Reklama
Reklama

Czeskie Mi-171 po modernizacji posłużą do 2030 roku [ANALIZA]

21 sierpnia 2019, 17:06
Mi-171 LOM PRAHA (1)
Czeski Mi-171ŠM w najbardziej zaawansowanym wariancie z głowicą optoelektroniczną Star Safire III i radarem TWR 850. Fot. LOM Praha

Czeskie ministerstwo obrony zdecydowało się na dalszą modernizację 14 posiadanych śmigłowców Mi-171, których połowa została już dostosowana w latach 2009-2015 do zadań Special Operation Air Task Unit (SOATU). Celem modernizacji jest przystosowanie wiropłatów m. in. do transportu standardowych palet NATO i wydłużenie okresu eksploatacji co najmniej do roku 2030. Działania te są realizowane równolegle z prowadzoną obecnie procedurą pozyskiwania nowych maszyn produkcji USA.

Spośród 15 znajdujących się obecnie na wyposażeniu czeskich sił zbrojnych maszyn Mi-171Sz (jedną utracono w wypadku), siedem dostosowano do wsparcia wojsk specjalnych. Były to śmigłowce wyposażone w tylną rampę (pozostałe posiadają typowe dla starszych wersji drzwi skorupowe), noszą obecnie oznaczenie Mi-171ŠM. Służą w 222. Eskadrze Śmigłowców z Náměšť nad Oslavou i mają za sobą m. in. misje bojowe w Afganistanie, gdzie działały jako wsparcie czeskiej 601. Grupy Wojsk Specjalnych.

Korzystając z amerykańskiej pomocy finansowej i sprzętowej śmigłowce Mi-171ŠM wyposażono w karabiny maszynowe M134D-H Minigun i opancerzenie kabiny, a pod kadłubem umieszczono reflektory „szperacze”. Zastosowano również aktywne i pasywne systemy ochrony przed pociskami kierowanymi oraz przystosowano śmigłowce do instalacji filtrów przeciwpyłowych i urządzeń wylotowych obniżających sygnaturę termiczną. Pięć z maszyn objęła druga faza modernizacji, oznaczona jako SOF II, w ramach której otrzymały one głowice optoelektroniczne FLIR Star Safire III oraz radary dopplerowskie Rockwell Collins TWR 850. Zainstalowana na śmigłowcach awionika cyfrowa firmy Rockwell Collins obejmuje zintegrowane systemy nawigacyjne i zarządzające lotem, autpilota oraz trzy niezależne systemy pozycjonowania. Kabina wyposażona jest w cztery wielofunkcyjne wyświetlacze, przy których można również używać gogli noktowizyjnych. Integracją całości zajmowała się czeska firma LOM Praha.

image
Przyrządy Mi-171 zostały dostosowane do lotów w nocy, w tym równiez podczas korzystania z gogli noktowizyjnych. Fot. LOM Praha

W roku 2018 ministerstwo obrony Republiki Czeskiej zdecydowało się na dalszą modernizację śmigłowców Mi-171ŠM (z rampą), ale też unifikację w ramach całej floty. W lipcu 2019 roku zawarto dwie umowy z zakładami LOM Praha, które obejmują dalszą modernizację ulepszonych maszyn.

Czeski Mi-171 w standardzie NATO

Pierwszy kontrakt o wartości szacowanej na 74 mln koron czeskich netto (około 90 mln CZK brutto), obejmuje modernizację systemów pokładowych i awioniki, jego realizacja powinna zakończyć się najpóźniej we wrześniu 2021 roku. Umowa obejmuje m.in. instalację wysokościomierza wyskalowanego w stopach, prędkościomierza o skali w węzłach i wariometru w stopach na minutę, co jest zgodne ze standardem NATO (oryginalne wskaźniki rosyjskie mają podziałki w metrach i km/h). Zmiany skali pomiaru obejmą również radiowysokościomierz i inne, zabudowane w ramach modernizacji, cyfrowe przyrządy nawigacyjne.

Kabina ładunkowa ma otrzymać nowe opancerzenie, a podłoga zostanie dostosowana do systemu mocowania ładunków NATO Standard Fast Clamping System, zainstalowane też zostaną zintegrowane podstawy do karabinów maszynowych Dillon M134D-H. Modernizacja obejmie także instalację w obu drzwiach podstaw pod standardowe karabiny maszynowe i opancerzenie stanowisk strzeleckich.

Mniej istotne zmiany to ujednolicenie wyciągarek, montaż pasów bezpieczeństwa dla mechanika pokładowego oraz wymiana części agregatów na zamienniki krajowe lub pochodzące od producentów spoza Rosji. W program, oprócz LOM Praha, zaangażowane jest ponad 20 czeskich firm. W ramach realizacji modernizacji Mi-171, dwa tygodnie po pierwszej umowie zawarto kolejny kontrakt, o wartości szacowanej na 31 mln CZK netto, z zakładami LOM Praha, obejmujący prawdopodobnie również część zakupów w związku z powyższą modernizacją awioniki i wyposażenia.

image
Fot. LOM Praha

Program „Paleta”

Drugi program związany z unowocześnieniem floty jest efektem programu badawczego „Paleta” z lat 2014-2016 i dotyczy dostosowania maszyn do przewozu ładunków na standardowych paletach transportowych typu NATO 463L wymiarach 2743mm x 2235mm. Śmigłowiec Mi-171ŠM będzie mógł przewozić do dwóch tego typu palet, stosowanych również w samolotach CASA C-295M czeskich sił powietrznych.

Program obejmuje instalację systemu rolek umożliwiających przesuwanie palet wewnątrz, wyposażenie niezbędne do ich odpowiedniego wprowadzenia po rampie oraz rozmieszczenia, wyważenia i mocowania wewnątrz maszyny. W ramach programu „Paleta” zaprojektowano również specjalny wózek widłowy do załadunku palet, który jest na tyle niski, aby mieścić się pod belka ogonową Mi-171. Implementacja tego systemu w całej flocie maszyn z rampą zależna jest od wyników testów, które do maja 2020 roku mają być realizowane na prototypowym egzemplarzu maszyny.

Zrównoważony rozwój floty śmigłowcowej

Równolegle z dalszą modernizacją Mi-171ŠM czeskie siły zbrojne realizują proces dostosowywania pozostałych maszyn Mi-17/171 do standardu zgodnego z wymaganiami NATO i ich awionika powinna być zbliżona, choć mniej zaawansowana, niż w śmigłowcach SOATU. Walory użytkowe przeważają nad radzieckim rodowodem tych maszyn i - jeśli tylko Czechy będą w stanie pozyskiwać krytyczne części zamienne - eksploatacja tych śmigłowców planowana jest nawet po 2030 roku, dzięki możliwościom serwisowym i obsługowym krajowych zakładów LOM Praha.

Równolegle z modernizacją Mi-171 czeskie ministerstwo obrony realizuje program zakupu śmigłowców bojowych w USA, pomimo protestów oferentów europejskich. Pod uwagę brane są maszyny Sikorsky UH-60M Black Hawk w wersji uzbrojonej lub śmigłowce wielozadaniowe Bell UH-1Y Venom wsparte uderzeniowymi AH-1Z Viper. Zdecydowano się na tryb międzyrządowy, w związku ze zmianą rządu i anulowaniem postepowania, w którym do ścisłego finału weszły maszyny Bell UH-1Y oraz Leonardo Helicopters AW139M.

Fot. Czech Army
Fot. Czech Army

W ramach programu Foreign Military Sale w czerwcu 2019 roku złożono następujące oferty:
- 12 śmigłowców Sikorsky UH-60M Black Hawk zaoferowano za kwotę 589,9 mln dolarów (13,2 mld koron czeskich).
- 8 śmigłowców wielozadaniowych Bell UH-1Y Venom i 4 maszyny uderzeniowe AH-1Z Viper oszacowano w ofercie na 645,9 mln dolarów (14,5 mld koron czeskich).

Decyzja dotycząca wyboru jednej z tych propozycji i zawarcie umowy spodziewane jest przed końcem roku. Taką deklarację złożył minister obrony Czech Lubomir Metnar. Maszyny mają zastąpić, przede wszystkim, śmigłowce wielozadaniowe W-3 Sokół oraz szturmowe Mi-35, które posiadają zarówno silne uzbrojenie, jak i ograniczone możliwości transportowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
R
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:07

Spoko nasze Mi tez polataja do 2030 tylko bez modernicacji.

Nesher
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:20

A nowy raport, dziś minister obrony Metnar, podczas wizyty w bazie skrzydeł śmigłowców taktycznych w Náměšť nad Oslavou, potwierdził, że komisja oceniająca wybrała śmigłowce Bell. To znaczy. ACR kupi kombinację UH 1Y Venom i AH 1Y Viper. Umowa ma zostać podpisana do końca roku.

Ceska Meska
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:12

Nowa hala diagnostyki obsluzy NAWET Mi24

Palmel
czwartek, 22 sierpnia 2019, 12:35

I Czesi potrafią i to robią modernizują armię a nasi piszą jakieś bajki zamówieniowe

rED
piątek, 23 sierpnia 2019, 00:09

Taaa.... Ile to czołgów zmodernizują? :D

Nesher
piątek, 23 sierpnia 2019, 11:08

Trzydzieści, aw 2025 r. Wybrać zupełnie nowe czołgi :-)

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:36

O ile jakies wybiorą i to w odpowiedniej ilosci a nie skończy się jak z T-72M4CZ.

Cywil
środa, 21 sierpnia 2019, 22:47

Mi-35 czy Mi-24?

SIEGFRIED
czwartek, 22 sierpnia 2019, 02:05

Mi-35 piękny......

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 00:16

Mi-35 to nazwa eksportowa Mi-24W, nie mylić z Mi-35M, to zupełnie inna maszyna.

Nesher
środa, 21 sierpnia 2019, 23:45

Zasadniczo Mi 24V z niewielkimi ulepszeniami, Rosjanie oferują go na rynku międzynarodowym pod nazwą eksportową Mi 35. Dostaliśmy je, podobnie jak Mi 171š, jako spłatę zadłużenia z czasów ZSRR zamiast pieniędzy.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:31

Nesher, zasadniczo Mi-35 to wersja eksportowa Mi-24V czyli bez ulepszeń bo maszyny eksportowe zawsze były jeszcze okrojone w stosunku do zwykłych.

Nesher
środa, 28 sierpnia 2019, 21:28

Czy Polak nauczy mnie, co nasze siły powietrzne mają w swoim arsenale? To jest żart. Jak piszę, to nieco ulepszone Mi 24V, w porównaniu do oryginalnego Mi 24V, który miał ACR w arsenale pod koniec lat 80. ma lepiej rozwiązany układ chłodzenia spalin z silników, zintegrowane okulary noktowizyjne (niestety rosyjskie i niezbyt dobre), Czeska APU i kilka innych ulepszeń. Myślę, że był to nawet ostatni klasyczny Mi 24, jaki kiedykolwiek wyprodukowano, otrzymaliśmy te śmigłowce (wraz z Mi 171š) około 2005 roku i od tego czasu produkowane są tylko Mi 35M.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:40

Panie Nesher, ja pana nie ucze ale podaje fakty dotyczące rosyjskiej polityki eksportowej. Istotnie mogliscie nieco zmodernizować swoje Mi-35 ale to dalej była wersja eksportowa Mi-24V a nie standardowa uzywana w chocby ZSRS. Aha Mi-24V z 1976r na pewno się nieco róznił od tego z 2000r

Nesher
czwartek, 29 sierpnia 2019, 21:13

Zgadzamy się więc, że co teraz nasza armia jest nieco ulepszona Mi 24V? Czy w przeciwieństwie do tych, które nasza i polska armia otrzymały w latach 80.? Nawiasem mówiąc, myślę, że specjalnie dla śmigłowców Mi 24 dla państw członkowskich Układu Warszawskiego Rosjanie nie zastosowali ograniczeń eksportowych.

gnago
środa, 21 sierpnia 2019, 22:41

Można , można a nie kupować nowe a zawodne nowe rzęchy

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:32

Gnago, własnei kupili 12 nowych maszyn więc juz nie płacz że od was z Rosji nic nowego nie chcieli:)

Dr Twardy Wacek
środa, 21 sierpnia 2019, 22:27

Mamy 21 Mi17 o których modernizacji spokojnie można pomyśleć i to głębokiej z wyminą silników. No ale "sie nie da panie".

fox
sobota, 24 sierpnia 2019, 11:34

licząc po kursie korony to za sztukę jest na nasze 15mln zł. to za 21 Mi17 kwota 315 mln zł i mamy flotę sprawnych zmodernizowanych maszyn. nie realne żeby u nas wpadli na tak prosty sposób uzyskania śmigieł które mogłyby polatać przez następne 10lat bez stwarzania zagrożenia życia dla załogi. "piniędzy nie ma i nie będzie" na takie projekty. dla porównania za kontrakt 4 bh s70i zapłacimy 683,4 mln zł, 75mln zł za sztukę. policyjne s70i to średnio cena 70mln zł za sztukę.

Gnom
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:03

Te 70-75 mln zł to za samo śmigło bez systemów obserwacyjnych, kodowanej łaczności, systemu samoobrony i uzbrojenia. Ale dzieki temu bedzie stado dialogów na wyposazenia, dlelegacji do USA itd, itp. A jak bedzieśz robił tylko moderke w Polsce to co ztego będzie miec "monbiurwa" - odpiwedź poprawna - kłopoty i zapierz. To po ch... ma się wysilać. Znów stworzy 10 letnie konsulatcje i dialogi i problem umrze smiercia naturalną.

ZEZEM
środa, 21 sierpnia 2019, 22:14

Pragmatyzm Czechów godny podziwu mają gotowca którego ulepszają ,pragmatyzm Polaków to gorące łby gdzie produktem finalnym po otrzymaniu pod stołem zadośćuczynienia od konkurencyjnych oferentów jest decyzja"nie opłaca sie moderki ruskiego złomu" cza kupić włoskie lub amerykańskie to nic że novum z zachodu ma gorsze parametry ale związki ugrały swoje i decydenci ugrali swoje pod stołem dlatego wojsko i pokrewne służby dostaną latadełka o parametrach słynnego polskiego śmigłowca SM "Jętka" cóż zez umysłowy w Polsce ma się dobrze

rED
piątek, 23 sierpnia 2019, 00:13

Tak pragmatycznie będą mieli CZTERY śmigłowce szturmowe (AH 1Y Viper). Czy też tak ekspercie powinniśmy postąpić?

ZEZEM
piątek, 23 sierpnia 2019, 12:36

P..reD wczytaj się mi chodzi o flotę Mi-17....którą też posiadamy ..a którą się dekapituje wolą zaniechania ...a wystarczy trochę dobrej woli i PZL nr1 w Łodzi gdyby tam sypnąć groszem "reaktywowali by te maszyny do dzisiejszych wymagań i oczekiwań a nawet je spolonizowali tak jak to robią Czesi

zx
niedziela, 25 sierpnia 2019, 20:13

Mi-17 dekapitują, bo są stare i sama konstrukcja zaczyna gnić. Żadne modernizacje nic nie dadzą, bo nie ma zdrowej podstawy do której da się przykręcić nowy sprzęt.

Gnom
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:11

"Skad wiesz słoniu - podgladałeś" jak mówiła mrówka przy zabawie w chowanego ze słoniem stosując bardzo specyficzne miejsce ukrycia. Polskie Mi-17 są pod stałą kontrolą z badaniami nieniszczącymi na czele, dużo dokładniejszymi niz potrafi ich producent. Wykryc można kazdy słaby nit, rozwarstwienie czy deformacje blachy. No ale wiekszośc ludzi wie lepiej, ze co chodź troche otarło sie o ruskich to złom i próchno i stąd jakoś nie możemy sie dorobic nowego sprzetu, bo nie umiemy oszczedzac tam gdzie mozna modernizujac dobry stary.

Nesher
środa, 21 sierpnia 2019, 20:37

Niektóre drobne szczegóły lub raczej nieścisłości. ACR ma 15 śmigłowców Mi 171š, a nie 14. Pierwotnie było 16 śmigłowców, ale jeden został zniszczony w wypadku podczas ćwiczeń w Pirenejach. Ponadto nazwą jednostki sił specjalnych armii czeskiej jest 601. grupa sił specjalnych generała Moravca, a nie 661. grupa. I ostatnie przypomnienie, że nowe śmigłowce (mam nadzieję, że UH 1Y) zastąpią przede wszystkim Mi 35, a nie W3A. Śmigłowce W3A zostały w ostatnich latach poddane przeglądowi i będą używane do 2025–26. Niestety, będzie to ostatnie przedłużenie okresu użytkowania, ponieważ koszt gruntownego remontu u polskiego producenta wynosi prawie 4 miliony euro za sztukę, jego ponowna naprawa byłaby całkowicie nieopłacalna.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:40

Nesher, problem z waszymi W3A jest tez taki że jedynie Czechy i Filipiny uzywaja ta wersje smigłowca w wersi wojskowej. Jest to zmilitaryzowany cywilny W3A Sokół. Leonardo zwyczajnie za niższą cenę może sie to nie opłacać dla 11 maszyn. To ponad 20-sto letnie śmigłowce w niszowej wersji.

Marek
sobota, 24 sierpnia 2019, 17:44

O W3A miej pretensję do Włochów, bo firma która robi ich remonty to obecnie Leonardo. Z tą firmą my także mamy przykre doświadczenia. W tym przypadku myślę, że cena remontu to jest efekt polityki sprowadzający się do tego, żeby zamiast remontować posiadane kupić od nich nowe.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:36

Marek, akurat wersja posiadana przez Czechów jest uzywana tylko przez nich i Filipiny wiec zwyczajnie sie Leonardo to może nie opłacać za sume jaka są gotowi Czesi zapłacić. czeskie W3A to zmilitaryzowana wersja cywilnych W3A.

Nesher
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:27

Nikogo nie obwiniam, po prostu stwierdzam fakty. Jeśli jednak Włosi myślą, że jest to sposób na zastąpienie W3A niektórymi włoskimi maszynami, więc (obawiam się), że to zły pomysł. Bell lub Airbus również mają coś do zaoferowania. Idealnym zamiennikiem dla naszego W3A byłby Bell 412 EP. Tylko dlatego, że kilku z nich ma czeską policję.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 20:49

Jeżeli juz macie Belle 412 i macie u siebie zakłady Bella to akurat niezły pomysł, Z tym że za 4mln euro to nawet ze złomu nie dostaniecie 412EP.

Nesher
środa, 28 sierpnia 2019, 14:35

Z pewnością nie (w 2015 r. Kosztował jeden Bell 412 EPI około 300 milionów CZK), ale będzie to nowa maszyna, a serwis z pewnością nie będzie droższy, ponadto, zachodnie maszyny korzystają z serwisu zgodnie z obecnym stanem, a nie tak wschodnie, zgodnie z do godzin lotu. Kolejnym plusem jest to, że W3A zostały wyprodukowane w połowie lat 90., więc nie są już najmłodsze. Z czasem i tak będą musiały zostać wymienione.

devlin0
środa, 21 sierpnia 2019, 20:10

dlaczego u nas czegos takiego nie zrobia...przeciez mamy duzo smiglowcow tego typu....

Przerażony Obserwator
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:35

Bo badania analityczno-koncepcyjne jeszcze trwaja i będa zapewne trwać przez następne 10 lat, po którch zaczna się analizy planistyczno-badawcze przez następna dekadę po których trzeba będzie anulować wszystko i zaczać nowa fazę analityczno-koncepcyjna aby stwierdzić czy jeszcze jakiekolwiek fundusze zostały po analizach aby kupić szminki dla świń i zadeklarować pomostowe rozwiazanie modernizacyjne zwiazane z malowaniem aby pokazać coś nowego na następnej kosztownej defiladzie!

xcv
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:52

Skąd wiesz, że nie robią?

Gnom
czwartek, 22 sierpnia 2019, 09:51

Bo "ruski złom" ma zniknąc całkowicie. W coś tak złego, co "wspaniałe zachodnie śmiglowce" zastąpią od nowego roku budżetowego naszego genialna władza (opcja bez znaczenia) inwetsować nie bedzie. Potem okazuje się, ze nowe śmigłowce beda do uzycia za 8-10 lat i pojawia się hasło 'zdolnosci pomostowe". Dzieki ogłoszeniu przez IU MON dialogu technicznego (trwajacego kilka lat) znów kolejny rząd moze ogłosić, że bedzie "zbawcą" bo kupuje nowe śmigła. Tak jest mniej więcej od połowy lat 90. Zatem koledzy piloci - dzięki decyzjom kolegów "biurw" od ponad 25 lat latacie na prawie tak samo wyposażonych śmigłach jak w momencie ich zakupu do Polski - późny Gomułka/wczesny Gierek. Współczuję, bo chęci zmian nie widać. A co do Czechów i ich pragmatyzmu - jak dojdzie do konfliktu to znów pojawi sie ich ulubione słowo PODDAJEMY SIĘ - zatem zdolnosci bojowe i tak nie będa istotne!

Misiek
niedziela, 25 sierpnia 2019, 03:55

Tak to zrobili powstańcy w 44. Bronili aż hitler miał motyw by zniszczyć ja doszczętnie. Gdyby nie komuniści to byłaby do dzisiaj pomnikiem ruin wojennych. Trzeba również o tym mówić. Tak powstanie zrujnowało Warszawę. Mieszkańcy po początkowej euforii zaczęli nienawidzieć powstańców. Oni wywalczyli sobie przywileje kombatanckie a ludność cywilna była masowo rozstrzeliwana, wywożona do niemieckich obozów koncentracyjnych, wywożona na przymusowe roboty. Oni byli Bohaterami za cenę nieszczęścia które podarowali innym. Nie umniejsza to ich Bohaterstwa, ale nie przysłania ich egoizmów i próżności jak również krótkowzroczności. Wierzyli, ze jeśli uprzedza ruskich to w Polsce nie bedzie komunizmu. I swoim działaniem przypieczętowali losy naszego kraju na 40 lat, dając Stalinowi możliwość „wyzwolenia” zgliszcz Warszawy i wymuszania na aliansach wszystkigo czego zapragnął.

CdM
czwartek, 22 sierpnia 2019, 13:04

"co do Czechów i ich pragmatyzmu - jak dojdzie do konfliktu to znów pojawi sie ich ulubione słowo PODDAJEMY SIĘ" - byłem niedawno w Pradze, piękne miasto. Bywam też na prowincji. Ludzie spokojniejsi, bogatsi. Nie widać też pomników, masowych grobów z czasów wojny. To się nazywa pragmatyzm? Kupuję.

Gnom
piątek, 23 sierpnia 2019, 09:42

I masz rację. Wojne trzeba wygrywac dla obywateli a nie kosztem obywateli.

mc.
piątek, 23 sierpnia 2019, 21:15

Wojna to najgorsze nieszczęście, ale hasło "wygrywac dla obywateli a nie kosztem obywateli" to zwykłe tchórzostwo. OBYWATEL MA OBOWIĄZEK BRONIĆ KRAJU, NAWET KOSZTEM SWOJEGO ŻYCIA. INACZEJ NIE BĘDZIE TEGO KRAJU.

Gnom
wtorek, 27 sierpnia 2019, 12:48

Nikt tego nie neguje, ale kraj to takze obywateli, a wodzowie maja obowiazek obronic kraj i obywateli kosztem jak najmniejszej liczby obywteli. I oto chodzi w haśle które negujesz..

Erter
czwartek, 22 sierpnia 2019, 02:40

No u nas taki remont i prawdziwa modernizacja są nieoplacalne. Po pierwsze MON i wojsko otrzymaloby dobre sprawne i uzbrojone śmigłowce a tu nie o to chodzi. Chodzi o to aby tak długo prowadzić modernizację aby nie wydać ani grosza dlaczego? Bo na pseudomodernizacji nie da się zarobić. Największe wziatki i prezenty przechodzą tylko na nowych kontraktach za miliardy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama