak są wyposażone

JSM
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:39

F15 i F18 to ciężkie myśliwce dwusilnikowe. Większy pułap, zasięg, prędkość i udźwig. F-16 to LEKKI myśliwiec uniwersalny a wszystko co jest uniwersalne jest do niczego.

dasrfsdafsd
czwartek, 18 kwietnia 2019, 12:06

Popieram, dla nas najlepszy jest optymalny mix F-35/F16

Sudski, który nie pił.
środa, 17 kwietnia 2019, 18:13

Czy F-35 to dobry wybór ?, - dobry, jeśli bedzie poparty zakupem/midernizacją F-16 i silną opl. Czy wskazywanie wyłącznie na F-35 jako jedyny wybór jest właściwe ?, - nie jest. Czy ten zakup da coś istotnego naszej gospodarce ?, - raczej nic.

Rafal
środa, 17 kwietnia 2019, 18:13

Wazny dla gospodarki? a co jak kupimy F-35 to dosteniemy offset na nowe menazki?

Bytomski
środa, 17 kwietnia 2019, 18:13

No to już z wybrali.... Nie lepiej 4+ w większej ilości ?

środa, 17 kwietnia 2019, 23:52

Pewnie ze lepiej. Poza tym jak można na wejściu zaczynać że kupujemy taki a taki sa

adams
środa, 17 kwietnia 2019, 18:08

Wybory idą to jeżdżą sobie i pierniczą o samolotach a i tak z tego nic nie będzie albo kupią kilka sztuk jak HIMARSA i odtrąbią sukces.A poza tym skąd pieniądze na te samoloty? jeszcze dwóch baterii Patriot nie spłacili a niby mają zamawiać kolejne 6.Ale co tam w kampanii wyborczej można wszystko obiecać

fumfel
środa, 17 kwietnia 2019, 18:00

zakup F-35 znaczący i dla lotnictwa, i dla gospodarki.... USA

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama