Donieck i Ługańsk w okrążeniu. Rosja rusza z "bratnią pomocą" dla separatystów

15 sierpnia 2014, 19:35
Sytuacja na froncie ukraińskiej operacji antyterrorystycznej z dnia 15 sierpnia br. Fot. mediarnbo.org/Defence24.pl
Reklama

W przeciągu ostatnich kilkunastu godzin doszło do jednoczesnego odcięcia Doniecka i Ługańska od głównych tras zaopatrzeniowych, którymi płynęła pomoc wojskowa dla tzw. separatystów. W odpowiedzi na to wydarzenie w nocy z 14 na 15 sierpnia rosyjska kolumna pancerna wjechała na terytorium Ukrainy przez Izwarino. Najprawdopodobniej to zaledwie forpoczta większych sił- zagraniczni korespondenci rozlokowani w pobliżu tzw. konwoju „humanitarnego” informują o ciężkim sprzęcie zmierzającym w stronę tej miejscowości.

W nocy z 14 na 15 sierpnia doszło do kilku ważnych wydarzeń na froncie ukraińskiej operacji antyterrorystycznej:

  • Siły rządowe po ciężkich walkach zdobyły miasto Novosvitlivka leżącą na trasie M04 (na mapie zaznaczono je zielonym okręgiem). Była to ostatnia duża droga łącząca Ługańsk z granicą rosyjską kontrolowana przez tzw. separatystów. To notabene również szlak, którym ma podążyć tzw. konwój „humanitarny” od strony Doniecka w obwodzie rostowskim.

  • Ukraińcy odzyskali kontrolę nad Miusynskiem po tym jak 14 sierpnia centrum miasta zostało chwilowo odzyskane przez tzw. separatystów (miejscowość zaznaczono na mapie zielonym okręgiem). Przez Miusynsk przebiega trasa H21- ostatnia duża droga łącząca Ługańsk i Donieck, która jeszcze kilka dni temu była kontrolowana przez "rebeliantów". Nadal posiadają oni jednak w swoich rękach Krasnyj Łucz, Śniżne, Torez, Szachtarsk.

  • Ostre walki toczą się o najważniejszy obok Krasnyj Łuczu węzeł komunikacyjny w regionie- Debalczewo (na mapie zaznaczone zielonym okręgiem). Miasto znajduje się pod kontrolą sił rządowych, ale najwyraźniej stało się celem natarcia tzw. separatystów. Krzyżują się w nim dwie duże drogi- M04 na Ługańsk i M03 na Krasnyj Łucz.

Konwój humanitarny

Potwierdziły się prognozy Defence24.pl sprzed kilku dni dotyczące trasy, którą podąży rosyjski konwój „humanitarny”. Obecnie znajduje się on w mieście Kamieńsk-Szachtińsk, około 20 km od przejścia granicznego Izwarino. Jeszcze wczoraj mógł przejechać na stronę ukraińską i pokonać trasę kontrolowaną przez tzw. separatystów prowadzącą aż do Ługańska. Jednak jak już wspominałem siły rządowe przejęły kontrolę nad miastem Novosvitlivka. Mimo to uważam, że konwój skieruje się w stronę tej miejscowości. Zapewne z tego powodu rosyjskie MSZ wezwało 14 sierpnia stronę ukraińską do „wstrzymania ognia” na czas jego przejazdu a dziś ostrzega przed „prowokacjami, które mogą uniemożliwić dostarczenie pomocy potrzebującym”. Resort Siergieja Ławrowa w oficjalnej depeszy precyzuje nawet o jaką prowokację miałoby chodzić- ukraińscy komandosi batalionu Ajdar mieliby dokonać ataku na rosyjskie ciężarówki a akcję przypisać separatystom.

Siły rosyjskie wtargnęły na obszar Ukrainy

Jak widać Rosja poszukuje pretekstu dla podjęcia zakrojonych na szeroką skalę działań militarnych na obszarze Ukrainy. Mam tu oczywiście na myśli użycie zgromadzonych w regionach przygranicznych sił (około 45 tys. żołnierzy, 300 śmigłowców i samolotów, 1360 pojazdów opancerzonych, artylerię i systemy rakietowe etc.), bowiem zgodnie z ukraińskim komunikatem potwierdzonym przez NATO: w nocy z 14 na 15 sierpnia nastąpiło „rosyjskie wtargnięcie na terytorium Ukrainy”, co jest równoznaczne z otwartą interwencją. Miała tego dokonać kolumna pancerna, której część zniszczył ostrzał artyleryjski ATO.

Novum powyższej sytuacji polega na tym, że pojazdy kierujące się w stronę terytoriów okupowanych przez tzw. separatystów miały rosyjskie tablice rejestracyjne i powiewały na nich flagi Rosji. To niezwykle niepokojące biorąc pod uwagę doniesienia zagranicznych korespondentów przebywających w pobliżu konwoju „humanitarnego”. Ich zdaniem w kierunku Doniecka w obwodzie rostowskim i leżącego obok Izwarino zdążają liczne kolumny sprzętu wojskowego, którego część nosi oznaczenia „sił pokojowych”. Czy to odpowiedź na ostatnie postępy ATO? Czy działania Rosjan zostaną przeprowadzone pod przykrywką prowokacji, której trzonem będzie „konwój trojański”? Dziś wszystko jest możliwe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
jerek
sobota, 16 sierpnia 2014, 15:30

Super poziom

birkut
poniedziałek, 18 sierpnia 2014, 16:32

najrozsądniej było by zlikwidować sprawcę całego zamieszania w sposób jaki zlikwidował przywódcę narodu czeczeńskiego

kombrat
wtorek, 19 sierpnia 2014, 14:44

Putin tutaj nie decyduje. Tam rządzi KGB i usunięcie Putina nic nie załatwi.

jaku
sobota, 16 sierpnia 2014, 09:00

pytanie czy Ukraińcy wytrzymają tak olbrzymią presję. Póki co pozytywnie mnie zaskakują.

Are
sobota, 16 sierpnia 2014, 08:49

Mam zastrzeżenia do tych map. Z nich wygląda na to, że ATO dalej kontroluje granicę na południe od miejscowości Swierdłowsk, Rowienki i Antrasit, a przecież wycofali się stamtąd już tydzień temu. Nie ma też informacji o kolumnie pancernej która wtargnęła z Rosji od strony miejscowości Kujbyszewo poprzez miejscowości Sniżne, Torez do Doniecka. Rosjanie prowadzą aktywne wspieranie tej "rebeli" na (conajmniej) dwóch kierunkach. Przez Izwarine w stronę Ługańska, ale też od południa (z Kujbyszewa i Samarskij). Przez to że pod Izwarinem jest kilku zachodnich dziennikarzy ten kierunek został medialnie nagłośniony, a ten z Kujbyszewa jakoś miedialnie przepadł. "Novum" tej sytuacji to fakt, że w Doniecku koło Izwarine są zachodni dziennikarze akredytowani przez stronę rosyjską.

topic
sobota, 16 sierpnia 2014, 20:33

ta mapka nie jest chyba zbyt dokładna. Symtomatyczne, że miejscowości na północny-wschód od Ługańska nie są oznaczone ukraińskimi flagami - czyli nie są one zdobyte .Trudno więc mówić o okrążeniu Ługańska. Te mapki są bardziej ze sobą zbieżne : źródło ukrainskie: http://euromaidanpress.com/2014/08/16/anti-terrorist-operation-in-ukraine-summary-for-august-15-2014/ źródło faszystów rosyjskich : http://trueinform.ru/modules.php?name=News&file=article&sid=29177 Jak widać różnią się wielkością ukraińskiego włamania w okolicach Debalczewa i kotłem na południe od Kasnego Łuczu. Na północ od tego miasta zablokowane są 2 ukr brygady 30 i 95 co potwierdza artykuł http://www.hromadske.tv/society/pid-antratsitom-znishcheno-grupu-boiovikiv-----zhu/ - także sytuacja nie jest tak korzystna jak to Ukraińcy malują. Niestety.

rabarbarus
sobota, 16 sierpnia 2014, 15:29

To w ogóle był wypadek przy pracy - zagraniczni korespondenci kręcili się w okolicy tylko dlatego, że jechali za konwojem "humanitarnym". Zupełnie przypadkowo zobaczyli te kolumny wjeżdżające na Ukrainę. Pewnie podobnych kolumn jest znacznie więcej. Teraz przynajmniej ludzie na zachodzie przejrzeli na oczy. Choć Kreml oczywiście się nie przyznaje...

Hans Close
piątek, 15 sierpnia 2014, 22:39

Mam nadzieję, ze Amerykanie udostępniają Ukraińcom informacje wywiadowcze z satelitów wojskowych. Rosja jest tutaj agresorem posiadającym ogromną przewagę militarną nad Ukrainą a w naszym interesie jest aby bandycka Rosja nie powiększyła się o Ukrainę.

ars
piątek, 15 sierpnia 2014, 21:27

Myślę że najwyższy czas udzielić pomocy walczącej Ukrainie. Czy UE nie powinna pomyśleć o wsparciu materialnym armii ukraińskiej?

z prawej flanki
sobota, 16 sierpnia 2014, 11:24

wtedy rosyjsko-ukraińska granica zatętni już otwarcie - chrzęstem gąsienic rosyjskich tanków...

bubu
piątek, 15 sierpnia 2014, 21:06

czas rozstawiać zapory przeciwczołgowe i miny na granicy a sprzęt z defilady podciągnąć bliżej wschodnich rubieży

bbb
sobota, 16 sierpnia 2014, 16:47

szczegolnie tankietki !

Darek S.
piątek, 15 sierpnia 2014, 20:38

No cóż czas najwyższy dostarczyć Ukraińcom trochę izraelskich rakiet z obsługą. Gdyby amerykanie nam zapłacili moglibyśmy Ukraińcom podesłać nasze MiG-29 i Mi-24. Tylko czy Ukraińcy mają dość ludzi do obsługi. Przydałoby im się też trochę artylerii. Powinniśmy to wykorzystać. Nasz post sowieckich sprzęt powinien schodzić teraz w cenach nowinek technicznych z zachodnich salonów. Bez dużej pomocy wojskowej Ukraina nie obroni swoich wschodnich terytoriów. Lepiej teraz zainwestować w trochę sprzętu niż być przez najbliższe kilkanaście lat świadkiem ciągłych ataków terrorystycznych w tamtym regionie, albo nie daj boże świadkiem marszu Ukrainy po własną broń nuklearną. Ukraińcy święcie wierzą w pomoc ze strony USA. Ciekawe, czy się jej doczekają. Dopóki trwa konflikt w Gazie Amerykanom pasuje konflikt na Ukrainie. Ciekawe jak się zachowają jak w Gazie nie przeżyje już nikt, kto mógłby protestować. Czy nadal ich będzie interesować wspieranie Ukrainy.

Are
sobota, 16 sierpnia 2014, 21:59

Dostarczanie broni Ukraińcom nie rozwiąże problemu, a tylko da postsowieckiej propagandzie Rosji argumenty, że "my tylko trochę, a te okropne faszystowskie polaczki zalewają Ukrainę bronią". Jeżeli Ukraińcy dostaną dodatkowe 100 pojazdów bojowych, to kremlowska klika wyśle w ten rejon takich pojazdów 200. Problemem jest to, że na Kremlu chcą żeby ten konflikt trwał i żeby był jak najbardziej krwawy. Bardziej efektywna pomoc niż wysłanie samolotów przestawionych na natowskie standardy będzie jak się znajdzie skuteczny sposób na powstrzymanie tych postimperlialnych zakusów postsowieckiej gwardii w Rosji. Teraz Ukrainie trzeba pomagać w innych, nie wiem czy nie ważniejszych, kwestiach. Na przykład korupcja w urzędach, milicji i w biznesie. Na przykład kwestia nieefektywnego i paliwożernego przemysłu. Ten konflikt w Doniecku to bardzo istotna sprawa, ale nie powinien blokować działań w innych obszarach.

pvnc
piątek, 15 sierpnia 2014, 20:35

Marzec 2014. Rada Federacji i parlamentu Rosji, zezwoliła dziś na użycie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. O zgodę zwrócił się prezydent Władimir Putin. Wędrowny klaun.

egon
sobota, 16 sierpnia 2014, 10:50

Po pierwsze Putin nie potrzebuje zgody, a po drugie to zezwolenie zostało cofnięte później.

Tweets Defence24