Duda w RB ONZ: Polska przedstawi projekt rezolucji ws. konwencji o zakazie broni chemicznej

26 września 2018, 18:28
04_jsz_4049
Fot. Jakub Szymczuk/KPRP

Prezydent Andrzej Duda na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ zadeklarował, że Polska przedstawi projekt rezolucji ws. konwencji o zakazie broni chemicznej. Polski prezydent oświadczył ponadto, że każdy akt rozprzestrzeniania broni jądrowej "jest porażką zarówno społeczności międzynarodowej, jak i porządku światowego opartego na zasadach".

Polska objęła niestałe, dwuletnie członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa w styczniu br. W środę prezydent Duda wziął udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, któremu przewodniczył prezydent USA Donald Trump. Posiedzenie było poświęcone nierozprzestrzenianiu broni atomowej oraz programowi atomowemu Iranu, zawieszonemu w związku z umową z 2015 r.

Andrzej Duda rozpoczął swoje wystąpienie od podkreślenia, że każde użycie broni chemicznej jest przestępstwem.

"Nie ma znaczenia, czy jest ona stosowana na masową skalę przez niedemokratyczne reżimy przeciwko własnym obywatelom w celu zabezpieczenia ich władzy, czy też jest wykorzystywana w sposób terrorystyczny przez państwa wobec osób za granicą, na których dane państwo chce się zemścić" - zaznaczył.

Polski przywódca wskazał, że "żadnego pojedynczego użycia broni chemicznej nie można pozostawić bez odpowiedzi, ponieważ podważa ono nie tylko podstawowe poczucie sprawiedliwości, ale także prowadzi do erozji systemów nieproliferacji i rozbrojenia, a w konsekwencji zagraża bezpieczeństwu nas wszystkich".

Jak podkreślił, "brutalne ataki, skierowane głównie przeciwko ludności cywilnej, mają ten sam cel - zastraszanie społeczności międzynarodowej". "Społeczność ONZ nie może zaakceptować takich metod. Nasza bezczynność będzie tylko zachęcać sprawców" - zaznaczył polski prezydent.

Duda wyraził nadzieję, że sfinalizowanie nowego unijnego mechanizmu sankcji, zakończonego w ramach Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, pozwoli "wywierać odpowiednią presję na obecnych i przyszłych sprawcach, a także powstrzymywać ich od tych niedopuszczalnych działań".

Zaznaczył, że podobnie jak w latach poprzednich Polska przedstawi Zgromadzeniu Ogólnemu Narodów Zjednoczonych projekt rezolucji w sprawie wdrożenia konwencji o zakazie broni chemicznej. Jak dodał, bardzo ważne jest zachowanie integralności tych zasad.

"Dlatego wzywamy wszystkie państwa członkowskie do zapewnienia silnego, jasnego i zjednoczonego przesłania o poparciu całej społeczności międzynarodowej dla integralności Konwencji o zakazie broni chemicznej i wysiłków Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej" - oświadczył polski prezydent.

Andrzej Duda oświadczył ponadto, że każdy akt rozprzestrzeniania broni jądrowej "jest porażką zarówno społeczności międzynarodowej, jak i porządku światowego opartego na zasadach".

"Musimy też pamiętać, że zawsze obejmuje ono nie tylko państwo, które rozwija potencjał jądrowy, ale także tych, którzy dostarczają mu środków do jego osiągnięcia, a mianowicie: technologię, materiały i zasoby" - oświadczył polski prezydent.

Jak mówił, ogromne znaczenie dla każdego porozumienia, które ma na celu kontrolowanie programów jądrowych, ma to, aby zagwarantować, że środki te będą wykorzystywane wyłącznie do celów pokojowych.

"Naszym obowiązkiem jest ocena tych umów pod kątem ich celów i podjęcie odpowiednich działań. Nie powinniśmy odwracać uwagi od tych, którzy działają wbrew traktatowi o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, zapewniając środki do rozwoju zdolności broni jądrowej lub pomagając w inny sposób w jej rozwoju" - podkreślił Duda.

Jak mówił, Polska z zadowoleniem przyjmuje wysiłki Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej mające na celu ścisłe monitorowanie i weryfikację zobowiązań Iranu.

"Pozwolę sobie również skorzystać z tej okazji, aby pochwalić kluczową rolę, jaką Agencja odgrywa w obszarze nieproliferacji. System zabezpieczeń Agencji jest podstawowym elementem systemu nierozprzestrzeniania broni jądrowej i odgrywa niezbędną rolę we wdrażaniu traktatu o nierozprzestrzeniaiu broni jądrowej" - oświadczył prezydent.

Duda wyraził satysfakcję z "perspektywy procesu denuklearyzacji na Półwyspie Koreańskim. Podkreślił jednocześnie, że trwały pokój nie zostanie osiągnięty bez denuklearyzacji KRLD w sposób "pełny, sprawdzalny i nieodwracalny". "Do tego czasu społeczność międzynarodowa musi pozostać zjednoczona w utrzymywaniu rzeczywistej i konsekwentnej presji na KRLD, w tym poprzez utrzymywanie reżimu sankcji ONZ" - oświadczył Duda.

Duda wskazał też na pogorszenie się warunków bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. "W ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami wyraźnego naruszenia memorandum budapeszteńskiego gwarantującego integralność terytorialną Ukrainy w zamian za pokojową i dobrowolną denuklearyzację. Słyszeliśmy również o używaniu broni jądrowej do zakończenia konwencjonalnych konfliktów" - mówił prezydent.

