Reklama

Debiut bojowy F-35. Sygnał dla Iranu [KOMENTARZ]

22 maja 2018, 13:28
F-35I Izrael

Pierwszy F-35I lotnictwa Izraela. Izraelskie maszyny to głęboko zmodernizowana siłami lokalnego przemysłu wersja F-35A. Kraj ten nie wyklucza także budowy maszyny dwumiejscowej. Fot. Mjr Ofer/IAF


Dowódca izraelskich sił powietrznych generał Amikam Norkin poinformował, że Izrael jest pierwszym krajem na świecie, który użył w warunkach bojowych myśliwców 5. generacji Lockheed Martin F-35. Najprawodopodobniej debiut amerykańskiego samolotu miał miejsce nad Syrią. Należy przy tym zakładać, że głównym celem działań izraelskich zarówno w wymiarze operacyjnym, jak i propagandowym związanym z udowodnieniem gotowości bojowej F-35, było zahamowanie rosnących wpływów Iranu w regionie. 

Izraelski generał nie poinformował w swoim wpisie na Twitterze, gdzie i kiedy dokładnie użyto bojowo F-35I Adir (pol. Potężny). Należy jednak domniemywać, że mogło to mieć miejsce podczas jednego z izraelskich rajdów nad terytorium Syrii, gdzie atakowano między innymi pozycje irańskich sił Al-Kuds, bazy Hezbollahu oraz syryjskie systemy obrony przeciwlotniczej. 

Media izraelskie cytują przy tym przemówienie dowódcy izraelskich sił powietrznych do dwudziestu dowódców z sił zbrojnych innych krajów, którzy spotkali się w Izraelu. Powiedział on m.in. "latamy F-35 po całym Bliskim Wschodzie i zaatakowaliśmy już dwa razy na dwóch różnych frontach". Generał Norkin pokazał przy okazji zdjęcie izraelskiego F-35 lecącego nad Bejrutem nie precyzując jednak kiedy wykonano fotografię. Warto w tym kontekście wspomnieć także o niepotwierdzonych do dziś informacjach podanych przez kuwejcką gazetę Al-Jarida na początku kwietnia 2018 roku o rzekomych lotach F-35 nawet nad terytorium Iranu. 

Pierwsze plotki o użyciu bojowym F-35I pojawiły się już na jesieni zeszłego roku m.in. po tym jak jedna z maszyn tego typu miała zostać uziemiona po zderzeniu z ptakami (a niektórzy komentatorzy wskazywali, że może chodzić o uszkodzenia odniesione w wyniku działań bojowych nad Syrią). Na wiosnę br. doszło natomiast do poważnej eksalacji izraelskich działań przeciwko Iranowi i Syrii.

10 maja izraelskie siły powietrzne dokonały największego nalotu od momentu rozpoczęcia wojny domowej w Syrii w 2011 roku. 28 myśliwców miało wystrzelić ponad 70 pocisków na kilkadziesiąt celów, przede wszystkim bazy irańskich sił Al-Kuds oraz pięć syryjskich wyrzutni rakiet przeciwlotniczych próbujących przeciwdziałać atakowi. W tym ataku Adiry miały jednak nie brać udziału.

Z kolei 8 kwietnia w dużym nalocie na syryjską bazę lotniczą T4 miało zginąć kilkunastu żołnierzy syryjskich i irańskich. F-35 mogły też zostać użyte do bardziej tajnych akcji izraelskiego lotnictwa, a więc ataków na bojowników Państwa Islamskiego na należącym do Egiptu półwyspie Synaj czy też związane z Hezbollahem i Hamasem cele w Sudanie. Na taką ewentualność wskazuje wypowiedź generała Norkina o użyciu F-35 na dwóch różnych frontach. 

Izraelskie maszyny F-35I osiągnęły gotowość operacyjną w grudniu 2017 roku, gdy na Bliskim Wchodzie było ich już 9 egzemplarzy. W sumie izraelskie siły powietrzne zamówiły natomiast 50 samolotów tego typu. Myśliwce F-35I stacjonują w bazie lotniczej Nevatim na pustyni Negew na południu kraju. Maszyny wchodzą w skład 140. eskadry "Golden Eagles". Kolejna eskadra ma zostać sformowana w tej samej bazie wraz z przybyciem nowych samolotów. Jak informowały w grudniu 2017 roku izraelskie siły powietrzne na bieżący rok planowana była dostawa sześciu egzemplarzy. Pierwotnie Izraelczycy planowali pozyskanie nie mniej niż 75 myśliwców (dla trzech pełnych eskadr) 5. generacji produkowanych przez Lockheed Martina ale ostatnio pojawiły się doniesienia, ze dowódcy sił powietrznych preferują nie dysponujące właśnościami stealth ale za to przenoszące znacznie więcej uzbrojenia F-15. 

Samolot F-35I Adir to lokalna modyfikacja wersji F-35A. Izraelska wersja myśliwca 5. generacji odróżnia się od standardowych samolotów poprzez zainstalowanie na jego pokładzie unikalnych, izraelskich systemów walki elektronicznej, wyświetlaczy nahełmowych oraz możliwość przenoszenia produkowanego na miejscu uzbrojenia. Izraelczycy nie wykluczają także zbudowania dwumiejscowego F-35I. 

To, że izraelskie siły powietrzne jako pierwsze na świecie przetestowały F-35 nie jest zaskoczeniem. Maszyny tego typu miały stanowić przeciwwagę dla rosnących irańskich wpływów na Bliskim Wschodzie i możliwość wykorzystania ich właśnie przeciwko temu krajowi była bardzo ważna dla realizacji izraelskich interesów na Bliskim Wschodzie. Izraelskie Siły Obronne pokazały więc, że mają i to w pełnej gotowości operacyjnej maszyny 5. generacji znacznie przewyższające osiągami bojowymi jakiekolwiek samoloty syryjskie czy irańskie oraz pozwalające na skryte penetrowanie nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej, w tym tej stworzonej z nowoczesnych systemów produkcji rosyjskich jak S-300 czy Pancyr. Na skierowanie F-35 do boju mogła też mieć wpływ pierwsza izraelska strata bojowa nad Syrią poniesiona w lutym tego roku, gdy syryjska rakieta dosięgła F-16 podczas akcji przeciwko celom irańskim. Użycie maszyn stealth ma zminimalizować ryzyko tego typu incydentów w przyszłości i pozwolić Izraelowi na penetrowanie terytoriów krajów ościennych, a być może także Iranu. Ta ostatnia ewentualność ma niebagatelne znaczenie w związku z możliwością wznowienia irańskiego programu jądrowego po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego. 

Warto przy tym wspomnieć, że Izrael pozostanie zapewne na długo jedynym, obok należącej do NATO - choć coraz bardziej oddalającej się od Sojuszu - Turcji krajem Bliskiego Wschodu dysponującym F-35. Na razie USA właśnie w związku z naciskami ze strony władz izraelskich nie zgodziły się na sprzedaż tych samolotów nawet do tak ważnych i bogatych sojuszników jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Oba te kraje zgłaszały chęć zakupu F-35, i to podobnie jak Izrael jak przeciwwagę dla wpływów irańskich w regionie. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 156
Reklama
EAT
sobota, 26 maja 2018, 11:49

Drodzy specjaliści. Niestety ale wiekszość informacji publikowanych oficjalnie jest nieprawdziwa ( dane) , służy do celów politycznych, lub wprowadza dezinformację. Rosjanie i Izrael stosują te taktyki stale. Jak naprawdę wyglądają dane wynikowe i eksploatacyjne wiedzą tylko uzytkownicy. Pamietacie nasze info o su-22? Jak było naprawde z gotowością, ilościa nalotu wiem osobiście. Co do porównań F-35, nie jest lepszy czy gorszy, jest nowszy i odpowiednio wykorzystany.

Quentin
czwartek, 24 maja 2018, 02:54

Mamy w końcu prawdziwego sprawcę tego co się od kilkunastu lat wyrabia na Bliskim Wschodzie.

A.K
środa, 23 maja 2018, 23:30

Za Iranem stoją Chiny i Rosja ( całkiem możliwe, że Stany dogadały się z Chinami w sprawie Iranu i się wycofały, ale też możliwe że Chińczycy po prostu wykorzystali okazję ) także Izrael może sobie pomachać i dalej mordować Palestyńczyków jak gdyby nigdy nic bo przecież zachód nie będzie atakował sankcjami itp. swoich.

