Dragon-21, czyli ćwiczenie obrony wschodniej Polski [Defence24 TV]

15 czerwca 2021, 09:58

Od przełomu maja i czerwca trwają największe w tym roku ćwiczenia Wojska Polskiego, mianowicie Dragon-21. Ich głównym celem jest- jak wiemy -certyfikacja dowództwa 18. Dywizji Zmechanizowanej, formowanej od 2018 roku. Biorąc jednak pod uwagę dostępne informacje, można pokusić się o pewne spostrzeżenia dotyczące ćwiczenia. Jego scenariusz pokazuje nowe podejście do szkolenia Wojska Polskiego, ale i wciąż nierozwiązane problemy modernizacji technicznej armii.

Na początek przypomnienie, że w ćwiczeniu uczestniczy  9400 żołnierzy i jednostek sprzętu wojskowego. Z różnych rodzajów Sił Zbrojnych, bo obok żołnierzy Wojsk Lądowych są także choćby myśliwce F-16 Sił Powietrznych, marynarze czy żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, a samo ćwiczenie realizowane jest nie tylko w „tradycyjnych” domenach morskiej, lądowej i powietrznej, ale i w cyberprzestrzeni.

18. Dywizja Zmechanizowana ćwiczy głównie na poligonie w Nowej Dębie, z kolei 16. Dywizja – przede wszystkim w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Orzysz, przy czym działania realizowane są również w terenie przygodnym, poza poligonami. Co warte odnotowania, obie dywizje otrzymały wsparcie w postaci elementów jednostek aeromobilnych, czyli 25. Brygady Kawalerii Powietrznej i 6. Brygady Powietrznodesantowej. W ćwiczeniu biorą udział również pododdziały brygad uzbrojonych w KTO Rosomak, czyli 12. Brygada Zmechanizowana z 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej i 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana z 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. W ten sposób w Dragona zaangażowane są wszystkie dywizje Wojsk Lądowych, obie brygady aeromobilne oraz 1. Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych.

Duży nacisk kładziony jest na współdziałanie różnych rodzajów wojsk i różnych jednostek, na przykład wsparcie lotnictwa Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych. W ćwiczeniu uczestniczy też około pół tysiąca przedstawicieli Wojsk Obrony Terytorialnej, w tym tylko 30 żołnierzy zawodowych, a do ich zadań należy m.in. patrolowanie, ale też prowadzenie rozpoznania za pomocą bezzałogowców FlyEye. Z kolei pododdziały na KTO Rosomak mają szczególną rolę, bo mogą przemieszczać się po drogach publicznych, co ułatwia im prowadzenie działań poza poligonami. Warto dodać, że obecnie jednostki w większości wróciły z poligonów do miejsc stałego stacjonowania, trwa natomiast ćwiczenie dowódczo-sztabowe wspomagane komputerowo.

Patrząc na to, w jaki sposób realizowane są przedsięwzięcia w ramach Dragona można pokusić się o tezę, że ćwiczenie skupia się na scenariuszu obrony wschodniej części Polski. Ćwiczą bowiem dwie dywizje: 18. DZ w południowo-wschodniej Polsce oraz 16. w północno-wschodniej Polsce, niejako zgodnie z ich dyslokacją, oczywiście z uwzględnieniem dostępności infrastruktury poligonowej. Stacjonujące na wschodzie dywizje otrzymują wsparcie sił aeromobilnych i zmotoryzowanych, są też wspomagane przez pozostających na miejscu terytorialsów. 16. Dywizję wspiera też grupa batalionowa NATO, bazująca w Orzyszu i Bemowie Piskim, podporządkowana wchodzącej w skład 16. Dywizji 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej. Można więc powiedzieć, że przebieg Dragona niejako wpisuje się w priorytety MON i Sił Zbrojnych, zakładające wzmocnienie potencjału obronnego we wschodniej części kraju.

Patrząc na materiały z Dragona widać pewną ewolucję w podejściu do organizacji ćwiczeń, ale i – niestety – bolączki Sił Zbrojnych, związane z modernizacją techniczną. Ćwiczących żołnierzy wspierają Mi-24 i Sokoły, ale żadne z nich nie przenoszą kierowanej broni przeciwpancernej. Wsparcie środków bezpilotowych zapewniają terytorialsi, bo większość brygad Wojsk Lądowych nie ich na wyposażeniu. Z kolei używane przez żołnierzy transportery Rosomak są wciąż pozbawione uzbrojenia przeciwpancernego, nawet jeśli wspierane są przez moździerze Rak. Choć podejście do organizacji ćwiczeń się niewątpliwie zmieniło, rosną też struktury, to największe bolączki modernizacji są nadal nierozwiązane. A potrzeby są ogromne, bo jak widać – nawet po scenariuszu Dragona – modernizować trzeba wszystkie jednostki, nie tylko te położone na wschodzie kraju, jak 18. czy 16. Dywizja. Unowocześnienie armii, zapewnienie kluczowych zdolności choćby obrony przeciwpancernej i przeciwlotniczej, nadal pozostaje dużym wyzwaniem dla decydentów i wojska.

Reklama
Reklama

Z tą kwestią wiąże się dynamiczna prezentacja w czasie Dragona nowego, pływającego bojowego wozu piechoty Borsuk. To nowa konstrukcja, która ma przynieść przełom generacyjny i zastąpić przestarzałe BWP-1. Na razie jest na etapie badań zakładowych, budowana przez konsorcjum kierowane przez Hutę Stalowa Wola w ramach projektu NCBiR. Uzbrojenie Borsuka stanowi wieża ZSSW-30, z armatą 30 mm i wyrzutnią przeciwpancernych pocisków Spike, z zaawansowanym systemem kierowania ogniem, opracowana w konsorcjum Huty Stalowa Wola i WB Electronics. Wieża ZSSW-30 wejdzie na wyposażenie Sił Zbrojnych wcześniej od Borsuka, i najpierw będzie stanowić uzbrojenie transporterów Rosomak. Docelowo jednak Wojsko Polskie będzie potrzebować znacznie ponad tysiąca wież tego typu, a dziś w zasadzie w ogóle nie dysponuje skutecznymi systemami obrony przeciwpancernej zintegrowanymi na pojazdach. Widać więc, jak gigantyczna jest skala wyzwań i opóźnień. Potrzebne są więc szybkie decyzje co do wprowadzania sprzętu do Sił Zbrojnych RP.

Tekst: Jakub Palowski, czytał Jacek Raubo

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Maciek
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 09:57

Fatalny stan wyposażenia armii jest powszechnie znany. Naprawdę nie ma powodu się nad tym pastwić. Co innego plany ewentualności owe, które są okryte tajemnicą. Nawet nasze nędzne dowództwo, nędznej armii jakieś plany ma. Ciekawy jestem reakcji mieszkańców wschodniej Polski, jak już zrozumieją, że rząd z góry zakłada, że odda połowę kraju, a może i wiecej w zasadzie bez walki.

laik
środa, 16 czerwca 2021, 14:02

Nie znam się na tej tematyce ale wiem, że są tu ludzie kompetentni, chętni do merytorycznych wypowiedzi i do nich właśnie kieruję swoje pytanie. Otóż czytałem jakiś czas temu o ćwiczeniach Zima-20, w których polska armia poległa w 5 dni a w symulacji bitwy powietrznej z 2015 roku straciliśmy lotnictwo w 4 godziny. Eksperci mówią, że takie gry wojenne nie mają na celu zweryfikowanie kto wygra a kto przegra jednak na przestrzeni ostatnich lat była podobno tylko jedna zwycięska symulacja, która nie spodobała się decydentom bo zakładała oddanie bez walki takich miast jak Białystok czy Olsztyn a potem odbijanie utraconych terenów. Stąd moje pytanie: czy coś się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat na lepsze czy faktycznie wschodnia Polska to obszar, który w razie konfliktu wojennego z pewnością dostanie się pod tymczasową okupację a ewentualne odzyskanie tych terenów będzie zależeć tylko od tego czy i kiedy sojusznicy przyjdą nam z pomocą? Jeżeli tak to czy obecnie ćwiczona jest obrona czy też wspomniane odbijanie?

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 19 czerwca 2021, 12:29

Trudno żeby nie polega jeśli całe wojsko zmieści się na stadionie, dodatkowo przeciwnik ma miażdżyca przewagę w sprzęcie i ilościowe i jakościowa. A odbijanie to żart bez rezerw bo niema poboru.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 17 czerwca 2021, 13:50

Tak. Tam był taki jeden polski generał pod rządami Tuska, który wygrał poprzez całkowite wycofanie WP z Polski do Niemiec. Potem schował WP za plecami armii USA i Niemiec w marszu na Wschód. Dziś to generał usunięty z czynnej służby z ekstremalnym uprzedzeniem przez Dobrą Zmianę za pomysły likwidacji wszystkich garnizonów WP na terenie całej Polski z wyjątkiem rozbudowania wszystkich garnizonów wzdłuż rzeki Odry i przemieszczenia całego WP na granicę z Niemcami. Amerykanie przebazowujący się do Polski podobnie drapali pazurami do baz w Poznaniu i na zachód od Poznania. Kiedy były minister MON Macierewicz przerzucił polskie Leopardy z Odry do Warszawy, to podniósł się wielki wrzask protestu o dziwo samych Warszawiaków, których dziś ta pancerna pięść broni i chroni. Niewdzięcznicy. ---------- Symulacje czy gry wojenne są bardzo ważnym strategicznym elementem w przygotowaniu do działań wojennych. Przeprowadzają je regularnie wszystkie profesjonalne armie na świecie. Rezultaty gier różnią się od rzeczywistych rezultatów, tylko kiedy politycy przebarwią na kolorowo zwycięstwo własnego wojska nad potencjalnym wrogiem. Jak widać symulacjom WP najbardziej humorystyczne przebarwianie przez polityków nieistniejącym na wyposażeniu jeszcze uzbrojeniem nie pomaga wiele. ---------- WP potrzebuje 12 dywizji WO do skutecznej obrony Polski, czyli około 180 tys żołnierzy wojsk lądowych i marynarzy piechoty morskiej. WL ma ledwie około 50 tys żołnierzy wojsk lądowych, a MW nie ma choć 1 kompanii piechoty morskiej. Tragedia wojennej Polski rozgrywa się przed naszymi oczami. O cywilnym przemyśle, który jest bazą ekonomiczną, technologiczną i produkcyjną Zbrojeniówki już nie piszę, bo tutaj jest generalnie całkowity sabotaż i strzelanie samobója. Jakiekolwiek wojny na lądzie Polska nie ma absolutnie najmniejszego prawa wygrać, nawet ze wsparciem sojuszników, co też wszystkie symulacje i gry strategiczne jasno potwierdzają. Pentagon jasno stawia sprawę co do siły WP na Wschodniej Flance, że osamotniony i heroiczny WOT będzie się bronił przez 8 miesięcy i zadawał bolesne straty wojskom okupanta. Wojska Operacyjne się nie liczą przy obronie Polski, pomimo gorących zapewnień ich generałów i oficerów. Niestety, przyganianie Trumpa o natychmiastowym podniesieniu wydatków na wojsko i przemysł do 4% PKB w Polsce zostały zignorowane nawet przez samą Dobrą Zmianę, jedyną polityczną siłę stojącą za zwiększeniem wydatków na wojsko w Polsce.

Zatroskany
czwartek, 17 czerwca 2021, 21:58

Co ty brałeś kolego?

asdf
sobota, 19 czerwca 2021, 11:34

Sputnik V

rer
środa, 16 czerwca 2021, 15:50

Te wszystkie symulacje są niewiele warte, wynik każdej symulacji nie tylko wojskowej zależy od parametrów wpisanych na starcie. Zdolny operator możne zmienić parametry tak że zawsze uzyska zakładany wynik. Nikt nigdy nie wygrał stosując tylko obronę kordonową zawsze jest defensywa i kontratak, jak w piłce nożnej. Po to chyba przerzucili Leopardy po przyjeździe brygady amerykańskiej i budują 18 Dywizję by mieć czym prowadzić tę defensywę choć póki istnieje Ukraina itd to żadnego ataku lądowego nie będzie, a co najwyżej atak na węzły infrastruktury typu elektrownie itd.

Box123
środa, 16 czerwca 2021, 11:49

Nie rozumiem jak można planować produkcję borsuka na poziomie 50 sztuk rocznie. Ok. W pierwszym i drugim roku, żeby wychwycić ewentualne rzeczy do poprawki może tak. Ale przy zapotrzebowaniu rzędu 1500 sztuk i użytkowanych obecnie zupełnie przestarzałych konstrukcjach jest to zupełnie absurdalne. Wymiana wszystkich bwp zajmie w tym tempie 30 lat, a to oznacza po pierwsze że jak będą wprowadzano ostatnie to najnowsze będą już przestarzałe, a dwa, że do tego czasu byśmy musieli uzytkowac stare bwp - to ile one będą miały w tedy lat? 80? Żadna prowizoryczna modernizacja nie starczy im na więcej niż max 10 lat. Po za tym jest jeszcze trzecia kwestia. Przecież przyjmując produkcję na takim poziomie z góry wykluczamy się z jakich kolwiek kontraktów zagranicznych, bo będziemy je mogli zacząć realizować dopiero za... trzy dekady! No chyba, że przyjmiemy strategie II RP wyprzedawania prawie wszystkiego co wyprodukujemy, a sobie zostawimy rękę w nocniku. Należy przyjąć produkcję na minimum 100 sztuk rocznie ( a najlepiej 120 - w tedy i tak zakładając, że to tempo produkcji w pierwszych latach będzie stopniowo rosło to i tak zajmie blisko 15 lat, a to będzie już 2037... ) z możliwością jej ewentualnego rozwinięcie o kolejne 50 na wypadek kontraktu zagranicznego. A tak to do 2030 może wymienimy 1/4 bwp i zadnego kontraktu zagranicznego

Andrzej
środa, 16 czerwca 2021, 10:41

Ćwiczenia ujawniły kolejny raz, brak efektywnej zdolności obrony powietrznej na wysokościach powyżej 3km,oraz poniżej 100m.

Jabadabadu
czwartek, 24 czerwca 2021, 17:48

Raczej brak obrony powietrznej wogóle - dla ścislości. W przypadku braku op dla średniego i krótkiego zasięgu vshorad nie ma żadnej szansy na zadziałanie.

dim
środa, 16 czerwca 2021, 04:42

Potrzebne są szybkie decyzje, ale wyborcze - kolejne wybory coraz bliżej. Potrzeba nowych typów 500+. A skoro zawsze opowiadano społeczeństwu piękne bajki o silnym Wojski Polskim, nie można teraz, ot tak, jak królika z kapelusza, wyciągać z budżetu więcej prawdziwych pieniędzy, na rzeczywistą obronność. Żeby było jasne: Nie krytykuję "sztuka dla sztuki", wskazuję, że to od nas zależy, na ile głosy z tej strony i jej forum dotrą do szerokiej bazy wyborczej. Rząd ich społeczeństwu nie powie, żaden rząd, musimy my.

..to tak powinno byc..
środa, 16 czerwca 2021, 00:28

..ATGM..nie musza byc integrowane z pojazdami... ale powinny byc wynoszone..bo pojazd łatwiej utracic anizeli wynoszone sprawne i lekkie uzbrojenie rakietow p-panc POLSKIE a nie pseudolicncjonowane...kazdy zołnierz powinien mić co najmniej jedna rakiete p-panc PIRAT oraz MOSKIT...oraz ze dwa..trzy warmate'y w kazdej druzynie..

Monkey
wtorek, 15 czerwca 2021, 21:51

Wojsko Polskie potrzebuje wdrożenia znacznie większej ilości systemów. Od OPL, przez SP, PMW po WL. Jedynie Wojska Specjalne dobrze sie trzymają. I są postepy w artylerii, ale i tam jeszcze jest dużo do zrobienia. Ale przypomnę, że WP było zaniedbane jeszcze jako LWP od czasów kryzysu państwa (wieloaspektowego) na początku lat 80-tych XX-go wieku.

Zmrol
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:50

Putin nas rozbije zanim decydenci z MON zdecydują się na borsuka pirata czy moskita Wyposażanie WOT w środki bezzałogowe przed armia zawodowa jest conajmniej dziwne Jestem zwolennikiem WOT ale tego nie rozumiem

andys
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:42

1. Ciekawi mnie jedna kwestia- czy ćwiczenia Dragon -21 poświęcone są obronie wschodniej Polski? Tak jest w tytule filmiku DF24, nie znalazłem jednak tej nazwy w innych materiałach, w tym i na stronie MON. 2. Łukaszenka , który , można powiedzieć "odpowiada za te granice (Ukrainę i Litwę pomijam, Okreg Kaliningradzki to nie jest samodzielny byt militarny) moze sie zaniepokoić - powie, przecież mówiłem od zawsze, że nie mamy agresywnych zamiarów w stosunku do Polski, po cóz wiec tak demonstracyjnie nazywac te ćwiczenia?

Hnnn
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:41

Borsuki będą produkowane za 2-3 lata.

wert
wtorek, 15 czerwca 2021, 23:28

2021- badania kwalifikacyjne i testy. 2022- produkcja seryjna

Juruk
wtorek, 15 czerwca 2021, 17:21

Oby tylko nie przyszło im do głowy zajmować jakiejś kapliczki czy cerkwi na granicy, bo Białorusini nie będą tacy spokojni jak Czesi....

Zator
wtorek, 15 czerwca 2021, 16:29

Bravo nowa Dęba 12x 8 km Tam tylko zagon pancerny pasuje

prawnik
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:15

Nasi dzielni żołnierze zdobyli Urząd Gminy ......co w epoce Covid / niemożność dostania się do UG lub UM / jest nie lada wyczynem

wtorek, 15 czerwca 2021, 16:25

Ale wy w Rosji przecież nie macie gmin i samorządu, to po co wam budynki?

Grisza
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:44

By was osiedlić do pracy przymusowej. Niszczymy was w 5 dni.

Jan Kowalski
sobota, 19 czerwca 2021, 12:32

Taki jest plan weźmie cię do pracy liberałów a on was rozwala od srodka

gugluk
środa, 16 czerwca 2021, 08:01

Zobaczymy

środa, 16 czerwca 2021, 01:05

Nawet zabawne. Wy w 500 lat nie daliście rady, nie wygraliście z Polską samodzielnie nigdy.

Zatroskany
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:07

Nasza armia jest absolutnie nieprzygotowana na prowadzenie działań na współczesnym polu walki. W starciu z Rosjanami byłaby zupełnie bezradna. I żadne „wygrane” ćwiczenia tego nie zmienią. Armia rosyjska przeszła od czasu wojny z Gruzją głęboką modernizację jakościową i koncepcyjną która cały czas trwa. My zmarnowaliśmy czas co obliczu agresywnej polityki rosyjskiej jest skandalem! Nasze siły zbrojne nie mają podstawowych zdolności systemowych tj. żadnego rozpoznania na szczeblu operacyjnym, osłony powietrznej i cybernetycznej wojsk, walki elektronicznej, zautomatyzowanego sytemu dowodzenia, w tym wykrywania, śledzenia i niszczenia celów. Nie ma także możliwości prowadzenia działań w otoczeniu sieciocentrycznym. Nie budujemy własnych realnych zdolności antydostępowych i projekcji siły. Za to „podniecamy” się na tym forum zakupem pojedynczych systemów co ma, przy braku opisanych zdolności, znaczenie trzeciorzędne. Skandalicznie wydajemy pieniądze fundując sobie m. in. „białe słonie” (fregaty, F 35), które będą narażone na szybkie zniszczenie. PR-owe działania MON nie zastąpią realnych planów. Ewentualna wojna z Rosją będzie miała zupełnie inny charakter. Będzie przeprowadzona z zaskoczenia. Będzie krótkotrwała, intensywna, nastawiona na obezwładnienie funkcjonowania państwa polskiego, zarówno w wymiarze wojskowych, jak i politycznym. Nie będzie żadnej okupacji czy odbijania Warszawy. Biorąc to pod uwagę obecne siły zbrojne na pewno nie są efektywnym narzędziem polityki bezpieczeństwa RP.

dim
środa, 16 czerwca 2021, 04:46

"Zatroskany" - ale czemu piszesz to tu, na tym forum ? My to wiemy. "Troszcząc się" powinieneś informować o tej sytuacji, jak najszersze grono bazy wyborczej, wszystkich polskich partii. Tylko takie działanie coś zmienia.

DoDo
wtorek, 15 czerwca 2021, 21:11

Czym ty się chłopie martwisz ?! Armię Ruscy rozniosą w 40 minut, czyli nie powołają cię pod broń i nie zginiesz bohaterską śmiercią za ten uroczy system....a inni nie zdążą się nawet spakować i Ruskie powieszą ich na najbliższej gałęzi ;-)

wert
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:23

o Wielki, o Boski, my robaczki dziękować Ci o Jaśnie Oświecony. Niczym stuwatówka

rer
wtorek, 15 czerwca 2021, 16:23

Armia rosyjska to postsowiecki skansen, przestarzała struktura pamiętająca IIWŚ, żołnierze z poboru, przestarzałe uzbrojenie z elektroniką 30 lat za zachodem, efekt fiasku reform Ogarkowa i Sierdiukowa. Wirtualne armie na mapie w rzeczywistości o sile dywizji NATO, ta jej propagandowa modernizacja to w rzeczywistości zwykłe pudrowanie trupa które ładnie wygląda tylko na papierze. Armia Polska jest w pełni zawodowa, ostrzelana na dwóch wojnach, łącząca to co najlepsze z UW i NATO, modernizuje się wolno i wyspowo ale realnie i efektywnie na podstawie realnych wniosków z przeszłego i współczesnego pola walki, a nie na podstawie tanich wymysłów "ekspertów" od wróżenia ze szklanej kuli, A2AD itd. którzy sensacyjnie odkrywają to co już od dawna oczywiste, opisane i przetestowane.

Zbyszek
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:05

Co za bzdury,tragedia.

pragmatyk
środa, 16 czerwca 2021, 21:29

Rozumiem ,ze to ironia ,a tak chciałoby się powiedziec ,ze to dzieje się naprawdę i Rosjanie czując respekt przed niewielka w stosunku do nich ,ale nowoczesną armia nie próbują przesuwać pogranicza według ich widzimisie, gdyz wiedza ,że Polskie wojsko i przeszkolona ludnośc cywilna utworzy dla nich nieprzyjazne srodowisko i poniosa duże straty.

Hiszpańska Inkwizycja
wtorek, 15 czerwca 2021, 21:57

Dałbyś za to głowę co mówisz? Poszedłbyś w pierwszej linii na ten "postsowiecki skansen?" No, odpowiedz jak mężczyzna.

Łukasz
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:20

Kolejny się ,,odhibernował" i myśli, że świat wygląda dziś tak jak 30 lat temu. Armia rosyjska kolego to dziś organizacja zdolna do przerzutu kilkuset tysięcy żołnierzy w kilka dni o tysiące kilometrów - co już wielokrotnie zademonstrowała, z licznymi systemami artyleryjskimi i rakietowymi, o poziomie nowoczesności sprzętu ciężkiego, sięgającego 70-90 %. Przy tym o wysokiej gotowości do realnej walki.

rer
środa, 16 czerwca 2021, 15:34

Była do tego zdolna ale za sowietów, przez samą Polskę miało być transportowane 4 fronty. Obecnie to masa upadłościowa co po nich zostało, by zgromadzić ostatnio na granicach Ukrainy 100 tys żołnieży musieli ściągać z całej Rosji a logistyka to była kompromitacja z pożarami włącznie. Artyleria to postsowieckie konstrukcje z przestarzałymi systemami, w sporej części jeszcze holowana, brak amunicji precyzyjnej. Systemy przeciwlotnicze to kolejne wersje starych systemów skompromitowanych już nad doliną Beka, oparte o tą samą archaiczną zasadę działania. Te ich propagandowe liczby nowoczesnego sprzętu to w rzeczywistości stary sprzęt powyciągany z sowieckich magazynów mobilizacyjnych potem wysłany do zakładów na odmalowanie i niewielkie doposażenie po taniości. Co mają naprawdę dobrego to propaganda "Gdy jesteś słaby udawaj silnego, gdy jesteś silny - udawaj słabego" - Sun Tzu.

Skoczek224
niedziela, 20 czerwca 2021, 20:48

Problem w tym, że "w ilości jakość" - J.S.

Omg
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:45

Ten skansen podbija Polskę w kilka dni.

Kabaret tylko nie śmieszny
wtorek, 15 czerwca 2021, 12:18

Jak prostego granatnika ppanc nie można wprowadzić na uzbrojenie to co dopiero o systemach wierzowych powiedzieć...

Roland the Headless
środa, 16 czerwca 2021, 06:35

Granatnika ? Nawet nowych pasoszelek nie są w stanie wprowadzić od wielu, wielu lat

Tweets Defence24