Reklama
Reklama

Departament Obrony nie przyjmuje dostaw F-35. Powodem spór finansowy

15 kwietnia 2018, 15:40
F-35A_AW1_FP18-02112-0056_PR.jpg.pc-adaptive.1920.medium
Fot. lockheedmartin.com

Pentagon wstrzymał przyjmowanie dostaw samolotów F-35. Powodem jest spór prawny z producentem, dotyczący płatności za usterki wykryte w minionym roku, związane z korodującymi połączeniami elementów płatowca.

Producent, koncern Lockheed Martin, wykrył korodujące połączenia elementów samolotów F-35A we wrześniu 2017 r. Z tego powodu wstrzymał wówczas na miesiąc dostawy samolotów. Producent porozumiał się wówczas w sprawie programu naprawczego z przedstawicielami programu F-35 Joint Program Office, nadzorującego produkcję i dostawy maszyny. Programem inspekcyjno-naprawczym objęto ponad 200 samolotów. Mimo opóźnień w produkcji, spowodowanych jego wprowadzeniem, w roku 2017 zdołano dostarczyć planowaną liczbę samolotów.

Obecnie jednak pojawił się problem płatności za wprowadzenie planu naprawczego. Strony nie mogą porozumieć się co do warunków finansowych i Pentagon wstrzymał przyjmowanie F-35 do momentu dojścia do porozumienia. Rzeczniczka koncernu Lockheed Martin przekazała mediom informacje, że prace produkcyjne trwają jednak normalnie, mimo braku porozumienia. Obie strony sporu mają jednak nadzieję na szybkie rozwiązanie tej sytuacji. Producent nie spodziewa się dostarczenia mniejszej od zakładanej liczby samolotów w roku bieżącym (91 maszyn).

Przedstawiciele Pentagonu stwierdzają jasno, że wstrzymanie dostaw nie ma związku z jakimikolwiek problemami technicznymi związanymi z samolotami, wiąże się jedynie ze sporem prawnym o podłożu finansowym.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 60
45
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 20:02

Nie ma obaw Polacy chętnie zapłacą za remont tych samolotów ktoś musi tylko to rozwiązanie podpowiedzieć Trumpowi

Halo
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 18:37

Żadne Tornado, Typhoon, F-16, F-15, itd. Tylko F35 może zniwelować przewagę liczebną samolotów wroga w potencjalnym konflikcie. Wybór innego typu samolotu będzie oznaczało brak zrozumienia przyszłego pola walki.

Lbn
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 17:19

F35 to super sprzęt tylko obecnie dla nas za drogi bo my potrzebuje my około 100 sztuk. Poczekamy z 5 lat i rozpiszemy przetarg wtedy będą dużo tańsze i dopracowane oraz przetestowane.

Ter
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 15:13

Typhoony tylko...

Rafal
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 14:34

Czyli nic nowego, jeden problem goni drugi a LM zarabia.

Davien
wtorek, 17 kwietnia 2018, 00:51

Borąc pod uwage problemy innych z V gen. to F-35 jest praktycznie bezawaryjny.

Rafal
wtorek, 17 kwietnia 2018, 11:57

A ile to tych samolotow V generacji jest w uzyciu?

Urko
środa, 18 kwietnia 2018, 11:02

Dobre! Bo jeśli nie liczymy prototypów, to tylko jeden - F-22. Rzeczywiście ostatnio stał się bardzo awaryjny i wbrew sympatiom mediów jest pod tym względem w tej chwili gorszy od F-35...

Davien
piątek, 20 kwietnia 2018, 23:27

A to ciekawe panie Urko ze jaos te \"awaryjne\" Raptory latają sobie spokojnie, biora uział w misjach bojowych i jakos nie widac by tarpiły je awarie. Bo chyba nie chodzi ci o te uziemione raptory co przechodzą modernizację radarów i elektroniki do nowych wersji?

Davien
środa, 18 kwietnia 2018, 04:20

A gdzie pisałem o juz przyjetych do słuzby maszynach F-35 tez jeszcze FOC w USA nie osiagnał a porównujac z problemami Su-57 to jest bezawaryjny.

Smutas
niedziela, 15 kwietnia 2018, 20:48

Może jednak Gripeny???????????

trautmann
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 04:59

f-16v -84szt.

Yugol
niedziela, 15 kwietnia 2018, 20:39

Ślepa uliczka ten naj naj F-35 Po latach będzie afera

skąd się biorą fake newsy?
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 12:35

jak Ruscy odpicują kilkanaście starych Su-27 to mówią o przekazaniu jednostkom najnowocześniejszej techniki, a jak Amerykanie kupują sto zupełnie nowych maszyn rocznie to trolle płaczą że to ślepa uliczka...

Davien
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 10:26

Afera to juz został Su-57 po tym jak rosja na próby do Syrii nie była w stanie wysłąc nawet kompletnego prototypu.

dajwaj
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 11:28

Dlaczego zawsze, na każdy negatywny komentarz dotyczący sprzętu produkcji USA od razu atakujesz sprzęt produkcji rosyjskiej. Wyjaśnij dlaczego naj naj F-35 nie jest ślepą uliczką. Od razu podkreślam że nie jestem żadnym trolem ani ekspertem lotnictwa. Irytuję mnie tylko twój poziom dyskusji i te ataki.

Davien
wtorek, 17 kwietnia 2018, 00:54

Takie sa fakty. Rosja nie była w stanie wysłac do Syrii kompletnego prototypu Su-57 bo nie mają ani jednego a podobno mieli bawic sie w próby:) Mój post był odpowiedzia na post Yugola podajacego jak zwykle wyssane z palca rzeczy. PS Jak na razie to własnie Su-57 coraz bardziej wyglada na slepa uliczke a nie F-35, wystarczy sie tylko zapoznac z tematem.

ZZZ
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 15:50

A dlaczego F-35 miałby być ślepą uliczką? Póki co idzie w tym samym kierunku, co reszta (w tym i Rosja), tylko jest krok z przodu. Ślepą uliczka w tej chwili są samoloty stawiające na walkę w zwarciu. Koncepcja F-35, czyli: niska wykrywalność, wysoka świadomość sytuacyjna, wymiana informacji z innymi maszynami brzmi po prostu jak kwintesencja tego, czego oczekuje się obecnie od maszyny bojowej. I, biorąc pod uwagę szybkość wymiany sprzętu i skład sił powietrznych większości państw świata, będzie oczekiwało się jeszcze przez kilka dekad. F-35 to po prostu nowa generacja. W zakresie prędkości czy zwrotności osiągnęliśmy szczyt i teraz trzeba rozważyć nowe możliwości. F-35 jest tego wynikiem. Drugą ścieżka rozwoju są drony, ale jest to ścieżka równoległa.

dajwaj
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 22:07

Panie ZZZ. Już drugi komentarz piszę na ten temat. Nie chodzi mi o właściwości sprzętu jako takiego, ponieważ też uważam samolot F-35 za najbardziej zaawansowaną maszynę będącą obecnie w seryjnej eksploatacji / produkcji. Chodzi mi o poziom dyskusji prowadzony niejakiego osobnika o pseudonimie \"Davien\".

ZZZ
wtorek, 17 kwietnia 2018, 11:02

Czytam jego komentarze od dawna. I tak naprawdę widzę jedno: zmęczenie niekończącym się prostowaniem bzdur pisanych przez fanów (a może pracowników?) Rosji twierdzących twardo, że każda kompromitacja Rosji to tak naprawdę niesamowicie podstępne działanie z jej strony, każda porażka rosyjskiego sprzętu tak naprawdę nic nie znaczy (z kolei pojedyncze wpadki sprzętu zachodniego to niezbity dowód na jego słabość), a Rosja przy dramatycznie małym budżecie w porównaniu do USA stanowi rzeczywistą konkurencję w sferze wysokich technologii. Prawdę mówiąc mi też na wielu forach nie chce się przywoływać źródeł, artykułów i tak dalej. Napisanie bzdury pokroju: \"a bo MiG-31 to wszystko miał już 30 lat temu\" zajmuje 10 sekund, a merytoryczne rozbrojenie tej bzdury może pożreć nawet 2-3 godziny. Na pewnym etapie po prostu człowiekowi się nie chce.

Hektor
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 21:20

\"Ślepą uliczką w tej chwili są samoloty stawiające na walkę w zwarciu.\" Takie twierdzenia słyszeliśmy już przed wojną w Wietnamie. Rzeczywistość szybko zweryfikowała opinie \"ekspertów\", że manewrowość nie ma znaczenia. Cała koncepcja przewagi F-35 zasadza się na założeniu, że pierwszy wykryje przeciwnika. A teraz załóżmy teoretycznie, że potencjalny przeciwnik też będzie miał maszynę wykonaną w technice obniżonej wykrywalności. I okaże się, że do wzajemnego wykrycia się adwersarzy dojdzie z bliskiej odległości. I jeszcze ta wroga maszyna będzie bardziej manewrowa od Lightninga II. I co wtedy?

ZZZ
wtorek, 17 kwietnia 2018, 10:58

Ktoś tu chyba nie zauważył, że od Wietnamu świat poszedł trochę do przodu i wystarczy spojrzeć na wojnę iracko-irańską żeby zobaczyć, co decydowało w walkach. To całe \"załóżmy teoretycznie\" to bajka spod znaku: \"a jakby tu akurat było przedszkole\".

Willgraf
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 18:19

powtarzasz te same bajki co przed wojna w Wietnamie i jak dyskutować z laikiem...bo jest tak głośny ,że można go wykryć bez radarów, dodatkowo z bocznej półsfery jest doskonale widoczny na starych ruskich radarach i na radarach każdego myśliwca, jest wolny, słabo manewrowany, kosztuję dwa razy tyle co przeciętny myśliwiec, obsługa wymaga dwa razy więcej techników wojskowych i dodatkowo taka sama ilość cywilnych z Lockheeda, zatem w sumie 4 krotne więcej techników do obsługi niż inne maszyny, pełna kontrole nad danymi jakie generują systemy samolotu ma prywatna firma i to przez cały czas jego eksploatacji, okres oczekiwania na części zamienne to 2-5 lat !sic! , awaryjność nowych maszyny jest na poziomie maszyn 20-30 letnich --to mało ??? dodatkowo Sieciocentryczność dalej generuje problemy w tych maszynach powyżej 3 samolotów w systemie następują ciągłe zawieszania systemu i resetowanie go w powietrzu !sic!

antyZZZ
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 18:15

Dlatego propagandzisto, że \"wysoka świadomość sytuacyjna, wymiana informacji z innymi maszynami brzmi\" to miał np. MiG-31 dziesiątki lat przed F-35 i mają to wszystkie nowsze maszyny 4 generacji. Piloci USA nawet mówią, że ETOS na F-35 jest dużo dużo gorszy niż IRST na innych maszynach USA! F-35 ma \"za krótki kij\" (uzbrojenie małego zasięgu), mało uzbrojenia (tylko 2 rakiety BVR a nawet Pentagon szacuje, że wobec Flankera z WRE AIM-120 będzie miał jednocyfrowe prawdopodobieństwo trafienia), nie ma innego WRE niż radar a więc tylko na pasmo X i tylko w wąskim przednim sektorze, lata za wolno i za nisko, więc nie może ani pierwszy zaatakować (a w przypadku szybkich i wysoko lecących jak MiG-31 w ogóle nie będzie mógł zaatakować) ani uciec ani wymanewrować i jak oświadczył jeden z emerytowanych już pilotów F-35 (więc mu nie można było zakazać krytyki) powiedział o \"świadomości sytuacyjnej\" i \"możliwościach F-35\": \"Pilot F-35 będzie najlepiej ze wszystkich pilotów poinformowany, że za chwilę zostanie zestrzelony\". Jeden z wybitnych ekspertów lotniczych zauważył,że WSZYSTKIE udane myśliwce USA do P-51 Mustang do F-22 miały zbliżony i wysoki współczynnik masy użytecznej do własnej i nawet jak początkowo były nieudane, to dzięki modernizacjom zamieniały się w świetne maszyny. Wszystkie zaś nieudane, miały tak jak F-35 ten stosunek nieudany. Awionikę jest łatwo modernizować a płatowiec niezwykle trudno a w przypadku stealth modernizacja płatowca jest wręcz niemożliwa. Kolejna twoja TOTALNA BREDNIA: \" W zakresie prędkości czy zwrotności osiągnęliśmy szczyt i teraz trzeba rozważyć nowe możliwości. \" - większych pierdów to za wyjątkiem Daviena nigdy tu nie widziałem. 1 generacja myśliwców odrzutowych: poddźwiękowe. 2 generacja: naddźwiękowe 3. generacja: bardzo szybkie naddźwiękowe z możliwością prowadzenia walk manewrowych na poddźwiękowych prędkościach i ze znacznie rozbudowaną awioniką. 4 generacja: supermanewrowość na prędkościach poddźwiękowych, wypasiona awionika, prędkości naddźwiękowe zwykle mniejsze niż w poprzedniej generacji, mała manewrowość w lotach naddźwiękowych (praktycznie prostoliniowe, tak jak 3 generacji). 5 generacja: ZDOLNOŚĆ DO PROWADZENIA WYSOKOMANEWROWYCH (minimum 4g w zakręcie ustalonym z zapasem 4 rakiet BVR) NA PRĘDKOŚCI NADDŹWIĘKOWEJ. Ten wymóg, z uwagi na zapas paliwa wymaga: supercruise, zaś z uwagi na promienie zakrętów przy dużych prędkościach mimo dużego przeciążenia wymaga rakiet BVR i sensorów o dużym zasięgu. Tymczasem F-35 leży i kwiczy - na prędkościach naddźwiękowych ma manewrowość gorszą niż F-4 i F-105 z czasów Wojny w Wietnamie a F-35C jest myśliwcem naddźwiękowym tylko z nazwy (do rozpędzenia się do prędkości naddźwiękowej po starcie z lotniskowca... zużywa cały zapas paliwa i musi wracać tankować!!!!). To właśnie WYSOKOMANEWROWE WALKI NA PRĘDKOŚCIACH NADDŹWIĘKOWYCH (a nie stealth) są największą różnicą maszyn 5 generacji nad poprzednimi, bo to ta zdolność powoduje, że maszyny 5 generacji w starciu z 4 generacją są wręcz bezkarne!

Jaca
wtorek, 17 kwietnia 2018, 02:11

Nie ma takiej opcji panie antyZZZ aby można było się zbliżyć niepostrzeżenie do F-35 dysponując pokładowymi systemami samolotu generacji 4+ nawet \"od tyłu\" czy \"z boku\". To po pierwsze... Po drugie proponuję sięgnąć do  internetu i poczytać o sensorach Advanced Sensor Fusion (ASF). Samoloty F-35 mają działać na zasadzie \"wilczych stad\" czyli maszyny będą latać w  odległości nawet kilkudziesięciu kilometrów od siebie, co umożliwia stosunkowo niewielkiej liczbie F-35 kontrolę dużego obszaru za pomocą nowego wielofunkcyjnego i zaawansowanego Datalinku (Madl). Piloci F-35 będą dysponować taką świadomością sytuacyjną, że tworzenie przez niektórych \"ekspertów\" (głównie forumowych) teorii o zaskoczeniu grupy F-35 \"od tyłu\" to szukanie dziury w całym... I nic więcej... Jak się nie da z przodu to zaskoczymy z tyłu bo ma gorący silnik ble,ble,ble.... Typowa rosyjska logika wyśmiewana już nawet przez Chiny.          Systemy na podczerwień EOTS i DAS to najwyższej jakości systemy optoelektroniczne jakimi może dysponować samolot 5 generacji. Do wykrywania, śledzenia i dokładnej lokalizacji obiektów można wykorzystać system wskazywania celu EOTS, który normalnie jest układem celowniczym, ale może precyzyjnie śledzić niewielki obiekt (typu dron) z odległości 50 mil. W ten sposób samolot może wykrywać zagrożenia wielosensorowym systemem radiolokacyjno – elektrooptycznym w zależności od sytuacji. Świadomość sytuacyjna pilota na współczesnym polu walki to rzecz decydująca o zwycięstwie zarówno w powietrzu z samolotami przeciwnika jak i z powietrza likwidując najbardziej zaawansowane systemy OPL oraz inne strategiczne cele na ziemi. Jeszcze jak się nosi \"czapkę niewidkę\" to zadanie jeszcze bardziej zostaje ułatwione. Jakość systemu EO DAS jest tak rewelacyjna, że po prostu deklasuje wszystko co do tej pory zostało stworzone na potrzeby pasywnych systemów wykrywania w podczerwieni IRST. To niesamowity skok technologiczny w urządzeniach wykorzystujących kamery na podczerwień. Producent Northrop-Grumman twierdzi, że samoloty F-35 przeprowadzające loty testowe w stanach Maryland i Virginia mogą wykrywać i śledzić za pomocą DAS startujące na Florydzie rakiety. System DAS odkrył podczas testów wystrzelenie 5 pocisków na terenie Florydy i był w stanie śledzić je precyzyjnie z odległosci ponad 800 mil (1300  km) śledząc je precyzyjnie długo poza tzw. second stage burnout.. Z kolei radar był w stanie działać samodzielnie, ale również pobierał dane z DAS dzięki ASF. Samoloty F-35 startowały z bazy w stanach Maryland i Virginia...   Wykrycie startu rakiety balistycznej nie jest problemem.. Problemem jest śledzenie trajektorii lotu w fazie drugiej już po starcie. Do wykrywania i śledzenia rakiet balistycznych z tak dużych odległości wykorzystuje się  potężne trójwspółrzędne radary pozahoryzontalne dalekiego zasięgu.  Jedynie w pierwszej fazie \"Boost Phase Defense\" tuż po starcie przez ok. 180 sekund gorące gazy wydobywające się z dysz pocisku balistycznego tworzą silny i bardzo łatwy do detekcji sygnał w podczerwieni wykrywalny przez systemy MAWS, ale nieznane były przypadki śledzenia rakiety balistycznej przez pokładowe IRST w środkowej fazie lotu z odległości ponad 800 mil. System DAS samolotu F-35 dysponuje takimi możliwościami przetwarzania informacji i taką rozdzielczością, że może być stosowny w ramach tarczy antyrakietowej BMD wskazując cele dla systemów przeciwbalistycznych np. morskich systemów AEGIS. Wskaż mi panie antyZZZ jeden potwierdzony przypadek śledzenia rakiet balistycznych przez pokładowy IRST innego samolotu... Każda rakieta wystrzelona przez system OPL, okręt marynarki wojennej czy statek powietrzny zostanie natychmiast wykryty i śledzony przez system DAS, który automatycznie uruchomi procesy przeciwdziałania zintegrowane w systemie EWS AN/ASQ-239 Barracuda. Na skrytość F-35 składa się nie tylko odpowiednio modelowana komputerowo konstrukcja płatowca pokryta materiałami RAM, ale tzw. \"aktywny stealth\", czyli analiza dochodzących fal radarowych, a następnie taka ich cyfrowa obróbka, że odesłane do odbiornika anteny radaru fale radiowe nic nie pokażą. Podobnie jak w systemie Spectra samolotu Rafale... Jeszcze dodatkowo system AN/ASQ-239 może tworzyć obrazy celów pozornych podobnie jak systemy MALD, samym pozostając ukrytym co jest szczególnie przydatne w misjach SEAD. Mieszanka technologii AN/AAQ-37 DAS i radaru AESA AN/APG-81 pozwalają nie tylko wykrywać cele w powietrzu, lądzie i morzu z bardzo dużej odległości ale wskazać naziemne eksplozje czy miejsca, z których strzelono w kierunku samolotu i je likwidować. Oto z czym będą miały do czynienia współczesne konstrukcje generacji 4+ wyposażone w porównaniu do tych samolotów 5 generacji wręcz prymitywnymi systemami pokładowymi... Posłużę się cytatem z Global Security: \"The F-35 Joint Strike Fighter will be: - Four times more effective than legacy fighters in air-to-air engagements - ‎Eight times more effective than legacy fighters in prosecuting missions against fixed and mobile targets - ‎Three times more effective than legacy fighters in non-traditional Intelligence Surveillance Reconnaissance (ISR) and Suppression of Enemy Air Defenses and Destruction of Enemy Air Defenses (SEAD/DEAD) missions - ‎More expensive in procurement cost than legacy fighters, but requires significantly less tanker/transport and less infrastructure with a smaller basing footprint\" F-35 jest trzy razy skuteczniejszy od myśliwców 4 generacji w misjach powietrznych przeciwko innym celom powietrznym i misjom z wykorzystaniem ISR (rozpoznania, nadzoru i wywiadu – w tym obserwacji przestrzeni powietrznej)  i misjom obezwładniania/niszczenia systemów OPL SEAD/DEAD. Osiem razy w innych misjach powietrze-ziemia przeciwko stałym i mobilnym celom naziemnym. Cytat z Aviation Week: \"AF-2 was the first F-35 to be flown to 9g+ and -3g, and to roll at design-load factor. The aircraft, which was also the first Joint Strike Fighter to be intentionally flown in significant airframe buffet at all angles of attack, was calibrated for inflight loads measurements prior to ferrying to Edwards in 2010. (...) Departure resistance was proven during high angle-of-attack (AOA) testing, which began in late 2012 with the aircraft pushing the nose to its production AOA limit of 50 deg. Subsequent AOA testing has pushed the aircraft beyond both the positive and negative maximum command limits, including intentionally putting the aircraft out of control in several configurations ranging from \"clean\" wings to tests with open weapons-bay doors. Testing eventually pushed the F-35 to a maximum of 110 deg. AOA. (...) With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g,\" To przykład na Twoje kłamstwa. To jest słaba manewrowość? Skończ z tym pompowaniem ruskiej propagandy bo już nawet Sputnik spuścił z tonu i przyznał, że F-35 może sobie poradzić z Su-35. Pomimo, że to samolot wielozadaniowy a nie przewagi powietrznej. Czas to sobie wreszcie wbić do głowy. Już byli tacy którzy głosili teorię cegły jak panowie Sprey i Wheeler, ale usuneli się w cień jak ujawniły się możliwości manewrowe F-35 po zdjęciu ograniczeń lotu na dużych kątach natarcia przez DOT&E. F-35 dysponuje najnowszej generacji system WRE AN/ASQ-239 Barracuda, który wraz z AAQ /37 Distributed Aperture System (DAS) będzie barierą praktycznie nie do sforsowania dla rakiet przeciwnika. System ten posiada duży zakres rozpoznania, dużą szybkość przekazu sygnału do urządzenia zakłócającego. Northrop Grumman pracuje nad laserowym aktywnym systemem zakłócania rakiet naprowadzanych na podczerwień (IR) dla samolotów F-35. Jest to system klasy DIRCM AAQ-24 Nemesis do kierunkowego zakłócania laserem głowic rakiet przeciwlotniczych pracujących w podczerwieni. Ma stanowić zaporę dla wszelkich rakiet naprowadzanych na podczerwień zarówno odpalanych przez samoloty jak i systemy naziemne. Na F-35 zostanie najprawdopodobniej zamontowany system ThNDR z laserem, systemem sterowania wiązką i przeziernikiem stealth. Generalnie rzecz ujmując zintegrowany system samoobrony i walki radioelektronicznej na samolocie F-35 przewyższa swoim zaawansowaniem wszystko co obecnie znajduje się na pokładzie samolotów bojowych. Tryb ECM radaru AESA pracuje w zakresie pasma Ku, X, C i częściowo S. To także problem oprogramowania aby móc wykorzystać pełny zakres pracy radaru jako ECM. W przypadku oprogramowania block 3i nie ma już z tym żadnego ograniczenia. Nie porównuj zdolności sieciocentrycznych F-35 do MiG-31 bo się tylko ośmieszasz panie kolego. F-35 może działać jak AWACS i przekazywać dane bezpośrednio do baterii i na wyrzutnię zastępując wewnętrzny radar systemu OPL w zintegrowanym systemie kontroli i obrony przeciwlotniczej IBCS i morskiej NIFC-CA. Tymczasem dane z zewnętrznych radarów rosyjskich systemów jak np. z MiG-31 nie idą bezpośrednio do baterii, ale najpierw na stanowisko dowodzenia sił powietrzno-kosmicznych oraz stanowisko dowodzenia obroną przeciwlotniczą danego okręgu wojskowego. To tam jest dopiero opracowywany rozpoznany obraz sytuacji powietrznej i to stamtąd wskazywane są cele do zniszczenia dla systemu S-300/400. Dalej te systemy OPL muszą już radzić sobie same za pomocą własnych radarów wykrywając cele i naprowadzając rakiety. Jakimi  naprawdę zdolnościami dysponuje F-35 to podejrzewam wie tylko bardzo wąskie grono ludzi. Niewątpliwie F-35 to samolot stworzony wręcz do przełamywania OPL, wykorzystując własności stealth i systemy walki radioelektronicznej, może wskazywać cele dla rakiet samosterujących i bezpilotowców wykorzystując przewagę informatyczną , stwarzając wyłomy w obronie wroga dla innych klasycznych samolotów. Co na współczesnym polu walki jest sprawą kluczową. Niemieccy wojskowi po zapoznaniu się z możliwościami F-35 (w tym danymi niejawnymi) stwierdzili, że Eurofighter to przy nim bardzo leciwa już konstrukcja. Takie są fakty...

kubuskow
wtorek, 17 kwietnia 2018, 14:02

Na jakiej zasadzie mały radar (rozmiar anteny) zamontowany na małym samolocie może śledzić rakiety z odległości 1600 km? W jakim paśmie on działa i jaką ma moc? Z tego co wiem to AWACS nie ma takiego zasięgu.

Davien
piątek, 20 kwietnia 2018, 23:32

Panie kubuskow DAS to nie radar ale system optroniczny wysokiej jakości wiec radar nie musiał nic wykrywać. Do tego dane z systemu DAS były przekazywane do raadru F-35 . Rozumiesz teraz?

Jaca
wtorek, 17 kwietnia 2018, 17:24

Radar i systemy optoelektroniczne ściśle współdziałają ze sobą w ramach MultiSensorFusion. Wszystkie te czujniki mogą uzupełniać się nawzajem informacjami zdobytymi przez każdy z tych poszczególnych sensorów i sensorów innych F-35 lecących w szyku i wymieniających się między sobą informacjami poprzez data link. W F-35 komputer zajmuje się powiązaniem danych ze wszystkich czujników i pokazaniem ich jako całości pilotowi. W opisanym przypadku śledzenia rakiet balistycznych \"oczami\" dla radaru AN/APG-81 nie była antena tylko sensory na podczerwień EO DAS.

obalaczfantastow
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:53

Nie odpowidziałeś na proste pytanie - jakim cudem mały radar o znikomej mocy wykryje start rakiety z 1600 km - dowiedz się co to równanie radarowe i jak to magicznie sensor fusion spowoduje że fala elektromagnetyczna o mocy 40kW poleci na 1600 km po czy odbita od celu wróci - a takie najlepsiejszy AWACS nie widzi dalej niż 600 km z anteną wielkości całego F35? i mocy 100x większej. - no magia jakaś. Wszystkie bzdury można wytłumaczyć sensorfusion ale konkretnie w jaki sposób to już brak odpowiedzi - co na podczerwień widzi start rakiety z 1600 km? - skoro radar NIE; Podczerwień - na 1600km? a samolot jest w stanie wykryć na 100 km ? magia - to w końcu jak - promienie magiczne czy jak?

Davien
wtorek, 17 kwietnia 2018, 01:06

No to obalmy kolejne brednie obalacza:) MiG-31 miał ograniczoną mozliwość pozrozumiewania sie jedynie z innymi MiG-31 i z zadnym innym samolotem System EOTS/DAS ma zasięg jakies 2x lepszy niz przestarzałe rosyjskie IRST , a zasieg wynosi ponad 100km od przodu przy maks 50km dla rosyjskich systemów OPczywiście system WRE Barracuda nie istnieje:) No bo jak to mógłby byc system wyprzedzający najnowsze rosyjskie o jakies 100lat:) F-35 przenosi do 4 pocisków AIM-120 a jak one maja jednocyfrowa szanse na trafienie przy rosyjskich prymitywnym WRE to zapewne Barracuda będzie wysadzac rosyjskie pociski jeszcze pod skrzydłami Suczek:) MiG-31 nawet nie wykryje F-35 a ostatnim widokiem jakie zobaczy bedzie AIM-120 trafiający w niezdolny do jakichkolwiek manewrów samolot bo przy prędkości przelotowej MiG-31 potzrebuje 270km na zakręt. Chwile jaki emerytowany pilot F-35???? No takich fantazji dawno nie czytałem. CXo do twoich fantazji o manewrowości : F-35 jest w stanie przy prędkośći 1,6Ma w pełni manewrować podczas gdy taki MiG-31 się rozsypie jak spróbuje, a wasze Su to moga to zrobic bez uzbrojenia-istotnie\"grozne maszyny\":) Tak wie jak widac wyszła ci chała jak zwykle, a tzreba było na gotowiec poczekać:)

Urko
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 17:51

Może dlatego, że już na samym początku przygody z F-35 ludzie z LM twierdzili, że to jest ostatni ich samolot myśliwski i więcej już podobnych nie będzie. Później będą już tylko drony...

ZZZ
wtorek, 17 kwietnia 2018, 10:55

Póki co drony pełnią rolę pomocniczą. Jeszcze wiele lat zajmie wprowadzenie ich jako podstawowej siły SZ. Ale jeśli twierdzenia LM o przewadze F-35 nad konkurencją są prawdziwe - F-35 będzie wymieniany na drony.

Patcolo
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 16:46

Jestem zwolennikiem F35. Niestety f35 wcześniej czy później raczej później straci właściwości stealth tak uczy postęp i doświadczenie.

ZZZ
wtorek, 17 kwietnia 2018, 10:53

Dlatego już prowadzone są prace nad nowymi RAM. Tak wygląda postęp.

Willgraf
niedziela, 15 kwietnia 2018, 19:43

Korodujacy nowy samolot... rzeczywiście to nie są problemy techniczne ... F35 to jeden wielki bubel

bou
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 01:42

którego nawet nie jesteście w stanie zobaczyć na radarach. W symulowanych walkach rozwala F-16 (nie wspominając o Mig) w drobny mak.

Kgdz
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 16:19

Którego widać na radarach o \"dłuższej fali\" czyli takich jak brytyjskie radary z drugiej wojny światowej. On nie jest niewykrywalny tylko jest problem z odpaleniem w niego rakiety używając rakiet sterowanych radatem o \"krótszej\" fali. Ale skoro w fali długiej go widać wyraźnie a w fali krótkiej widać go jako \"gołębia\" to elektronika złoży sygnały i cały mit \"stealth\" samolotu pryska

Davien
wtorek, 17 kwietnia 2018, 01:08

Elektronika nic nie złozy bo nawet rosjanie nie wcisna głowic na fale długie do pocisków. Do tego radary na fale długie są nieprecyzyjne i łatwo je zakłócić a jak pocisk poleci kilka kilometrów od F-35 to co mu zrobi?

Willgraf
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 12:32

co ty za Lockheedem powtarzasz bajki...Red Flag ...Duńscy piloci złożyli protest i doniesienie do Swojego Sadu ,że na manewrach zabroniono im podejścia z bocznej półsfery tak jak robią to rosyjskie myśliwce w tzw. symulowanej walce powietrznej.... takiego podejścia zabraniają doradcy Lockheeda bo z tyłu i z boku F-35 jest widoczny na radarach

abc
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 22:41

To bardzo ciekawe bo jeszcze Dania nie otrzymała żadnego z 27 zamówionych samolotów F-35, więc jakim cudem duńscy piloci mieli symulować tymi maszynami na manewrach? Zgodnie z zapisem umowy, pierwsze cztery myśliwce mają zostać dostarczone do 2021 roku, następne sześć w 2022, zaś pozostałe w latach 2023-2026. Trochę mniej fantazji panie Willgraf.

Autor
wtorek, 17 kwietnia 2018, 01:06

Dunscy piloci na F16 symulowali atak/walke przeciwko amerykanskim F35! Troche pokory, googlowania itp. a nie takie komentarze pisac. Dunscy piloci oprotestowali miedzynarodowe manewry, twierdzac, ze nie beda robic za Gl.pkow i chlopcow do bicia w reklamowkach LM! Nie po to trenuja, maja opanowane taktyki i nie po to podatnik placi bardzo duzo pieniedzy, zeby w manewrach, jak sie okazuje tylko po to zrobionych, zeby zareklamowac f35 w Danii, mogliby atakowac amerykanskie F35 tylko wedlug zaplanowanej sciezki i scenariusza! F35 to porazka, ktora LM probuje reanimowac gigantycznym kosztem podatnikow - patzr temat tego artykulu! Sprawa toczy sie o 9 do 14 miliardow dolarow ekstra, zeby poprawic juz oddane do US Air Force platowce, co jest szokiem nawet dla rozrzutnych amerykanow! Slaby platowiec, ktorego mocna strona mial byc stelth, ale juz nie jest a za chwile praktycznie nie bedzie wiekszej roli odgrywal. najwiekszym jednak plusem F35 miala byc avionika i przedewszystkim sieciocentrycznosc, ale LM przekombinowal i samolot ten ma tylko jeden system przekazywania danych, poniewaz stare poczciwe anteny i systemy \"sa niepewne\" i niezbyt do pogodzenia z stelth. Problem w tym, i kazdy uzytkownik internetu zna ten problem, to jest przeciazenie i zawieszanie sie. LM wie, ze nie ma mozliwosci tylko w taki i jedyny sposob porozumiewanie sie pomiedzy samolotami i kombinuje w pocie czola co zrobic. Na razie to 2 do 3 samoloty i to w pokazowkach jako tako sa skomunikowane a wiecej i tym bardziej w misjach bojowych najnormalniej jest niemozliwe! Ultradrogi samolot, ktory w teorii mial byc dobry, ale tylko w teorii, jak sie okazuje.

abc
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 19:36

To bardzo ciekawe bo jeszcze Dania nie otrzymała żadnego z 27 zamówionych samolotów F-35 więc czym miała symulować na manewrach? Zgodnie z zapisem umowy, pierwsze cztery myśliwce mają zostać dostarczone do 2021 roku, następne sześć w 2022, zaś pozostałe w latach 2023-2026. Trochę mniej lania wody panie Willgraf.

Rafal
wtorek, 17 kwietnia 2018, 14:52

A o Red Flag kolega slyszal?

Urko
środa, 18 kwietnia 2018, 14:53

A ja myślałem, że Red Flag to ćwiczenia realistycznych sytuacji, czyli bez walk pomiędzy sojusznikami. Tylko trenowanie współdziałania, np w czasie wspólnych ataków na jakiegoś afrykańskiego \"agresora\" zagrażającemu bezpieczeństwu wolnego świata...

Urko
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 01:22

Koroduje nie cały samolot, tylko tanie nity, które zaczęto stosować w celu obniżenia ceny samolotu. Problem został już rozwiązany. Wrócono do wcześniejszego, droższego dostawcy. Niestety spowoduje to zmniejszenie zysku producenta, który już przecież został zaplanowany itd...

Courre de Moll
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 11:44

Trudno uwierzyć, że cena nitów w samolocie za sto milionów ma jakiekolwiek znaczenie. No, ale pewnie to są nity wojskowe, które tak jak wojskowe śrubki, są ze sto razy droższe od takich samych cywilnych.

b3rs
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 19:04

A uważasz, że samoloty cywilne są narażone na przeciążenia 9g?

Wesoly Romek
wtorek, 17 kwietnia 2018, 01:07

A f35, szczegolnie w wersji C to jest?? hahaha!

cdee
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 11:38

ok 10 lat temu problemem w armii USA były niskiej jakosci elementy złaczne-sruby- z Polski

ffggvv
niedziela, 15 kwietnia 2018, 19:32

Jest szansa dla Polski pozyskać ze 30 sztuk Forum 35 z rakietami Jądrowymi i itp pierdolami no i offset

As
niedziela, 15 kwietnia 2018, 19:28

No nieźle. Korodujące elementy. Może Rosjanie wyprzedzą USA ze swoją maszyną.

Courre de Moll
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 11:44

To całkiem możliwe, jeśli tylko zaczną ze 30 lat wcześniej.

Marek
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 09:17

Nic z tych rzeczy Amerykanie myśliwce V generacji w postaci F-22 od 1997r. mają.

Żorż Ponimirski
niedziela, 15 kwietnia 2018, 18:46

\"Producent, koncern Lockheed Martin, wykrył korodujące połączenia elementów\" i \"wstrzymanie dostaw nie ma związku z jakimikolwiek problemami technicznymi\".

Nikt
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 10:10

Wykrył .Naprawili a teraz z ceną nie mogą się dogadać

Fanklub Daviena
niedziela, 15 kwietnia 2018, 18:42

Trzeba mieć tupet Lockheed Martina by przysyłać fabrycznie nowe zardzewiałe F-35 i twierdzić, że za ich naprawę powinien płacić Pentagon \"bo odebrał a nie zauważył rdzy\" (takie jest oficjalne stanowisko prawników Lockheed Martina) choć nikt nie neguje, że rdza powstała w wyniku poskąpienia przez producenta wymaganego zabezpieczenia antykorozyjnego! Jak tak przekręca LM amerykańskich podatników to jak musi oszukiwać polskich?

-CB-
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 22:52

A u nas to niby jest inaczej? Przypomnijmy sobie choćby problemy z pękającymi iglicami w pistoletach z Łucznika. Fabryka zrobiła bubel, po jakimś czasie wprowadziła \"zestaw naprawczy\", za który zapłacił oczywiście znowu podatnik, czyli my...

Czesio
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 02:41

Korozja to nie zawsze rdza, rdzewieją tylko stopy żelaza! W F-35 znaleziono korodujące łączenia paneli z włókna węglowego z aluminiowym korpusem myśliwca. Zatem w tym przypadku nie można mówić o zardzewiałych F-35!

Urko
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 01:38

Samoloty nie były zardzewiałe, tylko niektóre części zaczynały do siebie nie pasować, gdypuszczały skorodowane połączenia. I tak np w jednym przypadku urwała się osłona antyradarowa na drzwiczkach do jakiegoś zewnętrznego panelu technicznego. Ktoś stwierdził, że to nic ważnego i że to tylko ktoś zapomniał tych drzwiczek zamknąć, co jest o tyle śmieszne, że te drzwiczki nie tylko się zamyka, ale też rutynowo zakleja specjalną taśmą klejącą, by zamaskować echo od szczeliny. Druga zastanawiająca rzecz, to gdy taki mało ważny element odpada w czasie lotu, to chociaż to nie jest nic zagrażającego integralności samolotu, to co z tym całym \"stealth\". Już nie jest ważne?

Gts
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 12:50

Jasne, ze to nie rdza. Ale tupet to maja, adkinistracji obamy wciskali wszystko jak leci bo tamvi placili im jeszcze przed prpdukcja, pozytwynym skutkiem dzialan nowej administracji jest wreszcie rozliczanie dostawcow z rzetelnosci. To samo zreszta dotyczylo Sikorskiego i Boeinga za uzwyanie w smiglowcach czy samolotach tanich podrobek z Chin. Potem sie dziwia ze im maszyny spadaja. Tak funkcjonuja te nienazarte zarzady korporacji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama