Czarnogóra stawia na śmigłowce Bell. Zastąpią Gazelle

1 czerwca 2020, 12:08
8087165_original
Bell 505 Jet Ranger X w towarzystwie czarnogórskiego Bell 412EPI. Fot. Ministerstwo Obrony Czarnogóry

Czarnogóra stanie się pierwszym wojskowym użytkownikiem lekkich śmigłowców Bell 505 Jet Ranger X. Pierwsza maszyna zostanie dostarczona już w lipcu 2020 roku, natomiast kolejny na początku przyszłego roku. Wartość zakupu dwóch maszyn wraz ze wsparcie m i szkoleniem to 3,267 mln euro. Docelowo Czarnogóra chce pozyskać co najmniej cztery śmigłowce tego typu.

Zawierając umowę za pośrednictwem Canadian Commercial Corporation (CCC) siły zbrojne Czarnogóry staną się pierwszym na świecie użytkownikiem wojskowym śmigłowców Bell 505 Jet Ranger X. Jest to nowy, lekki śmigłowiec firmy Bell, produkowany od 2016 roku a od 2018 roku oferowany odbiorcom militarnym. Maszyny dedykowane są do zadań szkolno-treningowych oraz patrolowych, ale dotąd klientami były służby mundurowe oraz użytkownicy cywilni.

Jeden cywilny egzemplarz Bell 505, pochodzący z oferującej szkolenia lotnicze firmy Heli Protection Europe był prezentowany w kwietniu 2019 roku w bazie lotniczej Golubovci. Już wówczas minister obrony Czarnogóry Predrag Boskovic oświadczył, że niebawem nowoczesne maszyny zastąpią pozostające w służbie, trzydziestoletnie śmigłowce SOKO SA341 Gazelle (francuskie maszyny Aérospatiale SA 341 Gazelle, wyprodukowane na licencji w Jugosławii). Oficjalnie Czarnogóra posiada 12 tych śmigłowców w siłach zbrojnych, jednak realnie zdatnych do lotu jest nie więcej niż 6, z czego 4 utrzymywane w gotowości operacyjnej. Planowana jest ich eksploatacja nie dłużej niż do 2030 roku.

Docelowo do bazy lotniczej Golubovci powinny trafić co najmniej 4 śmigłowce Bell 505, które planuje pozyskać ministerstwo obrony narodowej. Pierwsza z dwóch zakupionych obecnie maszyn ma zostać dostarczona w ekspresowym tempie, gdyż w lipcu 2020. Kolejna zostanie przekazana w pierwszym kwartale 2021 roku.

Decyzja o wyborze właśnie maszyn Bell 505 jest o tyle logiczna, że Eskadra Śmigłowcowa Wojsk Powietrznych Czarnogóry stacjonująca w Golubovci posiada już na wyposażeniu trzy śmigłowce Bell 412EPI, zakupione w 2017 roku za sumę 29,9 mln euro. Jeden z nich można zobaczyć na zdjęciu we wspólnym locie z prezentowanym w kwietniu 2019 roku Bell 505, którym opatrzona jest ta informacja.

Śmigłowce typu Bell 505 Jet Ranger X osiągają prędkość przelotową  232 km/h i mogą zabierać na pokład do pięciu osób, przy ciężarze użytecznym 680 kg. Zasięg maksymalny tego typu maszyn to 667 km. Napęd stanowi silnik turbinowy Turbomeca Arrius 2R z cyfrowym sterowaniem FADEC. Kabina wyposażona jest w wyświetlacze wielofunkcyjne i zdwojone układy sterowania. Ta lekka maszyna powstała jako następca legendarnych, jednosilnikowych śmigłowców Bell 206 Jet Ranger, ale też po to, aby konkurować w segmencie maszyn szkolnych z popularnymi Robinsonami R44 i R66. Pozyskanie pierwszego wojskowego klienta jest istotnym osiągnięciem dla tej konstrukcji.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Pentagram
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:08

Kiowa Warrior parę lat temu byl po 1 usd.Ale złomu nikt nie chciał chociaż byl po MLU.No to tersz niech sobie kupia po 10 mln usd

Ceska Meska
wtorek, 2 czerwca 2020, 12:29

Taki maly a uzbrojony w hellfire Kiowa Warrior w nowej odsłonie

Cao Bang
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 17:42

Takie amerykańskie śmigłowce Bell, to porządne maszyny. A francuskie nieloty Gazelle, to co kilka miesięcy spadają.

ito
wtorek, 2 czerwca 2020, 06:22

A ostatnio kiedy? Podpowiem: w samych Stanach gazel latają setki-na przykład w policji, a większość mocno już leciwa. Jakoś nikt się nie skarży. Bella 505 Ranger X pojedyncze sztuki latają w japońskiej Straży Wybrzeża, prócz tego używa ich dosłownie parę jednostek policyjnych w USA- czy są"porządne" okaże się za parę lat.

Cao Bang
wtorek, 2 czerwca 2020, 17:01

W 2017 utracona Gazelle Viviane z 3e RHC, 9 styczeń 2018 rozbija się Gazelle z 43e BIMa stacjonującego w Côte d'Ivoire, miesiąc później w tym samym 2018 dwie Gazelle z l’École de l’aviation légère de l’Armée de terre (EALAT) z Cannet-des-Maures i pięć osób martwych. I już 9 czerwca 2018 znów na Côte d'Ivoire rozbita Gazella i ofiara śmiertelna. W styczniu 2019 w Mali następna rozbita. Spadają jak ulęgałki. Dobrze, że Francuzi zawiesili ich loty bo by im pilotów zabrakło. Niebezpieczny szrot i tyle.

ito
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:47

Hm. Wiesz, kiedy dwa śmigłowce się zderzają w powietrzu raczej nie należy oczekiwać, ze to przetrwają. I wiesz co, kupując Amerykański "porządny śmigłowiec" kupiliśmy POTWORNIE niebezpieczny złom. W tym roku zleciały w meksyku i na Tajwanie (8 osób zabitych), ale najfajniejszy był 18.04.2017- trzy katastrofy, 25 zabitych tylko tego dnia- chyba jednak lepiej było kupić coś innego. A może inaczej; kiedy coś pracuje-miewa wypadki. Kiedy Ranger zacznie być intensywnie używany zacznie mieć wypadki. I tyle.

Pim
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 22:43

A konkretnie to gdzie? Po za tym porównujesz konstrukcję ad. 2018 z konstrukcją z przełomu lat 70 i 80. Tak samo możesz porównywać Sokoła i H-160....

Tweets Defence24