Dragon-19: Zgranie to podstawa

18 czerwca 2019, 08:47
tyt
Fot. Michał Chudziński via DGRSZ
Reklama

Trwa największe ćwiczenie taktyczne z wojskami pod kryptonimem DRAGON-19. Żołnierze 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, jako pierwszoplanowy ćwiczący, działają na wielu kierunkach, biorąc udział w każdym epizodzie ćwiczenia.

W niedzielę praktycznie realizowali epizod MASCAL (ang. Mass Casualty), do którego doszło w trakcie przemieszczania się kolumny logistycznej z zaopatrzeniem dla operującej w rejonie „Czarnej Dywizji”. W terenie otwartym doszło do wybuchu cysterny paliwowej, w wyniku czego obrażeń doznali żołnierze  przemieszczający się w pojeździe bezpośrednio za cysterną. 

image
Ćwiczenie Dragon-19. Fot. Michał Chudziński via DGRSZ

Działanie w przypadku dużej liczbyposzkodowanych wymaga działania według ściśle opracowanych procedur zabezpieczenia miejsca zdarzenia i organizacja punktu pomocy medycznej, przenoszenia i ewakuacji poszkodowanych, a także udzielania pierwszej pomocy medycznej rannym. 

image
Ćwiczenie Dragon-19. Fot. Michał Chudziński via DGRSZ

To przedsięwzięcie wymagało koordynacji i współdziałania wielu pododdziałów, od Wojskowej Straży Pożarnej, poprzez Zespoły Ewakuacji Medycznej, kompanię piechoty zmotoryzowanej z 17. Wielkopolskiej Brygady oraz pododdziały wyspecjalizowane w ewakuacji sprzętu - taki właśnie jest cel ćwiczenia Dragon-19, czyli praktyczne zgrywanie sił w ramach operacji obronnej. 

image
Ćwiczenie Dragon-19. Fot. Michał Chudziński via DGRSZ

Kilka chwil później, w innym miejscu, kolejny przykład współdziałania dwóch elitarnych brygad, czyli 25. Brygady Kawalerii Powietrznej i 17-stki z Międzyrzecza. Budynek zajęty przez przeciwnika, nadlatują  śmigłowce Mi-17 oraz Sokół, w ciągu kilku sekund na ziemi wokół obiektu operują już żołnierze kawalerii powietrznej, szturmują budynek, oczyszczają i wyprowadzają kilku żołnierzy strony przeciwnej, którzy w wyniku wymiany ognia odnoszą rany.

image
Ćwiczenie Dragon-19. Fot. Michał Chudziński via DGRSZ

Do akcji wkraczają zmotoryzowani  z 17WBZ, ubezpieczają rejon, nawiązują współdziałanie, przejmują rannych i pojmanych i - wykorzystując KTO ROSOMAK - błyskawicznie opuszczają rejon działania.

image
Ćwiczenie Dragon-19. Fot. Michał Chudziński via DGRSZ

Wszystkie działania realizowane w ramach ćwiczenia DRAGON-19 prowadzą do wzmocnienia regionalnej stabilności i bezpieczeństwa oraz pogłębienia sojuszniczej współpracy. Działania prowadzone na drawskim poligonie mają charakter defensywny.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
kamyk
środa, 19 czerwca 2019, 13:26

Jako kraj frontowy musimy mieć pobór czy jak o będzie się nazywać. Np szkolenie poborowych. Np. piechotą zmotoryzowana 3 miesiące, lotnictwo, panerniacy, przeciwlotnicy, marynarka odpowiednio dłużej. Jesteśmy prawie 40 milionowym państwem. Ani Amerykanie ani ale NATO nie obroni nas w krytycznym momencie. Powtarzam: "Nikt z naszych sojuszników nie chce ginąć na Suwalki, Siedlce, Białystok, prawobrzeżna Warszawie." WOT jest bardzo ważnym uzupełnieniem sił taktycznych ale one nie zadziałają w wypadku dzialania klasycznych rosyjskich grup bojowych. Chcemy czy nie pobór a dokładnie szkolenie poborowych w naszej armii to jedyne wyjście na zapewnienie przetrwania Polski na wypadek zmasowanego smaku konwencjonalnego.

Wojmił
wtorek, 18 czerwca 2019, 21:45

WOT ma lepsze wyposażenie...

Drawski Lasek
wtorek, 18 czerwca 2019, 15:28

Tak się zgrywali ze podpalili 169ha lasu na poligonie, WP ma generala od BHP, obecnie na urlopie

Malkontent
środa, 19 czerwca 2019, 19:13

Czyli lepiej żeby wojsko w ogóle nie strzelało albo strzelało tylko w zimie bo nie ma wtedy zagrożenia pożarowego? Może niech w ogóle nie strzela bo po co

mietek
wtorek, 18 czerwca 2019, 20:12

Sama nazwa BHP nie pasuje do wojska. W wojsku się przecież nie pracuje, tylko służy. Te 169 ha to mały pikuś w porównaniu z tym co mogą spalić nam ruscy, wiec niech się żołnierze przyzwyczajają. Właściwie to takie pożary powinny być częścią scenariusza ćwiczeń.

men
wtorek, 18 czerwca 2019, 13:39

To są wszystko pierdolety, takie ćwiczenia/pokazy? winno się robić w trakcie rutynowego szkolenia. Ćwiczenie taktyczne? proszę bardzo: do JW wpływa zaszyfrowany rozkaz, po rozszyfrowaniu JW. ma się zmobilizować, pobrać środki walki i zaopatrzenie przewidziane w etacie, wyprowadzić marszem ubezpieczonym pododdziały do RW i przystąpić do działań taktycznych zgodnych z wojennym przeznaczeniem...…… wiem, wiem... już stukacie się w czoło, w WP nie ma ANI JEDNEGO nawet batalionu który jest zdolny to wykonać, problem w tym że Ruscy tak ćwiczą brygadami i dywizjami...praktycznie i w przygodnym terenie, a u nas pijar pełną gębą

kamyk
środa, 19 czerwca 2019, 13:07

Jeszcze jedna ciekawostka. OWSGB było połączone z alarmem pepoż. Szafy ogniotrwałej leciały z 3 tyskiego piętra z kancelarii d-cy i jego zastępcy. Wiesz że zostawało po nich na dole? Mimo całego wariactwo tej sytuacji żołnierzy był szkolony na właściwym poziomie. A żołnierzami i pasjonaci i nadgorliwy z WOT (z całym szacunkiem dla nich), ale zwykle chłopaki z poboru. No może trochę dobrani do symbolu Nike.

kamyk
wtorek, 18 czerwca 2019, 22:55

Z moich informacji po alarmu zgłasza się do służby 20% stanu osobowego zawodowych szeregowych i podoficerów. W razie W jednostek będą Branica służby dyżurne i cywilna ochrona na wyjazdach do jednostek. Ha ha... A orkiestra gra do końca...

kamyk
wtorek, 18 czerwca 2019, 22:25

Dodam że z wymarszem w ciekawe miejsce w Warszawie. Pozdrawiam.

kamuk
wtorek, 18 czerwca 2019, 22:20

Wiesz kolego ja jeszcze jakieś 20 lat temu przeprowadzałem OWSGB. Teraz to tylko historia niestety.

mietek
wtorek, 18 czerwca 2019, 20:16

Nie wszyscy się stukają, ale też nie wszyscy (śmiem twierdzić że nawet mniejszość) wiedzą o tym, że naszą armię trzeba najpierw zmobilizować żeby mogła cokolwiek zdziałać.

pomz
wtorek, 18 czerwca 2019, 17:58

Ruscy maja GDZIE ćwiczyć, u nas wszędzie wokół jednostek cywilna zabudowa... Kolo Białymstoku raz mieszkańcy osiedla pogonili żołnierzy WOT uzycie paru sztuk ślepej amunicji... Piszac wprost. Przed Jw w Białymstoku sa spore lasy, byly 2 strzelnice, obok wybudowano wysokie bloki. Jest zakaz uzywania pozoracji... Takie czasy.

skullNbones
wtorek, 18 czerwca 2019, 11:54

"Budynek zajęty przez przeciwnika, nadlatują śmigłowce Mi-17 oraz Sokół, w ciągu kilku sekund na ziemi wokół obiektu operują już żołnierze kawalerii powietrznej, szturmują budynek, oczyszczają i wyprowadzają kilku żołnierzy strony przeciwnej, którzy w wyniku wymiany ognia odnoszą rany." OMG co my ćwiczymy?! walkę z talibami uzbrojonymi w ak i RPG? Jak budynek jest zajęty przez wroga o się go równa z ziemią!!! artylerią albo lotnictwem (jeśli da się latać) a nie wysyła chłopków na jakieś "czyszczenie", z którego 1/3 nie wróci....

iras
wtorek, 18 czerwca 2019, 20:27

Takie działanie tłumaczy się ważnymi dokumentami do zdobycia ;) Przerabialiśmy to kiedyś z użyciem LSS. "Zginęło" nas ponad połowa atakując dwiema drużynami na dwóch strzelców+KM. Podobno to takie straty to miała być norma :(

Przerażony
wtorek, 18 czerwca 2019, 11:52

Czego brakuje to bezpośredniej osłony żołnierzy (kolumny, strażaków, medyków) przed atakiem z powietrza! Nie widać żadnej osłony przeciwlotniczej działajacych na ziemi wojskowych. To jest straszna luka w naszym potencjale obronnym, a mamy przemysłowe możliwości domomowe załatania tej dziury! Miejmy nadzieję że nasi decydenci w MON to dostrzegaja i wyciagna odpowiednie wnioski do działań zakupowych z tych ćwiczeń!

ktos
wtorek, 18 czerwca 2019, 11:23

A czy bedzie np takie cwiczenie? Pluton czolgow wspieranych przez rosomaki wpada w zasadzke, czolgi zostaja uszkodzone a rosomaki zniszczone... wystepuje mnostwo rannych ktorzy sa pod ostrzalem wroga. Jak wyglada ewakuacja?? Taki scenariusz bylby prawdopodobny na polu bitwy... cwiczenie wubuchu cysterny i pomoc w warunkach pokojowych jest srednim cwiczeniem, aczkolwiek tez wartosciowym. Inne przyklad to ostrzal sztabu przez rakiety niekierowane i ewakuacja poszkodowanych.

wtorek, 18 czerwca 2019, 16:01

Procedury ewakuacyjne i medyczne są takie same. Różnica jest taka, że musisz

bms
wtorek, 18 czerwca 2019, 13:27

Skoro czołgi są uszkodzone, a Rosomaki zniszczone i jest wielu rannych, to i nie ma komu powstrzymać przeciwnika. Zanim przyjdzie pomoc, teren zasadzki przeciwnik opanuje całkowicie.

Tweets Defence24