Czeskie odrzutowce lecą do Wietnamu. Kontrakt podpisany

15 lutego 2021, 13:13
Zrzut ekranu 2021-02-15 o 13.45.04
Fot. Aero Vodochody AEROSPACE

Ministerstwo Obrony Wietnamu podpisało umowę na zakup dwunastu czeskich samolotów szkolnych Aero Vodochody L-39NG – poinformowała czeska agencja Omnipol zajmująca się sprzedażą wyrobów czeskiego przemysłu obronnego i lotniczego w ramach umów międzyrządowych. To jeden z większych sukcesów czeskiego przemysłu lotniczego w ostatnich latach.

Maszyny mają zostać dostarczone przez firmę Aero Vodochody AEROSPACE w latach 2023-2024. Kontrakt obejmuje także szkolenie pilotów, instruktorów oraz personelu naziemnego, pakiet części zamiennych, wyposażenia szkoleniowego, wsparcia logistycznego i inwestycje w infrastrukturę. Całość ma zapewnić klientowi zdolności do kompleksowego szkolenia pilotów samolotów bojowych.

Kwota umowy na razie nie jest znana, ale Omnipol podaje, że będzie to jeden z największych czeskich kontraktów w ostatnich latach, przynajmniej jeśli chodzi o „lotniczy sektor wysokich technologii”. Informuje tez, że kontrakt będzie dużym bodźcem dla czeskiej gospodarki z uwagi na zaangażowanie w program wielu lokalnych firm – podwykonawców.

Reklama
Reklama

Z dumą ogłaszamy tą kluczową i strategiczną współpracę, która jest ważnym kamieniem milowym w projekcie L-39NG. Połączenie nowoczesnego samolotu szkolnego L-39NG z wysokim profesjonalizmem Sił Powietrznych Wietnamu przełoży się na pogłębienie wspólnego rozwoju i wzajemnych relacji między Republiką Czech a Wietnamem

Jiří Podpěra, prezes Omnipolu.

Czesi przypominają przy okazji o historycznych dostawach swoich statków powietrznych do sił powietrznych Wietnamu w latach 70. i 80. kiedy to wyeksportowano tam samoloty Zlin Z-226, Aero AE 45 i łącznie 31 L-39 Albatros spośród w sumie 2,8 tys. wyprodukowanych maszyn tego typu. Na ich podstawie powstały wykorzystujący podobny układ konstrukcyjny L-39LG. Maszyny te miały być chwalone w Wietnamie są solidność, wysoką jakość, a jednocześnie prostotę konstrukcji.

Do tej pory wyprodukowano tylko cztery L-39NG i były to maszyny prototypowe, jednak wcześniej zamówienie na cztery takie samoloty złożył już Senegal i są one produkowane. Aero Vodochody wyprodukowały też w ostatnich latach łącznie 72 oparte na L-59 Super Albatros lekkie samoloty pola walki L-159 ALCA. Udało się je wyeksportować do Iraku (14 maszyn) i USA (24 samoloty do prywatnych firm). Część z tych maszyn służy natomiast w czeskim lotnictwie (dla którego pierwotnie powstały) i podlega modernizacjom.

Lotnictwo Wietnamu eksploatuje samoloty bojowe wyłącznie sowieckiej i rosyjskiej produkcji. Są to Su-22, Su-27 i Su-30.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 152
Reklama
Buczacza
wtorek, 16 lutego 2021, 22:44

Na decyzję rosjan w sprawie wyboru samolotu szkolnego . Wpływ mieli nasi czescy przyjaciele. Wiedząc że silniki docelowe nie są jeszcze gotowe. Przyspieszyli procedurę. A rosjanie się zgodzili. W 45 podobnie próbowali odzyskać kotlinę kłodzką. W pierwszej chwili rosjanie nawet nie zgodzili się na produkcję Iskry dla nas. Kilka lat później powstał projekt samoloty Grom. Nasi bracia z moskwy trzymali rękę na pulsie. W związku z tym projekt upadł. Podobnie jak możliwość kupna licencji na Viggena. Przy okazji nasi osobiści rosyjscy przyjaciele w związku z tym przeprowadzili czystkę w dowództwie SP LWP. W tym momencie całe zaplecze techniczne budowane przez 10-lecia straciło sens. W zamian dostaliśmy licencję na An-2. Przepraszam kupiliśmy! Na koniec Iryda. W ubiegłym roku w N.T.W ukazał się obszerny materiał na ten temat. Polecam to lepsze niż pisanie banałów.

Wojmił
wtorek, 16 lutego 2021, 21:50

a czesi konsekwentnie swoje robią... nie ma pomnikomanii, religii wszędobylskiej, rozpamiętywania przeszłości... wiedzą co ważne...

w
wtorek, 16 lutego 2021, 20:51

do wszystkich co pisza o blokowaniu Nas przez moskwe. A kto nas blokuje po 1989r ?? I co sie stało z naszym przemysłem ???

niestety
czwartek, 18 lutego 2021, 10:01

"Mądrzy" Polacy sprzedali/rozdali wszystko.

General stefan
wtorek, 16 lutego 2021, 20:50

Gdyby nie rosyjskie wpływy to by nie sprzedali ?

gegroza
wtorek, 16 lutego 2021, 20:33

Przypomnę naszemu rządowi, ze Czesi pogonili Amerykanów i osiągają duże sukcesy eksportowe

Jarek
wtorek, 16 lutego 2021, 13:37

Innym sukcesem czeskiego przemysłu zbrojeniowego jest fakt, ze czeska Zbrojovka kupiła niedawno amerykańską firmę Colt. Czesi już od czasów Austrio-Węgier mają silne tradycje jeśli chodzi o produkcję zbrojeniową. Być może źródłem obecnych sukcesów w przeciwieństwie do tych naszej zbrojników jest to, że czeskie firmy zbrojeniowe są firmami prywatnymi. Z kapitałem czeskim ale jednak są to prywatne przedsiębiorstwa, które ze względu na swoją działalność muszę mieć dobre kontakty z czynnikami rządowymi ale po każdych wyborach i zmianie włądzy nie są łupem politycznym i miejscem do obsadzania na kierowniczych stanowiskach ludzi z klucza partyjnego?

Herr Wolf
wtorek, 16 lutego 2021, 18:44

To akurat porażka ale inaczej Czesi nie mogli by eksportować!

T.S.
wtorek, 16 lutego 2021, 22:51

Nie porażka. Oni już mieli jedną firmę w Stanach, która zajmowała się sprzedażą ich produktów. Myślą po prostu przysłowiowe trzy kroki dalej niż my.

Nesher
wtorek, 16 lutego 2021, 11:39

Taki mały przyrostek, bardziej dla śmiechu. Nowy L 39 NG będzie używany w Wietnamie przez jednostkę o nazwie 910 Pułk Szkolny "Julius Fučík". Julius Fučík był czeskim komunistycznym dziennikarzem i członkiem ruchu oporu w czasie okupacji hitlerowskiej, który został odcięty przez nazistów w 1943 roku. Po wojnie komunistyczna propaganda uczyniła z niego symbol komunistycznego oporu, najwyraźniej jego „sława” przeniknęła aż do do Wietnamu iw przeciwieństwie do Czech (gdzie Fučík jest dziś postrzegany jako przynajmniej bardzo sprzeczny), jego kult trwa nadal.

sjm
wtorek, 16 lutego 2021, 19:04

W czasie wojny wietnamskiej Czechosłowacja dostarczała Wietnamowi duże ilości broni i innych towarów w ramach pomocy. Nic dziwnego że bohaterów ówczesnej Czechosłowacji Wietnamczycy nadal honorują.

fakty nie bajki
wtorek, 16 lutego 2021, 09:59

Trochę refleksji i opamiętania - jak na razie podpisano kontrakt a jedyne samoloty to 4 prototypy i na razie nic więcej - więc ogłaszanie nie wiadomo jakiego sukcesu to trochę na wyrost. Ten samolot to modyfikacja starej konstrukcji a Wietnam dopiero zobaczy jak wypadną w trakcie użytkowania - do tego czasu jeszcze ten kontrakt i sukces może się zmienić 10x. Co do Irydy? dużo bajek i mitów i naszego "chciejstwa". To samolot oparty na Alphajecie - i w momencie zejścia z desek kreślarskich był już koncepcyjnie przestarzały. To próba "na szybko" zaprojektowania i wybudowania naszego polskiego samolotu. Jednak bez nakładów, badań i doświadczenia skazana z góry na niepowodzenie , rozpoczęta z późno. Iskra była dolnopłatem i Iryda górnopłatem - to całkiem inne konstrukcje i problemy. Nie mieliśmy doświadczenia w projektowaniu tego rodzaju samolotów a nie było i czasu i pieniędzy. To że powstały prototypy do dopiero był początek drogi. Nie było do nich silników , awioniki. Pierwszy lot 1985 - później pojedyncze samoloty i kolejne prototypy dopiero po 10-12 latach. I ciągle nie rozwiązano pierwotnych problemów. Na budowę samolotu trzeba milionów dolarów na badania a tutaj była nędza posolidarnościowa. Aby coś było opłacalne to trzeba sprzedać to w setkach egzemplarzy i mieć jak najwięcej własnych komponentów - a co miała Iryda? angielski silnik, francuska awionikę, to co było "polskie" - wadliwy płatowiec? Ile godzin wylatały Irydy w testach?. Może i po latach byłby to dobry samolot ale wymagał dopracowania i wkładu kasy a tej nie było - w latach 90 nie było NIC - biura konstrukcyjne nie miały kasy na badania, MON na zakup sprzętu. Wystarczy zobaczyć że nowe samoloty szkolne zakupiono dopiero po kolejnych 20 latach od oblotu Irydy a jedynym zakupem był zakup 48 F16 - i to tyle. Do ubiegłego roku piloci szkolili się na Iskrach z lat 60 - tyle w temacie. Iryda aby latać i być dobrym samolotem wymagała kasy,kasy i jeszcze raz kasy - a tej nie było w latach 90

ZSMW
wtorek, 23 lutego 2021, 12:36

Iryda miała polskie silniki k-15 a były już próby silnika k-16 - to były bardzo dobre silniki. Teraz nie ma już ani PZL Rzeszów ani inż. Juliana Fałęckiego ani polskich samolotów ani polskich silników produkujemy tylko palety i "supernowoczesna idee" od takich dziwadeł jak Lempard!!!

T.S.
wtorek, 16 lutego 2021, 23:09

Każdy samolot jak i człowiek rodzi się w bólach i ma choroby wieku dziecięcego. Obojętnie czy jest to Iryda, F 16, Grippen itp. Nie ma ideału. Mieliśmy ok. 12szt latających i ok 7 w montażu . Kolega uważa, że stać nas było po tylu latach prac i badań, wydanych pieniądzach podatników, żeby to wszystko jednym cięciem rozwalić. To gratuluję podejścia. W takim razie jesteśmy bogatym państwem.

Promil
wtorek, 16 lutego 2021, 07:13

A ile było radości jak sprzedawalismy zaklady po zlotowce zeby ktoś ich zlikwidował.tak patrzę na to, to myślę że od początku r,dadzą nami obce służby, począwszy od tych niby ekspertów SOLIDURNOSCi aż po dzień dzisiejszy,tzw,doradcy

Gurney H
środa, 17 lutego 2021, 00:10

Vodochody to sprywatyzowany zakład państwowy.

PZL I-22 wyklęte, przez decydentów przeklęte.
wtorek, 16 lutego 2021, 05:14

Irydy mogłyby być teraz eksportowane. Indie chciały brać pod warunkiem rozpoczęcia produkcji seryjnej i wdrożenia samolotu do służby w SZ RP (klienci zagraniczni zazwyczaj nie chcą samolotów wojskowych które nie są eksploatowane w siłach zbrojnych kraju producenta). Oczywiście hindusi nie chcieli egzemplarzy z serii informacyjnej które próbowano im wcisnąć po zakończeniu programu. Wszystkie krzyki na temat niezdatności tego samolotu do szkolenia czy bezpiecznych lotów są kłamstwem. Potwierdzają to wypowiedzi pilotów. Np. Zbigniew Nowakowski który miał 300 godzin wylatanych na tym samolocie ( jego wypowiedz na temat tego samolotu proszę sobie samemu znaleźć w internecie). Oficjalne powody katastrofy z 1996 również zostały zmyślone czego dowodzi Stanisław Śmist (również proszę znaleźć w internecie artykuł o tym co naprawdę mogło się wydarzyć podczas tego wypadku). MON również zrezygnował z finansowania rozwoju (Margański nie miał ani funduszy by ten samolot ukończyć bez pomocy finansowej z zewnątrz, ani gwarancji że MON kupi wojsku ten samolot gdy zostanie ukończony). EM-10 Bielik który również miał potencjał eksportowy, a i naszemu lotnictwu był bardzo potrzebny. Zrezygnowano również z Orlika MPT (glass kokpit) tłumacząc się że do szkolenia podstawowego nie potrzeba samolotu z tak zaawansowaną awioniką. Tym samym eksport Orlika bardzo utrudniono i nie wiadomo czy kiedykolwiek do niego dojdzie (konkurenci Orlika mają glass kokpit i przez to nie udało się wyeksportować tego samolotu do np. Indii bo hindusi wybrali konkurenta z glass kokpitem). W zamian MON podpisał umowę na modernizację zakonserwowanych Orlików TC-1 do standardu TC-2 advanced (różni się od zwykłego TC-2 kilkoma małymi wyświetlaczami i nie jest to glass kokpit). Nie wspominając już o takich możliwościach jak przebudowanie TC-130 do wariantu na którym byłaby możliwość prowadzenia szkolenia zaawansowanego ( patrz Pilatus PC-21). Choć ta możliwość nie była nigdy oficjalnie rozważana... PROSZĘ O ŁASKAWE DODANIE TEGO KOMENTARZA, TO TWOJA PRACA MODERATORZE

Polak Mały
wtorek, 16 lutego 2021, 10:40

Niestety los jest przewrotny, na dzień dzisiejszy to my z acerol Mittal kupujemy pręt zbrojeniowy... Ot los przewrotny...

T.S.
wtorek, 16 lutego 2021, 09:39

Wreszcie ktoś napisał coś konkretnego na temat Irydy i pozostałych konstrukcji. I zadał sobie trudu, a nie opierał swojej opinii tylko na plotkach i bzdurnych komentarzach. Pozdro.

mc.
wtorek, 16 lutego 2021, 09:22

Do tego co Pan/Pani napisał dodajmy "pieniądze". PZL Okęcie - producent Orlików, Wilg, Kruki, itd. został sprzedany za 21 mln pln, przy zakupie samolotów CASA za 210 mln USD (?!). PZL Mielec producent Irydy, Dromadera, M-28 Bryza został... oddany za darmo ponieważ w jego hangarach stały 4 ukończone Bryzy, które po zakupie zostały sprzedane wojsku (wojsko nie chciało zapłacić PZL-owi 26 mln za każdy samolot, ale po sprzedaży zapłaciły 56 mln za każdy samolot). PZL Świdnik został sprzedany za 360 mln pln, czyli ok. 3% wartości przetargu na śmigłowce (12,5 mld pln). PZL Rzeszów itd., itd. Ale to nie koniec tej historii - w ubiegłym roku podpisujemy kontrakt na modyfikacje Orlików + stałe serwisowanie - wartość przekracza 200 mln pln. Podpisujemy kontrakt na remonty silników "TWD-10" (czyli jej polskiej modyfikacji) za ponad 200 mln pln. Świdnik ŻĄDA zakupu śmigłowców u nich. Mielec ŻĄDA zakupu śmigłowców u nich.....................

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:22

PZL Swidnik jakby nie został sprzedany nie istniałby w przetargu na średnie smigłowce, PZL Rzeszów podobnie.

Gnom
sobota, 27 lutego 2021, 15:52

Ile razy ci tłumaczyć, że gdyby Świdnik i Rzeszów były państwowe w momencie przetargu na śmigłowce średnie to do nich trafiłaby produkcja i inwestycje, a nie do WZL, które przy całym szacunku dla ich pracy (a znam tych ludzi i cenię) są jedynie zakładem remontowym. Nakład pracy i środków, a przede wszystkim czasu, na stworzenie tam zakładu produkcyjnego w pełnym tego słowa znaczeniu byłby znacząco większy niż w Świdniku, czy Rzeszowie. Co oznacza, ze Świdnik i Rzeszów nie tylko istniałyby w tym przetargu, ale byłyby kluczowe dla jego rozstrzygnięcia.

gegroza
wtorek, 16 lutego 2021, 20:37

Tak jak nie istnieje Aero Vodochody....

Davien
środa, 17 lutego 2021, 19:41

Aero Vodochody istotnie, nei istneije w przetargu na zadne smigłowce:) A co do reszty to zostało sprzedane już w 2006r cypryjskeij spółce Penta Investments.

Gnom
sobota, 27 lutego 2021, 15:48

A zaczynasz trybić. Prześledź kapitał Penty, warto, szczególnie przy twej pogardzie dla Rosji i uwielbieniu dla USA. Wierz mi, warto.

No cóż
środa, 17 lutego 2021, 00:15

Vodochody akurat zostały sprzedane.

mc.
wtorek, 16 lutego 2021, 00:03

Ile plucia na polski przemysł... jakby ktoś pisał na zamówienie. 1/ W 1961 roku TS-11 Iskra w badaniach w Moskwie (miała tam zapaść decyzja który kraj będzie produkował samolot szkolny) wypadł dużo lepiej niż L-29 Delfin i Jak-30. Ale Rosjanie nie chcieli wspierać polskiego przemysłu (między innymi nie sprzedali nam licencji na MiG-21) i wybrali L-29 (Jak-30 był potwornie nieudany) . L-29 wyprodukowano 3 665 szt. 2/ Kontynuacja czyli L-39 Albatros został wyprodukowany w podobnej ilości, i dalej głównym odbiorcą był ZSRR (ok. 2000 szt każdego modelu) 3/ L-59 (L-159) Super Albatros już nie zdobył takiej popularności ze względu na słabe silniki, kiepską awionikę i stary układ konstrukcyjny 4/ Czesi mieli swoje dobre chwile ale one już minęły - L-39NG to już "popłuczyny" dawnej chwały 5/ Przypominam że Rosjanie bardzo pilnowali, by polski przemysł nie produkował strategicznych wyrobów zbrojeniowych - Polacy będą produkować T-72, ale bez armaty, produkcja BWP-1 w Czechosłowacji choć Polska jest największym (po ZSRR) odbiorcą, Produkcja MiG-21 - w Czechosłowacji (choć Mielec doskonale się sprawdzał przy produkcji 15 i 17-tek) 6/ By tworzyć nowe produkty, potrzebni są projektanci, inżynierowie i baza produkcyjna. A baza produkcyjna musi mieć podstawę, czyli wyrób produkowany na dużą skalę. Dopiero wtedy są szanse na powstanie "nadwyżki" dzięki której tworzy się nowe wyroby 7/ Inny sposób na tworzenie nowości to wieloletni plan państwowy, ale i do tego potrzebna jest baza przemysłowa 8/ Czyli koło się zamknęło - możemy mieć genialnych KONSTRUKTORÓW i PROJEKTANTÓW (Sołtyk, Karpiński itd.) ale bez decyzji Państwa niczego nie stworzymy

DDt
wtorek, 16 lutego 2021, 12:35

Myślisz, że teraz ktoś o tym pamięta ... Pobieżne i bezrefleksyjne "łykanie tematów" podrzuconych przez algorytmy czy boty to codzienność. Mało kto pochyla się nad refleksją dlaczego tak było. Najłatwiej przychylić się do tego, że Polacy tacy są ... nieudaczni ... ówczesnych uwarunkowań niemal nikt nie bierze pod uwagę bo rzekomo inne "demoludy" miały tak samo.

Pepik
wtorek, 16 lutego 2021, 10:28

Lubię Polaków, w Polsce mieszkam. Ale jest tez kilka rzeczy, które zawsze mnie dziwią. To wieczne narzekanie, ze ktoś coś nam nakazał, zabronił, czegoś nie pozwolił. Szczerze mówiąc trochę to żenujące. Historia PL produkcji lotniczej (i nie tylko) to jak wszędzie fajne pomysły, pełno chęci. Ale na tym się kończy. Zamiast eliminować usterki (naprz. Iryda-świetny samolot) i krok po kroku budować coś trwałego, to po chwili i paru trudnościach kończymy zabawę. I tak w kółko. Szczytem żenady jest potem krytykowanie innych, (L-39NG) to klasa światowa i godna kontynuacja Albatrosa. Nie każdy kraj musi produkować samoloty, samochody itp. Obojętnie co. Ważne, by dociągnąć/wymuskać rzeczy do końca.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 10:14

Panie mc, Rosjanie nie tyle nie chcieli wspierać polskiego przemysłu co w ramach UW poział był dość scisły na to co kto produkuje.I tak Polska miała robic lekkie śmigłowce, Czesi samoloty szkolne itd. Dobrze ze w ogóle się zgodzili na produkcje Iskry dla WP i na eksport poza UW. Licencji na MiG-21 o ile pamietam nie dostalismy w odwecie za wydarzenia z 1956r Co do BWP-1 to Polska kupiła ich 1400+ a Czechosłowacja 2400+ wiec nie bylismy największym odbiorca poza ZSRS. Obecnie np w Posce powstają KTO na licencji w ilości kilkuset sztuk, opracowujemy własny BWP, Czesi maja całe 111 licencyjnych zdaje się pandurów i nie pracuja nad własnym BWP.

sadsadfsdafsdaf
wtorek, 16 lutego 2021, 09:17

I tu jest kluczowe słowo dotacje, czyli pieniądze - to jest powód dlaczego nie stworzyliśmy samolotu, nie mieliśmy pieniędzy i mieliśmy duuuużo innych wydatków. Na szczęście jest światełko w tunelu polskiego lotnictwa i nazywa się Flaris.

Fanklub Daviena
wtorek, 16 lutego 2021, 08:24

Przyczyna była inna. TS-11 Iskra nie operowała z lotnisk gruntowych czego Sowieci wymagali w przetargu. Co było bez sensu i de facto L-29 z lotnisk gruntowych nigdy nie operował.

gegroza
wtorek, 16 lutego 2021, 20:39

Ale jednak kupili masę L- 29 więc coś tu nie gra.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:23

Nie funku, po prostu w ZSRS zadecydowali w Moskwie ze to czesi będą robić maszyny szkolne i tyle.

sjm
wtorek, 16 lutego 2021, 07:44

Trochę wam popsuje nastrój samozadowolenia i zwalania wszystkiego na Ruskich. Polski przemysł nie dorósł do poziomu czechosłowackiego (czy teraz czeskiego i słowackiego) nigdy. Produkcji MiG-21 i BWP po prostu nie dało się przekazać Polsce, bo nie była by w stanie technicznie w krótkim czasie opanować. Np. nasz przemysł jeszcze w latach 80-tych miał kłopot z opanowaniem produkcji ppk Fagot. I nie ma mowy o jakiejś wszechmocy Ruskich w UW i decydowaniu o wszystkim. Czesi produkowali u siebie i dla siebie całą broń strzelecką, pancerzownice, transportery opancerzone, artylerię i inną broń nie oglądając się na ZSRR i co najwyżej ujednolicając amunicję, a i to nie od razu. Nawet przyjmując niektóre radzieckie systemy na uzbrojenie CzAL wymieniała podwozia albo całe jego elementy na rodzime. My natomiast w organizacji wojsk, a nawet w organizacji systemu obrony państwa znacznie się różniliśmy od "starszego brata" (np. we wprowadzeniu systemu OTK).

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:31

Jakos z MiG-15/17 ich przeróbkami na LiM-y, produkcja znacznie bardziej skomplikowanych od BWP T-72M/M1 problemów nie było. Czesi produkowali to na co zgodził sie ZSRS I tak np ich OT-62 i OT-64 w UW były jedynie uzywane w Polsce i Czechosłowacji za to sprzedawane masowo poza UW

sjm
czwartek, 18 lutego 2021, 08:00

MiG-15 to jakaś wersją Mig-21? Czesi produkowali u siebie też T-55/T-62/T-72. Produkcja BWP rozpoczęta została znacznie wcześniej niż T-72 . A jakość naszych T-72 najlepiej było widać w podwoziach Krabów. Rosjanie mogli sobie chcieć. Decydowały rządy poszczególnych państw. Np. w latach 70-dziesiatych Rosjanie nam sugerowali zwiększanie nakładów na armię ale nasze władze ich nie posłuchały. Opowiadanie bajek na tematy o których nie ma się pojęcia to zły pomysł. SKOTY (OT-64) były używane również w Węgierskiej Armii Ludowej. Eksport poza UW był niezbyt duży. Podstawowa masa była używana właśnie w UW (w Czechosłowacji i Polsce). TOPAS(OT-62) to klon radzieckiego BTR-50.

czwartek, 18 lutego 2021, 22:34

Nie tylko migi-15 ale i Migi-17 oraz ich nasze wersje czyli Limy produkowaliśmy. Te produkowane były dużo lepsze od tych produkowanych w czechosłowacji. Na naszych po malowaniu nie było widać nitowania tak były dokładnie zrobione. Bez problemu bylibyśmy w stanie robić Migi-21. Produkcję u nas Su-25 chcieli sami rosjanie umiejscowić.

sjm
piątek, 19 lutego 2021, 07:46

Musze ci zepsuć humor. Jedynym jak dotychczas wkładem polskiej myśli konstruktorskiej w odrzutowe samoloty bojowe, zastosowanym w praktyce, była próba stworzenia na bazie MiG-17 (czyli Lim-5) lekkiego samolotu szturmowego Lim-5M,który wprowadzono na uzbrojenie, co skończyło się serią katastrof i koniecznością przebudowy pozostałych do standardu poprzedniego (który to z kolei , z dodatkowym wyposażeniem i uzbrojeniem, wprowadzono jako Lim-6bis na uzbrojenie polskich WL , lotnictwa NRD i paru państw afrykańskich). W tym czasie przemysł czechosłowacki zdołał opanować produkcję MiG-19 a potem MIG-21- czyli samolotów następnej generacji. Przemysł czeski był o wiele nowocześniejszy od polskiego, był w stanie produkować zaawansowane urządzenia elektroniczne i w zakresie mechaniki precyzyjnej. Miał też wykształcone kadry. Czechy były krajem przemysłowym od drugiej połowy XIX wieku. W Polsce przemysł lotniczy, mam na myśli taki w dzisiejszym pojęciu, powstał na początku lat 50 tych, na terenach zacofanych, gdzie nie było kadr, a robotnicy byli przeważnie chłopskiego pochodzenia, słabo wykształceni. Przepaść w latach 60 miedzy Polską a Czechami (w mniejszym stopniu Słowacją, którą dopiero uprzemysławiano) była ogromna. Sam jestem miłośnikiem polskiej techniki wojskowej, niestety znam na tyle realia , że nie potrafię zamykać oczu na jej słabość.

piątek, 19 lutego 2021, 17:26

Czym masz mi popsuć humor? Że przyznajesz mi rację że nie tylko oryginalne Mig-15, 17 ale i nasze ich wersje kupowali chętnie inni? Nawet Chiny same produkujące te samoloty kupowali od nas nie w czechach. To że nasz ledwo zbudowany przemysł lotniczy niemcy zniszczyli tak że musieliśmy praktycznie od zera startować to fakt. Zobacz jaką robotę zrobiliśmy w jakim czasie, pierwszego Miga-15 jakiego złożono u nas trzeba było rozebrać bo żaden pilot nie chciał do niego wsiąść a już za pare miesięcy robiliśmy najdoskonalsze. Ciekawe dlaczego wasz przemysł jakoś nie ucierpiał w czasie 2 wojny? Co? To że nie robiliśmy Mig-21(19 nie chcieliśmy) to tylko dlatego że nas rosjanie karali za próby samodzielności, my nie poddajemy się bez oporu kolejnym okupantom. My mieliśmy własny program atomowy, mamy własnej konstrukcji reaktory. Za to nas tłamszono. Najpierw zaborcy ograniczali rozwój, potem 1 wojna przeorała nasz kraj, ledwo coś zbudowaliśmy przyszły zniszczenia drugowojenne i grabież wszelkiej maści majątku i przemysły przez niemców, potem przyszli rosjanie i ukradli to co zostało czyli przysłowiowe zegarki. Zobacz co mimo tego osiągnęliśmy, a co wy? Niestety , przyszła demokracja i ci co dorwali sie do koryta po 89 wyprzedali i rozkradli co się dało, proces trwa. Zobacz jaki majątek potrafiliśmy i potrafimy wytworzyć , kradną tyle lat i nadal jest co kraść. Miłego dnia.

LMed
wtorek, 16 lutego 2021, 07:26

Smutne historie opowiadasz. Blokowali nas chamsko. Fakt. Ale teraz państwo ma chyba większe możliwości. A co widzimy? Cała para w ... stare czołgi, karabinki jakieś ( a Beryl daje radę) , niedofinansowane prowadzone latami projekty m.in.HSW, wszystko drogie jak cholera, zero eksportu, amatorskie naiwne próby reformy sektora obronnego i gruba kasa do Ameryki jak leci. A nasze rakiety , drony, itp....??? Ehhh Ty Państwo, obudź się!!!

patriota
poniedziałek, 15 lutego 2021, 23:05

37,5 milionów Polaków (coraz mniej), i 10,7 mln Czechów (coraz więcej). W Czechach mamy produkowaną artylerię, bron strzelecką, samoloty szkolne i transportowe, samochody ciężarowe. Także ciekawą współpracę z koncernami zagranicznymi (Nexter, Steyr-Daimler-Puch). Wiele produktów konsekwentnie rozwijanych jeszcze od czasów CSSR. CZ Bren, Pandur odnosi sukcesy eksportowe, L-39NG zdobywa na świecie trzeciego, lub czwartego klienta. W Polsce w zasadzie brak nowoczesnych technologii i produktów, o perspektywicznej współpracy z podmiotami zagranicznymi można pomarzyć, eksport jest powodem kpin, albo rozpaczy (niepotrzebne skreślić). Rozpoznawalnych marek brak. Rozpadające się państwo.

gegroza
wtorek, 16 lutego 2021, 20:44

Tylko częściowo prawda - Polska przez ostatnie 30 lat rozwijała się znacznie szybciej od Czech. Dziś ten kraj nie tylko nie imponuje jak za komuny ale wręcz odbiega czasem jesli chodzi np. o drogi. Budują 5 km autostrad rocznie... Nie dotyczy to jednak zbrojeniówki. U nas trwa a nawet pogłębia się degrengolada. Jedną z przyczyn jest moralna katastrofa naszej armii - ostoi nieudaczników. Rządy albo sprzedają za bezcen, albo walczą z prywaciarzami albo pompują kase w .... USA.

sża
wtorek, 16 lutego 2021, 13:05

Czesi zawsze byli pragmatyczni i jako jedyni z byłych demoludów nie dali się po obaleniu muru okraść. Bo od razu pogonili tych, którzy mieli dla nich propozycję "nie do odrzucenia" - czyli prywatyzację w kraju gdzie nie było prywatnego kapitału. Na co odpowiedzieli, że są zbyt biednym krajem aby zgodzić się na likwidację własnego przemysłu. To dlatego obecnie jako jedyni w UE praktycznie nie mają bezrobocia, a w korporacjach pracują na luziku, bo nie ma u nich typowego dla nas wyścigu szczurów. A przy tym jak na nowoczesny kraj przystało swoje PKB mają przede wszystkim z produkcji i eksportu, a nie z handlu i usług jak u nas, a w eksporcie uzbrojenia to biją nas na głowę.

Extern
wtorek, 16 lutego 2021, 18:14

Trochę się mylisz, u nas też całkiem znaczący procent przychodu jest z produkcji, a nie wcale z handlu i usług. Fakt że spory udział ma tu produkcja rolna, ale rolnictwo to też jest produkcja. Zresztą widać to na przykładzie pandemii. Handel i usługi umarły, ale kraj jakoś dalej żyje. Fakt jednak że nie ma u nas takiej bardzo spektakularnej produkcji pod własnymi wielkimi markami. I bardziej występujemy jako podwykonawcy dla innych. To powoduje że niestety ciągle w tej pułapce średniego rozwoju tkwimy.

mc.
wtorek, 16 lutego 2021, 12:53

Po 1918 roku Polska z kraju "feudalno- rolniczego" stara się budować przemysł od podstaw. Czechosłowacja (Czesi, Słowacy, Niemcy, Ukraińcy, Węgrzy - bo taki był skład narodowościowy Czechosłowacji) mają ogromne zakłady Śkody które zatrudniały ponad 40 tys. pracowników, na potrzeby wojska - i przede wszystkim eksportu - pracowało 13 wytwórni samolotów, 7 - broni pancernej, 6 fabryk dział, 8 - broni ręcznej i maszynowej, 6 - amunicji i granatów. W Czechach wytwarzano dużo broni, ale ... na eksport. Wytwórnie czeskie znajdowały się w czołówce światowego handlu bronią, np. w 1936 r. w kolejności: Francja - 21, 2% Wielka Brytania – 19,5%, a po nich jako trzecia Czechosłowacja – 15,4%, dystansując Niemcy – 10,6% i USA – 8,6%. Dla czeskich fabrykantów sprzedaż broni za granicę była ważniejsza od zaopatrzenia własnej armii. Zamówiony przez wojsko nowy czołg LT vz.38 nie dotarł do jednostek bowiem wcześniej realizowano zamówienie na takie czołgi do Szwajcarii, Iranu i... Peru!

reht
wtorek, 16 lutego 2021, 09:52

Czesi nigdy nie plują na swoje wyroby. Raczej dyskredytują importowane (jak choćby polska żywność). U nas jest dokładnie odwrotnie. Do SIEBIE miejcie pretensje, panowie 'komentatorzy'.

jckjkzxjckljxzklCJLK
wtorek, 16 lutego 2021, 09:20

Czechy są zagłębiem produkcyjnym, już od czasów Austro-Węgierskich, mają tradycję, kadry i potencjał, uczą się od Niemców. Z nami nie jest wcale tak źle Polska ma wiele świetnych branż.

56
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:09

To już jest nudne, Iryda Anders i kiełbasa wiejska, piszecie w koło Macieju to samo.od lat, w 1939 mieliśmy Łosia, był ok ale ani Niemcy, czy Rosjanie wcale nie uważali to za cudo, a Rumuni dosyć szybko się to pozbyli. Więc skończcie pisać to samo. Polski od dawna nie stać na ooracowanie a przede wszystkim na produkcję samolotów czy śmigłowców ,

Telamon
wtorek, 16 lutego 2021, 09:16

Rumuni niczego szybko się nie pozbyli. Samoloty służyły w pierwszej linii od 1939 do października 1941, a potem ponownie w 1944. Z Łosiem mieli tak problem, że był dla rumuńskich lotników trudny w pilotażu. Poza tym nie mieli zapasu części zamiennych więc siłą rzeczy nie byli w stanie utrzymać sprawności swych PZL 37. Na sam koniec: W Rumunii produkowano IAR 79, który mógł Łosia zastąpić. PZL 37 był samolotem z 1936, a w okresie międzywojennym lotnictwo rozwijało się błyskawicznie. Niemcy i Sowieci posiadali w 1939 podobne konstrukcje, a na świecie pojawiły się już lepsze konstrukcje (np. LeO 451).

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:43

IAR-79 to była rumuńska wersja licencyjna SM-79B z wymienionymi silnikami. na IAR K14 i Jumo 211Da/F

edek
wtorek, 16 lutego 2021, 06:15

A czego sie spodziewasz po pseudo znawcach z netu wychowanych na historycznych bajkach?. Zero wiedzy, powielane mity i stereotypy. Najczęściej to historycy od siedmiu boleści zatrzymani w czasie na 1939 niezdolni do jakiej kolwiek negatywnej refleksji na temat swojego kraju - pempku świata. Jedyne co tutaj jest wielkie to EGO. EGO skutecznie ograniczające postrzeganie rzeczywistości i zdrowy rozsadek. Wszystko co Polskie jest najlepsze w galaktyce i basta. DNO DNA.

Extern
wtorek, 16 lutego 2021, 11:59

Myślę że to jest reakcja obronna na retorykę tej drugiej strony, która ciągle przekonuje że w Polsce nie warto nic nawet próbować robić, bo i tak się nie uda.

Filip
wtorek, 16 lutego 2021, 11:23

Tutaj musisz wziąć pod uwagę tzw politykę historyczną która większości osób przysłoniła samodzielne, subiektywne rozumowanie. Hasło jest jedno - polskie to dobre... I niezależnie co by się nie działo mamy także tłumaczenie naszej nieudolności względami polityczno - historycznymi. Z reguły absurdalnymi. Najlepszym przykładem jest historia grota, moim zdaniem największej wsypy wynikającej z kumoterstwa i kolesiostwa rządzących. Cofamy do fabryki 43 tysiące sztuk broni na naprawy, dwa tygodnie temu wszyscy krzyczeli Niemcy, Onet, zdrajcy, minister kłamał o spisku w kontekście ukraińskiego przetargu i co ??? Wszystko pod dywan, żadnych wyjaśnień i wniosków, żadnej nauki na przyszłość. Nawet jak spojrzysz na ten portal, czy twoim zdaniem nie jest to temat warty artykułu, co zrobili by wypieprzyć 500 milionów złotych w błoto? Czesi są małym narodem ale zdecydowanie madrejszym od nas, gdzie państwo nie banda się z kościołem, jest o niebo większą transparentność i co chyba najważniejsze nie mają syndromy martyrologicznego, wiecznie krzywdzonego narodu. Po prostu są gospodarni.

reht
wtorek, 16 lutego 2021, 09:54

Ależ z ilości malkontentów na tym forum oceniam, że jest DOKŁADNIE odwrotnie - wszystko co polskie jest dla was beee! Niemieckie, czeskie, chińskie nawet lepsze - byle dowalić rodakowi, żeby z piekielnego kotła nie uciekł!

Murek
wtorek, 16 lutego 2021, 09:52

Wszystkie narody uważają swoje kraje za pępek świata tylko nie Polacy. Niestety mamy zbyt dużo kompleksów jako naród.

Cdm
środa, 17 lutego 2021, 00:35

Akurat Czesi są pod tym względem bardzo trzeźwi i niezwykle dalecy od manii wielkości.

dsadsfasdfsdafasdfd
wtorek, 16 lutego 2021, 09:22

Problem nie w sprzęcie, ale w pieniądzach, jak są pieniądze to prawie każdy sprzęt się w końcu wylaszczy.

dedryt
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:37

To dobry sprzęt. Skoro na ćwiczeniach L-159, spuścił Su-35.

OMG
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:31

Czesi nam samoloty, broń strzelecką i Dany my im Kraby, Raki i Rosomaki. Tak się powinno robić interesy w Grupie Wyszehradzkiej. A jak się robi ?

Nesher
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:57

To trochę nielogiczne. DANA to system słowacki i dlaczego Czesi powinni kupować Rosomak (który jest produkowany tylko w Polsce, na fińskiej licencji Patria), kiedy kupowali (podobnie jak Polacy z Patrii) licencję na Pandura II od GDLSE, a nawet z sukcesem go eksportowali (Indonezja Filipiny).

rydwan
wtorek, 16 lutego 2021, 08:23

zecydowanie masz racje , my z naszymi licenjcami to możemy g... sprzedać , jest jednak światełko w tunelu czyli jakieś konsorcjum czesko słowacko węgierskie .Każda ze stron ma jakies doświadczenia które można wykorzystać opracowując jakieś konkretne systemy i zamiast konkurować ze sobą możemy działać wspólnie podnosząc poziom produkcji .

Kapral
poniedziałek, 15 lutego 2021, 20:44

Wszyscy coś sprzedają a Polacy tylko robią makiety, gadają i kupujemy uzbrojenie od kogo się da. Za niedługo będziemy kupować łodzie podwodne od Słowaków lub Czechów.....

ryba
wtorek, 16 lutego 2021, 08:25

bo najłatwiej jest za pieniądze rolnika i pracownika fabryki zakupić gotowca i ogłosic sukces niż wystawiac sie na ciężką prace kiedy efekt niekoniecznie bedzie pozytywny.

asdf
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:20

widocznie panstwowe monopole to nie jest dobra droga dla jakiegokolwiek przemyslu

w
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:33

powiedz to VW lub Airbusowi. O Leonardo nie wspomne

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:45

a od kiedy to Airbus, WV czy Leonardo to państwowe firmy?

Gnom
sobota, 27 lutego 2021, 15:44

Sprawdź udziałowców Leonardo, a i Airbusa. W obydwu, a szczególnie w Leonardo, udziały kapitału ze źródeł publicznych są znaczące. W końcu Leonardo to nowa nazwa Finnmeccanica.

Stefan
wtorek, 16 lutego 2021, 10:39

tylko to wszystko są prywatne konsorcja a nie firmy "narodowe" i kierują się ekonomią i zyskiem a nie obsadzaniem stanowisk z nadania politycznego

wtorek, 16 lutego 2021, 20:45

To sa państwowo-prywatne firmy w przypadku airbusa z naciskiem na państwowy.

Clash
wtorek, 16 lutego 2021, 09:07

Nawet tacy giganci w porównaniu z prywatnym LM czy GE wypadają bladziudko...

wtorek, 16 lutego 2021, 20:43

Airbus kochaniutki to jest jednak większy od LM.

TS
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:39

Tak nam zależy na współpracy w ramach grupy Wyszechradzkiej a nie potrafimy sobie wzajemnie zamówień poskładać

Qwe
wtorek, 16 lutego 2021, 11:28

Kolego grupa Wyszehradzka dzisiaj to już fikcja, Polska została z tyłu jak niechciane dziecko, którego rzeczywiście nikt tam nie chce bo oni nie potrzebują żadnej grupy aby współpracować. A polska to pieniacz którego nikt tam nie traktuje poważnie. Więc zapomnij o grupie.

ckjklxjcklxjzklv
wtorek, 16 lutego 2021, 09:26

Bo takie zamówienia muszą mieć sens, ekonomiczny, polityczny, polityka przemysłowa, utrzymanie własnego potencjału, itd. Współpraca na siłę, to żadna współpraca. Lepiej nich Polacy kupują Skody, a Czesi Cyberpunka i naszą kiełbasę.

yuzu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 20:26

Dokładnie o tym samym pomyślałem

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:47

To cofnij się prawie 15 lat do tyłu i poszukaj. Ten samolot miał latać z czeskim płatowcem, polsko-czeskim systemem i słowacko-ukraińskim silnikiem w ramach wspólnego ośrodka szkolenia dla państw V-4 i kilku innych. No cóż, nie był odpowiednio europejski, ani odpowiednio amerykański, ani odpowiednio izraelski i "nasi" politycy zadbali aby taki ośrodek i samolot nigdy nie powstał. I dodam, że to co napisałem to nie SF tylko jedna z wielu straconych polskich szans. Owszem, dziś mamy Mastery (przepraszam, Bieliki) z rusko-włoskim rodowodem, tajwańsko-amerykańskim silnikiem i izraelsko-włoskim wyposażeniem, dobre - owszem, ale wielokrotnie droższe w zakupie i eksploatacji jak owe L-39 i ZERO międzynarodowego ośrodka szkolenia - bo dziwnym trafem jest we Włoszech. A to Polska właśnie.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 11:37

Gnomie, projekt L-39NG to rok 2014, L-159 to rok 1997 wiec skad ci się wzieła ta dziwna wersja to tylko ty chyba wiesz:) A nasze Bieliki są o wiele lepszymi maszynami od L-39NG, bardziej zaawansowanymi i umozliwiającymi szkolenie na dowolne typy mysliwców.

Gnom
wtorek, 23 lutego 2021, 08:43

M-346 są przede wszystkim znacząco droższe w zakupie i utrzymaniu - stad Włosi będą mieć 3 razy więcej M-345 niż M-346. A kiedy startował projekt L-39 po nowemu wiem bo Czesi nas zapraszali. Jak byś przeczytał post powyżej (a nie jak zwykle pisał do swoich myśli) to byś wiedział.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 16 lutego 2021, 09:04

Można było przewidzieć, że tak będzie. Między innymi dlatego właśnie zamiast włoskich samolotów wolałem koreańskie. Ale my oczywiście wolimy być "euro" ze stratą dla siebie.

wtorek, 16 lutego 2021, 09:01

Ale Czesi nie dali się wysiudać. Widocznie pseudo-europejczyków jest tam mniej. Oni potrafią być skuteczni jak chcą. Ostatnio całkiem zręcznie blokowali eko-euro pomysły dotyczące używania ołowianego śrutu.

Gucio77
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:06

Padliśmy ofiarą "polskiego działania". Jak prof. Sołtyk opanował projektowanie samolotów poddźwiękowych to skierowano go okrętownictwa. Konstrukcję kolejnego samolotu szkolno bojowego powierzyliśmy nowicjuszom. Jaki pomysł taki efekt. Czesi różnią się od nas że mają dystans do tego co robią i mierzą siły na zamiary. U nas pada hasło i jest "wieka improwizacja", prowizoryczny zespół, prowizoryczny produkt i niestety mimo lat się nic nie zmienia - co jest godne pożałowania.

klxjvkxlcjvklcz
wtorek, 16 lutego 2021, 09:29

Nie narzekaj, trzymaj kciuki za Flarisa, to robią prywatni pasjonaci.

rydwan
wtorek, 16 lutego 2021, 08:28

żeby dużo nie szukać to w produkcji samochodów to już jesteśmy potęgą ,tyle ze żadnego ani widać ani słychać.

Vvv
wtorek, 16 lutego 2021, 07:45

Czesi mają dystans ale do swojej historii. Zresztą Niemcy tak samo. My naród niewolników wtórnych czyli 90 procent Polaków było niewolnikami 10 procent tzw szlachty 8 kościoła kat. Kilkaset lat zrobiło swoje. Co do Irydy spokojnie mogła latać w polskiej armii a przez te 30 lat skonstruowano by jeszcze coś nowocześniejszego a może nawet jakiś samolot wielozadaniowy. Turcy zaczęli 25 lat temu i ich przemysł zbrojeniowy nasz jusz dawno zostawił w tyle.

Sternik
poniedziałek, 15 lutego 2021, 18:57

Nie wymyślaj cudów. Polska ma zakaz produkowania zaawansowanego uzbrojenia. Tylko obronne. Dlatego nie mamy już przemysłu lotniczego, rakietowego czy stoczni.

As
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:27

Zakaz został podpisany w Sieradzu.

Gałgan pierwszej wody
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:39

Dołączam d opytania kolegi T.S. Wiem, że obowiązuje niejawna raczej umowa między usa i fr, niestety nie znam szczegółow. Wspominał o tym kiedyś bodajże Jacek Bartosiak, iż FR może militarnie zareagować, gdy wystąpi po stronie polskiej jeden z czynników: dostęp do broni atomowej, etc, etc. Nie wiem na jakiej podstawie, ot - mgliste wspomnienia. Będę wdzięczny. Pozdrawiam

T.S.
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:31

Napiszesz coś wiecej

Dog
poniedziałek, 15 lutego 2021, 16:35

Iryda reprezentowała poziom lat 70 tych i pojawiła się grubo za późno. Poziom technologii na miarę PRL. Taki bieda ALPHA JET. Była już przestarzała i nieperspektywiczna.

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:56

Kolejny, który sądzi samolot tylko po wyglądzie.

SOWA
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:13

To nie była przestarzała konstrukcja jak niektórzy piszą. Miała co prawda za słabe polskie silniki ale wówczas opracowywano nowe wersje lub można było zamontować zachodnie odpowiedniki (przestowane na samolocie). Francuska awionika Irydy reprezentowała bardzo dobry poziom. Wówczas Polska nie dysponowała samolotem z lepszą awioniką. Zastąpienie SU-22, Irydą dałoby armii kilka razy większe możliwości zwalczania celów naziemnych. Tak więc mimo wielu ograniczeń, wad, błędów przy wdrażaniu Iryda była szansą nie tylko dla przemysłu ale lotnictwa wojskowego.

Gucio77
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:23

Po pierwsze, na prezentację możliwości bojowych "Irydy" , bomby przewoził AN-2. Irydę uzbrojono na lotnisku najbliższym poligonowi i triumfalnie dokonała bombardowania w pełni obładowana bombami. W odróżnieniu od pilotów Irydy, piloci AN-2 żyją i pamiętają.. Jak Iryda jest lepsza od Su-22 to ja jestem święty turecki.

Gnom
wtorek, 16 lutego 2021, 08:09

Sięgnij do raportów katastrof I-22. Pierwsza była ewidentnym złamaniem zasad badań. Druga jest trochę bardziej złożona.

wtorek, 16 lutego 2021, 15:30

Owszem druga jest bardziej złożona, można poczytać ciekawe rzeczy w sieci na ten temat. Myślę że przyjęcie że była to tzw. katastrofa systemowa przy wprowadzaniu nowego typu jest jak najbardziej uzasadnione, szkoda że zginęło dwóch pilotów w tym wielki orędownik Irydy. Pierwsza, w czasie prób flatterowych, pilot przypadkowo( bardzo doświadczony oblatywacz) przekroczył prędkość graniczną, samolot wpadł we flatter, pilot chyba za długo próbował ratować samolot i zabrakło czasu na katapultowanie(stracił przytomność). Takie katastrofy zdarzały się nie raz przy oblatywaniu nowych modeli. Powiedzmy sobie otwarcie żadna z tych katastrof nie mogła być przyczyną uwalenia samolotu bo żadna nie była stricte z winy maszyny . Dużo modeli jakie latały i latają w setkach egzemplarzy rozbijało się stricte z winy konstrukcji a jednak po poprawkach wchodziły do produkcji albo były produkowane nadal. Popatrzmy na F-35.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:52

Jakoś zaden f-35 nie rozbił sie z winy wad konstrukcyjnych ichtamnietku. Tak samo jak nie rozbijały się z powodu wad MiG-21, F-104( tu winne były poczatkowo kiepskie silniki a nastepnie głowna przyczyna było to ze nei robi sie z trudnego w pilotażu mysliwca maszyny uderzeniowej, a Starfighter błedów nie wybaczał)

wtorek, 16 lutego 2021, 20:52

F-35 jest niedopracowany, pełen wad i owszem rozbił się z powodu wad a jednak jest produkowany. Przypomnij sobie kochaniutki F-101, F-100, F-14 choćby o rozbijających się hurtowo wczesnych F-16 nie należy zapominać(przecierająca się o wystającą śrubkę wiązka kabli spowodowała przynajmniej kilka katastrof, fajny film o walce rodziny o prawdę dotycząca smierci pilota F-16nakręcili sami amerykanie) . Po co wstawka z Mig-21 nie rozumiem. A o F-104 to szkoda gadać.

Tmk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:57

Poczytaj ilu pilotów doświadczalnych zginęło w innych krajach przy testowaniu samolotów, a potem się wypowiadaj

asdf
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:21

Zastąpienie SU-22, Irydą dałoby armii kilka razy większe możliwości zwalczania celów naziemnych. - tak kamikadze

F-15
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:19

Tak była by , tylko komuś przeszkadzała , już tu kiedyś pisałem wygląda to tak , w fabryce X wpadają a doskonały pomysł produkcji samolotu szkolnego , jak myślicie co robią w ty czasie handlowcy ? jeżdżą po "zaprzyjaźnionych" krajach i "wciskają" , przy pomocy suwenirów produkt który jest dopiero na deskach kreślarskich , myślę ze my padliśmy "ofiarą" takiego handlowca , przyjechał z teczką i wyjechał bez , ot i cała tajemnica , pamiętacie o co wojsku oficjalnie chodziło? zbyt mały udźwig ( Iryda miała cos ok 1000kg , a chcieli 2000kg)no to kupili z tym większym udźwigiem wynoszącym całe 0kg

Davien
środa, 17 lutego 2021, 19:49

To chyba w Rosji takie działąnie;) Bo normalnie nikt ci nie kupi sprzęty tak skomplikowanego jak samolot o ile nie uzywa go kraj producenta

Paweł P.
poniedziałek, 15 lutego 2021, 18:56

Kurde ale latało, co za problem generacje nowe wprowadzać, rozwijać – wiem, że kasa, ale tego się nie kupi... A teraz to drona o napędzie turboodrzutowym nie możemy skleić – a powinniśmy, tego Skorpiona 2 z WAT'u (via Google "Skorpion-2-WAT.pdf") obcykać, czy coś podobnego. To jest MUST HAVE!

asdf
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:24

na Iryde poszlo ok 400 mln na szczescie w Skorpiona na szczescie utopiono tylko 4 mln zl i skonczylo sie na pazdzierzowym, pelnoskalowym modelu co jak widac nie przeszkadza do dzisiaj snuc niektorym domylsy co by to bylo, gdyby nie slupek, gdypy nie poprzeczka.

Paweł P.
wtorek, 16 lutego 2021, 09:40

Mi nie chodzi o tego dużego Skorpiona, tylko małego drona... Choć i duży brak "wygląda" całkiem... skoro nie potrafimy, nie chcemy zrobić dla ludzi maszyny, to zróbmy dla 10 pocisków, drona. "Subsonic Unmanned Antitank System".

Davien
środa, 17 lutego 2021, 19:54

Paweł, dla Drona o rozpietości 4,5m i długości 4,5m wyszło im że MTOW będzie 550kg z czego 100kg udżwigu bojowego. Znacznie większy Predator ma podobny udżwig bojowy( ok 120kg) i to przy MTOW ok 1300km i wymiarach 8x14m. No bez przesady, ale ten dron jest tak realny jak PZL-230 w 1990r.

T.S.
wtorek, 16 lutego 2021, 00:17

A wiesz dlaczego i z jakiego powodu uwalono Irydę i Skorpiona ? Troszkę poczytaj i po klikaj, a o wnioski nie trudno. Pozdro

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 11:40

Skorpiona nikt nie uwalil, taka maszyna nie mogła powstac bez FBW a Polska tym nie dysponowała.

T.S.
wtorek, 16 lutego 2021, 20:06

Radził bym poczytać wywiady konstruktorem Scorpiona p. Frydrychewiczem

Davien
środa, 17 lutego 2021, 19:55

Skorpion był niestateczny aerodynamicznie, bez FBW nigdzie by nie poleciał, ot taki prosty fakt.

ixyll
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:38

Super. Tylko się cieszyć, że inni potrafią.

I-22
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:24

Iryda I-22 pamiętacie? Podziękujcie Solidarności...

Jabadabadu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 16:04

Chciałeś zapewne powiedzieć "oddelegowanych do pełnienia funkcji i obowiązków Solidarności"?

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:58

Dobrze powiedział. Bo podobnie jak za upadek np. Ursusa tak i za kłopoty Mielca, ów wspaniały związek, a właściwie jego działacze, ponosi równie dużą odpowiedzialność jak niekompetencje MON.

MyNaród
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:19

Po co nam własne konstrukcje samolotów?. Iryda była nie do przyjęcia przez konkurencję, i zezłomowano. Ba -"specjaliści" lotniczy zaraz zakraczą, my nic nie potrafimy. Po co nam lotniska, mamy w Berlinie.

yorg
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:41

iryda to był niebezpieczny przestarzały w momencie konstruowania szajs.

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:01

A możesz ów "merytoryczny" osąd uzasadnić? Mówiąc o momencie konstruowania mówisz o pierwszej połowie lat 80, tak nieśmiało przypominam. Po drodze była jeszcze zmiana ustroju i Balcerowicz z jego "cudowną ręką rynku".

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 11:45

Gnomie, projekt Irydy był gotowy w 1978r a prace konstrukcyjne zaczeto w 1982 , 2 lata po ostatecznym zatwierdzeniu konstrukcji wiec bez manipulacji, ok. Iryda od poczatku miała problemy z za słabymi silnikami i przestarzała na starcie awioniką, dopiero w 1994r pojawiła sie w miarę nowoczesna awionika Sagema, a 3 lata póziej Sextansa. Z silnikami nie uporali sie do końca.

Gnom
wtorek, 23 lutego 2021, 08:39

Iryda stale latała na silnikach zastępczych, także dzięki działaniom czechosłowackich i radzieckich "braci", a nie tylko decyzji władz PRL. Owa przestarzała awionika była nie gorsza niż w innych samolotach szkolno-bojowych z tego okresu. Awionika z Francji była jedna z lepszych w owym czasie na świecie i była tylko elementem wspólnego, polsko-francuskiego rozwiązania. Ale co ja tam wiem, ty byłeś przy tym (zanim się urodziłeś).

środa, 24 lutego 2021, 22:42

Iryda latała na silnikach K-15 dla ewentualnych chętnych mogła latać na angielskich silnikach. Na jednym egzemplarzu Irydy zamontowano już i testowani silnik K-16 , o większym ciągu, prawie dwukrotnie większym resursie niż K-15 i dużo oszczędniejszym. Docelowym silnikiem dla wersji bardziej bojowej niż szkolnej był D-18, był już w fazie prototypu. Nie można pisać że Iryda latała na silnikach zastępczych bo silnik K-15 w pełni wystarczał dla wersji szkolnej. Samolot spełniał wszystkie wymagania zamawiającego, dzisiaj już na 100 procent wiemy że druga katastrofa to nie wina maszyny. Była też wersja dla marynarki z nowocześniejszą od seagema awioniką firmy sextant.

Gnom
piątek, 26 lutego 2021, 12:16

Za duży skrót myślowy. Nie mówię o seryjnych tylko o początkach i SO-3w22. Co do reszty masz rację, nawet nawigacja była równorzędna z ówcześnie eksploatowanymi samolotami bojowymi.

Wiem co piszę
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:40

Była poprawiona i nawet niezła jak na taki mały samolocik. Trzeba było ją tylko nowocześniej uzbroić.

wtorek, 16 lutego 2021, 12:03

Uzbrojona i poprawiona to już była . Ba, była już wtedy gotowa do współpracy z dronem(dron także był) inni dopiero dzisiaj lojalnych skrzydłowych projektują.

Bida z nędzą w PL
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:39

Nie przepadam za Czechami, ale jestem pod wrażeniem ich możliwości technicznych. Różnica jaka jest między Polską , a Czechami przypomina czasy przed II wojną światową, wtedy też produkowali zdecydowanie najlepsze uzbrojenie, produkowali doskonałe samochody, żyli i żyją tylko z eksportu , robią to po mistrzowsku.

BadaczNetu
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:18

Polska i Czechy ekonomicznie są bardzo zbliżone. W niektórych dziedzinach jest lepiej u nich, w niektórych u nas. Warto jednak zauważyć, że straty ekonomiczne Czech w czasie WW2 były znikome, podczas gdy Polska została najpierw zniszczona i obrabowana przez Niemców a później przez Ruskich. To wszystko musieliśmy nadrobić. A jeśli chodzi o wzrost gospodarczy to od paru lat u nas jest wyraźnie wyższy.

wtorek, 16 lutego 2021, 09:35

My mamy wiele sektorów lepszych niż Czechy, przykładowo IT.

Fanklub Daviena
wtorek, 16 lutego 2021, 08:26

"Polska i Czechy ekonomicznie są bardzo zbliżone." - w czym? W Czechach jest najmniej ubogich w Europie: mniej niż w Norwegii, poniżej 6%! :D

Gucio77
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:15

U nas jechaliśmy na licencjach z ZSRR. Skończył się popyt na poradziecką technikę i panowie mają problem bo nie mają co produkować. Jak spojrzymy na 50 lat wstecz ile mieliśmy polskich produktów które dobrze się sprzedawały ? Nawet OT-64 nie potrafiliśmy sprzedać. Czesi i Słowacy sprzedali wszystko na pniu. Ale kto z zarządzających w PGZ jest realnie kompetentny w spółce którą "kieruje". Dyplomów i certyfikatów na ścianach jak medali u Breżniewa, a wody na pustyni by nie sprzedali.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 16 lutego 2021, 12:09

Serio? A pamiętasz jak było z facetami, którzy pojechali sprzedawać Gromy? Zawinieto ich bodajże w Szwajcarii pod lipnymi zarzutami. Potem był proces w innym kraju, gdzie gości uniewinniono. Na koniec nasi decydenci dali do zrozumienia tym panom, że lepiej dla nich by było, gdyby nie występowali o odszkodowanie za bezprawne zwinięcie. Chciałbyś handlować w takich warunkach?

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 19:59

A może coś więcej o tym, bo spzredaż broni podlega ścisłęj kontroli panstwowej. A juz zwaszcza broni typu MANPADS. I poprosze o fakty.

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:14

Łatwo mieć przewagę, gdy jeden "okupant Czech" w postaci Cesarstwa Austrii i Królestwa Węgier buduje ci przemysł zbrojeniowy (to ta przewaga po I WŚ), a drugi w postaci III Rzeszy jeszcze ci go rozbudowuje i unowocześnia (to ta przewaga po II WŚ). Do tego w I WŚ nikt nie niszczy ci kraju i przemysłu bo front (w przeciwieństwie do ziem polskich) przez ciebie nie przechodzi, w drugiej też. Do tego Hitler i Stalin cie nie okradają, nie wybija twojej inteligencji, a twoje zespoły konstrukcyjne zdobywają w ramach tych wojen tylko doświadczenie, a nie są mordowane lub muszą uciekać w świat. Chyba wystarczy tych powodów kształtujących owe "wrażenie" i przewagę nad nami. Do tego wybór L-29 w tzw. konkursie na samolot UW (by utrzeć nosa gomułkowskiej Polsce) i dekadę później decyzja Moskwy, aby już bez konkursu nie planowany wcześniej L-39 stał się nowym samolotem szkolnym UW. Bo jak mało to np. dołożę jeszcze przyjaźń z ZSRR (może w ramach sowieckiej wdzięczności za sprzedanie adm. Kołczaka przez Korpus Czeski, w końcu pepiki zawsze były "honorowe").

Praga to piękne miasto
środa, 17 lutego 2021, 01:15

Chodzi ci o to, że trzeba było grzecznie współpracować z zaborcami i bogacić się, w 39 należało odpuścić, oddać korytarz i poddać się, a potem nie wyskakiwać z powstaniami po 200 tys. ofiar i zniszczeniem stolicy, itp? Pewnie masz rację.

Gnom
piątek, 26 lutego 2021, 12:12

Nie, nie chodzi, jedynie piszę, ze pepiki miały łatwiej. A jedyne co należało zapewne zrobić inaczej, to posłuchać Piłsudskiego i namówić Francję do uderzenia na Niemcy w 1935/36. Bo kolejny krok to znów pepiki i ich tchórzliwe zachowanie w 1938 i 1939. Gdyby wtedy stawili opór to pewnie byłoby już w 1938 po II Rzeszy. My mając takie bunkry i tak relatywnie silną armię to pokonalibyśmy hitlerka sami, a oni tylko dozbroili i dozbrajali do końca II WŚ.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 11:50

Gnomie, w UW miałes specjalizację produkcji w krajach UW, i tak Polacy produkowali lekkie smigłowce i mieli średnie( Sokół) a Czechosłowacja miała produkować samoloty szkolne. latego polska Iskra przegrała z L-29 a Polacy ledwo otrzymali zgode by produkować je dla PSP i na eksport poza UW.

Gnom
wtorek, 16 lutego 2021, 21:07

Doczytaj jakiego okresu to dotyczy. A specjalizacja nie była w ramach UW tylko RWPG (doczytaj co to). Specjalizacja w samolotach szkolnych pojawiła się po "konkursie". Do tego były przydziały produkcji sprzętu bojowego i nam miał przypaść MiG-21 tylko tow. Wiesław nie chciał, bo zaczął robić w Mielcu aluminiowe łyżki. Potem miał być Su-15 z którego w końcu sowiety się wycofały, a potem Su-25 ale tu nie chcieliśmy bo powstawała Iryda. Dużo dziwnych rzeczy było o których młodzież dziś nie wie bo nie ma jej w necie.

Krzys
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:45

Pełen szacun dla Czechów. W końcu wchodzili w skład cywilizowanej Europy (Cesarstwo Rzymskie Domu Niemieckiego). Tradycje pozostają. Nad Wisłą należy nauczyć się wyciągać wnioski...

Autor
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:28

Bo ulepszyli ich starą radziecką konstrukcję? My możemy zmodernizować do końca nasze sokoły za jakiś miliard i się chwalić że my takie nowoczesne śmigłowce produkujemy

Nesher
poniedziałek, 15 lutego 2021, 19:57

Po pierwsze, L 39 to konstrukcja całkowicie czeska, w przeciwieństwie do polskich śmigłowców, które były oparte na pierwotnie rosyjskich projektach (w tym Sokoła). A po drugie, czy ktoś kupiłby takie ulepszone helikoptery? Ponieważ o to chodzi.

czwartek, 25 lutego 2021, 12:00

Całkowicie czeska konstrukcja napędzana rosyjskim silnikiem. Dobre.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 11:53

Sokół panie Nesher, to akurat całkowicie polski projekt choc przy konstrukcji smigłwoca pomagali inzynierowie Mil-a Rosyjski projekt następcy Mi-4 został odrzucony. Podobnie SW-4 jest czysto polski L-39 powstał wyłacznie dlatego ze ZSRS zecydował by to czechosłowacy produkowali samoloty szkolne a nie Polska, bo akurat Iskra była lepsza maszyna od Delfina.

Nesher
wtorek, 16 lutego 2021, 16:46

Nie wściekaj się, ale to nieprawda. Rosjanie rozpoczęli prace nad Sokołem w biurze projektowym Mila. Jednak w trakcie przygotowywania rysunków konstrukcyjnych projekt przekazano do Polski. Polscy inżynierowie zakończyli wówczas prace projektowe, zbudowali prototypy, a następnie rozpoczęli masową produkcję. Nie dotyczy to również Iskra i Delfina, ale raczej półprawdy. Iskra była silniejsza, to fakt i to też wyeliminowało ją z konkurencji. Delfin był prostszy w produkcji, a przez to tańszy, Czesi mieli większe możliwości produkcyjne, oprócz Aero był również produkowany w Let Kunovice i był głównie mniej wymagający do pilotowania, co jest bardzo ważne dla samolotu szkoleniowego.

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 11:59

Prawda panie Nesher, prawda. Powiększony Mi-2 jakiego proponowali Rosjanie został odrzucony a Sokół to czysto polski projekt. elfin był najgorszym z trójki startujacym w konkursie maszyn, nawet radziecki Jak-30 był od niego tańszy, łatwiejszy w pilotazu i prostszy w produkcji. A mozliwości jakowlewa były wielokrotnie większe niz Czechów.

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:20

Nie obrażaj ludzi ze Świdnika. To oni zaprojektowali Sokoła. A to, że wpisywali się w oczekiwania głównego klienta (tu: ZSRR) to normalna praktyka w przemyśle. A te nawet nie ulepszone jeszcze W-3 chcieli kupić i Czesi, i Hiszpanie, i Irak i kilka innych krajów, tyle że Włosi zablokowali na 10 lat jakikolwiek rozwój W-3 by wyeliminować go z rynku, a obłudnie udają, że chcą go unowocześnić jak zniknął ze świadomości potencjalnych odbiorców.

Nesher
wtorek, 16 lutego 2021, 08:55

Nikogo nie obrażam, fakt, że rozwój Sokoła rozpoczął się w Rosji, w biurze projektowym MIL, a później projekt został przekazany do realizacji do Polski, to łatwo weryfikowalny fakt. Co więcej, Czesi nigdy nie rozważali zakupu ulepszonego Sokoła. To, że Czesi mają Sokoła, to raczej przypadek, że w połowie lat 90. chcieli sprzedać 10 sztuk Mig 29, które zostawili po podziale federacji, a także nie chcieli iść za Słowakami i zamówić więcej. z Rosji na co najmniej jedną eskadrę (14 sztuk), a Polska zaproponowała, że ​​kupi je i dostarczy nowe helikoptery zamiast pieniędzy. To już koniec, powtarzam, Czesi nigdy nie brali pod uwagę zakupu kolejnego W3A, ani w wersji podstawowej, ani ulepszonej.

Davien
wtorek, 16 lutego 2021, 20:10

Nie panie Nesher, Rosjanie opracowali sobie powiększona wersję Mi-2, przekazali ją do Polski, a Polacy zaproponowali własna polska maszyne, pózniejszego W-3 sokół

Gnom
wtorek, 16 lutego 2021, 21:03

Wreszcie coś przeczytałeś o W-3 - szacun na poważnie. Zdjęcie owego Mi-3 jest dostępne w sieci.

ryba
wtorek, 16 lutego 2021, 08:38

Szwedzi jak im Niemcy zaczeli takie cyrki ze stocznia robić to odkupili stocznie i teraz funkcjonuje !!

Fanklub Daviena
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:27

Czesi czytają 8x więcej książek od Polaków. To przepaść...

klawiatura
poniedziałek, 15 lutego 2021, 15:54

No i nie dają się na ochotnika wplątywać w wojny w cudzym interesie.

icek stary bażant z Inowrocławia
poniedziałek, 15 lutego 2021, 20:07

I po mistrzowsku potrafią się poddawać - vide 38' i 68'

Smok
poniedziałek, 15 lutego 2021, 16:52

Wplątywać w wojny w cudzym interesie? Chyba opuściłeś kilka lekcji historii.

RealMax
poniedziałek, 15 lutego 2021, 18:16

Jaki interes mieliśmy w Iraku ?

jvbjl.h
wtorek, 16 lutego 2021, 12:18

Taki sam, jak w Czadzie. Wspieraliśmy swojego sojusznika.

Tweets Defence24