Defence24 DAY: Polskie lotnictwo musi połączyć 5. i 4. generację. "Konieczne stałe zwiększanie zdolności"

23 września 2020, 11:34
kreatyw-media_499
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Zakup myśliwców 5 generacji jest tylko krokiem do budowy zdolności nowoczesnego lotnictwa przez Polskę. Aby je wykorzystać, niezbędna jest integracja z innymi środkami rozpoznania i rażenia - podkreślali paneliści podczas panelu Defence24 DAY zatytułowanego "Wyzwania lotnictwa wojskowego na wschodniej flance NATO". W dyskusji pojawił się też wątek zwiększenia potencjału ilościowego polskiego lotnictwa.

Ponieważ Polska poczyniła już dość spore inwestycje w zakresie rozbudowy zdolności swojego lotnictwa wojskowego, a także z uwagi na jej strategiczne położenie na wschodniej flance NATO, w ramach panelu moderowanego przez red. Macieja Szopę podjęto dyskusję na temat możliwości związanych z potencjalnymi obszarami rozwoju polskich Sił Powietrznych.

Generał Starzyński, Dowódca Centrum Operacji Powietrznych, otworzył dyskusję. Omówił rolę lotnictwa na polu walki. Stwierdził, że Polska jest pierwszym krajem na granicy NATO, co pociąga za sobą odpowiedzialność za cały sojusz – także w zakresie rozpoznania czy obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. Gen. Starzyński dodał, że sieciocentryczność oraz działania połączone i systemy C2 dla lotnictwa, leżące u podstaw operacji, są kluczowe w budowaniu świadomości operacyjnej. Istotne są, ponieważ pozwalają na pełne wykorzystanie potencjału lotnictwa.

Jeśli chodzi o Siły Powietrzne, z pewnością samolot F-16, który jest już paręnaście lat w Polsce tak naprawdę, bardzo wiele zmienił w tym systemie sieciocentryczności, a przede wszystkim [jego] rozbudowie. (...) Teraz systemy, które są wymuszone niejako przez nową platformę, ale także przez rozwój nowych technologii, czy też potrzebę współpracy z partnerami z NATO, czy też bezpośrednio z USA, wymusiły na nas te potrzeby. Dzięki wprowadzeniu nowoczesnej platformy rozwijamy również inne systemy: systemy niejawne, systemy taktycznej wymiany danych pomiędzy platformami, które ten samolot jako pierwszy przyniósł do naszego kraju, rozwijamy systemy obrony przeciwlotniczej, które w przyszłości będą wymagały bardzo dobrego, rozwiniętego systemu dowodzenia.

Generał dyw. pil. Ireneusz Starzyński, Dowódca Centrum Operacji Powietrznych
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Generał Starzyński wspomniał, że samolot jest nie tylko odbiornikiem danych, ale także sensorem. Podkreślił, że nabycie F-35 jeszcze bardziej uwydatni potrzebę stworzenia zdolności sieciocentrycznych. Jako sensor będzie istotnym elementem działań połączonych między domenami, a stworzenie wspólnego obrazu operacyjnego będzie stanowić relewantny czynnik przewagi nad potencjalnym adwersarzem.

Generał pil. Ireneusz Nowak, dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, odniósł się do możliwości i ograniczeń związanych z operacjami w środowisku A2AD. Nawiązał do tego, że sieciocentryczność w domenie powietrznej jest najważniejsza, ponieważ jest tu najmniej czasu na potencjalną reakcję, a to przekłada się również na pozostałe domeny. Wielodomenowe działania będą coraz bardziej skomplikowane, dlatego architektura C4ISR musi być sieciocentryczna.

F-16 to była pierwsza platforma, która umożliwiła 100% wpięcie się w system natowski, który do tej pory był gdzieś z boku. (...) Do dziś mamy ograniczenia platform MiG-29, Su-22, chociażby przez to, że nie mogą tankować się w powietrzu, nie mogą używać Link 16, nie są sieciocentryczne, i w związku z powyższym, w naturalny sposób nie mogą wykonywać tego całego wachlarza zadań. Flota F-16 może to robić. Oczywiście jest to również kwestia tego jak ona będzie modernizowana (…) Pomimo, że mamy już ramy czasowe wdrożenia F-35, to musimy jednocześnie myśleć, żeby modernizować F-16, ponieważ te samoloty będą tworzyły miks 4 i 5 generacji na naszym teatrze działań.

Generał pil. Ireneusz Nowak
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Generał Nowak zaznaczył, że program F-16 pozwolił na skokowe zwiększenie zdolności polskich SP. Podkreślił również, że bardzo istotna okazała się być, przeoczona przez media, modernizacja oprogramowania awioniki samolotów do standardu M 6.5. Dodał, że w przyszłości należy pomyśleć o tym, jak wykorzystać miks platform, który będzie w posiadaniu Sił Powietrznych: F-35 i F-16.

Jay Annis, przedstawiciel Northrop Grumman, podkreślił możliwość powiązania myśliwców F-16 wyposażonych w Link 16 oraz systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS (tego, który Polska zakupiła w programie Wisła i rozważa w programie Narew).

Na podstawie wszystkich rozwiązań, które mamy do dyspozycji do tej pory, tworzymy doktrynę i wsparcie organizacyjne do wykorzystania nie tylko w Siłach Powietrznych, ale w innych siłach w Polsce, w NATO. Mówimy też o interoperacyjności ze Stanami Zjednoczonymi. Wykorzystujemy tę wiedzę i umiejętności sił operacyjnych. Wszystko to trzeba powiązać razem i jak najszybciej tworzyć taką doktrynę oraz organizację wykorzystującą umiejętności, zdolności i wiedzę personelu we wszystkich rodzajach sił

Jay Annis, Northrop Grumman
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Przedstawiciel Northrop Grumman dodał, że istnieje duża potrzeba budowania interoperacyjności, jednak zaczynając od sieciocentrycznych platform, następnie – struktur, oraz, co najważniejsze, bazy wiedzy. Dopiero wtedy można mówić o pełnej sieciocentryczności. Dodał, że im wcześniej ta doktryna zostanie wdrożona, tym wcześniej będzie można mówić o faktycznie funkcjonującym środowisku sieciocentrycznym.

Randy Howard zwrócił uwagę na ewolucję zagrożeń na wschodniej flance NATO, sugerując, że należy być o krok przed zagrożeniami – co czyni Polska. Dokonała tego poprzez bycie liderem w Europie i pozyskanie maszyn F-16 Block 52, 15 lat temu, a obecnie F-35. Opisał również „odporność na czas” jaką zakup F-35 da polskim Siłom Powietrznym:

Trzeba tutaj rozdzielić dwie rzeczy – sprzęt wojskowy, oraz sojusze. NATO ma tu absolutnie kluczowe znaczenie, a dla NATO kluczowe znaczenie ma flanka wschodnia. Polska jest na froncie w tej walce, kluczowe znaczenie zatem ma utrzymanie tego sojuszu, ale także także sprzęt – samoloty 4 i 5 generacji, które mają ogromne znaczenie, w świetle przyszłych zagrożeń. (...) Samolot F-35 będzie się zmieniał, jako platforma. F-16 Block 52 to jednak samolot zupełnie inny niż F-16 Block 10 i Block 15, które Lockheed Martin produkował w latach siedemdziesiątych (...) Tym samym można stwierdzić: F-16 ma się dobrze (...) Szereg krajów uznaje zaawansowany potencjał tego samolotu. Natomiast z punktu widzenia F-35, w trzeciej, czwartej i piątej dekadzie XXI w. zagrożenia będą zupełnie inne.

Randy Howard, Lockheed Martin
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Howard podkreślił również istotę fuzji między platformami załogowymi i bezzałogowymi – której rola będzie rosnąć w przyszłości.

Krystian Chmielewski, zapytany o koszt utrzymania platform powietrznych (i możliwość jego obniżenia) zaznaczył rolę firmy Kongsberg w serwisowaniu F-16 i F-35, uzasadniając istotność wiedzy Kongsberga w tym zakresie — jako licencjonowanego podmiotu serwisującego F-16. Podkreślił istotę dostępności samolotów oraz ich gotowości:

 Na bazie doświadczeń w Finlandii i Norwegii, od wielu lat (Kongsberg jest w połowie udziałowcem fińskiej firmy Patria), stworzyliśmy koncepcję bardziej efektywnego kosztowo serwisowania platform powietrznych. (...) Modelem jest tu pełne wdrożenie systemów jakościowych, i jak wspomniałem, efektywności działania po stronie przemysłu. (...) Po wielu latach współpracy z SZ Finlandii i Norwegi możemy powiedzieć, że ten model naprawdę, na tych dwóch przykładach, świetnie się sprawdza.

Krystian Chmielewski, Kongsberg
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Chmielewski wymienił również wyzwania związane z serwisowaniem, wskazując, że poziom gotowości operacyjnej Hornetów w Finlandii wynosi 67%, a zatem jest wysoki, szczególnie że maszyny te mają swoje lata. Na bazie skandynawskiego przykładu wskazał, że zasoby ludzkie są ważniejsze od sprzętowych. Wymienił trzy obszary, jakie należy wziąć pod uwagę: nadanie statusu OEM lokalnemu przemysłowi, rosnące koszty serwisowania maszyn w cyklu życia, a także współpracę między państwami i firmami. Wskazał, że wspólne, ponadnarodowe centra serwisowe dla większej ilości państw mogą wspierać eliminację wąskich gardeł w zarządzaniu zasobami, w tym zapasami części zamiennych.

Gen. dyw. pil. Ireneusz Starzyński, odpowiadając na głosy krytyków sugerujące, że w przypadku konfliktu polskie samoloty wojskowe mogą zostać zniszczone już w początkowej jego fazie, na lotniskach, stwierdził, że wszelkie plany są trudne do weryfikacji, z uwagi na hipotetyczną naturę potencjalnego konfliktu. Przytoczył przykład, że kiedy w 2017 roku wystrzelono 52 pociski manewrujące Tomahawk, 44 trafiły w elementy bazy lotniczej w Syrii, ale i tak rozpoczęła ona ponownie działania w przeciągu 24 godzin. Podkreślił przy tym rolę syryjskich zdolności do odtworzenia gotowości bazy. Wskazał też na znaczenie zabezpieczeń infrastruktury — na przykład w formie schronohangarów odpornych na uderzenia — na kilku lotniskach. Zwrócił też uwagę na rolę jaką odgrywają zdolności lotnictwa do rozśrodkowania, sugerując, że jest to jeden ze sposobów ochrony aktywów jakie SP posiadają. Podkreślił, że ważna jest też zdolność do tankowania w powietrzu, która ułatwia operowanie spoza baz macierzystych.

Niemniej jednak należy rozbudowywać również systemy osłaniające nasze bazy i nasze drogocenne platformy powietrzne, ponieważ są to platformy kosztujące kilkadziesiąt milionów dolarów i mają wielki potencjał. Dlatego powstały programy Wisła czy Narew, które też będą częściowo służyły osłonom baz lotniczych. W tej chwili prowadzimy ćwiczenia w tym zakresie, z sojusznikiem amerykańskim. To ćwiczenie Astral Knight, które odbywa się na terytorium Polski.

Generał dyw. pil. Ireneusz Starzyński
image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Generał Nowak odniósł się do planu dokupienia samolotów F-16 w ramach Planu Modernizacji Technicznej, również w kontekście programu przyszłych bezzałogowców Harpii Szpon. Zaznaczył, że Polska powinna rozwijać swoje zdolności obronne, tak jak wymaga tego potencjalny przeciwnik, potrzebne jest więc nabycie dodatkowych platform załogowych poza już zamówionymi F-35 i posiadanymi F-16, jako otwartą kwestię pozostawił, jakiego typu będą to maszyny. Generał Nowak wskazał również, że z 10 tys. godzin nalotu F-16 na rok, 6 tys. to nalot szkoleniowy, co także przekłada się na potrzebę ilościowego wzmocnienia Sił Powietrznych.

W perspektywie odejścia na emeryturę MiG-29 i Su-22 w powietrzu będzie zbyt mało platform. Nawet w perspektywie pozyskania samolotów F-35.(...) Nie wydaje mi się, żeby postęp technologiczny i uwarunkowania środowiska operacyjnego pozwoliły na wykorzystanie bezpilotowców w tak dużym zakresie jak samolotów pilotowanych przez człowieka. W tej oczywiście perspektywie, o której mówimy - 2035-2040. (...) Polska będzie jednym z nielicznych krajów, które będą cały czas operowały w oparciu o miks 4 i 5 generacji. Takim państwem będzie [również] Izrael, takim państwem będzie USA. Kwestia integracji 4. i 5. generacji to klucz do sukcesu.

Generał pil. Ireneusz Nowak

Przedstawiciel Northrop Grummana odniósł się następnie do możliwości przełamywania obrony powietrznej (w warunkach Polski — rosyjskiego środowiska antydostępowego) w przyszłości i związanych z tym obszarem problemów. Podkreślił, że potrzebne będzie do tego nie tylko wprowadzenie samolotów 5. generacji, ale też odpowiedniej taktyki i środków bojowych, niwelujących zagrożenie ze strony potencjalnego przeciwnika

W tym kontekście ważne jest pełne wykorzystanie zdolności systemów, które Polska dziś posiada i planuje na przyszłość. 

Trzeba wykorzystać pozycję Polski jako najbardziej wysuniętego na wschód kraju NATO i ważną rolę, jaką Warszawa odgrywa w obronności. Wykorzystać w pełni zdolności systemów, które teraz macie i planujecie pozyskać na przyszłość. A więc identyfikacja, jeśli chodzi o Kaliningrad czy Białoruś, może odbywać się na podstawie F-16. (...) Jesteście też w stanie zbudować doktrynę zdolności i również na bazie F-16 organizację - zdobywania danych, informacji wywiadowczych oraz działań taktycznych. 

Jay Annis, Northrop Grumman

Wskazał również konieczność ustanowienia interoperacyjności z jednostkami Stanów Zjednoczonych. Budowa odpowiedniego potencjału, również we współpracy z siłami wywiadowczymi i logistycznymi, powinna zacząć się już dziś, bo pewne kroki w tym kierunku już są podejmowane. Może to stworzyć dodatkowe zdolności po wprowadzeniu F-35 czy Wisły i systemu IBCS, który ma za zadanie koordynację różnych posiadanych zdolności. Wszystko to może przyczynić się do wyższego poziomu gotowości bojowej.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Randy Howard stwierdził, że należy przygotować infrastrukturę na przyjęcie F-35: F-35 wykonuje zadania, które nigdy nie były przydzielane samolotom myśliwskim.

Podkreślił fakt posiadania przez Polskę 48 F-16 oraz konieczność uwspólnienia działań między F-16 i F-35. Polska, jak zaznaczył, będzie jednym z niewielu państw operujących na obu typach jednocześnie na wschodniej flance, będąc wiodącym państwem w tworzeniu koncepcji jednoczesnego wykorzystania F-16 i F-35, podobne jak USAF. Ma to dać Polsce unikalną szansę na "nauczanie" innych państw sojuszu, "jak to zrobić", również we współpracy z US Navy, a także poprzez integrację zdolności obrony powietrznej: tu ważne będzie wykorzystanie Wisły/IBCS. Polska tym samym, mogłaby stać się trendsetterem, dzieląc się wypracowaną taktyką z pozostałymi państwami członkowskimi NATO.

Współpraca platform załogowych i bezzałogowych to, jak zasugerował Randy Howard, domena gdzie będzie zachodził rozwój Sił Powietrznych obecnie – a F-35 może stanowić połączenie między domenami bezzałogową i załogową a tym samym zwiększać świadomość sytuacyjną w całym sojuszu, będąc kluczowym jej elementem. Howard podkreślił również istotę angażowania innych firm i przemysłów w program F-35, także w odniesieniu do programu Harpii Szpon. Wyraził pogląd, że Lockheed Martin będzie chciał realizować ten program z udziałem lokalnego przemysłu.

Krystian Chmielewski, przedstawiciel Kongsberga odniósł się także do rozwoju powietrznych środków bojowych: opisał ścieżki rozwojowe dotyczące pocisków manewrujących — te przeżywają renesans, dzięki powrotowi do współzawodnictwa między wielkimi mocarstwami. Kongsberg, jak Chmielewski wskazał, był w stanie opracować pociski skuteczne, takie jak Kongsberg NSM (Naval Strike Missile — już funkcjonujący w MW RP) oraz JSM (Joint Strike Missile — przygotowanym dla samolotu F-35). 

Warto byłoby by rakiety i uzbrojenie nie tylko F-35, ale również F-16, mogły operować w maksymalnie bezpiecznym środowisku, w maksymalnym oddaleniu od systemów przeciwnika.

Krystian Chmielewski, Kongsberg Polska

Krystian Chmielewski wymienił trzy kluczowe elementy nowych pocisków manewrujących – system nawigacji i naprowadzania niewrażliwy na zakłócenia, fuzję danych z różnych sensorów, oraz precyzję uderzenia z dokładnością 1 metra; drugi element – autonomiczność misji – zakłada, że pocisk powinien radzić sobie z systemami przeciwdziałania i bez dostępu do GPS; trzeci element to przeżywalność pocisku w obliczu wykorzystania nowoczesnych systemów przeciwrakietowych przez potencjalnego adwersarza.

W perspektywie przedyskutowanych tez można stwierdzić, że przy racjonalnym zarządzaniu procesem modernizacji lotnictwa, ścieżki rozwojowe, jakie są dostępne obecnie dla Sił Powietrznych RP mogą umożliwić zarówno znaczące rozszerzenie dostępnego potencjału, ale również utrzymywanie odpowiedniego poziomu nowoczesności. Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia pozycji Polski – na wschodniej flance NATO, a także tym samym, w roli państwa granicznego Sojuszu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
dim
niedziela, 27 września 2020, 17:20

Jakoś nikt z osób "przy forsie" ani nie wspomni o modernizacji naszych F-16, do wersji V. Czy mylę się ? Chyba nie. Czyli także szkoda po próżnicy strzępić dalej języki.

Jimmy
piątek, 25 września 2020, 21:38

Co tu gadać...Poprostu jest potrzebą zastąpienia Mig 29 i Su 22. 100 sztuk nowych F 16Block 70/72 pokryłoby luke po Migach 29 i Su 22. Ale to już dawno powinno być zrobione a nie analizy prowadzą które trwają 20 lat....DZIAŁAĆ I BRAĆ nowe F 16.

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 16:53

Korea modernizuje do wersji Vipera i to jest WYSTARCZAJACE

say69mat
niedziela, 27 września 2020, 09:31

Mówisz, że można MiGi29 i Su22 zmodernizować do standardu F16V block 70/72??? Przecież Polska dysponuje na ręce circa 48 F16 C/D block 50/52.

Bursztyn
piątek, 25 września 2020, 11:50

IRKU odwagi bo to całe AU to jak widzisz SCIEMA

gnago
czwartek, 24 września 2020, 16:26

"Przytoczył przykład, że kiedy w 2017 roku wystrzelono 52 pociski manewrujące Tomahawk, 44 trafiły w elementy bazy lotniczej w Syrii, ale i tak rozpoczęła ona ponownie działania w przeciągu 24 godzin." Odpowiedź godna polityka . A co po 24 ha bezczynności te startujące samoloty miałyby bronić? Ruin i resztek wojsk co jeszcze wałczyły, ukrywając się ? PIerwsza rzecz to wielowarstwowa obrona plot. włącznie z chmarami dronów bojowych CAŁEJ POWIERZCHNI kraju, nie jedynie pasożytów jankesów i wojsk operacyjnych. Oczywiście produkcja dronów i efektorów w kraju W całości . I spięte sieciocentrycznie krajowym rozwiązaniem i sprzętowo i oprogramowaniem. W połączeniu z polskimi satelitami i aerostatami pułapu 20 km. To wszystko osiągalne w ciągu dekady a większośc rozwiązań i urządzeń z półki

chateaux
piątek, 25 września 2020, 07:43

Ty osobiscie przeprowadzisz komplet badań naukowych z nauk podstawowych i stosowanych, cała fazę rozwoju oraz wdrozenia do produkcji tych "efektorów" i dronów, aby zapewnić ich produkcję w kraju. Nie bedziesz tez korzystał z pomocy zadnych pasożytów, ani w badaniach, ani w rozwoju, ani w produkcji ani później w wykorzystaniu. Bo rozpoznanie satelitarne i radarowe na odpowiednim poziomie tez sam zapewnisz. Oczywiscie wyprodukowane w całości w kraju.

Murf fanem Polski
czwartek, 24 września 2020, 23:21

Zdajesz sobie sprawę, że drony i aerostaty nie przetrwają, jeśli nie masz PRZYNAJMNIEJ parytetu powietrza. Wyższość byłaby lepsza. A jak to zrobi Polska? Sądzę, że będziesz potrzebować pasożytów, które będą Ci towarzyszyć.

czwartek, 24 września 2020, 14:25

Mędrcy się wypowiedzieli...a gdzie byli,gdy MON własnych pilotow skasował. Żenada. Wy siecio-czegos i reakcji mieć nie będziecie... dlaczego? Bo raz ...wprowadziliście nas do bycia auxilią, dwa auxilią ma budować mosty i szukać pułapek...3 czyli mięso mielone...a 4 kiedy był alarm symulowany nawet niech będzie jak dla was 10 lat planowany nieudolnicy dla lotnictwa typu...leci 6 eskadr bojowych ,lecą rakiety np...te z Królewca ...lotniska zniszczone...no? Coś? Super większość normalnychludzi może nauczyć się latać i gadać bełkot oficerski i korporacyjny za pieniądze podatnika

Fak sejk
niedziela, 27 września 2020, 17:56

Większość ludzi potrafi w piśmie lub mowie klarownie przedstawiać swoje przemyślenia zamiast stosowanego przez ciebie bełkotu emocjonalnego.

mc.
czwartek, 24 września 2020, 13:18

Niestety wyłazi stara sprawa: dostaliśmy bardzo kosztowny prezent, czyli niemieckie Mig-29. I kupiliśmy mniej F-16. Bo niby było taniej. A teraz i tak musimy dokupić F-16.

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 21:53

Jaki kosztowny prezent? 1 Euro plus remont? Litości...w zamian była TS-11 Iskra...................................... ................................................................................................................................................................................. Podstawa lotnictwa operującego na MiGach-29 to samoloty kupione przez Polskę i Czechy. Niemieckie MiGi to uzupełnienie i samoloty przeznaczone do kanibalizacji..................................................................... ................................................................................................................................................................................. Do dziś USA nie wsparło Polski żadnym wartościowym bojowo sprzętem czy pancernym czy lotniczym mimo że w składach na pustyni leżą setki F-16, kilkadziesiąt F-15 i cięto na złom całkiem niezłe F-14..... .................................................................................................................................................................................

wert
piątek, 25 września 2020, 12:01

w zamian miała być trzecia eskadra F-16. Reszty szkoda nawet czytać

BUBA
piątek, 25 września 2020, 22:54

Takie rzeczy tylko w Erze...................................................................................................... ................................................................................................................................................. Państwa polskiego nie stać było na dobre wdrożenie tych F-16 które zostały zakupione, a Ty po prostu odpłynąłeś jak nasi politycy........................................................................... ................................................................................................................................................. Cytuję raport dla Komisji Obrony Narodowej gen. Błasika:: "W dostarczonych do Polski samolotach F-16 C/D odnotowano w sumie 1117 awarii, usterek i niesprawności - ujawnił 23 stycznia 2008 posłom sejmowej Komisji Obrony Narodowej dowódca Sił Powietrznych, gen. broni. pil. Andrzej Błasik.............................................................................................. ................................................................................................................................................. JAKI CUDEM NOWE 33 F-16 miały więcej usterek niż 10 letnie stare MiGi-29 Luftwaffe?.............................................................................................................................. ................................................................................................................................................. "281 niesprawności wykryto podczas przeglądów odbiorczych przeprowadzonych na naszych lotniskach. 393 dalsze odkryto podczas bieżącej obsługi samolotów, zaś 343 - niestety - dały o sobie znać w czasie zadań wykonywanych w powietrzu nad Polską. W 4 przypadkach awarie zmusiły pilotów do przerwania lotów i szybkich lądowań. ................................................................................................................................................... Generał Błasik wyraźnie dał do zrozumienia, że ten bilans obciąża zdecydowanie konto producenta - koncernu Lockheed Martin. Polsce dostarczono już 33 maszyny, 15 pozostałych przylecieć ma w 2008. 2 świeżo dostarczone samoloty przechodzą obecnie przegląd odbiorczy i ich ewentualne usterki na razie nie zostały wliczone do sprawozdania gen. Błasika. 2 myśliwce wylatały już nad Polską ponad 200 godzin i czeka je przegląd. W 2007, po korekcie planu lotów, myśliwce spędziły w sumie w powietrzu 2480 godzin (pierwotnie planowano 2130)..................................................................................................................... .................................................................................................................................................... Dowódca polskich wojsk lotniczych szacuje, że dopiero w 2009 będziemy mieli tylu wyszkolonych pilotów, gotowych do prowadzenia walki na naszych F-16, ile samolotów, czyli 48. W 2012 osiągniemy proporcję 1,5 pilota na każdego naszego F-16"........................... .................................................................................................................................................... Krótko mówiąc była to wysokiej klasy żenada. Owszem mógł byś kupić F-16 całą eskadrę...z przeznaczeniem na części. Bo system szkolenia na F-16 nie istniał w Polsce................. ................................................................................................................................................... Ale jak znajdziesz za 1 euro nawet używane 10 letnie F-16C to obiecuję że osobiście je kupię i podaruje PSP. Przy okazji jak by się zaplatał jakiś Mistral to też wezmę dla Marynarki Wojennej. Stać mnie................................................................................................................ ....................................................................................................................................................

wert
sobota, 26 września 2020, 14:55

Wiesz w ogóle jak wygląda raportowanie i "zaliczanie" błędów w F-16 i MiG-29? no i co z Twojego biadolenia wynika? że od kilku lat mielibyśmy 1.5 pilota na F-16 i zero problemów z sowiecko-niemieckim szrotem!! Była przeznaczana kasa na 3 eskadry ale skoro "pojawił" się szrot chętnie skorzystano z okazji przyoszczędzenia. Było to zrobione poza budżetem MON, specjalną ustawą więc daruj sobie swoje "podarki" za 1 ojro-tojro

BUBA
sobota, 26 września 2020, 20:20

Wdzie że jednak nie zrozumiałeś problemów z wdrażaniem F-16. Po prostu nie było pieniędzy nawet na zapas większej ilości części zamiennych. Tak jest gdy samolot jest obsługiwany za granicą kraju. WZL-2 nie ma prawa prowadzić tak głębokiej obsługo F-16 jak MiGa-29........................................ ............................................................................................................................... "W październiku 2018 roku doszło do podpisania w trybie FMS (Foreign Military Sales) z rządem USA umowy LOA (Letter of Offer and Acceptance), na zapewnienie usługi wsparcia eksploatacji polskich F-16 na okres 5 lat. Wartość kontraktu to 115,3 mln dol., czyli ok 438,7 mln zł - podał Dziennik Zbrojny."................................................................................................................ ................................................................................................................................ "Dziennik Zbrojny, powołując się na informacje przedstawione przez DSCA, poinformował, że usługi Amerykanów miały obejmować: utrzymanie sprawności samolotów, remonty i modernizacje systemów pokładowych, wsparcie eksploatacji silników, dostawy części zapasowych i materiałów eksploatacyjnych, sprzęt niezbędny do prowadzenia prac serwisowych i testów, dostarczenie publikacji i dokumentacji technicznej, wsparcie techniczne rządu USA i dostawców, wsparcie techniczne i logistyczne oraz inne elementy związane z realizacją programu wsparcia."............................................................................................................. ................................................................................................................................ Przy braku takich kompetewncji w WZL-2 śmiem twierdzić że F-35 szybko przestaną latać w komplecie jak posiadane obecnie F-16............................... ................................................................................................................................. Gdy w 2001 kupowano F-16 Polska była w głębokim kryzysie gospodarczym, wiec nie było pieniędzy.........................................................................................

mc.
piątek, 25 września 2020, 11:33

1/ Wprowadzenie Mig-ów za 1 Euro było bardzo kosztowne. Remonty to jedno, ale brak docelowego systemu jest bardziej kosztowny. Bez tego "prezentu" myślę że już nie byłoby Mig-ów w naszym lotnictwie. 2/ Kupując F-16 poprosilismy Amerykanów o ich "przekroje" na potrzeby szkoleń mechaników. Nie tylko że nic za to nie zapłaciliśmy, to jeszcze Amerykanie zapytali ILE ich chcemy.

2000
czwartek, 24 września 2020, 12:38

należy kupić 24 f16 V dodatkowo

dropik
czwartek, 24 września 2020, 22:37

Nie. To już nie na sensu.nie na funduszy, a kiedy będą to samolot będzie nie perspektywiczny. F35 będzie modernizowany. F16 już nie , chyba że za to modernizację zapłacisz. Teraz by wyszło taniej a w przyszłości drożej.

Tomek pl
czwartek, 24 września 2020, 20:06

Jak już to eskadry liczą po 16 maszyn. Czyli powinniśmy kupić 34 lub 50 2-3 eskadry plus 2 na wymianę tych co już nie polecą i przydało by się jeszcze kilka na zatkanie strat w przypadku jakiejś katastrofy

Murf fanem Polski
czwartek, 24 września 2020, 01:05

O popatrz! Wygląda na to, że MOD dla Polski kupuje nie tylko F-35, ale także środki na integrację samolotu z systemami obrony powietrznej dzięki IBCS. Trolle zapewniły nas, że ministerstwo nie jest wystarczająco sprytne, aby to zrobić. Trolle narzekały również na to, jak mało Patriotów kupowano w porównaniu z Rumunią. wydaje się, że Polska chciała zintegrowanego systemu z najnowocześniejszą dostępną bronią i kupiła środki do tego celu zamiast starszych, mniej skutecznych Patriotów PAC II. Chyba Trolle nie wiedzą tak dużo, jak myślą?

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 08:15

A czytasz w ogóle artykuły na Defence24? Czy tylko komentarze i to te mniej merytoryczne jak wynika z Twojej wypowiedzi?................................................................................................................................................ .................................................................................................................................................................................. Przecież AN/MPQ-53 nie produkują od 20 lat....................................................................................................

wert
czwartek, 24 września 2020, 11:21

Murf czyta artykuły i komentarze, Ty nie czytasz nawet komentarzy bo odpowiadasz bez sensu

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 19:43

" że Polska chciała zintegrowanego systemu z najnowocześniejszą dostępną bronią i kupiła środki do tego celu zamiast starszych Patriotów PAC II" - kto oferował w 2018 Patriota PAC-2, Defence24: "Wisła i Patrioty za 4,75 mld dolarów. Kontrakt podpisany"? Kto oferował w pseudo przetargu na Wisłę od początku Patriota PAC-2?............................... .................................................................................................................................................... W 2010 Niemcy wiedząc jaki stan jest naszej Armii zaoferowali wsparcie wojskowe w postaci patriotów PAC-2, podobnie jak wsparli nas MiGami czy Leopardami................. ................................................................................................................................................... System Patriot PAC-2 z pociskami PAC-2 GEM-T dawał nam 12 baterii średniego zasięgu do 160 km za 2 miliardy dolarów. Cała Polska była by zabezpieczona plus była by rezerwa sprzętowa. ................................................................................................................................. ..................................................................................................................................................... 2011 : "12 baterii to 96 wyrzutni, 384 pocisków rakietowych PAC-2/GEM i 3 batalionowe stanowiska dowodzenia ICC wraz z infrastrukturą łączności itp. Wiadomo, iż koszt zakupu i koniecznych modernizacji wszystkich ponaddwudziestoletnich zestawów (Luftwaffe dostała pierwsze systemy w czerwcu 1989, jednak najstarsze zostały już sprzedane Izraelowi i Korei Południowej) jest nieracjonalnie wysoki. Jedna kompletna niemiecka bateria - z niemieckimi pojazdami (MAN, Faun), systemami łączności, identyfikacji itp. - to wydatek ok. 45 mln Euro, a wraz z kosztami modernizacji - ok. 135 mln Euro. ....................................................................................................................................................... Warto przypomnieć, że Hiszpania zakupiła od RFN w 2004 jedną baterię z 8 wyrzutniami za 98 mln Euro, zaś Korea Południowa zapłaciła w 2007 ok. 300 mln Euro za 6 baterii z 48 wyrzutniami (ale bez systemów łączności i dowodzenia)."................................................... ...................................................................................................................................................... Źle? A co masz teraz?.................................................................................................................

wert
piątek, 25 września 2020, 12:04

od "pomocy" niemieckiej chroń mnie Panie. Chroń mnie przed ich szrotem albowiem dobrze wiedzą co czynią

BUBA
niedziela, 27 września 2020, 18:43

Poproś Amerykanów o podobne wsparcie za 1 Dolca. Podobno jesteśmy ich najlepszym sojusznikiem........................................................................ ........................................................................................................................... Smiem twierdzić ze nic od nich nie dostaniesz poza rachunkami do zapłacenia. Stare F-16 wola zestrzelić jako QF-16 niż dać w postaci wsparcia Polsce...............................................................................................

BUBA
niedziela, 27 września 2020, 17:15

Patriot to system z USA. Serwisowało by go USA tak jak serwisować będzie F-16, F-35 i Patriota PAC-3 PDB 8..................................................................... ............................................................................................................................. Tak jak sobie byś życzył Polak może poprosić USA o zgodę na malowanie Patriota, demontaż i wysłanie zepsutej elektroniki do USA.........................

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 16:20

"Trolle zapewniły nas, że ministerstwo nie jest wystarczająco sprytne, aby to zrobić." - w którym miejscu ktoś pisał że F-35 nie będą integrowane z IBCS bo nie pamiętam?............. .......................................................................................................................................................... Osobiście napisałem że F-35 czy IBCS nie jest w stanie naprowadzać pocisków z Patriota PAC-3+ PDB 8 bezpośrednio. Tyle pamiętam. I dobrze bawiłem się tym że tego kilu forumowiczów nie rozumie co to znaczy bezpośrednio............................................................ Nie pamiętam by ktoś tak pisał - profesjonalne trolle a nie laicy, że F-35 nie będzie wpięty w IBCS bo od 5 lat dyskutujemy nad zaletami i wadami tego rozwiązania............................ Natomiast pewne jest to że IBCS będzie architekturą zamkniętą dla Polaków. Wpinać będzie nowe uzbrojenie Northrop Grumman. W MEADS budując tarczę Polski mieliśmy wpinać co chcemy sami. To była otwarta architektura z niezastrzeżonym oprogramowaniem i elastyczną konfiguracją. Czyli wysyłasz MFCR wraz z wyrzutniami IRS-T i taktycznym stanowiskiem dowodzenia i masz sieciocentryczną Narew w czystej postaci. I nie płacisz dwa razy za nie wiadomo co............................................................................................................... "wydaje się, że Polska chciała zintegrowanego systemu z najnowocześniejszą dostępną bronią" - sorry, ale ani Patriot PAC-3+PDB 8 ani HIMARS to nie nowoczesna broń dostepną na świecie......................................................................................................................................

wert
piątek, 25 września 2020, 12:13

jak zwykle mieszasz plączesz i udowadniasz kwadraturę koła. F-35 ma wykryć, IBCS za pomocą PAC-3 MSE zestrzelić Iskandera i skasować wyrzutnię. Wszystko co namierzy F-35 podlegać będzie zniszczeniu za pomocą NAJEFEKTYWNIEJSZYCH środków wpiętych w system. To wszystko. Po co bić pianę? Będzie IBCS na "stanie" WP będziesz mógł gardłować że coś jest wpięte a coś nie. Na razie trzeba czasu. Tylko nie zacznij jęczeć że dziś, najpóźniej jutro do nas wjadą

BUBA
sobota, 26 września 2020, 21:00

F-35 ma wykryć, IBCS za pomocą PAC-3 MSE zestrzelić Iskandera - drugi Davien. Czyli niepotrzebnie kupujemy AN/MPQ-64 bo " IBCS za pomocą PAC-3 MSE zestrzelić Iskandera"....ciekawe czy wie o tym Lockheed Martin i Ratheon? Bo w takim razie po co MFCR, oraz AN/MPQ-65 i wiele innych środków naprowadzania jak naprowadza IBCS.............................................. ...............................................................................................................................

Murf fanem Polski
czwartek, 24 września 2020, 23:54

Cóż, Buba, że ​​wszystko ładnie brzmi poza Polską to nie kupuje tylko pocisków PAC3 + PDB 8. Polska kupi 208 pocisków PAC-3 MSE o 50% większym zasięgu oraz NG IBSC Który można zintegrować z F-35 od końca roku. Według LM na stronie internetowej Defense News z 6 sierpnia 2019 roku: "HUNTSVILLE, Ala. - F-35 Joint Strike Fighter zademonstrował swoją zdolność do wysyłania danych do zintegrowanego systemu dowodzenia obrony powietrznej i przeciwrakietowej armii amerykańskiej podczas ewaluacji Orange Flag 19-2 w Palmdale w Kalifornii i Fort Bliss w Teksasie, w czerwcu. Producent F-35 Lockheed Martin ogłosił w oświadczeniu z 6 sierpnia, że ​​odrzutowiec podczas demonstracji na żywo wysyłał dane o torze do IBCS za pośrednictwem stacji naziemnej F-35 i „zestawu adaptacyjnego F-35-IBCS”. Opracowany przez Northrop Grumman IBCS był w stanie „odebrać i opracować kompozytowe gąsienice wysokiej jakości do kierowania ogniem podczas ćwiczenia, wykorzystując F-35 jako czujnik podniesiony” - dodano w oświadczeniu. Dodano Northup: „To kolejny przykład potęgi otwartej architektury IBCS, która umożliwia integrację dowolnego czujnika z dowolnym efektorem w dowolnej domenie. Dowolny czujnik, każdy efektor, dowolna domena: to przyszłość walki armii amerykańskiej ”- powiedział Dan Verwiel z Northrop Grumman, wiceprezes i dyrektor generalny ds. Obrony przeciwrakietowej i systemów ochronnych w oświadczeniu przesłanym do Defense News”. To łatwy błąd, którego wydarzenia szybko się toczą. Więc tak, Polska będzie w stanie zintegrować F-35 z IBCS, który został pierwotnie opracowany w celu zintegrowania kontroli ognia armii amerykańskiej, w tym Himmars. F-36 jest już w stanie zintegrować się z budowanym w Polsce systemem Aegis. Tak więc rakiety SM-3 (i ostatecznie SM-6) zostaną uwzględnione.

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 00:01

A ja życzył bym MON na dobry początek zamiast bujać w chmurach by zapewnił odpowiedni zapas części zamiennych do F-16 bo od 2006 mamy słownie JEDEN zapasowy radiolokator na 48 samolotów F-16. Wniosek kanibalizacja samolotów jest w takim przypadku nieunikniona. I ma miejsce udokumentowane od 2010 roku - 4 lata po dostawie część nowych F-16 służyła jako magazyn części zamiennych. A F-35 jest WIELOKROTNIE BARDZIEJ SKOMPLIKOWANY. I może okazać się że nasze Asy logistyki maja sprawne 20% lub 35% stanu F-25 czyli od 6 do12 samolotów na ponad trzydzieści kupionych.......................................................................... ................................................................................................................................................................................

dropik
czwartek, 24 września 2020, 22:41

A myślisz ,że są jakieś zapasowe silniki do leopardow? Wątpię , a jeśli to , że 2 max

piątek, 25 września 2020, 23:05

Dostałeś ponad sto Leopardów na części gratis. Możesz sobie wymontować z dowolnego silnik. ......................................................................................................................................................................

Gar
czwartek, 24 września 2020, 12:02

I to jest zasadzie sedno całej sprawy. Chciałbym znać realne liczby dotyczące gotowości i kasy jaka na to idzie dla naszych F-16 i w przyszłości F-35. Co z tego że F-35A kupiony to obecnie najnowocześniejsza platforma jak jest dostępna jak tylko będzie się pięknie prezentował w hangarze czekając na obsługę albo gorzej na części które mają przyjść za 3 i więcej miesięcy.

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 17:30

Gdy ma się problemy z MiGiem-29 mając całe zaplecze ukraińskie obok Polski, ma się problemy z najbardziej oklepanym i popularnym poza MiGiem-21 samolotem na świecie czyli F-16, to czarno widzę obsługę skomplikowanego F-35 przez specjalistów zza biurka z Dobrej Zmiany.................... ........................................................................................................................................................................ Zresztą polskie Asy MON nawet zajechały proste jak budowa cepa MiGi-21Bis w porównaniu z F-35 w 2003. No gdyby F-35 kupili Rumuni to śmiem twierdzić że były na bieżąco w lepszym stanie technicznym niż nasze. Tak wynika z praktyki obserwacji PSP...............................................................

Ktokolwiek
sobota, 26 września 2020, 21:19

Buba, nie ma już DM /RM, jest Euro, i odpuść sobie.

BUBA
niedziela, 27 września 2020, 17:30

Co ma do tego waluta? Euro wprowadzono w 1999 jak już. MON wykończył MiGi-23 w 1998, a MiGi-21 zarżnęli w 2003. Pierwsze MiGi-29 Luftwaffe trafiły do Polski w 2004................................................................................................................................... ............................................................................................................................................ To wzór eksploatacji "Na Polaka". Miedzy 1styczniem 2003 a wprowadzeniem MiGów-29 a potem w 2006-2008 F-16 na Krzesiny, Łask to Krzesiny, Łask i Malbork do 2005 używały TS-11 Iskra. Samolot bojowy wsparcia moralnego PSP................ ............................................................................................................................................ "Kicha" na całą Europę....................................................................................................

Bursztyn
środa, 23 września 2020, 22:58

Widać klasę pilotów Chłopaki jadą na f35 to WIELKA SZANSA RESZTA TO SZKODA GADAĆ

Ryszard 56
środa, 23 września 2020, 16:50

limit dla Polski 460 sztuk ---100 sztuk F-15EX,100 szt.najnowsze F-18 Growler,100 szt.F-35 w tym pionowego startu,plus wspolpraca ze Szwedami i zakup z 60 Gripena,plus 50 szt A-10 ,DO TEGO SAMOLOTY ROZPOZNANIA --do tego silna obrona lotnisk i to by bylo Polskie Lotnictwo

dropik
czwartek, 24 września 2020, 22:50

Na szczęście nie jesteś ministrem obrony. I nie będziesz i to jest najlepsze. A 460 odnosiło się do czasów kiedy byliśmy w UW, czyli po stronie ZSRR.

