Druga korweta SA’AR 6 przekazana Izraelowi

7 maja 2021, 07:43
Zdj test
Fot. TKMS
Reklama

Koncern thyssenkrupp Marine Systems przekazał izraelskiej marynarce wojennej drugą w serii korwetę typu SA'AR 6, uważaną przez specjalistów za jedną z najsilniej uzbrojonych jednostek pływających w swojej klasie.

Uroczystość przekazania drugiej korwety SA’AR 6 została zorganizowana w stoczni thyssenkrupp Marine Systems (TKMS) w Kilonii. W ceremonii ograniczonej do minimum z powodu pandemii COVID 19 wziął udział ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff oraz jego żona Laura Kam Issacharoff, która była zarazem matką chrzestną okrętu. Korweta otrzymała imię INS „Oz” („Odwaga”) jako pierwsza jednostka pływająca w historii. W dalszej części uroczystości dyrektor zarządzający koncernu thyssenkrupp Marine Systems, dr Rolf Wirtz, oficjalnie przekazał korwetę izraelskiej marynarce wojennej reprezentowanej przez kontradmirała Ariela Shira.

Waga nadana całemu wydarzeniu przez Izraelczyków jest zrozumiała, gdy się weźmie pod uwagę, że korwety typu SA'AR 6 (o długości 90 m, szerokości 13 m i wyporności pełnej 1900 ton) będą stanowić trzon izraelskiej marynarki wojennej przez następne trzydzieści lat. W ramach kontraktu zawartego w maju 2015 roku Izrael ma otrzymać w sumie cztery takie okręty i to w rekordowym czasie. Pomimo pandemii koronawirusa wszystkie jednostki mają być przekazane przez TKMS do końca 2021 roku.

Widać to nawet w przypadku pierwszej – prototypowej jednostki. Po fazie projektowej pierwsze cięcie blach odbyło się uroczyście w lutym 2018 roku. Już piętnaście miesięcy później okręt został zwodowany i ochrzczony (23 maja 2019 roku), by ostatecznie wejść w skład izraelskiej marynarki wojennej jako INS "Magen” w listopadzie 2020 roku.

Podczas przekazania wszystkich jednostek od razu zwraca uwagę wolne miejsce wyznaczone na anteny głównej stacji radiolokacyjnej, wkomponowane w czterech bokach górnej części przedniego masztu. Jest to jednak zgodne z kontraktem, ponieważ montaż radaru oraz systemów uzbrojenia ma się odbyć w Izraelu, przez własny przemysł.

Radar EL/M-2248 MF-STAR z aktywnymi antenami ścianowymi klasy AESA ma być dostarczony przez firmę IAI Elta. Koncern IAI będzie również nadzorował instalację systemu przeciwlotniczego Barak 8 z 32 silosami dla rakiet „woda-powietrze” średniego zasięgu. Okręt będzie również wyposażony w dwie wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu C-Dome (każda z dwudziestoma pociskami) dostarczonymi przez koncern Rafael. Korweta będzie dodatkowo przygotowana na przyjęcie szesnastu rakiet przeciwokrętowych – najprawdopodobniej typu IAI Gabriel V.

Izraelczycy będą odpowiedzialni nawet za montaż systemów artyleryjskich, na które będzie się składała armata Oto Melara Super Rapid kalibru 76 mm oraz dwa systemy artyleryjskie Rafael Typhoon kalibru 25 mm. Całość uzupełni uzbrojenie do zwalczania okrętów podwodnych, którym mają być dwie potrójne wyrzutnie torped kalibru 324 mm oraz śmigłowiec Sikorsky SH-60 Seahawk. Izraelska marynarka wojenna ma być jednak również przygotowana na przyjmowanie na pokładzie śmigłowców uderzeniowych.

Izrael otrzyma w ten sposób cztery korwety, które przez swoje możliwości można uznać za mniejsze odpowiedniki niszczycieli klasy Aegis. To wszystko udało się uzyskać jedynie za 430 milionów euro, ponieważ tyle udało się wynegocjować Izraelczykom w umowie zawartej w 2015 roku. Należy jednak pamiętać, że rząd niemiecki zgodził się pokryć około jedną czwartą kosztów kontraktu, a dodatkowo koncern TKMS nie zajmował się najkosztowniejszymi systemami uzbrojenia i obserwacji.

Uwzględniając te uwarunkowania można zakładać, że budowa wszystkich czterech korwet kosztowała Izrael około 1,2 miliarda euro. Większość systemów zainstalowanych na korwetach SA’AR-6 jest również proponowana dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Miecznik”.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 92
Reklama
montechristto
piątek, 14 maja 2021, 11:44

Korwety " Al Zubarah" zbudowane dla marynarki Kataru nie mają samodzielnej możliwości ZOP jako okręty, tylko przy użyciu śmigłowców pokładowych. To jest jasne. Ale tutaj chodzi o zwrócenie uwagi na sam projekt okrętów tego typu o wyporności 3250 ton, który można dostosować do naszych potrzeb ZOP oraz wyposażyć w to co nam jest potrzebne na Bałtyk. Takie parametry konstrukcji oraz spora wyporność powinny też zagwarantować możliwości dalszych modernizacji w przyszłości. Bardziej tutaj liczyłoby się zbudowanie i uzbrojenie 4-5 korwet za cenę tych 3 fregat, które zamierza forsować MON, i czego się boimy fregat w wersji ekspedycyjnej.

montechristto
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:05

Gentelmens, nadal chciałbym skłonić osoby kompetentne do pochylenia się nad projektem okrętów klasy korweta typu " Doha" czyli / "A Zubarah" - długości 107 metrów, szerokości 14.70 metra i zanurzeniem ok. 4.00 metrów, które mają wyporność 3250 ton. jakby nie klasyfikować, to wręcz lekka fregata. Silnie uzbrojone i już dwie zbudowane dla marynarki Kataru. Mają siłownie oparte na wysokoprężnych silnikach spalinowych MAN w konfiguracji CODAD i prędkość 28 węzłów. Jeżeli porównacie te okręty pod kątem właściwości taktyczno - technicznych oraz zabieranego uzbrojenia, to wyjdzie że są to okręty wręcz porównywalne do możliwości bojowych średniej wielkości fregat. Cena takiego okrętu byłaby także nie do przecenienia, gdyż zamiast 3 fregat jakie planuje MON. Zdroworozsądkowo moglibyśmy mieć 4 a może i 5 korwet, które z zanurzeniem poniżej 4.00 metrów mogłyby korzystać z wielu portów a nie tylko być ograniczonym do: Gdyni, Świnoujścia i Kołobrzegu. Tego typu silnie uzbrojonych 4 czy 5 okrętów już wiele zmienia.

Davien
wtorek, 11 maja 2021, 10:39

Po pierwsze uzbrojone sa przeciętnie, po drugie nie moga zwalczać OP inaczej niz szukając ich smigłowcem, bo okręt nei ma zadnego wyposazenia do tego celu i sa to korwety a nei fregaty. Nie maja mozliwosci nawet lekkich fregat.

sorbi
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:32

"Korweta będzie dodatkowo przygotowana na przyjęcie szesnastu rakiet przeciwokrętowych – najprawdopodobniej typu IAI Gabriel V." i nikt nie narzeka, a jęczą, że nasze dużo większe fregaty mają mieć po 16 rakiet przeciwokrętowych, a nie 8-em jak na zachodzie. My za progiem mamy niestabilną Rosję Putina i dlatego uzbrojenia nigdy za wiele.

oskarm
niedziela, 9 maja 2021, 12:49

2-3 lata temu zostal zaprezentowany model Sa'ar 6. Wyraznie bylo widac, ze wyrzutni dla Barakow jest 16.

Marek
niedziela, 9 maja 2021, 00:24

Warto wziąć przykład i podobnie uzbroić Ślązaka.

BUBA
niedziela, 9 maja 2021, 12:53

To musial bys zmienic MON

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 08:49

Najpierw musiałbyś zmienić Ślązaka. A w zasadzie zbudować go inaczej od początku.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 09:18

Jakos wbrew temu co piszesz Ślazak ma byc dozbrojony w pociski RBS-15 Mk III.

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 lipca 2021, 08:45

I gdzie te RBSy dowiezie nie posiadając OPL? Z tego co wiem, Ślązak ma zostać dozbrojony podczas remontu. Wtedy "co nieco" zmieni mu się wystrój w środku.

Adam
sobota, 8 maja 2021, 23:39

I tak to jest, jak się wszystko dostaje za pół darmo....

aQa
sobota, 8 maja 2021, 14:28

Nawet gdyby Niemcy zaproponowali nam te fregaty za darmo, to analizy specjalistów czy ta fregata sprawdzi w polskiej MW trwały by co najmniej 10 lat.

easyrider
sobota, 8 maja 2021, 10:39

No Niemcy muszą czymś zapłacić za to, że Żydzi szukają zastępczych winnych za holocaust. Dlatego tak tanio i szybko.

Sarmata
niedziela, 9 maja 2021, 23:40

Zastępczych? To znaczy, że głównymi winnymi są Polacy?

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 20:45

No chyba miał na myśli samych Żydów.

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 lipca 2021, 09:00

A szkoda. Greiferci tacy jak Stella Goldschlag. Wynalazcy tacy jak Fritz Haber. Spece tacy jak Chaim Rumkowski. Judenraty, żydowski pion gestapo, działalność żydowskich kapo oraz ich policji porządkowej i inne "drobne". Byłoby co szukać i bez trudu można by znaleźć. Bez pomocy żydów Niemiaszki nie byłyby w stanie zmontować ludobójstwa na taką skalę.

Rezerwista
sobota, 8 maja 2021, 01:05

Pokazali że się da zbudować „Gwiazdę Śmierci” na kadłubie MEKO A100 i tym samym ośmieszyli decydentów z MW i MON, dla których okręty mniejsze od fregaty są „bezbronne”. Mniejszy okręt to mniejsze pola fizyczne, w podczerwieni i dla obserwacji radarem, oraz mniejsze wymogi co do bazowania. Tym okrętom wystarczy port o dopuszczalnym zanurzeniu poniżej czterech metrów. Wadą jest nieco mniejsza dzielność morska, ale okręt tej wielkości nie powinien mieć większych problemów przy siódemce. Korwety te nie posiadają kominów, spaliny są wypuszczane do wody albo tuż nad wodą. To znaczne utrudnienie dla głowic podczerwieni. Okręty które posiadają taki system można łatwo rozpoznać po pomalowanych na czarno burtach. Sa’ar tego malowania nie ma, ale widać okopcenie wokół otworów nad linią wodną. Projekt MEKO A 100 mamy w Polsce, Sa’ar-6 to jego niewielka modyfikacja pod kątem zmniejszenia echa radarowego i przystosowania do radaru ścianowego. Można by było podobne okręty spokojnie realizować w Polsce, zwłaszcza że wybór tych jednostek przez Izrael, który kupuje tylko najlepszą broń, świadczą że projekt wciąż ma potencjał. Izrael nie tylko liczy się z zagrożeniami ze strony dronów i pocisków Hezbollahu oraz Iranu, ale też musi brać pod uwagę zagrożenie ze strony Turcji, która otwarcie kontestuje strefy wydobycia gazu na Morzu Śródziemnym. Więc musi mieć przeciwwagę dla floty i tego kraju. Koszt budowy podobnych jednostek u nas, jeśli porównać koszt projektu Gawron, nie przekroczyłby około 1,5 mld zł, jeśli projekt by realizowano sprawnie, czyli w podobnym czasie jak te korwety budowali Niemcy. Lekko licząc, za trzy fregaty o wartości około miliarda dolarów każda, można byłoby mieć siedem korwet i jeszcze by zostało na zapas uzbrojenia. Przy tym pierwszy okręt mógłby wejść do służby jeszcze w połowie tej dekady, a nie za 10 lat. W ten sposób już niedługo dysponowalibyśmy na Bałtyku potężnym potencjałem odstraszania. Już dwie takie jednostki, plus dozbrojony ORP Ślązak dałyby nam potencjał porównywalny z fregatami, przy znacznie większej elastyczności w kwestii bazowania. Śmigłowce bazowania pokładowego można zamówić z zakładów na terenie Polski, niektóre systemy, jak obrona VSHORAD można budować w kraju. To gotowy projekt dla MW w ramach programu Miecznik, ale ten z programu zbrojeniowego stał się politycznym, jak obecnie większość zagadnień w Polsce, więc oczywiste wnioski i logika nie mają z nim nic wspólnego.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:02

Zanim zaczniesz pisać o Sa’ar 6 poczytaj o nich co nieco na zagranicznych stronach. Dochodzą słuchy, że "nieco mniejsza" dzielność morska to w tym przypadku eufemizm, ponieważ te okręty są nieźle przegięte ze statecznością. Jak chcesz coś w stylu Sa’ar 6, to nie na MEKO 100 tylko na 200 raczej.

jaan
niedziela, 9 maja 2021, 20:40

Dobre podsumowanie. Również Tajwańczycy budują bardzo ciekawe, jeszcze mniejsze korwety całkiem dobrze uzbrojone. Silosy rakiet ustawione są skośnie. Tuo Chiang mają długość 60,4 m, wyporność 685 ton, maksymalny zasięg operacyjny 1800 mil i prędkość maksymalną 43 węzłów. Wyposażony w działo morskie OTO Melara 76 mm na przednim pokładzie. Korwety klasy Tuo Chiang są również w pełni wyposażone w pociski przeciwlotnicze Sea Sword II, osiem poddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych Hsiung Feng II (HF-2), osiem naddźwiękowych pocisków rakietowych średniego zasięgu Hsiung Feng III (HF-3), jeden System broni bliskiej Phalanx (CIWS), dwa karabiny maszynowe Browning M2HB kal. 12,7 mm i dwie wyrzutnie torpedowe Mark 32 Surface Vessel.

Davien
wtorek, 11 maja 2021, 10:42

Tuo Chiang nie maja żadnej OPL poza CIWS nie maja zdolnosci ZOP, sa pływajacymi wyrzutnami pocisków pokr. Dlatego Tajwan buduje podobne korwety AAW mające własnie pociski plot a nei pokr. Nie mieszaj okretów.

Z prawej flanki
niedziela, 9 maja 2021, 19:55

Okręty klasy korweta, na Bałtyku są niezdolne do używania swojego uzbrojenia już przy tanie morza 5-6. Nie mówiąc już o tym, że Saary 6 zostały tak dopakowane, że są na granicy stateczności. Izraelczycy sami już zwracali uwagę na ten problem.

poniedziałek, 10 maja 2021, 10:58

Brednie. Powtarzasz plotki z forów, żadne poważne źródło nie podawało takich rewelacji. Na bazie MEKO A-100 buduje się jednostki oceaniczne, takie jak nieco większe Tamandaré dla Brazylii, więc nie ma mowy o braku stabilności, ani o przekroczeniu zapasu wyporności. Producent podaje maksymalną kubaturę modułów misji na 9 kontenerów TEU, co przekłada się na około 300 m3 objętości i masę około 200 ton, Wyrzutnie VLS dla 8 pocisków Barak ważą niecałe dwie tony, na Sa'ar-6 są 32 komory, a więc z pociskami ważą ok 15 ton. C-Dome też ma kompaktowe wyrzutnie, więc łącznie waga całego systemu rakietowego nie przekracza 30 ton, mniej niż 2% wyporności pełnej i daje duży zapas na inne systemy. Gawron ma zespół turbiny ważący z oprzyrządowaniem ponad 10 ton, jest dodatkowo wybalastowany, a nikt nie mówi o jego problemach ze statecznością. Zdecyduj się, piątka czy szóstka, bo między dołem pierwszej, a górą drugiej jest ponad dwukrotna różnica w wysokości fali. Kolejna sprawa, określenie "okręt klasy korweta" może zarówno dotyczyć łódki o wyporności 500 ton, jak też okrętu wielkości fregaty. Więc kolejny raz popisujesz się niewiedzą. A-100 są sporymi łajbami, którym niewiele brakuje do tonażu i gabarytów fregat, mają też aktywne stabilizatory przechyłów poprzecznych, więc zachowują pełną zdolność operacyjną do siódemki.

Davien
wtorek, 11 maja 2021, 10:53

Tamandare są dłuzsze o 17m i mają prawie 2x wieksza wypornośc wiec bez manipulacji proszę. A ich uzbrojenie to 12x CAMM i 4x Exocet oraz 2działa 1x76 i 1x40mm. A co doSa'ar6 to same Gabriele ważą ok 20 ton bez wyrzutni Aha , skad ci sie wzieło te 2tony dla VLS Baraków jak sam pocisk jest rozmiarów SM-2, na Sa'ar 6 sa wyrzutnie Barak-8 a nei Barak 1. Dla porównania VLS Mk41 wazy 15 ton za moduł 8-mio komorowy.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:43

Na bazie MEKO 100 możesz robić bardzo różne rzeczy. Także i takie okręty, o których piszesz. O tym zaś, że Sa’ar 6 ma przegięcie ze statecznością pisano nie tylko na forach. Izraelici tak chcieli, bo na akwenie, na którym będzie operował nie powinno stanowić to większego problemu.

sobota, 8 maja 2021, 21:48

Rezerwistów , jak chcesz budować te jednostki w Polsce ? Nie s

były porucznik zmechu
sobota, 8 maja 2021, 14:12

Nikogo nie ośmieszyli. Oni są od wielu lat w stanie ciągłej wojny /i na własne życzenie/ - mają inne potrzeby, inne uwarunkowania i sponsorów. Najbardziej ubawił mnie potencjał odstraszania na Bałtyku. Z tego co wiem, nie mamy w planach wojny śledziowej, czy desantu za mierzeją, Dodam także, że za koszty Gawrona odpowiadają byli politycy. Bez zmiany nie byłoby nawet tej motorówki, z którą nie wiadomo co zrobić, a skończyłby w niemieckiej hucie jako przetop,

Sarmata
niedziela, 9 maja 2021, 23:43

Nie przesadzajmy. Gawron zwodowany został w lipcu 2015 roku.