Polski prezydent zaznaczył, że odpowiedź społeczności międzynarodowej na wskazane przez niego wyzwania powinna po pierwsze polegać na pełnym wdrożeniu "dobrze ugruntowanych i powszechnie uznanych traktatów i norm prawa międzynarodowego".

Duda podkreślił też konieczność udzielenia wsparcia i pełnego zaufania międzynarodowym mechanizmom mających na celu zapobieganie wykorzystaniu broni masowego rażenia. Dodał, że konieczne jest też zaangażowanie w inicjatywy mające na celu zwalczanie działań związanych z proliferacją oraz promowanie przejrzystości i weryfikacji.

W środę po południu lokalnego czasu prezydent Andrzej Duda zabierze głos na forum 73. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Fanklub Daviena
piątek, 28 września 2018, 10:36

@bender: największym łamiącym prawo jest USA. O ile Rosja zlikwidowała swój arsenał broni chemicznej, to USA nie, bo twierdzą, że... nie mają na to pieniędzy! Na LCS jakoś mają... A co do cyrylicy na broni w Syrii to 85 nowej broni o sowieckim rodowodzie w rękach islamistów w Syrii pochodzi z Bułgarii (zapasy z Ukrainy już się skończyły a ten bankrut teraz prawie nic nie produkuje) - zgadnij jakiego alfabetu się tam używa i dlaczego USA wybrały ten kraj na dostawcę? Analizy nr seryjnych wskazują, że broń do islamistów w Syrii trafia już na 3 miesiąc od wyprodukowania w Bułgarii!

bender
czwartek, 27 września 2018, 15:42

@PiotrEl: no tak, ten niedobry Zachód ciągle się czepia, a przecież żaden Asad i żaden Husejn w życiu nie użyli broni chemicznej, a w ogóle zdobyli ją w czasie wykopalisk na pustyni i na pewno żadna Rosja im nie pomagała. Że pociski mają napisy cyrylicą? To tylko argument na odwieczną obecność rosyjskiej kultury na Bliskim Wschodzie, tak? :-P "Spójrz na ten cytat: "Musimy też pamiętać, że zawsze obejmuje (...) nie tylko państwo, które rozwija potencjał jądrowy, ale także tych, którzy dostarczają mu środków do jego osiągnięcia, a mianowicie: technologię, materiały i zasoby - oświadczył polski prezydent". Masz jakieś podejrzenia kto pomaga Kimom?

PiotrEl
czwartek, 27 września 2018, 11:34

@dobryl tu chodzi o takie zmiany by zachód mógł przesądzać kto i w jakim zakresie jest winien. Trenowane to jest w Syrii gdzie bez badań na miejscu na podstawie próbek stworzonych przez Mi6 a przesłanych przez terrorystów orzeka się winę Syrii. Celem jest Rosja. To jedyna metoda wprowadzenia światowych sankcji wobec Rosji. Prymitywne.

bęcki
czwartek, 27 września 2018, 10:20

@dobryl Dokładnie. Ten zakaz co najwyżej można rozszerzyć o inną broń chemiczną która jest legalnie stręczona ludziom w postaci tzw leków o nieznanym chronionym patentami (prawe?) o nieznanych po zastosowaniu skutkach oraz rezultatach badań i prób klinicznych które objęte są tzw tajemnicą handlową (znowu prawem?). A to jest proceder użycia broni chemicznej na skalę globalną.

Racjonalista
czwartek, 27 września 2018, 00:34

Dobrze wszyscy wiemy, że wszelkiego rodzaju traktaty i konwencje to tylko papier toaletowy i strony prowadzące wojnę mają te konwencje właśnie tam, do czego służy papier toaletowy... Taka prawda. Tylko nowoczesna armia zapewnia krajowi bezpieczeństwo a nie żadne durne konwencje. Albo wszyscy się zrzekają broni masowego rażenia, albo wszyscy mają prawo ją posiadać. Taka powinna panować zasada. A ci którzy podpisali traktat o likwidacji min przeciwpiechotnych z uzbrojenia WP, w sytuacji kiedy Rosja, Białoruś i Ukraina nadal taką broń wykorzystują i rozwijają, powinni mieć proces o zdradę.

ekonomista
czwartek, 27 września 2018, 00:11

Po co nam ta mocarstwowość? Projekty konwencji? **** Może zaczniemy od kupna licencji na produkcję: **** 1) czołgu: Leopard 2 lub K-2 [nie dla modernizacji złomu T-72] **** 2) pojazdów Pegaz AMPV Rheinmetall lub Hawkei **** 3) Patria XP **** 4) Okrętów podwodnych **** 5) fregat lub korwet **** 6) pocisków przeciwpancernych **** 7) rakiet o zasięgu 200 - 300 km itp. itd. ************ Ja rozumiem, że opracowanie własnych konstrukcji, np.. Borsuka, musi trwać, ale licencję można kupić w ciągu kilku tygodni...

dobryl
środa, 26 września 2018, 21:30

Chciałbym nieśmiało przypomnieć, że Konwencja o zakazie broni chemicznej (Chemical Weapons Convention) już istnieje. Została podpisana w Paryżu 13.01.1993 r. i obowiązuje od 29.04.1997 r. Konwencja zakazuje produkcji, rozwoju, składowania, przekazywania i nabywania oraz użycia broni chemicznej. Tak więc wydaje mi się, że nasz prezydent wyważa otwarte drzwi.

Tweets Defence24