Tomek pl
czwartek, 24 września 2020, 20:12

Było by dobrze jakbyśmy mieli 12-13 eskadr 6 f16 3 f35 i 3-4 f15 lub eurofighter jako myśliwiec przewagi powietrznej

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:49

A sposnor?

Ty
czwartek, 24 września 2020, 08:14

Nie istnieje coś takiego jak F-35 pionowego startu. A-10 nie są już produkowane.

Murf fanem Polski
czwartek, 24 września 2020, 00:45

Jeśli masz 100 F-15Ex (które nie są jeszcze w sprzedaży) ORAZ 100 F-35, dlaczego miałbyś potrzebować 60 Gripins? F-18 Growlery to statki zakłócające. eskortują eskadry szturmowe, a nie przeprowadzają ataków. A-10 są przeznaczone do ataku naziemnego. Potrzebują przewagi w powietrzu lub przynajmniej parytetu, ale nie poradzą sobie dobrze przeciwko rosyjskiej inwazji. Od 75 do 100 samolotów F-16V i 50 F-35 to najbardziej polskie pojazdy.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 13:35

Z Gripenem jest tak, że można go zaparkować pod przysłowiową "pryzmą śniegu". To oczywiście przenośnia. Ale niektórzy lubią go ze względu na to, że obsługiwać go można bez problemu na parkingu przy DOLach. Do niedawna zresztą sierotki po Gripenie rozpowszechniały bajeczki, że F-16 to samolot, który nie może operować z autostrady.

Murf fanem Polski
piątek, 25 września 2020, 00:01

Jestem fanem Gripina. Myślę, że to dobry samolot i mam nadzieję, że Ukraina i / lub Chorwacja zdecydują się kupić, aby zastąpić złom z czasów radzieckich. Ale jeśli masz 100 F-15EX i F-35, nie potrzebujesz Gripina ani A-10

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 22:42

Z DOL z autostrady...a nie z zwykłej drogi........................................................................................

Gar
czwartek, 24 września 2020, 13:04

Gripeny chociażby do dywersyfikacji dostawców. Gripeny E lub Growlery dla ich zdolności EW. W przypadku obu tych samolotów gotowość będzie wyższa. A co to za zdanie „ Od 75 do 100 samolotów F-16V i 50 F-35 to najbardziej polskie pojazdy.”??

Grzesiek
czwartek, 24 września 2020, 20:24

To zdanie sugeruje zapewne, że Murf uważa 75 do 100 f16 i 50 f35 za wystarczająca ilość samolotów dla Polski

A1amo73
środa, 23 września 2020, 19:31

W jakiejś wirtualnej rzeczywistości, pewnie tak. Ale pomijając już ilość i typy wymienionych samolotów ... może zacząłbym najpierw od poszukania tych 460 pilotów.

alkaprim
środa, 23 września 2020, 23:01

A1amo73-do tych 460 pilotów dodaj ich zmienników-to daje drugie tyle plus jeszcze 100 pilotów -to tak jakby co.....1020 ...

Robert W.
środa, 23 września 2020, 16:38

Podstawowy problem z bańką antydostępową w postaci Obwodu Kaliningradzkiego to postrzeganie go jako "nietykalny". W przypadku konfliktu z Rosją, priorytet to zlikwidować zagrożenie w postaci wyeliminowanie Obwodu poprzez jego zajęcie, trwałe zajęcie.

gnago
czwartek, 24 września 2020, 16:34

Podstawowy problem z kaliningradem to polscy politycy o mentalności ydioty. Przy rozumnych każdy mieszkaniec Obwodu poza wojskiem jadłby polską żywność spał na polskich meblach i co weekend byłby w Polsce. A to odpowiednio ułożyłoby jego sympatie. Ale jest jak jest . W gremiach rządowych i elicie kraju nie sposób spotkać twarzy nacechowanych mądrością

Ktokolwiek
sobota, 26 września 2020, 21:20

Mówisz oczywiście o politykach w Polsce, bo polskimi nie są.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:51

Patrząc na jego wielkość to kilka baterii dobrych rakiet ziemia -ziemia ułatwiłoby sprawę bez lotnictwa. Ono niech dziala tam gdzie musi.

Ja
środa, 23 września 2020, 15:52

"relewantny czynnik przewagi nad potencjalnym adwersarzem" - co to znaczy?

chateaux
czwartek, 24 września 2020, 06:21

odpowiedni czynnik....

Ty
środa, 23 września 2020, 23:28

Polecam słownik języka polskiego. Tam znajdziesz wszystkie niezbędne definicje, konieczne do zrozumienia tej zbitki wyrazowej.

Bursztyn
środa, 23 września 2020, 14:06

IRKU więcej odwagi bo cała ta agencja uzbrojona to nie wie o co chodzi ŁOPATO LOGIA TO JEST ICH SUKCES ZACZNIJ OD JASSM ER

Bursztyn
środa, 23 września 2020, 13:59

Z ciekawostek amerykański f16 ma już oprogramowanie 7.2+ co pozwala na INTEGRACJE Z POCISKAMI JASSM ER KTÓRE KUPIŁA POLSKA GENERAL MÓWI ŻE MY NAWET 6.5 NIE MAMY A TO JUZ KICHA

chateaux
czwartek, 24 września 2020, 06:24

A skąd masz te rewelacje, skoro Amerykanie nie zamierzają uzywać F16 do przenoszenia JASSM-ER? (tylko F/A-18 i B-1B) Konfiguracja F16 dla JASSM-ER zostala dokonana na polskie zamówienie w zwiazku z polskim zakupem.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:52

Dodaj że zmiany komputera i oprogramowania były głównym kosztem zakupu, stąd 2 razy większa cena niz dla innych kupujących JASSM. tanie to to nie było.

chateaux
piątek, 25 września 2020, 08:00

Dość powiedziec ze integracja F/A-18 Super Hornet z Jassm-ER zajeła Amerykanom 2 lata. Łącznie z ingerencją w kadłub i skrzydła.

Tweets Defence24