Debiut chińskich samolotów transportowych Y-20 w Wuhan

17 lutego 2020, 07:58
Xian_Y-20_at_the_2014_Zhuhai_Air_Show
Fot. wc/Airlines/CC BY-SA 4.0

Siły Powietrzne Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przeprowadziły w ostatnim czasie dużą operację przerzutu mostem powietrznym lekarstwa i pomoc humanitarną dla ogarniętego epidemią koronawirusa miasta Wuhan. W akcji wzięło udział m.in. sześć najnowszych samolotów transportowych Y-20, dla których był to praktyczny debiut i doskonałą okazję do promocji tej konstrukcji.

Zobacz także
Reklama

Sama operacja odbyła się 13 lutego, a udział w niej wzięły oprócz wspomnianych sześciu Y-20 także dwa chińskie Y-9 i trzy rosyjskie Ił-76, które wylądowały na lotnisku Tianhe w Wuhan, przywożąc na swoim pokładzie dodatkowy personel medyczny i znaczącą ilość zaopatrzenia dla lokalnych szpitali gdzie leczone i poddane kwarantannie są osoby zakażone lub podejrzane o zarażenie koronawirusem. Działania te zostały przeprowadzone przez chińskie lotnictwo transportowe na specjalne polecenie Centralnej Komisji Wojskowej Komitetu Centralnego Chińskiej Partii Komunistycznej.

Łącznie w moście powietrznym do Wuhan dostarczono 947 pracowników służby zdrowia oraz 47 ton ładunku medykamentów. Dowództwo chińskiej armii wcześniej podjęło decyzje o skierowaniu w rejon objęty epidemią dodatkowych 1400 wojskowych pracowników medycznych, którzy dotrą na miejsce drogą lądową i powietrzną. Pozwoli to na zwiększenie łącznej liczby personelu medycznego w Wuhan do aż 4000 osób. Decyzja ta jest spowodowana dramatyczną sytuacją w ośrodkach zwalczania epidemii, gdzie dostępni lekarze i pielęgniarki znajdują się na skraju wyczerpania (znane są pierwsze wypadki śmierci z z tego powodu), a ich liczba jest zdecydowanie zbyt mała do opanowania bieżącej sytuacji.

Xi’an Y-20 Kunpeng to chiński samolot transportowy zaprojektowany przez 603 Instytut Aviation Industry Corporation of China oraz produkowany przez zakłady Xi’an Aircraft Industrial Corporation w kooperacji z Shaanxi Aircraft Corporation. Pierwsze prace nad maszyną rozpoczęto w 2006 roku. Oblot prototypu nastąpił 26 stycznia 2013 roku, a dwa pierwsze egzemplarze seryjne zostały wcielone do służby liniowej 15 lutego 2016 roku. Maksymalna nośność tego samolotu umożliwia na jednorazowe przewiezienie 65 ton, a przy mniejszym obciążeniu jego zasięg maksymalny wynosi do 8000 km.

Według CNN na świecie zakażonych koronawirusem (SARS-CoV-2) jest ponad 71 tys. osób. Dotychczas 1775 osób zmarło (w tym 1770 w samych Chinach). Ponad 11,3 osób znajduje się w stanie ciężkim lub krytycznym, a więcej niż 9,5 tys. osób opuściło już szpitale jako wyleczone.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
maniek
sobota, 25 kwietnia 2020, 20:31

Dokładnie są rzeczy, które nie dają się skopiować ,kompozyty,stopy metalu i przepływy powietrza w silniku,Dlatego ruscy i ich kolesie chinczycy w silnikach są 50 lat w tyle . I dobrze.

dropik
wtorek, 18 lutego 2020, 10:37

ciekawy jest ten widoczny na zdjęciu awacs na "an-12"

Davien
czwartek, 20 lutego 2020, 01:11

To KJ-200 czyli maszyna AEW&C powstała na bazie Y-8-600. Maja ich 10

Analityk inż. MAZUR
poniedziałek, 17 lutego 2020, 18:44

Wszystko było by fajnie, ale na którym śmietniku ambasady znaleźli te turbiny. Mnie to wygląda że ambasady Kanady lub CCCP, ale bardziej prawdopodobne że podprowadzili Rosjanom. Dziś nikt takich turbin już nie stosuje, są nieco leprze te z 1956 roku w B-52 to Pratt Whitney. A te chińskie to rarytas muzealny, sprawność taczki budowlanej na wyścigach Formuły 1, 64 lata puźniej i już są Chińskie.

