Drugie podejście do systemu rozpoznawczo-zakłócającego KAKTUS-MO

26 czerwca 2017, 18:50
Stacja zakłóceń odzewowych SPO-8 „Grażyna” na składzie Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Fot. M.Dura

Inspektorat Uzbrojenia opublikował zaproszenie do składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na dostawę Zautomatyzowanego systemu rozpoznawczo-zakłócającego KAKTUS. Poprzedni przetarg w tej sprawie, prowadzony w ubiegłym roku, został unieważniony.

Wojsko Polskie planuje zakupić do końca 2018 roku dwa komplety systemu, który ma być wykonany zgodnie z już opracowaną Dokumentacją Techniczną do Produkcji Seryjnej, z uwzględnieniem zmian określonych przez Zamawiającego. Zmiany te mają obejmować m.in. modyfikację sprzętową i oprogramowania – w tym tzw. „kodów źródłowych”.

Każdy komplet systemu KAKTUS-MO ma się składać z: jednego Wozu Dowodzenia Walką Elektroniczną szczebla operacyjnego, jednego Wozu Analizy, czterech sztuk Namierników Radiowych zakresu HF oraz czterech sztuk Stacji Zakłóceń HF. W skład zestawów ma wchodzić m.in. aparatura specjalistyczna łączności i informatyki pochodząca od producentów krajowych, a także aparatura wykrywania, rozpoznania i zakłócania środków elektronicznych pochodząca od producentów zagranicznych, a w tym:

  • odbiornik szerokopasmowy EM 510 firmy Rohde&Schwarz;
  • namiernik radiowy TRC 6200 DHF-I firmy Thales Communications&Security S.A.;
  • wzmacniacz mocy BLWA0103-1000 firmy BoNN Elektronik.

Zamówienie ma być realizowane w trzech etapach. W pierwszym ma zostać wykonany jeden komplet Zintegrowanego systemu rozpoznawczo-zakłócającego KAKTUS-MO z uwzględnieniem zmian określonych przez Zamawiającego. Drugi etap będzie polegał na przeprowadzeniu badań typu zgodnie z polskimi normami obronnymi oraz wprowadzeniu ewentualnych zmian. Ostatnim etapem będzie dostawa drugiego kompletu. Cały kontrakt ma być zrealizowany do 30 listopada 2018 roku. Ewentualny dostawca będzie miał więc pół roku mniej niż w poprzednim postępowaniu, które ogłoszono 29 czerwca 2016 r. Wtedy określono, że dostawy miały się zakończyć 29 czerwca 2018 r.

Czytaj więcej: KAKTUS nie dla KenBITu. „Braliśmy udział w pracach B+R”

 Samo postępowanie będzie się składało z kilku etapów. Wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu mają być składane do 12 lipca 2017 r. Na ich podstawie zostanie dokonana ich ocena oraz wyłonieni Wykonawcy w sposób określony w Ogłoszeniu opublikowanym przez Inspektorat Uzbrojenia. Później Wykonawcy ci zostaną zaproszeniu do składania ofert wstępnych nie zawierających ceny (jeżeli zakwalifikowane zostaną dwa lub więcej podmiotów).

Po przeprowadzeniu negocjacji, Wykonawcy zostaną zaproszeni do składania ofert ostatecznych zwierających cenę, które zostaną ocenione i na tej podstawie zostanie rozstrzygnięte postępowanie.

Przypomnijmy, że system „KAKTUS-MO” został opracowany w latach 2007-2010 w ramach pracy rozwojowej pod nazwą „Zautomatyzowany system rozpoznawczo-zakłócający”. Projekt został wykonany przez konsorcjum: Instytut Komunikacji Wydziału Elektroniki Wojskowej Akademii Technicznej i Wojskowy Instytut Łączności.

Poprzednie postępowanie z 29 czerwca 2016 r. zostało unieważnione w dniu 28 listopada 2016 r. z uwagi na fakt, że Wykonawca nie był w stanie złożyć wymaganego „Oświadczenia z zakresu rękojmi bezpieczeństwa dostaw”, tym samym nie spełnił warunku udziału w postępowaniu. Wtedy wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu złożyła Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. w ramach konsorcjum wraz z partnerami: Wojskowymi Zakładami Elektronicznymi S.A. z Zielonki, Wojskowym Instytutem Łączności z Zegrza Południowego, Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 1 S.A. z Zegrza Południowego i Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 2 S.A. z Czernicy.

W przetargu, jako oddzielne podmioty, nie mogły uczestniczyć polskie spółki prywatne, ponieważ w ogłoszeniu Inspektorat Uzbrojenia zaznaczył, że Wykonawca ma być: przedsiębiorcą wobec którego Skarb Państwa sprawuje kontrolę bezpośrednio lub pośrednio (przez inne podmioty), realizowaną poprzez posiadanie większości głosów w ich organach lub jest uprawniony do powoływania i odwoływania większości członków ich organów zarządzających.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Hex
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 21:20

"W przetargu, jako oddzielne podmioty, nie mogły uczestniczyć polskie spółki prywatne, ponieważ w ogłoszeniu Inspektorat Uzbrojenia zaznaczył, że Wykonawca ma być: przedsiębiorcą wobec którego Skarb Państwa sprawuje kontrolę bezpośrednio lub pośrednio (przez inne podmioty), realizowaną poprzez posiadanie większości głosów w ich organach lub jest uprawniony do powoływania i odwoływania większości członków ich organów zarządzających." z jednej strony XD ale z drugiej jednak :/

Marek1
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 21:17

Taaa ... klasyka - kontrakt na ... 2(słownie DWA) zestawy KAKTUS-MO wg. specyfikacji z przed 10 lat. No i oczywiście firmy prywatne - WON !! Tylko PGZ, co z automatu gwarantuje kosmiczna cenę dla "wybrańca" IU/MON. Serce rośnie jak widzi się szybko rosnącą "potęgę" WP w ramach zdolności WRE.

Azza
wtorek, 27 czerwca 2017, 01:04

Cenę idzie przeboleć i tak większość wróci do budżetu, gorzej jeśli jest to bubel za grubą kasę bo wtedy jest duży problem. Lepiej, żeby wojsko kupowało drogo i dobrze.

xawer
wtorek, 27 czerwca 2017, 00:01

Dwa, żeby przeprowadzić próby w warunkach zbliżonych do bojowych(może w Donbasie?) Chciałbyś kupić 100 sztuk niepewnego sprzętu? Mamy dużo pieniędzy do wyrzucenia w błoto?

Palmel
wtorek, 27 czerwca 2017, 22:56

Obecne kierownictwo nie rozumie tego i kupuje aż dwie sztuki inaczej było za czasów Kiszczaka on rozumiał potęgę tej broni i wiedział jak ją wykorzystać

NN
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 20:51

Przerażają mnie te procedury.

dimitris
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 19:13

Komuno dziękujemy Ci, że wróciłaś ! ---------------------------------------------------- Przez 45 lat i na dziesiątkach tysięcy zakładów trenowaliśmy docieranie do wszystkich głów decydentów, nawet jeśli któraś z bardzo dużym trudem myśląca logicznie, że gospodarka państwowa jest mniej wydajna i jest znacznie mniej (jeśli w ogóle) konkurencyjna, niż gospodarka prywatna. Wyoperowanie tego ekonomicznego ciężkiego stanu chorobowego z polskiej gospodarki nazwaliśmy aż odzyskaniem niepodległości ! Oto wprowadzamy go spowrotem, tylnymi drzwiami. Owszem, istnieją w wielu krajach miliardy euro własności publicznej, przynoszą pożytek i zarazem zapewniające pożądany wpływ rządów na gospodarkę, ale działają zwykle zwykle jako współwłasność ze starannie gospodarującym właścicielem prywatnym i na zasadach rynkowych. Gdy w Polsce, czarno na białym, zachodzi administracyjne przywracanie systemu i ideologii dawno przegranych ekonomicznie. Pełzająca bolszewizacja metod produkcji. Co skazuje nasz przemysł na zapóźnienie i wegetację, lub wieczne finansowanie ukrytych deficytów z kieszeni podatnika. Czyli jest działaniem przeciw Polsce. A konkretnie także przeciw obronności R.P. -------------------------- Państwo jednak nie zdajecie sobie tak do końca sprawy, jak trującym dla rentowności wrzodem był realny socjalizm. Gdyż prawdziwe dane były więcej niż utajnione. Specjalistom nie pozwalano nawet na ich opracowywanie. Wiem to z domu - mama była jednym z takich bankowych specjalistów pomiaru efektywności inwestycji. I było po 16 razy "Pani Rysiu, to jest za mocne, proszę to złagodzić... " - aż kluczowe, prawdziwe dane nigdy nie wychodziły z instytucji powołanej do ich opracowywania. Nigdy więcej bolszewizmu w gospodarce narodowej !

box
wtorek, 27 czerwca 2017, 03:37

Tak! Nigdy więcej dbania o polski przemysł! Tylko wyprzedaż za bezcen najlepiej naszym przyjaciołom zza Odry, nigdy więcej dbania o polska gospodarka. Pora przywrócić Polsce status najbardziej drenowanego kraju w UE jaki osiągnęliśmy w 2015 dzięki naszym wspaniałym minionym rządom! Precz z terrorem wymierzonym w mafie paliwowe i obywateli UB którzy niemoga juz swobodnie wyprowadzać dziesiątków mld rocznie z budżetu! Precz z przynoszącymi zyski spółkami skarbu państwa (w ciągu roku wzrost wartości o 32mld zł), nie dla wzrostu zysków Orlenu i lotosu o 600% i 300% po pierwszym kwartale tego roku, precz ze wzrostem wpływów z podatków i deficytem niższym niż 0,5mld zł po pięciu miesiącach roku - chcemy przywrócenia stanów z 2015 i 2014 (odpowiednio 19,5mld i 22mld). Precz, precz, precz!

poli
wtorek, 27 czerwca 2017, 01:02

Bardzo ciekawy wywód . Przypominam tylko, iż np. Niemcy bardzo szybko polecieli z pomocą dla przemysłu motoryzacyjnego w momencie załamania rynku. Firmy/ konsorcja prywatne nie państwowe . Ukryta bolszewizacja niemieckiego przemysłu zapewnia dominacje od wielu lat w Europie.

PRS
wtorek, 27 czerwca 2017, 15:02

Szkoda, że nie zamówili półtora. Zapowiedzi Pana Ministra o 250 000 Armii ... i decyzja o zakupie 2 sztuk. OK, zrozumiałe jest, że muszą... przetestować. Więc wypadało by zakupić przynajmniej z 15 kompletów z opcją na kolejne 20.

wolfgang
wtorek, 27 czerwca 2017, 17:38

Jak to powiedział pewien wysoki rangą urzędnik MON podczas tegorocznego święta 56 Bazy Lotniczej w Inowrocławiu - "Polsce potrzebna jest przede wszystkim armia liczna, niekoniecznie we wszystkich aspektach nowoczesna". Słyszałem, zapisałem. Inny zaś głosił takie kwiatki jak "Polskie zakłady są gotowe do produkcji pełnej gamy uzbrojenia od okrętów podwodnych do śmigłowców bojowych". Propaganda.

emeryt
wtorek, 27 czerwca 2017, 01:53

A jak się ma sprawa z Modułami Taktycznymi Kaktusa, jest kupowany czy czeka w zamrażarce.

Tweets Defence24