AlS
piątek, 7 maja 2021, 18:15

Niezła łódka. Widać dopracowanie pod względem obniżenia SPO - pod tym względem znacznie lepsze niż na naszym ORP Ślązak- np. przez brak uskoku w przedniej części nadbudówki, maszt główny stanowiący jedną bryłę, itp. Diesle mają wylot spalin tuż nad wodą, a przy większej prędkości- pod linią wodną, zatem jego sygnatura termiczna jest niewielka. Ślązak ma turbinę, której komin umieszczono za tylnym masztem, więc przy sprincie jego ślad termiczny znacznie wzrasta. Ale coś za coś, Ślązak osiąga ponad 30 węzłów, Sa'ar-6 tylko 26. Zanurzenie 3,5m pozwala korzystać z torów wejściowych większości dużych polskich portów rybackich, które z reguły mają tam około 4 metry głębokości. Ale po co MON i MW miałyby naśladować jakiś tam Izrael.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:28

Brak pokładu wokół Mostka ma swoje zady i walety. Zaletę wymieniłeś. Wada to brak miejsca na np. ręczne WKM i brak dwóch ścian na drodze odłamków na wysokości konsol na mostku.

Były porucznik zmechu
sobota, 8 maja 2021, 13:57

No właśnie, po co? Dania nas napadnie? A może Szwecja, czy Norwegia? Toczymy jakąś wojnę? Weź się trochę zastanów.

say69mat
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:07

Strategiczna koncepcja budowy potencjału sił zbrojnych, w tym MW musi uwzględniać rzeczywistość + nawet najbardziej absurdalne scenariusze wydarzeń politycznych. Takich jak ... wojna. Sęk w tym, że - w przypadku naszego kraju - budowa kanału żeglownego nie uwzględnia zanurzenia naszych okrętów wojennych. Za wyjątkiem okrętów klasy 660M, desantowych 767, oraz rodziny trałowców, których przydatność bojowa jest ograniczona potencjałem zintegrowanego uzbrojenia. Z kolei koncepcja budowy potencjału floty jednostek bojowych nie uwzględnia głębokości torów wodnych. Prowadzących do większości naszych portów, położonych na wybrzeżu środkowym. Pomiędzy Łebą a Kołobrzegiem.

Darek
piątek, 7 maja 2021, 16:01

Jednym słowem ofiary galaktyki jedną korwetę mają za darmo.

devlin0
piątek, 7 maja 2021, 14:58

i tak sie robi zakupy...a nie wieczne dialogi i uzgodnienia z ktorych nic nie wynika poza wydanymi pieniedzmi na nic

Boczek
sobota, 8 maja 2021, 16:48

Dialog trwał 8 lat.

BUBA
sobota, 8 maja 2021, 11:31

Byly wybory. Co wybrales to jest

Aaa
piątek, 7 maja 2021, 14:42

Izrael ciągnie ile się da, więc dla nas trzy U212 to na już!

NAVY
piątek, 7 maja 2021, 14:38

I dla tego Izrael tak kocha Niemcy a nienawidzi Polski ,bo my im nie finansujemy zakupów zbrojeniowych !A czy Niemcy też pokryją część kosztów ,gdybyśmy u nich zamówili okręty !?

BUBA
sobota, 8 maja 2021, 11:33

To dlaczego sie u nich nie zamawia. A maja dobry sprzet nawodny i podwodny. Zwlaszcza to drugie. Maja praktyke.

Monkey
piątek, 7 maja 2021, 14:07

Bardzo silne okręciki, będą twardym orzechem do zgryzienia dla potencjalnych przeciwników. Ale Izrael wie, jak się robi interesy i jak swoich pilnować.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:08

Uzbrojenie to jeszcze nie wyczystko. Wejdź na anglojęzyczne strony i poczytaj sobie o tych korwetach. Napchali tam tyle dobra, że mają nieźle przegiętą stateczność.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:29

Bzdury.

Gustlik
piątek, 7 maja 2021, 13:20

A podobno Schroeder powiedział, że już dość płacenia za błędy przeszłości.

Darek
sobota, 8 maja 2021, 11:46

Mówia jedno robią drugie. Z początku Niemcy nie chciały płacić ale eskimośi ich ,,zmiękczyli”.

Jasiu
piątek, 7 maja 2021, 12:57

Przykład jak szybko można zbudować i maksymalnie wyposażyć okręt takie fregaty powinny być wprowadzone w Polsce

BUBA
sobota, 8 maja 2021, 11:35

To musial bys zmienic MON. Ale byly wybory. Co wybrales to jest.

Monkey
niedziela, 9 maja 2021, 13:47

@BUBA: Ale ty lubisz tą frazę: "co wybrałeś to jest". A skąd wiesz co jasiu czy kto inny wybrał? I czy w ogóle wybrał? A co ty wybrałeś?

Sarmata
niedziela, 9 maja 2021, 23:44

No ale prawdę pisze. Wybraliście "dobrą zmianę" to ją macie.

Edmund
piątek, 7 maja 2021, 12:33

Nie ma co porównywać postępowania Ministerstwa Obrony Narodowej Izraela z polskim MON-em bo to są lata świetlne różnicy. Izrael to naród który nieustannie zmaga się ze swoim egzystencjonalnym zagrożeniem, jest maksymalnie zwarty i efektywny. W Izraelu nie ma czegoś takiego jak dialog techniczny i papierowe analizy - przede wszystkim dlatego, że sami doskonale wiedzą co potrzebują. Są wojskowymi profesjonalistami. Sami udzielają rad innym np. zreorganizowali wojsko Singapuru. Izraelczycy nie mogą sobie pozwolić na wybór według jedynego kryterium ,,najniższej ceny", bo to może oznaczać wybór między życiem a śmiercią. Nie kierują się w swoim wyborze tym, aby ,,ujednolicić logistykę" z jakimś przestarzałym uzbrojeniem. Nie interesuje ich finansowanie fikcji w postaci wydawania pieniędzy jedynie na utrzymanie na chodzie czołgów T-72. Sprzęt ma być absolutnie najnowszej generacji i tak tanio jak możliwe. A że maja najlepszych fachowców z negocjacji i zarządzania - to osiągają ten cel. Tym bardziej, że maja silne wsparcie polityków i Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz wywiadu. Myślą perspektywicznie i długofalowo. Już w tej chwili we współpracy z USA pracują nad nową generacją obrony antyrakietowej i przeciwlotniczej opartej na broni energetycznej i laserowej. Prace przewidziane są na 15 lat. A jak na tym tle wygląda Polska? Mamy nieudolnego Ministra Obrony Narodowej, który zresztą nie jest wyjątkiem na tle innych, poprzednich ministrów z różnych partii. MON jest najbardziej niekompetentnym ministerstwem spośród wszystkich ministerstw i tak jest od lat. Ta niekompetencja cywilnego kierownictwa promuje na najwyższe stanowiska wojskowe, niekompetentne osoby. Później taki prestiżowy generał Wojska Polskiego powie o dronach ,,takie zabawki to niech sobie żołnierze sami kupują", albo mogliśmy kupić nowsze spadochrony, ale kupiliśmy stary wzór, bo ,,jest do tego logistyka". Podobnie - wiem, że utrzymanie na chodzie czołgów T-72 nie ma żadnego znaczenia praktycznego na polu walki, ale ,,jest do tego logistyka". Tu nie chodzi o taką lub inną wypowiedź, ale o poziom intelektualny i świadomość zmian w technice wojskowej i wynikającej z nich zmian w taktyce i strategii współczesnego konfliktu zbrojnego osób, które maja nas bronić w trakcie wojny. Jak taki umysł przeciwstawić umysłowi agresora, który stoi na znacznie wyższym poziomie? Posługuje się nowoczesną techniką i nowoczesna taktyką oraz strategią działania. MON tak właściwie to ministerstwo utrzymania miejsc pracy dla osób, które w innym przypadku miałyby problemy z pracą gdziekolwiek. W pierwszej mierze dotyczy to pracowników IU, których dialogi techniczne są przykładem braku kompetencji. Gdyby w jakiejkolwiek prywatnej firmie tak robić przetargi, to komuś takiemu by natychmiast podziękowano z pracy. Ba nawet w ,,zwykłym" kiosku czy warzywniaku poziom merytoryczny jest kilka poziomów wyżej. Większą odpowiedzialność ponosi kierownictwo MON, który ten stan aprobuje. A przecież jak chce, to można ominąć przetarg, jak w przypadku wyboru okrętu, które dokona spółka państwowa zamiast MON. Jak widać można obejść się bez dialogów i analiz - jak się chce. Nie przeczę, że mogły mieć miejsce wcześniejsze, wielomiesięczne rozmowy, tylko że odbywa się to formalnie poza oficjalnymi przepisami dotyczącymi przetargów. Ta stocznia PGZ nie ma żadnego doświadczenia, a będzie decydować o inwestycji na kilkadziesiąt mld złotych. Jaki może być tego efekt? Karuzela w Zarządzie i Radzie Nadzorczej PGZ jest jak najbardziej zrozumiał. Przecież żaden prawnik nie ogarnie produkcji wojskowej bez doświadczenia, a jedynie po kursach z zarządzania i marketingu. Zarząd składający się w większości z prawników i księgowych - z zasady nie będzie efektywny. Potrzeba osób o prawdziwych i udowodnionych umiejętnościach z Zarządzania i Marketingu, którzy jednocześnie są inżynierami.

Paranoid
niedziela, 9 maja 2021, 19:42

W spółkach skarbu państwa liczy się doświadczenie menedżerskie, zwykły automatyk ma 2x trudniejsze studia, ale do zarządu nigdy się nie doczłapie. Kto prezesuje w PKN/Lot teraz? No tak geniusze biznesu, wydający mln PLN na budy na gazety a nie potrafiący stworzyć ani jednej własnej kluczowej technologii chemicznej. W POSCO o kt tyle MON gada, PL jest liderem tylko jednego niewiele znaczącego tematu. Już Czesi i Rumuni wydają się aktywniejsi. Proponuję dla zabawy sprawdzić co zostało z szumnych bajek typu program odpowiedzialnego rozwoju, nawet węgiel okazuje się że jest ruski. Z czym do ludzi ...

Murf fanem Polski
niedziela, 9 maja 2021, 16:34

„Wiem, że utrzymywanie czołgów T-72 w ruchu nie ma praktycznego znaczenia na polu bitwy”, Powinieneś wiedzieć, że Izraelczycy używali ulepszonego czołgu Sherman, zwanego Super Sherman, aż do 73 wojny. Projekt był nieszczęśliwie przestarzały, ale z nowoczesną armatą 105 mm i silnikiem do odsalania nadal był w stanie zakończyć życie wielu nowocześniejszych radzieckich czołgów. Używali również przechwyconych T-55 i T-62 w latach 80-tych, dopóki nie zastąpili ich Merkawa. Radzieckie czołgi szanowane, gdy wymieniły główne działo, zasilacz i optykę na lepszej jakości zachodnie. Naprawdę podobała im się niewielka waga i zwrotność radzieckiego pojazdu. Poza tym jest niski. Umieść nowe silniki i celownik termiczny na T-72, a będzie to ważne na polu bitwy.

