Donbas: napięty wtorek na Ukrainie. Dwóch żołnierzy nie żyje

7 kwietnia 2021, 08:53
Ukraina
Fot. mil.gov.ua
Reklama

Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy podał w środę, że minionej doby w Donbasie siły przeciwnika 14 razy naruszyły zawieszenie broni, a dwóch żołnierzy ukraińskich zginęło. Jak określiła organizacja Conflict Intelligence Team – koncentracja wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą jest największa od 2015 roku. Te siły kierowane są na anektowany Krym i w rejon Woroneża, czyli do regionu sąsiadującego z Ukrainą. Natomiast były prezydent Krawczuk rzucił pomysł przeniesienia rozmów w sprawie Donbasu do Polski.

Według sztabu siły przeciwnika otwierały ogień m.in. z moździerzy, wielkokalibrowych karabinów maszynowych, granatników przeciwpancernych oraz broni strzeleckiej. Dwóch żołnierzy zginęło: jeden z nich wskutek ostrzału, a drugi w eksplozji ładunku wybuchowego.

Sztab poinformował, że minionej doby siły przeciwnika 14 razy naruszyły rozejm. Dodano, że ukraińskie siły odpowiedziały ogniem.

Pawło Kyryłenko, stojący na czele Donieckiej Obwodowej Administracji Państwowej, poinformował we wtorek, że w wyniku ostrzału uszkodzona została pompownia wodna mieszcząca się w tzw. szarej strefie, a bez dostaw wody zostali mieszkańcy ok. 50 miejscowości.

Jeżeli chodzi o gromadzenie się sił rosyjskich przy granicy, CIT nie dostrzega jednak "jawnych oznak, by w sposób oczywisty przygotowywano się do wkroczenia na Ukrainę" – przekazała we wtorek wieczorem niezależna rosyjska telewizja Dożd. Analitycy uważają, że celem przerzucania sił pod granicę jest "testowanie wytrzymałości" administracji prezydenta USA Joe Bidena.

"Uważamy, że wkrótce znane będą ostateczne punkty, do których kierowany jest rosyjski sprzęt, wieziony po rozładowaniu (z pociągów – PAP) w kierunku granicy. Wówczas będzie można w sposób bardziej wiarygodny ocenić liczebność wojsk, na podstawie danych satelitarnych. Niemniej, już teraz można mówić, że podobnej koncentracji wojsk nie widzieliśmy od czasu gorącej fazy wojny na Ukrainie w latach 2014-15" – oświadczył Conflict Intelligence Team.

Oceny CIT oparte są na danych serwisu internetowego gdevagon, który pozwala na obserwowanie tras wagonów kolejowych na podstawie ich numerów. Ogólnodostępne dane nie pozwalają jednak na dokładne określenie liczebności oddziałów.

Ku granicy ukraińskiej przemieszczają się wojska zmechanizowane, artyleryjskie, desantowe i prawdopodobnie również pancerne – zapewnia CIT. Organizacja ocenia, że nie można przerzucania tych sił wyjaśnić np. ćwiczeniami wojskowymi w rosyjskim Południowym Okręgu Wojskowym.

Reklama
Reklama

Natomiast były ukraiński prezydent, Łeonid Krawczuk, uważa, że rozmowy w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie mogłyby być przeniesione z Białorusi do Polski.

"Jeśli wziąć (pod uwagę) byłe socjalistyczne kraje, to wskazałbym Polskę. W tym przypadku nie będzie wątpliwości. Nie zawsze byliśmy z Polską przyjaciółmi, ale były też czasy przyjaźni" – stwierdził Krawczuk w telewizji Ukraina 24.

Nie wykluczył też, że rozmowy mogą się odbywać w kraju spoza byłego bloku socjalistycznego.

"Powinien to być neutralny demokratyczny kraj, w żadnym wypadku nie Białoruś, ponieważ ona ustami (Alaksandra) Łukaszenki mówi, powiedziałbym, nieprzyzwoite rzeczy pod adresem Ukrainy" – dodał były prezydent. "To kraj pod pantoflem Rosji, to jest niedemokratyczny kraj, który dławi protestujących" – oznajmił.

Według Krawczuka przeniesieniu miejsca rozmów będzie przeciwna jednak Rosja. "Ale nie ma innego wyjścia, nigdy nie zgodzimy się na Mińsk" – zastrzegł.

Wcześniej ukraiński wicepremier ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Ołeksij Reznikow podkreślił, że należy poszukiwać nowego miejsca dla rozmów trójstronnej grupy, ponieważ nie ma zaufania do Białorusi. Zapowiedział w telewizji ICTV, że ukraińska delegacja nie będzie brać udziału w negocjacjach, jeśli dalej będą się odbywać w Mińsku.

Trójstronna grupa kontaktowa ds. uregulowania sytuacji w Donbasie, która przed wybuchem pandemii koronawirusa spotykała się w stolicy Białorusi, składa się z przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE.

W Donbasie, gdzie w lipcu 2020 r. weszło w życie zawieszenie broni, obserwowana jest eskalacja konfliktu. Od początku roku zginęło ponad 20 ukraińskich żołnierzy.

Trwające od 2014 roku walki między siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję rebeliantami na wschodzie Ukrainy pochłonęły - jak się ocenia - ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Polski patriota.
czwartek, 8 kwietnia 2021, 12:58

Szczerze to niech Ukraina odda najpierw Lwów i przygraniczne ziemie, które należały do nas, a reszta mnie nie obchodzi.

Alexy
środa, 7 kwietnia 2021, 15:48

Cel Rosji jest jasny, destabilizować Ukrainę przez zbrojne prowokacje, osłabiać kraj sąsiedni by społeczeństwo, które chcę do świata zachodnich wartości utrzymać w swojej turańskiej strefie wpływów. Już raz w historii wykorzystała Chmielnickiego by ukraść Ukrainie kawał historii Rusi Kijowskiej. Wkradła się do Europy by zamazać swoje pochodzenie od ułusu Złotej Ordy, ale coraz bardziej widać, że to kontynuacja tej grabierzczej, turecko-tatarskiej tradycji. Jest niebezpiecznie i dla nas, niech fankluby piszą sobie co chcą, jest niebezpiecznie!!!

Adam S.
czwartek, 8 kwietnia 2021, 08:48

Nie wiń Chmielnickiego, sojusz z Moskwą miał charakter taktyczny. Jakoś nikt mu nie wypomina sojuszu z Tatarami. Proces wykradania historii Rusi przez Moskwę, to praktycznie dopiero XIX wiek i zabory. Jeszcze Napoleon szedł "Na Moskali". Jeszcze przed wojną (tak, drugą światową) każdy wiedział, że "ruski rok" i "ruskie pierogi" odnoszą się do Rusi i Rusinów; propagandowe utożsamienie "ruskich" z Rosjanami, to przecież dopiero PRL.

Eee tam
środa, 7 kwietnia 2021, 17:05

Rosja obecna jest chyba najbardziej zwesternizowana w swojej historii tylko czekiści u władzy udają że nie bo nie chcą tej wladzy stracić

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 7 kwietnia 2021, 15:14

...to ciekawe (!!!!) co podaje nick fero....minionej doby odnotowali cztery granaty 82mm (4 miny ICH nomenklatury) i 2 granaty z spg-, potem serie granatnikami automatycznymi, bwp-2 z szybkostzrelnymi 30-mm- trowymi.....z kierunku Piaski, znamienne miejsce "zaorania" okolicy lotniska w Doniecku, z "gubej rury" dwie miny 120mm. Kto jeszcze przeciw Rakowi?? (Marek 1?, gdziesz z jedna haubica 2s1, dropik, co o "bizancjum"???). Kto JESZCZE za trzymaniem BWP-1 dla 15 i 21- szych brygad.......kto jeszcze za dostawami Rosomaka z szybkostzrelnymi 30mm, dla brygad blisko Odry? Najpierw

pol
środa, 7 kwietnia 2021, 15:06

Z rozmowami to do Wielkie Brytanii tam najlepsze gwarancje . A przy granicy za płotem tez mogą rozmawiać a nawet rysować na piachu .

fero
środa, 7 kwietnia 2021, 14:20

Znów kłamstwa serwujecie tylko po co: Poza tym, USZ na donieckim odcinku frontu, w ciągu minionej doby, przeprowadziły następujące ostrzały: 10:50, z kierunku Niewielskoje w stronę osiedla mieszkaniowego przy kopalni Abakumowa- na obrzeżach Doniecka, przy użyciu moździerza kaliber 82 mm (4 miny) i ciężkiego granatnika przeciwpancernego SPG-9 (2 granaty), 12:38, z kierunku Talakowki w stronę Komiternowa- na południowym odcinku frontu, przy użyciu granatnika automatycznego AGS-17 (15 granatów), 12:40, z kierunku Gnutowa w stronę Wiedeńskoje- na południowym odcinku frontu, przy użyciu automatycznego granatnika AGS-17 (10 granatów), 13:25, ponownie z kierunku Niewielskoje w stronę osiedla mieszkaniowego przy kopalni Abakumowa, przy użyciu ciężkiego granatnika przeciwpancernego SPG-9 (4 granaty), 16:40, z kierunku Kamienki w stronę Wasilewki- na połnocno-zachodnich obrzeżach Doniecka, przy użyciu opancerzonego wozu bojowego BMP-2 (30 nabojów). W rezultacie tego ostrzału zostały uszkodzone trzy domy jednorodzinne, znajdujące się przy ulicy Zachodniej nr. 5, 8 i 8/1 oraz stacja filtracji wody, gdzie dla zachowania bezpieczeństwa pracownicy zmuszeni zostali do ukrycia się w schronie. Tam też została uszkodzona linia wysokiego napięcia pozbawiając mieszkańców dopływu energii elektrycznej. 18:17, z kierunku Piasków w stronę Opytnoje- na północno-zachodnich przedmieściach Doniecka, przy użyciu moździerza kaliber 120 mm (2 miny), 18:25, ponownie w tym samym miejscu ostrzał, ale już przy użyciu automatycznego granatnika AGS-17 (7 granatów) oraz ręcznego granatnika przeciwpancernego RPG-7 (2 granaty) i broni maszynowej, 20:40, z kierunku Gnutowa w stronę Wiedeńskoje, przy użyciu ciężkiego granatnika przeciwpancernego SPG-9 (3 granaty). Tym sposobem USZ w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, 8 razy naruszyły warunki rozejmu, w wyniku czego na terytorium DRL spadło 89 pocisków, uszkadzając 3 domy jednorodzinne w miejscowości Wasilewka oraz przebiegającą obok niej linię energetyczną wysokiego napięcia. Pozostałe szkody są jeszcze aktualizowane. Ponadto, USZ w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, 1 raz naruszyły warunki Dodatkowych Środków, przeprowadzając o godzinie 17:25, na swoich stanowiskach bojowych, w rejonie Awdiejewki, jakieś eksplozje- prawdopodobnie ładunków okopowych. Natomiast na ługańskim odcinku frontu, w ciągu minionego dnia USZ dwukrotnie naruszyły zawieszenie broni. Poinformowała o tym służba prasowa Milicji Ludowej ŁRL: „Z kierunku Popasnej żołnierze z 1 batalionu 92 brygady, na rozkaz zbrodniarza wojennego (dowódca brygady Paweł) Fiedosenko, przy użyciu broni będącej na wyposażeniu BMP-2, automatycznej ciężkiej wyrzutni granatów i z ręcznej broni maszynowej ostrzeliwali rejon wsi Zołotoje-5. Z kierunku Sławianosersbka żołnierze z 14 brygady pod dowództwem zbrodniarza wojennego (dowódca brygady płk Siergiej) Woiczenko przeprowadzili prowokację ogniową z broni strzeleckiej w rejonie miejscowości Gołubowskoje”.

Adam S.
czwartek, 8 kwietnia 2021, 08:57

No super. Informacje z rosyjskich źródeł są dokładnie tyle samo warte, co informacja, że Rosjan "tam niet", a Ukraina sama się napadła. I strzelają o 13.25 z granatnika do Rosjan, których tam niet.

Niuniu
środa, 7 kwietnia 2021, 14:19

Ukraina praktycznie bezpośrednio po zawarciu tzw. Porozumień Mińskich rozpoczęła starania o ich zmianę i rewizję. Zaczynając od spraw formalnych - czyli stron uczestniczących w rozmowach a kończąc na ich całkowitej negacji czego jesteśmy świadkami obecnie. Francja i Niemcy mające w imieniu "wolnego świata" nadzorować ich wypełnienie skoncentrowały swe wysiłki na stronie rosyjskiej. Ukraina nie poddawana międzynarodowej presji doszła do wniosku, że obecnie jest w stanie odzyskać zbuntowane republiki inną drogą. Chyba właśnie obserwujemy tego próby. Jednocześnie Europa wyraźnie nie ma koncepcji co z tym zrobić poza delarowaniem potrzeby zachowania integralność terytorialnej Ukrainy i powstrzymywania "rosyjskiej agresji". W praktyce zostawia Ukrainę pod opieką NATO i USA. Są obecnie bardzo złę - strony nawzajemstoją w odległych narożnikach i nic nie wskazuje na możliwość zmian wzajemnych relacji. Def24 przedstawiło kilka miesięcy temu 3 scenariusze rozwoju sytuacji w Donbasie. Wydaje się, że nadal kożdy z nich jest prawdopodobny. Ponownie apeluję do redakcji def24 o opublikowanie aktualnego tekstu "Porozumień Mińskich" - jak widać z komentarzy na forum nikt już nie pamięta ich treśći czyli cała dyskusja zaczyna być bez sensu. ciekawe jest też jakie oficjalnie stanowisko wobec tych "Porozumień" zajmuje obecnie Polska.

Adam S.
czwartek, 8 kwietnia 2021, 09:00

A co w tym dziwnego? Nie ma żadnych "zbuntowanych republik", jest rosyjska agresja na terytorium Ukrainy. Porozumienia Mińskie miały zatrzymać tę agresję, i spełniły swoje zadanie. Teraz Ukraińcy muszą myśleć, jak odzyskać okupowane przez Moskwę terytorium swojego państwa.

andrzejto
czwartek, 8 kwietnia 2021, 08:58

Jakby Polsce ktoś zabrał kilka województw, to raczej też staralibyśmy się je odzyskać. Takie dziwne??

Autor Widmo
środa, 7 kwietnia 2021, 21:53

Jedyne co może obecnie zrobić Polska, to być ambasadorem Ukrainy w NATO, UE i USA. Ponadto sprzedać Ukrainie BWP 1 z rezerw Czech i Goździki. Możemy również zatrudniać jak najwięcej Ukraińców w Polsce, pompując poprzez ich wynagrodzenia kasę w popyt wewnętrzny i ich gospodarkę. Polska nie została dopuszczona przez Moskwę, Berlin i Paryż jako strona do Porozumienia Mińskiego, ponieważ w nie odgrywa jeszcze większego znaczenia. Polska co najwyżej może uznawać nienaruszalność terytorialną Ukrainy oraz negować aneksję Donbasu i Krymu przez Kreml. Co do Memorandum Budapesztańskiego i Porozumienia Mińskiego, to wygląda podobnie jak w przypadku gwarancji pomocy dla Polski w 1939 r. Uważam, że Ukraina jak również Polska i Kraje Bałtyckie zasadniczo na chwilę obecną powinny maksymalnie polegać na własnych możliwościach i być w dobrych relacjach businessowo-militarnych z USA.

:)
środa, 7 kwietnia 2021, 12:39

"Nie zawsze byliśmy z Polską przyjaciółmi, ale były też czasy przyjaźni" – stwierdził Krawczuk w telewizji Ukraina 24."A to co przyjaciele.

Eee tam
środa, 7 kwietnia 2021, 12:11

Tymczasem inflacja w Rosji najwyższa od 4 lata drożeje zwłaszcza żywność 12% r/r czyli pora na wojnę nie mają chleba niech patrzą w TV jak Krasna Armija dzielnie walczy

kiszka
środa, 7 kwietnia 2021, 13:16

Gorzej jak zacznie wygrywać. Na całe szczęście my jesteśmy w "nato" i to "nato" nas przecież obroni.

?
środa, 7 kwietnia 2021, 12:37

Ale jedziesz bronić?Taką mamy nadzieję.

Autor Widmo
środa, 7 kwietnia 2021, 22:12

Jest takie powiedzenie, że " wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem ". Chyba nie masz wątpliwości, że w przypadku wojny pełnoskalowej w Europie, będziemy walczyć po tej samej stronie.

HeHe
czwartek, 8 kwietnia 2021, 13:44

Zastosowanie powiedzenia "wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem" do tego przypadku oznaczałoby, że naszym przyjacielem jest Rosja.

Sarmata
czwartek, 8 kwietnia 2021, 10:04

To znaczy Rosja walczy z ukrainą i jest naszym przyjacielem? Bo ukraina to panstwo które okupuje cześć Polskiego terytorium.

sobota, 10 kwietnia 2021, 00:47

Gościu, powiedz to Stalinowi. Masz Stettin i Breslau bo watażka chciał być bliżej Zachodu. Nie masz Wilna i Lwowa. Szczerze? To dobra zamiana...

Wawiak
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:30

O, patrzcie, "sarmata" z Moskwy :-) To jak świnka morska: ani to świnka, ani morska. A z Ukraińcami przeciwko najazdowi ze wschodu już walczyliśmy.

Sarmata
piątek, 9 kwietnia 2021, 10:46

No walczylismy z nimi, a raczej oni mordowali bezbronnych i słabych. Bo taką mają swiecką tradycję.

Tweets Defence24