Reklama
Reklama

Czy uda się uratować norweską fregatę?

8 listopada 2018, 16:55
HNoMS-Helge-Ingstad-7
Fot. Lopsidedness, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Norweska fregata KNM “Helge Ingstad” typu Fridtjof Nansen po zderzeniu z tankowcem, z silnym przechyłem na prawą burtę i rufę, została przez holowniki zepchnięta w kierunki brzegu, gdzie wpół zanurzona osiadła na skalistym dnie. Cała załoga została ewakuowana z okrętu. Obecnie trwa walka o uratowanie fregaty.

Jak na razie wiadomo, że do kolizji tankowca „Sola TS” z fregatą KNM „Helge Ingstad” doszło w fiordzie Hjeltefjorden niedaleko bazy morskiej Bergen (południowo-zachodnie wybrzeże Norwegii). o godz. 4:03 nad ranem 8 listopada 2018 r. Okręt wracał już do bazy po udziale w ćwiczeniach NATO Trident Junture 2018.

Fregata po zderzeniu bardzo szybko zaczęła nabierać wody i sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, że dowódca norweskiego okrętu nakazał ewakuację załogi na tratwy ratunkowe. Początkowo pokład opuściło 127 osób, a dziesięć pozostałych próbowało walczyć o uratowanie fregaty. Jednak o 6.30 dowódca zadecydował, by wszyscy ludzie zostali ewakuowani z okrętu.

Na szczęście zderzenie miało miejsce blisko brzegu i do uszkodzonej fregaty bardzo szybko podpłynęły dwie jednostki cumownicze i trzy holowniki, które wcześniej asystowały tankowcowi opuszczającemu właśnie terminal Sture. Fregata była całkowicie pozbawiona napędu i to właśnie dlatego to holowniki próbowały ją doholować do brzegu. Okręt zanurzał się jednak coraz bardziej początkowo na rufie, a później dostał również przechyłu na prawą burtę. By uratować jednostkę przed zatonięciem zadecydowano o wepchnięciu okrętu na brzeg, gdzie fregata osiadła na skałach.

Zrobiono to w ostatnim momencie, ponieważ woda zalała już połowę pokładu lotniczego. Miejsce, do którego dopchnięto okręt jest jednak nierówne i dlatego cały czas trwa walka o ustabilizowanie jednostki. Cały czas bowiem okręt może  przewrócić się na burtę i zsunąć na głębszą wodę (o głębokości około 30 m).

Rzeczywiste skutki kolizji nie są jeszcze znane. Nikt nie zginął, ale wiadomo, że siedmiu członków załogi fregaty jest lekko rannych (dwóch trzeba było odtransportować do szpitala). Nie ma na razie informacji o wycieku ropy z obu jednostek, ale miejsce, gdzie na skałach leży norweski okręt już zostało zabezpieczone specjalnymi, pływającymi barierami.

Sam tankowiec, który wypełniony ropą płynął do Wielkiej Brytanii doznał lekkich uszkodzeń, ale pomimo tego razem ze swoją 23-osobową załogą skierował się do norweskiego portu, gdzie zostanie sprawdzony jego stan techniczny. Armator już poinformował o tym, że załoga nie spała, wszystkie światła były włączone, a statek działał zgodnie z procedurami.

W przypadku fregaty sytuacja jest groźniejsza nie tylko z powodu posiadanego na pokładzie paliwa, ale również przenoszonego przez nią w tym rejsie uzbrojenia. Okręt w momencie kolizji miał bowiem na swoim pokładzie zarówno rakiety przeciwlotnicze i przeciwokrętowe, jak i amunicję artyleryjską oraz torpedy.

Jak na razie norweskie media wskazują na zamontowanie dwóch „kołnierzy” na rufie i śródokręciu fregaty, które mają zabezpieczyć jednostkę przed dalszym dostawaniem się wody do jej wnętrza. Przebity został podobno również zbiornik paliwa dla śmigłowca o pojemności około 10000 litrów. Paliwa to podobno wyciekło na zewnątrz, ale na szczęście bardzo szybko parując nie zagraża środowisku tak bardzo jak ropa naftowa.

Norweskie media informują, że obecnie trwa walka o uratowanie okrętu. W pierwszej kolejności konieczne jest sprawdzenie, jak duża liczba grodzi wodoszczelnych wytrzymała i jaka część kadłuba została zalana. Niektórzy specjaliści przypuszczają przy tym, że samo zderzenie z tankowcem nie spowodowało takiej wyrwy w burcie jak uderzenie w znajdujące się w pobliżu skały, na które prawdopodobnie wpadła norweska fregata. Przed wypompowaniem wody trzeba więc będzie znaleźć wszystkie dziury w kadłubie i je zamknąć, a to można wykonać tylko siłami nurków.

W tym przypadku potrzebny jest pośpiech ponieważ okolice Bergen to miejsce znane z bardzo silnych wiatrów oraz sztormów tak więc okręt leżący niestabilnie na skałach będzie cały czas odnosił coraz większe uszkodzenia. Im szybciej fregata zostanie więc zaholowana na wodę tym lepiej. Jak na razie okręt warty ponad pół miliarda dolarów jest wciąż w wielkim niebezpieczeństwie.

Fregata NM „Helge Ingstad” (F313) to jedna z pięciu fregat rakietowych typu Fridtjof Nansen, jakie wprowadzono do norweskich sił morskich w latach 2006-2011. Za ich zbudowanie Norwedzy zapłacili hiszpańskiemu koncernowi stoczniowemu Navantia około 2,6 miliarda dolarów. Są to jednostki o wyporności około 5290 ton i najmniejsze na świecie okręty wyposażone w system walki AEGIS.

KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Davien
sobota, 10 listopada 2018, 15:36

Panie DSA jeżeli smigłowiec był w hangarze to przy takich uszkodzeniach jakie odniosła fregata czyli dziura na ok 50% dł kadłuba to nikt raczej się nim nie przejmował,Priorytetem było ratowanie okretu i załogi. Do tego brak zasilania i przechył pokładu praktycznie uniemozliwiłyby start maszyny.

Boczek
niedziela, 11 listopada 2018, 11:05

Jak jest prawidłowo zasztauowany, to sobie tam jeszcze stoi. Może trochę w pozycji "na łokciu przy barze" ;), ale dynamicznie w czasie sztormu sztauowanie musi jeszcze więcej wytrzymywać.

CynicznaMenda
piątek, 9 listopada 2018, 18:28

No dowódcy okrętu już z całą pewnością nie da się uratować.

Davien
piątek, 9 listopada 2018, 15:47

Panie bropata może zrozum w końcu ze systemy bojowe jak AEGIS nie są właczane w portach. Panie Andrzej lepiej zapytaj Rosjan o wytrzymałość ich jednostek, rosyjski okręt zwiadowczy zatonął jak kamień po zderzeniu ze statkiem nie wiekszym od niego, natomiast tu Fregata rozjechana przez kilkanaście razy cięższy zbiornikowiec dotarła do brzegu a amerykańskie niszczyciele tez jakos nie potonęły:) Cos ta rosyjska technika wojskowa kiepska:))

Boczek
niedziela, 11 listopada 2018, 11:00

Takie radary, o tej mocy są załączane w portach jedynie w piątki wieczorem, kiedy dziewczyny idą do pobliskich dyskotek ...zamiast lokówek. ;)

Okręcik
piątek, 9 listopada 2018, 14:09

i po co nam fregaty, kupujmy tankowce, tańsze i jak widać nad wyraz skuteczne ;-)))

DSA
piątek, 9 listopada 2018, 13:55

Z logów widać że tankowiec płynął z prędkością zaledwie 7 węzłów, co nie dziwi biorąc pod uwagę, że terminal, z którego odchodził jest tuż obok. Wygląda więc, że to raczej poważny błąd marynarzy z fregaty. Zobaczymy czy uda się uratować ten okręt celowo osadzony na skałach. Z tego co czytam jego pozycja nie jest stabilna więc można się spodziewać, iż rozmiar szkód jest coraz większy. Fregata jest w pełni uzbrojona więc jest problem. Ciekawe czy udało się ewakuować śmigłowiec czy został w hangarze?

popieram
piątek, 9 listopada 2018, 13:08

Jak szrot to my weźmiemy... prawie jak fura z Reichu hehehe... klepanie, szpachla..i nówka funkiel po taniości... Gawron się chowa do gniazda hehehe.

Haarald Bluetooth
piątek, 9 listopada 2018, 12:57

Wikingowie bez kompasu dopłynęli na drewnianych łajbach do Afryki i Ameryki Płn... wspołczesnie nowoczesna fregata naszpikowana elektroniką i systemami wali dzwona z tankowcem... co poszło nie tak :) ?

Piotr
piątek, 9 listopada 2018, 12:26

Proponuje ja odkupić jako lekko ryśniętą, wyklepiemy u Heńka w garażu, Andrzej ją malnie, Janusz cofnie licznik i bedzie git.

Andrzej
piątek, 9 listopada 2018, 11:51

Te współczesne okręty są dedykowane do ostrzeliwania zacofanych krajów. Lekkie pukniecie w statek transportowy posyła na dno miliony dolarów. Coś nie tak z ta zachodnia technika wojskową.

nbffgfg
piątek, 9 listopada 2018, 10:51

Popieram klepaczy. Już powinna iść z MON oferta na zakup po cenie złomu. Potem klepanie, i mam po taniości najlepszy okręt we flocie.

bropata
piątek, 9 listopada 2018, 10:50

Kolejny okręt z systemem AEGIS, który bierze udział w podobnym zdarzeniu. Autor nie kusi się nawet o niewielkie nawiązanie do innych tego rodzaju przypadków.

prawnik
piątek, 9 listopada 2018, 10:41

Do wszystkich ...JESTEŚCIE OKROPNI nabijacie się z norweskiego nieszczęścia i tylko myślicie jak przyholować fregatę do Polski:) A przecież to proste na lawecie panowie na lawecie

biały
piątek, 9 listopada 2018, 09:47

lol radary , sztuczna inteligencja , komputery , a oni nie widzą tankowca wielkiego na 300 metrów :) to jak niby zamierzają wykrywać okręty wojenne które są 3 do 7 razy mniejsze ???

Boczek
piątek, 9 listopada 2018, 17:15

Wiesz, wszyscy wszystko widzieli, tyle że zadziałał syndrom - "jeszcze daleko", "jeszcze czas", "przejdziemy". Sam tu na forum kiedyś opisywałem, jak małym stateczkiem badawczym chciałem rozjechać u ujścia Łaby pławę - a za sterami takich łajb to od dziecka. Był odpływ, a Łaba u ujścia "rwie jak koń" - przy Cuxhaven nawet 4-4,5 w. i woda u główek po prostu bulgocze (większe cuda widziałem tylko (osobiście) w Bretanii na początku La Manche). "Uważaj na boję" - mówi szyper. "Mamy czas" - mówię ja, była daleko i malutka jeszcze. I nagle... rośnie jak Hulk i jak się na nas nie rzuci, tyle, że doświadczony na pływowych szyper, już wcześniej przejął na chwilę ster z uśmieszkiem i sarkastycznym - "no, jeszcze masz dużo czasu?" I nie inaczej jest na mostku na dużym. Na radarze widzisz, że już blisko, a oczy ci mówią, że daleko - szczególnie jak się jest wieloma dodatkowymi rzeczami zajęty, bo jakieś próby się robi, albo za bardzo wierzysz w mozliwosci własnej jednostki - klasyka na wojennych.

Davien
piątek, 9 listopada 2018, 09:33

PaniexD rozumiem ze "miłujaca pokój" i napadajaca kogo tylko moze Rosja włacza swoje systemy bojowe w macierzystym porcie??? No ale po nich mozna sie tego spodziewać:) Na Zachodzie nikt tego nie robi , a ten "mały " tankowiec by l 2x dłuzszy i kilkanaście razy cięższy od fregaty wiec znowu sie skompromitowałeś:))

Davien
piątek, 9 listopada 2018, 09:31

Panie Janik USS McCain jest prawie 2x większy od Nansenów i zderzył sie ze sporo mniejszym tonazowo statkiem więc nic dziwnego ze to przetrwał. Stark panie Janik zostrał trafiony pociskami przeciwokretowymi wiec jaka kolizja?

Habad Lubawicz
piątek, 9 listopada 2018, 08:51

Wniosek taki że powinniśmy kupować tankowce

Bartek
piątek, 9 listopada 2018, 06:31

Ze szwagrem nie takie klepaliśmy, brac to sie naprawi, cofnie licznik i polerkę zrobi i będzie jak nówka sztuka. A swoja droga to moze w takim razie wojsko kupiloby kilka tankowcow i kilka kontenerowcow do niezauważonego taranowania wojskowych okrętów ew. wroga?

55-6c-72-69-63-68-20-76-6f-6e-20-4a-75-6e-67-69-6e-67-65-6e
piątek, 9 listopada 2018, 01:55

@janusz, Norwegia ma wycofywać korwety rakietowe typu skjold. całe 6, mogące przenosić NSM, mające 76 mm armatę Otobreda, 2 browningi M2HB, Sea Protectora, i ręczne zestawy przeciwlotnicze ..... te "małe" szybkie jednostki i tak są lepiej wyposażone niż patrolowiec który od 20 lat wspólnymi siłami budują dla MW jaśnie nam panujący wszystkich opcji.

dim
piątek, 9 listopada 2018, 01:04

A skoro o flotach, mam newsa: Prokuratura grecka właśnie poinformowała o finalizacji śledztwa związanego z realizacją niemiecko-greckich okrętów podwodnych 214. Zarzut świadomego działania na szkodę sektora publicznego zostanie postawiony 30 pracownikom wojska, ministerstwa i przemysłu. Ciekawostka, że oddalono podejrzenie jedynie wobec Sunlight - greckiego producenta akumulatorów, aktywnej także w Polsce grupy Germanos. Uznano, że ta akurat firma rzetelnie chroniła interes publiczny.

dim
piątek, 9 listopada 2018, 00:50

@XD - ponoć ów tankowiec był w trakcie manewrów portowych, wspomagany przez holownik, czy holowniki. Czyli jego możliwości manewrowe były minimalne. Czyli raczej nie dogonił fregaty i nie rzucił się na nią znienacka :)

magazynier
piątek, 9 listopada 2018, 00:18

XD obejrzyj ten mały, 300 metrowy tankowiec. System wziął go za górę.

Adelajda
piątek, 9 listopada 2018, 00:08

Może by tak wyklepać?

czy JÓZEK źle mówi....
czwartek, 8 listopada 2018, 23:39

biorąc pod uwagę że 3/4 okrętu widać ...nasze ekipy "złomiarzy" powstałe w wyniku przeobrażeń polityczno -gospodarczych ..specjalizujących w fizycznej likwidacji struktur nośnych ( fabryki ,kopalnie,stocznie itp) ....konstrukcje tego typu opanowali by w ciągu miesiąca .....opylając ją stoczniom jako stałe a nawet gotowe moduły do budowy naszych Mieczników tudzież co jest tajemnicą a sprawa trwa od ponad roku budowane przez stocznie USA ....dla Polski okrętów klasy LCS (Litoral Combat Ship) w oparciu o sprawdzone i używane przez US Army okręty USS Monitor i CSS Virginia....więc trzeba trzymać rękę na pulsie bo inaczej zostaniemy przy naszych amerykańskich falochronowcach -hulkach Bolku i Lolku....

debba
czwartek, 8 listopada 2018, 23:36

jaki cyrk

Janik
czwartek, 8 listopada 2018, 22:40

Nasuwa się porównanie do wypadków na USS John McCain (podobne zniszczenia) i USS Stark. W tamtych zdarzeniach skutki były nieco inne. Czy może mieć to związek z lepszą architekturą anerykańskich jednostek?

Janik
czwartek, 8 listopada 2018, 22:33

Panie komandorze od razu nasuwa się porównanie do kolizji niszczycuela USS John McCain. Wydaje się, że umiejscowienie zniszczeń było podobne a jakże inny skutek. Jaki z tego płynie wniosek?

Gts
czwartek, 8 listopada 2018, 21:48

Ciekawe ktory to miszcz prawie (na te chwil) zatopil okret. Zeby zderzyc sie z takim bydleciem jak tankowiec (ponoc oswoetlony) trzeba byc albo niebywale slepym, albo glupim albo nie wiem. No i to ze armator twierdzi ze wszystko bylo ok, wcale nie znaczy ze bylo.

DR
czwartek, 8 listopada 2018, 21:44

Brać! Nie patrzeć. Trochę pianki do okien i bedzie jak nowa

Willgraf
czwartek, 8 listopada 2018, 21:32

Triera tankowiec z taranem..skutecznym:) dla MW

XD
czwartek, 8 listopada 2018, 21:30

Przypuszczam iż to sprawka tego barbarzyńcy Putina - zagłuszył ten pierwszej klasy system AEGIS i nie było widać tego małego tankowca na radarach . A obserwatorzy już na bocianym gnieżdzie wyszły z mody ????

janusz
czwartek, 8 listopada 2018, 21:28

Jest okazja! Odkupimy bitą za pół ceny i wyklepiemy u siebie. To byłby najlepszy okręt naszej marynarki.

No to co?
czwartek, 8 listopada 2018, 19:57

Kupujemy???

KrzysiekS
czwartek, 8 listopada 2018, 19:17

Czyli prosty wniosek dla nas nie tanie Fregaty ale pełnowartościowe Korwety+. Czyli Gowind, może Belh@rra (wątpię koszty), Niemieckie K130. 3 sztuki 1 patrolowiec wystarczy.

Pirat
czwartek, 8 listopada 2018, 19:11

Wypadki się zdążają. Mam nadzieje że okręt uratują.

magazynier
czwartek, 8 listopada 2018, 19:03

Nie zadziałała sztuczna inteligencja?

Xd
czwartek, 8 listopada 2018, 18:39

Panie autorze w przypadku wypadków w rosyjskim wojsku tradycyjnie wyrąca pan swój jakże trafny komentarz koniecznie ze słowem prawdopodobnie a tutaj co nic żadnych przemyśleń wniosków o tak poważnym wypadku podczas największego dawania sygnałów rosji przez najbardziej pokojowo i demokratycznie z przywiązaniem do wartości bombardującą niepokorne kraje organizację jestem zasmucony bo to nie jedyny wypadek i dobrze by było poznać jakie bolączki trapią tą pokojową organizację

padalec
czwartek, 8 listopada 2018, 18:12

przydały by nam się we flocie ze trzy takie tankowce

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama