Reklama

Czterech kandydatów na następcę Mi-24. Przetarg ruszy we wrześniu 2015 roku

5 listopada 2014, 12:32
Fot. J.Sabak/Defence24.

W analizie rynku dotyczącej programu śmigłowców uderzeniowych „Kruk” bierze udział sześciu oferentów, a wśród nich cztery koncerny produkujące śmigłowce szturmowe: Airbus, Bell, Boeing i Turkish Aerospace Industries (TAI). Postępowanie ma na celu opracowanie wymagań taktyczno-technicznych dla następcy używanych obecnie przez Wojsko Polskie maszyn Mi-24, zwanych przez żołnierzy „Hokejami”.

Procedurę wszczęto 8 lipca bieżącego roku w ramach zmian w programie modernizacji sił zbrojnych związanych z sytuacja na Ukrainie. Pierwotnie wprowadzenie śmigłowców szturmowych nowej generacji planowano na rok 2020, jednak obecnie mowa jest o latach 2017-2018.

Do 16 października oczekiwaliśmy na odpowiedzi na zapytanie dotyczące śmigłowców. (…) W tej chwili liczymy na to, że uzgodnienie studiów wykonalności jeśli chodzi o WZTT (Wstępne Założenia Taktyczno – Techniczne- przyp.red.) na śmigłowce uderzeniowe nastąpi w połowie 2015 roku. Wniosek w sprawie pozyskania uzbrojenia nastąpi po 30-40 dniach od tego momentu. Procedurę pozyskania tych śmigłowców rozpoczniemy w granicach września 2015 roku.

Poinformował Gen. Sławomir Szczepaniak, szef Inspektoratu Uzbrojenia

Procedura przygotowawcza, który  zgodnie z powyższymi szacunkami ma się zakończyć w połowie przyszłego roku, będzie składała z dwóch etapów. Najpierw na podstawie analizy rynku opracowane zostaną Wymagania Operacyjno – Techniczne. Następnie, być może w trybie dialogu technicznego badane będą możliwości realizacji zadania, przeprowadzone zostanie tak zwane Studium Wykonalności i nastąpi sformułowanie Wstępnych Założeń Taktyczno–Technicznych (WZTT) dla przyszłego przetargu.

Zgodnie z informacjami jakie Defence24.pl uzyskał z Inspektoratu Uzbrojenia, pomimo pierwotnej deklaracji 10 firm na zapytanie RFI (Request For Information) odpowiedziało tylko sześciu oferentów:
- Konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest Services;
- Bell Helicopter Textron Company;
- Boeing Company;
- Turkish Aerospace Industries (TAI);
- BIT S.A.;
- Instytut Metali Nieżelaznych.

Oznacza to, iż wśród potencjalnych kandydatów na nowy polski śmigłowiec uderzeniowy znajdą się prawdopodobnie zarówno amerykańskie śmigłowce Bell AH-1Z Viper czy Boeing AH-64E Apache Guardian, jak też europejski Airbus Helicopters Tiger i turecki T-129 ATAK, będący rozwinięciem włoskiego AW129. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 108
Reklama
gnago
niedziela, 16 listopada 2014, 20:00

śmigłowce nosiciele operatora wersji bezzałogowych opracowanych w kraju czy w Instytucie czy solo w Świdniku

gazek
środa, 5 listopada 2014, 15:45

Strata kasy w naszym przypadku. Gdyż nic oprócz technologii stealth nie będzie mogło u nas latać, kiedy na granicy staną rosyjskie S-300/400, już o zielonych ludzikach z Igłami nie wspominając. Rozmieniamy się na drobne, zamiast kupić więcej baterii ziemia-powietrze, nabyć chociaż 12 sztuk F-35 na początek, rozbudować artylerię i stworzyć nowoczesne oddziały zwiadowczo-dywersyjne. Jak widać kasa jest, tylko wydawana jest nie to, co potrzeba.

prawy
środa, 5 listopada 2014, 23:04

Jeśli na granicy staną S-300/400 to my też powinniśmy na granicy postawić coś co je zniszczy. Kiedy pozyskamy/ zbudujemy coś co jest odpowiednikiem iskanderów, bo widać to jest jakiś temat tabu.

Maczer
środa, 5 listopada 2014, 20:05

taaaa.... s400 strzelajace do smiglowca odleglego o 300km.

hahahaha
środa, 5 listopada 2014, 17:00

mam wiadomosc dla ciebie S-300/s-400 idealnie widzi cele wysoko latajace...ale ma problemy jak cel jest na malych wysokosciach. Dlatego opracowano pancyra aby zlikwidowac martwe punkty radaru. Co do poziomu wykrywalnosci tez nie jest wesolo. Chwala sie ze widza su-27 z daleka. Tylko pomineli jeden szczegol su-27 ma wielkosc echa radarowego porownywalna z samolotami rejsowymi... Bajerowac to oni potrafia co to oni potrafia hahahahahaha

konvi
środa, 5 listopada 2014, 16:54

gazek obudź się i przestań teorie rodem z science fiction budować

pamietajacy
czwartek, 6 listopada 2014, 12:44

Warto wyciągnąć wnioski z tego co się dzieje na Ukrainie . Uczyć się nie na własnej skórze . Przy konflikcie zaś globalnym (atomowym) bez znaczenia będzie jakość i ilość naszej armii. Wtedy znaczenie będzie miało , czy ci , którzy przetrwają będą potrafili posługiwać się kałachem i siekierą .

gnago
niedziela, 16 listopada 2014, 20:09

amunicję wystrugasz przy ognisku?

szary
czwartek, 6 listopada 2014, 15:20

zły przykład. Ukraina wtapia nie przez brak sprzętu tylko przez jego zaniedbanie, brak ćwiczeń i szkoleń. statystycznie ma np. coś koło setki systemów TOR-2M (taka przeciwwaga w stosunku do podmiotu artykułu - śmigłowców, ciekawe ile sprawnych?). No właśnie. Statystycznie. Samo wyszkolenie i przygotowanie żołnierzy i ich dowódców a raczej brak wyszkolenia i przygotowania woła o pomstę do nieba. To powinien być podręcznikowy przykład państwa które posiadając doskonałe wyposażenie i uzbrojenie (stosownie do czasu) zrobiło wszystko aby armia przestała być operacyjna.

adamo78
czwartek, 6 listopada 2014, 20:11

Tylko AH-1Z Viper - sprawdzona, dopracowana w każdym szczególe maszyna. Najmniejsza liczba roboczogodzin obsługi na godzinę lotu. Znajdzie sobie tabele porównawcze tych czterech konstrukcji. Dane(cyfry) mówią same za siebie. AH-1Z Viper

Angelo
czwartek, 6 listopada 2014, 20:09

Brać włosko\tureckiego ATAK'a a dodatkowo dokupić u Turków rakiety manewrujące.

Mirosław Znamirowski
czwartek, 6 listopada 2014, 12:35

"Procedurę pozyskania tych śmigłowców rozpoczniemy w granicach września 2015 roku." No właśnie. A zanim te nowe śmigłowce wejdą do uzbrojenia Lotnictwa Wojsk Lądowych to minie jeszcze kilka lat. A do tego czasu co? Trzeba będzie sobie radzić tym co mamy czyli naszymi Mi-24. Dokładnie rok temu były plany aby nasze "Hokeje" dozbroić w ukraińskie przeciwpancerne pociski kierowane Barrier-W. A obecnie wygląda na to, że skończyło się tylko na gadaniu.

sebs
środa, 5 listopada 2014, 15:30

Tiger dłużej pozostanie w powietrzu ,pierwszy wybór jak dla mnie.

Lancet
środa, 5 listopada 2014, 15:25

Ciekawe skąd tu tyle proamerykańskiej propagandy. Jakaś V kolumna z Rzeczypospolitej?

podbipieta
czwartek, 6 listopada 2014, 08:21

Tak wyznaję.Jestem członkiem tej kolumny w naszym narodowym interesie.A której to z numeru kolumny to pan wskaż.

taka_prawda
czwartek, 6 listopada 2014, 12:12

tylko AH-64 Apache, nie ma innej opcji !!

KfromKrk
czwartek, 6 listopada 2014, 16:40

Tylko AH-1Z Viper, nie ma innej opcji!

echo
czwartek, 6 listopada 2014, 12:33

Polska, kraj właściwie "płaski". Będzie Viper

Wolf
środa, 5 listopada 2014, 15:01

bardzo mnie cieszy ,że został wzięty pod uwagę amerykański śmigłowiec Bell AH-1Z Viper - to sprawdzona maszyna z mocnymi łopatami wirników - to ważne w lesistym terenie

wolf
środa, 5 listopada 2014, 19:53

nie mam prawa własności do nicku "wolf", ale używam go na tym portalu od prawie 2 lat, więc jak można .....to dzięki

obywatel
środa, 5 listopada 2014, 16:25

Mimo modyfikacji - muzealna i nieperspektywiczna

jw.
środa, 5 listopada 2014, 14:47

Co do śmigłowców T-129 ATAK będących rozwinięciem włoskiego AW129. Opowiem pewną historię z nim związaną a opisaną w sierpniowym magazynie Lotnictwo.. Czasami warto korzystać także z cudzych doświadczeń. Turcy od samego poczatku zainteresowani byli śmigłowcem AH-1Z Cobra. Zamierzali w 2000r. nabyć 145 takich właśnie śmigłowców. Ale w 2004r ten pomysł porzucono ponieważ nie mogli się dogadać z koncernem Bell co do wspólnej produkcji śmigłowca, offsetu i ceny. W kontekście tureckiego kontraktu wymieniano jeszcze takie konstrukcje jak Denel AH-2, Eurocopter EC665 Tiger, Mi-35M oraz Kamow Ka-52. W końcu w marcu 2007r. Turcja wybrała śmigłowiec AW129 Mangusta który przez TAI jest produkowany jak T-129 ATAK. Wart 2,7 mld kontrakt podpisano w maju 2007r. Od tego czasu dla Turcji zacząło się prawdziwe pasmo problemów z tym śmigłowcem. We wrzesniu 2009r wzniósł się w powietrze pierwszy T-129. Dopiero w maju tego 2014r. armia turecka odebrała pierwszą partię dziewięciu śmigłowców T-129A. Pierwsze wyprodukowane śmigłowce oblały wiele testów. Turcja zgłosiła uwagi co do zbyt niskiej prędkości lotu, zbyt dużych drgań, maksymalnej masy startowej i kłopotów z prowadzeniem skutecznego ognia - a więc cech najważniejszych w śmigłowcu szturmowym. Turcja nawet zaczęła się rozglądać za innym śmigłowcem, który byłby w stanie zastąpić niedopracowane T-129. Wybór padł na AH-1W Super Cobra, ale USA nie wyraziły zgody na ich sprzedaż. W końcu po negocjacjach w listopadzie 2011r. Ankara zdecydowała się na zakup używanych wczesniej przez amerykańską piechotę morską AH-1W. Obecnie Turcja posiada ok 6 śmigłowców AH-1W Super Cobra i 20 starszych modeli tego typu śmigłowca. Dlatego bardzo bym ostrożnie podchodził do oferty T-129 ATAK.

ggg
czwartek, 6 listopada 2014, 01:15

jaka jest szansa aby Ah-1 był kupiony w Polsce i kto by mogl go ewentualnie skladac i serwisować???

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:32

Szczególnie że raczej nie zawiera transferu technologii ani przeniesienia produkcji do Polski. A tymczasem Airbus i Heli Invest chcą produkować Tigery w Łodzi.

Willgraf
środa, 5 listopada 2014, 15:02

kolego AH-1Z ma nazwę kodowa VIPER (żmija) nie COBRA i jest większy od Cobry i ma 4 łopaty wirnika

marek
środa, 5 listopada 2014, 14:32

AH64+RAH66 = Apacz-Guardian, nie bylo, nie ma i szybko nie bedzie ZADNEJ konkurencji....najpowazniejsza wada to brak bialo- czerwonej szachownicy !!!!!!!!! Reszta to .......( "wynalazki") jak na warunki walki z potencjalnie porownywalnym przeciwnikiem....chyba ze Polske przeniesiemy do Australii lub do RPA. Niestety jestesmy ZBYT BLISKO !! OPROCZ POTEZNEJ SILY OGNIA - Apacz jest tez poteznym orezem propagandowym !! AH1 Cobra tez jest dobry, ale wcale nie taki tani, a porownanie reszty do mozliwosci Mi28, czy Kamowa to walkower z naszej glupoty.. Do czasu pozyskania AH64G, w celu "oswojenia" sie z nowym sprzetem - pozyczyc z US Army kilka ( kilkanascie ) Apaczy D !!! takie jest moje zdanie w tym temacie.

