Dogonić Zachód. Modernizacja rosyjskiego lotnictwa taktycznego [ANALIZA]

24 sierpnia 2018, 13:10
ROZMIESZCZENIE BAZ LOTNICZYCH W ROSJI -  D24
Infografika z rozmieszczeniem baz lotniczych w Rosji które otrzymały nowe typy samolotów taktycznych

Przez ostatnie dziesięć lat Rosyjskie Siły Powietrze (ros. Wojenno-Wozdusznyje Siły Rossii) rozpoczęły modernizację swojej floty samolotów taktycznych. Proces zwiastowała decyzja o dopracowaniu samolotu bombowego Su-34, który zastępuje Su-24. Opracowano również nową, najbardziej zaawansowaną wersję rozwojową "czysto myśliwskiego" Su-27, ostatecznie nazwaną Su-35S. 

Nieco nieoczekiwanie sięgnięto również po najbardziej zaawansowaną wersję eksportową tej rodziny czyli wielozadaniowy samolot Su-30MKI którego wersja dla Rosyjskich Sił Powietrznych to Su-30SM. Maszyna znalazła swoją drogę również do Marynarki Wojennej Rosji (ros. Wojenno-Morskoj Fłot Rossii) gdzie służy za nośnik pocisków przeciwokrętowych. Zakupy nowych samolotów to nie tylko chęć zwiększenia możliwości operacyjnych. Stały się one niezbędne ze względu na starzenie się maszyn eksploatowanych w Rosji, wyprodukowanych w większości w drugiej połowie lat 80-tych XX wieku. Przedmiotem tej analizy jest przedstawienie wszystkich kupowanych samolotów, ich parametrów technicznych a także miejsc stacjonowania.

Samolot Su-35S wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru
Samolot Su-35S wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru

Samolot myśliwski Su-35S

Samolot Su-35S produkowany jest przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO (Komsomolskie Zjednoczenie Przemysłu Lotniczego) w Komsomolsku nad Amurem. Wcześniej był to główny producent jednomiejscowych samolotów myśliwskich Su-27S i Su-27P, po rozpadzie ZSRR również dwumiejscowych wersji eksportowych linii Su-30MKK/MK2.

Su-35S jest zdecydowanie najdoskonalszą produkowaną seryjnie wersją myśliwską z rodziny pochodnych samolotu Su-27. Względem Su-27S posiada odchudzoną konstrukcję (zwiększono zakres użycia materiałów kompozytowych) i jednocześnie doskonalsze, mocniejsze i wyposażone w wektorowanie ciągu silniki AŁ-41F1S. Ciąg maksymalny z dopalaniem zwiększono z 12 500 kG (122,6 kN) dla silników AŁ-31F, do poziomu 14 500 kG (142,2 kN). Zastosowanie mocniejszych silników wymusiło przeprojektowanie ich gondol, ze względu na większe zapotrzebowanie silników na powietrze poszerzone zostały wloty. Do 34,5 tony zwiększono maksymalną masę startową (28,3 tony dla Su-27S), na przedniej goleni podwozia zastosowano podwójny wózek. Samolot posiada najnowocześniejszą rosyjską awionikę w tym radar N035 Irbis z pasywnym skanowaniem elektronicznym oraz nowoczesny system walki radioelektronicznej. Su-35S (oznaczenie prototypu T-10BM) reprezentuje przy tym inną odnogę ewolucji Su-27, niż prezentowane na przełomie wieków samoloty Su-35 i Su-37 (oparte na T-10M).

Pierwsze egzemplarze Su-35S zostały dostarczone WWS Rosji w maju 2011, przechodziły one próby państwowe w ośrodku w Achtubińsku. Szersze dostawy rozpoczęły się od grudnia 2013 roku. Samoloty te trafiły do pułków na Dalekim Wschodzie. W pierwszej kolejności na lotnisko Dzemgi pod Komsomolskiem nad Amurem, współużytkowane również przez zakłady KnAAPO (tradycyjny pierwszy odbiorca nowych konstrukcji zakładu), a następnie również na lotnisko Centralnaja Ługowaja. Do tych baz trafiły samoloty z pierwszego zamówienia na 50 maszyn (w tym 2 maszyny prototypowe). W obu jednostkach wcześniej używane były zmodernizowane samoloty Su-27SM, które zostały przesunięte do innych pułków.

Kolejne samoloty Su-35S, już z drugiego zamówienia obejmującego kolejne 48 maszyn (2 pułki) trafiły na lotnisko Besowiec w Republice Karelii w pobliżu granicy z Finlandią. Obecnie dostarczonych powinno być już około 70 egzemplarzy Su-35S, większość z nich powinna znajdować się w wymienionych trzech bazach, pojedyncze egzemplarze mogą znajdować się jednak także w jednostkach eksperymentalnych WWS (jak Achtubińsk czy Lipieck). Myśliwiec jest również używany przez rosyjski kontyngent wojskowy w Syrii, stacjonujący w bazie Hmejmim. Należy wspomnieć, że co najmniej dwa Su-35S zostały uszkodzone podczas ataku moździerzowego 31 grudnia 2017 roku.

Samolot Su-30M2 wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru
Samolot Su-30M2 wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru

Samolot myśliwski Su-27SM3 oraz dwumiejscowy samolot myśliwski Su-30M2

Samoloty Su-27SM3 i Su-30M2 są w prostej linii ewolucją używanych przez WWS Su-27S i Su-27UB, a ściślej opierają się na rozwiązaniach opracowanych w zakładach KnAAPO na eksport. Można je traktować jako odpowiedniki eksportowych, komsomolskich Su-27SKM i Su-30MK2. Można te maszyny określić (tak jak ich eksportowe wersje) jako samoloty wielozadaniowe jednak zdolności tych maszyny wyglądają ubogo w porównaniu z samolotami zachodnimi czy z Su-30SM.

Są to maszyny będące udoskonaleniami samolotów z lat 80-tych XX wieku, podstawowe elementy wyposażenia jak radiolokator rodziny N001 Miecz (najprawdopodobniej N001WEP), czy silniki AŁ-31F to najwyżej udoskonalone rozwiązania z oryginalnych Su-27S. Oczywiście widoczne są nowe rozwiązania, np. stacje elektrooptyczne OLS-27 zostały zastąpione przez OLS-30. Oko stacji przesunięte jest na prawą stronę samolotu, by zrobić miejsce dla innego nowego elementu wyposażenia – sondy do pobierania paliwa w locie. Na skrzydłach (ściślej na klapach) widoczne są natomiast czujniki systemu WRE Chibina.

Zamówienie samolotów Su-27M3 było formą pomocy dla zakładu i w rzeczywistości były to maszyny Su-27SKM nieodebrane przez jednego z odbiorców eksportowych. Maszyny te zostały więc w nieznacznym stopniu zmodyfikowane i zakupione przez Rosję. 5 sierpnia 2009 roku podpisany został z zakładami KnAAPO kontrakt, który obejmował 12 Su-27SM3, 4 Su-30M2 oraz 50 Su-35S. W 2012 roku zamówiono kolejne 16 Su-30M2. Nieoficjalne źródła mówią również o połączonej z remontem modernizacji między 30 a 40 samolotów Su-27P i Su-27S do konfiguracji Su-27SM3.

Samoloty Su-27SM3 i Su-30M2 oraz wyremontowane i zmodernizowane po 2000 roku Su-27SM2/SM3 trafiały do pułków takich jak Dzemigi i Centralna Ługowaja we Wschodnim Okręgu wojskowym, Krymsk niedaleko Rostowa na Donem w Południowym Okręgu Wojskowym, Belbek pod Sewastopolem na Krymie oraz Biesowiec w Republice Karelii w Zachodnim Okręgu Wojskowym. Nie należy przy tym oczekiwać  dalszych zakupów samolotów tych typów w przyszłości. Do wypełniania tych samych zadań obecnie kupowane są bardziej zaawansowane Su-35S.

Zewnętrznie Su-30SM przypomina samoloty eksportowe, np. indyjskie Su-30MKI, fot. mil.ru
Zewnętrznie Su-30SM przypomina samoloty eksportowe, np. indyjskie Su-30MKI, samolot produkowany jest przez korporację Irkut w zakładach IAP fot. mil.ru

Samolot wielozadaniowy Su-30SM

Samoloty tego typu produkowane są przez korporację Irkut w zakładach IAP (byłe IAPO) z Irkucka. Zakłady te były drugim producentem samolotów Su-27 odpowiedzialnym w czasach ZSRR za wytwarzanie dwumiejscowej wersji szkolno-bojowej Su-27UB. W nowej rosyjskiej rzeczywistości wraz z biurem konstrukcyjnym Suchoja dążono do uczynienia z dwumiejscowej wersji Su-27 samolotu bojowego o nowych możliwościach, wykorzystującego fakt posiadania dwuosobowej załogi. Pierwszy Su-30 odróżniał się od Su-27UB w zasadzie jedynie możliwością naprowadzania i dowodzenia innymi maszynami, była to nowa zdolność dla klientów eksportowych (w rosyjskim lotnictwie zdolność taką posiadały MiG-31). Kolejnym krokiem było uczynienie z Su-30M maszyny w pełni wielozadaniowej. Nie bez znaczenia dla tych planów był wybór Su-30MKI przez Indie, które obecnie odebrały około 250 samolotów tego typu (docelowo 272). Podobne maszyny trafiły również do Algierii (58 egzemplarzy) i Malezji (18). Konstrukcja czerpie z rozwiązań opracowanych dla prototypów takich jak Su-35UB (dwumiejscowa wersja Su-35/T-10M). Zewnętrznie Su-30SM odróżnia się posiadaniem dodatkowych powierzchni aerodynamicznych na nosie (obecnych wcześniej na jednomiejscowych T-10M/Su-35 i jedynym egzemplarzu Su-35UB).

Su-30SM to dwumiejscowy, wielozadaniowy samolot bojowy zdolny do wykonywania misji powietrze-powietrze, powietrze-ziemia i powietrze-woda. Można go określić jako zrusyfikowaną wersję samolotu Su-30MKI. Podstawą systemu uzbrojenia jest wielozadaniowy radar z pasywnym skanowaniem fazowym N011MR Bars-R. Samolot ma możliwość pobierania paliwa w locie, a na końcówkach skrzydeł może przenosić zasobniki WRE SAP-518. Napędzają go dwuprzepływowe silniki turboodrzutowe AŁ-31FP z dyszą z możliwością odchylania wektora ciągu silnika. Dzięki czynnej linii produkcyjnej oraz łańcuchowi poddostawców systemów dla eksportowych wersji, dostawy Su-30SM do Rosyjskich Sił Powietrznych przebiegają znacznie sprawniej niż innych konstrukcji jak np. Su-35S. Su-30SM zamówiono w marcu 2012 roku, w ciągu tego roku podpisano dwie umowy na łącznie 60 samolotów. Pierwszy lot Su-30SM miał miejsce 21 września 2012, pierwsze dostawy miały miejsce jeszcze przed końcem roku. W 2015 roku zamówiono kolejne 8 Su-30SM dla grupy pokazowej Russkije Witjazi stacjonującą na lotnisku Kubinka. Interesujące jest że grupa akrobacyjna wybrała je pomimo dostępności Su-35S. Kolejną umowę na płatowce dla Sił Powietrznych podpisano w 2016 na 20 samolotów. Oficjalne przyjęcie typu na uzbrojenie miało miejsce dekretem prezydenta 12 stycznia 2018.

Samoloty te trafiły na lotniska Domna (Centralny Okręg Wojskowy, stosunkowo blisko granicy z Mongolią), Milereowo (Południowy Okręg Wojskowy, tuż przy granicy z Ukrainą) i Kursk Chalino (Zachodni Okręg Wojskowy, pod Moskwą). Wszystkie trzy jednostki wcześniej używały samoloty MiG-29. Jak już wspomniano 8 samolotów jest używane przez grupę Russkije Witjazi stacjonującą na lotnisku Kubinka (Zachodni Okręg Wojskowy). Myśliwce tego typu są również używane przez rosyjski kontyngent w Syrii.

Su-30SM trafiły również do Marynarki Wojennej (Wojenno-Morskoj Fłot Rossii), dostawy pierwszej partii 12 sztuk rozpoczęły się w 2014 roku. Kolejne 16 maszyn zamówiono w 2016. Co ciekawe Su-30SM w WMF zastępują samoloty bombowe Su-24M jako nosiciele pocisków przeciwokrętowych. Samoloty trafiły wpierw do Floty Czarnomorskiej (na lotnisko Saki na Krymie) oraz do Floty Bałtyckiej (do Czerniachowska w Obwodzie Kalinigradzkim, trwają dostawy do tej bazy, jednostka odebrała kilka maszyn). Obecne zamówienia (łącznie ze zrealizowanymi) opiewają na 88 samolotów dla WWS i 28 dla WMF. Samoloty wielozdaniowe Su-30SM trafiły również na eksport, na Białoruś i do Kazachstanu, a także do Syrii jako część rosyjskiego kontyngentu. Utracono tam jedną maszynę która 3 maja 2018 roku wpadła do Morza Śródzimnego krótko po starcie z bazy Hmejnim.

MiG-29K należący do Floty Północnej podczas lądowania w bazie Siewieromorsk-3 fot. mil.ru
MiG-29K należący do Floty Północnej podczas lądowania w bazie Siewieromorsk-3 fot. mil.ru

Samolot pokładowy MiG-29K

Samolot MiG-29K produkowany jest  przez korporację MiG w zakładach lotniczych „Sokół” w Niżnym Nowogrodzie (w połowie drogi między Moskwą i Kazaniem). Jest on dalekim rozwinięciem oblatanego 25 kwietnia 1986 roku, wyposażonego w całkowicie nowy płatowiec samolotu MiG-29M. Kolejnym krokiem było podjęcie decyzji o rozwoju samolotu pokładowego MiG-29K (izdielije 9.31), dla rosyjskich krążowników lotniczych (oblatany 23 czerwca 1988 r.). Samolot ten rozwijany był równolegle i w znacznym stopniu ujednolicony z wersją M. W celu dostosowania do operowania z pokładu lotniskowca zmniejszono prędkość podejścia po przez zwiększenie rozpiętości skrzydła, w tyle kadłuba zainstalowano także hak pomagający przy lądowaniu. Wyprodukowano dwa prototypy po czym program zamarł na wiele lat (nie ukończono nawet prób prototypów).

21 grudnia 1998 r. Indie i Rosja podpisały porozumienie o przekazaniu krążownika lotniczego Admirał Groszkow i wyposażeniu go w komponent lotniczy złożony z samolotów MiG-29 (ostatecznie, po wieloletnich negocjacjach kontrakt sygnowano 20 stycznia 2004 r.). W tym celu podjęto decyzję o zaprojektowaniu nowej wersji samolotu – MiG-29K izdielije 9.41. Za podstawę wzięto wersję 9.31, twórczo ją rozwijając. Skrzydło 9.41 różni się od 9.31 powiększonymi klapami oraz przednim mostkiem mającym elastyczne połączenie. Samolotem steruje nowy, cyfrowy, czterokrotnie powtórzony aktywny układ sterowania. 15% konstrukcji płatowca wykonane jest z kompozytów a całość napędza silnik RD-33MK z ciągiem zwiększonym do 9000 kG (88,3 kN). Wyposażenie awioniczne jest analogiczne do najnowszych wersji SMT. Wersja jedno i dwumiejscowa są w dużym stopniu ujednolicone – do tego stopnia że oba posiadają tą samą owiewkę kryjącą dwa fotele (w wersji jednomiejscowej w miejscu tylnego fotela znajduje się dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 600 litrów). Pierwszy samolot (w wersji KUB) wystartował 20 stycznia 2007 r. Podjęto również prace nad nowym MiG-29M (izdielije 9.61) czyli lądowym odpowiednikiem tej maszyny.

Konstrukcja MiG-29K (w porównaniu do klasycznego MiG-29) cechuje się powiększonym zapasem paliwa wewnętrznego, większym udźwigiem, aktywnym układem sterowania, nowymi, mocniejszymi silnikami RD-33MK oraz nowym system kierowania uzbrojeniem z radarem N010 Żuk i ulepszoną stacją optoelektroniczną OLS-29M.

Dzięki uruchomieniu linii produkcyjnej w zasadzie nowego typu samolotu, Rosyjskie Ministerstwo Obrony podjęło decyzję o zamówieniu 20 MiG-29K i 4 MiG-29KUB dla Rosyjskiej Marynarki Wojennej (WMF). Czasem by odróżnić rosyjskie samoloty od Indyjskich (ich konfiguracja jest nieco inna, m.in. na rosyjskich nie zastosowano systemów od poddostawców z Ukrainy) nazywane są one MiG-29KR i MiG-29KUBR. Dostawy maszyn miały miejsce w latach 2013-2015. Samoloty te  używane są z jedynym obecnie rosyjskim okrętem lotniczym Rosji, Admirał Fłota Sowietskogo Sojuza Kuzniecow.

Podczas rejsu okrętu Admirał Kuzniecow po Morzu Czarnym w ramach wsparcia rosyjskiego kontyngentu w Syrii stracono samolot MiG-29KUB (14.11.2016) oraz Su-33 (3.12.2016), w obu przypadkach był to efekt awarii systemu lin hamujących na okręcie (w przypadku MiG-29 pośrednio, system uległ uszkodzeniu przy lądowaniu poprzedniej maszyny, kolejny samolot nie mógł wylądować i wpadł do morza z powodu braku paliwa).

WMF używa MiGów obok 17 starszych samolotów pokładowych Su-27K/Su-33 które mają być poddane modernizacji. Samoloty trafiły do Floty Północnej, do bazy lotniczej Siewieromorsk-3 nad Morzem Barentsa.

Samolot MiG-29SMT jest modernizacją oryginalnego MiG-29 fot. RSK MiG
Samolot MiG-29SMT jest modernizacją oryginalnego MiG-29 fot. RSK MiG

Samolot wielozadaniowy MiG-29SMT

Samolot MiG-29SMT jest rozwinięciem płatowca klasycznego MiG-29 ale wyposażonego w nowoczesną wielozadaniową awionikę (opartą o te same rozwiązania co awionika MiG-29K). Posiada całkowicie wymieniony system uzbrojenia oraz szklany kokpit z trzema dużymi wyświetlaczami, nowy radar Żuk-ME o parametrach znacznie wyprzedzających N019 Rubin czy N019M Topaz. SMT może przenosić dwa podskrzydłowe zbiorniki o pojemności 1150 litrów każdy, oraz nowy zbiornik podkadłubowy.

Do WWS trafiły samoloty przygotowane dla odbiorcy eksportowego ale ostatecznie nie odebrane lub zwrócone przez niego Rosji. Krajem tym była Algieria, której decydenci byli tak zadowoleni z możliwości irkuckich Su-30MKA, że podjęli decyzję o zakupie większej liczby samolotów tego typu. Pierwszym użytkownikiem MiG-29SMT był pułk lotniczy z Kursk Chalino pod Moskwą do którego maszyny SMT zaczęły trafiać w 2009 (łącznie 28 jednomiejscowych SMT i 6 dwumiejscowych UBT). Obecnie MiG-29SMT jest używany w tej bazie obok posiadających większe możliwości bojowe samolotów Su-30SM (najprawdopodobniej baza ma po dwie eskadry samolotów obu typów). W latach 2015-16 dostarczone zostały kolejne zmoderniozwane maszyny, 14 jednomiejscowych SMT i 2 dwumiejscowe UBT. Nie są to nowe samoloty (produkcja MiG-29 zakończyła się w 1994) jednak nie jest jasne czy były to nieukończone, nieużywane płatowce, czy zmodernizowane i wyremontowane maszyny używane. Samoloty te najprawdopodobniej trafiły do bazy Domna gdzie zastąpiły klasyczne MiG-29, również tu używane obok Su-30SM. MiG-29SMT były używane również w Syrii jako część rosyjskiego kontyngentu wojskowego. Pojawiały się informacje o możliwości przekazania samolotów MiG-29SMT do tego kraju jednak nie jest to informacja potwierdzona (Syria odebrała samoloty w wersji myśliwskiej doprowadzone do standardu określanego przez RSK MiG jako MiG-29SE a więc o zwiększonych zdolnościach pow-pow ale oparty na oryginalnych rozwiązaniach MiG-29). W najbliższych latach należy oczekiwać całkowitego wycofywania klasycznych samolotów MiG-29 z rosyjskiego lotnictwa wojskowego.

Samolot bombowy Su-34 w Syrii fot. mil.ru
Samolot bombowy Su-34 w Syrii fot. mil.ru

Samolot myśliwsko-bombowy Su-34

Samolot produkowany jest Nowosybirskich Zakładach Lotniczych (NAZ) im. Czkałowa (wcześniej znanych jako NAPO). Zakłady te odpowiedzialne były za produkcję bombowców taktycznych Su-24, w tym za opracowanie i wykonanie modernizacji samolotów tego typu do wersji Su-24M2 (WWS otrzymały 24 zmodernizowane egzemplarze, 10 z nich przekazano później Syrii, podobną modernizację zamówiła także Algieria).

Samolot jest myśliwsko-bombową wersją samolotu Su-27, opiera się na układzie aerodynamicznym Su-27 jednak wyposażony jest w dużo bardziej masywną przednią część maszyny z kabiną dla dwóch pilotów siedzących obok siebie (jak np. w Su-24), dostęp do niej zapewnia drabinka wysuwna przez luk przedniej goleni podwozia. Dla przeciwwagi samolot wyposażony jest również w wysunięte do tyłu żądło znajdujące się między silnikami, znajdują się w nim systemy WRE. Pierwotnie planowano umieszczenie w nim patrzącego to tyłu radaru, jednak zarzucono ten pomysł. W powiększonym nosie Su-34 znajduje się wyraźnie większa od rozwiązań z myśliwskich Su-27 stacja radiolokacyjna W004 Leniniec. Jest to radar wielozadaniowy jednak optymalizowany do pracy w trybach powietrze-ziemia, umożliwia np. automatyczny lot wg. rzeźby terenu. By przygotować samolot do operowania z lotnisk bez rozbudowanej infrastruktury ma on również zabudowany generator pomocniczy.

Pierwszy lot prototypu T-10W1 miał miejsce 13 kwietnia 1990 roku jednak po rozpadzie ZSRR program zamarł na wiele lat. Ostatecznie program prób zakończono we wrześniu 2006. Pierwsze 32 maszyny seryjne zostały zamówione w 2007 (zamówienie zostało zrealizowane). Kolejne 92 samoloty w konfiguracji z poprawkami zostały zamówione 1 marca 2012, z zrealizowacją przewidzianą do 2020 roku.

Pierwszą jednostką bojową używającą Su-34 był pułk z Woroneża (Zachodni Okręg Wojskowy). Kolejne przezbrojone jednostki to Morozowsk (Południowy Okręg Wojskowy, tu Su-34 zastąpił Su-25) i Hurba pod Komsomolskiem nad Amurem (Wschodni Okręg Wojskowy). Znaczącym użytkownikiem Su-34 jest również ośrodek w Lipiecku (8 samolotów), który zajmuje się opracowaniem taktyki użycia samolotów nowego typu. Bombowiec taktyczny Su-34 jest również używany przez rosyjski kontyngent wojskowy w Syrii, stacjonujący w bazie Hmejmim. Obecne zamówienia opiewają na 124 samoloty seryjne. Rosyjska Marynarka Wojenna, użytkownik Su-24 w roli nośnika pocisków przeciwokrętowych podjęła decyzję o zastępowaniu ich bardziej uniwersalnymi Su-30SM. W styczniu 2016 Algieria zdecydowała się na zakup 12 Su-34, będzie ona pierwszym i jak na razie jedynym odbiorcą eksportowym tych mocno specjalizowanych samolotów.

Samolot MiG-31K, nośnik pocisku Kinżał fot mil.ru
Samolot MiG-31K, nośnik pocisku Kinżał fot mil.ru

Modernizacja obok zakupów…

Istotnym elementem modernizacji rosyjskiego lotnictwa, obok zakupów nowych samolotów jest modernizacja starszych typów. Modernizacje prowadzone są głownie na maszynach kategorii w których Rosjanie nie kupują nowych maszyn a więc obejmuje samoloty przechwytujące MiG-31 i samoloty uderzeniowe Su-25. W 2011 zamówiono 50 zmodernizowanych MiG-31BM, zaś w 2014 kolejne 60 MiG-31BSM. Kilka samolotów zostało również zmodyfikowanych do wersji MiG-31K jako nośniki pocisku hipersonicznego Kindżał. W 2013 planowano modernizację ok. 60 Su-25 do wersji Su-25SM. Również samoloty Su-27 były modernizowane, WWS powinno dysponować (wraz z kilkunastoma nowymi maszynami) ok. 100 myśliwcami w wersjach SM2 i SM3.

Obok zakupów samolotów bojowych kupowane są również nowe maszyny szkolno-bojowe Jak-130, ok. 100 maszyn tego typu trafiło już do rosyjskiego lotnictwa zastępując czechosłowackie L-39 Albatros II. Samolot Jak-130 został opracowywany wspólnie z włochami z ówczesnego Alenia Aermacchi. Partnerzy rozeszli się jednak i powstały dwie maszyny oparte na tym samym układzie aerodynamicznym, Jak-130 i M-346 Master. Samoloty Jak-130 obok Rosji trafiły również na eksport do Algierii, Bangladeszu, Białorusi, Mjanmy.

Minister Siergiej Szojgu podczas wizytowania bazy Hmeimim w Syrii, widoczne samoloty Su-35S fot. mil.ru
Minister Siergiej Szojgu podczas wizytowania bazy Hmeimim w Syrii, widoczne samoloty Su-35S fot. mil.ru

Zakupy i modernizacje rosyjskich samolotów taktycznych można różnie interpretować. Z jednej strony jest to ogromny postęp od czasu tuż po rozpadzie ZSRR kiedy w całym wojsku nastąpiła zapaść, ale w tak kosztownym rodzaju sił zbrojnych jak lotnictwo była ona chyba najbardziej odczuwalna. Odziedziczone po ZSRR elementy sytemu na nowo zaczynają działać jako całość, a nowe maszyny wnoszą nową jakość. Z drugiej strony można argumentować że nawet pomimo intensywnych zakupów samolotów nowych typów cały czas duża część rosyjskiego lotnictwa operuje na samolotach wyprodukowanych w okresie Zimnej Wojny. A nawet nowe maszyny oparte są na rozwiązaniach z tego okresu, widoczne jest oparcie się przede wszystkim na „Flankerach” czyli wersjach rozwojowych Su-27 pod postacią Su-30SM, Su-34 i Su-35S. Są to samoloty o dużych możliwościach ale o bardzo dużej skutecznej powierzchni odbicia fal radarowych (szczególnie z boku przez dwa ogromne stateczniki pionowe). Szacunkowo, aż dziesięciokrotnie większej niż w przypadku opracowanych w latach 90-tych XX wieku zachodnich samolotach takich jak F/A-18 Super Hornet, Rafale czy zaawansowane wersje F-16, w których wprowadzano pewne rozwiązania utrudniające wykrycie (np. powłoki Have Glass). W przypadku porównania z najnowszymi maszynami zbudowanymi od początku jako trudnowykrywalne (jak F-22A i rodzina F-35) różnica będzie jeszcze bardziej drastyczna.

Lotnictwo Rosji należy traktować jako odzyskujące swoje zdolności operacyjne, w coraz większym stopniu zdolne do ochrony własnego terytorium (zauważyć trzeba że ze względu na jego rozmiar chronione są jedynie jego wybrane, kluczowe elementy), a także zdolne do działań w państwach ościennych i w konfliktach o ograniczonej intensywności (jak ma to miejsce w Syrii). Wchodzi ono jednak w zakres możliwości jakimi państwa zachodnie (w tym NATO) uzyskiwały w latach 90-tych XX wieku. Ten sam zachód obecnie wdraża zdolne do penetrowania wrogiego terytorium trudnowkrywalne samoloty F-35, Rosja w tym samym czasie odpowiada jednak decyzją o wstrzymaniu produkcji seryjnej samolotów Su-57 (T-50, PAK-FA – ros. Pierspiektiwnyj Awiacyonnyj Kompleks Frontowoj Awiacyi). NATO powinno z uwaga obserwować zwiększanie zdolności rosyjskiego lotnictwa, nie ma jednak podstaw do obaw. Polska zaś powinna dążyć do tego by jej lotnictwo nie odbiegało od standardów Sojuszu, a więc należy postawić na wymianę coraz starszych poradzieckich samolotów na maszyny najnowszej generacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Reklama
Dalej patrzący
wtorek, 11 września 2018, 09:28

Panie pułkowniku Wareda. Ten cytat Napoleona jest tylko mottem książki ekonomistów i znawców Chin A.Brunet\'a i J.P.Bruichard\'a \"Chiny światowym hegemonem?\" - wydanej na świecie w 2009 [w Polsce w 2011], gdy o chińskiej walce o hegemonię światową nikt nie myślał poważnie, a wszyscy wieszczyli załamanie Chin z tytułu kryzysu i spadku popytu konsumpcyjnego i załamania handlu. To analizy są ważne i ważne [i ważkie] jest prawidłowe długofalowe odczytywanie trendów. Rzeczywistość AD 2018 potwierdza w 100% przewidywania tych ww ekonomistów, tym bardziej, że od 2013 Chiny dokonały strategicznego zwrotu z gospodarki wschodzącej opartej o produkty nisko przetworzone na gospodarkę innowacyjna opartą o produkty wysoko przetworzone high-tech - co zwiększyło skokowo tempo wzrostu technologicznego Chin. Chiny już są olbrzymem względem Rosji, za dekadę przeskoczą Rosję pod każdym względem w ostatniej dziedzinie technologii militarnej, w której Rosja JESZCZE ma przewagę nabytą z czasów, gdy była supermocarstwem - z wyścigu zimnej wojny i potem [już w czasie Rosji] dalszej koncentracji wydatków na zbrojenia dla podtrzymania tymczasowego posiadanej siły - kosztem innych sfer i kosztem inwestowania w przyszłość - co teraz będzie się odbijało potężną czkawką braku bazy naukowo-badawczej i całej infrastruktury na odpowiednim poziomie ilościowym i jakościowym. Teraz Rosja płaci coraz mocniej za demontaż bazy rozwojowo-badawczej i doszła do ściany technologicznej [militarnej] w tempie rozwoju wobec USA i Chin. Zwyczajnie -systemy rodem z zimnej wojny doszły do kresu potencjału modernizacyjno-systemowego. Nie mówiąc o braku bazy finansowej - Rosja ma PKB liczony w sile nabywczej [a to chyba najbardziej obiektywny miernik] nieco powyżej Włoch. Dyskusje poboczne na temat różnych przewag OBECNYCH konstrukcji rosyjskich i amerykańskich są bez sensu, bo to stan tymczasowy. Nawet przed dwoma dniami Chiny ogłosiły przejście do produkcji seryjnej - minimum 200 sztuk do 2025 - myśliwców J-20 5tej generacji, już z chińskimi silnikami. A Rosja ma obecnie w planach serię testową Su-57 do 2021 - bodajże... 15 sztuk - pod defilady dla Rosjan-laików i dla epatowania opinii publicznej [też laików], bo produkcja seryjna Su-57 z docelowym silnikiem i docelową awioniką i systemami będzie \"po 2028\".... Spieranie się o nosiciele typu Tu-95, B-52, B-1B, B-2 itd. nie ma sensu, bo to garnitur pomocniczy, B-2 będą wycofane, a prym w pierwszej linii strategicznej triady będą wiodły uderzeniowo-penetrujące modele B-21 i H-20 - bombowców stealth następnej generacji. Zaś w międzyczasie od napisania tego artykułu i dyskusji na forum, USA ogłosiło program Glide Braker - efektorów orbitalnych [1000 sztuk = 20 mld dolarów] do zwalczania broni hipersonicznych Rosji i oczywiście Chin. Glide Breaker notabene ma służyć także do zwalczania bombowców strategicznych npla w dalekim perymetrze - i to już po starcie, jeszcze na \"własnym\" terytorium npla. Ale prawdziwa rewolucja - nowa generacja sieciocentrycznych zdronizowanych rozległych \"chmur\" systemów RMA i broni skierowanych/energetycznych - przyjdzie w latach 30-tych, a to wymaga takiego poziomu technologii i takiego poziomu finansowania, któremu Rosja w żaden sposób nie jest w stanie podołać, nawet gdyby Rosjanie oddali dla armii przysłowiową \"ostatnia koszulę\". Erozja i upadek bazy technologicznej i infrastrukturalnej i finansowej Rosji - przez ostatnie 27 lat - są nie do odrobienia, nawet bez dławiących sankcji, które odcinają od zachodnich technologii, a Chiny absolutnie nie zamierzają dzielić się gwałtownie rosnącą technologią [zwłaszcza np. w elektronice] i bazą badawczo-rozwojową. Owszem - tymczasowo oczywiście przez parę lat budżet Rosji odkuje się co nieco przy okazji wojny Izraela z Iranem - z racji skoku cen węglowodorów. Ale to tylko popchnie Rosję do dalszej intensyfikacji wyczerpującego wyścigu zbrojeń - czyli długofalowo do samobójstwa na własne życzenie. W momencie, gdy lasery i wiązki skierowane osiągną moce megawatowe i wejdą masowo do służby - rakiety uderzeniowe i środki hipersoniczne Rosji stracą swoją siłę uderzeniową wobec i USA i Chin. I wtedy Rosja z pierwszego militarnego gracza [bo TERAZ jest najsilniejsza w jądrowych środkach strategicznych i taktycznych - silniejsza od USA] spadnie ostro do II ligi. Rosja będzie zbankrutowana i słaba na własne życzenie forsownym wyścigiem zbrojnym - a sąsiad za miedzą będzie u szczytu potęgi, gotów do objęcia hegemoni w Azji, w Eurazji i następnie globalnie - dokładnie w takiej właśnie kolejności. Gdzie pierwszym koniecznym krokiem z punktu widzenia Pekinu - by stać się hegemonem Azji, jest eliminacja konkurenta za miedzą - czyli Rosji - czyli przejęcie Syberii i lwiej części Arktyki. Oczywiście Kreml zaklina rzeczywistość i mówi o wielkiej przyjaźni z Pekinem - ale te nachalne karesy Rosji to Pekin będzie tolerował tylko i wyłącznie do momentu, aż Rosja spełni do końca swoją rolę \"użytecznego idioty\" w demontażu własnym kosztem - na rzecz Chin i tylko Chin - porządku Bretton Woods.

brajan
niedziela, 9 września 2018, 18:00

@wania: ale jakie znaczenie ma RCS Tu-95 jak może odpalać ALCM z odległości nawet 4500 (a niektórzy podają 5500km) gdy tymczasem zasięg obrony myśliwskiej to góra 900km a naprawdę, jeśli ma przechwycić z prędkością naddźwiekową, a nie jest to MiG-31, to połowę albo nawet 3x mniej? To nie bombowiec ma mieć małe RCS, jak właśnie się przekonały USA zostawiając B-52 i planując kasację B-2, tylko rakiety, które przenosi... I USA dopracowało się już myśliwców, które potrafią, jak MiG-31 zestrzeliwać ALCM na kursie spotkaniowym, czy dalej mogą to robić wyłącznie na kursie pościgowym przy pomocy AIM-120?

obalaczmitow
sobota, 8 września 2018, 23:09

@wania: B2 Empty weight: 158,000 lb (71,700 kg) ;Loaded weight: 336,500 lb (152,200 kg);Max. takeoff weight: 376,000 lb (170,600 kg) ;Fuel Capacity: 167,000 pounds (75,750 kg); Range: 6,000 nmi (11,100 km (6,900 mi) ; Tu95 - Empty weight: 90,000 kg (198,000 lb) ;Loaded weight: 171,000 kg (376,200 lb); Max. takeoff weight: 188,000 kg (414,500 lb); Range: 15,000 km (8,100 nmi, 9,400 mi) unrefueled - no miszczu matematyki - kalkulator w dłoń i do dzieła. Od kiedy 11 000 > 15 000? bo mnie uczyli na matematyce że jest odwrotnie, 188 ton - 90 ton = 98 ton a B2 170 600 - 71 700 kg = 98 900 - no matmatyku - szapoba

Dalej patrzący
sobota, 8 września 2018, 22:00

Panie płk Wareda. W sprawie Rosji nie ma nic do wierzenia czy niewierzenia. Kreml powtarza błąd jak w latach 80-tych za Reagana, gdy weszli w wyścig zbrojeń, na który ich nie było stać. I to ich wykończy - teraz - znacznie bardziej, niż przez dekadę lat 80-tych. Wtedy ZSRR z blokiem Układu Warszawskiego/RWPG stanowiło, owszem słabszy, ale jednak relatywnie znacznie większy potencjał technologiczno-ekonomiczny względem NATO, czy samego USA, niż obecnie Rosja do USA. A przecież Rosja ma teraz większe globalne obciążenia strategiczne względem innych graczy [zwłaszcza atomowych], niż za czasów ZSRR. Zaś obecny wyścig zbrojeń supermocarstw - USA i Chin - wyścig na bazie RMA będzie wyścigiem prawdziwie kosmicznym co do kosztów i poprzeczki technologicznej. Za dekadę odpadniecie Rosji w tym wyścigu będzie oczywiste dla analityków i zacznie przebijać się do świadomości publicznej. Za dwie dekady Rosja będzie państwem, które same się zbankrutuje wyścigiem zbrojeń ponad siły. Nawet gdyby Rosjanie nic nie jedli, nie pili itd. - to i tak mają za mały budżet i za małą bazę badawczo-rozwojową i produkcyjną w porównaniu do supermocarstw. Oczywiście zwyżki ropy i gazu z tytułu rozpętania wojny Izraela na Bliskim Wschodzie [z \"błogosławieństwem\" Moskwy zblatowanym 9 maja br. na Placu Czerwonym paktem Putin-Netanjahu] - te zwyżki będą łudziły Rosjan, że się \"odkują\" finansowo i \"jakoś będzie już dobrze\", ale te zastrzyki nie będą w stanie wyrównać potrzebnych poziomów finansowania badań i zbrojeń. Zamiast spasować, Putin w marcowym \"military show\" pokazami Awangardów, Kindżałów, Sarmatów, Posejdonów i innych \"HiperWunderWaffe\" podbił poprzeczkę konfrontacji i wyścigu zbrojeń. Trudno o bardziej widowiskowe samobójstwo Rosji - i to wśród oklasków Rosjan. Zaraz po tym \"deklaratywnym pokazie siły przyszłych superbroni\" Putina, a faktycznie po pokazie bezmyślnej krótkowzroczności, 5 marca Chiny zadeklarowały zwyżkę swego budżetu militarnego bodajże o 8%....czyli oficjalnie ze 160 do 173 mld dolarów. Gdzie wg sztokholmskiego SIPRI już w 2017 Chiny wydały REALNIE na zbrojenia 228 mld dolarów [oficjalnie za 2017 wydatki Chin na obronę wyniosły 151 mld dolarów]. Nietrudno policzyć, że proporcjonalny wzrost budżetu MON Chin po decyzji z 5 marca oznacza REALNY wzrost wydatków za 2018 do 261 mld dolarów. Czyli dla możliwości Rosji - to pułap i dynamika zbrojeń \"poza zasięgiem\". Ta pochopna decyzja Kremla krótko- i średniookresowego podbicia pozycji politycznej Rosji da oczywiście Kremlowi pewne bonusy PR i propagandowe wrażenie państwa silnego - powtarzam krótko i średniofalowo - ale kosztem długofalowego upadku w przepaść. Real jest bezlitosny - z pustego i Salomon nie naleje. Dla Rosji supermocarstwa to nie ta liga, a podbijanie stawki wyścigu zbrojeń i konfrontacji - i to \"na twardo\" i na całego - skończy się tylko nieporównanie większym bankructwem Rosji, niż bankructwo ZSRR w 1989-91. Wtedy Chiny były słabe militarnie, za dwie dekady Chiny będą minimum o rząd wielkości większe w strategicznej REALNEJ sile od Rosji - i przynajmniej o generację, a właściwie o dwie generacje - nowocześniejsze. I dopiero wtedy Chiny, poczynając od Rosji, pokażą słuszność słów Napoleona: \"gdy chiński olbrzym obudzi się ze snu, cały świat zadrży\". Chiny chcą być hegemonem świata, zdetronizować USA. Do tego Chiny muszą bezwarunkowo zostać panem Eurazji. A do tego celu konieczne jest likwidacja konkurenta w postaci Rosji. Bezwarunkowo i bezalternatywnie. Tymczasowe sojusze taktyczne na linii Pekin-Moskwa nic nie znaczą wobec tej strategicznej perspektywy długofalowej realizacji zasadniczego celu Chin - dominacji globalnej, z etapem pośrednim dominacji w Eurazji. A Chiny są cierpliwe i metodą małych kroków, kroków stale do przodu, grają w go [strategię stopniowego otaczania] na wielu frontach [technologicznych, produkcyjnych, handlowych, politycznych, softpower&PR], nie preferują bombastycznych pokazów siły, nawet kryją się w pewnym stopniu z rzeczywista siłą, więc dla Rosjan i Zachodu to stałe, niejako rozproszone, bo wielowektorowe budowanie wzrostu siły Chin nie jest tak alarmujące i nie jest tak \"bijące w oczy\", jak w przypadku intensywnej koncentracji działań \"na jednym froncie\". Choć i tak w samej sferze wydatków obronnych wzrost tych wydatków Chin w latach 2008-2017 wyniósł 110% [i dynamika wzrasta], Rosji 34% [gdzie od 2019 Rosja obniża budżet, bo zwyczajnie robi bokami, zwłaszcza po wyczerpaniu rezerw i funduszy nazbieranych w tłustych latach ropy i gazu], a w USA za 2008-17....obniżono sumarycznie o 14% - dopiero w ostatnim okresie \"pokrymskim\" widać wyraźny wzrost. Potencjał modernizacyjny rosyjskiego sprzętu - de facto zimnowojennego - wyczerpał się, a nowej generacji systemów RMA na skalę masową i na poziomie USA i Chin - Rosja nie wytworzy. Dlatego względem strategii postępowania Rosji aż ciśnie się na usta: \"biada temu, kto wejdzie między szpady potężnych szermierzy\"....zwłaszcza, że Rosja robi to uparcie, wręcz nachalnie... i na własne życzenie...

wania.
sobota, 8 września 2018, 10:43

Do obalaczmitow. Ten kompletny niewypał czyli b2 jest szybszy, ma lepszy pułap, wiekszy ładunek bomb od podstawowego rosyjskiego strategicznego bombowca. I co najwazniejsze, tu-95 ma najwieksze echo radarowe wśód wszystkich maszyn wojskowych. Przez swoje ogromne smigla swieci jak stodola.

wania
piątek, 7 września 2018, 10:05

do Obalaczmitow. To cudownie, że w Rosji otworzono we wrześniu 200 nowych szkół. W 1991 r. w Rosji było 69.700 szkół, w 2000 roku - 68.100. Natomiast w 2015 roku było tylko 44.100. Otwarcie nowych 200 na pewno wiele zmieni w poziomie nauczania. Podaj jeszcze, że w 2000 w Rosji było 10.731 szpitali, natomiast w 2016 roku 5.357. Dzisiejsza liczba szpitali w Rosji jest niższa niż w 1932 roku, a za dwa lata szacuje się, że będzie na poziomie carskiej Rosji. Czyli społeczeństwo jest zdrowe. Warunki w Rosyjskich szpitalach co do zasady nie odbiegają od tych z 1932 roku.

yaro
czwartek, 6 września 2018, 20:54

@Davien w takim razie wytłumacz nam tutaj jaki będzie RCS mitycznego F22 jeśli samolot przeciwnika lecący od przodu będzie na wysokości o kilometr niższej od F22 i kilometr wyższej od F22, jaki będzie RCS mitycznego F22 jeśli samolot przeciwnika będzie go oświetlał radarem z boku lecąc na wysokości takiej samej jak F22, na wysokości kilometr wyżej i kilometr niżej. Jaki będzie RCS mitycznego F22 jeśli samolot przeciwnika będzie leciał o 3 km wyżej od F22 przodem do niego (kurs spotkaniowy). No bo jeśli będzie leciał przodem do niego (kurs spotkaniowy) na tej samej wysokości to RCS już podałeś. No i oczywiście pytanie zasadnicze, czy ten RCS będzie taki sam (czyli 0,0001 m2) dla każdego z tych opisanych przypadków ?

obalaczmitow
środa, 5 września 2018, 23:23

@Davien w końcu podaj źródło swoich bajek że RCS 0,001 m2 dla F22 jest z przodu - gdzie to napisano ? jeden link lub cytat i po sprawie - certain angle - oznacza ni mniej ni więcej jak pod pewnym kątem - i nigdzie nie napisano że to kąt 0 - 45-90-180 stopni. Pojęcia nie masz o czym piszesz - nie rozumiesz prostego wykresu RCS dla dowolnego samolotu / bez trudu można znaleźć taki wykres dla zwykłego samolotu/ i tam też są pewne kąty dla których RCS jest ekstremalnie niski - ale NIGDY nie jest to kąt 0 - 45-90-180 stopni. Czy już napisałeś co dzieje się z promieniami padającymi na antenę radaru - już ci to liczyłem tyle razy - dla tego twojego RCS antena F22 musiałaby mieć 2 cm SREDNICY. Cała twoja wiedza pochodzi z wiki i to bez zrozumienia i znajomości jezyka angielskiego - bo czytasz tylko polską wersję. A pisanie o narodowości - to już akt desperacji i braku argumentu - zasmucę cię - jestem Polakiem - tylko nie nieukiem i rozumiem to co czytam. Podaj źródło gdzie jest ten raport - proste i po sprawie - no tak ale on pewnie jest po angielsku wiec kompletnie nie rozumiesz co jest w nim napisane. Równania Ufimcewa są czarną magią w Rosji - a to zabawne bo od lat 70 pracował dla armii i wojska - i na pewno są dla nich magią - a skąd masz o tym pojęcie? @dalej patrzący - ponownie gdybania a nie prawdy - gdybyś cokolwiek czytał i rozumiał poza banałami z forów to wiedziałbyś że np Rosjanie otworzyli właśnie 2 kampusy dla najbardziej uzdolnionych dzieci i olimpijczyków - w Moskwie i Jekaterynburgie - gdzie zebrali najzdolniejsze dzieci , najlepszych nauczycieli, mają wszystko co najlepsze do edukacji - dowiedz się kto wygrał olimipadę z matematyki w tym roku , na olimpiadzie z informatyki / właśnie zakończonej/ zdobyli 2 złote i 2 srebrne medale itp itd. Reszty komentować nie będę bo tekst o tym że Chiny zbankrutują Rosję naprawdę godzien jest tytana intelektu.

Davien
środa, 5 września 2018, 17:05

Obalacz i dalej jak widzę nie możęsz pojąc czegos co na zachodzie zrozumieli 40 lat temu:)Juz naprawde nie chce mi się obalac twoich mitów ale niech będzie: Co do ilości lotów amerykańskicg w Syrii-raport do Kongresu USA, wystarczająco duzymi literami napisane bys zrozumiał:) RCS dla F-22 to 0,0001m2 z przodu ale jak widac dla ciebie to ciagle zbyt zaawansowane bys tego za magie nie uważał jak pisałem wczesniej:)) Nie pisałem nigdzie panie obalacz o B-2 ale o B-1B czyzbys nawet po polsku czytać nie umiał?? Równania Ufimcewa w Rosji sa ciagle jak widać czarna magią bo nawet konstrukcji antycznego F-117 Rosja nie potrafiła zrozumieć, podobnie jak teorii profesora co doskonale widać w Su-57. Juz w latach 70-tych w USA opracowano praktyczne podstawy wykonania samolotów stealth czego dowodem jest F-117 wiec naprawdę daruj sobie kłamstewka. Reszty twoich bajek nawet nie będę komentował by sie nei zniżac do twojego poziomu.

Davien
środa, 5 września 2018, 16:55

Panie Wareda jak ktos bez przerwy twierdzi że RCS zachodnich maszyn to wynik magii i Harrego Pottera jak niejaki obalacz i funklub i nic do nich nie dociera to i tak było łagodne sformułowanie. A co do pańskich komentarzy to ciągła chęc obrony Rosji i jej agentów( bo ciężko nazwać obalacza i funkluba Polakami biorąc pod uwage co wypisują) też jest bardzo zastanawiająca. Do tego panie Wareda nie napisałe że chodzi o narody FR wiec naprawde proszę nie dopisywać własnych fantazji. I to by było na tyle.

Dalej patrzący
środa, 5 września 2018, 14:12

Panie obalaczumitów: Chiny mają obecnie 220 laboratoriów. Do 2020 planują otwarcie kolejnych 480. Wtedy porozmawiamy. Laboratoriów nastawionych głównie na twardą technologię, elektronikę, technologię materiałową i badania podstawowe. Pana entuzjastyczne zachwalanie wyposażania 200 szkół w FR w sprzęt dydaktyczny [!] nijak się mają do zapaści ogólnej laboratoriów i bazy badawczo-rozwojowej w Rosji - tej na poziomie akademickim. Takie sprawy jak \"200 szkół\" to tylko propagandowe i chwytliwe dla laików przykrywanie coraz większego odpadania Rosji w wyścigu technologicznym supermocarstw. W 2017 Chiny po raz pierwszy opublikowały więcej artykułów naukowych, niż USA. Publikacje naukowe z USA koncentrują się głownie na biotechnologii pod potrzeby koncernów farmaceutycznych, natomiast chińskie publikacje dotyczyły w większości twardej technologii i badań podstawowych. Co do starzenia się społeczeństwa i zmniejszania bazy siły roboczej Chin - od 2013 Xi postawił na nową drogę oparcia się o produkty innowacyjne high-tech wysoko przetworzone o wysokiej marży - i o automatyzację produkcji i usług w Przemyśle 4.0, co likwiduje długofalowo problem starzejącego się społeczeństwa. Pomijam, że zniesienie polityki jednego dziecka i program \"chińskiego renesansu i budowy dobrobytu\" związany ze zwiększaniem poziomu konsumpcji rynku wewnętrznego [co strategicznie uniezależni Chiny od eksportu] - da długofalowo efekt zrównoważenia demograficznego i stabilnego rozwoju. Natomiast baza demograficzna FR - ale liczona względem etnicznych Rosja - jest zła - i niestety pogłębia się z każdym rokiem, przypominając państwo III świata w trakcie katastrofy humanitarnej, nie tylko z powodu słabej dzietności, ale krótkiej średniej życia, głównie przez alkoholizm, narkotyki i inne czynniki postępującej zapaści społeczeństwa rosyjskiego - bo w kontrze inne narodowości w FR przyrastają na potęgę, co sumarycznie daje nawet efekt pewnego wzrostu całej ludności FR. Tyle, że wzrost tej przyszłej V kolumny jest problemem, a nie powodem do zadowolenia dla Kremla. Smutne podsumowanie tej sytuacji przez przewodniczącego w Dumie ds Kultury Rosyjskiej jest takie, że co czwarty obywatel FR nie jest JUŻ Rosjaninem - i tendencja wzrostu liczby nie-Rosjan do Rosjan w FR jest stała. Co do zadłużenia banków chińskich - mając realną potężną bazę zastawu realnych wartości [dóbr rzeczowych, bazy wiedzy, produkcji i technologii], Chiny mogą centralnie dokonać resetu wszelkich zobowiązań, ba wycofać starego juana i wprowadzić nowy i jeszcze ustawić \"nowy stan startowy\" tak, jak zdecyduje sztab ekonomistów. Pieniądze to tylko WTÓRNY ŚLAD rzeczywistej wartości - w USA drukują pusty pieniądz, którego zastawem nie jest majątek i baza USA [bo te są zdecydowanie zbyt małe], tylko \"jazda na darmowym bilecie\" na koszt reszty świata. Nie mówiąc o sferze usług finansowych USA i pompowanej wycenie spółek giełdowych. Co do Rosji - Chiny zbankrutują Rosję w dogodnym dla nich momencie, zapewne w latach 30-tych, gdy Rosja spełni już swoja rolę \"użytecznego idioty\", który Chinom za darmo i własnym kosztem ponad siły demontuje porządek Bretton Woods. Potem Rosja będzie już niepotrzebna i szkodliwa - no i gotowa w swej słabości ekonomicznej, społecznej i militarnej - do przejęcia przez Chiny. Co pokaże się przez publiczne okazanie wszelkim graczom finansowym całego złota Rosji - w skarbcu narodowym Chin w Pekinie. Wracając do gry Chin o hegemonie z USA - gdy świat znajdzie lidera - jak Chiny - może łatwo odciąć się od dolara w rozliczeniach międzynarodowych i wtedy nastąpi koniec USA jako hegemona, a nawet jako supermocarstwa - będzie nieunikniony. To oczywiście wymaga i odpowiedniej siły Chin i odpowiedniej spolegliwości Chin względem reszty świata, by ten miał interes w przyjęciu Chin jako lidera. Na razie Chiny uprawiają coraz twardszą politykę i to paradoksalnie bardziej, niż polityka USA chroni USA przed takim scenariuszem - ale to się może zmienić na pewnym etapie konfrontacji z USA. W tym wyścigu Rosja z roku na rok słabnie, a prawdziwa zapaść nastąpi przy okazji skoku Przemysłu 4.0, a w sferze militarnej - po wdrożeniu przez supermocarstwa systemów RMA. Ten wyścig USA-Chiny trwa od 2013 - a Rosja, która sama podbija poprzeczkę wyścigu i konfrontacji - nie mając odpowiedniej bazy zwyczajnie popełnia samobójstwo na własne życzenie. Rosja udaje silną dokładnie wg nauk Sun Tzu - ale taka strategia TYMCZASOWA ma sens tylko wtedy, gdy jednocześnie odbudowuje się bazę ekonomiczną i technologiczną dla wygenerowania nowej siły na odpowiednim poziomie jakości i skali - ale Rosja tego nie robi - poświęca inwestycje w dzień jutrzejszy na rzecz podtrzymywania za wszelką cenę siły dnia dzisiejszego - ale to się skończy dość gwałtownie w 2-3 lata przy skoku systemowym supermocarstw w ramach Przemysłu 4.0 i RMA. Real jest bezlitosny i tym mocniej przez kontrast do nadętej propagandy pokaże słabość Rosji już za dekadę, a za dwie - będzie oczywiste, że Rosja to chore, upadło państwo - do wzięcia przez pamiętliwe i konsekwentne Chiny, które doskonale wiedza w swej strategii, że nie zostaną hegemonem globalnym bez wcześniejszego zostania hegemonem Eurazji. A to wymaga bezwzględnie i bezalternatywnie likwidacji konkurenta za miedzą. Odzyskanie 1,6 mln km2 \"ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracją rosyjską\" rozumiane przez Pekin jako tzw. \"wojna konieczna\" jest tu tylko pretekstem dla zagarnięcia całej Syberii i lwiej części Arktyki.

obalaczmitow
wtorek, 4 września 2018, 21:14

@Davien podaj w końcu żródło tego mitycznego raportu o tych tysiącach lotów USAF? - tak myślałem. Po raz kolejny okazało się że nie masz racji z tym śmiesznym RCS 0,001 m2 - i udowadniałeś że taki ma F22 z przodu - co okazuje się bajką, chcesz pokrywać powłoką RAM antenę radaru? - jak zwykle brak odpowiedzi co dzieje się z promieniami radaru które padają na płaską jak stół antenę radaru - więc przeskoczyłeś od razu do B2 pomijając proste pytania - i jak zwykle nie doczytałeś że powołujesz się na dane które podał scenarzysta filmów hollywood w swojej książce, który samolot widział na pokazach. A B2 to kompletny niewypał - zabiera tak mało bomb, jest wolny, małozwrotny, ma radar tylko do obserwacji ziemi, musi tankować co chwila i jest tak dobry że już go nie produkują i nie będą produkować a w tym czasie latają na 50 letnich B52 zamiast na B2 - bo ten nie nadaje się do niczego. Do tego cały B2 powstał po tym jak Rosjanin Ufimcef pojechał po rozpadzie ZSRR do USA i przekazał im wiedzę, którą rosjanie mieli już od lat 70 i ją rozwijali , bo Ufimcef dostał własną katedrę na uczelni, pieniądze, asystentów - których uczył, przekazał im wiedzę i wykonał do lat 90 setki doświadczeń praktycznych nad stealth i przeciwdziałaniu takim samolotom. W USA dopiero w latach 90 dostali tą wiedzę w ZSRR miało ją dziesiątki asystentów i to od 30 lat. -więc dalej bajaj jak zawsze. Znasz kąt pod którym RCS dla F22 wynosi mityczne 0,001 m2 czy dla B2 1,45m2 - oczywiście, że nie wiec znowu prezentujesz swoje \"mi się wydaje\" a nie fakty

Fanklub Daviena
wtorek, 4 września 2018, 18:27

@obalaczmitów: nie wiem jak w F-22, ale w PAK-FA gdy radar nie pracuje, to jest przysłonięty ustawioną pod kątem siatką, mającą odbijać wrogie fale radarowe w innym kierunku niż skąd przyszły. Gdy radar pracuje, to siatka jest chowana, ale jak radar pracuje, to maszyna nie jest stealth, bo tylko Davien wierzy w \"szepczące\" radary, tym bardziej, że Davienek zachwyca się 1000Hz hoppingiem częstotliwości radaru F-22, gdy tymczasem taka Krasucha nadąża za hoppingiem częstotliwości 1MHz, czyli 1000x szybszym... :)

Obalaczmitow
wtorek, 4 września 2018, 00:18

@dalejpatrzacy to co prezentujesz to zlepek pojedynczych informacji i niczym nie popartych gdyban i nic więcej. Wiesz co czeka Chiny - gigantyczne problemy społeczne, / znasz system emerytalny chińczyków ile % populacji obejmuje?, problemy zdrowotne na niespotykana skale- wiesz ile% chińczyków pali, jak rośnie problem otyłości, uzależnień, ile mld trzeba będzie wydać ma starzejące się i coraz bardziej chore społeczeństwo ?, problem zniszczenia środowiska przez bzdurne megainwestycje dla napędzenia gospodarki i wreszcie problem zadłużenia, które jest ukrywane w budżetach prowincji a według danych analityków sięga ponad 100% pkb. To są realne problemy przy których zbrojenia to pestka i nic nie znaczący problem. Przedstawiasz obraz Chin z tv i mediów co z realnym obrazem ma niewiele wspólnego. W Rosji 1 września otworzono ponad 200 NOWYCH szkół , wyposażonych w nowoczesne pracownie naukowe, każdy uczeń dostaje od państwa komputer, powstają parki techniki i programowania dla dzieci za darmo. Zobacz wyniki olimpiad międzynarodowych z chemii, matematyki, fizyki, informatyki i zobacz w nich pozycje uczniów i studentów z Rosji- a później przeanalizuj i dopiero pisz.

Davien
poniedziałek, 3 września 2018, 23:49

Oj panie obalacz i dalej powtarzasz swoje bajki:)) Czyli jednak miałem Rosje i dla was w Rosji to dalej czarna magia, co ładnie potwierdza to co napisałem poniżej: Dla zacofanych ludów każda zaawansowana technik ato magia:)) PS Jak ty sobie wybrażasz stosowanie specjalnych kształtów kadłuba i pokryc RAM na maszynach które powstały zanim opracowano samoloty stealth ?? Choc zeby dobrze poszukać to cos takiego zrobili, nazywa sie to B-1B i przy RCS 1,45m2 jest pod tym względem lepszy od dowolnego rosyjskiego samolotu poza nieudanycm Su-57 Skutecznośc AIM-120 panie obalacz to nie żadne testy ale zestzrelone rosyjskiem produkcji maszyny 17 odpaleń i 11 zestzrelonych wiec kolejna wtopa a co może Su-30/35 to udowodnili Amerykanie w Malezji zestzreliwując Su-30MKM czyli maszynę równie zwrotna jak rosyjskie Su-35 z działka, nawet rakiet nie było tzreba:) I zmowu z mitów obalacza pył pozostał:)

obalaczmitow
poniedziałek, 3 września 2018, 19:09

@Davien ta zaawansowana technika to bajki wymyślone przez pijarowców i powielone przez dziennikarzy. Gdyby tak było to byłaby stosowana we wszystkich samolotach USAF a tak trzon floty USAF stanowią UWAGA 40 letnie F16 / którym będzie się wydłużać resursy/ i tak samo stare F15. Pomniejszenie echa 1000x jest niemożliwe i nie jest to żadna technika. F22 ma skrzydła, wloty powietrza, owiewkę pilota i prawie metrową płaską jak stół antenę radaru pod osłoną przez którą przenikają / bo muszą / promienie radaru - więc oświeć minie maluczkiego co się z nimi dzieje jak padają na antenę wielkości metra, co dzieje się jak padają na krawędzie natarcia skrzydeł ? - bo nieuctwo zawsze można spłycić do \"pierwotnego ludu\" na to argumentów nie ma. A kiedy to F22 strzelał do Su-35 że znasz skuteczność - wiesz jak testuje się skuteczność pocisku pow-pow - otóż strzela do prostolecącego celu , który nie manewruje, nie stosuje zakłóceń - to są skuteczności wyliczone LABORATORYJNIE , które mają się nijak do rzeczywistości Tyle razy miałeś podać źródło o tych mitycznych tysiącach lotów USAF w Syrii - i jak zwykle oprócz tego że piszesz to źródła nie podajesz. Cale źródło o RCS f22 to wiki i jedna publikacja w AW sprzed 10 lat a jakbyś czytał dokładnie to co jest napisane w wiki to tam stoi jak WÓŁ - While the F-22\'s exact radar cross-section (RCS) is classified, in 2009 Lockheed Martin released information indicating that from certain angles the aircraft has an RCS of 0.0001 m² - co oznacza że to mityczne 0.0001 m2 jest TYLKO POD OKREŚLONYM KĄTEM - i to nie napisano czy z przodu , z boku pod kątem 15 - 20 - 45 stopni - jak znajdziesz dowolny wykres RCS dla dowolnego statku powietrznego do zobaczysz że są zawsze takie kąty - i to zwykle pomiedzy 30-60 stopni dla których RCS jest ekstremalnie niski - ale nie jest to kąt 0 - 90 stopni. A w życiu to piloci przeciwnika nie będą szczególnie celować z radarem aby znaleźć się dokładnie w tym kącie dla którego RCS jest najmniejszy z mogą być z przodu, z tyłu, z góry , pod kątem 46-47 stopni itp itd więc zobaczą tego cudaka bez problemu. Tyle w temacie. RCS i mitycznej przewagi F22. A najlepszy jest F35 który jeszcze nie wszedł do służby a zaraz będzie jego III wersja to dopiero ciekawostka i to samolot o najgorszych parametrach lotnych od dekady. A mityczny RCS to trzeba rozgłaszać wszem i wobec pod jakim dokładnie kątem może zbliżać się przeciwnik.

Dalej patrzący
poniedziałek, 3 września 2018, 13:26

W artykule brakuje pewnej sumaryczności i połączenia z siłami rakietowymi i lotnictwem strategicznym i transportowym. Program modernizacji wojsk FR z 2009 zakładał rozciągnięcie obrony powietrznej nad całym terytorium FR, przy jednoczesnym zwiększeniu mobilności i przerzutów wojsk wraz ciężkim sprzętem, nie tylko wojsk aeromobilnych - zresztą zwiększanych właśnie w tym celu polepszenia elastyczności i mobilności strategicznej: z 35 do 72 tys. Do transportu miał służyć PAK-TA w układzie latającego skrzydła i o cechach stealth, ale zarazem i o cechach skróconego [dla takiego giganta] startu i lądowania dla wykorzystania maksymalnie istniejącej infrastruktury lotniskowej, zabierający na pokład np. 5 czołgów T-14 Armata. Anulowanie i PAK-TA i masowej produkcji Armaty [wg planu w 2020 miało być 2300 T-14 - będzie jedynie 100 dla potrzeb \"gwardyjskiej jednostki specjalnej\" - na pewno zarazem jednostki defiladowej] powoduje załamanie tych planów strategicznego przerzutu wojsk i usunięcie głównego problemu wojsk FR, czyli nadmiernej rozciągłości terytorialnej do zbyt słabych stanów liczebnych armii, co jest problemem strukturalnym armii Rosji. Kolejny anulowany program PAK-DA miał przez ucieczkę do przodu wyrównać siły strategicznego lotnictwa Rosji nie tylko do B-2, ale także do planów nowej generacji bombowców stealth, znanych obecnie jako B-21 i H-20. Anulowanie [a raczej - dalekie odroczenie wdrożenia do służby, co jest przewidywane z nowymi silnikami i systemami dopiero \"po 2028\" - a faktycznie i ta deklaracja może być zbyt optymistyczna]] PAK-FA oznacza załamanie się planu utrzymania przewagi technologicznej nad Chinami. Sprzedaż 24 Su-35S Chinom [bo taka wersja została sprzedana z powodu twardej postawy Chin] oznacza inżynierię rewersyjną na wzór np. kopii Su-33 produkowanego jako J-15. A generalnie PAK-FA miał być jądrem lotnictwa i tarczy FR, ale także \"rajderów\" na poziomie uderzeń wykraczających poza poziom taktyczny. Na brak skutecznej tarczy nad FR wpływa także ostry zjazd S-500, z pierwotnie deklarowanych 1,5 nawet 2,5 tys km zasięgu [co faktycznie pozwalało spiąć obronę nieba nad całą FR] do 500 km - co w warunkach rozciągłości FR wystarcza tylko na izolowane bastiony A2/AD. Na to nakłada się anulowanie uderzeniowych strategicznych systemów rakietowych Barguzin [kolejowych - mobilnych] i teraz mobilnych strategicznych systemów kołowych Rubież. Plus rezygnacja z Boriejów-B - czyli rezygnacja faktycznie z \"boomerów\" wystarczająco nowoczesnych dla utrzymania poziomu do USA i wkrótce Chin. To wyraźne oznaki załamania na poziomie strategicznym całego planu modernizacji armii FR. Oczywiście w ramach maskirowki hucznie podbija się bębenek \"superbroni\' - jak RS-24 Awangard [czyli od dawna testowany Ju-71] - czy RS-28 Sarmat [stacjonarnej - w silosach] - gdzie już teraz USA i Chiny nastawiają się i na lasery przeciwrakietowe dużej mocy do wdrożenia w latach 30-tych - i na systemy uderzeń z orbity - do niszczenia w fazie wznoszenia, ale i do rozpoznania, monitoringu non-stop i niszczenia samych silosów - jak rakiet Sarmat. Sam Awangard do tej pory nie ma precyzyjnego naprowadzania oprócz inercyjnego [warstwa zjonizowana odcina/blokuje sensory i komunikatory], a to oznacza [ze względu na charakterystykę lotu] rozrzut w elipsie kilkudziesięciu, nawet kilkuset kilometrów. I wątpliwe, aby to się poprawiło. Program Posejdon atomowej supertorpedy na 100MT powoduje, że wszystkie państwa morskie mają wspólną kosę przeciw FR. A atomowa rakieta \"nieograniczonego zasięgu\" Buriewiestnik - cóż, potrzebną są próby odpalenia i lotu [i to niejedne] - Z REAKTOREM - pytanie, gdzie będzie upadek takich rakiet testowych? - i co ze strefami skażenia? To kwestie, które jak w przypadku Posejdona [ale i Sarmata - \"reklamowanego\" przez Kreml jako \"zabójca państw wielkości Francji\"], tylko mogą skonsolidować wspólny front międzynarodowy przeciw Rosji. I to w pewnym momencie z Chinami jako nawet liderem takiej \"koalicji\". Najpierw pod stołem, a potem - już oficjalnie. Zapewne wtedy, gdy Pekin uzna Kreml jako \"użytecznego idiotę\" [do burzenia systemu Bretton Woods] - który wykonał JUŻ za darmo swoje zadanie. Chiny nie chcą zburzenia systemu hegemonii globalnej - chcą tylko zmiany hegemona z USA na Chiny - dlatego m.in. od 2017 od Davos, mianowały się strażnikiem i liderem globalizacji, czyli roli tradycyjnie przypisywanej USA. To oznacza, że od pewnego momentu Pekin uzna Kreml za \"wichrzyciela i mąciciela\" burzącego ICH CHIŃSKI porządek świata. Zapewne zrobi to wtedy oficjalnie i już \"na twardo\" - gdy uzyska zasadniczą strategiczną przewagę w ataku i obronie dzięki nowej generacji systemów RMA w latach 30-tych.

Dalej patrzący
niedziela, 2 września 2018, 22:15

Analizy tyczące rosyjskiego lotnictwa nie są specjalnie istotne długofalowo ani dla USA ani dla Chin. Te supermocarstwa zwyczajnie zdystansują Rosję nową generacją RMA. Natomiast stan lotnictwa rosyjskiego i generalnie rosyjskiej projekcji siły, zwłaszcza rakietowej, pod katem obrony Polski. Jedynym sposobem dla Rosji zgarnięcia wygranej w globalnej puli nowego rozdania wpływów, jest zbudowanie z niemiecką UE [faktycznie swoistą IV Rzeszą Paneuropejską w wersji maskirowki dla nieuświadomionych] - zbudowanie wspólnego supermocarstwa Moskwy i Berlina od Lizbony do Władywostoku. Silniejszego i od USA i od Chin. Etap z Berlinem ma być przejściowy - główny geostrateg Kremla, Alexandr Dugin, wprost mówi o docelowym supermocarstwie tylko Kremla - z pełnym przejęciem zasobów UE. Głownym problemem jest Polska jako rdzeń kordonu rozdzielającego Moskwę od Berlina. Dlatego konfrontacja z Rosją jest nieunikniona - to zwyczajnie pewnik. Ale to niekoniecznie oznacza wojnę. Jeżeli Polska skoncentruje się na swojej strategicznej obronie na asymetrycznej strategicznej całokrajowej strefie A2/AD wraz z \"buławą zabójcy\" - wtedy atak stanie się zwyczajnie nieopłacalny w kalkulacji koszt-efekt, a faktycznie - będzie to nierealizowalne dla Rosji. Rosja nie ma nieograniczonych zasobów, chociaż bardzo stara się stworzyć takie wrażenie. Jej imperialne ambicje oznaczają, że ma kosę konfrontacji z silnymi graczami, przy czym taktycznie jest teraz wykorzystywana przez Chiny, które z pewną irytacją tolerują zaloty Moskwy - ale tylko do czasu - aż spełnią swoją rolę w rozbijaniu porządku Bretton Woods. Strategicznie wiekszość zasobów ofensywnych Rosji, zwłaszcza jądrowych, jest związana przez \"power in being\" reszty graczy. Niezdolność Rosji do wytworzenia nowej generacji systemów opartych o RMA - zatem rozwijanie systemów obrony strategicznej Polski powinno się opierać o założenie, że systemy ataku Rosji będą oparte o udoskonalone, ale jednak tylko systemy niewiele różniące się od obecnych. A to oznacza, że budowa strefy A2/AD nakierowana na sfinalizowanie ok 2030 ma sens. Przedtem technika dla budowy polskiej A2/AD nie będzie wystarczająco zaawansowana, no i za mało byłoby skumulowanego czasu i za mało skumulowanych pieniędzy do realizacji projektu. Finalizacja polskiej A2/AD po 2035 będzie zaś przysłowiową musztardą po obiedzie, bo wtedy nie obroni Polski. Nasza wygrana polega na skutecznej obronie - i na niczym więcej - więc powinniśmy się skupić na budowaniu asymetrycznej strategicznej obrony obszaru Polski [plus precyzyjnej \"buławy zabójcy\" w buforze zewnętrznym] - a konkretnie na zbudowaniu Tarczy Polski - głównie przeciwrakietowej i przeciwlotniczej [przy okazji]. Bo bez panowania w powietrzu Rosja nie zaatakuje - zwłaszcza gdy nasze systemy lądowe będą oparte także o zasadę koncentracji na asymetrycznej obronie. Czyli np. zamiast jednego nowego MBT lepiej, by WP kupiło np. 100 najnowszych kppanc - najlepiej pozahoryzontalnych, które zlikwidują przynajmniej 50 czołgów rosyjskich. To jest słabo uświadomione, ale rozwój systemów ppanc złamał przewagę środków ataku nad środkami obrony w wojnie lądowej - faktycznie środki obrony górują nad środkami ataku. Sednem strategii Polski jest asymetryczna strategiczna koncentracja wydatków na Tarczy Polski A2/AD i na lądowych asymetrycznych systemach - obronnych. Czyli żadnego budowania armii symetrycznej na zasadzie rozpraszania środków na \"wszystko po trochę\" - bo to pewny przepis na klęskę 1939-bis, tylko klęskę nieporównanie głębszą. Podstawa to priorytet finansów i programu głównego A2/AD i towarzyszących systemów lądowych [i morskich] - dla asymetrycznej, zmaksymalizowanej obrony. Czyli koniec budowania marionetkowej \"armii ekspedycyjnej\", poręcznej dla strategów Waszyngtonu dla wyciągania naszymi rękami anglosaskich problemów [np. na Ukrainie] naszymi rękami. A niestety obecny PMT, nawet po SPO, dalej niewiele się różni od tego narzuconego nam przez Waszyngton w 2013.

Obalaczmitow
niedziela, 2 września 2018, 22:00

Davien to wytłumacz mnie malutkiemu co dzieje się z promieniami radaru przeciwnika padające na płaska jak stół antenę radaru w f22 i jakim to cudem f22 ma 1000x mniejszy rcs od f18 skoro oba maja takie same skrzydła / krawędzie/ natarcia, stateczniki i podobnie położone wloty powietrza, owiewke pilota, i antenę radaru? Jakaż to magia sprawia ze f22 jest 1000x mniej widoczny!!, naprawdę wierzysz w takie bajki, a te skuteczności to skąd wziąłeś? Z viki czy sam zmyśliłeś ? Bo jak się sprawdza ta skuteczność ? Strzela do prostolecacego celu który nie stosuje manewrów ani żadnych zakłóceń? Wiec ma się to do strzelania do su jak lot cesna do lotu w kosmos. I gdzie te f22 będą walczyć ze swoim śmiesznym zasięgiem bez dodatkowych zbiorników ? Nad Rosja? Davien, oni boja się wlecieć 20 km na zachód od eufratu a ty chcesz je wysyłać nad Rosję z 6 pociskami ? Davien zeczywistosc to nie viki i gry. I czekam na ten raport o tych tysiącach lotów z lotniskowca usaf o którym piszesz wszędzie a nigdy nie podałeś źródła. I usaf modernizują f15;f16 a nie zamawiają f22? A najlepszy jest f35 który zanim wszedł do służby jest już jego modernizacja a końca problemów nie widać i nikt nie wie do czego ma służyć i jakie misje pełnić ?

Davien
niedziela, 2 września 2018, 13:22

Panie obalacz co do RCS: Dla prymitywnych ludów każda zaawansowana technika wydaje sie magią a skoro na zachodzie RCS rzędu 0,001m2 to tylko technika....

Davien
niedziela, 2 września 2018, 13:18

Obalacz i znowu musze twoje mity obalać;) Wiec po kolei: Laser wymyslili Amerykanie oni tez zastosowali go na samolocie majacym zwalczac głowice balistyczne, podobne prace były w Izraelu:) Chińczycy na bazie analogu Kuzniecowa zbudowali normalny lotniskowiec znacznie lepszy od rosyjskiej hybrydy, buduja obecnie kolejny a w kolejce czeka lotniskowiec w stylu amerykańskich. 100 F-16 przeniesie ponad 5x wiecej bomb niz 20 Su-30 do tego znacznie nowocześniejszych i lepszych. Chińskie rakiety nosne juz wyprzedziły rosyjskie pod względem udżwigu i cen za start . Lącznośc kwantowa w rosyjskich bankach??No tu juz przebiłęś w absurdach samego siebie a to sztuka. F-22 panie obalacz zabiera 6 pocisków pow-pow co oznacza że jest w stanie zestrzelić, biorąc dotychczasowa skutecznośc AIM-120 4 rosyjskie Su co przy 183 Raptorach daje nam martwe całe nowoczesne lotnictwo Rosji. Jak widać niewiele zostało z twoich mitów.

Dalej patrzący
niedziela, 2 września 2018, 12:59

Panie Obalaczumitów: oczywiście Rosja JESZCZE odcina kupony od dawnego wyścigu zbrojeń. i dawnych inwestycji w technologię. Ciągle powtarzasz sprawy przeszłe i obecne. I jeszcze dekadę utrzyma pozycję militarna, ale kosztem bazy ekonomicznej i przez przekierowanie posiadanych środków na BIEŻĄCE podtrzymywanie swej siły. Głównie przez modernizację i klony sprzętu generacji zimnej wojny. O nowym wyścigu zbrojeń supermocarstw i nowej generacji systemów bojowych Rosja nie może marzyć - nie ma do tego bazy ekonomicznej i finansowej oraz technologiczno-badawczej. Powtarzam: wyraźne odstawanie Rosji zacznie być widoczne za dekadę nawet dla największych entuzjastów Rosji. A w kolejnej dekadzie będzie to już widoczne na każdym kroku w polityce USA i Chin wobec Rosji. Decyduje baza ekonomiczna i finansowa, plus baza badawczo-rozwojowa. I tempo wzrostu. Za dwa lata Chiny uruchomią 480 nowych laboratoriów - WTEDY wrócimy do rozmowy. Za dekadę chińskie silniki będą lepsze od rosyjskich, bo Chiny kładą ogromny nacisk na twardą technologię. I na tempo wzrostu przede wszystkim. Stary obraz Chińczyków pracujących w fabryce za miskę ryżu i robiących tandetę to przeszłość - już nieprawdziwa. Od 2013 Xi zdecydował o zmianie modelu gospodarczego - z państwa wschodzącego opartego o produkty nisko przetworzone o niskim wkładzie technologii, niskim koszcie wytworzenia i w oparciu o niskie koszty wytwarzania - na gospodarkę opartą o rozwój innowacyjności i technologii jako podstawę wzrostu. To prosta konsekwencja podjęcia decyzji Xi o natychmiastowym podjęciu wyścigu zbrojeń w 2013 - podjęciu konkurencji w RMA - co wymaga wyścigu technologicznego - dlatego od 2013 gospodarka Chin jest przestawiona na produkty high-tech o wysokim wkładzie innowacyjności i wysokiej marży. Zresztą i silniki RD-180, eksportowane do USA, zostaną zastąpione konstrukcjami amerykańskimi. Za dekadę wszyscy specjaliści oceniający stan techniki rosyjskiej będą mówili: sic transit gloria mundi. Najprościej mówiąc - Rosja stara się za wszelką cenę podtrzymać dzisiejszy stan i dzisiejszą technologię, modernizowaną na zasadzie minimaxu w relacji koszt-efekt. Ale te pieniądze nie idą w badania dla nowej generacji - więc tym większy będzie \"zjazd: Rosji w rankingu, gdy USA i Chiny wdrożą systemy RMA. A lasery to już dzień dzisiejszy - a jutro to zamiana kilowatów w kolejne rzędy mocy - liczone w megawatach. Mówiąc jutro mam na myśli przełom 2030.

Obalaczmitow
niedziela, 2 września 2018, 09:34

Jak na razie to Chiny musza kupować od Rosjan silniki odrzutowe, ich rakiety to klony rosyjskich sprzed 20 lat, a łączność zbudowana na rosyjskim sprzęcie. Ja wiem ze fantastyczne fora to teraz źródła wiedzy ale po co pisać głupoty. Chiński lotniskowiec wybudowano na planach kuzniecowa. I gdzie te 480 laboratoriów? A taki wielki kraj tyle mld kasy i samolotu pasażerskiego nie są w stanie stworzyć. A łączność kwantowa Rosjanie już stosują np w bankach. I dowiedzcie się kto wynalazł laser i kto i kiedy pracował na laserem o dużej mocy na samolocie. Szkoda komentować tych wszystkich głupot bo i po co. Z samolotami jest jak z ciężarówka. Co z tego ze masz 100 malutkich f16 o małym udźwigu i promieniu operacyjnym jak tyle samo bomb dostarczy na miejsce 20 su30. Do tego dowiedzcie się ile rakiet piw pow zabiera wunderwaffe f22 a później piszcie. A rcs na poziomie 0,001 m2 oznaczałby zmniejszenie 1000x przekroju czołowego co bez magii i Harry potera jest fizycznie niemożliwe przy zachowaniu rozmiarów samolotu.

Dalej patrzący
sobota, 1 września 2018, 13:37

Jeżeli chodzi o przesył natychmiastowy oparty na splątaniu kwantowym, to liderem są Chiny, które już w zeszłym roku jako pierwsze na świecie uzyskały transmisję video z satelity. Transmisja na splątaniu kwantowym nie może być z natury własności na poziomie fizyki kwantowej ani przechwycona, ani zniekształcona, ani zdekodowana. To nie jest naruszenie limitu prędkości światła, bo tu chodzi o zmianę stanu sprzęgniętych układów \"odbiornik-źródło\" bez fizycznej propagacji, która podlega prędkości światła. Zmienia się stan splątanej materii - natomiast masa, a raczej równoważnik masa-energia pozostaje bez zmian. Komputery kubitowe to z kolei układy, które będą w stanie podołać zarządzaniu real-time dla rozległych rozbudowanych dynamicznych systemów sieciocentrycznych, dla \"personalizacji\" działań do poszczególnych nosicieli [ w tym chmur dronów o dużym zakresie skalowania wielkości i ilości - współdziałających ze sobą - we wszystkich sferach] woda-ląd-powietrze-kosmos]. Komputer kubitowe umożliwią moce obliczeniowe, które lata obliczeń \"tradycyjnych\" komputerów zamienią w ułamki sekund. Te dwie sprawy: łączność na splątaniu kwantowym i komputery kubitowe to rdzeń i podstawa budowy operacyjnego globalnego systemu sieciocentrycznego C4SRI real-time i prowadzenia globalnych, zoptymalizowanych projekcji siły i realizacji strategicznej saturacyjnej obrony - oczywiście na poziomie supermocarstw. I oczywiście z \"elementami\" Artificial Intelligence, co będzie szybko przyrastało i zlewało się na kolejnych poziomach operacyjnych aż po poziom zarządzania strategicznego. Kolejna rzecz to bronie energetyczne, skierowane, lasery, ale i emitery dużej mocy - w założeniu megawatowe i więcej. To kolejny przełom, bo żadna rakieta, ani żaden pocisk hipersoniczny nie wyprzedzi uderzenia laserów czy skoncentrowanych emiterów energetycznych. To po raz pierwszy umożliwi realnie - przy zarządzaniu C4SRI i zarządzanych sieciocentrycznie [z AI, z siecią komputerów kubitowych i z transmisją natychmiastową] rozległych strefach A2/AD - po raz pierwszy umożliwi pełne odparcie saturacyjnego uderzenia rakiet i efektorów hipersonicznych liczonych w tysiącach. To całkowicie likwiduje kanon zimnej wojny - czyli równowagę opartą o zasadę pewności obustronnego zniszczenia [Mutual Assured Destruction = MAD]. Przy czym mówimy o tysiącach, dziesiątkach tysięcy takich laserów i emiterów - oczywiście z mocami chwilowymi - ale i tak będzie to wymagało potężnych źródeł mocy i magazynów mocy, podpinania się do budowanych \"cywilnych\" krajowych magazynów mocy, także użycia przesyłu bezprzewodowego energii - w czym i USA i Chiny ostro rywalizują. Podkreślam - to użycie laserów i emiterów zrewolucjonizuje szczególnie obronę - oczywiście tych supermocarstw, które będzie stać na taki wyścig zbrojeń. Atak też będzie miał nowy wymiar po wprowadzeniu laserów dużej mocy -zwłaszcza dla rakiet, dronów [także hipersonicznych], samolotów załogowych z turbinami [jako generatorami dużej mocy] - oczywiście jako stealth 6 generacji. A Rosja na pewno do supermocarstw nie należy. Generalnie Rosję stać na modernizacje i lifting i klony sprzętu rodem z zimnej wojny - ale takiego ww poziomu technologicznego na taka skalę operacyjną i strategiczna nie jest w stanie wytworzyć z braku funduszy i braku bazy technologicznej. O ile baza finansowa Rosji może PRZEJŚCIOWO ulec pewnemu istotnemu zwiększeniu po wybuchu tak wyczekiwanej wojny Izraela przeciw Iranowi [bo to podpali cały region, wykosi konkurencje w węglowodorach i podbije ostro ceny za baryłkę ropy czy gazu], o tyle zaległości w zapaści bazy badawczo-rozwojowej są nie do odrobienia dla Rosji. Tu są tylko dwaj rywale w tym nowym wyścigu zbrojeń - Chiny i USA. Połowa lat 30-tych to będzie okres wdrożenia tych wszystkich elementów RMA [Revolution in Military Affairs] w jedna synergiczną całość globalnej projekcji siły i obrony na taki saturacyjne. Gdzie RMA zostało przyjęte jako rdzeń strategii USA i \"ucieczki do przodu\" w 2013, jednak Chiny natychmiast odpowiedziały taką samą zmianą strategii i intensyfikacja wyścigu technologicznego. W istocie jest to wyścig, kto szybciej wytworzy i zintegruje w całość systemową nowe technologie i dziesiątki tysięcy rozproszonych nosicieli, sensorów, efektorów i...\"procesorów\" - od poziomu operacyjnego aż po poziom strategiczny. Wygra ten, kto szybciej się rozwija i kto więcej włoży w badania. Stąd np. Chiny, mające 220 laboratoriów, planują otworzenie kolejnych 480 laboratoriów do 2020. A wszelkie raporty DoD think-tanków USA, za kluczowy problem uznają właśnie szybsze tempo rozwoju technologicznego Chin i potrzebę bardzo głębokich zmian systemowych w tym zakresie ze strony USA. Rok 2017 był pierwszym, gdy Chiny wyprzedziły USA pod względem liczby publikacji naukowych. Znamienne w tym porównaniu z 2017, że gros publikacji USA dotyczył biotechnologii dla potrzeb koncernów farmaceutycznych, natomiast gros publikacji Chin dotyczył \"twardej\" technologii, technologii materiałowej, badań podstawowych. Wracając do marginalnej Rosji, która JESZCZE TERAZ jest bardzo silna [praktycznie w silniejsza w środkach jądrowych od USA - strategicznych i zwłaszcza taktycznych], w połowie lat 30-tych w ciągu 2-3 lat nastąpi ostry zjazd wartości ofensywnej triady strategicznej Rosji - ale i możliwości jej obrony. Przy kontynuacji obecnego kursu Kremla oznacza to, że Rosja, idąca na demontaż systemu Bretton Woods, będzie poddawana coraz ostrzejszym sankcjom ze strony USA i jednocześnie coraz większemu wpływowi Chin. Rosja jako \"użyteczny idiota\" na rzecz Chin [\"użyteczny idiota\" to nie obraza - tylko precyzyjny i adekwatny do rzeczywistości termin wymyślony zresztą przez...Lenina], wysili się i wykosztuje ponad siły w okresie przed wdrożeniem masowym nowej generacji systemów RMA, a gdy RMA zostanie wdrożone - Rosja zostanie słaba, zbankrutowana wyścigiem zbrojeń ponad siły [jak w latach 80-tych za Reagana - tylko że zapaść będzie nieporównanie głębsza] i przestarzała wobec obu supermocarstw. Owszem - demonstratory i prototypy różnych Awangardów itp. systemow ofensywnych to jedno, ale masowa produkcja to drugie, a operacyjne zastosowanie oparte o rozległe globalne systemy pozycjonowania i C4SRI real-time - to trzecie. Tego drugiego i zwłaszcza trzeciego poziomu Rosja już nie uzyska - jest za słaba o rzad wielkości i finansowo i technologicznie. W przeciągu kilku lat w latach 30-tych jednocześnie i stare środki ataku strategicznej triady Rosji stracą swoją skuteczność wobec skoku obrony supermocarstw - a jednocześnie skuteczność straci obrona strategiczna Rosji - zresztą ograniczona do tzw. \"bastionów\" czyli stref A2/AD - na czele z Moskwą. Wtedy Rosja padnie - zadłużona, zbankrutowana wysiłkiem ponad możliwości - osiągalnym jedynie dla supermocarstw. A pierwszym beneficjentem będą Chiny, które relatywnie łatwo zagarną Syberię i Ocean Arktyczny. Tzw. \"wojna konieczna\" Chin z Rosją o odzyskanie 1,6 mln km2 \"ziem rdzennie chińskich pod tymczasowa administracją rosyjską\" będzie tylko pretekstem do działań Chin na znacznie większą skalę dla realnej trwałej likwidacji najgroźniejszego konkurenta w Eurazji. Usuniecie tego konkurenta jest warunkiem sine qua non dla osiągnięcia hegemonii globalnej Chin - w takiej właśnie kolejności. Z USA to będzie już tylko dogrywka, na zasadzie -\"albo idziecie na nasze warunki podziału wpływów - albo was zgnieciemy - albo odizolujemy i zbankrutujemy\". Jeszcze taka uwaga - przyjęto za pewnik [np. Pan płk Wareda], że wojna atomowa to koniec ludzkości. To przekonanie odziedziczono po zimnej wojnie, gdy precyzja uderzeń jądrowych i termojądrowych była taka sobie i kompensowano to idąc w megatony - szczególnie ZSRR. Teraz jest era broni precyzyjnych, gdzie COP jest liczony w metrach, a dla uderzeń \"hit-to-kill\" to COP=0. Sumarycznie moc ładunków użytych w pełnoskalowej wojnie globalnej może być więc mniejsza, niż moc wszystkich głowic odpalonych w próbach podczas zimnej wojny - co przecież zagłady nie przyniosło. Ba - to może być moc sumaryczna mniejsza, niż jednej \"car bomby\" 58 MT odpalonej za Chruszczowa w 1961. Uderzenia jądrowe i termojądrowe mogą być w dużym stopniu zastępowane przez inne bronie - np. EMP [niszczące infrastrukturę npla], użycie broni biologicznych opartych o sygnaturę genetyczną [co się robi wbrew zakazom], czy bronie chemiczne o krótkim okresie dezaktywacji [nad czym się również intensywnie pracuje - wbrew zakazom]. Część jądrowych broni taktycznych można zastąpić uderzeniami np. precyzyjnych broni termobarycznych dużej mocy, czy precyzyjnymi bombami z ładunkami konwencjonalnymi do penetrowania bunkrów na dużej głębokości. Nie mówiąc o rozwijanych broniach geofizycznych, psychotronicznych - które wcale już nie są s-f, tylko intensywnie rozwijanymi projektami. Laikom polecałbym lekturę raportów DoD , think-tanków, czy nawet książek np. \"Wojny przyszłości\" Wrzoska, \"Wojna przyszłości. W obliczu nowego globalnego pola bitwy\" Latiffa, \"Nowy wspaniały żołnierz. Rewolucja biotechnologiczna i wojna w XXI w.\" Kamieńskiego lub \"Technologia i wojna przyszłości. Wokół nuklearnej i informacyjnej rewolucji w sprawach wojskowych.\" też Kamieńskiego, nie mówiąc o geostrategicznych książkach Bartosiaka czy Sykulskiego, dających dobre wprowadzenie do figur i \"reguł gry\" na globalnej szachownicy. Samo użycie broni jądrowej może być też w dużym stopniu nakierowane na szczeblu strategicznym [ale i taktycznym] na broń neutronową - o niskim skażeniu, niskim zniszczeniu infrastruktury, natomiast śmiercionośnych dla ludzi w momencie eksplozji z tytułu emisji neutronów. Generalnie wszystkie te elementy rewolucji RMA jako połączona synergiczna całość, diametralnie na każdym poziomie zmieniają warunki prowadzenia \"gry\" i działań i podczas pokoju i podczas wojny - ale PRZYSZŁEJ wojny - i ślepe bezrefleksyjne odwoływanie się do pojęć, kryteriów i \"kanonów\" z czasów zimnej wojny jest często, nawet w sprawach zasadniczych i pozornie \"oczywistych\", bezsensowne i bałamutne. A z punktu widzenia podejmowania decyzji i określania polityki zagranicznej, polityki ekonomicznej, czy choćby PMT i rozwoju WP - są to wręcz szkodliwe dezinformacje. Nie posądzam o takie świadome kolportowanie tych dezinformacji komentatorów na forum d24 [rzecz jasna - prócz oczywistych trollów agentur wpływu różnej maści] - ale warto, aby te szkodliwe \"oczywistości\" płynące z powszechnie przyjętej wiedzy laików, zostały zastąpione realnym rozpoznaniem i rozeznaniem spraw choćby podstawowych. Na każdym poziomie.

yaro
sobota, 1 września 2018, 08:13

@zanwca tematu wreszcie wyłuszczyłeś prawdę na temat możliwej konfrontacji Rosi - China. Jak czytam te komentarze, że Chiny zniszczą Rosję to się zastanawiam gdzie Ci ludzie czytają takie bzdety. Pozdrawiam

Dalej patrzący
piątek, 31 sierpnia 2018, 21:29

Errata: nie \"najsilniejszymi wtedy w 1939 na świecie\" a \"najsilniejszymi na świecie [jak przedtem Polska była między najsilniejszymi supermocarstwami militarnymi - Rosją i Niemcami]\" - jakimi były Niemcy i Rosja w 1939 na świecie\".

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 31 sierpnia 2018, 20:30

Do wania! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Panie wania! Zgadzam się, że Chińczycy - z pewnością - nie zapomną Rosjanom upokorzenia, którego doznali nad rzeką Ussuri. Dziwnym byłoby, aby o tym nie pamiętali. Ale termin: <starcia nad Ussuri>, jest jedynie skrótem myślowym. Dlatego też, w bardzo skondensowanej formie przypomnę tym wszystkim, którzy niekoniecznie codziennie, zajmują się historią wojskowości i wojen: co ten termin właściwie oznacza. Otóż, w 1964 roku, Mao Zedong (Mao Tse-tung) zgłosił pierwsze chińskie pretensje terytorialne wobec b. ZSRR. Chodziło przede wszystkim o Kraj Nadmorski i Władywostok. W roku 1966 rozpoczęła się w Chinach tzw. rewolucja kulturalna, podczas której ogłoszono, że Związek Radziecki jest <wrogiem nr 1 Chin Ludowych>! W drugiej połowie stycznia 1969 roku, zaczęły się radziecko-chińskie incydenty graniczne nad rzeką Ussuri. Dochodziło do rozrzucania ulotek propagandowych oraz wymiany ognia pomiędzy żołnierzami radzieckimi i chińskimi, a nawet do walki wręcz. Bardziej poważne incydenty miały miejsce od marca do początków września 1969 roku. Radziecko-chińskie incydenty graniczne ustały we wrześniu 1969 roku - po spotkaniu premierów ZSRR i ChRL oraz rozpoczęciu rokowań pokojowych. Układ kończący radziecko-chińskie spory terytorialne podpisano w maju 1991 roku. W jego efekcie - wyspa Damanskij przypadła Chinom. Ponadto, w październiku 2008 roku, Rosjanie przekazali Chińczykom sporny teren w rejonie ujścia Ussuri do Amuru, a także Wyspę Srebrnego Niedźwiedzia (dla Rosjan - Wyspa Tarabarowa) oraz połowy Wyspy Czarnego Niedźwiedzia (dla Rosjan - Wielka Wyspa Ussuryjska) o powierzchni 340 km kwadratowych. Według danych oficjalnych: podczas radziecko-chińskich konfliktów granicznych w 1969 roku - łącznie było zaangażowanych - po stronie ZSRR ok. 660 tysięcy żołnierzy, natomiast po stronie ChRL ok. 815 tysięcy żołnierzy. Według szacunków radzieckich: Rosjanie stracili ok. 140 żołnierzy (zabitych i rannych), a Chińczycy ok. 1000 żołnierzy (zabitych i rannych). Szacunki chińskie dot. strat osobowych i materialnych - różnią się znacznie od radzieckich. Po ustaniu radziecko-chińskich incydentów granicznych - aż do upadku ZSRR w 1991 roku, obie strony utrzymywały w tamtym rejonie znaczne siły wojskowe. I tak, Rosjanie: 7 dywizji pancernych, 34 dywizje zmechanizowane, 1 dywizję powietrznodesantową, 1 dywizję piechoty morskiej oraz 4 armie lotnicze. Natomiast Chińczycy utrzymywali w omawianym regionie - łącznie 70 dywizji, w tym 12 pancernych. Tak więc, jak pokazuje statystyka, sporo tam było wojska i sprzętu! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Panie wania, a propos upokorzenia którego doznali Chińczycy ze strony Rosjan, i o którym Pan wspomina w swoim komentarzu: otóż upokorzenie, którego doznali Chińczycy ze strony Rosjan - było niczym - w porównaniu do upokorzenia, którego doznali Chińczycy ze strony Amerykanów oraz sił ONZ, podczas wojny na Półwyspie Koreańskim w latach 1950-1953! Przypomnę, że podczas tamtej wojny, Mao Zedong poparł Kim Ir Sena i wysłał do Korei - według obecnych szacunków - ok. 2 miliony tzw. <ochotników chińskich>. Spośród nich: Chińczycy stracili ok. 1 miliona żołnierzy (zabitych, zmarłych z powodu odniesionych ran i chorób, zaginionych, rannych i wziętych do niewoli)! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Panie wania! Przy okazji chciałbym Pana poinformować, że swoje przewidywania dot. przyszłości wspólnych relacji rosyjsko-chińskich, które Pan zawarł w swoim dzisiejszym komentarzu, cyt.: <Chiny pochłoną Rosję za kilka lat (...), powoli zaludniają Syberię i tylko czekają na chwilę, żeby ich pochłonąć. (...) już widać biedę Rosji. (...) Rosja jest mocarstwem schyłkowym. Gospodarka Rosji jest cieniutka, militarnie próbuje, kosztem ubożenia społeczeństwa, pokazywać siłę (...)> może Pan włożyć między bajki. W dosłownym rozumieniu tego słowa! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I na koniec: dzisiaj już wiemy, z ujawnionych relacji świadków oraz dzięki otwarciu archiwów rosyjskich (a przynajmniej niektórych z nich), że Stalin nigdy nie miał zaufania do Mao Zedonga. Podczas pierwszego spotkania ich obu na Kremlu, już po utworzeniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku, Stalin podszedł do Mao i - zanim się przywitał - bez pardonu zapytał Mao wprost: KIM TY WŁAŚCIWIE JESTEŚ? Stalin do końca swych dni nie wierzył, że Mao jest komunistą i wyznaje ideologię marksistowską. Zresztą, socjalizm w wydaniu chińskim, zawsze traktował z niedowierzaniem, a nawet z przymrużeniem oka. Wzajemne, bardzo chłodne stosunki osobiste pomiędzy Stalinem i Mao, najlepiej oddaje pewien radziecki, oficjalny film propagandowy, na którym wyraźnie widać, jak Mao - z grobową miną - podpisuje obok Stalina komunikat końcowy dot. wizyty delegacji chińskiej w ZSRR. Mao, przede wszystkim liczył na to, że podczas pobytu w Moskwie przekona Rosjan, aby ci przekazali Pekinowi swoją wiedzę naukową i dokumentację techniczną dot. budowy bomby jądrowej. Podobno, pomiędzy Stalinem a Mao, doszło do autentycznej kłótni z tego powodu? Stalin jednak zdecydowanie odmówił! Z perspektywy wielu lat nasuwa się elementarne pytanie: a co by było, gdyby Stalin wyraził zgodę w przedmiotowej sprawie i Chińczycy dysponowaliby bronią jądrową już podczas wojny na Półwyspie Koreańskim, tj. - przypominam - w latach 1950-1953? Czy wówczas Mao zdecydowałby się na jej użycie podczas walk w Korei? Oto jest pytanie. Bądź co bądź, to Mao Zedong powiedział, cyt.: <nieważne, że podczas wojny z USA zginie 100 milionów Chińczyków. Ważne, że pozostali Chińczycy będą żyli w komunizmie>. Dla całości sprawy nadmienię, że Rosjanie uruchomili swój pierwszy reaktor jądrowy 25 grudnia 1946 roku. Natomiast, pierwszej eksplozji bomby jądrowej RDS-1, która była wierną kopią amerykańskiej bomby atomowej FAT MAN, dokonali na poligonie atomowym w Semipałatyńsku w dniu 29 sierpnia 1949 roku. Z kolei Chińczycy, ostatecznie zdetonowali swoją pierwszą bombę jądrową w 1964 roku. Szacuje się, że w chwili obecnej, ChRL posiada arsenał jądrowy liczący - nie więcej niż 500 ładunków.

Dalej patrzący
piątek, 31 sierpnia 2018, 14:20

Panie pułkowniku - na sprawach na tym poziomie znam się profesjonalnie z różnych przyczyn dużo lepiej od Pana. Panu doradzam zajmowanie się sprawami operacyjnymi, na Pana poziomie, a nie sprawami strategicznymi, a zwłaszcza geopolityką, która dla polskich decydentów: polityków i wojskowych, była [i poniekąd dla niektórych dalej jest] zakazana . Ocenę mojego przewidywania proszę zostawić rzeczywistości. To najlepsza weryfikacja - bezdyskusyjna. Najlepiej zapisać ten mój tekst i porównywać co kilka lat z rozwojem sytuacji. Wtedy wrócimy do dyskusji. Rosja będzie JESZCZE miała jeszcze swoje \"wielkie chwile\" i pozorne \"odkucie\" się i pozorny \"reset\" z Waszyngtonem i Zachodem [a także bonusy z ostrej zwyżki cen węglowodorów - bo wojna Izraela przeciw Iranowi wykosi w Zatoce konkurencję Rosji na kilka lat] - będzie je miała przy okazji wielkiej zawieruchy na Bliskim Wschodzie, szykowanej przez Izrael - ale paradoksalnie to właśnie zrodzi sojusz świata islamu [który pójdzie pochodem na Zachód z Pakistanu - niby Talibów - nie do ruszenia - bo pod parasolem atomowym Pakistanu] oraz Chin. Finalnie i Izrael i Rosję zaleje powrotna fala tego sojuszu islamsko-chińskiego, zrodzonego z reakcji na działania animowane przez Izrael z udziałem USA i Rosji - i w odpowiedzi na krótkofalowe \"sukcesy\" tak szeroko pojmowanego \"świata Zachodu\" - \"Zachodu\" z punktu widzenia Chin i islamu. Sytuacja Rosji jest beznadziejna - jako samodzielny sojusznik jest zbyt silna i nieprzewidywalna i zdradliwa - więc i Chiny i USA mają długofalowy interes w marginalizacji Rosji do pozycji posłusznego, całkowicie sterowalnego junior-partnera. Gra supermocarstw względem Rosji toczy się tylko o to, komu pierwszemu uda się zaprzęgnąć Rosję do swojego rydwanu jako mięso armatnie przeciw drugiemu supermocarstwu. Radzę poczytać komentarze do artykułu \"Waszyngton pokazuje, kto rządzi\" na nowakonfederacja.pl Najkrótsza trasa rakiet USA-Chiny wiedzie przez Syberię - już to wkręca Rosję w konfrontację, a skrócenie dystansu dla rakiet z \"boomerów\" w Arktyce - w drugiej fazie eskalacji konfrontacji, tylko zmarginalizuje Rosję, jej flotę i wpływy. Ironia losu - Rosja jest w sytuacji jak Polska w 1939 - między dwoma supermocarstwami militarnymi, najsilniejszymi wtedy w 1939 na świecie. Rosja słabnie, dystans ekonomiczny i wkrótce technologiczny będzie się powiększał, a od końca lat 20-tych nawet laicy zauważą spadek wpływów i siły i możliwości militarnych Rosji WZGLĘDEM wyścigu zbrojeń supermocarstw. Paradoksalnie - Europa w tym konflikcie jest peryferium, a interes USA wymaga złamania handlowej i politycznej potęgi Niemiec - więc akurat dla Polski analogia z 1939 nie ma sensu. Raczej odwrotnie - przy spokojnym budowaniu krok po kroku naszej siły i dobrym \"timingu\" - mamy okazję do wzrostu za wszystkie czasy. Natomiast co do Rosji miedzy USA a Chinami [z islamem od południa na dokładkę]....aż ciśnie się na usta: \"biada, kto wejdzie między szpady potężnych szermierzy\"...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 31 sierpnia 2018, 11:49

Do - Dalej patrzący! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Panie Dalej ... ! Zapoznałem się z Pańskimi spekulacjami, proroctwami, przewidywaniami, pobożnymi życzeniami oraz ze sposobem zaklinania rzeczywistości, a nawet przyszłości. Szkoda, że Pan nie raczył poinformować forumowiczów: z jakiej pozycji wypowiada swoje proroctwa? Czy Pan jest profesjonalnym analitykiem światowej sytuacji polityczno-militarno-gospodarczej, specjalistą zajmującym się światowymi problemami ekonomicznymi w skali makro i mikro, zawodowym wojskowym mającym bezpośredni dostęp do Pentagonu lub do Komitetu Planowania Obronnego NATO bądź do Komitetu Wojskowego NATO? Warto byłoby wiedzieć, kim jest osoba, która na forum D24 zamieszcza swoje dalekosiężne wizje? Jeżeli Pan autentycznie wierzy w to co napisał, to uważam, iż nie ma uzasadnionej potrzeby chować się za niewiele mówiącym nickiem! Swój komentarz zakończył Pan przepowiednią, że cyt.: < ... słaba i zbyt rozległa Rosja - nie do obrony - padnie jak spróchniałe drzewo >. Czyżby? Panie Dalej patrzący! Tylko to jedno Pańskie zdanie, świadczy o tym, że Pan nie ma zielonego pojęcia na temat tego, co dzieje się na światowej scenie politycznej, militarnej i gospodarczej. Zielonego! Stwierdzam to ze smutkiem, z irytacją oraz z zażenowaniem. Proponuję, aby Pan zajął się czymś zupełnie odmiennym, ponieważ prognozowanie w skali makro, a nawet mikro, zupełnie Panu nie wychodzi. Za cholerę i Chiny Ludowe! Możliwości w innych dziedzinach życia - jest bez liku! Warto spróbować! Proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że w dającej się przewidzieć przyszłości, nie dojdzie do bezpośredniego konfliktu pomiędzy mocarstwami atomowymi. I bez względu na to, jak - Pana zdaniem - słaba jest lub będzie w przyszłości Rosja? Ryzyko globalnego konfliktu jądrowego oraz jego przewidywalne skutki, jest zbyt wielkie, aby mocarstwa atomowe zdecydowały się na taki konflikt. Czy naprawdę Pan nie jest w stanie zrozumieć, że bezpośredni konflikt zbrojny pomiędzy mocarstwami jądrowymi - oznaczałby koniec naszej cywilizacji, przynajmniej w dotychczas, znanej nam formie? Dlatego też proszę, aby Pan swoje mrzonki i jałowe spekulacje dot. bezpośredniego starcia zbrojnego mocarstw atomowych włożył między bajki. Ponieważ tylko tam jest dla nich miejsce! Ponadto, jest dla mnie również zagadką, dlaczego Pan używa określenia, że <TERAZ Rosja odgrywa rolę pożytecznego idioty>? Panie Dalej ... ! Kto jak kto, ale Rosja nie musi odgrywać roli <pożytecznego idioty>. Wobec kogokolwiek i gdziekolwiek! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- < ... Rosja coraz bardziej słabnie i żadne zaciskanie pasa nie pomoże. Zdradliwość Rosji i chęć obrócenia się na drugą stronę, jest aż za dobrze znana i w Waszyngtonie i w Pekinie>. No cóż, to bardzo dosadne określenie wobec Rosji. Tylko ciekawe, w jaki sposób uzasadnione? Panie Dalej ... ! Skoro Pan za całe zło tego świata obwinia Rosję, to - idąc tokiem Pańskiego rozumowania - wszystkie pozostałe i jednocześnie liczące się kraje świata, prowadzą działalność polityczno-wojskowo-gospodarczą na arenie międzynarodowej - kierując się rycerskim i oficerskim kodeksem honorowym, Powszechną Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela, szeroko pojętymi zasadami humanitarnymi, dziedzictwem epoki Oświecenia, Dekalogiem i Bóg jedyny wie czym jeszcze! Czy Pan w ten sposób stawia sprawę? ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I na koniec: Panie Dalej ... ! W swym - nieco szokującym komentarzu - przywołał Pan także z mroków pamięci, nieżyjące już osoby, tj.: prezydenta USA (1969-1974) Richarda Nixona oraz przewodniczącego ChRL (1949-1976) Mao Zedonga (Mao Tse-tunga). Więcej, zacytował Pan nawet słowa Mao, które ten miał rzekomo wypowiedzieć podczas pierwszej wizyty Nixona w Chinach, a mianowicie: <pamiętajcie, Rosja zawsze kłamie>. Jakby Mao Zedong był synonimem prawdomówności! Proszę, aby Pan w przyszłości, podawał źródła takich rewelacji. Panie Dalej ... ! Należę do pokolenia, które doskonale pamięta (z przekazów telewizyjnych, radiowych i prasowych) pierwszą, historyczną wizytę prezydenta USA w ChRL, w lutym 1972 roku. Czy rzeczywiście Mao podczas tamtej wizyty, wypowiedział zacytowane przez Pana słowa, tego nie wiem? Dlatego raz jeszcze proszę, aby Pan w swoich komentarzach, podawał źródła tego rodzaju rewelacji. Ale w tym przypadku, chodzi mi o coś zupełnie innego, a mianowicie: pragnę Pana poinformować, że przywołanie z pamięci Nixona oraz Mao Zedonga (w takim kontekście!), było raczej niefortunne. Otóż, nie wiem czy Pan jest świadomy, że Mao Zedong był jednym z największych oraz najbardziej krwawych zbrodniarzy i dyktatorów w XX wieku. Mao jest odpowiedzialny i współodpowiedzialny za śmierć - co najmniej - kilkudziesięciu milionów ludzi, gł. Chińczyków oraz niewyobrażalne cierpienia, szczególnie podczas rozpętanej przez siebie tzw. Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej, niezliczonej ilości innych mieszkańców Chin Ludowych. Natomiast Richard Nixon, był jednym z najbardziej kontrowersyjnych prezydentów w historii USA. W wyniku kompromitacji, związanej głównie z tzw. <aferą Watergate>, musiał zrezygnować ze stanowiska w sierpniu 1974 roku. Ze swej strony, zalecam Panu zdecydowanie bardziej przebierać w gronie osób, które Pan zamierza przywoływać na fora publiczne - w celu obrony swoich tez i argumentów.

wania
piątek, 31 sierpnia 2018, 11:02

do Znawca tematu. Zapamiętaj, Chiny nigdy nie zapomniały i nie zapomną upokorzenia od Rosji nad Ussuri. Chiny pochłoną Rosje za kilka lat wysysając od niej teraz ile się da i uzależniając od siebie. Powoli zaludniają Syberię i tylko czekają na chwilę, żeby ich pochłonąć. Nie ma miejsca dla 3 mocarstw a już widać biedę Rosji. Skoro sankcje USA tak osłabiły Rosję to Rosja mocarstwem jest schyłkowym. Gospodarka Rosji jest cieniutka, militarnie próbuje kosztem ubożenia społeczeństwa pokazywać siłę, ale coraz bardziej opiera się na ministrze propagandy.

MAZU
piątek, 31 sierpnia 2018, 09:41

Prawidłowa trafna analiza. Przejście od broni kinetycznych do energetycznych jest już realizowane. Problemem jest jak zwykle zasilanie i chłodzeni lasera oraz soczewki. Rosyjski \"Pierieswiet\" waży prawie 70 ton (cały zestaw) ale jest klasyfikowany jako „mobilna bojowa stacja laserowa (MBSL)”. Pomimo takiej masy nie jest w stanie przepalić centymetra szybko lecącej stali z odległości 300 km, a jest to funkcjonalne wymaganie dla MBSL. „Piereswiet” wystarczy natomiast do zniszczenia delikatnej optyki satelity. Generalnie Rosjanie napinają się, ale robią kilka szkolnych błędów w konstrukcji laserów bojowych, co mnie niezmiernie cieszy. Broń energetyczna, w tym lasery oraz rakiet i „ciepłe” nadprzewodniki, to najważniejsze kierunki badań w 7M. Mamy już niezłe (mobilne) lasery włóknowe pracujące w trybie impulsowym, zdolne do generowania mini (na razie) eksplozji plazmowych w odległości kilku kilometrów, co w zupełności wystarcza do „zdmuchnięcia” każdego drona albo do zniszczenia optyki czołgu, o piechocie nie wspomnę (wiem, wiem, konwencje, ale jak ktoś wtargnie do mojego domu, to wypalę w nim wielka dziurę laserem – taka metafora). Aha, większa wersja TXL-a będzie znacznie, znacznie silniejsza. Dlatego należy w Polsce inwestować każde pieniądze w bronie energetyczne. Amen

Znawca tematu
czwartek, 30 sierpnia 2018, 21:02

dalej patrzący! Zapamiętaj! Chiny i Rosja to gwaranci samych siebie i nigdy nie dojdzie do konfrontacji tych państw! Nigdy! Bo oznaczało by to kres jednych i drugich i ciągłą dominacje usa w znaczeniu geopolitycznym! A na to pozwolić sobie obie strony nie mogą. To dzięki Rosji, Chiny mogą liczyć na nowy szlak dla swoich towarów. I syberia i Rosyjska arktyka zostanie dla nich otwarta. Bez Rosji nie ma Chin i odwrotnie, geopolityka się kłania.

Znawca tematu
czwartek, 30 sierpnia 2018, 21:01

dalej patrzący! Zapamiętaj! Chiny i Rosja to gwaranci samych siebie i nigdy nie dojdzie do konfrontacji tych państw! Nigdy! Bo oznaczało by to kres jednych i drugich i ciągłą dominacje usa w znaczeniu geopolitycznym! A na to pozwolić sobie obie strony nie mogą. To dzięki Rosji, Chiny mogą liczyć na nowy szlak dla swoich towarów. I syberia i Rosyjska arktyka zostanie dla nich otwarta. Bez Rosji nie ma Chin i odwrotnie, geopolityka się kłania.

sża
czwartek, 30 sierpnia 2018, 18:53

@Dalej patrzący Niezły tekst SF zapodałeś! Nikt tak naprawdę nie wie, co się wydarzy za 5 lat, a co dopiero za 20. \"Splątanie kwantowe\" jakim straszysz Rosję w przyszłości równie dobrze może zadziałać w drugą stronę. Tym bardziej, że trochę upraszczając, cała potęga USA bierze się z drukowania pieniądza bez pokrycia, ale który to pieniądz robi za światową walutę, na straży której stoją lotniskowce. A potęga Chin bierze się stąd, że USA najpierw przeniosła swoją produkcję przemysłową [i technologię!!!] do tego kraju, a Chiny w zamian zarabiając na eksporcie towarów do USA, wykupują ich papiery dłużne. Ale na dłuższą metę - jest to typowa bańka spekulacyjna, która w każdej chwili może się zakończyć światowym kryzysem o niespotykanej do tej pory skali, a nawet upadkiem obecnej cywilizacji, w formie jaką ją znamy, o wojnie już nie wspominając...

Dalej patrzący
czwartek, 30 sierpnia 2018, 12:26

Tzw. \"znawca tematu\" i wtórujacy mu \"baca\" z \"podhala\" usilnie serwują słabość USA i siłę FR. Rosja nie ma bazy kapitałowej i kurczy się baza badawczo-rozwojowa i technologiczna. Z pustego to i Salomon nie naleje, zresztą Jaca najlepiej rzecz w lotnictwie przedstawił merytorycznie co do perspektyw WWS Rosji i lotnictwa USa. Od drugiej połowy lat 20-tych ogólna przewaga technologiczna i wojskowa i USA i Chin będzie już jasna nawet dla laików. Wtedy odgryzanie się propagandystów Kremla będzie miało charakter jedynie żałosny. Co do WRE i EMP - USA odrabiają lekcje - Chiny też - więc końcowy efekt tej krótkofalowej demonstracji odbije się potężną czkawką dla Rosji. Ale tak naprawdę zasadnicza marginalizacja i odpadnięcie Rosji w konfrontacji supermocarstw nastąpi w drugiej połowie lat 30-tych - gdy oba supermocarstwa wprowadzą masowo systemy sieciocentryczne na komputerach kubitowych z natychmiastową, nieekranowalną i niedekodowalną dla npla łącznością na splątaniu kwantowym. A także masowo wprowadzą nową generację myśliwców 6 tej generacji, bombowce stealth odpowiadające 2-giej generacji względem B-2, nowe generacje broni energetycznych wysokiej mocy, skierowanych, hipersonicznych, roje dronów skali od nano do mega oparte o wysoką automatyzację i produkowane w Przemyśle 4.0. Tu już żadne liftingi sprzętu z zimnej wojny Rosji nie pomogą. Pewnie - Rosja wykosztuje się nad siły i zbuduje różne demonstratory, prototypy, nawet serie zerowe - oczywiście z odpowiednim propagandowym zadęciem - ale o produkcji na taką skalę nawet marzyc nie będzie mogła. Nie ta liga - a Rosja coraz bardziej słabnie i żadne zaciskanie pasa nie pomoże. Zdradliwość Rosji i chęć obrócenia się na drugą stronę jest aż za dobrze znana i w Waszyngtonie i w Pekinie. To żaden sojusznik. Mao na koniec pierwszego spotkania z Nixonem powiedział dobitnie: \"Pamiętajcie - Rosja zawsze kłamie\" - sztuczki Kremla się wyczerpały. I USA i Chiny potrzebują Rosji tylko jako absolutnie posłusznego junior-partnera, który bez gadania będzie wypełniał rozkazy i będzie dołączony do rydwanu danego supermocarstwa. O to teraz idzie gra z duszeniem Rosji przez USA, a Chiny to skwapliwie wykorzystują, bo udzielają Rosji kredytów walutowych na bandycki procent, narzucają rabunkową eksploatację Syberii i korzystne warunki wymiany handlowej i wykupują ostatnie przewagi technologiczne, których w innych warunkach by nie kupili. Taaak - zgadza się: Rosja kupuje złoto - tylko, że to złoto najpóźniej za dwie dekady będzie w skarbcu Pekinu. Nieuchronnie. Wspólne ćwiczenia wojskowe z Rosją? - ależ jak najbardziej, bo można podejrzeć wszystko za darmo. Przy czym od 2011 wszystkie wspólne ćwiczenia zaczynają się od wyciągnięcia mapy przez chińskich generałów, a tam , osobnym kolorem zaznaczony obszar 1,6 mln km2, opisany cyrylicą jako \"ziemie rdzennie chińskie pod tymczasową administracją rosyjską\". To obszar odebrany Chinom przez Rosję traktatem pekińskim w 1860 w \"wieku hańby\" - tylko, że teraz jest XXI w. - wiek wzrostu Chin - i wyrównania rachunków. Zwłaszcza z Rosją. Oczywiście TERAZ Rosja jako tzw. \"pożyteczny idiota\" podgryza Chinom za darmo stary porządek atlantycki z Bretton Woods, ale tylko sama przez to przyśpiesza swoją marginalizację względem Chin, które odetną wszystkie kupony od wysiłków Rosji i jasno mają ochotę na \"Azję dla Azjatów\" i mają dość rządów Białej Ordy z Kremla. Chiny już teraz jasno deklarują zainteresowanie Arktyką - nie tylko chodzi o szlaki żeglugowe czy surowce. Na nieszczęście Rosji najkrótsza droga dla rakiet między Chinami, a USA wiedzie ponad Syberią i Arktyką - już to powoduje, że ani USA, ani Chiny nie odpuszczą działań dla podporządkowania i marginalizacji Rosji. A droga rakiet odpalanych z \"boomerów\" jest jeszcze krótsza z Arktyki - więc będzie zażarta rywalizacja US Navy z flotą chińską - przy kompletnym zmarginalizowaniu floty Rosji, która po zezłomowaniu 200 atomowców w kryzysie po przegraniu zimnej wojny, jest jedynie cieniem dawnej potęgi. Pewnie - TERAZ młot atomowy Rosji jest nie do odparcia i Rosja granice utrzyma. Za dekadę będzie to już podważane, a za dwie dekady będzie jasne, że lasery megawatowe i wiązki energetyczne skierowane są szybsze od najszybszych rakiet czy hipersonicznych Awangardów. I wtedy słaba i zbyt rozległa Rosja - nie do obrony - padnie jak spróchniałe drzewo.

baca z podchala
czwartek, 30 sierpnia 2018, 09:59

A czym USA to sfinansuje - obligacjami ? Tylko kto je kupi ????? $ bez pokrycia a zakłady zbrojeniowe amerykańskie - produkują nieloty i co gorsza w mawiają klientom że są najwyższej jakości ? Ciekawe !

Znawca tematu
środa, 29 sierpnia 2018, 22:47

ptq oczywiscie ze ma szanse i to nawet wieksze niz usaf plus usn!!! w jakiej epoce ty zyjesz? myslisz ze ruskom brak technologii? .. naprawdę? usn moze byc silna przy swoim brzegu a gdzie indziej zostanie wyłączona z prądu jak Cook.

Rosiek
środa, 29 sierpnia 2018, 21:01

Czym jest 7M?

sża
środa, 29 sierpnia 2018, 19:44

Skoro Amerykanie mają taką przewagę w lotnictwie nad Ruskimi, a mają, bo mają możliwość drukowania bilionów dolarów z dość wątpliwym pokryciem w emisjach papierów rządowych - to dlaczego ich jeszcze nie wysłali nad Moskwę i Ural? Ile by tych najnowocześniejszych [bo są najnowocześniejsze] samolotów powróciło z nad Uralu i Moskwy i czy miałyby jeszcze na czym lądować? I to nawet zakładając tylko konwencjonalną wymianę ciosów...

ptq
środa, 29 sierpnia 2018, 15:43

@ WP A które państwo może konkurować z samym USAF nie mówiąc nawet o połączonych siłach USAF + USN? Rosja nie miałaby swoich 5 minut w walce powietrzej.

MAZU
środa, 29 sierpnia 2018, 13:15

7M nie jest firmą.

Davien
środa, 29 sierpnia 2018, 11:32

Panie WP. Obecne F-16 uzywane w Stanach to głównie wersje F-16 block 50 i 50+ , F-35 lata tam ponad 200 z czego wersje AiB osiągnęły juz IOC czyli moga wykonywać zadania bojowe z ograniczeniem. Nowo produkowane F-16 to wersja block 70, natomiast block 60 to wyłącznie ZEA i nigdy w USA nie latały. Obecnie F-15C i E sa modernizowane do najnowszych wersji , powstała tez nowa wersja produkcyjna F-15 wiec jak widać maja na czym latać. Do tego dochodzi 183 F-22.

Jaca
środa, 29 sierpnia 2018, 10:24

Panie @WP. Zaraz Ci przedstawię kilka interesujących faktów co się dzieje w siłach zbrojnych USA, a głównie siłach powietrznych i jak to się ma do Rosjan. Na modernizację samolotów F-16 budżet Pentagonu już przeznaczył co najmniej 2,8 mld USD i ma obejmować 300-350 z 1000 użytkowanych maszyn w ramach programu CAPES. Modernizacja jednego samolotu ma kosztować ok. 9,4 mln USD. Resurs każdego z modernizowanych F-16 ma zostać przedłużony z obecnych 8 do 10 tysięcy godzin (a nawet 12 tys.). Modernizowane F-16 będą wyposażane w radiolokatory z antenami z aktywnym skanowaniem fazowym AESA AN/APG-83 SABR, komputery pokładowe o większej mocy obliczeniowej, wielofunkcyjne wyświetlacze w kabinach, nowe czujniki optoelektroniczne oraz systemy WRE i łączności, częściowo wywodzące się z JSF. Zwiększony zostanie asortyment uzbrojenia. Rakiety pow-pow krótkiego zasięgu AIM-9X block 2 z trybem LOAL oraz kpr średniego zasięgu AIM-120D AMRAAM. Pocisk posiada aktywne naprowadzanie radarem AESA oraz dwukierunkową wymianę informacji. Pocisk dzięki wysokiej manewrowści może być używany także w WVR. Zasięg pocisku AMRAAM-D określany jest na 180 km co potwierdza sam producent i inni użytkownicy pocisków AMRAAM. Zmodernizowane F-16 posiadają pełen asortyment uzbrojenia precyzyjnego pow-ziemia z pociskami JASSM i JASSM-ER, bombami SDB i wieloma innymi. Słowem super nowoczesny samolot. Prace nad modernizacją F-16 mają potrwać co najmniej do 2020r i dotyczą nie tylko Gwardii Narodowej i USAF, ale kilku krajów sojuszniczych wyposażonych w starsze wersje F-16. Maszyny F-15C są również modernizowane, a zakres modernizacji obejmuje montaż radarów z aktywnym skanowaniem elektronicznym AESA typu APG-63(V)3, instalację systemu walki radioelektronicznej EPAWSS piątej generacji oraz nowego komputera misji. Analogiczną modernizacje przechodzą też F-15E, których amerykańskie siły powietrzne mają w służbie 219 sztuk, przy czym otrzymują one stacje radiolokacyjne AESA typu APG-82(V)1. Łącznie Siły Powietrzne USA będą posiadać ponad 400 głęboko zmodernizowanych F-15 wyposażonych w najnowocześniejszą awionikę i co najmniej 300 nowoczesnych F-16. Ile samolotów Su-30 i Su-35 posiada Rosja panie WP? Do roku 2019 rosyjskie siły powietrzne planują otrzymać 88 sztuk Su-30SM, a do roku 2020 dokładnie 98 sztuk Su-35. Czyli łącznie WWS ma posiadać tyle samolotów Su-30/35 co USAF ma samych tylko F-22. Nie wiem czy Rosjanie mają powód do radości jeżeli w perspektywie planują przyjąć 186 dość przestarzałych samolotów i uwaga... 12 sztuk Su-57 z przestarzałym wyposażeniem. Matematyka jest prosta i w naszym przypadku niezbyt sympatyczna dla Rosjan. Do 2022 roku WWS będzie posiadać ok. 200 w miarę unowocześnionych maszyn (ale nie nowoczesnych). Ile napawdę nowoczesnego lotnictwa posiadać będzie USA? Ponad 400 nowoczesnych samolotów F-15, ponad 300 równie nowoczesnych F-16, ponad 180 samolotów 5 generacji F-22 i 1000 samolotów z rodziny F-35 (docelowo 1763 sztuk samych tylko F-35A). Czyli prawie 2000 nowoczesnych samolotów myśliwskich do 2022 r.. 10x więcej niż Rosja licząc tylko w tym okresie czasu. Do tego dochodzi ponad 1000 samolotów F-18 należących do USN i USMC. W perspektywie USN ma otrzymać 480 F-35C, a USMC 609 F-35B. Te samoloty przykryją rosyjskie lotnictwo czapkami (właściwie to skrzydłami). Takie są różnice potencjałów tych dwóch krajów i to są fakty z którymi trudno w ogóle dyskutować. Trzeba jeszcze wspomnieć, że trwa program modernizacyjny samolotów F-22 Raptor... Już obecnie Raptory są zdolne do wykonywania misji pow-ziemia dzięki radarom AESA AN/APG-77(v)1 z funkcją syntetycznej apertury SAR/MTI, samolot uzyskał m.in. możliwość użycia bomb małej średnicy GBU-39 SDB. Kolejne etapy przewidują wpiąć samoloty w system wymiany danych Link-16, wprowadzić nową awionikę z Joint Helmet Mounted Cueing i pociskiem AIM-9X Block II. Jako pocisk średniego zasięgu postanowiono wprowadzić AIM-120D. F-22 to obecnie najbardziej manewrowy samolot bojowy z osiągami niedostępnymi dla żadnej innej konstrukcji na świecie. Konstruktorom F-22 udało się osiągnąć prędkość przelotową supercruise 1,78 Mach. Z kolei pułap F-22 bez dopalacza sięga 15 km. Z dopalaczem udało się osiągnąć wysokość nawet 22 km. Całkowitą modernizację F-22 planuje się ukończyć do 2023r. F-35 posiada także cechy stealth, ponadto zaawansowane sensory DAS i EOTS, radar AESA AN/APG-81, nowe uzbrojenie co pozwoli osiągnąć wymagane zdolności do wykonania każdego zadania. F-35 czy się komuś podoba czy nie jest wyznacznikiem możliwości samolotu nowej generacji. Łączna liczba samolotów F-35 wszystkich wersji wyniesie na wyposażeniu USAF, US Navy i USMC to ok.2443 sztuk. Niebotyczna liczba mogąca przykryć czapkami rosyjskie lotnictwo. W USA trwa więc dyskusja czy przeprowadzać kosztowny proces wdrażania w te wersje samolotów oprogramowania 3F czy pozostawić je z obecnym oprogramowaniem jako samoloty przeznaczone do zaawansowanego szkolenia. Wszystkie F-35A/B w wersji oprogramowania 3i posiadające status IOC (wstępnej gotowości bojowej) i są oczywiście gotowe do wypełniania misji bojowych (choć w ograniczonym zakresie). Pełne możliwości bojowe wersje F-35A/B/C uzyskają wraz z wprowadzeniem wersji block 4 do 2024r.. Standard block 4 umożliwi maszynie F-35 wszechstronne możliwości bojowe z pełnym wykorzystaniem wszystkich sensorów i szerokiej gamy uzbrojenia. Szef amerykańskiego Dowództwa Lotnictwa Bojowego, gen. Herbert J. Carlisle potwierdził w Aviation Week, że wszystkie F-35 posiadające status IOC są zdolne do wykonywania zadań. To tyle... Poziom nowoczesności i wielkość floty samolotów bojowych pozwoli zachować USAF miano najsilniejsze floty powietrznej świata jeszcze przynajmniej przez kilka dekad i być wyznacznikiem możliwości bojowych dla wielu innych państw świata.

Rosiek
środa, 29 sierpnia 2018, 09:01

Mazu - może jakieś informacje nt firmy 7M? Bo na razie to co piszesz to s-f bez pokrycia.

WP
środa, 29 sierpnia 2018, 07:12

Pytanie do Davien i reszty miłośników USAF- jaki standard mają najnowsze F-16 wykorzystywane przez Amerykanów, kiedy ostatni raz modernizowali swoje F-15, ile mają F-35 gotowych do akcji bojowych. Być może F-16 block60 są super, ale ile ich lata i gdzie?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 29 sierpnia 2018, 03:42

Do - Batory! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dziękuję Panu, za systematyczne propagowanie na forum portalu militarnego D24, faktów z historii wojskowości i wojen. Tym razem, Pan także zafundował forumowiczom, drobną ciekawostkę z okresu Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku. Zacytuję jedynie jej fragment: <(...) Zamek w Krasiczynie (...) w 1939 roku sołdaci tam też się pojawili. Na początku wypili wszystko, co dało się wypić, następnie wpadli do krypty zamkowej. Wyciągnęli trumny, niektóre z 17 wieku. Wyrzucili ciała, przeważnie byli tam pochowani Sapiehowie. Zaś trumny służyły czerwonym do kąpieli. Jak widać, pojęcie przyzwoitości na Wschodzie, to teoria>. Hmm! No rzeczywiście, Panie Batory: nie ukrywam, że to wręcz niesamowita oraz bardzo przykra i smutna historia. Wcześniej, Pan nas raczył opisem stanu Armii Czerwonej, cebuli i baterii wyrywanych ze ściany, a teraz ten niesamowity opis zamku w Krasiczynie, we wrześniu 1939 roku. Podkreślam: coś niesamowitego! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Panie Batory, dla odmiany - ja ze swej strony proszę, aby Pan zasięgnął informacji (również w internecie) i zapoznał się: jak zachowywali się i co wyprawiali hitlerowcy i w jaki sposób potraktowali np. barokowy zespół pałacowy z XVII wieku w CARSKIM SIOLE k/ Sankt Petersburga (d. Leningradu) oraz inne pałace i zamki na okupowanych terenach b. ZSRR w latach 1941-1944? A także, co stało się np. z legendarną Bursztynową Komnatą, którą Niemcy wywieźli z Carskiego Sioła jesienią 1941 roku i której - do tej pory - nie odnaleziono? W sierpniu 2015 roku, będąc w Carskim Siole, oglądałem replikę Bursztynowej Komnaty, która została wykonana na trzechsetną rocznicę założenia Petersburga. Przyznaję, jest co oglądać. Nawet mając świadomość, że to tylko replika! Ponadto, Panie Batory: wskazanym byłoby zapoznać się także - z faktami dot. potraktowania przez Niemców podczas wojny, ludzi zawodowo związanych z kulturą oraz materialnych dóbr kultury narodowej w Polsce i w innych krajach przez nich okupowanych. Naprawdę, warto znać te fakty! Działania wojenne i okupacje w latach 1939-1945, a także wcześniej i później, to nie tylko śmierć, rany i kalectwa milionów ludzi wielu narodowości. To także, często bezpowrotna utrata, olbrzymiej ilości dzieł kultury materialnej - praktycznie we wszystkich krajach, które objęła wojna i okupacja! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I na koniec, Panie Batory - a propos sytuacji na zamku w Krasiczynie we wrześniu 1939 roku, który dzisiaj - jak Pan sam przyznaje i zachęca do zwiedzania tego XVII wiecznego zamku, znajdującego się 10 km na zachód od Przemyśla - jest pięknie odrestaurowany. Proszę, aby Pan odpowiedział sobie na elementarne pytanie, a mianowicie: co było głównym powodem tego, że we wrześniu 1939 roku, żołnierze Armii Czerwonej z taką łatwością zajęli i następnie ograbili i splądrowali zamek w Krasiczynie, który do 1939 roku, był własnością rodu Sapiehów? Chciałbym Pana również poinformować, że w 1940 roku na terenie zamku, filmowcy radzieccy kręcili film antypolski pt. <Wiatr ze Wschodu>, który uzasadniał - ich zdaniem - agresję ZSRR na Polskę w dniu 17 września 1939 roku. Ponadto, w 1941 roku w pobliżu Krasiczyna, istniały radzieckie umocnienia wojskowe, będące częścią tzw. Linii Mołotowa.

Nojatotamnwm
wtorek, 28 sierpnia 2018, 22:14

\"RVV-BD: POCISK POWIETRZE-POWIETRZE rakieta dalekiego zasięgu przeznaczona do niszczenia celów powietrznych (myśliwce, samoloty szturmowe, bombowce, samoloty BTA, śmigłowce, pociski samosterujące),\" Przetłumaczone ze strony Wympieła. Nic dodać, nic ująć. Jak widać z myśliwcami sobie radzi.

BUBA
wtorek, 28 sierpnia 2018, 22:14

Rafale, nikt nie buduje dziś pocisków do walki z bombowcami. Kiedyś twierdzono że R-40 nie zestrzeli myśliwca, a trafił Horneta. Zazwyczaj samoloty startujące do walki powietrznej lub zadań związanych z niszczeniem celów naziemnych są załadowane po brzegi amunicja i paliwem. Ogranicza to ich manewrowanie. Poza tym R-37M atakuje się optymalnie z przewyższenia. Pocisk spada z góry na cel a samoloty klasy F-16 operują zazwyczaj na średnich wysokościach. Dlatego piloci MiGów-31 BM/BSM ćwiczą walkę wstratosferze...cele zazwyczaj lecą niżej kilka tysięcy metrów stad wzięły się wyżyłowane warunki prowadzenia walki i dozoru dla systemu Zasłon.

Rafal
wtorek, 28 sierpnia 2018, 17:16

@Daviem Panie Nojatotamnwn włąsnie do zwalczania AWACS-ów słuza te pociski a nie przeciwko mysliwcom. Sami Rosjanie twierdza że R-37 nie nadaja się przeciwko mysliwcom tylko słabomanewrujacym wysokolecacym celom. Kłóc sie z producentem:), rzeczywiscie tak podaje Wiki a co z pociskami manewrujacymi? Nie po to min. powstal Mig-31 nosiciel R-33/37?

MAZU
wtorek, 28 sierpnia 2018, 15:41

Dzisiaj w walce powietrznej decydują radary i rakiety. Nad własnym terytorium rosyjskie lotnictwo będzie raczej nie do pokonania, ale nie nad obszarem NATO. Pomijając opcje atomową, która jest bardzo ryzykowna i raczej mało prawdopodobna, rosyjskie lotnictwo może przenosić pociski rakietowe dalekiego zasięgu, np. Kindżał (wiem, wiem na razie tylko Mig 31) i to chyba będzie jego kierunek rozwoju. Rosjanie mają dużą gamę rakiet i są w tym generalnie dość dobrzy. Mam jednak wrażenie, że gra idzie o co innego, czegoś nie wiemy jako opinia publiczna. Wyczuwam obecność jeszcze jednego gracza, który ma potężne argumenty ale pozostaje w cieniu. Możliwy jest też przełom technologiczny, którym będzie uzyskanie nadprzewodnika działającego w temperaturze pokojowej (pracujemy nad tym w 7M), bo dopiero wtedy można budować mobilne komputery kwantowe „kubitowe” - dzisiaj wymagają one chłodzenia ciekłym helem. Ponadto Super Nadprzewodnik Krystaliczny o jednorodnej strukturze atomowej pozwoli na zbudowanie reduktora grawitacji, który jest pierwszym i niezbędnym krokiem do budowy napędu antygrawitacyjnego. Reduktor zbudowany jest ze sparowanych dysków nadprzewodzących, obracających się w przeciwnych kierunkach w polach elektromagnetycznych. Im szybciej się obracają, tym większa jest redukcja masy w obszarze na dyskami. Obecnie są używane są dyski ceramiczne na bazie tlenków litu, baru, kobaltu i miedzi, oczywiście schładzane ciekłym helem. Niestety, rozlatują się one przy ok. 100.000 obrotów na minutę, a potrzebne są obroty o rząd wielkości większe. Pracujemy nad tym w 7M. Bardzo istotna jest też średnica dysków, która musi mieścić się w pewnych, ściśle określonych przedziałach. Niemniej, już dzisiaj można uzyskać zauważalną redukcję masy, ale jest to urządzenie stacjonarne. Pracujemy nad wersja dla lotnictwa, co pozwoli pilotowi myśliwca wykonywać manewry z przeciążeniami kilka razy większymi niż dzisiaj. Dzięki redukcji masy pilota, a właściwie pola masy wokół pilota, grawitacja, w tym przeciążenia, działają na niego kilka razy słabiej, zatem nie traci on przytomności do jakiś 30 g., co jest już granicą wytrzymałości struktury myśliwca. Wskazuję jedynie, że w rozwoju, czy modyfikacjach istniejących samolotów drzemie jeszcze ogromny potencjał, gdy połączy się nowe technologie z tymi już sprawdzonymi. Wracając na chwilę do komputerów kwantowych – kubitowych (cześć Dalej patrzący, szacun), to ich pokładowa wersja pozwoli radarom pary lecących myśliwców, których radary są ze sobą sprzężone, stukrotnie zwiększyć ich efektywność w wykrywaniu celów. Ponadto nasze samoloty (i nie tylko samoloty) już niedługo będą pokrywane nową nano-farbą (jest to raczej rodzaj żelu), która pochłania 99% fal w paśmie radarowym. Pracujemy nad tym w 7M. Wiem że to trochę ryzykowne pisać o tych tematach, ale grając w ARU, gracz musi prowokować przeciwników do wykonywania ruchów, bo dopiero wtedy możemy poznać, kto jest przeciwnikiem. Ponieważ ARU jest grą o zasięgu planetarnym której celem jest kontrola nad Ziemią, a 7M gra w ARU od 25 lat, znamy już dużą część graczy. Niestety większość z nich jest po ciemnej stronie mocy, ale nie tracimy nadziei.

Nojatotamnwm
wtorek, 28 sierpnia 2018, 14:07

To właśnie producent R-37/M wspomina o celach manewrujących 8-9G, więc nie będę się kłócić z producentem skoro mówi, że może. Z resztą pociski o małej manewrowości z dalekim zasięgiem to do lat 80 powstawały. Manewrowość najnowsze maszyny mogą uzyskać ponad 9G. Ale tylko w specyficznych warunkach z uwzględnieniem prędkości, pułapu, obciążenia. Ta strefa nie jest duża, z resztą można spojrzeć się na strefę 9G F-16 znajdującą się na internecie, duża to ona nie jest. A przeciążenie G nie gwarantuje ucieczki ze strefy odłamków, szczególnie kiedy rakieta uaktywnia radar bardzo blisko celu.

Ironia losu
wtorek, 28 sierpnia 2018, 09:36

Kolego - mnie interesuje, ile będzie kosztował prototyp MiGa-41- ale prototyp, a nie demonstrator. Zapowiedzi o produkcji seryjnej MiGa-41 w 2025 można włożyć między bajki. Czas rozwoju maszyny o takim stopniu zaawansowania to minimum dekada, a realnie - półtorej dekady. To wymaga naprawdę wielkich pieniędzy, a Rosja generalnie z przyczyn finansowych idzie na modernizację i ulepszanie sprzętu z czasów zimnej wojny. Już w latach 60-tych i USA i ZSRR zderzyły się ze ścianą kosztów - i projekty i makiety i tzw. częściowe demonstratory supermyśliwców poszły do kosza. Powtarzam: demonstrator to jedno, prototyp wyposażony do prób operacyjnych to drugie, a seryjna produkcja [i budowa całej infrastruktury operacyjnej i logistycznej] to zupełnie inna sprawa. To nie tylko osiągi np. prędkości maksymalnej czy pułapu, to kwestia systemów pokładowych, infrastruktury logistycznej i wpięcia w cały pozahoryzontalny system real-time C4SRI. Były wielkie zapowiedzi i sianie mitów propagandowych MiGa-41 jako myśliwca iście kosmicznego - hipersonicznego, ba, operującego nawet w mezosferze - zobaczymy jak będzie w realu. I co innego relatywnie krótki przelot rekordowy z dużą prędkością do pochwalenia się w mediach - a co innego utrzymanie tej prędkości w trybie operacyjnym na tysiące kilometrów. MiG-41 ma być myśliwcem do obrony olbrzymich terytoriów FR - poprzeczka jest bardzo wysoka. Na razie systemy antydostepowe A2/AD w FR są wyspowe w postaci tzw. bastionów. MiG-41 ma sens tylko wtedy z kosztami, jeżeli zepnie obronę FR w całość. Pytanie jednak, ile baz będzie w stanie obsłużyć taki supermyśliwiec. Oczywiście można pójść na skróty i obciąć wymagania i osiągi, a zostawić nazwę MiG-41 i czarować dalej propagandą, odcinając kupony od napompowanego obrazu supermyśliwca kosmicznego. I tak pewnie się stanie - zgadza się? Nie ma gorszego wroga dla Rosji niż zwykły szary real...i nieubłagane twarde ograniczenia w zasobach i w technologii. Powtarzam: żadne informacje o krótkich rekordowych przelotach nie stanowią dowodu wartości demonstratora - w ten sposób to np. X-15 z lat 60-tych można by uważać za prototyp supermyśliwca z tytułu prędkości i pułapu - tu chodzi o operacje na wiele tysięcy kilometrów - w reżymie bojowym, z pełnym wyposażeniem i infrastrukturą, w której działa - dopiero to wszystko razem tworzy odpowiednią wartość. Rosja dokładnie wg zaleceń Sun Tzu udaje silną, by pokryć strukturalną słabość i odpadanie w wyścigu technologicznym - czarowanie lemingów i bombastyczne newsy to jedno, a real operacyjny i strategiczny to drugie.

De Retour
wtorek, 28 sierpnia 2018, 09:35

@ Nojatotamnwm Na pokazach w programie « Rafale solo display » masz 10,5 G.

Ironia z ironii losu
wtorek, 28 sierpnia 2018, 08:17

@ironia lusu jaka cisza! Prototyp ma być już niedługo pokazany jeśli nie w tym to na początku przyszłego roku. Może poczytaj trochę więcej niż d24

Davien
wtorek, 28 sierpnia 2018, 07:46

Panie Nojatotamnwn włąsnie do zwalczania AWACS-ów słuza te pociski a nie przeciwko mysliwcom. Sami Rosjanie twierdza że R-37 nie nadaja się przeciwko mysliwcom tylko słabomanewrujacym wysokolecacym celom. Kłóc sie z producentem:)

Ironia losu
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 22:22

O projekcie MiGa-41 rodem z \"gwiezdnych wojen\" już nawet ni słowa. Brak zasobów technologicznych, no i kasy do realizacji...nawet prototypu. Poniekąd szkoda...gdzie te czasy ZSRR...a skrzydła z czerwonymi gwiazdami rosną...ale Chinom, które były w technologicznym ogonie w czasach ZSRR.

Nojatotamnwm
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 19:08

R-37/M są w stanie zwalczać cele do 8-9G, praktycznie myśliwce więcej osiągnąć nie mogą (a im większa wysokość tym gorsza manewrowość myśliwców, już nie wspominając o ograniczeniu manewrowości samolotu przez podwieszane uzbrojenie). AWACS to przy salwie takich rakiet zamienia się we wrak.

yaro
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 15:58

@Mohylew tak tłukli, że najpierw zabory a potem Układ Warszawski .... ale się natłukli ...

Davien
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 13:05

Tyle ze panie Troll pociski KS-172 i R-37/37M nie są przeznaczone do walki z mysliwcami a z bombowcami i słabo maewrowymi celami jak np AWACS/JSTARS .

Mohylew 1581
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 12:09

Nie wiem czy w Polsce tak chętnie pojawiły by się tak zielone ludziki. Biorąc pod uwagę naturalną (sympatię) polaków do wszystkiego co ze wschodu. Dodając do tego klasę żołnierzy polskich którzy od zawsze tłuki tych ze wschodu.

Ritmo
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 10:07

@Sceptyczny. W zasadzie wszystkie kompozyty na osnowie tytanowej mają lepsze właściwości niz \'zwykły\' tytan. Nikt przecież nie poddawał by tytany długiemu i kosztownemu procesowi technologicznemu zeby uzyskać materiał o gorszych właściwościowych.

Davien
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 08:52

Anda, po pierwsze żaden Su-57 nie ma nowych silników a dwa ostatnie prototypy czyli T-50-11 słuzacy do badan nowego kadłuba i T-50-12 nie sa w nie wyposażone. Silnik AL-41FU przechodzi testy na jednym egzemplarzu Su-57 a próby państwowe zaczyna w 2020r Kompozyty panie Anda wytrzymuja tez wysokie temperatury, jak np te nad którymi pracuje BAE (2000-2200 stopni) do pojazdów hipersonicznych. Tyle ze jak na razie z tytanu to były budowane samoloty mające osiagac b.duze predkości jak np Blackbird. W MiG-31 wiekszość konstrukcji to stal i metale lekkie tytan to tylko 16% W innych tytan to tylko częśc konstrukcji choc np w F-22 to 39% tytan i 25 kompozyty, w F-35 kompozyty to 35% reszta metale lekkie.

Batory
niedziela, 26 sierpnia 2018, 23:41

Nawiązując do wcześniejszych komentarzy odnośnie stanu armii czerwonej cebuli i baterii wyrywanych ze ściany kolejna historia. Zamek w Krasiczynie pięknie odrestaurowany niedaleko Przemyśla polecam wszystkim w 39 r sołdaci tam też się pojawili. Na początku wypili wszystko co dało się wypić następnie wpadli do krypty zamkowej. Wyciągneli trumny niektóre z 17 w. Wyrzucili ciała przeważnie byli tam pochowani Sapiechowie. Zaś trumny służyły czerwonym do kąpieli. Jak widać pojęcie przyzwoitości na wschodzie to teoria.

Troll i to wredny
niedziela, 26 sierpnia 2018, 21:57

Samolot fajna rzecz, ale to nie czasy bitwy o Anglię. Znacznie bardziej interesuje mnie lotnictwo walki elektronicznej osłaniające formacje uderzeniowe, oraz uzbrojenie tych ostatnich (KS-172, czy R-37, oraz nowsze konstrukcje przełamania -hipersoniczne i manewrujące)...

Davien
niedziela, 26 sierpnia 2018, 20:53

Funku i znowu kłamiesz jak najety:)) SR-71 od F-16A dzieli 18 lat wiec jakos dziwnie pózno sie Sowieci obudzili:)) A co do szybkości to prędkość F-16C block 52+ wynosi 2 Ma a nie 1,8. Do tego pierwsze słysze by oszklenie kabin robiło sie kiedys z tytanu:)) Zmysleń o F-16E?F nawet nie ma sensu komentowac, rozumiem ze wg ciebie Su-35 to tez ociężały niezdarny kloc, bo przecież wzrosła masa w stosuku do Su-27 a powierzchnia skrzydeł nie:)) F-16Block 70/72 jest znacznie nowoczesniejszy od F-16E i obecnie jest to jeden z najlepszych mysliwców lepszy od dowolnego rosyjskiego Su poza może Su-57( ale tego niech najpierw skończą) No i tyle z twoich mitów zostało:) PS Przegrzewa to sie MiG-25 gdzie rosjanie nie potrafili zorbić elementów z tytanu i musieli ze stali:)

Orsza 1508
niedziela, 26 sierpnia 2018, 20:52

@wierzę i ufam moskali tłuklibyśmy jak zawsze także nie pisz głupot.

Sceptyczny
niedziela, 26 sierpnia 2018, 19:47

@Kiks: \"Ale w ostatnich latach rozwój kompozytów jest tak szybki, że od tytanu odchodzi się, bo wcale nie jest idealnym materiałem.\" - no to podaj nam jaki typ kompozytów ma równocześnie odporność termiczną stopów tytanu, wytrzymałość stopów tytanu i ciężar stopów tytanu? Chętnie się dowiemy! :)

stop dezinformacji
niedziela, 26 sierpnia 2018, 18:14

@dalej patrzący w 2028 mówi się o produkcji w płni dopracowanych samolotów --- nie dezinformuj, samoloty z nowymi silnikami będą od 2023 roku .....

anda
niedziela, 26 sierpnia 2018, 15:16

Dalej Patrzący wszystkich Su-57 miało być 187 szt i tyle. Ostatnie dwa z serii doświadczalnej latają w docelowej konfiguracji z nowymi silnikami. Kompozyty nigdy nie będą lepsze od tytanu, materiały ceramiczne tak ale jak wszystko ma lepsze i gorsze strony. Kompozyty lekke ale nie wytrzymaja temperatury tytanu, ceramika wszystko przetrzyma ale jest krucha

Kiks
niedziela, 26 sierpnia 2018, 13:40

@Fanklub Daviena kolejny, którzy myśli, że tytan to magiczny środek na wszystko? Wiesz, kiedy zrobiono Blackbirda? Wieki temu. Tytan był pożądany, bo trudno go było zastąpić kompozytami. Ale w ostatnich latach rozwój kompozytów jest tak szybki, że od tytanu odchodzi się, bo wcale nie jest idealnym materiałem.

USA
niedziela, 26 sierpnia 2018, 09:45

Obalaczmitiow czy raczej zaklinacz rzeczywistości...juz widzieliśmy nie raz rosyjskie samoloty zestrzeliwane jak kaczki.Konkurencyjny portal sputnik aktywny jak zwykle.

Rafal, Bialystok
niedziela, 26 sierpnia 2018, 00:06

Lubie ta serie. Doglebna analiza towarzyszy ze wschodu zamiast emocji w style: \"Panie, a ruskie majom 40tys. czolgow!\" zawsze w cenie. Ostatnie zdjecie: zawsze rozpoznam czlowieka sowieckiego: krepy, nieco tlusty, z twarzy typ pol-azjatycki

wierzę i ufam
sobota, 25 sierpnia 2018, 23:14

Gdyby te samolociki miały realną szansę zneutralizowania Polski, to już pełno by ich było na polskim niebie, i nie wątpię że w szeregu miast i miejscowości pojawiłyby się nagle \"zielone ludziki\" a wielu członków SZ odmówiłoby reakcji... Gdyby padła Polska, to Ukraina padłaby bardzo szybko. Na szczęście to takie scenariusze czysto teoretyczne.

Piotr
sobota, 25 sierpnia 2018, 17:31

he he - no a co oni mogą... odgrzać kotleta i wmawiać wszystkim że świeży :P

Davien
sobota, 25 sierpnia 2018, 13:19

Hanys, obecnie Su-35 jest maszyną lepszą od naszych Jastrzebi , ustepująca nieco EF-2000 tranche 3 i najnowszym Rafale( nad którym góruje jednak w uzbrojeniu p-p). Wiec nie, nei jest na poziomie nieistniejącego w 1970r F-16A tylko prawie na poziomie F-16V/block 70/72. Od pierwszych F-16 lepszy był nawet MiG-29 9.12 tyle ze jak wchodził do słuzby to na zachodzie kończono prace nad F-16C znacznie lepszym od MiG-a. Su-27 tez był lepszy od F-16A i to całkiem sporo. Pózniej jednak F-16 był znacznie bardziej modernizowany od Su-27/MiG-29 i wyprzedził je o kilka długości.

Davien
sobota, 25 sierpnia 2018, 13:14

Oj Yaro dawno tak sie nie usmiałem jak z wywodów twoich i obalacza:) Obecnie Su-35 ustepuje zarówno EF-2000 jak i F-15C/E w nowych wersjach, nie mówiąc juz nic o F-35/22 które deklasuja dowolny rosyjski mysliwiec z niedorobionym Su-57 na czele Co do Su-30SM czy Su-34 to sa to maszyny ledwo na poziomie naszych Jastrzębi, natomiast Su24M/Su-25 nawet w starciu z mysliwcami takimi jak MiG-29A/G maja mizerne szanse. Co do przewgi ilosciowej Rosjan, to nad Polska mają, mają tez jakościową bo Su-35 sa lepsze od F-16 Block 52+ ale w stosunku do NATO to leża i kwiczą. Całe nowoczesne sile rosjyjskiego lotnictwa to niecałe 300 maszyn z czego Su-35 będzie w 2020r całe 98 sztuk czyli mniej niz lepszych od nich EF-2000w samej WB. Co do Su-57 to obecnie jak widac ta kompletacja seryjna to radar Irbis, silniki AL-41F1 i awionika z Su-35 czyli Su-35 z nowym kadłubem:)) Panie obalacz radar Irbis w trybie standardowym widzi nie 1 ale 3m2 z 200km i 0,01m2 z 45km, w trybie dalekiego wyszukiwania to 400 i 90km wiec nawet nie ma szans zobaczyć z tych 45km starego F-117 a co dopiero mówic o F-22/35 a Irbis to szczyt rosyjskiej techniki radarowej:) Jak na razie panei obalacz to Rosja nie goni zachodu bo zwyczajnie nie jest w stanie z powodu zacofania w technologii tego robić i to tyle. Reszty bajek na temat RCS jakie wymyslasz nawet nei ma sensu komentować ale jak Rosja nie potrafi tego nawet zrozumiec to tylko płacz ci pozostał.

Fanklub Daviena
sobota, 25 sierpnia 2018, 12:59

@Hanys: Ale pierwsze F-16A były zbudowane z lepszych materiałów (tytan) niż obecne (kompozyty - wprowadzone gry Sowieci po aferze z tytanem dla SR-71 wprowadzili lepszą kontrolę eksportu tytanu), dlatego miały prędkość maksymalną 2,05 Macha a obecne 1,8 Macha (bariera cieplna dla kompozytów i akrylowej owiewki kokpitu)... Pierwsze F-16A były też bardziej manewrowe od obecnych, bo były lżejsze, więc miały lepszy ciąg do masy i mniejsze obciążenie skrzydeł (to największa wada obecnych F-16: przez modernizacje są przeciążone. Moc silników zrosła, ale powierzchnia skrzydeł nie). Najbardziej manewrową i lubianą przez pilotów wersją F-16 był Block 30: była ciągle lekka a miała już nowe silniejsze silniki. Najgorsza jest najbardziej wypasiona: Block 60 (wbrew pozorom Block 70 to gorsza, prostsza wersja) - jest tak ciężka, że poniżej 75% ciągu silnika nie da się nią praktycznie latać i jej konforemne zbiorniki to nie zaleta, tylko przymus z uwagi na zużycie paliwa!

Fanklub Daviena
sobota, 25 sierpnia 2018, 12:50

Porównywanie RCS maszyn 4 generacji, a więc takich, które uzbrojenie przenoszą na podwieszeniach, to czyste dywagacje akademickie, bo RCS podwieszeń (jak AIM-120, R-77) zwykle dla pasma X przewyższają RCS maszyny więc RCS maszyny jest totalnie drugorzędne. Ponadto podstawą lotnictwa myśliwskiego USA są F-16 i F-15, które też mają pionowe stateczniki a RCS F-15 jest 3x większy niż Flankerów. No i jak radar Su-35S w wersji eksportowej wykrywa cel o RCS 3m2 z 350km, to nie ma praktycznego znaczenia, z uwagi na zależności logarytmiczne, że coś ma RCS 1m2, bo to tylko zmniejszy zasięg wykrycia o kilkanaście, góra kilkadziesiąt km. Nawet jak cel ma RCS 0,01m2 to jest wykrywany z ponad 90km a praktycznie rakiet typu AIM-120 czy R-77 nie da się przeciw myśliwcom używać na dalszych dystansach niż 60-65km (zasięg skuteczny: nie myl Davienku z ponad 3x mniejszą NEZ, bo to zupełnie coś innego! A zasięg skuteczny, bajarzu Davienku, to znowu coś zupełnie innego niż zasięg maksymalny!). Ponadto Rosja nie wybiera się atakować USA ani nawet Wielkiej Brytanii, czyli rosyjskie myśliwce będą działać pod kontrolą swoich naziemnych i powietrznych radarów dalekiego zasięgu i nawet jak długofalowy radar wskaże cel stealth z dokładnością 1km (a nowe AESA VHF potrafią z dokładnością 80m, co nawet pozwala na naprowadzanie rakiet) to Flankerowi wystarczy do \"zzoomowania\" czyli zawężenia zakresu przeszukiwania radaru na wskazany i na wykrycie stealth (wynika to z zagęszczenie mocy jednostkowej wypromieniowanej przez radar w tym kierunku - to zupełnie coś innego gdy 20kW rozkłada się na stożek np. 120 stopni a zupełnie coś innego gdy na stożek np. 9 stopni).

Morgul
sobota, 25 sierpnia 2018, 11:29

piewcy sowieckiej myśli technicznej chyba muszą przyjąć kolejny kubeł zimnej wody. Po nieskutecznych względem zachodnich technologi obronie przeciwlotniczej, która jak widać najlepiej sprawdza się w strącaniu samolotów pasażerskich. Kompletne bajki o bańkach antydostępowych, niezwyciężonych zagonach sowieckich czołgów których wraki rdzewieją od Kaukazu po Zatokę Perską aż po samoloty które ostatnio dość często zaliczają szybki kontakt z ziemią lub wodą. Stara wiara w to że wrogów nakryjemy czapkami ciągle funkcjonuje. nie ważne że sprzęt marny byle było go dużo ... a że $ coraz mniej to i czapek nie starcza. za to bezdomnych i żyjących poniżej granicy ubóstwa przybywa.

Dalej patrzący
sobota, 25 sierpnia 2018, 11:21

Na chwilę obecną produkcja docelowych Su-57 z nowymi silnikami i elektronika przesunięta na 2028. Te zamówione 15 sztuk serii zerowej [z tego 11 będzie dostarczonych w latach 2021-22], ze starymi silnikami i awioniką, czyli maszyny właściwie serii testowej, będą dobrze wyglądać na defiladzie, a także służyć do propagandowych, dobrze opanowanych \"niespodziewanych\" przerzutów z jednego krańca Rosji w drugi. Co w ramach krótkiej kołderki będzie symulowało znacznie większy potencjał WWS FR. W 2030 miało być 200 sztuk Su-57 [PAK-FA] w linii wg planu z 2009, a na 2020 będzie ich razem z prototypami z 12. Podobnie z T-14 Armata - wg planu z 2009 miało być 2300 Armat w linii, będzie około 100, podobnie z ciężkim BWP T-15 i K-16/KTO K-17 Bumierang. Tak samo - śladowe ilości [jak na potrzeby FR i zatwierdzone plany] uzbrojenia pod parady i pod przerzuty propagandowe w ramach krótkiej kołderki. A rdzeniem staną się Su-35S i Su-34, zmodernizowane T-72 i ich klony [rodziny T-90], modernizowane poradziecki KTO i BWP. Niejaki Rzyt powołuje się na broń atomową Rosji jako ostatecznego gwaranta jej bezpieczeństwa i suwerenności podmiotowej. Jasne - TERAZ i w przyszłej dekadzie to zupełnie wystarczy, by nikt nie zaatakował Rosji. Ale w latach 30-tych i USA i Chiny wprowadzą komputery kubitowe, łączność natychmiastową [nieekranowalną i nie do złamania] na splątaniu kwantowym, bronie energetyczne i skierowane w sieciocentrycznych systemach C4SRI plus roje dronów ląd-powietrze-woda - w skali masowej . Rosja już teraz robi bokami finansowo, a co dopiero mówić o sfinansowaniu TAKIEGO skoku technologicznego i produkcyjnego. Zresztą - pomijając brak środków finansowych, nawet gdyby te były, to zwyczajnie poziom technologiczny tych broni i systemów nowej generacji przekracza możliwości coraz słabszego B+R Rosji. W porównaniu do Chin, których PKB jest już teraz o rzad wielkości większy od Rosji, a przewaga rośnie coraz szybciej, na dodatek Chiny mając 220 laboratoriów, na 2020 planują uruchomienie dodatkowych 480, a rosyjskie B+R...z litości spuśćmy na to zasłonę milczenia...i będzie jeszcze gorzej... Trzeba patrzeć długofalowo - zdecydują lata 30-te, WTEDY Rosja w ciągu 2-3 lat spadnie w rankingu o kilka pozycji - i wtedy sytuacja dla Rosji zmieni się diametralnie na niekorzyść. Bo na megawatowe lasery i emitery energetyczne to nawet Awangard nie poradzi [pomijając, że jest to pocisk naprowadzany INS z racji otoczenia plazmą w locie - przy tej prędkości COP jest liczony na dziesiątki km...albo i setki wg elipsy upadku]. Zwyczajnie prędkość światła poradzi na każdą rakietę i nawet pocisk hipersoniczny. \"Nagle\" Rosja spadnie w wartości realnej i w wycenie graczy - i pod względem strategicznej obrony jak i strategicznego ataku - i to akurat, gdy będzie maksymalnie osłabiona z OBU stron - i przez USA i przez Chiny, które już teraz skwapliwie wykorzystują trudną sytuację Rosji. Z punktu widzenia Pekinu Rosja to \"pożyteczny idiota\", który za darmo łamie stary porządek Bretton Woods, a całość profitów zgarnie Pekin. Rosjanie się tylko wykończą i osłabną, łudząc się, do ostatka, że w ostatnim momencie zawrą deal z jednym supermocarstwem przeciw drugiemu i odetną swój kawałek światowego tortu i się odkują. Nic podobnego - deal tak - ale z posłusznym w pełni kontrolowanym sługa - tylko taka opcja jest widziana i przez Waszyngton i przez Pekin. A już na pewno OBA supermocarstwa nie dopuszczą do powstania wymarzonego przez Putina, a ogłoszonego w 2011 jako \"nowa lepsza unia euroazjatycka\", supermocarstwa \"od Lizbony do Władywostoku\", silniejszego i od USA i od Chin.

BUBA
sobota, 25 sierpnia 2018, 10:58

\"Wiceminister Aleksiej Kriworuczko poinformował, że pierwszy seryjny Su-57 ma trafić do odbiorcy w 2019. W najbliższym czasie WKS FR mają otrzymać 15 maszyn tego typu (w tym 11 w latach 2021-2022). Powstają one z wykorzystaniem wniosków z badań samolotów doświadczalnych, testowanych m.in. w Syrii (Bojowe użycie Su-57 w Syrii, 2018-05-26).\" TO NIEMOŻLIWE! Minister Bładzczak i Davien stanowczo dementują...ale na szczęście Polska ma F-16.

Plazma do obrony
sobota, 25 sierpnia 2018, 10:53

Różnie widać na różnych długościach fal; fale: krótkie, długie, widzialne, UV, podczerwień... a rakiety mają swoje czujniki, kamery... i tak lepiej wysłać latającego robota przeciw obronie laserowej z radarem kwantowym

WARS
sobota, 25 sierpnia 2018, 10:44

PO CO KOMU dzikie tereny sowietow ?...gaz, rope ?...i tak musza sprzedawac, bo z glodu poumieraja...

Rzyt
sobota, 25 sierpnia 2018, 03:26

Tak rosyjskie lotnictwo jest słabe.załóżmy, że Rosja rezygnuje z większości armii... I co się dzieje? Nic, dalej jest to samo. Nikt się nie odważy ruszyć naszego sąsiada...a dlaczego? Bo ma atom...i wie jak zrobić pełnej mocy car bombę. F 35 jest dobry na państwa przedmiotowe(te które nie umia atomu stworzyc) ale na podmiotowe...nic to nie znaczy, kompletnie nic. Po co Rosji su 1356 jak f22 i f 35 boją się Korei Północnej, której sprzęt podstawowy to pz IV, pepesza... Aha atom i Chiny z atom em

BUBA
sobota, 25 sierpnia 2018, 02:55

Odbywa się Forum Armia 2018, zamówiono pierwsze 2 PAK-FA/Su-57 jako samoloty pierwszej serii produkcyjnej prawdopodobnie dla wypracowania procedur eksploatacyjnych, zamówiono pierwsze MiGi-35........................................................................................................................................................... Rosjanie wymieniają sprzęt metodycznie i ćwiczy na dużą skalę metodycznie, co w Polsce nie istnieje nawet w planach. Słowo metodycznie można tylko zastosować w wypadku MON do wykonywania bezwartościowych analiz, dialogów itp i wypłat za nie sowitych wynagrodzeń.

Hanys
sobota, 25 sierpnia 2018, 00:24

Zaraz będzie \"udowodnione\", że Su-35 z wektorowaniem ciągu, z nowymi silnikami i radarem, zbudowany z lepszych materiałów niż Su-27 jest na poziomie pierwszych F-16 z 1970 r. :)))))

Gonzo2121
piątek, 24 sierpnia 2018, 22:53

A u nas airshow w Radomiu:-)

Przekopana mierzeja wiślana
piątek, 24 sierpnia 2018, 18:31

@yaro wszystkie te samolociki pewnie nie mają analogów

obalaczmitow
piątek, 24 sierpnia 2018, 16:22

\"Są to samoloty o dużych możliwościach ale o bardzo dużej skutecznej powierzchni odbicia fal radarowych (szczególnie z boku przez dwa ogromne stateczniki pionowe). Szacunkowo, aż dziesięciokrotnie większej niż w przypadku opracowanych w latach 90-tych XX wieku zachodnich samolotach takich jak F/A-18 Super Hornet, Rafale czy zaawansowane wersje F-16, w których wprowadzano pewne rozwiązania utrudniające wykrycie\" - A jakież to magiczne rozwiązania? może autor zdradzi. Jedynym rozwiązaniem jest pochylenie stateczników pionowych w F18 - co powoduje że promienie radaru odbijają się zgodnie z zasadą padania fal ku dołowi a nie prostopadle - jak w F16 czy EF czy EF200 ale nic nie ma za darmo - z prostych zasad aerodynamiki wynika że stateczniki te zapewniają mniejszą stabilność i generują mniej siły przy manewrach - szczególnie przy małych prędkościach - siła generowana przez wychylenie \"lotek\" w stateczniku pionowym zależy od prędkości opływającego powietrza im wolniej tym mniejsza siła - odchylenie od pionu zmniejsza tą siłę jeszcze bardziej. W przypadku padania promienia radaru nie w sposób prostopadły czyli np 45 stopni z przodu pionowe stateczniki nie mają już żadnego znaczenia. Co do padania promieni z przodu najistotniejszym elementem jest radar - BO PRZEZ JEGO OSŁONĘ PRZENIKAJĄ PROMIENIE PADAJĄCE - można odchylać antenę radaru w pewnych kierunkach co powoduje że radar przestaje widzieć w określonym kierunku - i nie ma tutaj znaczenie AESA czy PESA. Bajki o kulce golfowej można wsadzić do gatunku mchu i paproci - bo z prostego równania o powierzchni pola koła wynika że aby RCS wyniósł 0,001 m2 to pole takie można uzyskać jedynie w przypadku gdy wzór na pole 3,14 x /1,78 cm x 1,78 cm / czyli w takim przypadku średnica radaru musiałaby wynosić UWAGA NIECAŁE 4 CM !!! - wiec to marketingowe bajki LM i może taki RCS można osiągnąć w płatowcu w którym nie zamontowano radaru z przodu tylko osłonę odbijającą promieniowanie , nie mówiąc o innych elementach takich jak krawędź natarcia skrzydła itp itd . Dlatego F117 radaru nie miał W OGÓLE a B2 ma radar skierowany w kierunku ziemi więc nie nadaje się do naprowadzania rakiet pow-pow czy przeszukiwanie przestrzeni powietrznej. I nie ma znaczenia czy radar włączymy czy nie. Tyle jeżeli chodzi o \"szacunki\" RCS i bajki powielane przez \"fachofcoff\". Istotne zdanie padło na początku artykułu - \" Zastosowanie mocniejszych silników wymusiło przeprojektowanie ich gondol, ze względu na większe zapotrzebowanie silników na powietrze poszerzone zostały wloty\" o czym zapominają funboye że do spalania mieszanki paliwowo - powietrznej w silniku odrzutowym potrzebne jest POWIETRZE a dokładniej TLEN !!!! im wyżej tym go mniej - i dlatego aby wysoko latać SZYBKO POTRZEBA OGROMNYCH WLOTÓW POWIETRZA DO SILNIKA SCHOWANEGO W KADŁUBIE - INACZEJ SIĘ NIE DA - i dlatego Tu-22 , SR-71, B1, Concord, Tu-160 mają wloty jak \"hangary\" - bo silnik potrzebuje TLENU do optymalnego spalania - im mniej tlenu, tym mniej można podać paliwa , im mniej paliwa tym mniej energii i mniejsze obroty silnika i mniejsza MOC - to naprawdę PODSTAWY. I dlatego F35 z jego mikrowlocikami tylko z nazwy jest samolotem ponaddźwiękowym - bo na dużej wysokości nie dostarczy wystarczająco dużo tlenu do spalania a na małej ma za duży opór - po gęstość powietrza rośnie. Podobnie jest z F22 - tam też problem z tlenem i optymalnym spalaniem - a niżej ma za duży opór wynikający z wielkości i przekroju kadłuba. Jak popatrzycie na Su-57 z pozycji czołowej to widać tą ogromną różnicę w przekroju kadłuba - gdzie Su-57 to po prostu wąskie skrzydła i mały kadłub + 2 DUŻE WLOTY do silników / z kanałami w kształcie litery S/ w celu obniżenia RCS - ale po co obniżać RCS z przodu jak i tak podniesie je RADAR zamontowany z przodu. A tak siniki mają tlen do spalania i mogą osiągać dużo lepsze parametry co dla samolotu myśliwskiego jest podstawą - szybkość, zwrotność, promień działania, stealth to TYLKO DODATEK nie najważniejszy. Ważniejszy jest pocisk. Z prostego równania radarowego wynika że siła fali odbitej / czyli tej co wraca do radaru / zależy od mocy radaru*apertura anteny / jej wielkość i długość fali/* RCS obiektu * wspóczynnik propagacji w danym ośrodku /czyli jak rozchodzi się fala np w wodzie czy w powietrzu / podzielony przez odległość od obiektu odbitego do 4 !!! potęgi - czyli TŁUMACZĄC - zmiejszenie RCS 100 razy - co jest NIEWYKONALNE spowoduje że dany obiekt w tym samym radarze będzie widoczny tylko 3 x bliżej - czyli aby to zrozumieć a jeżeli zmiejszymy RCS 10 x to ten sam radar zobaczy samolot z połowy odległości. Więc jeżeli Su-35 widzi cel wielkości myśliwca o pow 1 m2 z 200 km to samolot z RCS 0,1 m2 zobaczy ze 112 km - czyli i tak przed możliwością użycia pocisków pow-pow - bo wbrew temu co piszą tutejsi znafcy nikt nie będzie strzelał z rakiety pow-pow do celu manewrującego pow 100 km - bo to strata rakiety - taką rakietę samolot nosiciel musi naprowadzić na cel do ok 30 km wiec musi ten cel PODŚWIETLIĆ RADAREM co zostanie natychmiast wykryte. chyba że jest MIG-31 czy Su-30 w którym parametry do naprowadzania pocisku wysyła inny samolot np będący wyżej lub obok / co zmienia odległość uchwycenia celu / bo kąt padania promienia radaru jest inny i np dla 45 stopni nie jest już 0,1 m2 Zanim zaczniecie komentować proszę to przeczytać POWOLI ZE ZROZUMIENIEM I nie wiem kto tutaj ma kogo gonić - czy przypadkiem nie zachód lotnictwo Rosyjskie

czemu oni a nie my !
piątek, 24 sierpnia 2018, 16:22

Rosyjski myśliwiec piątej generacji Su-57 otrzyma sztuczną inteligencję, która zbliży go do perspektywicznych dronów szóstej generacji, opowiedziało źródło w przemyśle lotniczym.

yaro
piątek, 24 sierpnia 2018, 15:58

\"Ten sam zachód obecnie wdraża zdolne do penetrowania wrogiego terytorium trudnozmywalne samoloty F-35, Rosja w tym samym czasie odpowiada jednak decyzją o wstrzymaniu produkcji seryjnej samolotów Su-57 (T-50, PAK-FA – ros. Pierspiektiwnyj Awiacyonnyj Kompleks Frontowoj Awiacyi). NATO powinno z uwagą obserwować zwiększanie zdolności rosyjskiego lotnictwa, nie ma jednak podstaw do obaw.\" ---- Pan pisze, że nie ma podstaw do obaw --- cieszymy się, Su57 jest w kompletacji seryjnej i do 2021będzie ich 15 teraz proszę nam napisać czym mamy się przeciwstawić s35 , Su34 i Su30 --- czym panie redaktorze, całe NATO w europie nie ma nic co powstrzymałoby te samoloty, w sumie nawet nie mamy czym powstrzymać najnowszych Su24 i Su25 --- przestańmy się oszukiwać! Nie chodzi o propagowanie techniki Rosyjskiej a chodzi mi o zwykłą rzetelność redaktorską i zwykłe przyznanie się do rzeczywistości w jakiej żyjemy. Rosja nas teraz przegoniła, ale nie przegoniła nas w technice tylko przegoniła nas w ilości i w jakości tego co wprowadza do sił zbrojnych. Oczywiście gadanie, że nas zaatakują to zwykłe brednie obliczone na durnego rusofoba i kiepskiej jakości inteligenta. Rosja nie zaatakuje Polski ani krajów bałtyckich bo jej to jest do niczego nie potrzebne, ale zawsze będzie gotowa do tego by wybrane kraje europy zniszczyć w ciągu maksymalnie godziny od podjęcia tej decyzji.

bęcki
piątek, 24 sierpnia 2018, 15:56

Wszystko to bardzo dobrze napisane i ciekawe ale to porównanie na końcu zwłaszcza do kurduplowatych F-16 zupełnie nie trafne. Z drugie strony Rosja to olbrzymie Państwo co widać na każdej mapie i globusie politycznym i nie ma sensu takich przestrzeni przemierzać rowerami zwłaszcza że ludnością w stosunku do terenu nie grzeszy. Ktoś widać tam odrabia lekcje i na miarę możliwości bo (zd)radzieckich latach 89/90 nie ma zamiaru pozwolić na kolejną smutę i wciągnąć się w światowy wyścig szczurów w budowie najlepszych narzędzi do zabijania. Chociaż i w tym też jak widać najgorsi nie są.

ccc
piątek, 24 sierpnia 2018, 15:54

Jak smakuje odgrzewany kilka razy kotlet schabowy nawet z nową panierką ??? Każdy wie ...

Tweets Defence24