DSEI 2017: Rozwiązania dla Narwi w Londynie. Debiut Land Ceptor [Defence24.pl TV]

19 września 2017, 12:51
Wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu systemu Land Ceptor/EMADS. Fot. M.Dura
Stanowisko centrum dowodzenia i kierowania systemu NASAMS. Fot. M.Dura
Rakiety wykorzystywane w systemie NASAMS. Fot. M.Dura
Wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu systemu Land Ceptor/EMADS. Fot. M.Dura
Fot. Defence24

Tegoroczne międzynarodowe targi uzbrojenia DSEI w Londynie były okazją do obejrzenia rozwiązań, które są bezpośrednio związane z polskim przetargiem na system przeciwlotniczy krótkiego zasięgu „Narew”. MBDA debiutowało z systemem Land Ceptor, a Kongsberg pokazał rakiety przeciwlotnicze AMRAAM i AIM-9X oraz kompletne dwustanowiskowe centrum kierowania i dowodzenia. Wystawcy nie ukrywali przy tym, że ich produkty są właśnie przygotowywane dla postępowania odbywającego się w Polsce.  

W Londynie zwracały uwagę dwa rozwiązania związane z „Narwią”. Koncern MBDA zaprezentował gotową już do działania wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu systemu Land Ceptor/EMADS (European Modular Air Defence System). Moduł rakietowy w skład którego wchodziło osiem kontenerów z rakietami CAMM (Common Anti-air Modular Missile) został zamontowany na samochodzie ciężarowym Rheinmetall MAN Military Vehicles HX77 (8x8). Udział w DSEI 2017 był jednocześnie targowym debiutem dla tego systemu. 

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez MBDA na podobnych podwoziach zostały zabudowane również: stanowisko dowodzenia i kontroli systemu oraz radar obserwacyjny. Na stoisku koncernu MBDA wskazywano dodatkowo na realizowane obecnie kontrakty: za 323 miliony funtów zawarte w kwietniu 2017 r na rakiety CAMM dla brytyjskich wojsk lądowych i sił morskich i za 13,5 miliona funtów z firmą Marshall Aerospace na dostawę kontenerów startowych systemów Sea Ceptor i Land Ceptor.

Wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu systemu Land Ceptor/EMADS. Fot. M.Dura

Podobnie reklamowany był system NASAMS koncernu Kongsberg. Norwegowie nie prezentowali jednak konkretnego i pełnego rozwiązania (tak jak na kieleckich targach MSPO 2017), ale tylko rakiety przeciwlotnicze AMRAAM i AIM-9X oraz kompletne dwustanowiskowe centrum kierowania i dowodzenia, do którego można podłączyć nawet szesnaście wyrzutni rakietowych.

Rakiety wykorzystywane w systemie NASAMS. Fot. M.Dura

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Zbulwersowany podatnik
środa, 20 września 2017, 14:58

A nie dałoby się wpiąć tych pocisków do Osy i kiedyś Loary (o ile powstanie)? Mam na myśli pociski w podstawowej wersji a nie ER.

baca,
czwartek, 21 września 2017, 15:17

Mam pytanie do ostrzelanych w temacie,czy pomysł zakupu licencji na rodzinę pocisków rakietowych SAHV-3 Danela jest dalej aktualny.? Podjęcie tej produkcji w kraju rozwiązało by wiele problemów.Narew z RPA to ciekawa propozycja.dla armii i przemysłu.

WP
wtorek, 19 września 2017, 17:34

My zastanawiamy się nad Narwią...Wisła będzie dopiero za 10 lat a później można myśleć o Narwi.Smutne ale prawdziwe

anakonda
wtorek, 19 września 2017, 20:26

i gdzie tu sens ilogika w twoim poście? jeśli Wisła za 10 lat to narew powinna byc na juz ito w formie sea jak land (oczywiscie mysle o MBDA i rakietach CAMM

KrzysiekS
środa, 20 września 2017, 00:23

Jak widać wszyscy (poza naszymi "elitami z MON") łącznie z Brytyjczykami już wiedzą, że nie otrzymamy żadnego transferu technologi przy programie WISŁA. Dlatego do programu NAREW MBDA proponuje Land Ceptor/EMADS oparty na CAMM (ja bym powalczył o CAMM-ER). Dziwnie wygląda tylko oferta koncernu Kongsberg który nie produkuje AMRAAM i AIM-9X a jedynie jest pośrednikiem dla Raytheon Company.

say69mat
środa, 20 września 2017, 11:03

Po pierwsze, Iw naszej cywilizacji funkcjonuje stara jak kultura człowieka zasada, że w polityce, a zwłaszcza w polityce obronnej milczenie jest złotem. Stąd, biorąc pod uwagę retorykę rzeczonych 'elit z monu', to się amerykanom absolutnie nie dziwię. Po drugie, biorąc pod uwagę metodologię i przejrzystość procesu rekrutacji rad nadzorczych i zarządów firm zbrojeniowych na tzw. państwowym zasilaniu. Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie niż amerykanie zgodzą się 'wciemno' na jakikolwiek transfer tzw. 'wrażliwych' technologii służących produkcji przeciwpocisków.

frank
środa, 20 września 2017, 09:47

Nie uczestniczyliśmysmy ani nie uczestniczymy w żadnym projekcie MBDA nie wylożylismy złotówki na wspólne badania/rozwój, czy tobie się wydaje, że oni zgodza się na pelny transfer technologii efektora, jesteś aż tak naiwny?

Marek1
środa, 20 września 2017, 13:11

Info BEZ znaczenia, bo ekipa AM&Co. zablokowała jakiekolwiek próby pozyskania syst. obrony powietrznej krótkiego zasięgu(progr. Narew). Pretekstem jest jakoby "oczekiwanie na pozyskanie syst. obr. śr. zasięgu Patriot z IBCS"., a skutkiem przedłużanie stanu całkowitej bezbronności Kraju w zakresie obrony powietrznej krótkiego/średniego zasięgu. Decyzja całkowicie niezrozumiała i ekstremalnie ryzykowna dla Polski, bo zakłada, że w ciągu następnej dekady żaden syst. programu Narew NIE będzie nam potrzebny, a wiele wskazuje na to, że Wisłę w ostatecznej wersji pozyskamy dopiero po 2030r. Skąd to skrajnie lekkomyślne założenie i upór w jego realizacji wie chyba tylko AM. Szkoda, ze NIE wiedzą(bo nie chcą) tego polskie służby ... Wszystkie w/w oferowane Polsce rozwiązania dot. nabycia gotowych syst. krótkiego zasięgu można później bez problemu wpiąć w ICBS(gdy się pojawi) jak również zastosować w nich efektory krótkiego zasięgu(do 50 km) produkowane w przyszłości w Polsce o ile takowe będą kiedykolwiek u nas produkowane. Fakty te są jednak zwyczajnie i jak zwykle ignorowane przez MON ...

gts
środa, 20 września 2017, 15:32

Trudno sie nie zgodzic zarowno MBDA jak i Konsberg twierdza ze da sie wpiac to w dowolny system ibcs, dolaczyc dowolny radar i efektor, ale u nas uparcie wolimy straszyc wroga kamieniami, procami i Pilicami z bozej laski... wiadomo jest do czego sie wszyscy juz otwarcie przyznaja ze transfer technologii bedzie polegal na montazu przychodzacych w plombowanych paczkach podzespolow wiec nie wiem pmnad czym sie zastanawiac... a no tak z obietnic przedwybroczych nic nie bedzie. Tak to jest jak teologowie po KULu, czy filozofowie albo absolwenci kierunku "opiekunka", "stosunki miedzynarodowe" z podrzednych uczelni, rzadza Inzynierami przemyslu, ekonomii i zarzadzania.

Oreo
wtorek, 19 września 2017, 16:27

NASAMS odpada w przedbiegach. Zintegrować system i zbudować system dowodzenia i kierowania ogniem potrafimy sami. Potrzebny jest efektor z transferem technologii a tych NASAMS nie ma. Pozostaje: CAMM, AAMRAM, Python (Spyder) może Aster 15 od MBDA no i nasze projekty Grot, PK6 i dalsza modernizacja Osy oraz Kuba. Amen

frank
wtorek, 19 września 2017, 17:27

Już ci dadzą efektor i technologie... zejdź na ziemię. Zanim opracujemy i wdrożymy GROT i PK-6 minie przynajmniej kilkanascie lat a wówczas technologia rakietowa prawdopodobnie będzie przechodzić do lamusa... tak mozemy w chwili obecnej stworzyć system kierowania ogniem, co widac na przykladzie Poprada trzeba zbudować system wyrzutni choc nie potrafilismy zbudowac systemu wyrzutni kasetowych dla Groma ale to szczegół, jeszcze opracować głowice optoelektroniczne, system komputerowy... spoko moze za 10 lat pokażemy jakis projekt za 15 rzad podpisze kontrakt. Problem w tym, że nasza OPL jest w chwili obecnej zestrzelić co najwyżej samolot pasażerski a nie mysliwce wspołczesnego pola walki, nie mówiąc o rakietach manewrujących jak Iskander czy Kalibr, jesteśmy bezbronni w powietrzu nie mając OPL dostosowanej do współczesnego pola walki. KUB, NEWA, OSA do muzeum a nie modernizacji. Powtarzam jeszcze raz, nikt nam nie przekaże technologii rakietowych, kodów źródłowych, nie ma szans.

Razparuk
wtorek, 19 września 2017, 17:08

Do: Oreo Jeśli prawda jest że nikt nie przekaze witalnych/core technologii rakietowych to musimy kupić efektory na juz, nawet kilka "obejrzec" a Grota dofinansować. Z materiałów ,które są dostępne wynika ze brakuje im głowicy i żyroskopów a resztę właściwie mamy na teraz...zasieg 40km choć nie wiem jaka szybkość tego będzie wiec nie poznamy krzywej z tabeli efektywnosci strzelań....jestem przekonany że tylko taka droga nas czeka bo jest dobre powiedzenie "umiesz liczyc...licz na siebie".

Szary
wtorek, 19 września 2017, 22:10

Nie chcę się czepiać ale na stronie MBDA skrót EMADS rozwijany jest jako Enhanced Modular Air Defence Solutions.

prawieanonim
wtorek, 19 września 2017, 21:46

Z tego co pamiętam to Narew też miała mieć możliwość zwalczania pocisków. W związku z tym dobra byłaby konfiguracja PAC-3 MSE + AMRAAM-ER a w Wiśle PAC-3 MSE + SkyCeptor.

Piotr
środa, 20 września 2017, 12:52

Zapominasz o cenie PAC-3 MSE. I nie ma takiej rakiety SkyCeptor. Ma być. Może kiedyś. My potrzebujemy rozwiązań z półki na teraz.

frank
wtorek, 19 września 2017, 15:52

Byłem w Kielcach na stanowisku Kongsberga, po dosyć dlugiej rozmowie z przedstawicielem norweskiej firmy stwierdziłem, że ich system jest naprawdę korzystny dla naszych SZ. Fakt nie produkują samodzielnie efektora ale ściśle współpracują z Raytheon przez co nie obejmuje ich procedura FMS i nie odbija sie to na cenie efektora. Zestaw jest wysoce mobilny, zapewnia dowolnosć konfiguracji można zmieniać radary (w Kielcach byl chyba z Sentinela) efektory, pojazdy. Gadalismy chwilę i jak przytoczylem przedstawicielowi Kongsberga, że pewnie nie kupimy NASAMS bo nie oferują licencji na rakiety i niebedziemy ich w stanie sami produkować, on odpowiedział, że Norwegia tez nie ma takich zdolności na rynku jest konkurencja a efektory do ich zestawu można wybierać miedzy MBDA, Raytheon, Diehl... natomiast sama technologia rakietowa jest sciśle strzeżona i jak sobie jej sami nie opracujemy i wyprodukujemy gotowy pocisk, to nikt jej nie przekaże. Jesli chodzi o polonizację to mozna go dowolnie konfigurować integrowac np z polskimi radarami a byc może w przyszłości nasze Mesko w koncu wyprodukuje pocisk p/lot. krotkiego zasięgu, z tego co wiem pracuja nad pociskiem PK-6 który moze uda się zintegrować z wyrzutnią NASAMS, wiele krajów zdecydowało sie na NASMS-a, fakt u nas ze wzgl na powierzchnię potrzebna jest ilość ale nie schodzac z jakości. Norwegowie maja naprawdę dobry gotowy system p/lotniczy średniego/krotkiego zasiegu który potrzebujemy na wczoraj, marzenia o własnym nowoczesnym efektorze są realne ale bardzo odległe i nie nalezy się nimi sugerować przy wyborze przyszłego systemu, 15 baterii potrzebujemy pilnie, docelowo wypadałoby ich mieć z 30 oraz kazde miasto pow. 100 tyś powinno dysponować 1 taką baterią, no i idąc tym tropem baterii powinno być przynajmniej 60 a to juz wydatek rzedu 13 mld zł czyli tyle co kontrakt na 50 Caracali.

Dropik
środa, 20 września 2017, 12:20

Systemu przeciwlotniczego nie buduje się stawiając baterie przy każdym większym mieście. 60 baterii to bajka , fikcja . Po co pisać o czym takim?

polak mały
wtorek, 19 września 2017, 16:56

Mądre słowa. Obawiam się jednak, że decydenci w MON są mądrzy inaczej. Skończy się zakupem horrendalnie drogiego zestawu, do którego offset będzie polegał na możliwości serwisowania i nic więcej. Rakiety nie będą wcale tańsze niż podobno masakrycznie drogie AIM120, będzie tych zestawów mniej, no ni nie będzie możliwości zaadaptowania innych rakiet.

Razparuk
wtorek, 19 września 2017, 15:33

Niestety my poczekamy z NARWIA aż do możliwości wykonywania i malowania kadłubów innychCeptorów z ...USA. Szkoda gadać.

S@to
środa, 20 września 2017, 16:56

Nawet gdyby MON pod presją USA przedłużał okres braku systemu OPL średniego zasięgu np. z powodu jakiś nieformalnych ustaleń na linii USA-Rosja to nie zamyka drogi do Narwi. Bezpośrednia ochrona wojsk nie narusza równowagi strategicznej, OPL nie jest bronią ofensywną. Opóźnianie Narwi jest jak piszecie niezrozumiałe i niestety psuje dotychczasowe osiągnięcia MON w modernizacji SZ. Przenoszenie LeoA5 pod Warszawę bez zapewnienia ochrony przeciwlotniczej, budowa patrolowców-korwet bez zapewnienia ochrony OPL i przed pociskami przeciwokrętowymi to działania samobójcze. Wydajemy miliardy na sprzęt który może zniknąć w pierwszych minutach ew. wojny. WKM-y i Gromy przeciwko rakietom hipersonicznym - tak to niestety wygląda. Pieniędzy nie ma na wszystko ale ważniejsza jest Narew niż Orka. Zapewnienie innej niż MANPADS OPL patrolowcowi Ślązak jest kluczowe dla ochrony Wybrzeża, rejonu stacjonowania baterii NSM.

bobii
środa, 20 września 2017, 22:09

CAMM + CAMM-ER + THAAD i rezygnacja z Patriota

prawieanonim
czwartek, 21 września 2017, 13:31

Doprawdy? Czym zestrzelisz Iskandera-M?

Tweets Defence24