Czechy kupują przeciwpancerne Javeliny

7 grudnia 2015, 13:09
Javelin US Army
Fot. US Army

Czechy planują wydać 254 mln koron (około 10,22 mln USD) na zakup lekkich zestawów przeciwpancernych Javelin. System produkowany przez konsorcjum Lockheed Martin i Raytheon będzie pozyskany z USA w ramach programu Foreign Military Sales. 

Decyzja o zakupie systemu Javelin zapadła na posiedzeniu czeskiego rządu 2 grudnia i została upubliczniona kilka dni później. Nie będą to pierwsze zestawy tego typu na uzbrojeniu czeskiej armii. Już w 2004 roku Czechy podpisały z Departamentem Obrony USA umowę (LOA) dotyczący zakupu tego typu uzbrojenia. Trzy wyrzutnie i kilkanaście pocisków pozyskano na użytek sił specjalnych operujących w Afganistanie.

Również nowe systemy mają -  zapewnić gotowość bojową jednostek Czeskiej Armii biorących udział w misjach zagranicznych – jak oświadczył rzecznik czeskiego ministerstwa obrony Petr Medek. Ponieważ zakup realizowany jest w ramach programu FMS, niewykluczone jest, że nie poznamy liczby zamówionych zestawów, a jedynie całkowitą wartość transakcji. Przy wartości całkowitej szacowanej na 10,22 mln dolarów należy się jednak spodziewać relatywnie niewielkiego zamówienia, góra kilkunastu wyrzutni i kilkudziesięciu pocisków. Dla porównania, Estonia zamówiła kilkaset pocisków i 80 wyrzutni za pięciokrotność tej sumy.

System przeciwpancerny Javelin jest produkowany w USA przez konsorcjum firm Lockheed Martin i Raytheon. Lekki i tani zestaw przeciwpancerny ma masę 18 kg wraz z gotowym do strzału pociskiem i w najnowszej wersji posiada zasięg do 4750 metrów. Do jego obsługi wystarczy jedna osoba. Pociski mogą być odpalane z wnętrza budynków lub schronów bojowych. Oprócz sił zbrojnych USA ppk Javelin wykorzystują wojska co najmniej 12 innych krajów, takich jak Irlandia, Nowa Zelandia czy Jordania. W ostatnim czasie na zakup systemów Javelin zdecydowało się też kilka krajów Europy Wschodniej, w tym Litwa i Estonia.

Czeska armia dysponuje również wyrzutniami pocisków przeciwpancernych Spike-LR na wieżach bezzałogowych Samson RCWS-30, w które uzbrojone są kołowe transportery opancerzone Pandur II.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
zxcv
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 14:49

No i gdzie ta solidarność grupy V4, o którą wszyscy tu się tak dobijają? Nie mogli kupić Spike'i tylko musieli u Amerykanów?

Jesiotr
wtorek, 8 grudnia 2015, 16:11

A my możemy sprzedawać SPIKE'i? Najważniejsze komponenty produkujemy? Komuś już sprzedaliśmy?

kj1981
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 22:28

A odwracając pytanie: co my ostatnio kupiliśmy od Czechów? Chyba solidarność powinna być w obie strony?

Marek
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 22:01

A czemu mieliby kupować u nas? To są systemy różniące się możliwościami no i oczywiście ceną. Javeliny także przydadzą się w V4.

Rene
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 14:20

A "dialogi techniczne " i niekończące się rozmowy o offsecie były ?

bach
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 20:07

Dowiedz się najpierw co to jest FMS a później opowiadaj o offsetach i dialogach technicznych.

CzytajZeZrozumieniem
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 19:42

"Planują" więc o jakich rozmowach my mówimy ...

niktważny2013
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 17:55

Zestaw Rambo & Terminator + Granatnik w każdym garażu, jak niegdyś Lepszy Pershing w ogródku, niż Ruski w kuchni ! Ot i obrona terytorialna, co oni tam w sztabach i dowództwach MIESIĄCAMI robią, a obrony terytorialnej - czemu miała by służyć poza normalną ARMIĄ - jak nie było, tak nie ma !

Wojmił
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 16:13

Czesi mają już dawno PPK na wieżach KTO a Polska się z tym ślimaczy już 7 rok...

Zenobiusz
wtorek, 8 grudnia 2015, 15:56

Bo kupili z tymi PPK zamontowanymi i zapłacili za to więcej. A nasi fachowcy w IU myślą, że dostaną integrację PPK za darmo, albo że Siemianowice za to zapłacą. I oczywiście Rosomak z PPK ma pływać. A pojemniki mają mieć ochronę lepszą niż pancerz zasadniczy. Temat jest do zrobienia w pół roku co Oto-Melara potwierdziła 5 lat temu.

Einshorn
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 15:15

Nazywanie zestawu lekkim przy masie 18 kilogramów... cóż jest lekkim niedomówieniem. Choć faktycznie na tle pewnych konkurencyjnych zestawów to jest względnie nie aż tak masywny. SPIKE w pełnej konfiguracji to jakieś 27 kilogramów z całym oprzyrządowaniem, LMAT to 17.5 kg i jego jakoś nikt lekkim nie nazywa. NLAW by się już może ledwo łapał ważąc 12.5 kg.

pp
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 20:45

Kolego nie można porównywać Javelina i Spikea! Ponadto w tym wypadku waga nie przeklada sie bezposrednio na klasę granatnika. ps. kupowacć kupować kupować! - Javeliny albo choćby NLAWy

Tweets Defence24