Czy to już nowa "wojna tankowców"? [KOMENTARZ]

27 marca 2021, 14:41
Velayat_94_Military_exercise_16_by_Mbazri
Fot. Tasnim News Agency, licencja CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org
Reklama

Zmagania izraelsko-irańskie być może weszły w nowy etap. Dotykając bezpośrednio kwestii bezpieczeństwa cywilnej żeglugi morskiej, co więcej prowadzonej na strategicznych trasach i kluczowych akwenach. Tak można przynajmniej sądzić, w związku z pojawieniem się kolejnej informacji o możliwości rażenia irańskim pociskiem rakietowym statku handlowego Lori, należącego do izraelskiego przedsiębiorstwa.

O możliwym zaatakowaniu statku, płynącego z Tanzanii do Indii, jako pierwszy informował Channel 12 News. Miała to być, zgodnie z informacjami czasopisma Haaretz jednostka będąca własnością XT Shipping, której szefuje Udi Angel, ale zarejestrowana w Liberii. Zauważa się, że w przypadku obserwacji jednostki nie ma problemu z ustaleniem jej prawdziwego właściciela, co przecież nie jest ukrywane. Inny izraelski statek z firmy MV Helios Ray miał być zaatakowany w zeszłym miesiącu w rejonie Zatoki Omańskiej. Jednakże, sprawa może mieć o wiele szerszy zasięg czasowy oraz ilościowy. Albowiem coraz głośniej mówi się wprost, że Izraelczykom udało się razić część tankowców oraz kontenerowców, które realizowały rejsy na rzecz Teheranu. Efektem tego było znaczne zakłócenie transportu irańskiego i spowodowanie strat finansowych. Oczywiście obie strony - tj. Iran i Izrael, oficjalnie wypierają się możliwości udziału w tego rodzaju działaniach. Jednakże, nie są już tak samo ostrożne w zakresie wysuwania oskarżeń względem siebie.

Stało się tak chociażby w przypadku płynącego z Królestwa Arabii Saudyjskiej do Singapuru MV Helios Ray, gdzie premier Izraela miał wprost wskazać na operację irańską. Co ciekawe, w przypadku ataku na wspomnianą jednostkę cywilną wskazywano najpierw na możliwość uderzenia pociskiem(ami) rakietowymi, ale później zaczęto rysować scenariusz zakładający wykorzystanie min morskich (ładunków wybuchowych) umieszczonych przez morskich komandosów pod osłoną nocy. Co więcej, w samym Iranie w mediach wspierających jastrzębi w zakresie walki z Zachodem miały pojawić się wskazania, że statek był legalnym celem do ataku. Albowiem uznano go za jednostkę działającą na rzecz Izraelskich Sił Obronnych, która mogła prowadzić działania w zakresie zbierania informacji wywiadowczych (ISR). Pojawiały się jednocześnie sugestie, że statek wpadł w zasadzkę przygotowaną przez tzw. oś oporu, a więc Iran i jego akolitów w regionie.

image
Rozwijana flota małych jednostek irańskich, otwarcie mogących zagrozić szlakom żeglugowym w rejonie Zatoki i Cieśniny Ormuz, Fot. IRGC

Trzeba przypomnieć, że w 2019 r. już raz toczyła się szeroka debata czy Zatoka Omańska nie stała się przestrzenią kolejnej w historii tzw. wojny tankowców (w latach 1984-88 w związku z toczącą się wojną iracko-irańską dochodziło do licznych ataków na jednostki cywilne w rejonie Zatoki oraz Cieśniny Ormuz, następstwem czego było wejście do działań US Navy w roli eskorty, szczególnie dla najcenniejszych tankowców). Doszło bowiem do groźnych incydentów z jednostkami Front Altair (Wyspy Marshalla) i Kokuka Courageous (Panama). W obu przypadkach doszło do ataków w pobliżu Iranu. Wówczas, według US Navy odnalezione zostały ślady pozostałości po irańskich minach, w tym również tych, które nie eksplodowały i zostały usunięte przez Strażników Rewolucji w ramach zacierania śladów po przeprowadzonym ataku.

Trzeba też pamiętać, że Iran jest odpowiedzialny za bardzo kontrowersyjne działania niekinetyczne względem cywilnych jednostek pływających. Do najgłośniejszych należy oczywiście zatrzymanie i zajęcie brytyjskiego tankowca Stena Impero pływającego na wodach Zatoki. Takim samym echem odbiła się akcja Irańczyków względem koreańskiej jednostki MT Hankuk Chemi. W tym kontekście trzeba również zwrócić uwagę, że przede wszystkim Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wielokrotnie demonstrował publicznie zróżnicowane zdolności do działań nieregularnych na wodach Zatoki, Cieśniny Ormuz, itp. Rozwijając chociażby zasoby małych, szybkich i zwrotnych jednostek nawodnych oraz wskazując na ćwiczenia z udziałem dużych ich zgrupowań. W ostatnim czasie podkreślane były też, obserwując manewry wojskowe, zdolności jednostek specjalnych, pozwalające im na działania w domenie morskiej.

Przy czym, Izrael ma niejako nie pozostawać w defensywie jeśli chodzi o taką formę oddziaływania dwóch zantagonizowanych państw. Według „The Wall Street Journal” od końca 2019 r. na celownik wzięte zostały jednostki pływające, które wykonywały rejsy wspierające interesy irańskie. Zaś dziennikarze sugerują, że tego rodzaju działania mogą być formą sekretnej wojny strony izraelskiej z Iranem.

Przede wszystkim mogło chodzić o tankowce oraz kontenerowce pozwalające na utrzymywanie łączności morskiej z Syrią, gdzie Iran zbudował swój przyczółek oraz wspiera Hezbollah i władze w Damaszku. Należy wskazać, że strona irańska znana jest chociażby z masowego przemytu broni i amunicji dla różnych swoich sił nieregularnych w całym regionie Bliskiego Wschodu. Dotyczy to nie tylko samej Syrii, ale chociażby Jemenu. Tam proirańscy Huti mają cały czas dostawać zaopatrzenie od Teheranu, pozwalające im na przykładowo dokonywanie ataków rakietowych czy też za pomocą bezzałogowych statków powietrznych, wymierzonych w sąsiednie Królestwo Arabii Saudyjskiej. Co więcej, strona irańska miała próbować łamać sankcje nałożone na Syrię właśnie za pomocą tego rodzaju rejsów, szczególnie jeśli chodzi o strategiczną w tym przypadku rolę tankowców.

W tym miesiącu, pojawiły się przykładowo informacje o wyrządzeniu szkód na statku płynącym po Morzu Śródziemnym – Shahr e Kord. Kontenerowiec miał paść ofiarą ataku terrorystycznego i być lekko uszkodzonym, a sami Irańczycy mówili wtedy o akcie piractwa. Trzeba zauważyć, że w podobnym tonie wypowiedzieli się dziennikarze z „The New York Times”, którzy też sugerują, że mamy do czynienia z sekretną wojną na różnych akwenach (od Morza Śródziemnego, Morza Czerwonego po oczywiście Zatokę) wykorzystywanych przez jednostki pływające z obu państw. Sugerowane jest także to, że od 2019 r. co najmniej 10-20 statków pływających dla Irańczyków mogło być w jakiejś formie zaatakowanymi.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/kontrwywiad-atak-i-obrona/
Reklama 

Oczywiście, co naturalne trudno jest obecnie znaleźć potwierdzenie pełnego obrazu tych zmagań morskich, w które zaangażowane są zapewne nie tylko siły zbrojne, ale też służby specjalne. Należy podkreślić, że jeśli rzeczywiście weźmie się pod uwagę zaangażowanie strony izraelskiej to mowa jest o całym wachlarzu możliwości utrudniania aktywności Irańczykom. Przede wszystkim Izrael słynie z bardzo zuchwałych i śmiałych tajnych operacji morskich. Co więcej, tamtejsza flota dysponuje odpowiednimi zasobami okrętów nawodnych i przede wszystkim podwodnych. Nie wolno zapominać o elitarnej formacji Flotylli 13, będącej odpowiednikiem amerykańskich US Navy Seals. Atutem Izraela są także zasoby zwiadu satelitarnego, rozpoznania w domenie cyber (pamiętajmy o ataku cyber na kluczowy port (terminal Shahid Rajaee w pobliżu Bandar Abbas) czy też wysoce rozwinięty arsenał platform bezzałogowych. Wobec tego, jeśli rzeczywiście Izraelczycy weszli do tej formy walki z Iranem są w stanie rzeczywiście w znacznym stopniu utrudnić w sposób kinetyczny Teheranowi  przerzut kontrabandy.

Aczkolwiek narastająca aktywność tego rodzaju, pomiędzy Iranem i Izraelem, może doprowadzić do bardzo groźnych sytuacji dla kluczowych szlaków żeglugowych. Angażujących jednostki innych państw, a także tworząc przestrzeń do możliwej eskalacji w innych domenach działań militranych oraz wywiadowczych. Jednakże, przede wszystkim oddziaływać na bezpieczeństwo wielu załóg statków na zróżnicowanych akwenach.

Nie może więc zaskakiwać, że coraz częściej słyszymy o sygnałach płynących ze strony marynarek wojennych innych państw, przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa w rejonie Zatoki, Cieśniny Ormuz, Zatoki Omańskiej, itp. Przykładem są chociażby manewry Group Arabian Sea Warfare Exercise (GASWEX) 2021, które odbyły się w dniach 19-22 marca tego roku, na Morzu Arabskim i w rejonie Zatoki Omańskiej. Uczestniczyła w nich silna grupa morsko-lotnicza wystawiona przez siły zbrojne Francji, Belgii, Japonii i Stanów Zjednoczonych.

Trzeba też odnotować, że zapewne część jednostek irańskich zmierzających do Syrii lub z Syrii może uzyskiwać eskortę ze strony Rosji. Trzeba również brać pod uwagę, że wraz z narastaniem zagrożeń dla tras żeglugowych w rejonie chociażby Zatoki do działań wejdą też siły morskie z Królestwa Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dla których utrzymanie bezpieczeństwa na tych akwenach to niejako priorytet strategiczny. Stąd może być uzyskany model eskalacji i zbrojeń morskich, prowadzący do możliwych częstszych incydentów. Kolejne miesiące pokażą nam czy to już niewypowiedziana "wojna tankowców" XXI w. Zaś jak wrażliwa jest żegluga cywilna na wszelkie kryzysy, a także jak wiele gospodarek państw jest od niej wysoce zależnych, pokazuje nam wręcz trywialny przykład zablokowania kontenerowca w Kanale Sueskim. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
fgdhtuj
poniedziałek, 29 marca 2021, 13:25

Ja tam bardziej wierzę Iranowi :P

wkurzony
czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:02

A ja Izraelowi.

Andrettoni
poniedziałek, 29 marca 2021, 00:46

Zapomniałem dodać o viralu z twittera o ciężarówce Evergreen blokującej w Chinach autostradę. To ta firma od kontenerowca. Może to i wypadek, ale Chiny już odcinają kupony. W podtekście mamy przecież: "Czy w imię obrony Tajwanu warto obalić światową gospodarkę?" Naprawdę warto to śledzić.

Andrettoni
poniedziałek, 29 marca 2021, 00:35

To ciekawe. Domyślnie domyślamy się, że do zabezpieczenia obszaru powinno się użyć floty USA, co osłabi (przynajmniej czasowo) siły UASA na Pacyfiku. Jeżeli USA nic nie zrobi to jest to szansa na zaistnienie dla np. Chin. Warto zwrócić uwagę, że blokada kanału Sueskiego ma delikatny podtekst. Statek który miał wypadek jest pod banderą Panamy należy do armatora z Tajwanu. Czyli statek z Tajwanu blokuje transport, a większość towarów jest z Chin kontynentalnych. Jaki plan na wojnę z Chinami mają USA? Blokadę handlową? Prawda. Czyli mamy symulację takiej blokady, która nastąpiłaby w wyniku inwazji na Tajwan i następnie odpowiedzi USA. Oczywiście ta blokada jest 1000 razy mniejsza, ale widać skutki dla światowej gospodarki. Być może wybiegam za daleko i jest to zwykły zbieg okoliczności, ale jest to też test. Jak zmieniłyby się łańcuchy dostaw w razie takiej blokady? Przykładowo Rosja podnosi znaczenie "szlaku północnego". Mamy więc "beneficjentów" sytuacji. Zwracam uwagę, że Egipt buduje nową stolicę przy udziale chińskiej korporacji. Akurat teraz w trakcie światowego kryzysu statek z Tajwanu musiał mieć wypadek? Od roku mamy sploty okoliczności.

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 10:12

Po pierwsze kontenerowiec juz nie blokuje kanału, po drugie w Zatoce perskiej operuje inna Flota USA niz koło Japonii, po trzecie to będzie ciekawi wygladało: pływanie takimi "maleństwami" droga północna:) Po czwarte: mniej teorii spiskowych więcej realnego świata polecam.

No skąd
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:03

Po pierwsze, nadal blokuję kanał. Czytaj artykuły do końca!

Andrettoni
poniedziałek, 29 marca 2021, 11:43

Dodam, że w tym samym czasie "przypadkiem" trzy rosyjskie okręty podwodne przebiły lód w Arktyce. Może to nie ma związku, ale to pokazują w telewizji. Nie znam się, ale podobno trzy okręty jednocześnie zrobiły to po raz pierwszy w historii. Na "Sputniku" pokazali też informację, że niby ten kontenerowiec przed wpłynięciem do kanału poruszał się zakreślając kształt męskiego przyrodzenia. Czy to prawda? "Fakt propagandowy". Niestety, ale Chiny i Rosja zachowują się od roku w bardzo przemyślany sposób. OK, przypisywanie komuś "sztucznego wirusa" można uznać za "teorię spiskową", ale "dyplomację miseczkową"? Reszta świata zaskoczona i się gubi, a Rosja i Chiny sprawnie nacierają propagandowo. Czy to przypadek? A może "genialne rządy"?

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:03

Skąd wiesz co pokazywali na sputniku?

black sabath
poniedziałek, 29 marca 2021, 11:10

Analogia jak analogia ale wnioski już nie są jak najbardziej rzeczowe. Nie muszą co prawda mieć ścisłego odniesienia do sytuacji w relacjach z Chinami, ale zbyt dużo przypadków jest zastanawiająca. Zainteresowani już osiągnęli to co chcieli, zdobyli informacje a to jest cenniejsze niż jakiś kontenerowiec w kanale.

zdzisek
niedziela, 28 marca 2021, 23:14

Podsumowując, Irańczycy przeprowadzili bandycki atak na cywilny statek w odwecie za kilka (naście?) bandyckich ataków na cywilne statki ze strony Izraela.

Nikki
niedziela, 28 marca 2021, 18:36

Persowie i Żydzi prowadzą ciekawą grę. Żydzii mają większe możliwości manewru dzięki technologii, ale jak widać Persowie nie ustępują. Ciekawy i fascynujący temat, mogący mieć wpływ pośrednio na cały świat. Naturalnie Iran i Izrael to nie ChRL i USA.

dim
niedziela, 28 marca 2021, 10:36

Izraelski dziennikarz, pan Eli Barbur, dawniej Andrzej Łabendź, ale najwyraźniej wstydził się tego nazwiska, ironizował niegdyś w polskich mediach, że "Izrael jednakowo serdecznie życzy sukcesów obu stronom wojny domowej w Syrii". I faktycznie, że wojna trwa już 10 lat, znaczna część kraju jest zrujnowana, w tym drugie co do wielkości miasto wygląda jak Warszawa 1944, znaczna część ludności głoduje... Ciekawe, że nie pomyślał wtedy, jak takie publiczne, skrajnie aroganckie życzenia odbiją się także na postawach wobec życzącego ? Toteż w sprawie tych tu sabotaży, zupełnie nie wierzę, by działania irańskich służb nie spotykały się z pomocą, kryciem ze strony miejscowych.

44
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:02

W sumie to dobrze, że zmienił nazwisko i się ujawnił, oni wszyscy powinni to zrobić, obraz wówczas byłby klarowniejszy. W Polsce dużo jest polskojęzycznych, a nie koniecznie Polaków.

Davien
niedziela, 28 marca 2021, 18:41

Izrael panie Dim jest w stanie wojny z Syrią więc co dziwią cie takie zyczenia dla wroga:) Zwłaszcza że izrael nie ma nic z tym wspólnego bo atakuja praktycznie wyłacznie Iran i proirańskie bojówki.

dim
poniedziałek, 29 marca 2021, 23:08

Tu chodzi po pierwsze o ETYKĘ. Czym innym jest konieczność obrony Izraela, a czym innym radosne, publiczne życzenia długiej wojny domowej u sąsiada. I w ogóle czym innym jest racja stanu Izraela, a czym innym prezentowanie takich postaw. Przy tym w Polsce nieakceptowalne. Zresztą dokładnie za postępowanie nieetyczne wkrótce zwolniono, ze skutkiem natychmiastowym, tegoż dziennikarza z (polskiej) Krajowej Agencji Informacyjnej.

Davien
czwartek, 1 kwietnia 2021, 16:40

Panie Dim pan Eli Barbur od 2012r nie współpracuje juz z polskimi gazetami czy radiem, nie byłtez współpracownikiem Krajowej Agencji Informacyjnej wiec skad te info?

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:06

Iran publicznie wielokrotnie zapowiadał umicestwienie Izraela - na to się nie oburzałeś.

Ech
niedziela, 28 marca 2021, 03:51

Nie lubię hipokryzji. Kraj Łamiący embargo na atomowki upomina inny a ten co atakuje cywilne statki upomina ze inny atakuje. Przynajmniej iran nie okupuje obcych krajów przez kilkadziesiąt lat.

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:06

Ale terroryzm rozsiewa.

Mmm
poniedziałek, 29 marca 2021, 08:38

A Izrael jajie okupuje?

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 10:15

Wzgórza Golan są pod okupacja Izraela.

Monkey
sobota, 27 marca 2021, 17:15

Izrael działa w taki sposób, w jaki działa, bo musi. Dla nich klęska w ewentualnej wojnie oznacza być może zagładę ich państwowości. Ale niewielu widzi, że Iran też został przyparty do ściany sankcjami i dlatego, nie mając możliwości do prowadzenia działań zbrojnych na pełną skalę bez dość wysokiego ryzyka porażki prowadzi działania podprogowe, niekonwencjonalne. Co prawda Persom zagłada państwowości ie grozi, są na to zbyt wielkim narodem. Ale ajatollahom koniec ich panowania w razie wojny może zajrzeć w oczy. Dlatego tak jak Izrael, robią to, co robią. Tutaj byłaby wielka rola ONZ przy stabilizowaniu sytuacji wraz z poparciem mocarstw i wielobiegunowymi negocjacjami. Tylko że ONZ to Liga Narodów bis, słaba, nic nieznacząca organizacja.

trytytek
niedziela, 28 marca 2021, 23:54

Iran właśnie podpisał umowę z Chinami o wspólpracy. 9 miesięcy temu strony internetowe powiązane z Izraelem donosiły, że Chiny dostaną wyspy oprócz tego port w Chabahar, wraz z lotniskiem. Iran nie może sobie pozwolić na bezpośredni konflikt, choć Chińczycy mocno pomogą - Izrael znajdzie się w zasięgu Chińskich elektronicznych systemów bojowych do zakłócania transmisji pocisków rakietowych, samolotów, a nawet systemów obrony powietrznej. Ma też tam powstać chińsko-irańsko-rosyjskie centrum prowadzenia cyberataków. Zasięg monitoringu obszaru powietrznego ma się kończyć w okolicy Austrii i na pewno obejmie obszar powietrzny Izraela. Nic nie stoi na przeszkodzie, by Iran wysłał cywilny okręt transportowy, z którego spuści holowany pojazd podwodny z nurkami, którzy np. założą na kadłub przepływającego tankowca ładunki ze środkami gwałtownie przyspieszającymi korozję. Dziura w kadłubie powstanie z dala od Iranu i nie będzie żadnego wybuchu. Jeśli Chiny dostaną wyspy Qeshm, Larak Island + port w Chabahar, może jeszcze Bandaar-e Jask i Kuhestak i mają kontrolę nad wejściem do Zatoki Perskiej. Zresztą Chiny chcą w Chabahar założyć strefę A2/D2.

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:08

Czyli Iran oddał swój port i lotnisko Chińczykom.... No geniusze z tych strażników rewolucji :)

Davien
sobota, 27 marca 2021, 16:47

No cóz Iran jak widać już zapomniał jak skończyła sie dla niego poprzednia wojna tankowców.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 28 marca 2021, 11:08

Zapomniałeś, że teraz Iran może ropę eksportować przez Rosję, a bandytyzm Żydów, Brytyjczyków i Amerykanów napadających na irańskie tankowce nie może być bezkarny! :D

Davien
niedziela, 28 marca 2021, 12:31

Jak widać zapomniałeś że ostatnio jak Iran zaczął piractwo na morzu to połowa jego floty odbyła ostatnie zanurzenie:) I zapomniałęs też że eksport ropy Iranu ucina jeden dobrze wymierzony atak w jego infrastrukturę naftowa:)

dim
poniedziałek, 29 marca 2021, 08:56

Sabotażowi, a w efekcie miliardowym stratom, ulegałyby wtedy także instalacje firm, powiązanych z USA. Czyli następowałby ogólny wzrost cen ropy i gazu. Zatem czy jest Pan pewien, że takie naciskanie Iranu leży w polskim, czy w europejskim interesie ?

Pb
poniedziałek, 29 marca 2021, 15:16

Nie. Natomiast taka eskalacja oo związany z nią wzrost cen na pewno leży w interesie Rosji jako eksportera węglowodorów.

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 15:07

Jakos świat przezył poprzednią wojnę tankowców wiec jak Iran chce powtórki.... Bo ceny i tak rosna w nastepstwie irańskiego piractwa.

Jurand
niedziela, 28 marca 2021, 10:01

Persowie to naród z tradycjami i pomimo zaangażowania USA, Izraela i Arabii Saudyjskiej w próby jego zniszczenia, ma się całkiem dobrze i przetrwa. W Polsce prasa pisze lamenty jaka w Iranie jest bieda, a ja mówię sprawdzam. Przykładowo spożycie mięs klasy premium takich jak wołowina i jagnięcina średnio na osobę, w Iranie jest wyższe niż w Polsce. To jaka tam jest bieda? Zaraz usłyszę, że Polacy nie lubią takiego mięsa to zacytuje odpowiedź kierownika działu mięsnego z jednej z wiodącej sieci w Warszawie "Wołowiny marmurkowej w naszym sklepie nie ma, ponieważ nikt jej nie kupi, ze względu na cenę. Musiała by kosztować ponad 150 PLN za kilogram, a Polacy są za biedni na takie rarytasy".

laik, zupełny laik
niedziela, 28 marca 2021, 23:39

Zablokowanie kanału sueskiego przez „Ever Given” sprawiło, że 130 000 owiec z Rumunii na statkach najprawdopodobniej padnie. A wówczas Izrael i państwa arabskie będą musiały zmienić nawyki żywieniowe, bo jagnięciny zabraknie i będzie bardzo droga. Jeśli rumuńscy rolnicy nie dostaną pieniędzy za owce, to przestaną je hodować. Na miejscu Egiptu i Izraela szybko kupiłbym te owce ze statków, które jeszcze żyją, bo będą za chwilę bardzo drogie i rzadkie.

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:10

Ładunki są ubezpieczone.

andrzejto
niedziela, 28 marca 2021, 18:50

Nie wpadłeś na genialny w swej prostocie pomysł, że muzułmanie nie jadają wieprzowiny? Poza tym nie wiemy jaka to jest wołowina.

Kiks
niedziela, 28 marca 2021, 17:18

Padłem. Dopisz jeszcze, tak przy okazji, że Rosja to potęga zbożowa. Polacy za biedni? Większość Irańczyków, którzy mogli, już dawno rozjechali się po świecie. Tak "wspaniale" jest w Iranie. Uprzedzając Twoje pytania, znam od podszewki temat, bo mam wielu znajomych wśród nich. A Żydów nienawidzą od zawsze. Jak ich zapytasz dlaczego to sami nie potrafią odpowiedzieć, ale interesy z nimi robić, czemu nie. Na Turków też kręcą nosem.

Palmel
niedziela, 28 marca 2021, 15:15

Persowie to też są Słowianie - Sarmacja Wschodnia - mają ten sam genotyp D1a1 co my czy Rosjanie

Kiks
niedziela, 28 marca 2021, 17:14

Taaaa, weź 20 zdjęć Rosjan i Polaków i przemieszaj. Pokażę Ci w granicach 10% błędu którzy to Polacy, a którzy Rosjanie. Masz swój ten sam genotyp.

HeHe
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:48

Taaak? A rozróżnisz Rosjan od Ukraińców? :))

wtorek, 30 marca 2021, 15:04

Bez problemu :)

pl
niedziela, 28 marca 2021, 14:15

Bzdura, z bzdurą! Równie dobrze można by powiedzieć że w Iranie nie uswiadczysz wieprzowiny bo jest za drogą!

dim
niedziela, 28 marca 2021, 13:38

Ależ nikt nie próbuje zniszczyć perskiego narodu ! Istnieje od dawna konkurencja między najsilniejszymi państwami regionu, a bogaci Arabowie oczywiście, że obawiają się popadnięcia w zależność od wielkiego Iranu.

Davien
niedziela, 28 marca 2021, 18:45

Nie rozśmieszaj ludzi Dim:)) Iran istnieje jedynie dlatego ze obecnie wojna religijna Iran-AS nie opłaca się obu stronom. Stad masz wojnę w Jemenie czy proirańskich terrorystów w Syrii i Iraku.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:42

Izrael a nie Iran. Iran był jest i będzie a pryszcz na mapie Izrael jest dopóki USA to państwo utrzymują, i dopóki arabom nie opłaca się zrobić tam dżihadu o czym nie zapomnieli tylko odłożyli na przyszłość.

HeHe
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:31

Hezbollah jest w Syrii sojusznikiem Syryjskiej Armii Arabskiej i zapewne dlatego, jego żołnierze są "terrorystami" :))

dim
poniedziałek, 29 marca 2021, 09:06

- całkowicie bezpodstawne oceny, te o "istnieniu". Pan chce złamać naród, z ogromnymi tradycjami i którego nikt nie złamał ? To niemożliwe ! Przy tym Pan widziałby to w celu podtrzymania lokalnej dynastii beduinów, jednej z wielu w okolicy ? Gdyż państwa dopiero tam powstają. Ich granice są na razie czysto umowne, poza tą etniczną, persko-arabską. Po pierwsze, byłoby najlepiej, gdyby Polska trzymała się od tych sporów daleko. Izrael widzi w nich swój interes, ale my tylko naszą stratę. Polska, Grecja, Europa...

czwartek, 1 kwietnia 2021, 01:13

Nie łamał.... A Anglicy to co zrobili?

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 15:13

Dim, Iran to szyici, reszta Arabów to Sunnici i obie te frakcjie Islamu nienawidzą sie od dawna. Z tego powodu masz wojnę w Jemenie, masz szyickie bojówki i terrorystów w Syrii i Iraku, masz sunnickich terrorystów w Iranie( tak sa tacy) I tylko dlatego własnei iran istnieje że się obecnie wojna religijna nikomu z zainteresowanych nie opłaca, ale w razie osłabienia Iranu myslisz że ZEA, czy Saudowie nei wykorzystają okazji?? Aha, Persów złamał juz Aleksander Wielki jakbys nie pamietał.

jpr
wtorek, 30 marca 2021, 10:08

Szyici, to po polsku "wyznawcy". Sunna, to po polsku "tradycja". Powtarza Pan gazetowe stereotypy o rzekomym konflikcie 2, rzekomo różnych religii. Koran, czyli "recytacja", to zbiór aforyzmów, jakie spisali towarzysze Mahometa po jego śmierci, twierdząc, że to jego, zapamiętane przez nich słowa. Oczywiście, od początku są spory, co do ich interpretacji, a jako że nie ma już żadnego powszechnego dla całego świata islamu "Kalifa" - są niezliczone ilości różnych szkół, grupowanych w kilkadziesiąt różnych tradycji. Imamowie perscy i azerbejdżańscy są konkurencją dla ulemów wahabickich, ale żadna z tych szkół nie obejmuje całych państw, ani całych narodów. W szczególności, stwierdzenie, że "reszta Arabów to Sunnici" to jest absurd i totalna bzdura. Oś konfliktu Iran - Arabia Saudyjska to jest "pikuś" wobec sporu pomiędzy wahabitami, a zajdytami (proszę poczytać, może inaczej spojrzy Pan na agresję Saudów na Jemen).

Tweets Defence24