Grzegorz C
środa, 23 maja 2018, 18:07

Pstryknęli fotkę nad Libanem i dorobili jakieś teorie, gdzie to oni nie latali, (no właśnie gdzie, sami nie podali) ale rzekomo nad Iranem, a jeden Francuz napisał za odpowiednią ilość szekli, że latali też dookoła rosyjskiej wyrzutni S-400 tak blisko że ją widzieli gołym okiem z kabiny. Pewnie w biały dzień, no bo w nocy trudno by to było dojrzeć, chyba że rosyjska baza jest oświetlona jak Las Vegas :) Dla mnie to jest śmieszne i na podstawie takich informacji ja bym nie dorabiał teorii \"gwieździe śmierci\" która może penetrować rosyjską opl. , zwłaszcza tą złożoną z S-300, bo S-300 już w latach 80. XX wieku miał możliwość zwalczania samolotów stealth, które może nie były wtedy takie stealth jak dzisiaj, no ale tak samo S-300 dość wyewoluował... w ogóle przy niedużym zagęszczeniu opl , nawet starszych radarów, ten samolot zostanie wykryty choćby \"od burty\" i następnie posłany na glebę, jeżeli wleci głębiej w terytorium Iranu, lub Syrii czy jakiegokolwiek kraju posiadającego opl. Więc zostaje pstrykanie fotek znad Libanu, pewnie z obstawą F-15 (ja tam nie wiem, ale wiadomo że Izraelczycy woleli ostatnio więcej F-15 niż F-35 i chyba nic sie nie zmieniło, mimo tej \"reklamy\") bo F-35 do walki powietrznej sie nie nadaje, to wszyscy wiedzą i musi mieć obstawę bliższą lub dalszą.

abc
środa, 23 maja 2018, 21:15

Nawet rosyjski Sputnik przyznał powołując się na ekspertów, że F-35 w razie konieczności poradzi sobie w powietrzu z Su-35. Do podobnych wniosków już dawno doszły Chiny. O misji izraelskich F-35 w Syrii pisał Georges Malbrunot z Le Figaro powołując się na wpływy we francuskim wywiadzie. Informacje francuskiego dziennika zostały potwierdzone później przez źródła syryjskie i rosyjskie.

Grzegorz C
czwartek, 24 maja 2018, 01:41

Ja tam nie czytam sputnika, ale z tego co zauważyłem, to wy nazywacie sputnik rosyjską propagandą, więc jak to jest - w niektórych kwestiach sputnik wam pasuje, a w niektórych nie? Dziwne...

MWK
czwartek, 24 maja 2018, 12:35

No cóż, jeśli nawet naczelna tuba propagandowa Kremla przyznaje rację zachodnim źródłom to warto o tym wspomnieć. To absolutnie nie oznacza, że zgadzamy się z linią polityki kreowanej przez to medium. Nic w tym dziwnego.

abc
czwartek, 24 maja 2018, 11:58

Sputnik powołał się na swoje stałe źródło jakim jest The National Interest i przyznał w artykule, że jeśli grupa czterech F-35 napotkała cztery samoloty Su-35, to najprawdopodobniej \"Amerykanie\" zmieniliby kurs i wezwali na pomoc samoloty przewagi powietrznej F-22 i F-15C. Ale gdyby musiały radzić sobie same, to F-35 z trudem, ale mogłyby wygrać - pisze Sputnik. Jak na rosyjską propagandówkę Kremla to i tak daleko posunięta szczerość choć inni eksperci nie mają wątpliwości kto będzie górą bez tego \"z trudem\" Sputnka.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 01:44

Generalnie przy takim spotkaniu to Su-35 zorientowałyby sie ze sa atakowane jakby zobaczyły lecace w ich strone AIM-120 bo samych F-35 ich radary nie mają szans wykryć dalej niż na 30-40km, podczas gdy F-35 widzi Su z ponad 200

realista
środa, 23 maja 2018, 11:02

Czyli znowu Rosjanie się czegoś z gazet dowiedzieli na temat skuteczności swoich systemów przeciwlotnicznych.

AM
środa, 23 maja 2018, 13:39

Tak, tak, nie wiedziałem aż do dzisiaj, że \"ptaszek\", który pokiereszował amerykańską super technikę czyli F-35 przyleciał z Rosji.

bender
środa, 23 maja 2018, 17:11

Jak zderzenie F-35 (właściwie bez strat) to \"ptaszek\" w cudzysłowie, ale jak zderzenie Su-30 (zniszczony samolot, poległa załoga) to na pewno tylko zwierze, prawda? Ach te podwójne standardy...

AM
środa, 23 maja 2018, 17:44

Różnica jest zasadnicza, Rosjanie przyznali, że Su-30 uległ katastrofie przypuszczalnie w wyniku uszkodzenia silnika spowodowanego zderzeniem z ptakiem. Żydzi twierdzą, że amerykańskie cudo techniki F-35 uległ uszkodzeniu w wyniku zderzenia z ptakiem. Tak się dziwnie składa, że ów ptak uszkodził izraelski samolot, jeżeli tylko uszkodził, w trakcie przeciwdziałania syryjskiej OPL, zatem w tej kwestii można dyskutować nad wiarygodnością izraelskiej wersji wypadków.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 00:25

Panie AM Izraelski F-35 zderzył sie z ptakiem nad pustynia Negev wiec daruj sobie bajki o jakims przeciwdziałąniu syryjskiej OPL. Tak samo jakos wg szyryjczyków zestzrelili F-22 a rosyjskich trolli RQ-4 który rozbił sie w Kaliforni:))

bender
środa, 23 maja 2018, 22:13

Masz dwa podobnie brzmiące komunikaty o zderzeniach z ptactwem, co się przecież zdarza. Różnica jest taka, że izraelski pilot powrócił do bazy, a Rosjanie nie. Ergo Izrael wie co się stało, Rosjanie zaś tylko przypuszczają. Mimo to, uznajesz przypuszczenia Rosjan za prawdę, a komunikat izraelskich sił powietrznych , które na pewno wiedzą co się stało, za nieprawdę. Dlaczego? Może uznajesz, że Rosjanie są bardziej prawdomówni? To dość dziwne, bo wszyscy na świecie wiedzą, że tak nie jest. Vide ich ściemy o strąconym malezyjskim samolocie pasażerskim czy na temat pogromu Wagnerowców. Moim zdaniem bardzo na siłę szukasz argumentu za nieskutecznością stealth (czy skutecznością archaicznej OPL). Jak szukasz sensacji to raczej zastanów się dlaczego dwusilnikowa maszyna spada, a jednosilnikowa nie. No chyba, że po trafieniu ptakiem samoloty spadają, a po trafieniu Wegą niekoniecznie.

AM
czwartek, 24 maja 2018, 15:22

Rosyjski komunikat jest jasny, Su-30 uległ katastrofie, więc gdzie ty doszukujesz się wątpliwości? Izraelski komunikat dotyczący rzekomej \"kolizji\" F-35 z ptakiem pojawił się kilka godzin po izraelskim ataku na baterię OPL na terytorium Syrii w dniu 16.10.2017. Po tym ataku, zarówno Syryjczycy jak i Rosjanie podawali komunikaty dotyczące krótkotrwałego wtargnięcia izraelskich samolotów w przestrzeń powietrzną Syrii z nad Libanu w pobliżu miejscowości Ballbek i przypuszczalnym trafieniu izraelskiego F-35. Tak się dziwnie składa, że incydent dotyczący \"kolizji\" F-35 z ptakiem według izraelskich przekazów miał miejsce dwa tygodnie wcześniej, a informacje ujawniono w odpowiedzi na syryjsko-rosyjskie komunikaty dotyczące właśnie trafienia F-35?! Przecież F-35 przeszedł testy zderzeniowe z ptactwem bez problemów, tak przynajmniej twierdzą Amerykanie, zatem?! Co się zaś tyczy twojego zachwytu amerykańską techniką stealth, Rosjanie wiedzę w tym zakresie mają już od przełomu lat 70/80 ubiegłego wieku dzięki naszemu rodakowi Marianowi Zacharskiemu. Rosjanie i Chińczycy nie mają dzisiaj problemu z wykrywaniem samolotów o niskiej sygnaturze radarowej, zatem bajeczki o \"niewykrywalnym\" F-35 zostaw dla dzieci w przedszkolu.

bender
czwartek, 24 maja 2018, 17:43

Czy ja się wyrażam dla Ciebie zbyt trudnym językiem? Nie mam przecież wątpliwości, że rosyjski komunikat jest jasny, tak samo jak izraelski, mam wątpliwości co do ustaleń co się stało, bo nie mają ani pilotów ani samolotu do zbadania. A za grosz nie wierzę rosyjskim komunikatom, nawet tym jasnym. Skąd wiesz, że nie mają problemu? Jakiś dowód? Po co sami próbują swoich sił w technologii stealth okrętów i samolotów? Dla zmylenia przeciwnika?

abc
czwartek, 24 maja 2018, 17:21

F-35 przeszedł próby odporności na uszkodzenia spowodowane ostrzałem. Ogółem oddano do niego 16 strzałów z karabinów maszynowych i działek różnych kalibrów. Przededł także wiele innych testów odpornościowych w warunkach laboratoryjnych. Nie oznacza to, że na powłoce kadłuba nie zostają żadne ślady uszkodzeń wymagające naprawy. Oznacza zaś tylko, że F-35 po zderzeniu z ptakami nie spadnie na ziemię jak Su-30. Właśnie to widać na przykładzie Syrii i Iranu jak Rosjanie nie mają problemu z wykrycie stealth F-35.

obalaczmitow
czwartek, 24 maja 2018, 10:20

Tak jasne i tak to stealth jest skuteczne , że w Syrii nadal rządzi Asad, w Iranie kolorowa rewolucja się nie udała, Damszek oczyszczony z ISIS i wolnej armii Syrii, Izrael lata tylko nad Libanem a Netanyahu goni na paradę do Putina aby ten nie przekazywał S300 do Syrii - skuteczność że ho,ho a cała koalicja zamiast zrzucić bomby F35 to wysłała 100 tomahawków z mizernym efektem. /Już w USA pojawiły się głosy o nieskuteczności tomahawków w przypadku stosowania WRE/ i zniszczyli nieumocniony i kilka szop - no to straszenie skuteczny ten stealth

bender
czwartek, 24 maja 2018, 13:56

Bez wchodzenia w szczegóły opisywanej przez Ciebie sytuacji strategicznej, za to trzymając się wątku: uszkodzony F-35 najprawdopodobniej nie został namierzony ani trafiony przez żadną OPL. Korzystając z okazji: jak Rosjanie tłumaczą utratę 2 silników w Su-30? Więcej ptaków?

Piotr
środa, 23 maja 2018, 16:32

gdyby to był ruski ptaszek , to by nie wystartował, lub poleciał w siną dal... :P:P:P jeżeliby w ogóle poleciał :P

AM
środa, 23 maja 2018, 19:01

Twoje pobożne życzenia, ale to tylko życzenia.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:45

Tia co dobitnie udowodnił Izrael traktując syryjskie pociski OPL jako cele cwiczebne dla swojej obrony ABM. :)

abc
środa, 23 maja 2018, 15:21

Według Rosjan radar i antena systemu S-200 zostały zniszczone wyniku w ataku izraelskiego F-35. Jak to więc jest? W momencie rzekomego odpalenia rakiety S-200 która miała uszkodzić F-35, radar już nie działał, a więc o żadnym namierzeniu celu nie ma mowy. Tym bardziej o odpaleniu rakiety. Nawet laik orientuje się w tym, że rakieta bez radaru nie zejdzie w wyrzutni, a więc nie mogła uszkodzić F-35. Dlatego doniesienia ze Sputnika są niespójne i pozbawione sensu, skierowane na propagandowe wykorzystanie faktu zderzenia samolotu z ptakami.

HaH
środa, 23 maja 2018, 10:46

Trzeba się dogadać z USA i po dobrej cenie kupic 80-100 F35A . Razem z Migami i F16 będzie czym atakować. Jeszcze tylko Su22 wymienić na coś krajowego ( może wrócimy do PZL230) .. i ze 200 sztuk i będzie potęga.

kj1981
środa, 23 maja 2018, 15:18

Ja bez kozery powiem 500! Człowieku, kto miałby za to zapłacić? My nie mamy środków na kupienie 8 śmigłowców dla specjalsów, a ty mówisz o przynajmniej 80 F-35? Budżet nie jest z gumy (przy okazji: 40% kasy mon idzie na emerytury).

ss
środa, 23 maja 2018, 00:48

niech mi ktoś wkońcu odpowie jak to jest że amerykanie sprzedają innym krajom swoje najnowsze zabawki przecież obce wywiady mogą chcieć wykraść jakieś dane? jak to jest z tym?

zeus89
środa, 23 maja 2018, 12:21

F-35 nie jest produktem tylko amerykańskim. Wiele krajów kooperuje w tym projekcie.

say69mat
środa, 23 maja 2018, 09:50

Polityka ... step up upon a step ;))) Co znaczy, że to co sprzedajemy nie jest tak zaawansowane jak to co posiadamy.

Stirlitz
wtorek, 22 maja 2018, 23:31

Co niektórym trudno przełknąć gorzką pigułkę, że F-35 ma się dobrze i rosyjskie systemy są ślepe, więc zaczyna się kampania pisania rosyjskiej propagandy i dyskredytowania F-35.

Patcolo
środa, 23 maja 2018, 11:10

Dowody są jednoznaczne F35 lata i działa oraz wykonuje misje bojowe i to w dość specyficznych warunkach jak na samolot z wadami wieku dziecięcego to dla mnie bomba pozostaje kwestia stosunek ceny do efektu ale to sprawa dla użytkownika

realista
środa, 23 maja 2018, 11:03

No nie mają ostatnio rosyjskie systemy przeciwlotnicze dobrej passy.

Mi24o
środa, 23 maja 2018, 07:21

Zaczęła się chyba propaganda sukcesu f35, czyzbys tego nie zauważył?

STEFF_PL
środa, 23 maja 2018, 03:22

Tam są stare rosyjskie systemy , niech przelecą nad rosją .

Davien
środa, 23 maja 2018, 13:58

Juz SR-71 latały i jakos zadnego nei zestzrelili wiec sie nie osmieszaj:) Jak poleca do rosji to będą poprzedzane rojem AARGM bo bedzie trwała wojna.

zygmaj
środa, 23 maja 2018, 19:49

Samoloty SR-71 nigdy nie przekraczały granicy ZSRR. Od czasu zestrzelenia U-2 nad Swierdłowskiem w 1960 roku Amerykanie zaprzestali lotów nad Związkiem Radzieckim. Proszę nie wprowadzać w błąd czytelników.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:46

SR-71 latały nad półwyspem Kolskim tzw trasa norweską z miedzyladowaniem w bazie w Bodo. jak sprawdzałem to Półwysep Kolski ciągle jest częścia Rosji:)

vege
środa, 23 maja 2018, 18:48

Kiedy SR-71 latały nad Rosją, bo sobie nie przypominam? Konkretne daty poproszę.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:47

Trasa Norweska, loty nad Półwyspem Kolskim, a co do dat to sobie poszukaj, pracy domowej za ciebie odrabiac nie mam zamiaru.

AM
czwartek, 24 maja 2018, 15:58

Po co SR-71 miały latać nad półwyspem Kolski?!

Davien
sobota, 26 maja 2018, 01:46

A to juz zapytaj sie planistów misji, ale zdaje sie ze tam lezy Polarnyj czyli duza baza floty ZSRS/rosji:)

zeus89
środa, 23 maja 2018, 12:28

Dziwne. Wszędzie mają stare systemy. Po co więc je w ogóle wystawiać?

Piotr
środa, 23 maja 2018, 16:36

bo oni tylko mają stare systemy - nowe to też stare - takie odgrzewane kotlety, no ale jak się nie ma technologii to tylko propaganda :)

dim
wtorek, 22 maja 2018, 22:26

Sprzedaż F-35 dla Turcji, choć zaplanowana na najbliższy okres, wydaje się coraz bliższa zablokowania. Ostatnie info na ten temat pochodzą raptem sprzed 4 dni. Mielibyśmy wtedy sytuację, w której z jednej strony wyposażony byłby w F-35 Izrael, z drugiej strony Grecja z F-16V, a Turcja tylko z planami budowy własnego samolotu. Z pomocą Rosjan i Rolls-Royce, tym niemniej dziesięcio-piętnastolecie minimum musi to potrwać.

Maciek
wtorek, 22 maja 2018, 21:53

My się ciągle dziwimy i zazdrościmy Żydom, że zbudowali taką potęgę militarną. A zapominamy, że zajęło im to kilkadziesiąt lat i konsekwentnie rozwijali swoje zdolności. Po prostu na to postawili, między innymi dzięki np. Francji, która nie chciała sprzedawać im broni. Początki były skromne - jakieś przeróbki czołgów Sherman, potem produkcja broni ręcznej, a teraz proszę. Jeśli pójdziemy ich drogą, to za lat 20 też tam możemy mieć.

Bardzo Jasnowłosa
środa, 23 maja 2018, 16:55

Duże MILIARDY dolarów BEZZWROTNEJ pomocy, głównie na rzecz izraelskiej armii, otrzymali od USA. W ostatnich latach 2,5 - 3,1 miliarda co rok. Nie jesteśmy w tej samej lidze przyjaciół, niestety.

Jurek Lubuski
środa, 23 maja 2018, 11:21

Nie Żydom, ale Izraelczykom - to jest kolosalna roznica. Pozdrawiam

bender
środa, 23 maja 2018, 17:13

Bez żadnej ukrytej złośliwości, czy mogę poprosić o wyjaśnienie tej kolosalnej różnicy?

WK
środa, 23 maja 2018, 15:24

Zydom którzy uwazją ze latanie ich statuku bojowego nad obcym panstwem jest dobrze.a Syryjczycy nie mogą kupic od ruskich nowoczesnego sprzetu bo a nóz stąca ptaka nad Libanem

Wkurzony ratownik
środa, 23 maja 2018, 15:21

A to jakaś różnica ?

De Retour
środa, 23 maja 2018, 08:32

Do 1968 roku Francja była największym dostawcą broni do Izraela. Z dużym transferem technologii. Poczytaj sobie np. o programie atomowym, czy rakietowym Israela. (Shavit)

rez.95
wtorek, 22 maja 2018, 21:21

Piekna maszyna

wykrywacz propagandy
wtorek, 22 maja 2018, 20:03

Ale czego to ma być sygnał? Bo nie odważył się wlecieć do Syrii, tylko był używany nad Libanem, tak jak F-16 i F-15. Widać nie ufają swojej \"niewidzialności\". I loty nad Iranem to już totalna bujda - F-35 nie ma takiego zasięgu a bardziej \"niewidzialny\" RQ-170 Irańczycy jakoś wykryli i przechwycili.

Tomo
środa, 23 maja 2018, 21:32

Do Syrii \"odważyli\" się wlecieć wszyscy. Kazdy kto chce lata sobie nad Syrią i bombarduje co chce. Opowieści o tym ze Żydzi \"nie doważyli się\" to bzdura. wlatują kiedy chcą niszczą co chcą i wracają do domu.

abc
środa, 23 maja 2018, 01:13

Według słów generała Norkina izraelskie F-35 uczestniczyły dwukrotnie w misjach bojowych nad Syrią, przeprowadzonych w lutym i kwietniu tego roku..

wykrywacz propagandy
środa, 23 maja 2018, 12:02

Jak by mi izraelski generał powiedział jaka jest godzina to bym nie uwierzył, tylko sprawdził. Dlaczego dał fotkę F-35 nad Libanem a nie nad Syrią? Wierz dalej w izraelskie bajki jak chcesz. Odkąd Rosjanie rozbudowali syryjską opl loty Izraela nad Syrią się skończyły, F-35 też nie da rady. Izrael tylko chowa się przed radarami za górami, rozpędza, robi górkę nad Libanem, wykonuje atak na Syrię i ucieka za góry, do Izraela, zanim dolecą syryjskie rakiety. Gdy próbowali inaczej, znad morza, to piloci F-15 ocknęli się z \"eskortą\" rosyjskich Flankerów na ogonach i więcej tego nie próbowali.

Davien
środa, 23 maja 2018, 18:23

A co do tych Flankerów to jak wróciły one do bazy to piloci doczyścili juz kabiny czy dalej nie moga:)

bender
środa, 23 maja 2018, 17:23

Za to jakby rosyjski generał powiedział Ci jaka jest godzina to byś uwierzył nawet gdyby podany czas się nie zgadzał z żadnym zegarem na świecie, włączając te atomowe. Fakty w postaci dość częstych bombardowań Syrii zarówno przez Izrael jak i państwa koalicji nie pasują do zdumiewających rosyjskich teorii? Tym gorzej dla faktów. Zniszczenie Pancyra przez pocisk krótkiego zasięgu udokumentowane filmem? Nie liczy się, bo przeczy Twoim bzdurom. I tak w koło Macieju.

abc
środa, 23 maja 2018, 15:15

No to przypomnę tylko pewne fakty. Fakt nr 1. Znany francuski dziennikarz Georges Malbrunot z Le Figaro napisał w zeszłym roku, że dwa F-35I dostarczone do Izraela w towarzystwie innych samolotów starszej generacji zaatakowały w nocy z 12 na 13 marca 2017r. znajdujące się na terenie bazy lotniczej al-Mazza niedaleko Damaszku magazyny, w których znajdowały się systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1, przeznaczone dla Hezbollahu. Zrzuciły bomby i spokojnie odleciały. F-35I zanim powróciły do swojej bazy wykonały jeszcze demonstracyjny przelot nad pałacem prezydenckim w Damaszku i zrobiły sobie rundę wokół S-400 Triumf. Systemy S-400 które według rosyjskiej propagandy miały \"zamknąć niebo nad Syrią\" okazały się zupełnie bezradne. Nie były w stanie ani rozpoznać, ani namierzyć ani odstraszyć izraelskie myśliwce, a ich piloci doskonale o tym wiedzieli dzięki przyrządom w kabinie. Prawda z tego wydarzenia jest taka, że rosyjkie systemy radarowe S-300 i S-400 nie mogły namierzyć F-35I choć rosyjskie media (potwierdzając tym samym doniesienia Le Figaro) próbowały tłumaczyć indolencję OPL poparciem Kremla dla działań Izraela w Syrii. Fakt ten został potwierdzony przez źródła nie tylko francuskie ale arabskie i rosyjskie. Fakt nr 2. Przedstawiciele syryjskiej Obrony Narodowej (NDF) twierdziły, że Izrael dokonał ataku powietrznego przy użyciu samolotów F-35I. Izraelskie rakiety uderzyły w obóz wojskowy w Quneitra, który znajduje się w pobliżu Wzgórz Golan. Podobnie jak w poprzednim przypadku z 13 marca rosyjskie systemy OPL typu Pancyr i S-400 nie mogły namierzyć izraelskiego F-35. W czasie tych dwóch zdarzeń zostały zbombardowane dwa kluczowe cele wojsk Asada w Syrii chronione przez rosyjskie systemy OPL. Fakt nr 3 nawiązujący już bezpośtednio do wypowiedzi izraelskiego generała Amikama Norkina. Izrael wykorzystuje możliwości stealth F-35 wysyłając je na rekonesans do Iranu o czym władzę w Teheranie nie mają zielonego pojęcia, a o całej akcji dowiadują się z mediów. Samoloty F-35I Adir wleciały niezauważone w irańską i syryjską przestrzeń powietrzną. Para izraelskich myśliwców F-35 po drodze przelecialy nad Syrią i Irakiem. Znalazłszy się nad terytorium Iranu, Adiry zbliżyły się na dużej wysokości do miejsc, w których rozwijany jest program nuklearny i rakietowy państwa ajatollahów. Chodzi między innymi o miasta Bandar-e Abbas (opodal którego mają się znajdować podziemne zakłady przemysłu rakietowego) i Isfahan (zakłady przetwarzania uranu). Prasa arabska i The Jerusalem Post podają, że Adirów nie wykrywają ani radiolokatory irańskie, ani rosyjskie znajdujące się na terenie Syrii i samego Iranu. Wcześniej, że przypomnę Rosja zapowiadała strącanie wszystkiego co zagrozi armii syryjskiej. Tymczasem jak twierdzi francuski wywiad na podstawie danych syryjskich, arabskie i izraelskie media i wreszcie sam generał Norkin, rosyjskie radary systemów przeciwlotniczych nie były w stanie wykryć najnowszego myśliwca IAF, pomimo że te były tak blisko radarów OP i można je było zobaczyć wzrokiem stojąc na ziemi.. To już nie są teorie lub spekulacje czy S-400 czy inny system opl prod. rosyjskiej wykryje czy nie wykryje samolot stealth. Izrael posyłając do akcji świeżo nabyte samoloty udowodnił już ponad wszelką watpliwość, że F-35 są niewidoczne nawet dla najnowszych systemów obrony przeciwlotniczej. Natomiast bajki o Flankerach na ogonie F-15 możesz kolego dzieciom w przedszkolu opowiadać, może uwierzą choć i to jest bardzo wątpliwe.

anda
środa, 23 maja 2018, 18:01

Taa zaatakowały ale znad Golanu a jak próbowali

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 00:27

Tia , jasne jak zwykle Izrael teleportuje sowje pociski by trafiac w cele znacznie poza zasiegiem tych rakiet znad Golanu? Może napisz na drugi raz ze strzelają znad Negev będzie tak samo prawdopodobne. Jak ostatnio wlecieli to Syria straciła 5 baterii OPL wieć niezłą wtopa:)

ktos
środa, 23 maja 2018, 10:23

Co tam izraelski general wie... polski forumowicz wie lepiej.

observer48
wtorek, 22 maja 2018, 23:47

Przy zasięgu około 5900 km bez tankowania, F-35 z łatwością pokonuje odkegłość około 2000 km dzielącą Izrael od Iranu i może wylatać co najmniej 1000 km nad terytorium Iranu bez ryzyka wylatania paliwa.

AM
środa, 23 maja 2018, 13:43

Maksymalny zasięg oznacza tylko tyle, że samolot może bez uzbrojenia i na optymalnej wysokości przelecieć wskazaną odległość, zatem?

bropata
środa, 23 maja 2018, 10:27

Skąd wziąłeś dane o zasięgu wynoszącym ok. 5900 km?! W materiałach producenta można znaleźć informację, że zasięg F-35A z paliwem wewnętrznym wynosi 2000 km, a promień misji bojowej to 1093 km. Swego czasu F-35A był krytykowany za to, że musi być tankowany w powietrzu w czasie przelotu przez Atlantyk. Pozostałe wersje mają zasięg i promień bojowy mniejszy (B) lub taki sam (C), a w zbiornikach wewnętrznych zabierają odpowiednio 8160, 6125 i 8960 kg paliwa. Samolot ten w bezpośrednich porównaniach wypada słabiej od F-22. Jest od niego jednak tańszy o blisko 1/3.

bropata
środa, 23 maja 2018, 16:37

Autopoprawka i uzupełnienie: zasięg F-35A i C z paliwem wewnętrznym wynosi 2200 km, a F-35B - 1667 km. Promień misji bojowej wersji B to 833 km, a C to 1100 km.

Davien
środa, 23 maja 2018, 14:00

Zasięg F-35A wynosi na paliwie wewnętrznym ok 2250km a zasięg bojowy 1150 wiec observer niezle pojechał.

Kasia
środa, 23 maja 2018, 08:04

Jaki zasięg???

DSA
środa, 23 maja 2018, 03:07

proponuję poszukać w necie jaki jest CR dla F-35, zerknąć na mapę a potem brać się za komentowanie. Jakie są rzeczywiste osiągi F-35 w tym zakresie każdy może sobie sam wyliczyć: samoloty lecące z USA do Niemiec na ostatnią wystawę tankowały po drodze 10 razy a lot trwał 11 godzin. A leciały bez uzbrojenia i na optymalnej wysokości z optymalną prędkością.

Davien
środa, 23 maja 2018, 14:02

Zasieg bojowy dla F-35A wynosi 1150km, całkowity 2250 na paliwie wewnetrznym.

DSA
środa, 23 maja 2018, 15:09

to są dane katalogowe. Na przykładzie tego lotu możemy wyliczyć że dystans ok 9000 km samoloty przeleciały w 11h czyli ze średnią prędkością ok. 820 km/h. Tankowały w locie 10 razy plus paliwo posiadane na starcie. Czyli w przybliżeniu raz na godzinę lotu. Nawet jeżeli nie były to pełne cykle to wg mnie świadczy o tym ,że samolot z pełnym obciążeniem paliwem i bronią nie ma szans na osiągnięcie zasięgu 2250 km w realnej sytuacji bojowej gdzie lot może być na niskim pułapie.

Polanski
piątek, 25 maja 2018, 19:45

Jeżeli leciały z USA do Niemiec to powinny to zrobić w 8 godzin. Góra. Z NY do Berlina samolot rejsowy leci 7 godzin. Zdarza się i 6,5 godz. F-35 powinien zrobić taki przelot w 8 godzin lecąc 850km/h. Rejsowy leci z prędkością od 950 do 1100km/h. Wykorzystuje prąd strumieniowy. Im leci wolniej tym wpływ prądu strumieniowego jest korzystniejszy. Wzmianka o 11 tankowaniach dotyczy przelotu z Kalifornii w okolice Berlina, a i to jest niemożliwe.

Davien
środa, 23 maja 2018, 18:26

Panie DSA po pierwsze poprosze o żródło tych 11 tankowań i trasę jaka leciały F-35, po drugie ostatnio dwa F-35 zrobiły sobie rajd nad Iran i z powrotem i jakos im paliwa na lot nad bandar Abbas i Isfahan nie zabrakło Zasieg bojowy podany dotyczy maszyny na paliwie wewnętrznym i z uzbrojeniem w komorach wiec ....

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 01:57

źródłem informacji o 10 tankowaniach a nie 11, bo nawet dokładnie waść przeczytać tego co napisałem nie potrafisz, jest The Aviationist. Trasa: Luke USA - Berlin Niemcy. A co do rajdu nad Iranem to stawiacie się na równi z D.Trumpem, który twierdzi że F-35 jest niewidzialny. To, że ma bardzo małe echo radarowe nie oznacza, że w niektórych zakresach fal elektromagnetycznych takich jak choćby podczerwień czy nawet falach radarowych VHF jest widoczny. To samo jeśli chodzi o zwykłe światło widzialne. Nawet jeżeli miałyby latać w nocy to czy Izrael ryzykowałby aby zostały choćby przypadkiem zlokalizowane wizualnie z tylnej półsfery w akcji, która nie miała żadnego militarnego sensu? Do tego dochodzi dźwięk. Tak więc jeśli to poprawia Wam humor możecie wierzyć w krążące nad Iranem F-35. Ta sprawa była zresztą omawiana na wielu anglojęzycznych forach czy portalach branżowych, które rozsądnie skłaniają się do stawiania bardzo dużego znaku zapytania. To samo tyczy się wysyłania Aldirów w marcu 2017 nad Damaszek. Były to samoloty w wersji Block 3i i F-35 nie osiągnął jeszcze gotowości bojowej w IAF. Niestety ale to ten sam kaliber co bzdurne twierdzenia o uszkodzeniu F-35 przez S-200. Tak apropos - D.Ciennotti z Aviationist zauważył ciekawą rzecz - F-35 ze słynnego zdjęcia nad Bejrutem ma zamontowane reflektory radarowe. Dość zabawna wpadka.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 01:57

Panie DSA to po kolei:) Podałeś punkt startowy i docelowy ale nie trase jaka lecieli bo na pewno prosto nie leciały tylko raczej bliżej ewentualnych lotnisk awaryjnych. Po drugie to wykrycie F-35 jest oczywiście mozliwe, ale duzo zależy od sprzętu i proszę sobie sprawdzic z jakiej odległości radary na fale długie widziały F-117 mającego znacznie gorsze włąsciwości stealth, a Iran na pewno nie ma nowoczesnych radarów wczesnego wykrywania bo i skąd? Rosja mu nie sprzedała a innych zródeł raczej nie mieli. RCS F-35 od tyły panie DSA wynosi ok 0,006m2 wiec i tak jest poza zasiegiem możliwości wiekszości systemów radarowych Co do lotu nad Iran, to poproszęo dowód ze to niemozliwe bo jakoś całkiem sporo zródeł bliskowschodich potwierdzało ten przelot a co do osiągnięcia pełnej gotowosci operacyjnej to Izrael juz to zrobił wiec czemu tu pan sciemnia. Zdjęcie F-35 nad Bejrutem nie było tematem ,oich postów wiec panei DSA... Dodatkowo ich załozenie jest całkiem sensowne, po co zdradzxać dokładna charakterystyke maszyny jak na misje bojowa mog ła nie leciec. Nigdzie nie ma podane zdaje sie które misje wykonywały F-35I Naprawdę panie DSA wiecej realizmu mniej marzeń polecam.

egon i ja
wtorek, 22 maja 2018, 18:38

FAKE NEWS - puszczone w eter , by nie okazało się iż F-35 zwany bubel , coś oprócz latania i gubienia części jeszcze coś potrafi ? Film z pancyra - rozmyty jak by dziecko nagrywało film VHS ? HA! ha ....ha ??????

realista
środa, 23 maja 2018, 11:04

Oj boli to zdjęcie z wylatującym w powietrze Pancyrem, boli.

ktos
środa, 23 maja 2018, 10:25

To pokaz w necie film z kamery zamontowanej na rakiecie ktory jest ostry i najlepiej w 4K.

Stirlitz
środa, 23 maja 2018, 14:57

Czy już przygotowane zostały przez rosyjskie MO niepodważalne screeny z gier wideo?

Lord Godar
wtorek, 22 maja 2018, 18:36

Dobry sprzęt w dobrych rękach dopiero pokazuje co jest wart ... No cóż , Izrael na silne lotnictwo , wspierane skutecznym rozpoznaniem i zabezpieczone przez wysokiej jakości systemy opl . Ta całość daje dopiero siłę i skuteczność , co pokazuje nam jak długa i kosztowna droga przed nami ... Ale wzór do naśladowania jest dobry .

Voodoo
wtorek, 22 maja 2018, 16:55

No proszę taki maleńki kraj jak Izrael wpływa na decyzje handlowo-polityczne na takie hiper super \"cuda wianek\" big mocarstwo jak USA...A o wiele mniejsze Niemcy mają w \" wielkim poważaniu\" co życzą sobie Izraelczycy i mają własne kryteria

asd
wtorek, 22 maja 2018, 21:23

Tak mają w poważaniu, że im grubą kasę płacili do niedawna. A do dziś sprzedają uzbrojenie poniżej kosztów produkcji...

Marek
wtorek, 22 maja 2018, 21:15

Hmmm. A zwróciłeś uwagę na to, ile zapłacił Izrael mającym ich gdzieś podobno Niemcom za okręty podwodne? No i ciekaw jestem o ile taniej od innego potencjalnego klienta zapłaci za budowane dla nich w niemieckich stoczniach nowiuśkie Saar-6? Inna sprawa, że te właśnie korwety nam bardzo by się przydały.

Stirlitz
wtorek, 22 maja 2018, 16:07

Teraz wiadomo dlaczego Pancyr oraz systemy S-200 i S-300 były szybko zlikwidowane w Syrii przed dwoma tygodniami. Dopóki nie uderzyły rakiety obsługa nawet nie wiedziała, że coś jej zagraża.

Marek
wtorek, 22 maja 2018, 21:18

Czyli byłby to koronny dowód na poprawność twierdzenia, że wyśmiewane przez co poniektórych F-35 mogą bezkarnie demolować rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej.

Cris
wtorek, 22 maja 2018, 21:10

Nie masz racji . System S- 300 w Syrii nie ma. A tak nawiasem piszesz bzdury !!!!!!!! Nie ma nie zniszczalnych systemów , to jest system defensywny. Agresor jest zawsze silniejszy.!!!!!!!!!!!!!

Stirlitz
środa, 23 maja 2018, 11:18

Aaaa... to bardzo przepraszam, bo rosyjscy cały czas podkreślają, że ich systemy wykrywają wszystko i wszystko są w stanie zniszczyć. Szkoda, że zmieniacie wersję w zależności od tego jak mocno dostaniecie bęcki.

DSA
środa, 23 maja 2018, 02:48

był rosyjski S-300 w Tartusie. Syryjczycy nigdy S-300 nie mieli

DSA
wtorek, 22 maja 2018, 18:12

syryjczycy nie używają S-300

anda
wtorek, 22 maja 2018, 18:02

A ile tych Pancyrów i S-200 było zlikwidowanych?

abc
środa, 23 maja 2018, 01:16

Łącznie zlikwidowano 5 baterii przeciwlotniczych Pancyr, Buk, S-75 i S-200.

AM
środa, 23 maja 2018, 19:32

Tak twierdzi izraelska propaganda.

war is coming
środa, 23 maja 2018, 10:30

Jeśli \"zlikwidowano\" 5 baterii a raczej ich elementy, albo autonomicznie działające zestawy jak pancyr przez rok to masz wielki sukces? Z Rosji ciągle płynie sprzęt w tym zestawy plot znacznie nowocześniejszy niż to co tracą Syryjczycy i w znacznie większej ilości niż niszczy izraelskie lotnctwo. Na dzień dzisiejszy można już powiedzieć ze ich OPL jest znacznie silniejsze niż rok temu. Czy to jest sukces Izraela to każdy musi ocenić sam.

anda
środa, 23 maja 2018, 09:36

Chyba na przestrzeni 30 lat.

Davien
środa, 23 maja 2018, 14:03

Nie przez 30 lat ale w ostatnim ataku:)

abc
środa, 23 maja 2018, 13:44

Nie na przestrzeni 30 lat tylko 11 maja gdy izraelskie lotnictwo zaatakowało ponad dwadzieścia celów. Według generała Norkina syryjska obrona przeciwlotnicza odpaliła ponad sto pocisków ziemia–powietrze, nie uzyskując żadnych zestrzeleń. Natomiast izraelskie samoloty zniszczyły pięć baterii przeciwlotniczych wyposażonych w systemy Pancyr-S1, Buk, S-75 i S-200. Czasami warto sięgnąć też po inne źródła w necie.

AM
środa, 23 maja 2018, 19:20

\"izraelskie samoloty zniszczyły pięć baterii przeciwlotniczych wyposażonych w systemy Pancyr-S1, Buk, S-75 i S-200\"? Dawno nie czytałem takich bajek.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:49

Panie AM, to akurat nie sa bajki, tylko prawda, Bajki to akurat domena rosyjskiej propagandy:)

anda
środa, 23 maja 2018, 18:07

Masz rację zaatakowało 20 celi a ile zniszczyli? bo potwierdzone to jest jeden Pancyr / tylko uszkodzony / i jeden radar dla S-200 zresztą już wcześniej uszkodzony. Przy takim ataku zbicie 3 czy też 18 żołnierzy dowodzi jedynie tego że atak się nie udał, na co zresztą wskazuje prasa libańska, a ponadto jest dużo filmików żołnierzy syryjskich zbierających złom po rakietach

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 00:29

Zniszczyli panie Anda przynajmniej 5 vbaterii OPL wieć dauj sobie bajeczki, A co do zdjęć to panei anda, resztki S-200 czy Toczki albo innego Grada to nie szczątki Popeye II czy Delilah:)

AM
środa, 23 maja 2018, 22:36

Dokładnie tak, Izrael wystrzelił 70 rakiet!!! Udokumentowane, syryjskie straty, to jeden uszkodzony Pancyr i stacja radiolokacyjna podświetlania celów powietrznych zestawu S-200, to gdzie tu sukces?!

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:52

Wystarczy ten\"uszkodzony\" Pancyr by wiedziec że kit wciskasz:0 Po punktowym trafieniu czy to Delilah czy o zgrozo dla pancyra Haropem nie byłby uszkodzony ale zbieraliby go w okolicy, o Popeye Ii nie mówiąc no ale jak w waszej propagandzie nieopancerzony system OPL zostaje uszkodzony przy min 23 kg głowicy to powodzenia w bajkach:)

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 12:45

są zdjęcia w necie tego zestawu. Uszkodzony jest dość szerokim pojęciem. Wg mnie można mówić o zniszczeniu, bo kabina operatorów nie nadaje się do użytku.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 01:59

Panie DSA przy trafieniu min 20-sto kilogramowej głowicy (Harop, Delilah) z tego pancyra pozostałoby niewiele a nie tylko zniszczona kabina zwłaszcza że na filmiku uderzył zdaje sie za nia.

abc
środa, 23 maja 2018, 20:56

Krótko panie Anda... ile z 28 samolotów izraelskich biorących udział w akcji zostało zestrzelonych przez syryjską OPL w dniu 11 maja.

anda
czwartek, 24 maja 2018, 01:23

a ile z nich wleciało w przestrzeń syryjską? strzelali jak zwykle znad Libanu za gór. Ostatnio to tylko zstrzelaja znad Libanu pod na Golanem to już sobie polatać nie mogą

abc
czwartek, 24 maja 2018, 11:41

Dobrze poinformowane agencje AFP i Reuters potwierdziły informację podane przez izraelskiego generała, że pociski z samolotów IAF zniszczyły syryjskie instalacje radarowe, obiekty obrony przeciwlotniczej i magazyny amunicji przy całkowitej indolencji syryjskiej OPL. Jeżeli nawet samoloty izraelskie odpalały bezkarnie swoje rakiety stand-off znad Libanu (choć nie tylko bo z terytorium Syrii też odpalano rakiety krótkiego zasięgu Delilah) to tylko świadczy jak bezradny jest syryjski system obrony powietrznej stworzy na modłę rosyjską. Nie potrafili nawet zestrzelić drona Harop który rozwalił Pancyra.

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 12:51

Delilah mają zasięg 250 km (niektóre źródła podają nawet więcej). To po co wlatywać w broniony obszar?

Davien
sobota, 26 maja 2018, 02:05

Moze dlatego ze Delilah będąca pociskiem głównie dla smigłowców i do zestawów naziemnych ma bardzo mała głowicę o masie zaledwie 30kg. Dodatkowo Izrael całkiem szeroko uzywa Popeye II a te mają 78km zasiegu i znacznie potężniejsza głowicę 340kg

abc
czwartek, 24 maja 2018, 15:38

OwszemDelilah mają 250 km zasięgu ale zgodnie z niektórymi źródłami izraelskie samoloty używały też pocisków Spike NLOS o zasięgu 25 km. A więc musiały wlecieć w przestrzeń powietrzną Syrii. Zresztą kierunek ataku znacznie na wschód od Damaszku na to wskazuje.

DSA
piątek, 25 maja 2018, 17:06

to były tylko spekulacje związane ze zniszczeniem zestawu Pancyr. A ten został zniszczony za pomocą drona. Podsumowując: mając broń stand-off odpowiedniej klasy nie ma potrzeby narażania sprzętu i ludzi.

DSA
wtorek, 22 maja 2018, 16:04

Z informacji udzielonych przez gen Norkina nic nie wynika. 2 fronty to mogła być też Gaza. Wypowiedź może mieć też czysto propagandowy charakter. Generał wykluczył, że wspomniane naloty miały miejsce podczas ataku z 10 maja. Samoloty IAF wystrzeliły wówczas ok 100 rakiet na różne cele. Była to największa taka akcja od 2011 roku. Zniszczono 4 syryjskie instalacje plot (Syria przyznaje się do 2) z czego przynajmniej 1 za pomocą drona Harop. Przypominam że wcześniej IAF wielkokrotnie informował, że niszczył \"50% syryjskiej OPL\". Tak więc nie ma materialnych dowodów w postaci np fragmentów użytych bomb (bo przecież izraelskich rakiet Aldir nie przenosi). Jedynym zdarzeniem, o które można podejrzewać o atak z pomocą F-35b jest wybuch na lotnisku w Hamie.

say69mat
środa, 23 maja 2018, 11:46

Źródła w n-ecie sugerują, że rzeczony 2 - front to Sudan oraz Synaj.

Davien
wtorek, 22 maja 2018, 22:34

Po pierwsze to zdaje się że Izrael nie kupił ani jednego F-35B. Po drugie równie dobrze mogli ich uzyc w jednym z wielu ataków, w ostatnim postawili na F-16 i F-15 któresobie spokojnie wleciały do Syrii i odpalały pociski.

uofca zombie
wtorek, 22 maja 2018, 21:00

Skąd tam miałby się niby wziąć F-35b ???

Givi
wtorek, 22 maja 2018, 18:11

F-35B ? Poważnie? Adir właśnie ma przenosić izraelskie uzbrojenie. Tym różni się od F-35A. Oczywiście jeszcze nie wiadomo z czym go zintegrowali a z czym jeszcze nie ale to że przenosi jakieś izraelskie uzbrojenie jest w zasadzie pewne.

DSA
wtorek, 22 maja 2018, 23:33

F-35A oczywiście ale w zakresie tego mają zintegrować nie słyszałem o odbytych już testach Delilah. A zatem do ataku użyto bomb prawdopodobnie szybujących. W zależności od tego z jakiej wysokości atakowano i gdzie znajdował się cel można to było uczynić nawet bez wlatywania w syryjską przestrzeń powietrzną. Tyle że wówczas nadal mówimy o broni typu stand-off którą mogą przenosić F-16 czy F-15. Akurat ten konflikt jest dość dobrze udokumentowany a żadnych informacji na temat ataków bombowych nie widziałem, poza atakiem w okolicach Aleppo gdzie atakowały F-15

Davien
środa, 23 maja 2018, 04:01

Panie DSA a kiedy to F-15 latały koło Aleppo, mógłbys cos przyblizyc. rosjanie co prawda mieli zwidy ale A-10 nad Aleppo:)

DSA
środa, 23 maja 2018, 13:53

ależ proszę bardzo: 29 kwietnia br - 3 F-15 wleciały w przestrzeń powietrzną Syrii od strony Iraku. Zaatakowano cele koło Aleppo i bazę w prowincji Hama. W ataku użyto SDB i rakiet Delilah.

AM
środa, 23 maja 2018, 20:39

Tę informację należy doprecyzować. izraelskie F-15 zaatakowały cele w okół Aleppo, z nad terytorium Syrii, będącej pod kontrolą Kurdów i Amerykanów.

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 03:55

A ten znowu?? Atakowano SDB które maja zasieg maks ok 60 mil wiec znowu Izrael wykorzystał teleporter:)

AM
czwartek, 24 maja 2018, 16:06

Znowu bredzisz? Od strefy kontrolowanej przez Kurdów i Amerykanów do Aleppo jest zaledwie 80 km.

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 12:58

to może rzuć okiem na mapę? Syria to nie jest wcale duży kraj...

Davien
środa, 23 maja 2018, 18:30

Dziekuje za info. Więc koło Aleppo ich nie było atakowały tylko cele połozone koło tego miasta. PS I to tyle na temat ataków wyłacznie z Libanu jak niektórzy wypisuja:)

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 02:27

To był jedyny taki atak do tej pory. Proponuję poczytać o kulisach bo wykorzystano identyfikację samolotów amerykańskich. Zresztą amerykanie byli z pewnością poinformowani: przelot przez kontrolowaną przez nich strefę, tankowanie.... W każdym razie po takich atakach można znaleźć w sieci np: zdjęcia, filmy pozwalające identyfikować jakiej broni użyto. Z bombami spotkałem się pierwszy raz odkąd śledzę ten konflikt.

snake
wtorek, 22 maja 2018, 15:49

ehhh, z zazdrością się czyta. Nie lubię Izreala, ale trzeba im przyznać że potrafili się zorganizować i stworzyć silną, nowoczesną armię.

Cris
wtorek, 22 maja 2018, 21:27

Tak cały sprzęt dostaje za darmo z USA. Tak to każdy potrafi !!!!!!!!!!!

Gts
wtorek, 22 maja 2018, 17:32

Zyja tak miedzy nimi kilkaset lat a z wlasnym panstwem kilkadziesiat. Rozumieja ze panstwo Izrael to tiwerdza Izrael, czego nie potrafia zrozumiec nasi przywodcy w odniesieniu do Polski polozonej rowniez glownie miedzy mlotem a kowadlem a do tego sa tu jeszcze zwykle hieny, ktore w obliczu upadku Rzeczpospolitej siegnely by po niektore tereny. Czego mozna sie spodziewac po wladzach ktore mysla tylko jak utrzymac sie przy korycie i oby jak najdluzej, a jak sie juz nie da to sie kraj grabi pazurami.

Kiks
wtorek, 22 maja 2018, 15:46

A jak tam ruskie samolociki? Ponoć F-35 nie są operacyjne według piewców ruskiej \"potęgi\".

wania
wtorek, 22 maja 2018, 18:58

Piewcy rosyjskiej techniki będą i tak twierdzić, że Su-57 jest lepszy bo niewidzialny. W końcu krąg ludzi, którzy go zobaczyli imponujący nie jest. A parametry ma mieć lepsze o ile powstanie choć sami w to coraz mniej wierzą.

Yugol
wtorek, 22 maja 2018, 22:24

Rosja stawia na manewrowość,Stealt nie jest jej potrzebny. Wszystko w swoim czasie i Su-57 dojrzeje.

Davien
środa, 23 maja 2018, 04:02

Yogol, od 2003r manewrowoscia sie nie uniknie trafienia wiec niech dalej tak się bawią, nawet się nie dowiedzą co ich trafiło:)) PS F-22 jest obecnie chyba najzwrotniejszym mysliwcem swiata wiec powodzenia z jego nieudaną kopia;)

obalaczmitow
środa, 23 maja 2018, 15:27

Ale to ty tak uważasz ekspercie od wszystkiego - najzwrotenijeszy myśliwiec nei potrafi połowy tego co su35 i su30SM - jeżeli chodzi o manewrowość. Już dowiedziałeś się z jakiej odległości można użyć AMRAMM-A 120 XYZ do celu manewrującego czy nadal piszesz bajki - jak zwykle. A co pocisk lecący jest niewykrywalny? Ostatnie i jedyne sukcesy tego super hiper sprzętu to zniszczenie su-24 / które są bombowcami i wracały z misji i nie spodziewały się ataku z niewielkiej odległości spoza szczytów gór/ czy trafienie su-22 /zabytu/ przy kontakcie wzrokowym za 2 razem. Nie masz pojęcia o czym piszesz - jeszcze NIKT na świecie w realnej walce nie próbował zniszczyć celu manewrującego przy stosowaniu WRE przeciwnika i manewrów. Dowiedz się jak wyglądają próby pocisków pow-pow jakie cele niszczą - ano prosto lecący prostoliniowo ze stałą prędkością cel - ten cel nie ucieka, nie stosuje żadnych manewrów w końcu nawet nie wie że leci w niego pocisk - i takie są te twoje próby. Walka z Su-35 z dobrze wyszkolonym pilotem? bajki dla gawiedzi - każdy F22/F35 w chwili wykonywania jakichkolwiek manewrów - czyli nagłego skrętu, zmiany wysokości itp będzie widoczny a już odpalenie rakiety będzie widoczne od razu - i co będzie strzelał ta rakietą ze 100+ km - i jak naprowadzi ją na cel? siłą myśli czy może magią - rakieta do ostatnich 10-20 km musi być naprowadzana przez nosiciela - a ten musi nie tylko WYKRYĆ ale podświetlić cel wiązką radaru - co od razu wykryją czujniki opromieniowania i OLS

anda
wtorek, 22 maja 2018, 18:04

a są operacyjne? jakby było to takie cudo jak opisywano to by niego nie rezygnowali i nie zamawiali F-5,

Davien
środa, 23 maja 2018, 04:03

No anda dawno tak nie pojechałes:)) Jakie kupowane F-5?? A z F-35 nikt nie rezygnuje, to tylko żałosne życzenia rosji:)

anda
środa, 23 maja 2018, 18:09

no przepraszam F-15 to dlaczego zmniejszyli ilość kupowanych egz.?

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 00:31

NIc nie zmniejszyli, \"rewelacje\" dziennika Haaretz juz zostały obalone przez dowództwo IAF. Kupuja po prostu dodatkowo 25 F-15 korzystając z pomocy USA. F-35 planowo będą dopiero po 2024r wieć niezłą wtopa panie anda.

DSA
czwartek, 24 maja 2018, 13:57

a gdzie to dementi jest opublikowane? Najprościej wkleić tekst po angielsku. Od kiedy w tamtym roku pojawiły się informacje na ten temat stawiano sprawę jasno: albo zakup 3 eskadry F-35 albo F-15

abc
czwartek, 24 maja 2018, 18:37

Cytat ze stycznia 2018r.: \"Według najnowszych doniesień dziennika Haaretz, dowódca izraelskiego lotnictwa, aluf Amikam Norkin, skłania się właśnie ku pozyskaniu nowych Eagle’i, a wyposażenie trzeciej eskadry w F-35I odłożyłby prawdopodobnie na następną dekadę. Decyzja będzie wymagać jeszcze aprobaty ministerstwa obrony i sztabu generalnego, jednak głos lotnictwa będzie decydujący.\" Dzisiaj już wiadomo, że IAF zdecydował po zakupie 50 samolotów F-35 do 2024r (dwie eskadry), dokupić jeszcze 25 sztuk F-15 a trzecią eskadrę F-35 sformować pod koniec przyszłej dekady. Jest to bardzo niewielki poślizg w stosunku do pierwotnych planów formowania 3 eskadry F-35 od 2025r.

DSA
piątek, 25 maja 2018, 17:11

ten cytat to nie jest dementi IAF, o które pytałem. Pytałem bo ja się z takim dementi nie spotkałem. Jak widzę kolega też nie ma źródła ale nie przeszkadza mu to twierdzić że to dementi było.

abc
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:16

Gdzie jest informacja o rezygnacji z trzeciej eskadry F-35?

abc
środa, 23 maja 2018, 21:27

Izrael nie zmniejsza liczbę kupowanych maszyn F-35 i nadal wynosi ona 75 sztuk - trzy eskadry. Izrael otrzymał więcej kasy od Trumpa i postanowił poprawić stan floty samolotów 4 generacji F-15 i kupić 25 takich samolotów a trzecią eskadrę F-35 sformować pod koniec przyszłej dekady.

madox
wtorek, 22 maja 2018, 18:00

Operacyjne są ale okazjonalnie. Biorąc pod uwagę 100 maszyn trzeba założyć, że tylko połowa nadaje się do walki i przy tych 100 maszynach zrobisz max 40 przecietnych misji na dobę, F-35 nie nadają się do konfliktu o dużej intensywności

Davien
wtorek, 22 maja 2018, 22:36

Madox, chyba mówisz o rosyjskich maszynach bo tam utrzymuje sie wspóczynnik maks 50% sprawnych maszyn. W Izraelu i na|Zachodzie jest o wiele wyzszy.

anda
środa, 23 maja 2018, 09:45

Oj Davien to na zachodzie sprawnych jest max 50 % i to w porywach, natomiast ukompletowanie pułków tzw.pierwszorzutowych to jest 100 % maszyn w Rosji bo każda niesprawna maszyna jest zastępowana maszyną z pułku zapasowego czy też szkolnego, natomiast w skali całego lotnictwa to jest w granicach 60 -80 %. Poszukaj ile godzin lotów mają Rosjanie a ile inni piloci.

bender
środa, 23 maja 2018, 18:00

Czasami Twoje komentarze aż odbierają mi dech ze zdumienia. Tak jest i tym razem. Wskaźnik samolotów sprawnych do lotu to ułamek składający się z liczby maszyn zdalnych do lotu w danej chwili wobec wszystkich maszyn użytkowanych. Twój trik, że niesprawną maszynę wymieniamy na zapasową nic nie zmienia, bo obie maszyny wchodzą do ogólnej liczby wszystkich maszyn użytkowanych, a popsuta nadal jest popsuta. To, co tam sobie wykombinowałeś, to będzie ukompletowanie jednostki w sprawne samoloty bojowe. Wskaźnik sprawnych samolotów bojowych w lotnictwie Rosji wynosi od 25 do 70% w zależności od typu i źródła, w krajach Sojuszu to od 50 do 90+%. Nasze F-16 osiągają grubo ponad 70%. Lepsze wyniki Sojuszu to między innymi skutek lepszych systemów logistycznych, czyli lepszego planowania przeglądów i lepszej dostępności części. Z nalotem (godziny spędzone w powietrzu) też jest znacznie lepiej w NATO niż w Rosji. Co do zapasów strategicznych to Amerykanie i tu mają większe możliwości niż Rosjanie. A jeśli podczas intensywnego konfliktu naprawdę miałoby być słabo, to istnieją jeszcze cmentarzyska samolotów, jak osławiona baza Davis-Monthan w Arizonie z ponad 4400 samolotami bojowymi.

anda
czwartek, 24 maja 2018, 01:46

jaka jest sprawność lotnictwa NATO to pisano o ty niedawno. Dla mnie sprawność to ogłaszam alarm i za 15 min jednostka jest w powietrzu, ile polskich samolotów tym czasie znajdzie się w powietrzu? 2 - 3, czy słyszałeś oćwiczeniach w ostatnich latach gdzie by podniesiono cały pułk, czy np dwie eskadry? ja nie ale nie wszystko może doczytałem, a rosyjskie jednostki i to nie tylko lotnicze takie ćwiczenia mają na okrągło i to bez uprzedzenia / skończyło się u nich udawanie ćwiczeń w przeciwieństwie do nas /

Davien
sobota, 26 maja 2018, 02:13

No jak wystartują ze dwa rosyjskie samoloty to i tak będzie dobrze:)) W 15 minut to ci jednostka wystartuje jak jest w stanie alarmu i te 15 min wystarczy by w takiej sytuacji wszystkie nasze operacyjne F-16( ponad 70% stanu) znalazło sie w powietrzu, a co do tego bez uprzedzenia.....

bender
czwartek, 24 maja 2018, 14:52

Rozumiem Twoje poruszenie rosnącą siłą rosyjskiego niedźwiedzia, ale wciąż nie ma powodu do wpadania w panikę, a już na pewno nie ma powodu do siania defetyzmu jakby sobie tego władcy Kremla życzyli. Te wszystkie liczne ćwiczenia czy zaangażowane duże związki taktyczne z pewnością zwiększają rosyjski potencjał, z pewnością rosyjskie siły zbrojne są dziś lepsze niż były w Gruzji, ale nie są tak silne i tak dobre jak to rosyjska propaganda przedstawia. Jak dochodzi do prawdziwych operacji bojowych takich jak w Syrii to okazuje się, że straty pozabojowe (wynikające z niedostatków technologicznych i słabej obsługi technicznej) są ogromne, a realna siła związków i techniki bojowej znacznie niższa niż oficjalnie twierdzono. My i nasi sojusznicy też ćwiczymy alarmowe starty większych formacji (np. na Red Flag czy Blue Flag) i zapewniam Cię, że robimy to szybciej niż Rosjanie (co wynika z regulaminów i instrukcji obsługi: F-16 możesz puszczać jeden za drugim w odstępie 20-30 sekund, silniki Su-30 wymagają minutowej przerwy pomiędzy jednym startem a drugim).

anda
czwartek, 24 maja 2018, 01:31

Tak tylko że ten trik pozwala na realizację zadań przypisanych całej jednostce a nie jej części a co do nalotów to NATO jest w tyle za Rosją już od paru lat. Popatrz na harmonogramy ćwiczeń lotnictwa rosyjskiego są publikowane przynajmniej w części. A ponadto praktycznie każdy pilot rosyjski ćwiczył w Syrii a tam startowali i po kilka razy dzienne.

bender
czwartek, 24 maja 2018, 17:48

Naprawdę każdy rosyjski pilot ćwiczył w Syrii? To nie ma ich zbyt wielu, ergo nie ma się czego obawiać, hurra! :-D A kreatywna księgowość to ładnie wygląda na papierze, ale nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem w realu.

ZZZ
środa, 23 maja 2018, 13:15

Ile godzin lotów mają Rosjanie? Weźmy za przykład Olega Pieszkowa, pilota Su-24 zestrzelonego przez Turcję. W roku 2013 wylatał niecałe 60 godzin (59 godzin z minutami), ale był \"doświadczonym pilotem\", bo norma wynosi... 20 godzin rocznie. Obecnie piloci USAF latają średnio 17,8 godziny MIESIĘCZNIE. Jeśli chodzi o \"gotowość do lotu\", to w Rosji, w lotnictwie bojowym, wg Kommiersanta wynosi 49%. Dla USAF w roku 2017 było to 71,3%.

anda
środa, 23 maja 2018, 18:10

Widzisz to było w roku 2013 a teraz ile mają wylatane? sprawdź

ZZZ
czwartek, 24 maja 2018, 15:22

Po cięciach budżetowych latają więcej?

Davien
czwartek, 24 maja 2018, 00:31

Zapewne mniej poza kilkoma co latają w Syrii:))

cremaster
środa, 23 maja 2018, 13:13

No ile? W Gruzji latali instruktorzy, bo tylko oni mieli wystarczającą ilość przelatanych godzin, aby uczestniczyć bez wstydu w misjach bojowych.

Pol
wtorek, 22 maja 2018, 15:37

A u nas przedłużanie nieprzedłużalnych resursów latającym zabytkom

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama