Czy koniec „Zapad-2021” zwiastuje koniec niepodległej Białorusi? [OPINIA]

17 września 2021, 08:35
T-72B3
Białoruski T-72B3. Fot. mil.ru
Reklama

Po zakończonych właśnie manewrach „Zapad-2021” stało się jasne, w jaki sposób Rosja zamierza przejąć pełną kontrolę nad Białorusią i zapobiec podobnym zmianom, jakie są obecnie wprowadzane na Ukrainie. Władzom na Kremlu pomaga w tym Alaksandr Łukaszenka, który w ten sposób chce najprawdopodobniej uchronić siebie przed więzieniem i konfiskatą majątku.

Coraz więcej wskazuje na to, że celem manewrów „Zapad-2021” wcale nie było doskonalenie współdziałania wojsk białorusko-rosyjskich, ale pokazanie, że Białoruś nie może egzystować bez Rosji, a Rosja nie pozwoli by u jego wschodniego sąsiada doszło do jakiejkolwiek proeuropejskiej zmiany. Wszystko to odbywa się przy pełnej akceptacji Alaksandra Łukaszenki, który nie akceptowany przez większość państw na świecie za sfałszowanie wyborów prezydenckich, może szukać wsparcia tylko u władz na Kremlu.

Wiąże się to z kosztami, które już ponosi i w przyszłości będzie ponosić cała Białoruś, najprawdopodobniej tracąc ostatecznie swoją pełną niepodległość. A że jest to możliwe świadczy chociażby ostentacyjnie lekceważący sposób, w jaki Prezydent Władimir Putin traktuje obecnie Łukaszenkę, białoruskie wojsko oraz samych Białorusinów.

image
Prezydent Władimir Putin wizytujący w czasie manewrów „Zapad-2021” 13 września br. ćwiczące pododdziały na poligonie na poligonie „Mulino”, znajdującym się ponad 833 km od Białorusi. Fot. president.gov.by

 Zależność gospodarczo-polityczna

Prawdziwe „Manewry Zapad-2021” składały się tak naprawdę z dwóch części:

  • w pierwszej, która odbyła się 9 września 2021 roku Prezydent Putin osobiście opowiedział, co się stanie, gdy Białoruś, w jakiś sposób będzie chciała się zwrócić bardziej w kierunku Europy niż Rosji;
  • w drugiej, toczącej się na poligonach od 10 do 16 września 2021 roku, Prezydent Putin pokazał co się stanie, gdy ktoś spróbuje zastopować jego plany.

Znamienne jest to, że dokładnie na dzień przed rozpoczęciem manewrów „Zapad-2021”, 9 września 2021 r. doszło do spotkania Łukaszenki z prezydentem Putinem i to nie na Białorusi, gdzie miały się toczyć główne działania militarne, ale na Kremlu. Co więcej, rozmowy te wcale nie dotyczyły zaczynających się właśnie ćwiczeń wojskowych, ale rosyjsko białoruskich stosunków gospodarczych i politycznych, poprzedzających pełną integrację obu tych państw.

Nie bez powodu w przemówieniu Putina, jakie wygłosił w przeprowadzonej po spotkaniu konferencji prasowej, słowo „Zapad-2021” padło tylko raz i to na samym końcu, natomiast w pierwszej kolejności przypomniano o zależności Białorusi od Rosji. Z jednej strony prezydent Putin podkreślił więc, że: „Białoruś jest dla nas dobrym sąsiadem i najbliższym sojusznikiem. Współpraca rosyjsko-białoruska opiera się na zasadach wzajemnego szacunku, wsparcia i uwzględniania wzajemnych interesów. Ścisłe przyjazne więzi między narodami Rosji i Białorusi wzmacnia wspólna historia i wartości duchowe, a często także pokrewieństwo rodzinne”.

Z drugiej zaś strony, już na samym początku swojego wystąpienia, Putin przypomniał o zależnościach gospodarczych, które z roku na rok stają się coraz większe. Rosyjski prezydent wskazał m.in. że:

  • Białoruś jest głównym partnerem handlowym i gospodarczym Rosji w przestrzeni Wspólnoty Niepodległych Państw i według wyników z 2020 roku zajmuje trzecie miejsce wśród wszystkich rosyjskich partnerów na świecie;
  • W 2021 roku handel powrócił na trajektorię wzrostu i przekroczył już poziom sprzed pandemii – w okresie styczeń-czerwiec wyniósł 17,8 mld USD, wzrastając o 34,9 proc.;
  • Na Rosję przypada prawie 50 proc. całkowitego handlu zagranicznego Białorusi;
  • Federacja Rosyjska jest liderem pod względem wielkości inwestycji w białoruskiej gospodarce.
image
Prezydent Władimir Putin w czasie konferencji przeprowadzonej 9 września 2021 r. przedstawił sposób integracji Białorusi z Rosją. Fot. kremlin.ru

Był to wyraźny sygnał do Białorusinów, co by się stało, gdyby Rosja zakręciła przysłowiowy „kurek” i nagle się okazało, że, że Białoruś będzie musiała liczyć jedynie na „nierosyjską” współpracę zagraniczną, korzystając tylko z kanałów przebiegających poprzez cztery sąsiednie kraje: Łotwę, Litwę, Polskę i Ukrainę. Te groźby są o tyle mocne, że Unia Europejska najprawdopodobniej nie ma przygotowanego skutecznego planu ewentualnego wsparcia gospodarczego i politycznego dla Białorusi – tym bardziej, że to wsparcie wymagałoby wcale nie mniejszego wysiłku niż ten, jaki włożyła Republika Federalna Niemiec wchłaniając Niemiecką Republikę Demokratyczną po upadku „muru berlińskiego”.

Co gorsza unijny wysiłek polityczny musiałby być o wiele większy niż rządu w Bonn, ponieważ w odróżnieniu od sytuacji z NRD, procesy przebiegające na Białorusi toczyłyby się przy całkowitej dezaprobacie Moskwy.

Przyśpieszenie procesu integracji Białorusi z Rosją

Przemówienie, jakie wygłosił Władimir Putin na konferencji prasowej 9 września 2021 roku było tak naprawdę najważniejszym elementem manewrów „Zapad-2021”. Prezydent Rosji zapowiedział w nim bowiem bez ogródek, jaki los w przyszłości czeka Białoruś. Zupełnie się nie krył z tym, że w rozmowach z Łukaszenką rozmawiano nie tylko o „komponencie handlowo-inwestycyjnym stosunków rosyjsko-białoruskich”, ale również o kwestiach „związanych z integracją w ramach Państwa Związkowego”.

Putin ujawnił również, że rządy obu krajów od jakiś trzech-czterech lat zintensyfikowały prace, m.in. przygotowując pakiet dokumentów mających jeszcze bardziej pogłębić procesy integracyjne między Rosją a Białorusią.

„Od trzech czterech lat… prowadzono energiczne prace nad pakietem dokumentów mających na celu dalsze pogłębienie procesów integracyjnych między Rosją a Białorusią. Mówimy o dwudziestu ośmiu tzw. programach związkowych, których zadaniem jest ujednolicenie ustawodawstwa Rosji i Białorusi w różnych dziedzinach gospodarki, wyrównanie warunków działalności podmiotów gospodarczych obu krajów, budowanie wspólnych finansowych i rynków energii, przestrzeni transportowej, kształtowanie i wdrażanie wspólnej polityki przemysłowej i rolnej.”

Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej 9 września 2021 roku

Nie bez satysfakcji Putin oznajmił, że wszystkie dwadzieścia osiem programów „integracyjnych” zostało właśnie uzgodnionych. Dodatkowo zapowiedział, że 10 września 2021 roku (a więc kiedy ruszyło „w pole” ponad 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy) będą one zatwierdzone na posiedzeniu Rady Ministrów Państwa Związkowego w Mińsku (co się rzeczywiście stało w obecności premierów obu państw: Michaiła Miszustina i Romana Gołowczenki). Następnie mają one zostać przedłożone do zatwierdzenia przez Naczelną Radę Państwa Związkowego, której posiedzenie ma się odbyć do końca 2021 roku (data ta ma zostać podana później).

image
W czasie manewrów „Zapad-2021” uczestniczyło mniej okrętów i samolotów niż w toczących się od 10 września 2021 roku manewrach Floty Północnej. Fot. mil.ru

Zamiast mówić o manewrach  „Zapad-2021”, w których miało wziąć udział prawie 200 tysięcy żołnierzy, Putin zajął się opisem, na czym dokładnie ma polegać przyszła integracja rosyjsko-białoruska. Ta integracja ma być związana m.in. z:

  • „harmonizacją ustawodawstwa podatkowego i celnego” obu państw poprzez „podpisanie porozumienia w sprawie ogólnych zasad pobierania podatków pośrednich oraz wprowadzenie zintegrowanego systemu administrowania podatkami pośrednimi na terenie Państwa Związkowego” w celu uwidocznienia struktury cenowej produktu;
  • wprowadzeniem w życie „wytycznych dotyczących kształtowania w przyszłości jednolitej polityki pieniężnej, wdrożenia regulacji walutowej, integracji krajowych systemów płatniczych oraz stworzenia wspólnej przestrzeni płatniczej w ramach Państwa Związkowego”. Według Putina ma to „zapewnić uczciwą konkurencję i zwiększyć aktywność biznesową na rynku finansowym, a także skutecznie reagować na ryzyko prania pieniędzy i finansowania działalności przestępczej, w tym terroryzmu”;
  • wypracowaniem wzajemnie akceptowalnego podejścia do kwestii gazu, co ma być związane z utrzymaniem dla Białorusi ceny za rosyjski gaz ziemny w 2022 r. (128,5 USD za tysiąc metrów sześciennych, gdy na rynku europejskim ta cena wynosi 650 USD za tysiąc metrów sześciennych) i podpisaniu do 1 grudnia 2023 r. dokumentu o utworzeniu jednolitego rynku gazu w ramach Państwa Związkowego. „Ponadto przewiduje się zawarcie umowy o unifikacji rynków ropy naftowej i produktów naftowych oraz umowy o jednolitym rynku energii elektrycznej”.
  • ujednoliceniem podejścia do ustawodawstwa w zakresie stosunków pracy, ochrony pracy, zatrudnienia, ubezpieczeń społecznych i emerytalnych oraz wsparcia dla rodzin z dziećmi;
  • zmianami wpływającymi na rynek transportowy, oznakowanie towarów, systemy płatności, kontrolę weterynaryjną i fitosanitarną, ochronę konsumentów oraz ustawodawstwo w sferze społecznej i pracy.

Wszystkie te działania mają według Putina przyczynić się do „dalszego wzrostu gospodarek obu krajów, pomóc w zwiększeniu wydajności pracy, służyć interesom dużych, średnich i małych przedsiębiorstw oraz pomóc w tworzeniu dodatkowych miejsc pracy”. Korzyści z tego mają mieć zarówno „rosyjskie i białoruskie kręgi biznesowe”, jak i „zwykli obywatele obu krajów”.

Ci pierwsi będą mieli „możliwość rozszerzenia swojej działalności na terenie Państwa Związkowego, m.in. poprzez tworzenie nowych, wspólnych przedsięwzięć, zwiększających możliwości eksportowe”. Z kolei „zwykłym” Białorusinom i Rosjanom mają zostać zagwarantowane „równe prawa i szanse w sferze gospodarczej i społecznej, a co najważniejsze, stworzone zostaną wszelkie niezbędne warunki dla realnego wzrostu poziomu życia i dobrobytu naszych obywateli”.

Dopiero na końcu swojego wystąpienia Putin wspomniał o siłowym zabezpieczeniu tych wszystkich „reform”, a więc o „kwestiach budowy jednolitej przestrzeni obronnej i zapewnienia bezpieczeństwa Państwa Związkowego na obwodzie zewnętrznym”. Jednocześnie podkreślił , że „rozwój równej i wzajemnie korzystnej współpracy w ramach Państwa Związkowego był i pozostaje bezwarunkowym priorytetem strategicznym dla naszych dwóch państw”.

„Nadchodzące wspólne ćwiczenia w Rosji i na Białorusi „Zapad-2021” mają ogromne znaczenie. Te nauki nie są skierowane przeciwko nikomu. Ale ich realizacja jest logiczna w warunkach, gdy inne organizacje, jak na przykład NATO, aktywnie budują swoją obecność wojskową w pobliżu granic Państwa Związkowego i przestrzeni ODKB [Red. Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym]”.

Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej 9 września 2021 roku

Po przemówieniu Putina wystąpił z długą przemową Alaksandr Łukaszenka. Ani razu nie wspomniał on jednak o ćwiczeniu „Zapad-2021”, natomiast skupił się na chwaleniu przyśpieszonego procesu integracji Białorusi z Rosją. Łukaszenka potwierdził, że to przyśpieszenie nastąpiło trzy lata wcześniej, gdy podobno u obywateli Rosji i Białorusi pojawiły się zastrzeżenia, że prace nad Państwem Związkowym straciło tempo. W rzeczywistości warto zauważyć, że to przyśpieszenie integracyjne nastąpiło dokładnie w momencie, gdy Łukaszenka zaczął tracić „polityczny” grunt pod nogami. Wtedy bowiem zdał sobie sprawę z siły białoruskiej opozycji i z trudności, jakie może mieć w wygraniu uczciwie przeprowadzonych wyborów prezydenckich.

Według Łukaszenki rozpoczęto wtedy prace przedmiotowe nad kilkoma tzw. „mapami drogowymi”, zawierającymi różne sposoby działania w tym samym celu. W momencie, gdy rozpoczęła się kampania prezydencka (około półtora roku temu), powstały już konkretne programy. Oczywiście według Łukaszenki celem tych działań ma być przede wszystkim równouprawnienie podmiotów gospodarczych Białorusi i Rosji. „To w trosce o równość, korzystną współpracę, owocną współpracę rozpoczęła się integracja białorusko-rosyjska”.

image
Alaksandr Łukaszenka wizytujący 12 września ćwiczące oddziały na poligonie wojskowym Obuz-Lesnowskim pod Baranowiczami w czasie manewrów „Zapad-2021”. Fot. president.gov.by

Więcej światła na temat procesów integracyjnych dały pytania od dziennikarzy, którzy dopytywali się m.in. o: integrację polityczną, decyzję o wspólnej walucie Państwa Związkowego oraz wsparcie kredytowe dla Mińska? Putin jednak stwierdził, że jest za wcześnie na przyjmowanie rozwiązań politycznych i najpierw trzeba się zająć gospodarką. Potwierdził przy tym, że łączny wolumen kredytów od września br. do końca 2022 r. wyniesie od 600 do 640 mln USD. W sprawie wspólnej waluty rosyjski prezydent wskazał dodatkowo, że Centralny Bank Rosji i Narodowy Bank Białorusi muszą najpierw „zharmonizować politykę monetarną, osiągnąć integrację systemów płatniczych i bezpieczeństwo informacji w sektorze finansowym”. Jednak nie zaprzeczył, by nad tym nie pracowano.

Nie zaprzeczył temu również Łukaszenka przypominając, że propozycja wprowadzenia wspólnej waluty była już rozpatrywana. Wcześniej jednak białoruski Bank Narodowy i Bank Centralny Rosji jednogłośnie poprosiły, aby jeszcze nie podchodzić do tego problemu, ponieważ oba kraje nie są na to gotowe. Łukaszenka zaznaczył jednak wyraźnie: „Ale to nie znaczy, że nie wrócimy do tego. Wątpliwości były u nas co do jednego centrum emisji. Tutaj jest pewien problem. Myślę, że nawet za naszych czasów, prezydent i ja rozwiążemy tą kwestię”.

Zależność wojskowa

Dokładnie w dniu zatwierdzania harmonogramu wchłaniania Białorusi do Federacji Rosyjskiej, 10 września 2021 roku, ruszyła również faza aktywna manewrów „Zapad-2021”. Teoretycznie miały one pokazać przede wszystkim zdolność obu państw do ochrony terytorium Białorusi przed atakiem ze strony NATO. W rzeczywistości były groźbą, pokazującą siłę reakcji Rosji, na jakiekolwiek próby zmiany kierunku politycznego białoruskich władz.

Świadczy o tym chociażby liczebność wojsk, jakie według oficjalnych statystyk Kremla wzięły udział w manewrach „Zapad-2021”. W ćwiczeniach, które dotyczyły głównie obrony Białorusi uczestniczyło bowiem tylko 10 tysięcy białoruskich żołnierzy - natomiast prawie 190 tysięcy żołnierzy rosyjskich. Białorusini stanowili więc tylko 5% ćwiczących wojsk. Jest to jednak tylko część prawdy.

W rzeczywistości pokaz rosyjskiej siły był o wiele większy. W czasie fazy dynamicznej manewrów „Zapad-2021”, a więc od 10 do 16 września 2021 roku faktycznie ćwiczyło bowiem w całej Rosji ponad ćwierć miliona żołnierzy. W samej tylko Flocie Północnej realizowano ćwiczenie, w którym uczestniczyło ponad 8000 osób, ponad 800 sztuk sprzętu wojskowego, ponad 120 statków powietrznych oraz 50 jednostek pływających. O rozmachu tych działań może świadczyć chociażby fakt, że w ich trakcie, wykonano aż sześć faktycznych strzelań rakietowych:

  • systemu „Granit” z zanurzonego okrętu podwodnego „Orioł” (projektu 949S typu „Antiej”);
  • systemu „Granit” z krążownika atomowego „Piotr Wielikij” (projektu 1144.2 typu „Orłan”);
  • systemu „Wułkan” z krążownika rakietowego „Marszałek Ustinow” (projektu 1164 typy „Atłant”;
  • systemy „Moskit” z niszczyciela „Admirał Uszakow” (projektu 956 typu „Sarycz”).
  • baterii rakiet nadbrzeżnych „Bastion” i „Bał” rozstawionych na Wyspie Ziemia Aleksandra oraz nad Morzem Barentsa.
image
Strzelanie rakietowe systemu „Granit” przeprowadzone 12 września br. z zanurzonego okrętu podwodnego „Orioł” (projektu 949S typu „Antiej”) w ramach dużych manewrów Floty Północnej. Fot. mil.ru

Ministerstwo obrony Rosji relacjonowało dodatkowo na swoich stronach różne ćwiczenia:

  • w Centralnym Okręgu Wojskowym, w których uczestniczyło w sumie 8500 żołnierzy i 1440 sztuk sprzętu wojskowego;
  • w Południowym Okręgu Wojskowym, w których uczestniczyło 10000 żołnierzy, 800 sztuk techniki wojskowej oraz 40 okrętów;
  • Wschodniego Okręgu Wojskowego, w których uczestniczyło 1100 żołnierzy i 180 sztuk techniki wojskowej.

Tylko z oficjalnych komunikatów resortu obrony wynika więc, że w czasie „Zapad-2021” ćwiczyło w różnej wielkości, innych manewrach ponad 28 tysięcy osób, ponad 3200 sztuk techniki wojskowej, około 200 statków powietrznych i 90 jednostek pływających. W rzeczywistości te liczby były na pewno większe, ponieważ rosyjskie ministerstwo obrony zasadniczo zaniża statystyki, a dodatkowo nie o wszystkim pisze z pełnymi danymi liczbowymi.

Rosjanie bardzo konsekwentnie pilnowali przy tym, by udział białoruskich żołnierzy był jak najmniej widoczny. Jeżeli więc ministerstwo poinformowało 10 września br. o wprowadzeniu wspólnego dyżurowania w powietrzu, to na filmie i zdjęciach pokazano jedynie samoloty rosyjskie.

Dopilnowano również, by nie mówiono w ogóle o użytych, nowych, białoruskich systemach uzbrojenia. Przykładowo cały czas podkreślano, że w manewrach wzięły udział rosyjskie roboty bojowe, „Uran-9” i „Nieriechta”. Nie dopuszczono jednak do pokazania dwóch białoruskich rozwiązań tego rodzaju, systemów „Centaur” oraz „Bogomoł”.

image
W czasie ćwiczenia „Zapad-2021” pokazano rosyjskie, a nie białoruskie roboty bojowe. Fot. mil.ru

Znamienny jest także sposób przeprowadzenia nocnego desantu 170 spadochroniarzy na poligonie brzeskim – znajdującym się 10 km od granicy z Polską w nocy z 12 na 13 września 2021 roku. W pierwszej turze na poligonie tym wylądowało 90 rosyjskich komandosów, którzy samodzielnie przygotowali teren pod lądowanie grupy 60 żołnierzy wojsk powietrzno-desantowych z Białorusi i 20 żołnierzy jednostek desantowo szturmowych sił zbrojnych Kazachstanu. Lądowisko zabezpieczali więc nie miejscowi, ale „obcy” żołnierze, co nie jest dowodem zaufania w odniesieniu do Białorusinów.

Swoistym ostrzeżeniem był również sposób oznaczania poszczególnych, rosyjskich spadochroniarzy. Nie nosili oni bowiem oznaczeń stopni, nazwisk, symboli jednostek i oznaczeń państwowych. Rosjanie przypomnieli w ten sposób Białorusinom, jak wyglądają „zielone ludziki”, którzy w dużym stopniu przyczynili się do oderwania Krymu od Ukrainy na początku 2014 roku.

image
Rosyjscy komandosi podczas desantu na poligonie brzeskim w nocy z 12 na 13 września 2021 roku nie nosili oznaczeń stopni, nazwisk, symboli jednostek oraz oznaczeń państwowych, podobnie jak „zielone ludziki” podczas aneksji Krymu w 2014 roku. Fot. mil.ru

O podejściu Kremla do rosyjsko-białoruskich manewrów, dobitnie świadczy fakt, że prezydent Putin nie odwiedził zachodniego teatru działań i manewry „Zapad-2021” oglądał 13 września br. z oszklonego punktu widokowego na poligonie „Mulino”, znajdującego się ponad 360 km na wschód od Moskwy, 833 km od Białorusi i ponad 1260 km od Polski. Z kolei Łukaszenka uczestniczył sam 12 września br. w ćwiczeniu, wizytując go na białoruskim poligonie wojskowym Obuz-Lesnowski pod Baranowiczami.

Jak na razie przebiega „pokojowa” aneksja Białorusi przez Rosję

Jak widać proces faktycznej integracji Rosji i Białorusi już się rozpoczął. Przede wszystkim przyśpieszono proces uzależniania białoruskiej gospodarki od Federacji Rosyjskiej. Paradoksalnie sprzyjają temu sankcje nałożone przez Zachód na rząd Łukaszenki za sfałszowane wybory i terror wobec opozycji. Uderzono jednak w ten sposób również w białoruską gospodarkę i Rosjanie to wykorzystują pompując w nią pieniądze, w zamian za kolejne pakiety kontrolne.

Innym działaniem przyśpieszającym aneksję Białorusi jest eliminowanie opozycji. Pomaga w tym niewątpliwie całkowite przejęcie mediów – w tym przede wszystkim telewizji publicznej, która wspomagana przez propagandystów Kremla cały czas pokazuje, jakie dobro płynie z Rosji, a jaki zło może popłynąć z krajów zachodnich. Dodatkowo pod osłoną biernych mediów, Łukaszenka bez żadnych skrupułów rozprawia się z działaczami opozycyjnymi uciekając się w najlepszym przypadku do bezzasadnych aresztowań, ale również do tortur i bicia, porwań, a nawet morderstw.

Postępuje też proces „rusycyzacji” białoruskiego społeczeństwa. Znamienne jest to, że pomimo iż Białorusini mają swój własny język, to jednak w ich kraju dominuje język rosyjski. Widać to było również w czasie manewrów „Zapad-2021”, które na stronie białoruskiego ministerstwa obrony praktycznie nie były relacjonowane po białorusku.

Przykładem może być oficjalny komunikat o desancie przeprowadzonym przez spadochroniarzy rosyjskich, białoruskich i kazachskich w nocy z 12 na 13 września br. na poliginie brzeskim, który pojawił się tylko w języku rosyjskim. Tak samo zresztą relacjonowano całe ćwiczenia, którego opisanie w języku białoruskim jeszcze 13 września po godzinie 15.00 ograniczało się jedynie do jednego komunikatu (datowanego na 11 września). W tym czasie takich raportów o ćwiczeniu „Zapad-2021” w języku rosyjskim było kilkanaście (w tym o wizytacji Łukaszenki na jednym z poligonów).

image
Przykład relacjonowania manewrów „Zapad-2021” w dniu 11 września br. na stronie białoruskiego ministerstwa obrony: obszerny w języku rosyjskim (z lewej) i ograniczona do jednego komunikatu w języku białoruskim. Fot. M.Dura

Nie były to zresztą przypadki wyjątkowe. Już od kilku lat zwracano uwagę na świadome dążenie Łukaszenki do całkowitej likwidacji edukacji ojczystym języku. Efektem tego jest systematyczne i konsekwentne zamykanie na Białorusi nielicznych już szkół białoruskojęzycznych. Od 2012 do 2018 roku, z 1764 takich szkół (stanowiących w sumie jedynie 16,6 proc. wszystkich uczelni w całej Białorusi), zlikwidowano ponad jedną trzecią (482 placówki). W 2020 roku obliczono, że tylko nieco ponad 10% uczniów uczy się w ojczystym języku wszystkich przedmiotów. Nie ma dodatkowo żadnej, białoruskojęzycznej uczelni wyższej.

Pomimo, że na Białorusi istnieją oficjalnie dwa języki państwowe do dzisiaj nie przetłumaczono też na białoruski wszystkich, obowiązujących aktów prawnych. Efektem tego procesu jest chociażby to, że coraz więcej Białorusinów (około 75%) mówi na co dzień tylko w języku rosyjskim. Co gorsza język białoruski nie jest już prawdopodobnie uważany za ojczysty przez ponad połowę obywateli. Dla Rosjan jest to wyraźny sygnał, na jak dużo mogą sobie pozwolić w procesie aneksyjnym.

Nie chodzi o to czy nastąpi białorusko-rosyjska integracja, ale w jaki sposób zostanie ona przeprowadzona

Motorem działań w białorusko-rosyjskim procesie integracyjnym jest niewątpliwie swoista fobia władz na Kremlu, że Federacja Rosyjska zostanie w jakiś sposób zaatakowana przez państwa zachodnie. Znaczenie Białorusi nie polega więc na sile jej armii, ponieważ Rosjanom wcale nie jest ona potrzebna, ale na znaczeniu terenu, który „zachodni agresor” musiał by przejść, by rzeczywiście znaleźć się w pobliżu właściwego terytorium Rosji. Wystarczy tylko przypomnieć, że z Moskwy do granicy Białorusi trzeba przejechać drogami około 460 km, natomiast do granicy z Polską aż 1070 km.

image
Fot. Białoruskie ministerstwo obrony

Rosjanie nigdy się więc nie zgodzą, by granica krajów zależnych od Unii Europejskiej i NATO przesunęła się o kilkaset kilometrów na wschód, nawet jeżeli przeciwdziałając temu, trzeba byłoby powtórzyć scenariusz znany z 2014 roku z Ukrainy. Problem polega na tym, że Białorusini są w o wiele gorszej sytuacji niż Ukraińcy, mając większy procent zwolenników połączenia, nie mając dostępu do morza i mogąc w przyszłości liczyć jedynie na drogi lądowe, nie posiadając dostępu do morza.

W tym wszystkim największą przeszkodą dla planów Moskwy mogłyby być wcale nie Unia Europejska czy Stany Zjednoczone, ale Chiny. Władze w Pekinie mogą bowiem bez problemów przejąć patronat nad białoruską gospodarką inwestując w nią o wiele większe środki niż Rosjanie, a przy okazji uzyskując ważny przyczółek przemysłowo-woskowo-polityczny mający wpływ na całą Europę. Rosjanie nie mogliby temu przeciwdziałać, obawiając się zaostrzenia stosunków ze swoim południowo-wschodnim sąsiadem przy permanentnym istniejącym konflikcie z krajami zachodnimi. Władze białoruskie musiałby jednak tego chcieć, a na to się wcale nie zanosi.

Oczywiście zawsze można poddać w wątpliwość przewidywanie, że do włączenia Białorusi w skład Federacji Rosyjskiej w ogóle dojdzie. Jednak należy pamiętać, że Alaksandr Łukaszenka ma przed sobą tylko cztery wyjścia: pójść do więzienia (gdy utraci władzę), utrzymać się przy tej władzy (co będzie jednak coraz trudniejsze), uciec do Rosji (co oznacza pójście w niebyt) albo uzyskać nietykalność – po poddaniu Białorusi Federacji Rosyjskiej w ramach tzw. „integracji”.

Po ćwiczeniach „Zapad-2021” trzeba się poważnie zastanowić, która z tych opcji jest najbardziej prawdopodobna.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 161
Reklama
Trzcinq
piątek, 24 września 2021, 20:39

Martwicie się o Białoruś? Polska straciła niepodległość w chwili wejścia do UE. Obecne plany stałych baz USA w Polsce z ust 447 w tle tylko sytuację pogarszają. I to są fakty pseudo wolni Polacy rodacy

Jan L
sobota, 25 września 2021, 12:00

POPiS sprzedal nas Brukseli obecnie PiS walczy z Bruksela oddajac się Waszyngtonowi. Jak to nazwac?

qba
środa, 22 września 2021, 23:48

Niepodległa Białoruś powoli odchodzi do historii pazerny kołchoźnik sprzedał ją kremlowi. Niedługo zostanie tylko gubernia Białoruska i mam nadzieje że wtedy pan Władysław nie zapomni o swoim przyjacielu i zapewni mu jakaś godną posadę w kołchozie daleko,daleko za Uralem.

Oj dzieciaku
sobota, 25 września 2021, 08:08

My sprzedaliśmy się Brukseli i Waszyngtonowi Lepiej ci?

Troll i to wredny
środa, 22 września 2021, 20:20

Suwerenna Białoruś...intelektualnie dosyć brawurowe. Odwróćmy jednak problem. Zadajmy sobie pytanie ,co by się stało gdyby ,,elity polskie" zapytały Suwerena konstytucyjnego, czyli Naród, czy zgadza się na stałą obecność obcych wojsk w naszym Kraju bez prastarej zasady wzajemności ? Co by się stało ,gdyby odpowiedź brzmiała -NIE ?! Co by się stało ,gdyby Polska (podobnie jak ostatnio Australia) chciała nabyć atomowe okręty podwodne i zechciała uzbroić je w sojuszniczą (użyczoną od NATO) broń atomową ?! Rosjanie nie wysyłali Białorusinów hurtem na swoje wojny kolonialne.... W sytuacji wojny, to nie Amerykanie będą ginęli na linii Bugu, ale to w interesie USA ta wojna może się zacząć. W sytuacji kłopotów na Pacyfiku (jak znam życie), to nas ,,poproszą" o wysłanie elity na przemiał... Czy Warszawa jest w dużo lepszej sytuacji niż Mińsk ?! Nie bądźmy dziećmi.

gnago
czwartek, 23 września 2021, 09:40

tak jesteśmy w lepszej na etapie zakupów przepłaconego uzbrojenia od wielkiego suzerena. Co prawda batka i od kitaju kupuje. a miarą naszej wolności zakupów jest zakup w Turcji- zakaz podobnych rozwiązań proponowanych przez polski przemysł

złośliwy
środa, 22 września 2021, 18:59

Doczytałem do fragmentu o zapobierzeniu zmianom takim jakie prowadzi się na Ukrainie.Pan redaktor porozmawia z jakimś Ukraincem o tym co oni myślą o tych zmianach.

aza
poniedziałek, 20 września 2021, 05:46

Dla wszystkich lewicowych organizacji i fundacji Georga Sorosa Jeżeli tak bardzo chcecie pomoc imigrantom to mam prosty sposób.,, Zbierzcie trochę kasy i udajcie się do Ebril w Iraku. Tam zadzwońcie do Loran Travel tel:+964 750 840 1279. Załatwia wam wizę turecką i bialoruska w godzinę "visa at super fast paperwork process". Firma Centrkurort zorganizuje Wam przelot z Ebril do Turcji a stamtąd zabierze Was na Białoruś Boeing 737-85N Belavia kod BRU 8106. Właśnie dzisiaj dowiózł 130 turystów z Iraku więc jutro zrobi to samo. Zabierzcie ze sobą po 5000 i Białorusini dowiozą Was na miejsce zbiórki imigrantów. Tam możecie im pomagać ile tylko chcecie."

Trzcinq
piątek, 24 września 2021, 20:40

Bruksela nam drogę nakazem pokaże

Ffffffffffff
sobota, 25 września 2021, 19:24

Ale troll ruski na trollu.

Eee tam
wtorek, 21 września 2021, 12:08

A po co? Poczekamy aż się pojawią w Polsce i powitamy wg. nauk Świętego Jana Pawła II.

kimeR
niedziela, 19 września 2021, 19:42

Byl moj komentarz tak niebezpieczny?

kimeR
niedziela, 19 września 2021, 22:53

Powiedzmy prosciej. Nie sankcje tylko szybkie ekonomiczne inwestycje i militarna wspolpraca zachodnio-slawianskich panstw z Bialorusia doprowadzi do stabilnosci i zmniejszenia ryzyka. Pan redaktor sam pokazuje ze sankcje i izolacja Lukaszenka dziala w rece Putina, i sie skonczy fijaskiem,... jak z Ukraina. Po drugie rzad Polski myslac ze namawienie UE do sankcji na Bialorus ucieknie od sankcji na Polske za niepszyjecie uchodzcow-zwiazane z praworzadnoscia-uzaleznienie sadownictwa od Brukseli, jak widac sie ostro mylil, petla na Polske i Wegry sie dalej zaciaga. Profitujacy beda inni.

gosc
niedziela, 19 września 2021, 18:26

oni juz wiedza,ze zachod przes.......l pomaranczowa rewolucje nici z okupacji bialorusi przez nato.

Eee tam
sobota, 18 września 2021, 23:42

Każdy Białorusin już wie że Rosja i Rosjanie to okupanci nie przyjaciele.

Fff
sobota, 25 września 2021, 19:24

Dokładnie

Palmel
sobota, 18 września 2021, 15:40

Władzom na Kremlu pomaga w tym Aleksander Łukaszenka, który w ten sposób chce najprawdopodobniej uchronić siebie przed więzieniem i konfiskatą majątku - to są tylko marzenia pana redaktora które nigdy się nie spełnią

TY
sobota, 18 września 2021, 11:34

Białoruś jest bankrutem (dług wynosi 42 miliardy dolarów) i istnieje tylko dzięki dotacjom Rosji, Łukaszenka otrzymał Rosyjskie dotacje ponad 130 miliardów dolarów w postaci taniego gazu i ropy (więcej niż Polacy otrzymali dotacje z UE na osobę), Rosja dostarczyła broń za setki milionów dolarów za darmo, więc Rosja ma prawo uznać Białoruś za terytorium Rosyjskie, również Rosja nie pobiera cła od towarów Białorusi( Europa nie chce kupować białoruskich towarów ser, mleko, Traktory itp), Europa nie może zapewnić Białorusi taniego gazu i ropy.

Ojojoj
sobota, 18 września 2021, 17:59

To co powiesz o Polsce z ponad 1.5 bln długiem?

zimny kubek
sobota, 25 września 2021, 09:21

1,5 bln to djawny dług polski, a jest jeszcze ten ukryty prawdziwy, którego podobno nie możemy już spłacić i oddajemy zasoby. Zamieniamy się w gułag, w którym pisowcy będą strażnikami

Takie małe otwarcie oczu
sobota, 18 września 2021, 15:34

Z Europy pochodzą pieniądze za które Kreml finansuje Łukaszenkę, a także w Europie jest rynek zbytu produktów ropopochodnych produkowanych na Białorusi. A ten dużą część tych środków przeznacza na OMON (pałowaczy).

olo
niedziela, 19 września 2021, 14:42

pieniądze pochodzą z głębin rosyjskiego terytorium, Rosja łaskawie sprzedaje swoje dobra Europie choć ma i innych bardziej rozsądnych kupców

niedziela, 19 września 2021, 17:11

Ta? Kogo?

Extern
niedziela, 19 września 2021, 21:06

Pewno ma na myśli Chińczyków, tyle że zapomniał dodać że Chińczycy płacą Rosji za węglowodory znacznie mniej niż Europa.

poniedziałek, 20 września 2021, 10:41

Dokładnie. Chińczycy ich golą, aż miło. Jeszcze trochę i będą wciskać, że ich ZEA albo AS będą od nich gaz i ropę kupować...

olo
poniedziałek, 20 września 2021, 09:51

To się zastanów jak to jest że nie dość że płacą mniej niż Europa to sprzedaż ta jest bardziej dochodowa dla Gazpromu niż (droższa) do Europy.

Extern
poniedziałek, 20 września 2021, 18:39

Mam chyba za małą na to wyobraźnię, jeśli możesz to mnie oświeć. Jak zgodnie z zasadami rynkowymi otrzymując mniej pieniędzy za mniejszy wolumen sprzedanego towaru można zarobić więcej? Gdyby chodziło o Unie Europejską to bym domniemywał że wchodzą w grę jakieś rządowe dopłaty do hektara nie obsianego ropą, czy coś w tym stylu. Ale przecież chodzi o Rosję, ostatnią na świecie ostoję kapitalizmu.

gnago
czwartek, 23 września 2021, 09:44

transport skarbusie transport. znacznie krótsza rura. Na granicy Kitaj odbiera

ehhh
wtorek, 21 września 2021, 14:13

A slyszal o clach, podatkach, akcyzach itp. itd.

Kot
sobota, 18 września 2021, 15:17

I pomimo tej wielkiej pomocy Rosji (większej niż UE dla Polski i takiej której UE im nie może dać) bioruska gospodarka jest warta 60 mld rocznie a Polska 600 mld. Już wiesz dlaczego UE nie chce tam inwestować. To takie samo guano jak Rosja gdzie wsiąkają setki mld z gazu, ropy, złota, tytanu.

wtorek, 21 września 2021, 14:20

No przy populacji 9,5 miliona gdy Polska ma 38 milionow(rzekomo). Czyli ~4,5 razy mniej ludzi maja. Jak to uwzglednisz to juz tak zloto sytuacja Polski i kiepsko Bialorusi nie wyglada, szczegolnie biorac pod uwage znacznie nizsze ceny i koszty zycia na Bialorusi... Nie napinaj sie wiec tak bardzo bo ci zadek peknie z wysilku.

Ekonomsta
niedziela, 19 września 2021, 11:14

A ilez tych 600mld należy do Polski..

Extern
poniedziałek, 20 września 2021, 18:45

Teraz to nie wiem, ale jeszcze zanim "wstaliśmy z kolan", niezależne zagraniczne ośrodki ogłosiły ranking najbardziej wykorzystywanych finansowo krajów na świecie i Polska będąca dosyć wysoko na tej liście była wyceniona na około 50 miliardów dolarów które co roku z Polski wypływały.

niedziela, 19 września 2021, 23:46

12,73%

tr
sobota, 18 września 2021, 08:16

Izrael niepocieszony

Pirat
piątek, 17 września 2021, 23:18

Łukaszenka sprzedał Białoruską niezależność Rosji.

Trzcinq
sobota, 18 września 2021, 07:53

Serio? Nasi politycy podpisując traktat Lizbonski zrobili dokładnie to samo- i tak wiem tu jest lepiej a tam nie lepiej

Clash
wtorek, 28 września 2021, 12:33

Wasi politycy? Nike z Rosji nie podpisywal traktatu Lizbonskiego!

ty i ja
piątek, 17 września 2021, 21:49

wiecie ilu tam mlodych zakochanych w sobie zostalo po 2 wojnie nie baczac na narodowosc

historia
piątek, 17 września 2021, 21:30

Za 20 lat Chiny bedą tak potężne, że Rosja będzie prosić o pomoc ale to juz za późno. To się dzieje już dziś.

Spokojny
poniedziałek, 20 września 2021, 10:49

Moze i tak choc historia mowi inaczej. Martwmy sie lepiej o Polske. Bo jest goraco tego lata niestety.

Adam
piątek, 17 września 2021, 18:49

Szczególnie mnie poruszyła ta sprawa języka białoruskiego. Wygląda na to że tubylcom jest już wszystko jedno kim są. To oznacza że sowieci mają szansę odbudować ZSRR. Ciekawe co na to chińczycy?

banzoku
wtorek, 21 września 2021, 14:26

Cos taki zdziwiony, ludziom w wiekszosci na calym swiecie zalezy na spokojnym zyciu. Poza tym tam jezyk rosyjski zawsze byl powszechny skad ten nagle halo i rozpacz. Widac Bialorusini zyja na tyle dobrze ze nie potrzebuja wojenek i ruchawek sprowadzanych przez pastuchow pod pozorem wprowadzania demokracji. Szczegolnie ze maja przyklad zaraz za poludniowa granica jak to sie konczy gdy pastuchy podkupia 5 miliardami dolkow waska grupke sprzedawczykow. Takie pseudopatriotyczne nadymanie jest zalosne to tak jakby stekac ze polacy powszechnie ucza sie angielskiego czy niemieckiego, ba ze masowo wyjezdzaja i, o zgrozo, zmiast po polsku po anglacku w ukeju gadajaXD.

sobota, 18 września 2021, 07:54

A co ma być? Nic

niestety
piątek, 17 września 2021, 17:12

Jesli Rosja zagarnie bialorus nasza to wina.

zeneq
sobota, 18 września 2021, 03:43

"Słoń a sprawa polska" jak widać nadal żywy w każdej sprawie.

gawron
piątek, 17 września 2021, 23:33

Wina mrówki, że słoń rozdeptał szczura?

hopkins
piątek, 17 września 2021, 17:10

300 lat temu Rzeczpospolita stracila wszystko przez zdrajcow i sprzedawczykow..Teraz podobny scenariusz jest realizowany przez Rosje na Bialorusi.

piątek, 17 września 2021, 19:56

Obecnie Białoruś jest tak samo niepodległa jak Polska.

Trzcinq
piątek, 17 września 2021, 16:19

Białoruś ma Moskwę a Polska ma Brukselę (tak wiem tu żyje się lepiej a tam nie lepiej) Jedno nas łączy brak prawdziwej suwerenności

asd
piątek, 17 września 2021, 21:39

A kto ma ową "prawdziwą suwerenność" i jak się ona objawia?

anonim
wtorek, 21 września 2021, 06:12

"A kto ma ową prawdziwą suwerenność i jak się ona objawia?" - Korea Północna. Mówię poważnie. Bodajże 5 lat temu została ogłoszona najbardziej suwerennym państwem świata. Było to spowodowane tym, że stronią od wszelkich traktatów międzynarodowych. Mimo jawnej i niejawnej pomocy z Chin oraz Rosji, nie mają z nimi formalnie podpisanych żadnych znaczących traktatów. Światowa Organizacja Handlu? NATO/ODKB/SCO/SEATO/ANZUS/AUKUS? Obecności Korei Północnej nie uświadczysz w żadnym większym sojuszu gospodarczym ani militarnym.

sobota, 18 września 2021, 10:24

Przeciętny człowiek nie ale rządy już tak

Trzcinq
sobota, 18 września 2021, 07:55

Fakt. W dzisiejszym świecie nikt ale tylko jeśli chodzi o obywateli.

Baba Jaga
piątek, 17 września 2021, 19:48

Podstawowa różnica w tym, że Polska jest w UE tylko i wyłącznie z własnej woli. Może w każdej chwili wypiąć się i pójść drogą brytyjską. I nikt nas nie zatrzyma siłą. Dlatego Polska jest suwerenna.

sobota, 18 września 2021, 10:25

Nie możemy bo to oznacza wiesz chyba co

Gruszwik
sobota, 18 września 2021, 21:05

No co to oznacza? Bo wszyscy wiemy, że bez UE jesteśmy za biedni, żeby się rozwijać w obecnym tempie.

Bat
sobota, 18 września 2021, 15:40

Ale wiesz chyba co, jakby Putin i Merkel to i ten teges.

Trzcinq
sobota, 18 września 2021, 07:55

Teoretycznie. W praktyce jest to niemożliwe bo wiesz co by to oznaczalo

sobota, 18 września 2021, 14:05

Masz rację ale z drugiej strony jak tego nie zrobią to wiesz co będzie

keksio
piątek, 17 września 2021, 19:19

Jest z tego jedno wyjście, nazywa sie polexit. Jeszcze troche i ludzie sami zobaczą że utraciliśmy możliwość decydowania o własnym losie, bo decyduje komisja europejska czyli Niemcy. Gdy poparcie dla członkostwa w Unii spadnie na około 40% wtedy wystarczy referendum i znowu nastanie niezależność.

Kamil
sobota, 18 września 2021, 11:13

Hahah i ciekawe co by się stało gdybyśmy wyszli. Znowu bezrobocie 25% tak jak przed 2004 rokiem

jerry
czwartek, 23 września 2021, 22:55

Jeżeli wyjdziemy z głową to niby czemu 25%

sobota, 18 września 2021, 10:25

Dokladnke

Victor
piątek, 17 września 2021, 18:58

Polska może wyjść z UE (gdyby chciała) a Białoruś z związku z Rosją nie. Drobna różnica.

sobota, 18 września 2021, 10:25

Nie do końca jest to prawda

Trzcinq
sobota, 18 września 2021, 07:56

To tylko teoria

SAS
piątek, 17 września 2021, 15:38

Nie po to Rosja zagarnęła Białoruś w 18. wieku, żeby teraz z niej zrezygnować. Jedno Putinowi trzeba przyznać, reprezentuję rosyjską/sowiecką rację stanu i nie jest niczyim petentem. Z Polską to nie wiadomo, bo miota się od jednego pana do drugiego, jakby nie chciała/nie potrafiła zrobić użytku z pozyskanej wolności.

Chateaux
piątek, 17 września 2021, 21:18

Chcialbys aby Polska zostala sama, jak Czechoslowacja w 1938

gnago
czwartek, 23 września 2021, 09:53

Decyzją władz Czechosłowacji . Hitler ze swoimi wojskami połamałby sobie zęby na linii umocnień

SAS
sobota, 18 września 2021, 03:40

Wolałbym, żeby w pierwszej kolejności liczyła na siebie i była pełnosprawna, jak Izrael. Znowu inni będą decydować o nas, tak jak sprzedali Czechosłowację.

dr
niedziela, 19 września 2021, 03:19

Pełnosprawny Izrael jest na amerykańskiej kroplówce. Bez niej jest inwalidą pierwszej grupy.

SAS
niedziela, 19 września 2021, 17:18

Nie ważne, że na amerykańskiej. Ważne, że sam ją sobie ordynuje.

wtorek, 21 września 2021, 14:29

To bez znaczenia bo nam nikt takej kroplowki nie da nawet jakbysmy chcieli podazac droga izraela. Plus tam wcale nie jet tak super.

mauzoleum zacofania
piątek, 17 września 2021, 16:16

Kwestia czasu jak Białorusini dołączą do cywilizowanej Europy. A Rosja zbankrutuje i będzie skansenem jak Korea Północna

Patryk
piątek, 17 września 2021, 21:07

A gdzie jest ta cywilizowana Europa? Bo raczej nie na zachodzie...

piątek, 17 września 2021, 19:56

I tak od 2014 piejesz

piątek, 17 września 2021, 16:12

Oj dawno to już użytku z wolności nie zrobiliśmy

tom
piątek, 17 września 2021, 15:05

Białoruś jest bankrutem i na dodatek z gościem, który jest zabetonowany do koryta, więc z jego perspektywy to jedyne wyjście aby zapewnić sobie dożywotni spokój (chyba, że ktoś na Kremlu postanowi inaczej)

Buczacza
piątek, 17 września 2021, 14:06

W końcu 17.09 do czegoś zobowiązuje. Nawet specjalnie nie dziwi. Od lat onuce trzymają łapę na Białorusi na wszystkim. Nie specjalnie też dziwi aplauz na tym forum. Niektórych ( prawdziwych Polaków) którzy wręcz egzaltują się wszystkim co rosyjskie. Gotowi są strzelić setki komentarzy powielających. kremlowski punkt widzenia. To takie same łajno jak twierdzenie że stalin to gruzin. W związku z tym to Gruzja nas zatakowała a nie zsrr. Idąc dalej to nie Niemcy w 39 tylko Austria. Pgad co sądzisz o tym...

Jagoda
piątek, 17 września 2021, 13:39

Tak naprawdę Białoruś podobnie jak Ukraina nigdy nie miały niezależnej własnej państwowości. To postsowieckie twory skompilowane przez Stalina z ziem zawłaszczonych Polsce, Rumunii, Węgrom i Rosji, zamieszkałe przez niezdefiniowaną narodowo ludzką magmę. Ich rozbiór i powrót tych ukradzionych ziem do prawowitych właścicieli może stanowić znakomity czynnik integrujący tę część Europy, stanowiący przeciwwagę dla zdegenerowanej Unii Europejskiej i gwarancję bezpieczeństwa w regionie. Oczywiście należy zostawić pewien ściśle kontrolowany obszar, będący kondominium wymienionych państw, na którym przymusowo osiedlani byliby szczególnie oporni Ukraińcy i Białorusini trwale przesiąknięci zbrodniczymi miazmatami. Natomiast większość mieszkańców obecnej Ukrainy i Białorusi ze względu na całkowity brak poczucia przynależności narodowej, odrębnej kultury i historii, łatwo by się zasymilowała i stanowiła przydatną siłę roboczą tylko krótko ich za mordy trzeba trzymać !

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
niedziela, 19 września 2021, 22:04

@ Jagoda.....tak się budzą demony przyczyny co chcesz obudzić wojnę czy chaos ..czy wszystko naraz a może biblijnych jeźdźców Apokalipsy ..pokaż atuty twych argumentów a pokaże ci ich rewers ......

Patryk
piątek, 17 września 2021, 21:07

Idąc tym tokiem rozumowania, to MY powinniśmy zagarnąć Białoruś.

Victor
piątek, 17 września 2021, 17:57

Świetny komentarz na 17.09. Zupełnie jakbym słyszał ówczesne komunikaty rosyjskie o Polsce jako bękarcie Traktatu Wersalskiego. Swoją drogą Osetia czy Abchazja nie miały własnej państwowości a uznaliście ich niepodległość.

adi
piątek, 17 września 2021, 16:22

pełna zgoda

observer
piątek, 17 września 2021, 13:36

Do zdjęcia z poligonowym drogowskazem: Berlin i Moskwa w tą samą stronę, czyli dezinformacja na całego, nawet dla swoich.

bender
piątek, 17 września 2021, 15:52

Berlin jest bardziej w stronę Warszawy, ale Wilno i Warszawa są w tym samym kierunku, a Kijów jest w kierunku odwrotnym niż Moskwa i Brześć. Faktycznie, nie ma takich koordynat na mapie, żeby ten drogowskaz pasował ;-)

von Meinstein
wtorek, 21 września 2021, 15:04

Bo to jest drogowskaz pokazujácy wjazd na A 2.

Olender
piątek, 17 września 2021, 13:29

To może być patowa sytuacja... nie tylko dla Białorusi ale dla Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii bo apetyt Putina jest wielki

andys
piątek, 17 września 2021, 13:18

"Białorusini są w o wiele gorszej sytuacji niż Ukraińcy, mając większy procent zwolenników połączenia, nie mając dostępu do morza i mogąc w przyszłości liczyć jedynie na drogi lądowe, nie posiadając dostępu do morza.. " Białorusini mają fatalnie - (nie posiadają dostępu do morza) w kwadracie.

andys
piątek, 17 września 2021, 13:00

Losy Polski i Białorusi sa teraz podobne?

Retrospekcja
piątek, 17 września 2021, 15:13

Ale w czym podobne? Rządzi większość wybrana w niedfałszowanych wyborach, za poglądy nie idziesz do paki a na Białorusi taki Frasyniuk za start do milicjanta skończył by jeszcze na ortopedii, każdy może z siebie robić politycznego pajaca kiedy tylko chce...

asad
piątek, 17 września 2021, 17:14

Najpierw na chirurgii szczękowej, a dopiero potem na ortopedii.

Trzcinq
piątek, 17 września 2021, 15:29

Dokładnie

Wytłumacz proszę. Czy za protestowanie w Polsce zamyka się do więzienia albo bestialsko morduje?
piątek, 17 września 2021, 14:25

piątek, 17 września 2021, 20:13

Tak

Trzcinq
piątek, 17 września 2021, 15:30

Nie w Polsce Policja ma coraz mniejsze prawa w stosunku do osób łamiących prawo.

rudy
piątek, 17 września 2021, 15:18

Jemu chodzi o trend. A ten ma podobny wektor. Dryfowanie do totalitaryzmu. Białoruś już jest niemal na mecie ale Polska tez ostatnio mocno podgoniła

gugluk
piątek, 17 września 2021, 17:41

Możemy też dryfować w stronę totalnej lewicowej laickiej anarchii. Wolałbyś ?

SAS
niedziela, 19 września 2021, 08:47

Można też dryfować do Szwecji pływając metr od plaży i bić na alarm.

sobota, 18 września 2021, 08:21

Lepsze to niż katotaliban

Młot
sobota, 18 września 2021, 11:21

Puk..puk..a kto Tobie każe wierzyć i chodzić do kościoła ?

hex
piątek, 17 września 2021, 16:48

Ja widze większy totalitaryzm w Niemczech niż Polsce. Prasa niemiecka nieformalnie pdporządkowana władzy. W mediach jeden obowiązujący przekaz. Angela 140 razy rozmawiała z Putinem przez 15 lat. A uzależnienie energetyczne z kierunku rosyjskiego. Do tego obowiązująca poprawność polityczna i upadek moralny. Za to Polska jest ostoją wolności.

i tyle w temacie ...
piątek, 17 września 2021, 14:59

@Wytłumacz proszę. Czy za protestowanie w Polsce zamyka się do więzienia albo bestialsko morduje? Oczywiście nie pamiętasz napadów jakich dokonywali cywilni policjanci z AT w Warszawie podczas strajków Kobiet ?!?!? Wypisz wymaluj "Tituszki". O ile pamiętam to podczas tych protestów i aresztowano i zastraszano, także młodzież. Działo się to niedawno w Polsce pod rządami PIS.

gugluk
piątek, 17 września 2021, 17:42

A widziałeś jak się kładli i udawali pobitych ? Nie widziałeś ? Autocenzura ?

Ja
piątek, 17 września 2021, 15:52

To kłamstwa polskojęzycznych "dziennikarzy ". Według opowieści ludzi z BOA którzy brali w tym udział wyglądało to zupełnie odwrotnie.

Victor
piątek, 17 września 2021, 17:59

A co BOA tam robiło

Polo
piątek, 17 września 2021, 12:50

Polska i UE powinny zrobić wszystko, co możliwe, by utrzymać Białoruś poza łapami Putina lub przynajmniej maksymalnie utrudnić ten plan. Powinniśmy utrzymać kontakt z białoruskim społeczeństwem.

G
piątek, 17 września 2021, 14:35

Nikogo to niestety nie obchodzi...

Grzyb
piątek, 17 września 2021, 12:25

No i wielka dziejowa szansa wyrwania Białorusi że szponów Rosji właśnie przeszła nam kolo nosa. A to dlatego, że w Polsce (nie ważne czy rządząonej przez PO-PSL czy też przez PiS) nie istnieje żadna strategia w polityce zagranicznej. Premier Morawiecki po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi powinien pogratulować Łukaszence i starać się gospodarczo powiązać oba nasze kraje. Potem przyszła by kolej na wymiany studenckie, turystykę i inne dziedziny kultury. Tak aby dać Łukaszence alternatywę. Zamiast tego, Polska pierwsza wniosła w Unii o memorandum potępiające reżim na Białorusi, ostatecznie wpychajac Łukaszenke w ramiona Putina. Pamiętajmy, że w polityce i biznesie nie ma miejsca na obrażanie się na kogokolwiek. Trump spotkał się z Unem a Roosevelt i Churchill ściskali rękę Stalinowi który przed chwilą był aliantem Hitlera. Tu nie ma miejsca na nostalgię i sentymenty. Wielcy ludzie tacy jak Piłsudski rozumieli to. Dlatego dopóki żył marszałek, łudził i Hitlera i Stalina obietnicą sojuszu. Na tym to polega. Trzeba nie tylko być lwem ale i lisem - jak pisał Mickiewicz. Ludzie, którzy nie rozumieją polityki, geopolityki, nie mają żadnego rozeznania i żadnej strategii na arenie miedzynarodowej rządzą naszym krajem od dziesięcioleci. To jest prawdziwy problem i tragedia naszego narodu. Ale łatwiej jest zajmować się piekłem kobiet, walką płci i równouprawnieniem lgbt+ a za chwilę będziemy mieć Rosję za płotem.

andys
poniedziałek, 20 września 2021, 10:12

1."No i wielka dziejowa szansa wyrwania Białorusi że szponów Rosji właśnie przeszła nam kolo nosa. " To chyba jakaś histeria!! W Polsce na sprawy Białorusi wielu patrzy przez okulary rusofobii i kresowej nostalgii. Nie zauważamy , że mamy za Bugiem niezależne, wolne państwo, nieźle zorganizowane z nowoczesnym przemysłem i uporządkowana gospodarka. My tego nie rozumiemy (nie chcemy rozumieć) , że Białorusini maja własne historyczne doświadczenia, własny pomysł na przyszłość. Należy zrozumieć jeszcze to, że współczesny Białorusin ma w pamięci przede wszystkim doświadczenia wynikające z bycia częścią ZSRR jako republiki ze znaczna autonomią,(co dotyczy wschodniej jej części) i częścią Polski , jako najbardziej zacofana, zaniedbana część Polski , z wyraźnym lekceważeniem narodowych aspiracji Białorusinów (szkolnictwo, kariera w administracji itd). Bardzo ważne były doświadczenia z czasów II WŚ , o czym świadczy np. to, że świętem narodowym jest dzień wyzwolenia Mińska. Historia z czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów, to jednak znacznie mniej ważne sprawy dla współczesnego Białorusina. 2. Nie potrafimy zrozumieć , że jakakolwiek forma podporządkowania Białorusi Polsce , o czym marzą niektórzy, jest bezsensowna mrzonką. Kierunek na Zachód dla Białrusinów to teraz los podobny do losu Ukrainy, chyba zgodzimy sie, niezbyt kuszący.

Wika
niedziela, 19 września 2021, 11:31

Polityka zagranicza - ta umiejętność jest nam obca, zwłaszcza teraz /ambasador nie musi znac języka obcego/ To zdanie mówi wszystko: "Ludzie, którzy nie rozumieją polityki, geopolityki, nie mają żadnego rozeznania i żadnej strategii na arenie miedzynarodowej rządzą naszym krajem od dziesięcioleci.To jest prawdziwy problem i tragedia naszego narodu.". Świetne podsumowanie

klaun-szyderca
piątek, 17 września 2021, 15:06

Poprawcie jeśli się mylę, ale o ile wiem to Piłsudski nigdy nikogo nie 'łudził' wizją sojuszu. Z jednej strony proponował (nie 'łudził') Francuzom wspólna wojnę prewencyjną z Rzeszą, a z drugiej (nieco później, jak Francja odpowiedziała 'nie' ) grał na sojusz z Niemcami przeciw sowietom. Ze Stalinem o ile wiem nie gadał w ogóle, bo miał pełną świadomość że cele sowietów (z których komuniści nie robili żadnej tajemnicy) wymagają eksterminacji Polski jako państwa. I to pomimo tego że w czasie wojny 1920-21 sam 2 razy zatrzymał ofensywę polską aby dać Leninowi możliwość rozprawienia sie z 'białymi'.

Piotr
piątek, 17 września 2021, 12:21

Po upadku ZSRR Białoruś była w mniejszym lub większym stopniu zależna od Rosji, w przeszłości te tereny podlegały Litwie i nam, był czas w latach 1991-1995, że Białorusini z niewiadomych powodów, a może z wiadomych nie uniezależnili się od Rosji i nie chodzi tutaj o powiązania gospodarcze, a bardziej polityczne, a może jest tak że taka państwowość większości pasuje, a wszystkie scenariusze w artykule są możliwe.

Polish blues
piątek, 17 września 2021, 12:02

To oczywiste, że ostatnia. Zresztą Białoruś nigdy tak naprawdę nie była niepodległa. Zawsze byłe rosyjską gubernią z gubernatorem z kremlowskiego nadania

rudy
piątek, 17 września 2021, 15:20

O której części Białorusi mówisz? Bo znaczna jej część była jako Litwa w Rzeczpospoilitej Obojga Narodów

asf
piątek, 17 września 2021, 12:00

Szkoda Białorusinów i Białorusi. Los tego kraju, pokazuje też, że Polska polityka wschodnia w ostatnich 30 latach poniosła klęskę.

Stop wynaradawianiu!
piątek, 17 września 2021, 11:59

Kreml chce zniszczyć naród białoruski i zrobić z niego Rosjan. Białorusini nie dajcie się!

dr
poniedziałek, 20 września 2021, 02:52

Już się dali.

piątek, 17 września 2021, 19:58

Z nas robią Europejczyków

xpt
sobota, 18 września 2021, 01:46

Nie muszą. Zawsze byliśmy europejczykami, no chyba że lubisz bycie azjatą.

wiarus
piątek, 17 września 2021, 11:55

Z Chińczykami autor pojechał "po bandzie", co nie zmienia faktu, że od początku władzy Łukaszenki była widoczna podległość Białorusi i pełne panowanie Rosjan. W tej chwili Białorusini nie mają odwrotu - zostali definitywnie sprzedani.

Ppp
piątek, 17 września 2021, 11:49

Tytuł nie odzwierciedla rzeczywistości. Białoruś nie była nigdy państwem niepodległym.

Victor
piątek, 17 września 2021, 18:02

Ale mogła dążyć do niezależności. Nawet nie miała okazji spróbować.

dr
sobota, 18 września 2021, 03:53

To wymagałoby posiadania elit z poczuciem narodowej odrębności. Skąd niby mieli je wziąć?

TTT
piątek, 17 września 2021, 14:12

Przez krótki moment rządów Szuszkiewicza była.

Ert
piątek, 17 września 2021, 11:47

Całkowicie przejęta telewizja publiczna, co złego to z zachodu i UE. Coś mi to przypomina...

Małecki
piątek, 17 września 2021, 14:29

A co? Jeśli mówi się kłamstwa to nie ważne z czyich ust padają i z jakiej telewizji. Ogarnij się chłopie.

Darek
piątek, 17 września 2021, 14:19

Mi też, że w Polsce ingeruje wielki brat z Brukseli a na Białorusi z Moskwy i jeden drugi dyktuje co i jak. Pasuje?!

Pawełek
piątek, 17 września 2021, 15:18

Do Brukseli sami weszliśmy dobrowolnie i zobowiązaliśmy się przestrzegać prawa UE. Jeśli Ci się nie podoba, to możesz namówić Polaków do wyjścia z UE i nikt czołgów do nas z tego pwodu nie wyśle, jak nie wysłał do W. Brytanii Z Rosją jest odwrotnie. Kumasz różnicę?

Extern
piątek, 17 września 2021, 20:44

Nie zobowiązywaliśmy się wcale do przestrzegania całego prawa UE. Segmenty w których oddaliśmy kompetencje są dokładnie opisane w traktatach.

Eee tam
piątek, 17 września 2021, 11:43

No niestety jak się ściąga buty żeby nie ubrudzić ławeczki podczas demonstracji w celu obalenia tyrana to się kończy jak niewolnicy widzieli Białorusini jak to robili Ukraińcy w 2014 no ale poszli swoją kulturalną drogą i doszli do nikąd niestety

andys
poniedziałek, 20 września 2021, 11:41

Zgoda, Ukraincy doszli do nikad, to oczywiste!!!

AndyP
piątek, 17 września 2021, 11:30

Dla nas niepodległa Białoruś to "być albo nie być". I jest to kwestia woli politycznej w której nie powinniśmy się oglądać na resztę Europy. Wszelkie prawa i przepisy można zmienić, a koszty... Handlowe obroty Białorusi to obecnie około 10% obrotów handlu zagranicznego Polski. Sami dalibyśmy radę przejąć z połowę tego co eksportują do Rosji.

Ukr
piątek, 17 września 2021, 11:15

Punkt 2. to "bialorusyzacja" biloruskogo spoleczenstwa. Miala pewen prestyz w ostatnie lata. Sadze ze to i stalo przyczyna aktywnosci protestnej w 2020. I juz skonczylasia kombinowanym atakiem Lukaszenki, Kremla z jiednej strony a grantem w 1 mlrd od Zachodu z innej.

Ech
piątek, 17 września 2021, 11:07

Jezeli to by sie stalo to wina na to spada po czesci na Polske, podjudzana przez USa i Zachod. Dotychas Lukaszenka byl GWARANTEM niezaleznosci Bialorusi. Mimimo wielu naciskow Rosjkch walczyl i nie pdopiswal papierkow przsnylanych pzrez Putina. Moze poprzez Ego, a moze z innego powodu ale chcial byc krolem malego kraju. Podjodzeniu pzrez USa, polacy i UE wyrazila oburzenie za zatrzmanie samolotu (choc amerykanie zatrzmali samolot w Wiedniu i wtdy cisza) uzwalismy tez mnijszosci polskiej na bialorusiu. Jesli przez nasze dzialanie Lukaszenka i Bialorus pojdzie w lapy Rosji to tylko nasze elity sa winne ze nie maja wlasnej polityki. Az zal to obserwawac.

klaun-szyderca
piątek, 17 września 2021, 15:18

@Ech: Te 2 Twoje rzekome 'zatrzymania samolotów' są w świetle prawa międzynarodowego kompletnie innymi przypadkami, różni je wszystko. Jedyna cecha wspólna to że oba dotyczą jakiegoś samolotu. To co zrobiło USA wobec prezydenta Boliwii to było wywarcie nacisku na kilka krajów aby odmówiły zgody na wlot samolotu z Ivo Moralesem do swojej przestrzeni powietrznej, w efekcie musiał on lądować w celu dotantkowania. Sam pilot Moralesa zgłosił 'emergency' kontroli w Wiedniu, nie było żadnego 'zatrzymania'... Był to samolot lotnictwa państwowego a nie cywilnego, w dodatku. A to gigantyczna różnica w świetle przepisów. Tymczasem to co zrobił Łukaszenko to jest wykorzystanie normalnej i niezbędnej w lotnictwie cywilnym współpracy na linii kontroler-pilot do okłamania pilota samolotu cywilnego w celu zabrania części pasażerów z pokładu. Jak chciał zrobić to jak należy, to miał pełne prawo dokonać normalnego przechwycenia tego samolotu za pomocą myśliwca- tak sie to robi i jest to 100% zgodne z prawem międzynarodowym dotyczącym lotnictwa cywilnego. Czyżby białoruskie siły powietrzne nie potrafiły przechwycić samolotu pasażerskiego nad własnym krajem ? A jak nie chciał żeby mu jakis opozycjonista latał w przestrzeni powietrznej Białorusi, to wystarczyło temu samolotowi odmówić zgody na wlot w bialoruską przestrzeń powietrzną- i nikt by sie nie czepiał.

Ech
piątek, 17 września 2021, 17:11

Prawa miedznardowego nie znam dokadnie. Ale roznica jest moim zdaniem diametralna na korzysc Lukaszenki. Pomysl sam - zatrzmanie samolotu z prezdentem niezaleznego kraju. (Usa) w dodatku lukaszeka aresztowal jednak opozycjoniste a USa - jak sie okazlo nikgo w tym samolocie nie bylo. Swonden nawet w snach tam nie lecial.

klaun-szyderca
sobota, 18 września 2021, 14:43

Bez obrazy, ale widać że pojęcia o prawie lotniczym nie masz zbyt wielkiego. Właśnie w świetle wszelkich przepisów akcja USA wobec Moralesa była tylko i wyłącznie dyplomacją (to taki cyrk który państwa odstawiają od zarania dziejów-jakbyś nie wiedział :P ). I to też są ogólnie stosowane standardy, nikt sie o to na serio nie obraża nawet jeśli przed prasą by grzmiał jaki to despekt mu uczyniono :p Natomiast akcja Łukaszenki jest czymś podobnym do sytuacji jakby oficerowie tajnych służb weszli Ci do domu przebrani za policję po to żeby ukraść biżuterię Twojej żony. Czy uważasz że to legalne działanie ? To nie jest kwestia 'pomyślenia' tylko obowiązujących standardów i paragrafow podpisanych o ile wiem przez wszystkie państwa (kowencja chicagowska +aneksy, i inne akty prawa międzynarodowego dotyczące lotnictwa cywilnego). Już Ci wyzej napisałem- jeśli Łukaszenko chciał to zrobić jak cywilizowane państwa, to trzeba było samolot przechwycić za pomocą myśliwca i zmusić do lądowania. Ddoajmy że mial nawet ten myśliwiec w powietrzu... I miał do tego prawo - każdy kraj ma prawo przechwytywać dowolne samoloty w swojej przestrzeni powietrznej. Wolał zachować sie jak wiemy- dlaczego ? Zapewne dlatego, że chcial zastraszyć białoruską opozycję, wysyłając sygnal 'podepczemy każde prawo żeby was dopaść'. Czy na tym zyskal czy stracił- nie wiem.

piątek, 17 września 2021, 14:20

Amerykanie nikogo w Wiedniu nie zatrzymali, samol

piątek, 17 września 2021, 14:09

Łukaszenka nigdy nie był gwarantem niezależności Białorusi. Zawsze o sobie mówił że jest "człowiekiem rosyjskim".

Ech
piątek, 17 września 2021, 17:09

Nie prawda. Nie uznal aneksji Krymu. I nie podpuswal miemo wielu naciskow dokumntow zwiazkowych. Predzej demokratcznie wybrany prezdent Bialorusi by ulegl niz dyktator Lukaszenka.

Kot
sobota, 18 września 2021, 09:59

Nie uznal aneksji Krymu bo wie że jego też to czeka.

Extern
piątek, 17 września 2021, 20:46

No to czemu akurat teraz to wszystko tak przyśpieszyło? Może te ostatnie protesty na Białorusi go jednak trochę przestraszyły?

Kot
sobota, 18 września 2021, 10:02

Bo Rosja w tamtym roku w styczniu zakręciła im gaz i ropę. Od tego czasu zmienił front o 180 stopni. To powinno dac do myślenia dla Ech i innych wielbicieli Rosji którzy dalej cieszą się z ns2.

mc.
piątek, 17 września 2021, 11:02

Zawsze to samo pytanie: czy mogliśmy zrobić coś inaczej, lepiej ? Inaczej pewnie tak, lepiej... Raczej nie, bo efekt i tak byłby taki sam. To nie my decydujemy o przyszłości Białorusi. My możemy tylko "kibicować", a o ich przyszłości decydują sami Białorusini. Czy możemy coś zrobić ? Tak. Zatrudniać jak najwięcej Białorusinów, pozwolić om w Polsce kultywować ich tradycje i kulturę. Tylko tak możemy pokazać kto jest przyjacielem a kto wrogiem.

Palmel
sobota, 18 września 2021, 15:37

tam nie było prawego sektora oni nie chcieli zmienić systemu tylko Łukaszenkę bo to on odbudował tożsamość Białoruską - większość wykształcona, PKB większe od Ukrainy 2,5 raza, spokój, większe zarobki

bender
piątek, 17 września 2021, 15:51

Dokładnie tak!

Wojciech J
piątek, 17 września 2021, 14:42

zadajesz sobie pytanie czy do wchłonięcia Białorusi musiało dojść. Widocznie musiało, skoro doszło.

mc.
piątek, 17 września 2021, 15:24

To zdumiewające, ale Ukrainę od wchłonięcia przez Rosję uratowało... złodziejstwo ich władz - czyli oburzenie Ukraińców na ten fakt. Białoruś była jak Polska w czasach Gomułki. We wszystkich aspektach. Białoruś obudzić może tylko przekonanie ich samych że może być lepiej. I że Rosja im tego nie zapewni.

Mikroszkop
poniedziałek, 20 września 2021, 10:22

Nic to nie da, będą tylko ginąć na demonstracjach i odsiadywać wyroki w więzieniach. Okienko kiedy można było Białoruś wciągnąć w świat zachodu zaczęło się zamykać razem z dojściem Putina do władzy.

Martin Silenus
piątek, 17 września 2021, 11:01

Tekst w warstwie antybiałoruskiej wybitnie propagandowy. Gdzie dowody na sfałszowanie wyborów? Gdzie dowody na morderstwa i tortury? Nie ma. To, że Moskwa chce podporządkowania Białorusi jest absolutnie normalne, Polska powinna robić asymetrycznie to samo, bo to wzmacniałoby jej pozycję, ale nie, Polacy postanowili wspomóc Rosjan w dziele podporządkowywania Mińska Moskwie. Czemu służą te wszystkie Biełsaty, te sankcje, te pohukiwania i sztorcowania? Niczemu. Wpychają tylko Białoruś w ręce Rosji. Kolejny sromotny sukces naszej polityki.

Extern
piątek, 17 września 2021, 20:56

Niestety racja, trochę nie dajemy Białorusinom wyboru, odtrącając ich politycznie powinniśmy przynajmniej działać na poziomie ekonomi. A tu ani tego ani tego w naszej polityce wschodniej nie widać. Jeszcze ostatnio te sankcje chyba dopełniły dzieła i zaraz będziemy mieli Ruskie czołgi na granicy. Ciekawe czy radość że pokazaliśmy język Łukaszence wynagrodzi nam spadek poczucia bezpieczeństwa.

Vixa
niedziela, 19 września 2021, 18:05

W jaki sposób mielibyśmy oddziaływać ekonomicznie?

Extern
poniedziałek, 20 września 2021, 14:49

Białorusini swego czasu np. robili takie testowe zakupy węglowodorów przez nasze porty. Ale jakoś nikt z naszych strategów nie pomyślał żeby pójść za ciosem i im np. zaproponować wspólne zakupy. itd.

mc.
piątek, 17 września 2021, 15:26

Czyli w czasach Gomułki w Polsce królowała wolność i demokracja. Bo nie ma dowodów na coś przeciwnego. ....a nie, jednak są.

piękne rumuniątko
piątek, 17 września 2021, 14:08

I bialorus ma dluzsze metro

Ukr
piątek, 17 września 2021, 10:58

500% na to wskazuje. Lukaszenko do 2019 rzadil bo mial przyjazn z Zachodom przeciw Kremla a odwrotnie z Kremlom przeciw Zachodu. Teraz nie ma mozliwosci dla manewru, choc i probowal dostac wsparcie Chin aby utrzymac pewien dystans od Kremla i zdecydowanie nie chce konfrontacji z Ukraina.

Rain Harper
piątek, 17 września 2021, 10:55

Unia przespała swoją szansę.

Pawcio
piątek, 17 września 2021, 10:55

Przecież wchłanianie Białorusi to efekt nieudolnej polityki UE w tym Polski. To efekt sankcji, dokręcania śruby i uczestnictwie w kolorowej rewolucji.

Carell
piątek, 17 września 2021, 10:51

Podobaja mi sie te dywagacje i oczernianie ich (Lukasznko utrata majatku a wiec zlodziej i wiezienie, no bo bandyta) a wybielanie nas. W imie podboju kolejnego rynku dla zachodnich korporacji....w koncu to one nam placa....

Tweets Defence24