Edmund
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:53

Pierwsza rzecz : ,,wiem, że utrzymanie czołgów T-72... nie ma praktycznego znaczenia..." to zdanie Polskiego Generała. Druga rzecz: wstawianie nowoczesnej armaty i silnika np. z najnowszej generacji Leoparda do T-72 we współczesnych realiach mija się z celem z uwagi na koszty, skomplikowanie i funkcjonalność. Punkt 3: Na nic nowoczesny celownik do T-72, jeśli dysponuje przestarzałą amunicją a innej bez nowoczesnej armaty nie może mieć. To wszystko i tak na nic w sytuacji braku ochrony na atak dronów kamikadze, bez własnego rozpoznania dalekiego zasięgu.

Realny
sobota, 8 maja 2021, 19:10

Muszę przyznać bardzo dobrze napisałeś , zmienił bym kilka rzeczy w tym co napisałeś , po pierwsze do zarządzania nie potrzeba managerów z wyższym wykształceniem , za to potrzeba ludzi którzy naprawdę wiedzą co robią , są w stanie poprowadzić firmę w sposób dla niej korzystny mam bogate doświadczenie w zarządzaniu i wiem jedno nie dyplom inżyniera robi managera , ale wyczucie doświadczenie i co najważniejsze głowa tam gdzie powinna być , no i trzeba jej używać do tego do czego została stworzona czyli do myślenia . Co do naszej armii już dawno straciłem zaufanie do tej instytucji , brak profesjonalizmu , przeciągające się negocjacje , i przekonanie że pułkownik czy generał jest najmądrzejszą osobą w armii , jest po prostu zabójcze , nie promuje się ludzi z wiedzą i głową na karku tylko biurokratów , którzy są w stanie "uwalić" każdy program , czego chyba dowodzić nie potrzeba dam tylko jeden przykład , nasza IRYDA , nie będę też przypominał że chciano "uwalić" KRABA , nikt nie jest rozliczany za te wątpliwe "wyczyny" nikogo nie obchodzi jakie pieniądze traci państwo , aby do przodu i mamy 18 letnią "nową fregatę patrolową , czy nie dawno odcholowany , tak odcholowany ! okręt zwiadowczy , no ale Polskie stocznie mogą! Prawda? chyba nie !

Aster
piątek, 7 maja 2021, 12:00

Moze niech Niemcy w ramach kompensaty za 2WS tez sfinansuja kilka korwet , fregat i okretow podwodych , czy Polacy mniej ciierpieli od Zydow ? , NIE !

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:31

Możne ktoś ich w końcu zagadnie? Dla jasności, mogą część sfinansować, ale będą budowane u nich. Tak działa ten model.

AA
piątek, 7 maja 2021, 11:58

Mam nadzieję że rząd RP pozostanie nieugięty wobec roszczeń przedsiębiorstwa holokaust

ZZZZ
sobota, 8 maja 2021, 16:19

Już dawno temu skapitulował

AndyP
piątek, 7 maja 2021, 11:30

I to jest to co powinniśmy mieć. Nie 3 fregaty tylko 4-5 tak wyposażonych korwet.

LOL
piątek, 7 maja 2021, 23:22

Nie nie powinniśmy. Tak naprawdę Saar'y to wyposażenie niemal takie jak fregaty upchane w kadłubie o tonażu korwety- te okręty są na granicy stateczności. Kompletnie bez sensu, zwłaszcza, że kadłub to zaledwie 20-25% ceny jednostki.

Marek
niedziela, 9 maja 2021, 00:19

To czemu taka korweta kosztuje trzy razy mniej od fregaty?

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:32

Bo to co widzisz tu to tylko część ceny. Przeczytaj dokładnie artykuł.

Z prawej flanki
niedziela, 9 maja 2021, 19:57

Bo jest zrobiona po taniość, w znaczej części na komponentach cywilnych. Nie ma żadnych systemów ZOP, bo i arabscy sąsiedzi Izraela żadnych okrętów podwodnych nie posiadają. Do tego jak wyższe piętro OPL robi tani, ale też mocno ograniczony prędkością pocisków, Barak 8. A niższe piętro to niskokosztowy Iron Dome.

poniedziałek, 10 maja 2021, 09:21

O komponentach cywilnych nie słyszałem.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:35

COTS. To nic nowego, od kiedy cywilne komponenty dorównują wymaganiom militarnym. Głównie elektronika/IT.

CBG
sobota, 8 maja 2021, 18:17

Upchane po limit stateczności, bo to okręty zbudowane na straszenie arabskich gratów i taniochy po Morzu Śródziemnym, a nie ganiania po Północnym Atlantyku czy innych takich przygód. Nie są zbudowane na trudne warunki morskie, bo po prostu mają służyć do innych zadań. Podobna sprawa jak u nas z kwestią zdolności oceanicznych, choć sam Bałtyk ma nieco wyższe wymagania jeśli chodzi o pogodę.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:37

Nie nie ma żadnego limitu. Bałtyk nie jest niczym nadzwyczajnym.

Paranoid
niedziela, 9 maja 2021, 19:43

A co nasze stateczki będą ganiać po Półn Atlantyku?

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 21:36

Tak i dalej też.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:46

Bo na Morzu Norweskim, które jest częścią Atlantyku mamy swoje interesy?

Ein
piątek, 7 maja 2021, 10:39

Co można było zrobić w ramach współpracy z niemieckim przemysłem stoczniowym, przy kosztach bez porównania mniejszych od obecnej fatamorgany o krp Miecznik aka idealnie niewidzialne fregaty (których nie będzie). Oczywiście MEKO A100 to nie Sa'ar 6, ale to co udało się Izraelowi zrobić na jednostce o wyporności poniżej 2k i długości poniżej 100 metrów dość ładnie dekonstruuje te wszystkie argumenty polityków i marynarzy, że duży może więcej, że tylko fregaty, że inaczej się nie da. Otóż da się. Te jednostki będą doskonale przystosowane do walki w środowisku wypisz wymaluj zbliżonym do naszego, znaczy w każdej chwili mogą być narażone na atak saturacyjny z dużą liczbą efektorów. Co prawda Hezbollah, Syria, czy inne wrogie podmioty nie mają tak nowoczesnego wyposażenia co FR, ale mnogość wyzwań przed jakimi stoją SZ Izraela jest proporcjonalna do naszego położenia z niezatapialnym lotniskowcem tuż obok. Trzeba na to popatrzeć po prostu szerzej - zdolności do rozpoznania, WRE, dowodzenia to kluczowe sprawy i Żydzi w tym projekcie znakomicie to ze sobą połączyli, tworząc jednostki kompletne. Małe. Tańsze. Możliwe do pozyskania w większej liczbie. Czy o mniejszych parametrach bojowych (pomijając autonomiczność / zasięg?) od wielkich fregat? Śmiem wątpić. W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, że my mamy teoretyczne zdolności do przynajmniej częściowego powielenia tego, co Izraelici zrobili. Nowoczesne, ścianowe radiolokatory, systemy pasywne, rozwiązania C2... morskie BMS-y, walka podwodna to coś, co nasz przemysł mógłby wnieść w projekt. Także wcale nie niemożliwe, tylko jak najbardziej możliwe byłoby powielenie tego co powyżej u nas (plus własne stocznie, czego Izrael nie praktykuje). Oczywiście w zakresie efektorów, inaczej niż Żydzi) musielibyśmy całkowicie (no prawie, Tryton niby jest, morski Poprad to coś w zasięgu naszych możliwości takoż) zdać się na zagranicę. Szkoda. Teraz będzie narodowy program z motyką na słońce i efekt będzie tragikomiczny. Mogło być jw inaczej. Co mogłoby 6-7 jednostek analogicznych do Sa'ar 6 na Bałtyku, wyobrażacie sobie? To zmieniłoby całkowicie reguły gry na akwenie, właściwie (wraz z sojusznikami z Szwecji, Finlandii) Rosja musiałaby sobie dać na wstrzymanie na morzu, albo przeznaczyć jakieś gigantyczne środki (koszem innych - kluczowych dla nich - miejsc, jak daleka północ, czy Morze Czarne) na zbrojenia niwelujące naszą przewagę. No ale to czysto akademickie wywody, bo jest jak jest, czyli nie jest.

say69mat
niedziela, 9 maja 2021, 10:56

Problemem korwet jest - w warunkach M. Bałtyckiego i Północnego, czyli kluczowych akwenów operacyjnych dla jednostek PMW - dzielność morska. Ograniczająca wybitnie zdolność realizacji działań bojowych w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Tak więc, Sa'ar6 zostały skonfigurowane - w punkt - do warunków hydrograficznych i potencjalnych zagrożeń. Z jakimi mogą się spotkać jednostki Zro'a ha Jam w akwenie Morza Śródziemnego. To co budzi 'szacun', to liczba 'klamotów' jakie zdołano zapakować na 1900t jednostce. Biorąc za punkt odniesienia analogiczną liczbę 'klamotów' zintegrowaną z platformą ORP Ślązak. Czyli jednostce o zbliżonej wyporności do wyporności korwet Sa'ar6.

Sssssssss
sobota, 8 maja 2021, 04:01

Zaoszczędzili na "oceaniczności" okrętów i dzięki temu uzyskali korwetę o sile fregaty. My zawsze pchamy się w okręty do działań na oceanach tak jak teraz fregaty wybierają, tylko oceanicznymi się interesują. Tylko kosztów sobie narobimy a będziemy mieć okręty niedopasowane do potrzeb na Bałtyku.

CBG
sobota, 8 maja 2021, 18:23

Oczywiście, bo te fregaty to projekt prestiżowo-ekspedycyjny, a w tych celach absolutnie muszą być oceaniczne. Wszyscy z odrobiną rozsądku wiedzą że w razie W południowy Bałtyk zamieni się w prawdziwą mordownię dla okrętów nawodnych, i tu nawet 6 nowoczesnych fregat nie pomoże. Nawet amerykańska grupa uderzeniowa lotniskowca ze swoimi wszystkimi drogimi niszczycielami i krążownikiem AEGIS by się trzymała z dala, a dowódca by się kazał puknąć w łeb na sam taki pomysł, bo by stwierdził że to samobójstwo się tam pchać. Mało miejsca, a wszędzie lotniska, baterie rakiet, radary, miny i OP.

Paranoid
niedziela, 9 maja 2021, 19:48

Ktoś mądry mi kiedyś powiedział, Dobra Zmiana nie lubi cyferek (chyba że chodzi o własne pensje i pensje swoich kolegów). Hasło 700 mld PLN zaczyna się od wsi ... szyny i lotnisko w każdym domu

fluykfl
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:50

A ty je lubisz? Jeśli tak, to sprawdź kto na Bałtyku w przypadku konfliktu pełnoskalowego stoi na przegranej pozycji.

Davien
niedziela, 9 maja 2021, 11:29

Tyle że w 90% to lotniska bazy i radary NATO.

say69mat
piątek, 7 maja 2021, 10:35

Wielka szkoda, że w efekcie decyzji stricte politycznej, z kadłubem fregaty - według zamysłu PGZ - nie zostanie zintegrowana bodaj część systemów opl/opr zintegrowanych z platformą korwety klasy Sa'ar6. Wydaje się, że korweta została tak pomyślana, aby być platformą efektorów zdolnych do zwalczania przeciwokrętowego i balistycznego uzbrojenia, znajdującego się na wyposażeniu antyizraelskiej koalicji w obszarze Lewantu. W znacznej mierze kompatybilnego z uzbrojeniem znajdującym się na wyposażaniu jednostek SZFR stacjonujących na terytorium Obwodu Kalingradzkiego.

Nikt
sobota, 8 maja 2021, 10:22

Po co? A to amerykańskie czy europejskie fektory nie zostały zaprjektowane w tym celu?

say69mat
niedziela, 9 maja 2021, 11:10

??? To znaczy Pańskim zdaniem, ntp. z platformą ORP Ślązak zostały zintegrowane rzeczone europejskie v/s amerykańskie efektory??? Skoro realizację projektu korwet klasy 621 centralnie i dokumentnie spartolono. Jaką mamy mieć gwarancję, że historia nie powtórzy się w przypadku budowy przez polski przemysł okrętowy fregat dla PMW??? Tym bardziej, że to przemysł będzie ustalał zmienne dla koncepcji okrętów. I - w sumie nie wiadomo co wygra - czy aby nie projekt fregaty 4176 autorstwa Remontowa Marine Design??? Z kolei Sa'ar6 jest rewelacyjnym przykładem doskonale przemyślanej koncepcji okrętu wojennego. Gdzie kluczowym punktem odniesienia są całkiem realne zagrożenia z jakimi może się spotkać w akwenie M. Śródziemnego, okręt IKM - Izraelskiego Korpusu Morskiego.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 09:54

Ja bym nie zaryzykował twierdzenia, że okręt z przegiętą statecznością jest dobrze przemyślany.

PEPE
piątek, 7 maja 2021, 10:23

Niemcy pokryli 1/4 kosztów, no nieźle.

maniek
piątek, 7 maja 2021, 10:14

i tak powinien wygladać ŚLĄZAK razem tak jak było planowane ,takich fregat powinniśmy mieć 6 do tego ze 4 Visby 2

Aster
sobota, 8 maja 2021, 17:49

Wlasnie ze nie 3 fregaty nam wystarcza i moim zdaniem powinnismy miec 3 Fregaty , 6 Korwet , 6 okretow podwodnych.

observer
piątek, 7 maja 2021, 10:13

Cytat: "Należy jednak pamiętać, że rząd niemiecki zgodził się pokryć około jedną czwartą kosztów kontraktu ..." - skoro należy pamiętać, to prosze przyponieć jakie są tego powody.

Stary Grzyb
piątek, 7 maja 2021, 09:58

Czyli supernowoczesny, potężnie uzbrojony, gotowy do działania okręt za około 1,25 mld zł sztuka - mniej więcej tyle pochłonął "Gawron" w wersji praktycznie bezbronnego i całkowicie bezużytecznego patrolowca. Ech ...

Davien
niedziela, 9 maja 2021, 15:08

Ale za to napędzany kotłem opalanym oparami benzyny.

Davien
sobota, 8 maja 2021, 07:49

Nie, za ponad 2mld zł. a i to bez części wyposażenia i uzbrojenia

Monkey
piątek, 7 maja 2021, 23:36

@Stary Grzyb: A wymiary obu platform i wyprność są niemalże identyczne.

poniedziałek, 10 maja 2021, 10:10

Tylko, że jeśli porównasz sobie warunki, w których mają operować żydowsk

piątek, 7 maja 2021, 23:27

1/3 pokryli Niemcy. Więc w wersji dla nas kosztowałby 2 mld. W 2012 r szacowano że ukończenie Gawrona jako korwety będzie kosztować łącznie 1,5 mld złotych, a już wówczas wydano na niego 400 mln. ORP Ślązak posiada system kierowania walką, więc wyposażenie go w wyrzutnie VLS nie wymagałoby żadnych przeróbek. W wersji uzbrojenia podobnej do Sa’ar-6, łącznie kosztowałby podobnie, a przy tym jest to jednostka o napędzie CODAG, znacznie szybsza od izraelskich. Należy też pamiętać o wzroście kosztów przez wieloletnie opóźnienia. Gdyby powstały kolejne jednostki, zapewne udałoby się zejść z kosztami do tych 1,5 miliarda złotych za okręt sprzed 10 lat, pomimo inflacji. Czyli w cenie fregaty moglibyśmy mieć jakieś 2,5 korwety.

easyrider
niedziela, 9 maja 2021, 09:30

A ile samolotów, czołgów albo zestawów przeciwlotniczych? W międzywojniu zrobiliśmy ten sam błąd. Kosztowne niszczyciele i okręty podwodne, które nie odegrały żadnej roli w 1939. Marynarka Wojenna tak. Jednostki budowane u nas ale jako ostatni element układanki i założeniem, że uda się produkować także na sprzedaż.

say69mat
poniedziałek, 10 maja 2021, 10:31

Błędem było niedocenienie lotnictwa, jako narzędzia wojny morskiej. ORP Burza został dozbrojony już w1939 w Uk, Z kolei gruntownie przezbrojony na przełomie 41/42. Błyskawica została przezbrojona w 1941, gdzie artylerię główną B-forsa zastąpiono 4 calówkami Mark XVI. Przystosowanymi do zwalczania celów powietrznych.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 10:14

Przed 39r. popełniliśmy błąd polegający na tym, że konflikt z Rosją uważaliśmy za bardziej prawdopodobny od konfliktu z Niemcami. W przypadku konfliktu z Rosją MW miała sens. W przypadku konfliktu z Niemcami nie bardzo. Ile razy jeszcze trzeba o tym pisać, żeby wreszcie dotarło?

Tweets Defence24