Reklama

Dana i Langusta strzelają w Żaganiu

13 marca 2018, 10:43
Zrzut ekranu 2018-03-13 o 09.36.36
Fot. kpt. Remigiusz Kwieciński/DGRSZ

Strzelania amunicją bojową przez dywizjon artylerii rakietowej WR-40 Langusta i strzelania z broni pokładowej obsług 152 mm armatohaubic Dana zakończyły tydzień szkoleniowy pododdziałów 23 Pułku Artylerii na OSPWL Żagań.

Jak poinformowało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, 8 marca baterie artylerii rakietowej przemieściły się do rejonu wyjściowego, a kilkanaście minut później po załadunku rakiet na wyrzutnie, zajęły rejon stanowisk ogniowych, gdzie osiągnęły gotowość do wykonania zadań. Był to ich pierwszy tegoroczny sprawdzian w realizacji zadań ogniowych amunicją bojową, które ćwiczące baterie realizowały do późnych godzin wieczornych.

Dzień później odbyły się zajęcia dywizjonu artylerii samobieżnej, podczas których działony wykonywały zadania ogniowe z broni pokładowej 152 mm AHS Dana – 12,7 mm karabinu maszynowego DszKM, w ramach szkolenia w zakresie prowadzenia ognia do środków napadu powietrznego.

Podczas gdy dywizjony artylerii wykonywały zadania ogniowe, funkcyjni pionów i sekcji stanowiska dowodzenia (SD) pułku doskonalili praktyczne umiejętności planowania działań bojowych pod okiem szefa sztabu ppłk. Witolda Zawadzkiego, a także obieg i wymianę informacji na SD. Głównym problemem taktycznym rozpatrywanym w ramach treningu sztabowego Bobrzyca-18 było planowanie działań taktycznych pułku realizującego wsparcie ogniowe działań dywizji podczas realizacji zwrotu zaczepnego. Działalność organu dowodzenia zabezpieczał dywizjon dowodzenia, który realizował szkolenie specjalistyczne w ramach którego doskonalono działanie pododdziałów dowodzenia i rozpoznania. Jednocześnie batalion logistyczny wykonywał zadania zabezpieczenia materiałowego i technicznego zgrupowania poligonowego pododdziałów pułku.

undefinedFot. kpt. Remigiusz Kwieciński/DGRSZ

Szkoleniowy tydzień artylerzystów zakończył sprawdzian wytrzymałości i kondycji fizycznej żołnierzy. Dziesięciokilometrową trasę biegnącą leśnymi traktami pokonywali żołnierze wszystkich pododdziałów uczestniczących w szkoleniu poligonowym. W czasie marszu żołnierze zostali poddani nie tylko sprawdzianowi z kondycji fizycznej i zagadnieniom związanym z zasadami marszu ubezpieczonego, ale również doskonalili umiejętności rozwiązywania zadań taktycznych. Wśród nich była umiejętność działania pododdziału w czasie uderzenia środkami napadu powietrznego oraz pokonania terenu skażonego. Podczas marszu doskonalono także umiejętności poruszania się w terenie, posługiwania się mapą oraz organizacji systemu łączności wewnętrznej.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Eugeniusz
środa, 14 marca 2018, 11:06

Przekazuja ponad 24 mld zlotych na 500+ co roku ,a nie stac ich na zakup waznego sprzetu dla Marynarki Wojennej ,czy dla Wojsk Rakietowych . To jest kpina z naszej armii .

gres
środa, 14 marca 2018, 13:29

środki z 500 + są dużo rozsądniej wydawane niż budżet MON, tam i mniej dostaną to mniej zmarnują. Jeśli już szukaćśrodków na modernizację to raczej w kasie samego MON w tym w szczególności w wydatkach na emerytury.

kracken
wtorek, 13 marca 2018, 21:39

macie rację, ładowanie z paki Feniksów to raczej nie w warunkach bojowych pod ostrzałem zwłaszcza z powietrza

windy_city
wtorek, 13 marca 2018, 16:29

jak można się chwalić w dzisiejszej dobie czymś \"takim\"...

Gościu
wtorek, 13 marca 2018, 16:19

Dalej muzeum, nic się nie zmienia

Jarek
wtorek, 13 marca 2018, 16:16

O matko a jak by tak mu się \"wymskło\" i tym zapalnikiem w .... to ja dziękuję .... Swoją drogą to jedna salwa i z godzinę ładowania .... Automat aż się prosi

WP
wtorek, 13 marca 2018, 15:25

No zwalczanie celów napadu powietrznego z wkm Danusiek to bardzo ważna umiejętność, czy też może, znów brakło amunicji to postrzelali z tego z czego mieli?

Ewa
wtorek, 13 marca 2018, 14:46

Jaki automat ładowania. ..ho ho. .pozazdrościć krzepy. ..najważniejsze że generałowie zadowoleni wszystko zgodnie z planem. Nadal jesteśmy potęgą!

Marick
wtorek, 13 marca 2018, 15:44

To samo pomyślałem co\"Ewa\" Czy nasz przemysł nie jest w stanie wyprodukować choćby \"wózka\" do ładowania amunicji do Langust, Kraba, Raka ? Średnio ogarnięty spawacz w garażu by to pospawał. Parę korbek i ile szybciej i wygodniej, ale przecież nie ma jak siłownia pod chmurką. Pozdrawiam

Made in Poland
wtorek, 13 marca 2018, 13:03

Jak myślę że nasza artyleria rakietowa strzela na całe 20 km to aż duma mnie rozpiera :) Bieda z nędzą

Zan
wtorek, 13 marca 2018, 12:43

Tytuł powinien być inny \"Dana i Langusta strzelają na ślepo\", kaliber sowiecki bez naprowadzania z rozrzutem 100 metrów w lewo i 100 metrów w prawo. Przykro robi się jak widzę te wszystkie dialogi techniczne i ciągłą zapaść w naszej armii.

-CB-
wtorek, 13 marca 2018, 17:50

Dany to w zasadzie w ogóle nie strzelały, a tylko ich obsługa z wkm-ów...

puszkarz
wtorek, 13 marca 2018, 17:01

\"Jesteśmy liderem...\" - aktualny minister (tak zresztą jak i poprzedni)

bęcki
wtorek, 13 marca 2018, 15:04

A co ma być? Nawet po konsolidacji NASZ przemysł zbrojeniowy ma dość ograniczone możliwości a zagraniczne prywatne koncerny zgodnie z polityką własnych państw za jedno euro to co najwyżej nieprzydatny złom uśmiercający załogi podarują. Czas może najwyższy wyciągnąć wnioski. F16 uwalił modernizację na lata. OHP w momencie przekazania odstawały od współczesnego pola walki. Leopardy okazały się złomem bez dokumentacji i sensownej amunicji. Caraczany okazały się chybioną ścieżką rozwoju protoplasty, spike nie możemy montować na pojazdach, proponowane orki mają takie parametry że nie trzeba specjalistycznego sprzętu by wykryć ich obecność na Bałtyku a wisłą jest w konfliguracji bez wskazywania celów i z czarną skrzynką w postaci ibcs. Ale co tam trzeba kontynuować narrację i każda kolejna ekipa gorąco wierzy że da radę i że to wina tych poprzednich, a poprzednicy mówią że oni to już by zrobili. Tyle że fakty są takie że rozbijają się o ścianę prywaciarzy na usługach własnych rządów, służby tych rządów i lobbystów. Trochę odleciałem od tematu ale to własnie obrazek dlaczego jest jak jest. Chyba lepiej byśmy wyglądali gdyby np. 2S7 nie poszły w odstawkę.

Czesio
wtorek, 13 marca 2018, 23:03

Ano trochę odleciałeś. Tak naprawdę jedynym poważnym problemem jest ciągły brak odpowiednich środków na modernizację armii, czyli poważnej kasy. Możliwości kupienia nowoczesnego sprzętu jest od groma, wystarczy popatrzeć co i ile kupują Arabowie albo Żydzi. U nas od lat wszystkie rządy próbują udawać, że na poważnie zajęły się tym problemem, ale to tylko udawanie. Obecny rząd udaje, że zwiększył finansowanie do 2 % pkb, a tak naprawdę z funduszów na wojsko finansuje samoloty dla vipów, Policję, LPR, czy też budowę dróg, że o kk nie wspomnę. Jaja jak berety i kpiny w żywe oczy.

jcb
środa, 14 marca 2018, 10:52

Muszę częściowo się z tym zgodzić. Tak rzeczywiście jest, że każdy kolejny rząd manipuluje tylko opinią publiczną. Natomiast na pytanie, gdzie jest tego przyczyna, raczej zgadzam się z \"bęckim\". Jedynym poważnym problemem uniemożliwiającym modernizację armii jesteśmy MY. Nasi decydenci są zbyt mało kompetentni w sprawach wojska, a zbyt łatwo ulegający manipulacjom wszelkiego typu o podtekście politycznym. W efekcie każdy zagraniczny podmiot mający wystarczającą kasę na PR i lobbing (wszystko jedno, czy to obcy rząd, czy koncern) jest w stanie stosunkowo łatwo uwalić każdy nasz koncept. Ile byśmy nie przeznaczyli kasy na wojsko, niczego sensownego nie uzyskamy. Najlepszym przykładem są relacje polsko-izraelskie w ostatnim czasie w kontekście programu \"Homar\". Albo polsko-niemieckie w kontekście modernizacji Leopardów.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama