Czapla: okręt patrolowy czy przeciwminowy?

11 lipca 2013, 17:55
Przy tworzeniu wymagań na Czaplę aż się prosiło by skorzystać z doświadczeń innych. Ale czy wykorzystano? – fot. DCNS
Dużym mankamentem Czapli jest brak hangaru dla śmigłowca, który posiada większość pełnomorskich okrętów patrolowych – fot. M.Dura
Zadaniem okrętów patrolowych musi być również niesienie pomocy humanitarnej. Bez pomieszczenia dla rannych i chorych tego się nie da zrobić – fot. Damen
Do niszczenia min na Czapli w pierwszej kolejności powinno się wykorzystywać roboty podwodne a nie nurków minerów – fot. M.Dura
Standardem na okrętach patrolowych jest dźwig pozwalający na samodzielność w portach. Na Czapli jest tylko żuraw dla potrzeb grupy przeciwminowej- fot. M.Dura

Wymagania na okręt patrolowy Czapla z funkcją zwalczania min są tak naprawdę... wymaganiami  na okręt przeciwminowy z funkcją patrolowania. Może więc wreszcie czas, aby Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiedziało jakie ma plany?
„Zapytanie o Informację” RFI (Request for Information), które zatwierdził 27 czerwca br. Szef Szefostwa Techniki Morskiej Inspektoratu Uzbrojenia i rozesłał do wszystkich firm zgłaszających się do dialogu technicznego miało dotyczyć okrętu patrolowego z funkcją zwalczania min (Czapla). Jednak nacisk położony w całym dokumencie wyraźnie pokazuje, że wpływowi marynarze nie odpuszczają i nie zamierzają skończyć na budowie trzech niszczycieli min Kormoran II... Więcej: Wymagania na okręt patrolowy Czapla Dowód? Nawet jeżeli w przypadku okrętu obrony wybrzeża Miecznik, na pierwszym miejscu  postawiono zdolność do patrolowania i ochrony torów podejściowych, to w przypadku okrętu patrolowego (?) Czapla zdolność do patrolowania nie została potraktowana ani jako zadanie główne, ani zadanie dodatkowe.Tego zadania po prostu w ogóle nie postawiono. W przypadku Czapli na sześć zadań głównych, na dwóch pierwszych miejscach wymienia się zadania związane z działaniami przeciwminowymi (na pierwszym miejscu jest np. „szybkie rozpoznawanie torów wodnych” co chyba nie zalicza się do działań patrolowych), a w przypadku dwóch zadań dodatkowych oba dotyczą zwalczania min. Opór jaki istnieje w MON-ie w stosunku do okrętów patrolowych przestał już być zabawny, a zaczyna być szkodliwy. [caption id="attachment_30052" align="aligncenter" width="300"]Dużym mankamentem Czapli jest brak hangaru dla śmigłowca, który posiada większość pełnomorskich okrętów patrolowych – fot. M.Dura Dużym mankamentem Czapli jest brak hangaru dla śmigłowca, który posiada większość pełnomorskich okrętów patrolowych – fot. M.Dura[/caption] Trudno zrozumieć dlaczego w MON-ie nikt nie uznaje przydatności patrolowców w obecnej sytuacji geopolitycznej. Należy sobie więc teraz szczerze odpowiedzieć, dlaczego w wymaganiach na okręt patrolowy nie ma takich zadań jak: ochrona morskich linii komunikacyjnych, zwalczaniem terroryzmu, przemytu (w tym narkotyków, broni i materiałów radioaktywnych), piractwa, nielegalnej imigracji, ochrony rybołówstwa, zwalczania skażeń czy usuwaniem skutków katastrof naturalnych, które zalicza się do kanonu zadań patrolowych. Nawet w przypadku opisu zdolności manewrowania przy małych prędkościach dla Czapli zwrócono uwagę na poszukiwanie min morskich, a nie na działanie na wodach płytkich, w rejonach o dużym natężeniu ruchu małych jednostek pływających czy w niewielkich i zatłoczonych portach. A przecież okręty patrolowe będą miały tam najwięcej do zrobienia.  

Pojazdy podwodne czyli nic nie wiadomo

  Dwa z zadań głównych Czapli dotyczyły pojazdów bezzałogowych. W pierwszym przypadku chodzi o zapewnienie zdolności zdalnego sterowania samobieżnymi nawodnymi platformami przeciwminowymi (trałami samobieżnymi lub pojazdami holującymi sonary), co formalnie oznacza rezygnację z całej gamy zdalnie sterowanych i autonomicznych pojazdów podwodnych. Jest to oczywiście wybór, ale i ograniczenie, szczególnie w przypadku, gdy IU prowadzi już procedurę zakupu dla Marynarki Wojennej autonomicznych pojazdów podwodnych do wykrywania min. Przecież aż się prosi by na nowych okrętach zastosować coś, co już kilka lat będzie wykorzystywane i sprawdzone (oczywiście o ile IU te pojazdy w tym roku kupi). Więcej: MON publikuje listę chętnych do budowania Miecznika i Gawrona Co dziwne przy opisie podsystemu rozpoznawania torów wodnych i dna morskiego wskazano, że składa się on tylko z autonomicznego pojazdu podwodnego, natomiast nie ma tam nic o wymienionych w zadaniu głównym,zdalnie sterowanych samobieżnych nawodnych platformach przeciwminowych. Trochę się w tym wszystkim pogubiłem. [caption id="attachment_30053" align="aligncenter" width="300"]Zadaniem okrętów patrolowych musi być również niesienie pomocy humanitarnej. Bez pomieszczenia dla rannych i chorych tego się nie da zrobić – fot. Damen Zadaniem okrętów patrolowych musi być również niesienie pomocy humanitarnej. Bez pomieszczenia dla rannych i chorych tego się nie da zrobić – fot. Damen[/caption] Podobna uwaga odnosi się do zalecenia, by Czapla miała możliwość przenoszenie i wykorzystanie z pokładu bezzałogowych samolotów rozpoznawczych (BSR). Tymczasem wykorzystanie BSR z pokładu małych okrętów jest dosyć trudne (szczególnie jeżeli chodzi o ich odzyskiwanie po locie) i o wiele lepiej w tym przypadku sprawdzają się bezzałogowe miniśmigłowce. Są one lepsze dodatkowo przez fakt, że mogą przenosić uzbrojenie. Ale ich nie wymieniono.  

Pola fizyczne, a więc chcemy następnego okrętu stealth

  W przypadku Czapli podobnie jak i przy Mieczniku założono dwa wzajemnie wykluczające się warunki: by kadłub oraz jego wyposażenie zewnętrzne i wewnętrzne byływykonane ze stali oraz, że„materiały użyte do budowy kadłuba powinny gwarantować zminimalizowanie … skutecznej powierzchni odbicia (SPO) w pasmach radiolokacyjnych”. Więcej: Ruszył proces zakupu okrętów Miecznik i Czapla. Nieprzejrzysty tryb wyboru oferentów Powtórzmy więc jeszcze raz, że przy okrętach i wyposażeniu wykonanym ze stali to nie materiał gwarantuje ograniczenie SPO, a odpowiedni kształt i wykonanie z kompozytów najwyżej położonych części masztów (lub pokrycie ich odpowiednim materiałem/farbą pochłaniającą).  

Oznakowanie lub niszczenie wykrytych min

  W przypadku tego „dodatkowego zadania” nie wskazano, w jaki sposób i jakimi środkami ma ono zostać zrealizowane. Zgodnie z założeniami odnośnie podsystemu rozpoznania torów wodnych i dna morskiego Czapla ma posiadać jedynie autonomiczny pojazd podwodny, który nie ma kamery – a wiec nie identyfikuje ostatecznie obiektu oraz, który nie działa w czasie rzeczywistym. Dane od takich pojazdów są z zasady odbierane dopiero po jego podjęciu z wody i po dokonaniu analizy. Więcej: Koniec Marynarki Wojennej RP – pierwsze niepokojące wnioski z „Białej Księgi Oznacza to, że w niebezpiecznym rejonie nasz przyszły patrolowiec będzie się poruszał metodą „skoków”, czekając w miejscu na sprawdzeniu rejonu przez pojazd i później posuwając się o spenetrowany przez niego odcinek. Sprawę załatwił by zdalnie sterowany pojazd z sonarem poruszający się przed okrętem (PVDS), ale jego w koncepcji Czapli nikt nie zaplanował. [caption id="attachment_30054" align="aligncenter" width="300"]Do niszczenia min na Czapli w pierwszej kolejności powinno się wykorzystywać roboty podwodne a nie nurków minerów – fot. M.Dura Do niszczenia min na Czapli w pierwszej kolejności powinno się wykorzystywać roboty podwodne a nie nurków minerów – fot. M.Dura[/caption] Co więcej ze środków do niszczenia już wykrytych min na pokładzie okrętu można użyć tylko nurków minerów. Tymczasem ludzi w tego rodzaju działaniach należy wykorzystywać jedynie w ostateczności, natomiast podstawą powinny być roboty podwodne. Z tym, ze ich również nikt na Czaplę nie zaplanował. A przecież mamy doświadczenia z wykorzystania takich robotów na naszych trałowcach projektu 206FM.  

System dowodzenia okrętem i kierowania środkami walki

  W wymaganiach na Czaplę nie ma zadań jakie powinien wykonywać system dowodzenia, nie można więc ich ocenić. Opisano natomiast dokładnie podsystem wspomagania dowodzenia, w którym podobnie jak w przypadku Miecznika błędnie założono, że jego głównym elementem ma być konsola wielofunkcyjna zobrazowania sytuacji taktycznej (dlaczego – odsyłam do opinii na temat Miecznika). Modernizacja Marynarki Wojennej szansą dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zgoda ponad podziałami politycznymi  

Wyposażenie obserwacji technicznej czyli następny „ślepy okręt”

  Zgodnie z RFI Czapla powinna być wyposażona„ w następujące środki obserwacji technicznej: • jeden radar nawigacyjny w paśmie S z przystawka antykolizyjną; • jeden radar nawigacyjny z fala ciągłą w paśmie X; • transponder AIS R4 Class A z funkcą „SilentMode”… ze zobrazowaniem na własnym manipulatorze i wskaźnikach obu radarów; • transponder (urządzenie odpowiadające) systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój – obcy z formatem Mark XII a (z modem 5). Dokumentem standaryzacyjnym dotyczącym definiowanych zdolności systemu IFF jest STANAG 4193; • kompletną głowicę optoelektroniczną, stabilizowaną żyroskopowo, wyposażoną w kamerę dzienna i termowizyjną.” Więcej: Koniec Marynarki Wojennej RP – pierwsze niepokojące wnioski z „Białej Księgi” Postąpiono więc jak w wypadku Miecznika wykorzystując klawisze CTL+V. Dlatego uwagi są takie same i tak samo dyskwalifikujące jak dla okrętu obrony wybrzeża. O ile bowiem Miecznik potrzebował sonaru do wykrywania okrętów podwodnych i go nie wymagano w RFI tak w przypadku Czapli potrzebny byłby sonar wykrywania min do szybkiego rozpoznania torów wodnych. Faktycznie Miecznik jako okręt patrolowy nie musiałby mieć urządzenia zapytującego (interrogatora) „swój – obcy” systemu IFF, ale przy założeniu że ma on zwalczać również cele powietrze taki nakaz już się pojawia, szczególnie przy działaniach w operacjach sojuszniczych.Najciekawsze jest jednak to, że zgodnie z RFI Czapla ma mieć bardziej wyrafinowany pod względem możliwości i skomplikowania system obserwacji technicznej niż Miecznik, co chyba jest nieporozumieniem. Oczywiście w wykazie systemu obserwacji technicznej zamieszczono dokładnie to samo co przy OOW, ale z treści RFI na Czaplę wynika że ma mieć ona również radar 3D (Pkt 9.8.1), a wiec radar trójwspółrzędny do wykrywania celów powietrznych i nawodnych oraz radar kierowania uzbrojeniem.W tym przypadku interrogator systemu IFF jest już więc wymagany polskimi przepisami (jest na to polska norma obronna i NATO-wski STANAG). Co więcej na Czapli mają być zamontowane dwie armaty małokalibrowe 25-40 mm z własnym system kierowania ogniem, podczas, gdy na Mieczniku wymaga się jedynie by był tam jeden lub dwa takie systemy artyleryjskie i to bez przymusu by miał/y on/e własne SKO. [caption id="attachment_30055" align="aligncenter" width="300"]Standardem na okrętach patrolowych jest dźwig pozwalający na samodzielność w portach. Na Czapli jest tylko żuraw dla potrzeb grupy przeciwminowej- fot. M.Dura Standardem na okrętach patrolowych jest dźwig pozwalający na samodzielność w portach. Na Czapli jest tylko żuraw dla potrzeb grupy przeciwminowej- fot. M.Dura[/caption] Uwagi odnośnie radarów nawigacyjnych i systemu AIS są dokładnie takie same jak w przypadku Miecznika wiec je pominiemy, ale warto odnieść się ponownie do zamieszczonego na stronie IU „Formularzu danych”, gdzie ustalony ma zostać koszt nabycia okrętu. W przypadku Czapli kosztorys ten będzie o tyle nieprawdziwy, że poza brakującymi elementami systemu obserwacji technicznej nie ma tam również wyszczególnionego całego podsystemu szybkiego rozpoznawania torów wodnych. A wiec i ten dokument nada się jedynie do kosza.  

Śmigłowiec a okręt patrolowy

  Założenie, że Czapla ma mieć tylko hangar dla BSR jest dużym ograniczeniem dla okrętu patrolowego. Śmigłowiec w zadaniach patrolowych jest bowiem ogromna pomocą, zwiększając zarówno nadzorowany obszar, jak i pozwalając na zatrzymanie najbardziej obecnie niebezpiecznych szybkich łodzi motorowych. A tych nawet szybkim okrętem na pewno się nie dogoni. Więcej: Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy gotowy do działań Mając śmigłowiec można np. zmniejszyć wymagania jeżeli chodzi prędkość okrętu, co ogranicza zarówno jego koszty budowy jak i eksploatacji. Ten brak odczujemy np. przypadku działań autonomicznych, trwających kilkadziesiąt dni i z daleka od własnych baz. Ogranicza to również możliwość niesienia pomocy zarówno jednostkom pływającym jak i krajom, które zostały dotknięte katastrofą naturalną. A nic tak nie rozsławiłoby naszej bandery jak pomoc niesiona innym na morzu.  

Opieka medyczna – czyli następny okręt bez szpitala

  W RFI założono że Czapla ma mieć takie samo wyposażenie medyczne jak Miecznik. Nie będziemy więc powtarzali tych samych uwag poza wskazaniem na jedno. Czapla to okręt, którego jednym z najważniejszych zadań powinno być niesienie pomocy humanitarnej i udział w akcjach poszukiwawczo - ratowniczych. Powinniśmy więc teraz sobie odpowiedzieć jak to chcemy zrobić bez zabezpieczenia miejsca dla rannych i chorych.  

Podsumowanie

  Na opracowanie wymagań na Czaplę podobnie jak w przypadku Miecznika MON miał ponad rok. Zrobił to, co zrobił. Najgorzej jest, że wstydzić za to musimy się już wszyscy. kmdr por. rez. Maksymilian Dura   
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
marek
poniedziałek, 13 października 2014, 15:44

ja juz kompletnie NIC nie rozumiem. To w koncu JAK ma wygladac PMW? Panowie i Panie decydenci - Polska to nie zabawka do piaskownicy.....albo tworzymy Flote, albo udajemy.......my forumowicze nie jestesmy z Ksiezyca - tez jestesmy WYBORCAMI - prosze o TYM nie zapominac !!! Macie chec na chec? albo robimy cos konkretnego, albo nie robmy nic !!! Polacy przez caly okres "socjalizmu" nie dali sie nabrac na propagandowe hasla, to teraz tez sie nie nabiora....a jak skonczyl poprzedni system - kazdy widzi, a mial byc "wieczny" :)

Tweets Defence24