Zigi
wtorek, 18 lutego 2020, 10:22

Taki z ciebie mądrala ale po błędach ortograficznych śmiem twierdzić, że miałeś wielkie kłopoty z ukończeniem szkoły podstawowej.

Niuniu
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:04

Jeśli Chiny obięły kordonem całą prowincję z kilkunastu milionowym miastem i oficjalnie przeznaczyły ponad 11 miliardów dolarów na walkę z wirusem to sprawa jest bardzo poważna. Znacznie poważniejsza niż przedstawiają to Nasze media. Długi okres bezobiawowego rozwoju choroby w trakcie którego wirus już zaraża to największy problem. Ostatnio odbyłem kilka lotów w okolicach Chin (Singapur, Indonezja, Qatar). O ile na lotniskach w Singapurze i Indonezji wprowadzono podstawowe procedury kontroli medycznej i prewencji to już w Qatrze nie mówiąc o Warszawie tak się zachowują jak by wirusa nie było. Niestety jak sypną się zdiagnozowane zachorowania nad Wisłą to na prewencje będzie za późno. A My nie mamy cienia szans na porównywalne do chińskich działania i środki. Do tego nie ma możliwości nawet teoretycznych objęcia np. Warszawy kwarantanną.

Ech
wtorek, 18 lutego 2020, 00:36

No tak. Taka epidemia w kraju demokratycznym skonczyla by sie katastrofa. podobnie jak np taki czarnobyl gdyby byl w usa, firma prywatna by umyla rece i po klopocie. cale szczescie te zdazenia sa w krajach lepiej zorganizwanych

Grypek
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:23

Jak odróżnić grypę od wirusa z wuhan?

ito
środa, 19 lutego 2020, 09:40

Testami. Pełnym obrazem choroby- ale w tym momencie to już jakby musztarda po obiedzie. Nie przejmuj się, finalnie (to znaczy kiedy epidemia się skończy i będzie można rzetelnie podliczyć wynik) śmiertelność okaże się pewnie podobna jak w grypie (nie jak w Hiszpance).

werte
wtorek, 18 lutego 2020, 05:34

Pod mikroskopem. Na COVIS-19 są chińskie znaki z rokiem produkcji.

ZZZZ
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:49

Wirus z Wuhan jest zapaleniem płuc.

Urko
poniedziałek, 17 lutego 2020, 23:58

Grypa czasami też "jest zapaleniem płuc" , tylko że bardziej prawidłowym określeniem jest że "powoduje zapalenie płuc" (co najmniej 25% zgonów w czasie grypy jest tym spowodowane)...

ZZZZ
wtorek, 18 lutego 2020, 08:56

Oczywiście, użyłem skrótu myśliwego. Wirus wywołuje zapalenie płuc. Z grypą wiele wspólnego nie ma. Zbyt poważnie jest traktowany przez władze nie tylko Chin, żeby trywializować "to tylko zwykła grypa"

Adam S.
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:00

Znajoma sylwetka Antonova.

ito
środa, 19 lutego 2020, 09:45

Teraz wszystkie mają podobne sylwetki- jak z projektowaniem samochodów- wrzucasz w program podobne założenia, wychodzi ci podobny wynik. A oni nie muszą, jak w samochodach, na siłę kombinować z designem żeby koniecznie odróżniać się na pierwszy rzut oka od konkurencji. Do tego inżynierowie gdzieś studiowali, gdzieś stażowali/pracowali, z kimś współpracowali- wiele rozwiązań będzie podobnych do zagranicznych nawet niekoniecznie dlatego, ze coś ukradli.

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:41

Nie, Iljuszyna. Sugerowano udział Rosjan (niekoniecznie oficjalnie jako firmy) w jego powstaniu. Samolot wyraźnie inspirowany Ił-76, a w tle C-141, C-5 i C-17.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:08

Sylwetka jak co to C-17 a nie Ił-a i patrząc jakich technologii uzywano przy jego tworzeniu to Rosja nie miała tam czego za bardzo szukać. Ił-76 to nieco inna kategoria. Y-20 jest w tej samej co C-17 Globemaster Natomiast Y-20 napedzają jeszcze rosyjskie silniki ale też ida do zmiany na miejscowe WS-20

ppp
poniedziałek, 17 lutego 2020, 18:44

Il-76MD-90A to raczej ta sama kategoria gabarytowa i praktycznie udźwigu . C-17 jest odrobinę większy . Aby więcej mówić trzeba porównywać w szczegółach konkretne węzły konstrukcyjne aby mówić o inspiracjach i pochodzeniu konstrukcji . To Iły cieszyły się najlepszą opinią jeżeli chodzi o wytrzymałość i odpornością konstrukcji na zniszczenie . Antonowy każdy słyszał lub czytał jakie były . An-12 to nie Lockheed C-130 Hercules a jego brat An-10 to nieciekawa historia . Trzeba pamiętać , że biuro Iliuszyna i Tupolewa wspierało CAGI mające większe możliwości niż SIBNIA z Nowsybirska w latach 50-tych XXw. z którym współpracował Antonow od czasów objęcia kierownictwa biura konstrukcyjno- doświadczalnego przy zakładach lotniczych w Nowosybirsku na Syberii gdzie powstał w jego biurze samolot An-2 . To dopiero sukcesy SIBNIA w współpracy z biurem Antonowa i Suchoja dały mu pozycję w Rosji jaką dzisiaj posiada . Pomimo tego , że Oleg Antonow pochodził z rosyjskiej szlachty o tradycjach urzędniczych w tamtym okresie jako Rosjaninowi nie dawało mu to żadnych przywilejów ale raczej można powiedzieć szkodziło .Dopiero kolejne sukcesy samolotów transportowych Antonowa takich jak np An-24 , An-26 , An-22 czy An-124 i An-74 dało temu biuru i instytutom z nim współpracującym należytą pozycję w branży lotniczej w byłym ZSRR . Dzisiaj , każdy sobie zdaje co się stanie z tym tak bardzo zasłużonym dla historii lotnictwa biurem konstrukcyjnym pozbawionym wsparcia dotychczasowych partnerów . Dlatego raczej bardziej prawdopodobne , iż chiński producent oparł się na "zdobytej dokumentacji" czy współpracy o konstrukcje (lub konstruktorów) z Rosji i USA . Nie wykluczone jednakże jest , że współpracujący z Chińczykami Rosjanie pamiętają czasy i rozwiązania z biura Antonowa

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 01:05

Ił-76 to 48 ton udżwigu, C-17 to 77 ton wiec jest raczej spora róznica Ił-76MD-90 niby zabiera do 60 ton ale ładownie w porównaniu do C-17 ma mała. Nie pisałem nic o antonowie więc po co go wtracasz? Ale jak chcesz to jak na razie jedynie Antonow i Lockheed byduja transportowce o udżwigu pow 100 ton, ani Iljuszym ani Tupolew nei byli w stanie. A co do Y-20 to nai Rosja ani ukraina zwyczajnie nie dysponuja tak zaawansowanymi technologiami jak te uzyte w Y-20, podobne maja jedynie Boeing i Airbus a że oni oficjalnie nie pomagali wiec zapewne było podobnie jak z J-31

AWU
poniedziałek, 17 lutego 2020, 11:07

Liczba zakażonych i zmarłych na wskutek koronawirusa oparta na danych podawanych przez ChRL i bardzo otwartą kwestią pozostaje czy wierzyć oficjalnej propagandzie komunistów? Nawet w ściśle kontrolowanym społeczeństwie ChRL śmierć lekarza który już w 2019r ostrzegał przed wybuchem epidemii wywołała głębokie wzburzenie. Natomiast Y-20 zbudowany wspólnie z Ukraińcami , odrzutowa wersja An-70 ( An-70 600). Jego słabością jak zwykle silniki , komuniści pomimo ogromnych inwestycji w szpiegostwo przemysłowe nie są w stanie wyprodukować nowoczesnego silnika i zmuszeni byli zastosować rosyjskie silniki Sołowiewa w ten sposób ograniczając udzwig maszyny.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:11

AWU tym razem przeginasz w druga stronę:) Y-20 to maszyna klasy C-17 a nie An-70 natomiast Ukraina nie ma nawet takich technologii jakie wykorzystano w jego opracowywaniu( Rosja tez nie)

AWU
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:28

Davien, An-70 w wersji odrzutowej 600 był punktem wyjścia do konstrukcji, zachowano m.in. skrzydła w tym klapy i sloty ukraińskiej konstrukcji. Klasyfikuje się pomiędzy Ił-76 a C-17. Co do technologii to prawda Chińczycy wykorzystali na pełną skalę MBD i drukowanie kompozytów 3D stosowane do produkcji A-400 i B787 (afera ze zhakowaniem intranetu Airbusa) ograniczając czas produkcji. Silniki które zresztą mają napędzać flagowy projekt komunistów pasażerski C919 nadal poza ich możliwościami. C919 zresztą już teraz technologicznie do 15 lat za najnowszymi produktami Boeinga/Airbusa/Bombardiera/Embraera tymczasowo miały być napędzane jednostkami CFM (GE/Safran) kilka dni temu Reuters podał że administracja USA obejmie je embargiem na dostawy do ChRL.

ppp
poniedziałek, 17 lutego 2020, 18:58

Aby dokładniej coś twierdzić trzeba znać konstrukcję obu maszyn . Myślę , że w Polsce nikt nie zna szczegół węzłów konstrukcyjnych samolotu An-70 i Y-20 . Tu trzeba porównywać rozwiązania strukturalne Y-20 , An-70 , Iła-76 i C-17 czy A400M . Raczej tu mamy do czynienia z kompilacją różnych rozwiązań a i pewniakiem dzisiaj współpraca Rosjan i Chińczyków jest lepsza w tej kwestii niż Rosjan z biurem mającym siedzibę w Kijowie .

Pol
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:36

Następne seryjne Y-20 mają używać silników WS-20, które wywodzą się od WS-10. To nie te same co dla C-919. Ich kwestia montażu na seryjnych produkcjach do najbliższe lata. Testy już trwają bardzo długo. Chiński silnik do C919, jeśli wyjdzie taki jak zaprezentowana specyfikacja podczas pokazu pierwszego prototypu to będzie niewiele gorszy od Leap-1C. Więc nie tak źle.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:10

AWU, jaki AN-70-600?? Wersja z silnikami odrzutowymi to An-188 i była to propozycja dla NATO nad która prace zaczęto w 2015r An-70 ma udzwig mniejszy od Y-20 o prawie 20 ton, i ma masę maksymalna mniejsza o 75ton, istottnie "wersja" An-70:) Y-20 miał pierwszy lot w 2013r.

AWU
poniedziałek, 17 lutego 2020, 19:32

"At the 2008 Zhuhai airshow, Antonov displayed a model of the large An-70 military transport aircraft, based on which China and Ukraine could jointly develop the AN-70-600. The new An-70-600 transport aircraft's maximum payload was expected be 48t-50t compared to An-70's 47t. One of China's requirements is that An-70-600's flight range should be at least 3,200km when carrying the maximum load. China also hoped that it can carry at least 3 China-made infantry fighting vehicles, or 120-150 paratroopers." 600 był napedzany silnikami turbośmigłowymi lecz Antonov zaprezentował Chińczykom studium wersji z jednostkami odrzutowymi (bodajże An-70T). Ocenia się że przy obecnych silnikach D-30 o ciągu 12 ton max udzwig Y-20 nie przekracza 55 ton, potrzebny ciąg co najmniej 14 ton na jednostkę aby osiągnąć projektowane 66 ton.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 01:14

Panie AWU, jedyny AN-70 z silnikami odrzutowymi to An-188 nad którym rozpoczeto prace w 2015r, An-70T to zwykły AN-70 ale przeznaczony na rynek cywilny. Aha tu akurat Global Security namieszał i to niezle, wyszedł mu AN-77 min 7 lat zanim w ogóle o nim mówiono i do tego niby z Chinami a nie z USA, napędzany silnikami odrzutowymi, dorzucili do tego An-170.

Roket
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:09

Kolega właśnie wrucil z Chin. Pracował przy transporcie medycznym w shanghaju. Mówi że te oficjalne dane trzeba mnożyć x 15

Stari i mądry
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:38

W Wuhan to jest debiut virusa,te samoloty co najwyżej mogą rozwiesc go po świecie...

Santa Klaus
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:15

W czasopiśmie Lancet ukazał się artykuł sugerujący, że ów wirus wymknął się z laboratorium w Wuhan, w którym pracowano nad bronią biologiczną. Wywiad Tajwanu podobno już w 2018 r. ostrzegał o słabym zabezpieczeniu tego laboratorium. Wygląda więc na to, że ChRL stała się ofiarą własnych eksperymentów z bonią biologiczną. W/g pomiarów powietrza prowadzonych przez niektóre kraje nad ChRL podobno ma poziomie dziennym jest tam masowe palenie zwłok ofiar epidemii. To może być odpowiednik Czarnobyla u Rosjan.

Tweets Defence24