Donbas: W ostatnim roku zginęło 24 cywilów

29 stycznia 2021, 08:41
donbas
Fot. mil.gov.ua
Reklama

Na wschodzie Ukrainy od 2014 roku trwa konflikt zbrojny, który, jak się szacuje, pochłonął ok. 13 tys. ofiar śmiertelnych. Specjalna Misja Obserwacyjna OBWE przekazała PAP, że w ubiegłym roku, m.in. w wyniku wybuchów min, zginęło tam 24 cywilów, a 105 zostało rannych.

Od końca lipca 2020 w Donbasie obowiązuje porozumienie "o całkowitym i wszechstronnym trybie przerwania ognia" między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami, które negocjatorzy Ukrainy, Rosji i OBWE osiągnęli w ramach tzw. grupy kontaktowej.

Porozumienie jest jednak łamane. Biuro prasowe Specjalnej Misji Obserwacyjnej OBWE przekazało PAP, że od 27 lipca, kiedy rozejm wszedł w życie, do 19 stycznia obserwatorzy odnotowali ok. 6,3 tys. incydentów stanowiących według tej organizacji naruszenie zawieszenia broni. Jednak, dla porównania, od 1 stycznia do 27 lipca ubiegłego roku zarejestrowano prawie 130 tys. takich zdarzeń. Są to m.in. wybuchy, serie strzałów, wystrzały.

W Donbasie strzela się mniej, ale wojna nigdzie nie znikła - pisze ukraińska redakcja BBC. Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy powiadomił ją, że w 2020 roku w walkach w Donbasie zginęło 49 żołnierzy. Sześciu - w czasie rozejmu. BBC podaje, że rannych zostało 335 wojskowych (w tym 18 w czasie obowiązującego porozumienia). Wśród walczących na wschodzie kraju było też 70 strat niebojowych (które obejmują np. śmierć w wyniku choroby, samobójstwa, nieszczęśliwego wypadku).

Konflikt wciąż istotnie wpływa na sytuację ludności cywilnej. W 2020 roku misja OBWE zarejestrowała wśród cywilów 24 ofiary i 105 rannych. 40 z tych przypadków odnotowano już po wejściu w życie rozejmu. Większość tych zdarzeń związanych było z minami, niewybuchami i przedmiotami wybuchowymi - dodano.

"Mimo tego, że zawieszenie broni nie jest idealne, bez wątpienia uratowało wiele żyć" - ocenił wicepremier Ukrainy ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Ołeksij Reznikow na portalu Atlantic Council.

Reklama
Reklama

Jak przekazało OBWE, na sytuację cywilów po obu stronach linii frontu dodatkowo wpływają wdrożone w związku z pandemią restrykcje. Utrudniają one m.in. przekraczanie linii rozgraniczenia w obie strony.

Kolejny problem to infrastruktura. Biuro prasowe Specjalnej Misji Obserwacyjnej OBWE podkreśliło, że obserwuje ona przestrzeganie tzw. okien ciszy, czyli zawieszeń broni w danych lokacjach, które pozwalają stronom na przeprowadzanie koniecznych napraw infrastruktury cywilnej, umożliwiającej dostawy wody i energii milionom mieszkańców po obu stronach linii kontaktowej. W 2020 roku OBWE ułatwiło przeprowadzenie 1,5 tys. takich "okien ciszy", dzięki czemu naprawiono i poddano konserwacji około 120 obiektów cywilnej infrastruktury krytycznej.

"Co dalej?" - na to pytanie niedawno na portalu Atlantic Council próbował odpowiedzieć ukraiński wicepremier ds. reintegracji czasowo okupowanych terytoriów. Reznikow ocenił, że Ukraina jest gotowa do podjęcia kroków w stronę pokoju, ale gotowości tej nie ma po stronie Rosji, w związku z tym trudno jest być optymistycznym co do możliwości długofalowego uregulowania konfliktu. Zaznaczył jednak przy tym, że Kijów nie czeka na Kreml, a podejmuje własne działania, na przykład kształtuje politykę przyszłej reintegracji terytoriów.

"Nie ma czasu do stracenia. We wrześniu 2020 do szkół poszło pokolenie ukraińskich dzieci, które nie pamięta życia sprzed wojny" - zwrócił uwagę wicepremier.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Jedi
sobota, 30 stycznia 2021, 13:47

No oczywiście, że Rosja nie jest zainteresowana zakończeniem wojny, bo niby dlaczego miałaby być? Ukraina nie walczy, sankcje nałożone na Rosję nie są dotkliwe, a wojska rosyjskie nie ponoszą dużych strat. A przecież Rosjanie rozumieją tylko politykę "bata".

Obserwator
niedziela, 7 marca 2021, 21:22

Rosja prowadzi politykę długofalową, której meandry są zbyt skomplikowane, żeby zostały zrozumiane przez laików. Zachód mógłby się wiele nauczyć w przedmiotowym zakresie, z czego coraz częściej zdają sobie sprawę w Brukseli. Natomiast wspomnianego "bata" należałoby użyć wobec nacjonalistyczno-oligarchicznego układu władzy w Kijowie. Wtedy przybliżyłaby się wizja pokoju W Donbasie i nie tylko...

edeno
sobota, 30 stycznia 2021, 10:11

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że nie udowodniono szeregu zarzutów wniesionych przez ukraińskie władze przeciwko Federacji Rosyjskiej, w tym dotyczących rzekomych przypadków zabójstw ludności cywilnej, bezpodstawnych zatrzymań i zastraszania zagranicznych dziennikarzy, nielegalnego zajęcia mienia ukraińskiego personelu wojskowego, dyskryminacji etnicznych Ukraińców, umotywowanego politycznie prześladowania karnego osób o poglądach proukraińskich, odmowy rejestracji organizacji religijnych i innych. No to ukry mają to na co zasłuzyli.

spoko
czwartek, 4 lutego 2021, 03:45

Edno Gdzie to wyczytales Bo ja czytalem cos przeciwnego do twojej wyp[owiedzi

Ojciec dzieci skazanych na Covid
piątek, 29 stycznia 2021, 15:56

Co to za śmieszna wojna jak ginie tylko 24 cywili na rok. W Polsce rocznie zmarło dodatkowo około 70 000 ludzi, to jest dopiero wojna w czasie teoretycznego pokoju. Wystarczyło otworzyć szkoły i wysłać do nich dzieci i nauczycieli i mamy 70 000 zabitych, to jest prawdziwa wojna, a nie zabawa jak na Ukrainie. Jaką armię trzeba przygotować aby w przyszłości broniła Polaków przed takim zagrożeniem?

piekne rumuniontko
piątek, 29 stycznia 2021, 12:22

No coz cicha wojna trwa, ale nie wszystkie srodki obie strony inwestuja w wojsko, w charkowie naprzyklad rozbudowuja metro

Tweets Defence24