Snooker
środa, 5 listopada 2014, 15:37

1. Działko i max. 16 ppk, Apacz nie wybija się pod względem siły ognia. 2. AH-64 nie używa pocisków Spike 3. RAH66 nigdy nie wejdzie do produkcji.

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:29

Najpoważniejsza wada AH-64 to cena jak za F-16.

Willgraf
środa, 5 listopada 2014, 15:06

nikt nie kupuje AH-1 COBRA tylko AH-1Z VIPER !!! a to dwa rózne śmigłowce - AH-1Z VIper jest większy od Cobry ma 4 łopaty wirnika i jest zdecydowanie bardziej niezawodny od Apache - tak to wygląda

Paweł Piotr Z.
czwartek, 6 listopada 2014, 11:35

Zacznijmy od najważniejszego, czyli pieniędzy. Jeśli na 32 śmigłowce państwo przeznacza 40 miliardów złotych, to koszt jednego nie powinien przekraczać 125 mln złotych. Na dolary wychodzi około 36,7 mln dolarów (przy kursie 3, 40 zł za 1 dolara). A teraz ceny w dolarach poszczególnych śmigłowców wzięte z internetu: Atak/Mangusta 25 mln, AH-1Z Viper 28 mln, Tiger od 34 do 45 mln, Apache około 50 mln. Ceny oczywiście mogą ulec "troszeczkę" zmianie, ale oddają proporcje pomiędzy konkurentami. Jeśli IU MON zamierza za te 40 miliardów zł kupić maszyny plus np: szkolenia, uzbrojenie, sprzęt do obsługi, itp to nie widzę żadnych szans w tym przetargu na zakup AH-64. Chyba że zostanie zmniejszona ilość zamawianych sztuk, albo pojawią się dodatkowe pieniądze.

ursus
czwartek, 6 listopada 2014, 16:55

Słyszałem raz wypowiedź ministra Siemoniaka, wg. której wg. nowej koncepcji zwiększamy zamówienie do 40 sztuk. To daje 100 mln złotych na śmigłowiec, czyli przy kursie 3,4 zł za dolara wychodzi ok. 29,4 mln $. Tak więc w zasięgu cenowym pozostają: T-129 ATAK oraz AH-1Z Viper. W 4 mld zł. powinno się teoretycznie zmieścić 47 T-129 ATAK lub 42 AH-1Z Viper. Wydaje mi się, że Turecka konstrukcja jest bardziej perspektywiczna, ale wszystko ma swoje wady i zalety, które decydenci powinni dokładnie przeanalizować. Najlepiej by było ściągnąć po egzemplarzu i dokładnie przetestować w naszych warunkach klimatycznych.

Darek
czwartek, 6 listopada 2014, 11:45

Nie 40 a 4 miliardy złotych.

Paweł Piotr Z.
czwartek, 6 listopada 2014, 11:45

Obliczenia się zgadzają, tylko błędnie napisałem: nie 40 a 4 miliardy złotych

Aligator
środa, 5 listopada 2014, 14:09

Lepiej by było gdyby przetarg był kwotowy tz. Myślę, że w naszym przypadku lepiej iść w ilość i kupić np. Cobry ich koszt to ok 28 mln. $ za szt. Gdzie za sztukę AH-64 trzeba zapłacić już ok 56 mln $. , czyli 2 razy tyle. Zakładając, że wydamy na ten cel 5 mld zł. Czyli prawie 1,5 mld $ to przy Cobrach mamy 53 szt a AH-64 już tylko 26 sztuk. Wiadomo, że pewnie w tym będzie szkolenie i symulatory i uzbrojenie części to jeszcze nam się to pięknie zmniejszy. Mam nadzieje tylko, że Mi-24 nie zostaną sprzedane lub oddane do muzeum ale zostaną zakonserwowane na czas ostateczny.

elo pelo
środa, 5 listopada 2014, 19:43

No to ile "mości hrabio" potrzebujemy ? Nie pisz tutaj gdy nawet nie zasugerujesz ile ma ich być i dlaczego akurat nie 50 Nauczcie się ludziska pisać coś z sensem.

Silbermond
środa, 5 listopada 2014, 17:36

@ Aligator. Dokladnie. Mi24 Zakonserwowac i trzymac w razie zagrozenia. Lepszy wrobel w garsci, niz...

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:27

Nie potrzebujemy 53 śmigłowców szturmowych.

Willgraf
środa, 5 listopada 2014, 15:07

dokładnie tak AH-1Z Viper i konserwacja MI-24 na trudne czasy, a może nawet opracowanie własnego klona tego śmigłowca !

Wujek_Grabarz
środa, 19 listopada 2014, 14:09

mam mieszane uczucia odnośnie AH-1Z. Podstawowy projekt pochodzi z lat 60... choć po tym jak zapoznałem się listą modyfikacji, to wychodzi na to, że jedynie ogólny kształt kadłuba (bo konstrukcja już jest inna) i oznaczenie ma wspólne z pierwowzorem.

Willgraf
środa, 19 listopada 2014, 14:46

kadłub także nie jest ten sam jest większy

Hellboy
wtorek, 18 listopada 2014, 00:40

Będziemy mieli tylko 40szt (lub aż ,bo ile mamy teraz Havoc-ów i pilotów do nich?) więc powinny przenosić jak najwięcej środków rażenia oraz zapewniać jak największą przeżywalność i świadomość sytuacyjną na polu walki. To ogranicza wybór do AH-64E ew. Tigera UHT. To ogranicza także udział polskiego przemysłu w ich produkcji i modernizacji do dronów rozpoznawczych,no chyba ,że wybierzemy Caracala z fabryką(montownią:) w Łodzi. Osobiście widziałbym nad naszym niebem z 80 Viperów i pozostałe hokeje - za efekt psychologiczny(nic tak nie brzmi jak Mi24 w niskim przelocie:D

Triari
środa, 5 listopada 2014, 13:47

Instytut Metali Nieżelaznych odpowiedział na RFI jako oferent? Na ich stronie internetowej czytam, że są producentem zaawansowanego sprzętu do produkcji przemysłowej (w dużym skrócie) a to przecie przetarg na śmigłowce bojowe. Jeśli ktoś wie o co chodzi, proszę o odpowiedź.

Zbigniew
środa, 5 listopada 2014, 14:40

IMN to duży instytut posiadający cztery oddziały, nie licząc zakładów produkcyjnych. Centrala Instytutu jest w Gliwicach, zaś oddziały w Skawinie k/Krakowa (stopy lekkie, opancerzenie), Legnicy i Poznaniu (baterie lotnicze, moduły zasilania amunicji i rakiet).

Doradca Sołtysa
środa, 5 listopada 2014, 13:39

Jako rolnikowi wydaje mnie się że, w epoce rakiet Grom i Strzała, które mogę nawet ukryć w kabinie ciągnika, w walce równorzędnych technologicznie parnerów, a nie Talibów z Zachodem, śmigłowiec szturmowy nie przekroczy linii frontu więcej niż 2 razy, z tym, że za drugim razem wróci do swoich jako latająca pochodnia. Ten rodzaj sprzętu nie ma sensu w Europie. Samolot wielozadaniowy nie ma takiego problemu z czasem przetrwania na polu walki, ani okręt podwodny, który jest tu pewnie rekordzistą. Nasze F-16 pewnie pierwszego dnia wojny przebazują się do RFN (o nasze lotniska zapasowe ,,zatroszczą się" przecież Iskandery), ale śmigłowcom będzie trudno stamtąd dolecieć i wrócić cało, zwłaszcza w operujących nad Polską Mig-31, które będą ścigać, wszystko, co lata, a ich prędkość maksymalna przekracza o 28% prędkość naszych F-16. Różnica jest taka, jak przy silniku 72 KM i 100 KM. Śmigłowiec, nawet z radarem na czubku osi wirnika, to powolny, ruchomy cel. Nie stać nas na takie zabawki. Najpierw zbudujmy obronę pplt, a potem atak. Wg Wikipedii skuteczność rosyjskiej Strzały: ,,Podczas wojny wietnamskiej w latach 1972-1975 siły komunistyczne wystrzeliły 589 pocisków, uszkadzając lub niszcząc 204 amerykańskie lub południowowietnamskie samoloty lub śmigłowce". To tak, jakby co drugi pocisk z karabinu zabijał żołnierza...

z prawej flanki
czwartek, 6 listopada 2014, 00:13

MiG 31 nie "będą ścigać (nad Polską) wszystkiego co lata" ,bo nie do operowania na naszym niebie zostały zoptymalizowane - ino do patrolowania rozległych niebiesiech nad rosyjskimi przestrzeniami i zwalczania tamże bombowców NATO... . A już śmigłowce realizujące zadania tuż nad ziemią - z pewnością nie są dla nich celem. Z pozostałą częścią Twojego komentarza raczej się zgadzam ; bazy eskadr taktycznych powinny opustoszeć wraz z pierwszymi sygnałami o gotowości potencjalnego npla do ataku na nasz kraj. P.

TAN
środa, 5 listopada 2014, 22:35

Drogi Doradco, a jak wyglądała skuteczność strzałek w Iraku 1991 i 2003, bo mieli ich kilka tysięcy... Odpowiedź znajdziesz we wspomnieniach Dana Hamptona "Viper. Pilot F-16". Pouczająca lektura. Na tysiące odpalonych rakiet skutek był praktycznie zerowy...

mobile4you
środa, 5 listopada 2014, 15:20

Inaczej wygladaja straty podczas ataku a inaczej podczas obrony. Nie mamy zamiaru raczej atakowania FR, prawda?

olo
środa, 5 listopada 2014, 14:35

Iskandery ledwie do Warszawy dolecą a gdzie tam do naszych lotnisk. Zresztą same będą namierzone jak teraz na granicach Ukrainy przez NATO. Wtedy nawet bateria Krabów będzie mogła je zaorać. po namiarze ze zwykłego GPS-a. Skończcie z tym straszeniem Rosja bo to Rosja jest pragnienie a NATO Sprite :)

WARS
środa, 5 listopada 2014, 20:21

NIGDY bym nie pozwolil na placenie EUROPIE, ktora i tak sie na nas wypnie w przypadku zagrozenia...zaczna "rozmowy" a ludzie beda gineli jak na Ukrainie teraz. JEDYNIE USA chce i jest w stanie "dokopac" Sowietom...takze wykorzystujac innych czyli nas...a to, ze "chca zarobic" ? ...a Niemcy nie chca na chocby Leopardach ? Apache z Hellfire i sowieckie czolgi "kwicza"...do tego JASSMy, najlepiej ER i "Kwiczy" nawet car na Kremlu...no i jeszcze OP od Francji z pociskami dalekiego zasiegu...to ODSTRASZA a nie jakies smieszne czolgi czy haubice , zabawki dla duzych chlopcow... wystarczyla wzmianka o JASSM(tym zwyklym) aby Sowieci przesuneli lotnisko na Bialorusi...

gnago
niedziela, 16 listopada 2014, 19:57

No zwłaszcza przykład Gruzji daje do myślenia najpierw politycy poszczuli, a później to zołnierze siedzieli w koszarach omijanych skrzętnie przez Rosjan. Gruzji to pomogło .......

STYKS
czwartek, 6 listopada 2014, 11:33

Ja za to wyobrażam sobie jakby kwiczała Twoja polonistka gdyby przypadkiem zajrzała na to forum!

Boruta
czwartek, 6 listopada 2014, 11:15

Nie chcesz płacić Europie, a okręty chcesz z Francji? Francja to nie Europa? Apacz to najlepsza maszyna, ale też i najdroższa.

ursus
środa, 5 listopada 2014, 13:29

Wniosek jest prosty - wygra T129 ATAK, bo żaden inny cenowo nie dorówna. Mam nadzieję, że dostaniemy spory transfer technologii i licencję na produkcję ok. 120 kolejnych sztuk (w tym na eksport). Tu nie ma co się napalać na drogie maszyny jak np. Apache, bo przy naszej OPL trzeba myśleć o tańszych rozwiązaniach, za to w większych ilościach, które zdecydowanie dłużej "pożyją" na polu walki. To, że inne 2x droższe śmigłowce potencjalnie zabierają nieco więcej rakiet oznacza tylko tyle, że jeden wrogi pocisk szybciej i mocniej uszczupli nasz potencjał rażenia. Spoglądać trzeba na całość. Moim zdaniem 80 śmigłowców T129 ATAK jest, w naszych warunkach, bardziej przydatna niż 40 Apache Guardian i nawet ew. wyższe koszty eksploatacji są w tym przypadku akceptowalne.

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:25

Przecież Turcy nie przeniosą produkcji z TAI do Polski.

Tyberios
środa, 5 listopada 2014, 13:57

Na eksport? To właśnie ATAK jest tym na eksport... AugustaWestland pewnie dała pozwolenie Turkom na startowanie w przetargu ale wątpliwe by kolejnego producenta eksportowego by sobie robiła, bez sensu z ekonomiczno biznesowego punktu widzenia.

eeh
środa, 5 listopada 2014, 13:44

Erdogan to najwiekszy orendownik ISIS i ekstremista islamski a ty chcesz od niego helikoptery kupowac? Jak Turcy zrobia przewrot i wroci Turcja kemalowska mozna rozmawiac o wspolpracy itd!

Sławek
środa, 5 listopada 2014, 13:34

Ale kupić chcą 30...

Tom
czwartek, 6 listopada 2014, 10:46

Na stronie Bella oferowana jest wersja ah1z zulu czym ona sie różni od viper który był już oferowany w 2012 Koreii.

Adam
czwartek, 6 listopada 2014, 18:19

To to samo, Zulu Cobra = Viper.

olo
środa, 5 listopada 2014, 13:22

Ważne by pełna obsługa była w naszych zakładach wojskowych z prawen do modenizacji no i oczywiście maksymalna polonizacja uzbrojenia i środków łaczności i rozpoznania. Ważne by choć przewidziano odrazu możliwość podwojenia zamówienia. Montaż choć cząstkowy jak najbardziej wskazany ale raczej nierealny. Dostawca powinien natomiast pomóc w dokończeniu i wdrożeniu do służby bezzałogowego śmigłowca projektowanego przez Instytut Lotnictwa.

tkn
środa, 5 listopada 2014, 14:01

ciekawe co polski przemysł zbrojeniowy miałby zmodernizować w takim apaczu czy tygrysie?

brz
środa, 5 listopada 2014, 13:22

Instytut Metali Nieżelaznych - a jaki śmigłowiec oferują? który szturmowiec jest lepszy z następujących: Bell AH-1Z Viper, T-129 ATAK czy Tiger?

Lipa
środa, 5 listopada 2014, 16:03

ATAK i Tiger to zabawki ale widząc po komentarzach i znając urzędników MON wygra SRATAK bo najtańszy, a to przecież jest najważniejsze żeby nie płacić za jakość tylko zapłacić by zapłacić jak najmniej.

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:34

Tiger bo jest najnowocześniejszy i w dodatku Airbus chce je produkować w Łodzi. Bell i TAI raczej nie zaoferują przeniesienia produkcji do Polski.

ursus
środa, 5 listopada 2014, 13:58

Bell AH-1Z Viper http://www.bellhelicopter.com/Military/BellAH-1Z/1291148375494.html#/?tab=features-tab Eurocopter Tiger https://www.airbushelicopters.com/site/en/ref/Technology_191.html T129 ATAK: http://www.agustawestland.com/product/t129-0 http://www.worldaffairsboard.com/military-aviation/47965-tai-agusta-westland-t129-what-comparable-one.html Zależy pod jakim względem. Z turkami na pewno będzie można dużo rzeczy wynegocjować i moim zdaniem T129 ATAK to dla nas najlepsza oferta.

Tyberios
środa, 5 listopada 2014, 13:56

A zależy do czego i w przypadku Tigera jaka wersja.

eeh
środa, 5 listopada 2014, 13:50

Islamski odpada ze wzgledu na Erdogana i zachowanie Turcji wobec Kurdow/Jazydow/Chrzescijan i popieranie ISIS! Viper OK, Tiger OK - kwestia ceny itp!

kmq
czwartek, 27 listopada 2014, 05:21

Agusta Westland nie startuje tylko turcy z T129. I to jest najlepsza odpowiedź jak należy przeprowadzać zakupy dla armii aby rodzimy przemysł odnosił jak najlepsze korzyści KROPKA

Sławek
środa, 5 listopada 2014, 13:20

Jakie śmigłowce oferują BIT S.A. i Instytut Metali Nieżelaznych?

Zbigniew
środa, 5 listopada 2014, 14:20

Nie oferują śmigłowców, tylko udział w ich budowie w ramach procesów polonizacji i offsetu. Nie jest to nic nadzwyczajnego, bowiem tzw. producenci śmigłowców są faktycznie w poważnej części integratorami komponentów dostarczanych przez producentów tychże komponentów. Przykładowo IMN to opancerzenie, moduły lekkie, baterie lotnicze, moduły zasilania amunicji, radiostacji itp. Dziwne (a może nie?) jest co innego, mianowicie to, iż tak mało rodzimych poddostawców zaoferowało swoje produkty-komponenty...

Tyberios
środa, 5 listopada 2014, 13:09

No proszę, czterech oferentów... a jeden z tutejszych kolegów zapierał się że trzech.

Adam
środa, 5 listopada 2014, 15:20

Widać zgłosili w ostatniej chwili.

Misza
środa, 5 listopada 2014, 13:05

Mnie się najbardziej podoba coś, czego na tej liście nie ma... Ka-52 ;) No ale bądźmy realistami! Apache byłby najlepszym wyborem, ale jest zbyt drogi. Może więc Bell? Żeby tylko decydenci nie wybrali tego tureckiego gniota.

łysy40
środa, 5 listopada 2014, 15:05

misza -a na jakiej to podstawie sądzisz,że ATAK to gniot?Czyżbyś uważał turecką armię za bandę durniów-bo wybrali te śmigłowce dla swojej armii?(przypominam,że armia turecka jest jedną z najpotężniejszych armii -nie tylko w NATO).Zapewniam ciebie że Turcja doskonale radzi sobie z modernizacją swojej armii i robią to z głową-w odróżnieniu od naszej.

Lucek
środa, 5 listopada 2014, 14:31

Co wy z tym ruskim złomem. Rosja w nowych technologiach jest 20-30 lat za USA ba jest nawet za Turkami którzy swój oparli na europejskiej konstrukcji. Ten od nich Ka to taki podrasowany Mi-24 który na Ukrainie spadł jak śnieg w zimie. Rosyjskie smigowce czy samoloty bez zachodniej elektroniki zawsze będą tylko atrapami. To nie II Wojna Światowa.

fiutin
środa, 5 listopada 2014, 13:28

Supercobre? A po co ci przestarzały helikopter. Ja widzę tylko apahe lub tiger

siudym
środa, 5 listopada 2014, 19:26

Mamy w Polsce śmigłowiec który jest produkowany przez wiele lat.Konstrukcja ta jest sprawdzona , według wielu jenerałów nieperspektywiczna od zawsze.My jako nie da się ukryć, państwo frontowe powinniśmy kupować dużo dobrego sprzętu u siebie, a nie mało dużo droższego za granicą.W latach 90-tych był już niezły prototyp Sokoła ,, razem z RPA.Dziś w wersji SAR Głuszec wymiata konkurencję.Mamy już wyszkoloną obsługę naziemną,pilotów,i powiedzmy fabrykę.Skoro i tak 1 pocisk p-lot to 1 Kruk w bruk,to lepiej mieć 200 Głuszców niż 60 zagramanicznych Blue Thunderów.Pozdrawiam starą ekipę r-techniczną z Wrocławia-Strachowic.

Boruta
czwartek, 6 listopada 2014, 11:16

Z ciężarówki czołgu nie zrobisz.

fff
czwartek, 6 listopada 2014, 00:55

obudz się nim nie jest zapozno...wszelka modernizacja sokola rowna jest całkowicie wymianie wszystkiego w nim i kto to za to zapłaci...za stworzenie nowej konstrukcji z nowym napedem. A wiek dziecency cos Ci mowi przy nowych konstruckajch. A Tak Polska otrzyma już gotowy i dojzaly produkt. Nie będzie musiala czekac na nowego sokola ile lat sokola robili 20 lat ???...odpada

AS
środa, 5 listopada 2014, 20:32

Człowieku co ty wypisujesz za głupoty głuszec to padlina do niczego się nie nadaje do wsparcia jedynie a nie jako szturmowiec.

Igor
wtorek, 11 listopada 2014, 23:54

a nie powinny byc jakies proby? nie powinnismy prxeszkolic kilku pilotow na wszystkie z nimch i zmbaczy cktory lepszy.

czarny
środa, 5 listopada 2014, 18:13

Z tego co widzę tu na forum, to ścierają się dwie opcje: tanio i dużo (np ATAK) oraz od pewnego dostawcy (APACHE). Rozwiązaniem jest tu chyba tylko VIPER. Tylko rzeczywiście jego możliwości rozwoju zostały chyba już wyczerpane. Czy ktoś porównywał możliwości przetrwania AH-1 z T129?

hohlik
czwartek, 6 listopada 2014, 00:41

Co do testow przetrwania miedzy T-129 a AH-1...to amerykanska maszyna wygrywa w cuglach ma mocniejsze silniki oraz bardziej jest opancerzona dodatkowo zabiera więcej uzbrojenia... Jest możliwość zainstalowanie radaru na AH-1z tj na węźle uzbrojenia...t-129 takiej możliwości nie ma...Warto tez przypomnieć sam przetarg w Turcji na smiglowce szturmowe. Ten przetarg wygral AH-1. Jednak smiglowiec nie został sprzedany Turcji, ze względu na możliwość walki z mniejszoscia kurdyjska w Turcji. W odpowiedzi Turcja na taki stan rzeczy rozpisala kolejny przetarg i wymagala pelnego przekazania how know oraz kodow zrodlowych odnośnie smiglowca. Sila rzeczy amerykanie nie mogli przekazac az tyle tej technologii co wymagal nowy przetarg i Amerykanie sami się wycofali z nowego przetargu w ten sposób Turcja otrzymala T129. Co do kosztów użytkowania cenowo będzie podobnie Ah-1 i T129...koszty zakupu zależy od docelowej konfigurcji co ten smiglowiec ma mieć??? wiec nie podam co będzie tansze...Ah-1 cena może mieć rozpietosc od 20-45 mln dolarów...jeśli użytkownik zazyczy sobie stara skorupe z ah to cena spadnie o 10mln dolarów.

ursus
środa, 5 listopada 2014, 21:55

Tu nie chodzi o pogodzenie forumowiczów, tylko o wybór najkorzystniejszej opcji. Trzeba jednoznacznie wskazać co ważniejsze: -tanio i dużo, a co za tym idzie, dłuższa "linia życia" (dłuższa zdolność do rażenia celów), -łatwość rażenia idąca w parze z łatwością szybkiej jej dużej utraty Wszelkie rozwiązania pomiędzy są dobre, ale z powodów innych niż filozofia użycia. Jestem zdania, że skoro mamy mieć z "Kruków" pożytek, to z uwagi na olbrzymią przewagę potencjalnego wroga i brak solidnej OPL, musimy mieć ich jak najwięcej. Generalnie wykorzystanie tak drogich maszyn powinno sprowadzić się do ostrzału z możliwie dużych odległości od celu, dlatego sam nośnik nie musi być super drogim śmigłowcowym "Ferrari". Najważniejsze, by śmigłowiec dysponował: -możliwością rażenia nowoczesnymi rakietami (najlepiej naprowadzającymi się na cel) o jak największym zasięgu. -nowoczesnymi systemami ochrony Stosunek niezłych parametrów do średniej ilości uzbrojenia i niskiej ceny jest jak najbardziej akceptowalny przy zakupie odpowiednio większych ilości. W północnej i wschodniej części kraju nikt tych maszyn raczej i tak nie zobaczy. Inna sytuacja, gdyby chodziło o technologie stealth - wtedy warto zapłacić więcej za mniej, bo uzyskuje się nowe możliwości. VIPER, raczej do najtańszych należał nie będzie, więc o ile oferta nie będzie jakaś super korzystna, nie ma co przepłacać. W tym przetargu potrzebny jest przede wszystkim pragmatyzm. Najdroższe śmigłowce są ponad 2x droższe od najtańszych, zabierają mniej więcej 2x tyle uzbrojenia i potencjalnie 2x szybciej zakończą swój "żywot". Gdyby przyjąć, że przeciwnik wystrzeli salwy po 40 rakiet (tyle ile planujemy zakupić śmigłowców) i wszystkie trafią, to w opcji podwójnego zakupu najtańszej maszyny, jeśli uda się wystrzelać wszystko najpierw, połowa naszych "Kruków" wystrzeli drugi raz, co w przypadku najdroższej oferty nie będzie miało miejsca (a zakładam, że 1 nasza salwa jest tej samej siły w przypadku obu rozwiązań: mało-drogo i dużo-tanio). To tak obrazowo.

Znawca
sobota, 8 listopada 2014, 13:16

Tylko Apache.Kropka

Pit82
środa, 5 listopada 2014, 18:01

nie jestem znawcą tematu ale dla mnie na logikę powinniśmy się wyposażyć najpierw solidnie w kompleksową OPL i OPR a do odstraszania w dużą ilość pocisków manewrujących ziemia/ziemia, powietrze ziemia, wyposażyć dobrze jednostki wojskowe w pociski przeciw pancerne, przeciw lotnicze i stworzyć obronę terytorialną. Zakup helikopterów wielozadaniowych,a teraz czytam także bojowych to grube miliardy złotych wywalone w błoto,przecież rosyjskie systemy S-300PMU2 w najnowszych wersjach maja zasięg do 200km a takie są w obwodzie kaliningradzkim zapewne i zdejmą nam wszystko co lata i będzie w zasięgu. S-400 maja już rożne typy rakiet i tak np specjalna rakieta do zwalczania samolotów typu AWACS ma do 400km zasięg a normalna do 240km. Rosjanie mają całą Polskę na radarach widzą co lata od Krakowa po Gdańsk. Bez solidnej tarczy przeciwlotniczej i rakietowej i straszaka w postaci rakiet manewrujących o zasięgu do 1000km wydawanie kasy na latające zabawki dla naszych żołnierzy to bzdura kompletna.

podbipieta
czwartek, 6 listopada 2014, 08:16

Obrona musi być w miarę możności wielospektralna .Bo życie jest jak pudełko czekoladek.Nigdy nie wiadomo na co się trafi.

Adam
czwartek, 6 listopada 2014, 04:32

Polish people build your own helicopter! You CAN do it. You just lack the self-confidence!

as
poniedziałek, 10 listopada 2014, 19:43

taa.. już raz Gawrona budowali...

Kamo
czwartek, 6 listopada 2014, 14:33

Mangusta to mój ulubiony śmigłowiec. Dlatego podoba mi się T-129 ATAK, jeszcze lepsza wersja tej maszyny, jako potencjalny śmigłowiec dla Polski.

Tyberios
czwartek, 6 listopada 2014, 17:05

Z tym "lepszy" to można polemizować, zbudowane przez AugusteWestland modele są znane ze swojej niezawodności i solidności wykonania... te spod Tureckich rączek wręcz odwrotnie i ciągle sprawiają coraz to nowsze problemy. Włosi swoje chwalą, Turcy na swoje narzekają.

raptor
czwartek, 6 listopada 2014, 03:19

Tylko Apache!

Jarek
czwartek, 6 listopada 2014, 22:51

Ile można odpisywać,najróżniejszej maści półgłówkom,że nie wolno nam kupować ruskiego sprzętu,ponieważ to Rosjanie są naszym najprawdopodobniejszym przeciwnikiem! No pytam...ile!!!

TTT
piątek, 7 listopada 2014, 16:33

Co za problem wklepać ruskom ich własnym sprzętem. Osobiście uważam, że K52 to dobry sprzęt. Dodatkowo jako jedyny ma możliwość katapultowania pilotów. Serwis i części zapasowe są blisko. Nikt nam nie karze szczerzyć zęby na ruskich. Powinniśmy robić interesy. Tym bardziej, że to nowy model i pewnie im zależy na sprzedaży więc cena była by nie najgorsza.

szary
piątek, 7 listopada 2014, 10:54

To prawdopodobieństwo to jakoś wyliczyłeś czy tak mówili w telewizji? W prawdziwym świecie świat wygląda zupełnie inaczej.

Janosik
piątek, 7 listopada 2014, 09:32

tyle tylko że nawet hamerykanie kupują dla afgańczyków od ruskich bo ten sprzęt jest najbardziej głupku niezawodny, najlepiej mi 24 zastąpić cobrą, szczyt geniuszu

K
czwartek, 6 listopada 2014, 00:42

hmm. trochę sobie komentarzy poczytałem i tak się zastanawiam: więc najpierw pytanie kto z Państwa wolałby wsiąść do Apacha ? a kto do tureckiego T-129? czy widzę las rąk przy T-129? chyba nie... komentarze w stylu kupmy 100 najtańszych, 50 zginie od pierwszej salwy ale pozostałe 50 to im pokaże... ludzie to nie ZSRR gdzie dowódcy nie liczyli się z ludźmi. przypomnę Piloci = to też ludzie (że o kosztach i czasie szkolenia nie wspomnę) tak naprawdę nie ma większego znaczenia w wypadku pełnoskalowego konfliktu czy będziemy mieli 30 śmigłowców czy 60 (dla ogólnego wyniku) ale te 30 dobrych może będzie w stanie wykonać choć częściowo swoje zadania, a już na pewno lepiej się sprawdzą przy konflikcie jaki mamy teraz na Ukrainie, lub na misjach niż te 60 miernych. idąc torem ilościowym to może kupmy najtańszy możliwy śmigłowiec i dospawajmy do niego po 10 wyrzutni rakiet i przeszkolmy pilotów kamikadze (bo na pewno każdy z nich marzy by dać się zabić). Będziemy mieli 500 śmigłowców i TAKĄ siłę ognia. uważam że powinniśmy mieć najlepszy jakościowo sprzęt na jaki nas stać, a nie najtańszy. a i jest jeszcze jedna nieporuszana tu kwestia: taki Apache, czy Tiger są na bieżąco modernizowane i rozwijane, a mam wątpliwości czy jeśli kupimy T-129 to przez te powiedzmy 30 lat eksploatacji będziemy mogli zmodernizować w nich (bez wydania dziesiątków milionów zł na badania) choćby tapicerkę.

Maxello6
czwartek, 6 listopada 2014, 16:35

Już jakiś czas temu na łamach tego portalu, napisałem swoją opinię na temat zakupu śmigłowca szturmowego dla naszej armii. Zasadniczo spór dotyczy tych samych kwestii więc pozwolę sobie jeszcze raz siebie zacytować: "1. Cena - rzecz istotna, zwłaszcza w naszej sytuacji gospodarczej i budżetu MON 2. Ilość - ma istotne znaczenie. Co nam po kilkunastu śmigłowcach, choćby i najlepszych? 3. Możliwości bojowe - zbliżone. W przypadku Mangusty będzie możliwość istotnych krajowych modyfikacji (opancerzenie, silniki, uzbrojenie) co będzie wykluczone w przypadku maszyn amerykańskich (nie dostaniemy na to zgody) 4. Produkcja i serwis w kraju - Mangusta jak najbardziej, Apache nie ma na to szans (chyba nie muszę tłumaczyć, że to kwestia kluczowa?) 5. Na polu walki zarówno Apache, Mangusta i Tiger mogą zostać wyeliminowane przy pomocy działka 30 mm lub zestawu plot. Odporne są zasadniczo na lekką bron strzelecką. I tak lepiej od naszych mi24 które można zestrzelić z broni ręcznej (sytuacja z Afganistanu). Przeżywalność zatem zbliżona. Po co więc przepłacać? "

Mirosław Znamirowski
czwartek, 6 listopada 2014, 12:51

Że niby T-129 jest maszyną dla kamikadze? Myślisz, że weseli i kochający życie Italiani zaprojektowali dla siebie "latającą trumnę"? Tak się składa, że w konstrukcji śmigłowca A129 Mangusta zastosowano wiele rozwiązań konstrukcyjnych w celu zwiększenia "przeżywalności" zarówno załogi jak i samej maszyny na polu walki. A co do samego Apacha, to jego "piętą Achillesową" jest wyższa awaryjność zarówno na tle konkurentów z Europy, jak i amerykańskiego AH-1Z. Ja osobiście wolałbym latać prostszą, ale bardziej niezawodną maszyną.

Lancet
czwartek, 6 listopada 2014, 12:41

Konwencja ograniczonego wyboru to manipulacja. Ja chcę wsiąść do Viper'a

TTT
czwartek, 6 listopada 2014, 21:58

Mogli by kupić ruskie K52. Ktoś zna cenę ile za jeden?

Tyberios
czwartek, 6 listopada 2014, 22:44

Cena to środkowy palec wystawiony na sztorc. Ani my nie mamy zamiaru kupować ani oni nam sprzedawać...

wat
czwartek, 6 listopada 2014, 22:37

Jasne, a w razie wojny polsko-ruskiej wyłączą nam te śmigłowce 1 kliknięciem myszką. Wracaj do gier komputerowych gimbusie ...

xmen2
niedziela, 9 listopada 2014, 01:09

Prosiłbym któregoś z piszących posiadających stosowną kompetentną wiedzę o opisanie możliwości integracji kupowanych maszyn z innymi środkami defensywnymi będącymi w posiadaniu naszej armii ( poczynając od okrętów podwodnych , poprzez okręty nawodne , broń pancerną , systemy OPL , broń pancerną ,artylerię ,drony , system logistyczny ) . Pojawia się ostatnio masa informacji kupimy to może tamto i będzie fajnie - lecz doskonale wiadomo ,że na nowoczesnym polu walki jakiekolwiek maszyny mające siać zniszczenie są tylko kupą metalu i kompozytów , która bez właściwego obiegu informacji taktycznych są tylko pływającym/jeżdżącym/latającym celem dla potencjalnego przeciwnika . Nie mogę się też nigdzie doczytać jakichkolwiek szczegułów oprócz ogólników na temat odporności sprzętu posiadanego przez naszą armię na opad radioaktywny i efekty pulsu EMP . Każdy patrzy tylko na to jak lata , pływa , jeździ i jakiej jest firmy bo ten producent jest amerykański , a tamten włoski , a tamten niemiecki czy turecki ( coś jak upodobania właścicieli samochodów ) , lecz jest mało danych czy takie maszyny będą w stanie pod silnym rygorem wojennym być w stanie wykonać cele przed nimi stawiane . W naszym przypadku ( to moje zdanie ) ,żaden z potencjalnych wrogów nie będzie się w przypadku następnego konfliktu cackał znając charakter polskiego społeczeństwa ( w pokoju podzieleni istna targowica , po zaatakowaniu najbardziej wredny i hardy naród w Europie dla okupanta/atakujacego ) z historii starej i nowej . Cały czas zadaje sobie pytanie - czy przy ataku Rosjan , Ukraińców lub obecnych Niemiec ( mam nadzieję ,że nasi stratedzy pamiętają ,że mamy więcej granic niż tylko wschodnią ) nasza armia i społeczeństwo mając kupowane obecnie uzbrojenie są w stanie powstrzymać postęp wrogiej armii w zakładanym często tępie około 80-150km/24h stawić zdecydowany opór i rozbić impet uderzenia - jak mają się do tego np.oferowane śmigłowce i zapowiadane dalsze zakupy samolotów F-35 wraz z posiadanym systemem łączności i dowodzenia i braku jakiegokolwiek satelity szpiegowskiego będącego wyłącznie w naszej gestii . Może trochę odbiegłem od tematu lecz nie daje mi to spokoju .

ant
poniedziałek, 10 listopada 2014, 19:26

Na Ukrainie agresja nie miała w ogóle takiego parametru jak "tempo natarcia". U nas to może byc dokładnie tak samo, i jest to zupełnie realna perspektywa.

marek
niedziela, 9 listopada 2014, 16:15

ja bym na Twiom miejscu takich pytan nie zadawal.... sorry, bo ktos kiedys sie na tyle wkurzy, ze odpowie.....o jedno slowo za duzo, a ew. "neprzyjaciel" tez TO czyta. Internet, literatura, fachowa prasa (nawet rosyjska), filmy, gazety modelarskie....to NAM MUSI wystarczyc....osobiscie nie mam ochoty poznawac tajemnicy wojskowej, technicznej, ekonomicznej, czasu odtworzenia gotowosci bojowej, dostepu do czesci i serwisu itd.....stad,moje sarkastyczne posty i oczywiste wnioski.

Kazik
czwartek, 6 listopada 2014, 00:15

Na stronie Bella przedstawiana jest wersja AH-1Z zulu. Czym się różni wersja zulu od viper?

ggg
czwartek, 6 listopada 2014, 16:15

zulu i viper to te same konstrukcje. Zmiany kosmetyczne amerykanie chcieli prostrzy smiglowiec zulu w opcji ma dodatkowy radar na wezle uzbrojenia i software pozwalajacy na lacznosc z uav. Amerykanskie vipery tego nie maja

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama