Reklama
Reklama

Dęblin wyszkoli personel naziemny. Takiego naboru nie było od czasu przylotu Jastrzębi

23 kwietnia 2019, 15:04
Myśliwce Hangar
Technicy przy F-35. Fot. USAF

Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o przeprowadzeniu naboru do Szkoły Podoficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Jej absolwenci mają zasilić grupę służby inżynieryjno-lotniczej (SIL). To największy nabór do SIL od okresu, w którym pojawiły się nad Wisłą F-16C/D Jastrząb.

Informację na temat naboru opublikowano w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Obrony Narodowej. Planuje się przyjęcie 150 kandydatów, którzy mogą składać dokumenty do 4 lipca, a szkolenie rozpoczną jeszcze w tym roku. Rekordowa liczba dostępnych miejsc to tylko jedna strona medalu. Drugą jest fakt rekrutacji spośród cywilów, którzy będą się szkolili w ramach służby kandydackiej. Wymaganiem minimalnym jest wykształcenie średnie, bądź średnie branżowe.

Poszukiwana jest więc „świeża krew” i nic dziwnego. W ostatnich latach w Siłach Zbrojnych RP pojawiło się kilka nowych typów statków powietrznych: Gulfstream G550, Boeing 737 i M-346, a w perspektywie najbliższych lat dołączą do nich kolejne: Black Hawk, AW101, z dużym prawdopodobieństwem także F-35 i być może nowoczesne śmigłowce bojowe. Co więcej, wprowadzenie nowych samolotów i śmigłowców w naturalny sposób wiąże się ze wzrostem zapotrzebowania na dobrze przygotowane obsługi - tak, aby nowe maszyny były prawidłowo konserwowane i utrzymywane w sprawności, co jest koniecznym warunkiem wykorzystania ich do szkolenia, nie mówiąc już o zadaniach operacyjnych.

Dodatkowo, w nadchodzących latach do lamusa odejdą za to ostatnie typy maszyn pamiętających Układ Warszawski. Wraz z nimi na emeryturze znajdzie się duża część zajmującego się nimi obecnie personelu, która przyzwyczajona jest do pracy przy maszynach stworzonych zgodnie z inną filozofią i w innej epoce. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Jarek
sobota, 27 kwietnia 2019, 23:15

Nie rozśmieszajcie ludzi. Za 450zl brutto dodatku za bezposrednią obsługę SP i to dopiero po 20 latach pracy?. Ludzie zastanówcie się? Od 15 lat niszczy się służbę SIL. 1 lipca minie 15 lat od największej hańby jaka wydarzyła się w armii polskiej. Zniszczono wtedy tysiące polskich żołnierzy korpusu chorążych.

2szwejszwej
piątek, 26 kwietnia 2019, 00:34

Brawo. Brać z cywila a chłopaki dalej będą czekać latami za otwartym okienkiem żeby łaskawie pojechać na egzaminy na kurs PDF.... żenada szkoda gadać. Priorytet to ludzie którzy już maja zgody i chęć pracować w macierzystych jednostkach zgodne z etatem i wykształceniem.

toja
czwartek, 25 kwietnia 2019, 16:56

Skoro cały obecny SIL to przeżytek minionej epoki to zadam pytanie, kto będzie szkolił tę nową krew? Przenajświętszy antoni ze swoją komisją, czy jakieś tajne zasoby wykładowców i instruktorów urodzonych w jedynie słusznej Polsce, czyli tak naprawdę 3 lata temu?

technik
środa, 24 kwietnia 2019, 14:39

skoro my starzy mamy odchodzić do lamusa bo jesteśmy z innej epoki to odejdźmy teraz niech młodzi sobie poradzą.

Patcolo
środa, 24 kwietnia 2019, 16:59

Spokojnie takich jak Wy techników na sukach i migach wyszkolonych nikt ani nic nie zastąpi tzn da się Was „zwolnić” ale po co jak macie przebogate doświadczenie którego najlepszy komp nie zastąpi.

:)
środa, 24 kwietnia 2019, 10:07

Ta kadra przyzwyczajona do "prac przy maszynach stworzonych zgodnie z inną filozofią i w innej epoce" to trzon dzisiejszego SIL-u i biorąc pod uwagę obecną sytuację w armii, lepszej nigdy nie będzie, nie zanosi się na to.

Kocur
środa, 24 kwietnia 2019, 15:06

Trudno nie zgodzić się z Twoją wypowiedzią - sam chyba się zaliczam do tej innej epoki... Pozdrawiam.

Ok bajdur
środa, 24 kwietnia 2019, 09:28

Ostatnie podparte teologią zdania nie były potrzebne bo obrażają doświadczonych mechaników. Sikorski od starych mechaników nauczył się jak wydajniej i lepiej montować blackhawki i tego nie kryją. Polscy mechanicy są bezcenni. Tu trzeba przekazywać wiedzę a nie wymiatać. Nawet sposoby układania narzędzi na warsztatach mają znaczenie.

-CB-
środa, 24 kwietnia 2019, 02:30

Troszkę propagandą zaleciało... Prawdziwym problemem jest masowe uciekanie ludzi na emerytury, a nie wymiana sprzętu na nowszy. Lepiej by było skupić się na zatrzymaniu właśnie tych fachowców, a nie masowym szkoleniu nowych z łapanki...

m p
środa, 24 kwietnia 2019, 14:42

A niech odchodza, Myślisz, że w razie W nie będzie dezerterów, chorych, rannych, zabitych wśród personelu lotniczego? Zachód sprzęt nam da (oczywiście na kredyt), a ci co odchodzą, przecież nie odchodzą w stan spoczynku, tylko do rezerwy. Taki mamy system, więc czego się spodziewać.

Zawisza_Zielony
wtorek, 23 kwietnia 2019, 22:19

Tyle ze obecny personel techniczny...jeszcze coś potrafi....

środa, 24 kwietnia 2019, 00:18

Dosłownie.

Trepek
wtorek, 23 kwietnia 2019, 22:11

Smutna sprawa kapral z cywila a zawodowy ma czekać 5 lat żeby startować na szkołę

Kapral
środa, 24 kwietnia 2019, 19:33

Dokładnie! Żołnierz , który ma już jakieś doświadczenie jest traktowany gorzej niż chłoptaś bez pojęcia o niczym!

m p
środa, 24 kwietnia 2019, 10:14

Jak się zatrudniasz na zakonnice, to nie miej żalu, że Cie nie chcą zrobić biskupem. Trzeba było od początku iść na księdza. A tak poważnie to szkolenia podoficerskie dla ludzi bez doświadczenia wojskowego to faktycznie niedobry pomysł. Nie wiem nawet skąd się wziął, czy jako relikt po służbie zasadniczej?

K B
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:37

A ja ukończyłem Szkołę Chorążych Uzbrojenie i Elektroniki w Olsztynie i jestem z tego dumny.Nie czuję się podoficerem,chociaż nas chorążych wsadzili do tego korpusu.A jeśli chodzi o inną epokę...Powiem krótko. Dzisiaj to jest dziecinada i dziurawe wojsko. Kiedyś to było szkolenie...

m p
czwartek, 25 kwietnia 2019, 17:05

Spoko, potrafię odróżnić chorążego od kaprala, dla mnie też chorąży to ktoś więcej niż podoficer, kiedyś był to nawet stopień oficerski.

Kapral18
środa, 24 kwietnia 2019, 02:37

Zawsze może rzucić papiery i starać się jako cywil

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama