Reklama

Czarnecki: Adelaide to inicjatywa polskiej emigracji. Analiza MON „nieubłagana” – fregat nie będzie

21 sierpnia 2018, 13:36
NewcastleA
Fot. LSIS Brenton Freind (photographer)/Royal Australian Navy.

Analiza resortu obrony narodowej była jednoznaczna: te fregaty, gdy chodzi o Bałtyk, by się po prostu nie sprawdziły – powiedział w Polskim Radiu europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Dodał, że sama koncepcja pozyskania Adelaide była inicjatywą australijskiej Polonii.

Europoseł i wpływowy polityk PiS był pytany w „Sygnałach Dnia” o planowane wcześniej podpisanie listu intencyjnego związanego z zakupem ponad 25-letnich używanych australijskich fregat Adelaide, co ostatecznie nie będzie mieć miejsca. Inicjatywę zablokował premier Mateusz Morawiecki. Parlamentarzysta odpowiedział, że analiza przeprowadzona w MON była jednoznaczna: fregaty nie są dostosowane do działań na Bałtyku, a koszty ich „dozbrojenia” byłyby istotne. - Analiza resortu obrony narodowej była jednoznaczna: te fregaty, gdy chodzi o Bałtyk, by się po prostu nie sprawdziły i trzeba do tego jeszcze ponieść spore koszty ich dozbrojenia – stwierdził.

Według mojej wiedzy była to inicjatywa – i za to należy im podziękować – naszych rodaków w Australii, prężnej polskiej emigracji, która uznała, że to jest pomysł dobry na wzmocnienie polskiej armii, i za te ich dobre intencje należy im podziękować, bo to dobrze świadczy o ich patriotyzmie. Natomiast tutaj nieubłagana jest analiza, którą przeprowadził MON. W związku z tym tych fregat nie będzie.

Europoseł PiS, Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki dodał, że według jego wiedzy prezydent Andrzej Duda „nie był osobiście zaangażowany” w koncepcję zakupu fregat. Zaznaczył, że inicjatywa wyszła od australijskiej Polonii. Wyraził zadowolenie z zainteresowania jej przedstawicieli wzmacnianiem polskich zdolności obronnych. Powtórzył jednak, że przeprowadzone w resorcie obrony analizy dały jednoznaczną i negatywną ocenę koncepcji zakupu fregat.

Po zablokowaniu planowanego wcześniej podpisania listu intencyjnego ws. fregat Adelaide przez premiera Morawieckiego z dystansem o tej koncepcji wypowiadali się przedstawiciele rządu i resortu obrony. Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz powiedział w piątek w telewizji wPolsce.pl, że „MON nie wypowiadało się co do samego zakupu tych okrętów.”, zaznaczając że to nie resort obrony jest inicjatorem koncepcji pozyskania fregat. Wcześniej tej koncepcji sprzeciwił się szef resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Bronił jej natomiast wiceszef BBN Dariusz Gwizdała.

Z kolei szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin stwierdził w Polsat News, że analizy w tym zakresie będą prowadzone przez resort obrony. – MON będzie analizował, czy ten zakup jest korzystny dla Polski, dla polskiej armii, również dla polskiej gospodarki – powiedział. Zwrócił uwagę, że kwestia ta jest analizowana w kontekście możliwości polskiego przemysłu stoczniowego, który jest odbudowywany przez rząd PiS. – Mówimy o zakupie sprzętów używanych. Chcielibyśmy, żeby do Polski trafiał nowy sprzęt – stwierdził Jacek Sasin.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski stwierdził w poniedziałek, że "Negocjacje dotyczące konkretnych zakupów prowadzi rząd, prowadzi Ministerstwo Obrony Narodowej i one będą prowadzone.". Jeszcze 10 sierpnia prezydencki minister mówił o planowanym podpisaniu listu intencyjnego związanego z pozyskaniem fregat. Podczas wizyty w Australii do tej kwestii odniósł się natomiast sam prezydent Andrzej Duda. Stwierdził, że „żaden temat nie jest zamknięty”. Zaznaczył jednocześnie, że to kwestia „wewnątrzkrajowych dyskusji, z jednej strony o charakterze wojskowym, ale z drugiej strony także i biznesowym, bo to jest kwestia także i polskiego przemysłu stoczniowego”.

Koncepcja pozyskania 25-letnich fregat typu Adelaide od Australii wzbudziła wiele kontrowersji. Polskie Lobby Przemysłowe w wydanym niedawno stanowisku stwierdziło, że wydanie pieniędzy na zakup tych okrętów mogłoby zahamować budowę nowych jednostek w polskich stoczniach, a podstawy i powody wyboru tych okrętów są „zupełnie niejasne”.

Wątpliwości budzą też ich zdolności bojowe. Pomimo modernizacji, nadal dysponują one dwuwspółrzędnym radarem AN/SPS-49, używanym do wstępnego kierowania ogniem rakiet, przez co nie mogą w pełni wykorzystać potencjału systemów przeciwlotniczych SM-2 i ESSM. Polsce oferowano dwie ostatnie dostępne jednostki tego typu, zbudowane odpowiednio w 1992 i 1993 roku.

Zakup fregat nie został ujęty w Planie Modernizacji Technicznej. Nie są też znane koszty pozyskania fregat, pojawiają się jednak szacunki kwot rzędu od 2 do 4 mld złotych. Podobnie nie wiadomo, jakie koszty trzeba by ponieść w cyklu życia fregat, przy czym za wsparcie ich eksploatacji byłyby odpowiedzialne przede wszystkim podmioty zewnętrzne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
tyle
niedziela, 26 sierpnia 2018, 14:10

Bardzo by się przydał w tej dyskusji artykuł R.Szeremietiewa-\"Strategiczne pomieszanie z poplątaniem\"

stoczniowiec
niedziela, 26 sierpnia 2018, 12:06

Co za brednie tu czytam. Komentarz że Adelajdy ochronią np. gazoport przed atakiem z powietrza. Australijska marynarka je wycofuje bo one na dzień dzisiejszy nie są w stanie same się obronić przed napadem z powietrza a tym bardziej inne cele. Mogą zniszczyć jedną rakietę na raz to max. ale druga, trzecia i czwarta już trafi.

Pawel
sobota, 25 sierpnia 2018, 19:40

Co z pomysłem uzbrojenia Ślązaka?

Boczek
sobota, 25 sierpnia 2018, 12:55

mat, czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:12 \"Od Niemców i Francuzów nie kupujmy żadnego uzbrojenia, bo oba te państwa kolaborowały i będą kolaborować z Rosją.\" - i Szwecja i Finlandia i Włochy i Austria i USA i Holandia i...

Boczek
sobota, 25 sierpnia 2018, 12:49

say69mat, piątek, 24 sierpnia 2018, 08:26 \".. jest ... fatalna kondycja PGZ-tu. Stąd polityczną decyzję podjął Morawiecki...\" No przecież jest i orze dno na 110 mln PLN strat. Paradoks, PGZ (i poprzednie formacje) nigdy nie miała tyle zamówień co dziś; Kraby, Raki, MSBS - to tylko takie sztandarowe.

Napoleon
sobota, 25 sierpnia 2018, 12:36

Decyzja o rezygnacji była słuszna. Nie ma podstaw aby pisać, że te fregaty miały potencjał bo był ale się zmył i nie wytrzymał próby czasu. Czas budować okręty mniejsze, nie ma woli i percepcji dla korzystnego finansowania floty. Zejdźmy na ziemię i nie marnujmy pieniędzy, gdy lotnictwo czeka poważne wzmocnienie. Marynarze niech póki co się uczą walki z chorobą morską albo zmienią zawód.

say69mat
piątek, 24 sierpnia 2018, 08:26

W mediach internetowych pojawiają się informacje, że bezpośrednią przyczyną uwalenia projektu pozyskania okrętów z Australii jest ... fatalna kondycja PGZ-tu. Stąd polityczną decyzję podjął Morawiecki na wniosek Brudzińskiego /źródło - @naTemat/. Produkcja okrętów dla MW przez PGZ ma być ratunkiem dla upadającej koncepcji i formuły narodowego przemysłu zbrojeniowego. Jednak - biorąc za punkt odniesienia - peregrynacje narodowego przemysłu okrętowego w temacie realizacja projektu 621/Gawron/ORP ŚIązak. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, w jaki to sposób fatalnie zredagowana i zarządzana instytucja narodowego przemysłu zbrojeniowego ma wyprodukować cokolwiek bardziej zaawansowanego niż sowite pensum dla swojaków. Przecież stocznia pełni rolę instytucji integrującej zakup komponentów wyposażenia i uzbrojenia składającego się na nowoczesny okręt wojenny. A jak na razie nasz przemysł zbrojeniowy i okrętowy zadebiutował nowatorską koncepcją integrując Wróbla z Kormoranem. Wyszło i śmiesznie i ... straszno.

wed
czwartek, 23 sierpnia 2018, 13:43

@CC....po co wypisywać takie brednie? dobrze się czujesz? jakie zadania z powodzeniem realizują nasze stocznie na rzecz MW? czytasz w ogóle co wypisujesz? myślisz że na tym forum siędza same tępaki?. Nasze stocznie nigdy nie zbudowały fregaty, korwety i okrętu podwodnego. Doświadczenie w tek kwesti mają ZEROWE. Zastanawiam się ile można brać kasy za takie wpisy jak twój? marynarze do WOT????????? ale brednie.

Dario
czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:51

Budowa nowych okrętów to 5-7 lat. Decyzje o budowie można już podjąć. Co jednak gdyby konflikt zastał nas za rok ? Pozostajemy bez tego wzmocnienia które dawałyby nam fregaty z AU. A jest to spore wsparcie bo chroni nas przed atakami z powietrza. Zapewniłoby to ochronę nieba dla gazoportu, trójmiasta, i aż kilkadziesiąt km w głąb lądu aż do Bydgoszczy. Rozumiem że my sobie możemy tutaj sobie pisać co byłoby fajnie.... ale i tak wszystko zależy od kasy i decyzji rządu..

mat
czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:12

Polsce nie s.ą potrzebne żadne okręty nawodne, chyba,że do zaminowania strefy przybrzeżnej. Potrzebne są nam tylko trzy atomowe okręty podwodne zakupione w USA, które będą sobie pływały gdzieś w nieznanym wrogim okrętom zakątku jakiegoś oceanu i wspierały nasze siły lądowe. Cała reszta okrętów jest bezużyteczna, bo w ciągu kilku godzin zostanie zatopiona. Od Niemców i Francuzów nie kupujmy żadnego uzbrojenia, bo oba te państwa kolaborowały i będą kolaborować z Rosją. Oba te państwa będą prowadziły taką politykę, aby destabilizować zbrojenie się poszczególnych państw UE, NATO, opóźniać produkcję, umowy itd.

CC
środa, 22 sierpnia 2018, 22:23

Zakup tego złomu to jawny przykład próby sabotowania naszej MW i przemysłu stoczniowego. Komuś wyraźnie zależy na tym żeby nasze stocznie nie były w stanie nabyć kluczowych kompetencji w zakresie budowania nowoczesnych okrętów. Proszę pamiętać że zbudowanie okrętów to bardzo złożone zadanie i wcześniej wymaga wielu lat badań i analiz. Najlepiej ulegać sowieckiej propagandzie i opluwać nasz krajowy przemysł stoczniowy który z powodzeniem realizuje liczne zamówienia dla naszej MW. Nawet jeśli przez jakiś czas nie bedzie możliwości szkolenia załóg to nie widze przeszkód żeby nasi marynarze zasilili szeregi WOT. Bedzie to dla nich okazja do nabycia dodatkowych kompetencji. Zastanawiam się tylko jak głęboko zakorzeniona jest sowiecka agentura w Australii. Dobrze że tym razem próba wpłynięcia na decyzję naszych polityków zakończyła się fiaskiem.

Neptun
środa, 22 sierpnia 2018, 15:18

WP jest opanowane przez generałów z WLąd, którzy mają niewielkie pojęcie o SM. Bazując na doświadczeniach II WŚ wszystkie konflikty załatwiają czołgami i ciężką artylerią. Z pewnością Bałtyk nie będzie znaczącym TDW w przyszłości, nie rozegra się na tym akwenie żadna decydująca bitwa morska czy desant strategiczny, a nawet operacyjny. FrR nie są potrzebne MW do działań na Bałtyku, ale poza nim, na M. Północnym, Atlantyku i na innych dużych, otwartych akwenach. Fregaty są potrzebne WP i MW jako siły natychmiastowego reagowania dysponujące dużą siłą ognia, do wsparcia morskich zespołów NATO, które przebywają cały czas na morzu i jako jedyne pozostają w natychmiastowej gotowości bojowej - wcale nie muszą pozostawać na Bałtyku bo z powodzeniem mogą wspierać wojska lądowe swoją siłą ognia z akwenów poza Bałtykiem. NATO potrzebuje okrętów klasy FrR i NiR do stałych zespołów. Wszyscy wiemy, że to jest kosztowne, no, ale jeśli chcemy coś znaczyć, być niezależnym gospodarczo od innych, mieć swoje \"okno na świat\", to musimy inwestować w siły morskie. Jest nieporozumieniem nazywanie 25-letnich okrętów \"starymi\", \"złomem\", itp., Adelajdy to dobre fregaty i wzmocniłyby naszą MW a tym samym SZ. Koniec dyskusji, czas na decyzje. Mam obawy czy nasze stocznie są w stanie zbudować okręty klasy fregata, bo jeśli już, to skończy się na kadłubie (platformie) czego najlepszym przykładem jest \"Gawron\" (obecny \"Ślązak\").

Okręcik
środa, 22 sierpnia 2018, 13:38

O QQQ zganiają teraz wszystko na Polonię!! Mam rodzinę w Australii i twierdzą, ze pierwsze słyszą, aby to była ich inicjatywa!!!

Boczek
środa, 22 sierpnia 2018, 12:44

miras, wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:39 ### \"większość dni w roku stan morza przekracza 4\" - stan morza 4 to wysokość fali ~ 2m. Fala 2 m to 3 Beauforta. 3 Beauforta to wiatr ~3,5-5,5 m/s. Wiatry sztormowe to powyżej 10 m/s. Wiatry sztormowe występują na Bałtyku: \"Średnia liczba dni z wiatrem sztormowym wynosi średnio w roku od ok. 45 w części zachodniej wybrzeża do ok. 55 w środkowej i ok. 48 we wschodniej. \" 55/365=0,15. Większość to więcej niż 0,5. Wymaganie dla Miecznika to zdolność do walki przy stanie morza 6.

ktos
środa, 22 sierpnia 2018, 12:35

Ciemny Lud - o portach nikt nie dyskutuje bo w razie wojny okrety nie stoja w porcie. Poza tym Trojmiasto byloby i tak szybko zniszczone albo zajete wiec logiczne ze marynarka bedzie korzystala z portu w swinoujsciu lub Kilonii. Skoro Trojmiasto jest tak zlym miejscem to czemu Krolewiec jest dla Rosjan dobry? Taka sama droga... im jakos pasuje.

Radek
środa, 22 sierpnia 2018, 10:58

To prawda D24 wypowiadalo sie bardzo dobrze o tych fregatach , wystarczy poszperac w archiwum , również specjalisci D24 w TV je chwalili ....

King
środa, 22 sierpnia 2018, 10:45

@Dropik - ograniczone możliwości zrozumienia tekstu pisanego?

sojer
środa, 22 sierpnia 2018, 09:47

Idiotyczne przerzucanie się gorącym kartoflem - obwinianie Polonii jest absurdalne. Skoro Adelaide są złe to czemu nie zezłomowaliśmy jeszcze OHP?! Trzeba było wcześniej opublikować koncepcję, a nie w trakcie lotu do Australii, gdy dzień wcześniej wszyscy zapowiadali, że zakup jest przesądzony. Teraz niech się pochwalą co proponują w zamian oprócz używania OHP do osiągnięcia 50 lat.

dim
środa, 22 sierpnia 2018, 08:42

Zauważamy tu, że nasi rządzący to nie tylko ludzie nie umiejący normalnie konsultować się z grupami społeczeństwa, zainteresowanymi tematem. To także tchórze, zwalający swą niezdarność na Polonię. Wszystkiego trzeba i można uczyć się - w kwestii konsultacji. Ale tchórzostwo polityków, to cecha niska i nieciekawa /dyskwalifikująca.

Patcolo
środa, 22 sierpnia 2018, 08:01

Żeby Adelajdy cokolwiek zachamowały to to coś by musiało być budowane. Problem w tym że nic nie jest budowane ani realizowane. Adelajdy co najwyżej to mogą wstrzymać jakieś tam mityczne analizy pod kryptonimem Czapla i Miecznik.

Admirał
środa, 22 sierpnia 2018, 07:25

Niech mi ktoś wyjaśni ile trzeba wydać jeszcze kasy żeby dokończyć Ślązaka?

moderny
środa, 22 sierpnia 2018, 05:33

Znaleziono winnego powolnej modernizacji Wojska Polskiego i zapaści sprzętowej Marynarki Wojennej. Jest nim Polonia która wciska bezwartościowy przestarzały sprzęt ! Na szczęście MON połapał się w porę, Marynarka została uratowana. Jeśli MON mógłby przestać słuchać Polonii rosyjskiej i zamiast przestarzałego HIMARSa wybrać ofertę konkurencji to byłoby super.

rotel4
środa, 22 sierpnia 2018, 03:51

Kiedy MON zamiast Polonii zacznie słuchać forumowiczów i ekspertów D24 ?

Ciemny Lud
środa, 22 sierpnia 2018, 03:08

@niekumaty. Z portem sprawa jest kiepska. Gdynia-Gdansk za blisko Krolewca. W innych praktycznie brak infrastruktury a maksymalny rozmiar okretu to Kolobrzeg 85 m, Darlowo 90 m, Ustka 60 m, Leba 50 m, Wladyslawowo 70 m, o iinych szkoda pisac (dane ogolnie dostepne). Tylko Swinoujscie przyjmie wiekszy okret czyli dla fregaty to jedyny polski port. \"Fachowcy\" domagaja sie budowy jednostek ponad 100 m a zwykle 150 m bo ich zdaniem \"mniejsza platforma jest za mala dla niezbednych systemow i helikoptera\" i pisza, ze na mniejszej jednostce marynarze sie porzygaja. Sprawa portow nie jest w ogole przedmiotem dyskusji co mnie zadziwia bo do nakladow na same okrety trzeba doliczyc naklady na infrastrukture portowa.

Kiks
środa, 22 sierpnia 2018, 02:38

@niewygodna prawda Ciepło wypowiadało się? Raczej w temacie ewentualnego pozyskania, ale za cenę złomu. Teraz jednak okazało się, że coś co Australijczycy chcieli zatopić i już zatopili, chcą nam sprzedać za jakieś niewyobrażalne pieniądze.

rwqfasczx
środa, 22 sierpnia 2018, 02:16

Sigma 10514, to by się u nas sprawdziło i za tą kase było by nowe.

NAVY
środa, 22 sierpnia 2018, 01:17

Nie będzie używanych okrętów,nie będzie nowych okrętów i nie będzie Marynarki Wojennej ! Ja już nie rozumiem o co biega w tym grajdołku zwanym Polską ....

22
środa, 22 sierpnia 2018, 01:02

Dej mi Adelajde. Albo dwie. Mom horom flote. * *wszelkie błędy celowe :)

Autor
środa, 22 sierpnia 2018, 00:40

Ci ludzie już całkowicie się ośmieszają

jaan
środa, 22 sierpnia 2018, 00:27

\"Wady\" związane z radarem są świadome. Mają systemy zintegrowane z AWACS.

say69mat
środa, 22 sierpnia 2018, 00:15

To jakim cudem kontradmirał Krzysztof Jaworski, w swojej pozytywnej opinii na temat australijskich fregat. Odwołuje się do analiz prowadzonych w kwestii pozyskania okrętów przez Sztab Generalny Wojska Polskiego, Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, specjalistów z Inspektoratu Marynarki Wojennej Dowództwa Generalnego RSZ i Centrum Operacji Morskich - Dowództwa Komponentu Morskiego oraz z Biura Bezpieczeństwa Narodowego ... możeee nie są to - w rozumieniu Ryszarda Czarneckiego - struktury Ministerstwa ON???

biurokrata pepla
środa, 22 sierpnia 2018, 00:09

A jak tam super czołg PL-01, ten niewidoczny, mamy go? Ile sztuk bo niewidoczny jest .... I nie wiem, i taki cichy jest że o nim nawet w mediach nie piszą...

niewygodna prawda
środa, 22 sierpnia 2018, 00:00

No tak, o tym jak D24 jakiś czas temu ciepło wypowiadało się o zakupie fregat Adelajda nikt już nie pamięta. I niech mi w końcu ktoś wytłumaczy dlaczego zamiast skończyć najpierw Gawrona, trzeba było zmienić na Ślązaka, żeby szybko zamówić Caracale?

Czesio
wtorek, 21 sierpnia 2018, 22:48

MI6 - u nas to motorówki, holowniki, czy inne kurduple można budować, ewentualnie trałowce. Patrz na epopeję Gawrona vel Ślązaka, od korwety w górę tyle właśnie potrafimy w temacie okrętów.

niekumaty
wtorek, 21 sierpnia 2018, 22:12

Ja tak z innej beczki. Po co nam Port Wojenny w Gdyni skoro ewentualny agresor, może bardzo szybko zablokować Zatokę Gdańską. Na chłopski rozum taka baza powinna znajdować się zdala od granic naszych pokojowych sąsiadów.

Dropik
wtorek, 21 sierpnia 2018, 21:24

To się nie mieści w głowie co ten człowiek opowiada?! Polonia chciała nam to wcisnąć? Mon nie miał nic do gadania? Niewiarygodne, nie z tej ziemi!

zorgis
wtorek, 21 sierpnia 2018, 21:10

Za niewiele większe pieniądze BAE Systems launched its proposed design for the Type 31e (e for export) Type 31 is to be fitted with the Advanced Radar Target Indication Situational Awareness and Navigation (ARTISAN) radar, Sea Ceptor anti-air missile, and an unidentified gun. BAE reckons it is best to use the Bofors 57 mm gun.

Gotfryd
wtorek, 21 sierpnia 2018, 21:03

Jakieś kilka dni temu czytałem, że to była inicjatywa BBN. Czyli ciała doradczego prezydenta Dudy. Teraz się okazuje, że to inicjatywa ... australijskiej Polonii. Żenada to mało powiedziane.

WARS
wtorek, 21 sierpnia 2018, 20:49

...czyli czekamy...kolejne 20 lat i kolejne miliardy...na \"polska motorowke\" ?...no chyba, iz ktos wierzy, ze nasze stocznie cokolwiek rozsadnego zbuduja...

marek!
wtorek, 21 sierpnia 2018, 20:18

szkoda, bylyby fregaty - nie ma fregat.......nie jestem zwolennikiem kupowania zlomu, ale ten zlom moglby zapewnic ciaglos szkolenia, kompatybilnosc z dzialaniami NATO i dalo by dosc czasu na opracowanie i wdrozenie polskiej produkcji, a tak - nic. Bo nam wiadomo, ze w Polsce jak sie cos zbuduje to rakiety SM2, czy Seahawki to dopiero zlom. wszyscy wiemy, ze okrety z Polski rodem beda tak dobre jak polska kielbasa

Clash
wtorek, 21 sierpnia 2018, 20:00

No i git niebedzie nic.

chehłacz
wtorek, 21 sierpnia 2018, 19:28

no i widzicie, nie BBN, nie MON, tylko polonusy wymyśliły Adelajdy :) ciekawe czy taka opinia, to nie jest reakcja na \"gorące\" powitanie Prezydenta zorganizowane przez polaków mieszkających na antypodach :)

Czytelnik
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:53

Fregaty Adelaide mają jedną wielką zaletę- są, pływają a ich uzbrojenie p.lot. jest o niebo lepsze niż projektowane w ewentualnych, przyszłych, być może, polskich okrętach. Dla radaru Adelaide wystarczy 2 sekundowe opromieniowanie celu dla wycelowania i wystrzelenia rakiety. Czyli w ciągu 1 minuty 30 celów. 4 Adelaidy to w ciągu minuty 120 namierzonych i ostrzelanych wrogich obiektów. Już, teraz, za pół roku mogą być na Bałtyku.

KrzysiekS
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:52

WB wznawia projekt lekkiej Fregaty typ 31e \\\"Zakłada się, że pierwsza z nowych fregat rakietowych ma zostać dostarczona już w 2023. Koszt powstania pojedynczej jednostki ma wynieść nie więcej niż 250 mln GBP (1 mld zł) \\\". Jeżeli będzie budowana seria jednostek (WB co najmniej 5) to może warto rozmawiać o przyłączeniu się do tego projektu?

ezzar
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:13

związkowcy oraz lobbyści ale też ośrodki wpływu Putina w Polsce zablokowali zwiększenie potencjału obronnego naszego kraju . Każdy nie będący idiotą wie doskonale że na przykładzie korwety Ślązak , miliardy zostaną przejedzone na partyjne synekury oraz podtrzymywanie upadłych zakładów a polskie fregaty będziemy mieli za 15 lat , tylko pytanie wtedy po co ?

Maxxi
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:04

Pokażcie Czarneckiemu rysunki OHP i Adeli. Niech wykaże się wtedy wiedzą.

xd
wtorek, 21 sierpnia 2018, 17:45

Starszy i gorzej wyposażony ORP Generał Kazimierz Pułaski na Bałtyku się sprawdzi doskonale ale Adelaidy już nie xD

Gościu
wtorek, 21 sierpnia 2018, 17:44

Teraz to wina emigrantów

bubu
wtorek, 21 sierpnia 2018, 17:18

dają za darmo i nie chcą - żenua

Dyktatorek
wtorek, 21 sierpnia 2018, 17:06

Oojjj...Jak to miło posłuchać mądrego..a tak poważnie...to teraz wszyscy zobaczymy że nie ma nikogo w rządzie Pis kto był zwolennikiem kupna tego złomu...a mister Czarnecki już znalazł winnego ...to wina Polonii !!!...no brawo !!!!

miras
wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:39

Od kiedy Czarnecki się zna na okrętach?Właśnie na Bałtyk tylko Fregaty,większość dni w roku stan morza przekracza 4

Harry 2
wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:33

\"fregat nie będzie\" I bardzo dobrze!

wesa
wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:26

Najlepiej się sprawdzają w MON fregaty i korwety których nie ma....po prostu nie generują żadnych kosztów....tak samo sprawdzają się śmigłowce, nowoczesne BWP, jednorazowe granatniki, mundury i hełmy.....jest tego cała masa......nie ma się czemu dziwić.....

Podatnik
wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:22

Czy to znaczy że obecnie posiadane przez nas fregaty Oliver Hazard Perry są niedostosowane do działań na Bałtyku?? Kto za to odpowiada?

MI6
wtorek, 21 sierpnia 2018, 16:06

Adelajdy to kosztowny złom to fakt, tylko zeby z tego zamieszania w koncu mon wyciagnelo wnioski i zaczelo realizowac programy modernizacyjne. Nowe okrety mozna pozyskac w ciagu trzech lat i to z budową u nas, trzeba tylko chciec i miec kase oczywiście.

Zenek
wtorek, 21 sierpnia 2018, 15:59

czekałem na kogo zwalą winę za tą awanturę. Ale z australijską polonią to nawet mnie zaskoczyli. I że Richard wziął na siebie wyjaśnienie...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama