Czeski samolot szturmowy zderzył się z sępem

30 października 2015, 16:34
Fot. acr.army.cz
Czeski L-159 ALCA po kolizji z sepem. Fot. acr.army.cz
Czeski L-159 ALCA po kolizji z sepem. Fot. acr.army.cz

Czeski samolot L-159 ALCA zderzył się w powietrzu z ważącym blisko 10 kg sępem, miało to miejsce w pobliżu hiszpańskiej bazy lotniczej w Saragossie, podczas ćwiczeń Trident Juncture 2015. Pomimo poważnego uszkodzenia skrzydła maszynie udało się wylądować.

Do zdarzenia doszło 28 października podczas realizacji strzelań z użyciem ostrej amunicji. Lekki samolot bojowy L-159 ALCA uległ uszkodzeniu, gdy pilot przeprowadzał procedury bezpieczeństwa po zakończeniu strzelań z uzbrojenia pokładowego. Sęp, który jest potężnym ptakiem o rozpiętości skrzydeł sięgającej 3 metrów i masie 10 kg, uderzył w skrzydło czeskiej maszyny, poważnie uszkadzając jego strukturę. W tym czasie ALCA leciała z prędkością ponad 600 km/h.

Tak poważnie uszkodzonego samolotu L-159 do tej pory nie widziałem w locie – przyznał dowódca jednostki, major Denis Dúbravčík. Jego zdaniem, gdyby ptak uderzył choćby metr bliżej kadłuba samolotu, uszkodzenie uniemożliwiłoby dalszy lot.

Pilot wykazał się opanowaniem i dobrą znajomością procedur awaryjnych, doprowadzając maszynę na lotnisko. Jego zdaniem kluczowy był moment tuż przed lądowaniem, gdyż - gdyby w wyniku kolizji doszłoby do niespodziewanej destabilizacji - samolot mógł roztrzaskać się o ziemię.  Pilot przyznał, że w każdych chwili spodziewał się problemów i był gotów do natychmiastowego katapultowania się.

Po zakończeniu procedur awaryjnych maszyna została zabezpieczona i jest obecnie w trakcie przygotowań do transportu kołowego. Po powrocie do macierzystej jednostki zostaną ocenione uszkodzenia i podjęta zostanie decyzja co do wdrożenia procedur remontowych.

Paradoksalnie, to wydarzenie wystawia czeskiej maszynie dobre świadectwo. Na zdjęciach widać jak znaczące były uszkodzenia, samolot zdołał, mimo to, powrócić na lotnisko i wylądować bez przeszkód. Jest to o tyle ważne, że czeskie zakłady Aero Vodochody oferują L-159 ALCA jako lekkie samoloty bojowe. Jednym z ich odbiorców są siły powietrzne Iraku, które pozyskają 15 maszyn.

Czytaj więcej: Irak kupuje czeskie szturmowce

Lekkie samoloty bojowe L-159 ALCA (Advanced Light Combat Aircraft) to zaawansowana modyfikacja dwumiejscowej maszyny szkolno-bojowej L-159. ALCA jest samolotem jednomiejscowym, wyposażonym w stację radiolokacyjną FIAR Grifo-L, może przenosić uzbrojenie kierowane, w tym pociski powietrze–powietrze AIM-9 Sidewinder i powietrze–ziemia AGM-65 Maverick.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Luke
piątek, 30 października 2015, 17:32

no to kasacia, a co sie stalo a sepem? plywa jeszcze po Baltyku?

xyz
piątek, 30 października 2015, 17:28

Gdy nasz Su-22 zderzył się kiedyś z bocianem, pilot tego nawet nie poczuł :)

ptakolog
piątek, 30 października 2015, 20:21

Bocian to bardzo lekki ptak, lżejszy od kaczki. W Polsce zwykle waży poniżej 3 kg. Ten sęp miał ok. 10 kg.

fsvr3
piątek, 30 października 2015, 17:17

do fanów teorii Macierewicza: spójrzcie co robi ze skrzydłem zderzenie z ptakiem i to samolotu bojowego.

malkontent
piątek, 30 października 2015, 20:54

Pancerny Sęp :)

600 km/h
piątek, 30 października 2015, 20:26

No pewnie. Urwało, a i beczka była.

Rumcajs
piątek, 30 października 2015, 20:21

Oni nie przyjmują do wiadomości faktów, logiki, nauki - oni mają wiarę.

Pingwin z Moraw
sobota, 31 października 2015, 02:28

Szanowny Panie Redaktorze. Szanowni Komentatorzy. Z przykrością stwierdzam, że staliście się kolejnymi (chyba nie ostatnimi) ofiarami czeskiej propagandy. Moim skromnym zdaniem L-159 ALCA poza młodszym wiekiem, nie osiągnął jeszcze poziomu Su-22M4. Ale po kolei i najkrócej. L-159 powstał w kooperacji Aero Vodochody i Boeinga, który był wówczas właścicielem zakładów w Vodochodach i właściwym konstruktorem samolotu. Jednomiejscowa wersja szturmowa L-159A jest wersją podstawową. Zbudowano 72 maszyny + 1 prototyp. Dwumiejscowa wersja szkolna L-159B powstała w 1 egzemplarzu ale została oblatana jako pierwsza. Po zbudowaniu wymienionych maszyn doszło do rozwodu z Boeingiem i likwidacji przez Amerykanów linii produkcyjnej, nie odtworzonej do dzisiaj. Liczba zbudowanych maszyn była za duża na potrzeby czeskiego lotnictwa (używa ich dzisiaj tylko jedna eskadra) i większość skierowano na długotrwałą konserwację. Próby sprzedaży tych samolotów do tradycyjnych odbiorców czeskich "letadeł"(tzw. lewicowy Trzeci Świat) były skutecznie blokowane przez Amerykanów. Po kliku latach Czesi stworzyli dla własnych potrzeb (ale także na potrzeby zagranicznych przetargów) "nową" dwumiejscową wersję szkolną a nawet szkolno-bojową ;-) L-159T1. Powstawała ona (i powstaje nadal) z dwóch samolotów L-159A metoda "tnij i klej". Z jednej z maszyn wycinano moduł kabiny i montowano do drugiej za dotychczasową kabiną. Reszta pierwszej maszyny była przeznaczana na części zamienne (stąd będzie skrzydło dla maszyny popieszczonej przez sępa). Dlatego jest problem z obliczeniem ilości pozostałych samolotów. Ta wersja nie miała radaru. Z tą wersją Czesi startowali w kilku przetargach (w tym u nas odpowiednio na LIFT i AJT) i wszędzie przepadli bo nie mogli dostarczyć fabrycznie NOWYCH maszyn. Obecnie przystąpili do stworzenia dla własnych potrzeb nowej wersji treningowej dwumiejscowej L-159T2, tą sama metodą ale już wyposażonej w radar (mają zapas z pokrojonych egzemplarzy) i z elementami nowej czeskiej awioniki. Wstępnie zamówiono 2 maszyny. W ostatnim okresie udało się im wreszcie sprzedać zakonserwowane samoloty. Część trafi do lotnictwa Iraku, reszta do amerykańskiej firmy Draken International, która tworzy eskadry "agresorów" dla potrzeb ćwiczeń sił zbrojnych USA. Możliwości bojowe L-159 są bardzo ograniczone choć Aero i czeskie media twierdza co innego. Radar Grifo jest przydatny do celów nawigacyjnych i ograniczonych misji przechwytujących. Do tychże można użyć dwulufowego działka 20 mm Plamen (w podwieszanym zasobniku) i rakiet Sidewinder w wersji M. Zwalczanie celów naziemnych jest możliwe przy użyciu klasycznych przyrządów celowniczych wymienionym działkiem, rakietami niekierowanymi 57mm i 70 mm oraz "żelaznymi" bombami. Lotnictwo czeskie ma pewną ilość makiet Mavericków ale czeskim fanom militariów nie udało się udowodnić prezentacji, a tym bardziej strzelań bojowych "ostrymi" Maverickami. W 2003 r. ówczesny minister obrony Jaroslav Tvrdik nakazał (ze względów ekonomicznych) przerwanie prób i certyfikacji L-159 z uzbrojeniem kierowanym powietrze ziemia. Producent podaje co prawda, że ALCA może używać rzeczonych Mavericków, IRIS-T i Brimstone ale Krecik i Rumcajs nie takie rzeczy opowiadali... W planach czeskiego MON jest zakup dla L-159 i dzierżawionych Gripenów zasobników rozpoznawczo-celowniczych i bomb szeregu GBU. Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam.

devourer of vultures
sobota, 31 października 2015, 21:40

Od dziś w kodzie NATO L-159 ALCA zwany jest ALCA pożeracz sępów devourer of vultures

Hiszpanmiałdużego
sobota, 31 października 2015, 21:33

Ale ma radar i pukawkę! A ErdziuGun pedzioł,że nawet ptok przez jego granice się nie przedrze i podobno 2 ruskie metalowe ptaki spadły.

ZIELONY
piątek, 30 października 2015, 23:01

szkoda sępa to gatunek wymierający ...a samolot wynalazek powstały z atawistycznej ułomności ludzkiej jakim jest destrukcja ..pal go licho

AS1
piątek, 30 października 2015, 22:57

L-159 moze uzywac Siewindery i Maveriki ? ciekawe czy Czesi maja jeszcze jakies zmagazynowanie ? --Mysl-- Oczywisce na mysliwiec ALCA sie nie nadaje , ale na cos w rodzaju lowca smiglowcow (mi24,mi8) bylby w sam raz , tani w utrzymaniu , tani w zakupie i w szkoleniu , Maveiki i Sindewindery mamy . Mogli bysmy tanio kupic 32 szt zeby wypelnily luke miedzy Su-22 a Mi24.

kapralek
piątek, 30 października 2015, 20:02

A sęp? Wylądował?

Mario
sobota, 31 października 2015, 12:48

Co na to ekolodzy? Czy beda sie czepiac naszych poludniowych sasiadow o zabicie niewinnego ptaka?

HeS
piątek, 30 października 2015, 19:19

Znaczy się. Sęp zestrzelił samolot. Tyz piknie.

Stelle
piątek, 30 października 2015, 18:59

Nie wydaje mi sie, aby można było wystawić dobre świadectwo dla tego samolotu patrzac na skutki zderzenia z jakby nie było tkanką miękką. Skrzydło, które w załozeniu jest jednym z najmocniejszych elementów w konstrukcji samolotu, a zwłaszcza na kierunku natarcia, nie powinno doznać takich zniszczeń.

ZZR
sobota, 31 października 2015, 07:10

Nie wiesz o czym piszesz więc spokojnie mógłbyś pracować w komisji Macierewicza. Wytrzymałość skrzydła (jak zresztą całego płatowca) nie jest obliczana na zderzenia tylko na zginanie i skręcanie. A takie uszkodzenia po zderzeniu z ptakiem nie są niczym nadzwyczajnym (do poszukania w google "plane vs bird" albo "birdstrike"). Dlatego też osoby związane z lotnictwem wiedzą jakie skutki ma zahaczenie skrzydłem o drzewo.

Jac
piątek, 30 października 2015, 23:03

Szanowny Stelle. Być może to nie jest najlepszy przykład, ale na pewno znasz program "Pogromcy Mitów". Oni "strzelali" tuszami kurczaków do samochodów. Szkody wyrządzone przy zderzeniu były zaskakująco duże. Wyobraź sobie teraz jak wygląda takie zderzenie z samolotem, gdzie energia kinetyczna jest ogromna. Zderzenie z dużym ptakiem wywoła znaczne szkody w każdym mysliwcu. Nie będę wspominał o F-22, gdzie dochodzi jeszcze uszkodzenie powłoki pochłaniającej fale radarowe. Dodam jeszcze, gdy głupi ptak dostanie się do wlotu silnika odrzutowego w myśliwcu, to kaplica, pilot musi się katapultować.

Tweets Defence24