Ćwiczenia „atomowych” Iskanderów

24 stycznia 2020, 13:51
Iskander-M loading
Fot. mil.ru
Reklama

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o ćwiczeniach „transportu i załadunku specjalnej amunicji operacyjno-taktycznego systemu rakietowego Iskander-M”. Pod pojęciem „amunicja specjalna” kryją się pociski z taktycznymi głowicami jądrowymi. W ten enigmatyczny sposób Rosja oficjalnie potwierdziła, że jednostki uzbrojone w wyrzutnie Iskander-M dysponują bronią atomową i trenują jej użycie.

Krótki komunikat służby prasowej Wschodniego Okręgu Wojskowego mówi o przeprowadzeniu ćwiczeń w zakresie transportu, załadunku i zabezpieczenia w transporcie „amunicji specjalnej” dla wyrzutni Iskander-M stacjonującej w Buriacji. Inne źródła precyzują iż chodzi o 103 Samodzielną Brygadę Rakietową z Ułan-Ude. Ćwiczenia obejmowały cały proces transportu amunicji specjalnej: od miejsca stałego magazynowania, przez zabezpieczenie transportu, przeładunek na pojazdy amunicyjne, dostarczenie na miejsce stacjonowania wyrzutni i załadunek. Ten pozornie mało interesujący komunikat ma jednak podwójne dno.

image
Fot. mil.ru

Pod hasłem „amunicja specjalna dla operacyjno-taktycznego systemu rakietowego Iskander-M” kryją się pociski z głowicą jądrową, których transport i załadunek na wyrzutnie, jak łatwo się domyślić, obwarowany jest szczególnymi środkami bezpieczeństwa. Dotąd Rosja nie informowała o ćwiczeniach z tego typu amunicją jednostek wyposażonych w system Iskander. Można uznać tego typu komunikat za demonstrację siły lub też ostrzeżenie, związane z ubiegłorocznym wycofaniem się USA z traktatu INF ang. Treaty on Intermediate-range Nuclear Forces), całkowicie likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu na wyrzutniach lądowych.

Podczas wspomnianych ćwiczeń, które odbyły się 22 stycznia 2020 roku, prawdopodobnie ćwiczono załadunek pocisków 9M729 (opracowany na bazie morskich systemów 3M14 Kalibr-NK i 3M54/3M54-1). Nominalnie mają one zasięg 500 km, jednak niektóre źródła mówią o możliwości rażenia celów na dystansie dwu-, a nawet pięciokrotnie dłuższym. Co ciekawe, jest to drugi tego typu komunikat w ciągu kilku tygodni. Niemal identyczna informacja, dotycząca również ćwiczeń w Buriacji, pojawiła się 26 grudnia 2019 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
fhcxfhv
sobota, 25 stycznia 2020, 01:05

To kogo tym razem Rosja chce wyzwalać?

Rosja zawsze kłamie
sobota, 25 stycznia 2020, 10:49

Nie no rozumiesz znowu "gołąbek pokoju" Putin, prezydent najbardziej przecież "pokojowej republiki" zaplanował jakieś "bronienie się" . Pewnie znów jakieś 1-o milionowe "mocarstwo" - jak np. taka potężna Estonia- zagraża Rosji, albo chce kupić jakies"agresywne" pociski plot, no i wtedy Rosja jest "zmuszona" ustawić tuż przy jego granicy te właśnie tak "obronne" atomowe Iskandery.

Hanys
sobota, 25 stycznia 2020, 00:53

Nikt nie wie jaki zasięg mają te pociski i w jakie głowice są wyposażone (jeżeli jądrowe to o jakiej mocy) Dowiecie się dopiero wtedy, jak ich sprowokujecie, bo drugiej Barbarossy na pewno nie zdążycie rozwinąć ;)

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:36

Hanys , jak Rosja zdecyduje sie ich uzyc to zostanie po niej dosyc duzy radioaktywny parking wiec jak jesteście tak... by zaczynac wojne jadrowa...

Wernyhora
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:51

twoj optymizm nie ma racjonalnych fundamentów. na 100 proc Polska będzie radioaktywnym kraterem, z Daviena będzie popiół, albo gdzieś w mękach będzie konał w chorobie popromiennej bo dla osób jego kategorii brak miejsca w schronach dla elit i w US i FR. Obu tych państw w obecnym kształcie też raczej nie będzie, w przeciwieństwie do promieniowania, co najmniej do 3 lat po momencie wybuchu konfliktu nuklearnego.

Ukulele
sobota, 25 stycznia 2020, 09:19

Nie trzeba prowokować wystarczy nakładać sankcje i czekać aż ich potencjał spadł do naszego poziomu np. Wtedy putinowskie wybryki nie będą nikogo obchodzić. Będzie mógł nawet koronę zakładać i kraść dalej jak mu na to pozwalają. Jak chcą mieć takiego prezydenta ich probl

Niuniu
piątek, 24 stycznia 2020, 17:34

Są to oczywiste rzeczy i nie powinny nikogo dziwić ani zaskakiwać. Rosja dysponuje znaczną ilością taktycznych i operacyjnych ładunków atomowych ktore są dostosowane do różnych środków przenoszenia: pocisków artyleryjskich, pocisków rakietowych, bomb lotniczych, torped, min lądowych i min morskich. Liczba takich ładunków idzie w tysiące. I większość rosyjskiego uzbrojenia ma możliwość ich stosowania. Wobec oczywistej przytłaczającej przewagi konwencjonalnych wojsk NATO czy też armii Chińskiej w przypadku konfliktu nawet lokalnego Rosja przewiduje użycie tej broni choć oficjalna doktryna nie przewiduje uderzeń prewencyjnych, wyprzedzających lub użycia broni atomowej pierwszymi. USA zresztą nawet tego nie deklarują i zachowują w swej doktrynie możliwość użycia broni atomowej pierwszymi. Obama miał chęć to zmienić ale albo nie zdążył albo pojawiły się inne priorytety. Bodajże dwa lata temu def24 pisało o modernizacji w Kaliningradzie magazynów amunicji do poziomu umożliwjającego przechowywanie ładunków jądrowych. Sami Rosjanie twierdzili wtedy, że na terenie Kaliningradu nie ma taktycznej broni atomowej - ale mogli mijać się z prawdą albo stan rzeczy mógł ulec zmianie wraz z ozlokowaniem tam systemów Iskander albo te oświadczenia np. nie obejmowały zasobów floty Bałtyckiej. Z ciekawostek, w latach osiemdziesiątych odbywałem służbę w jednym z podwarszawskich dewizjonów rakiet przeciwlotniczych Newa. pociski rakietowe które wtedy były na stanie tej jednostki były dostosowane do przenoszenia taktycznych głowic jądrowych choć pewnie wynikało to tylko z ujednoliconego standartu bo nigdy takimi głowicami nie dysponowaliśmy ani nie były nawet omawiane procedury i sposoby ich użycia nie mówią o ćwiczeniach. Ale zapewne analogiczne radzieckie jednostki mogły to robić już wtedy. Reasumując. Polska i inne potencjalne zagrożenia Rosji na pewno znajdują się na liście potencjalnych celi uderzeń taktyczną bronią jądrową i na pewno jeśli dojdzie do konfliktu zbrojnego z Rosją który ta zacznie przegrywać to użyje tej broni na Naszym terytorium. A jeśli Amerykanie na to odpowiedzą analogicznie to amerykańskie taktyczne głowice jądrowe najpierw też będą razić cele poza granicami Rosji. Tak aby nie eskalować konfliktu do wymiany udeżeń bronią strategiczną i próbować ogrniczać konflikt do lokalnej wojny atomowej np. na terenie Europy. Czyli jak będzie źle to dostaniemy i od Rosjan i od Amerykanów. I żadne Nasze wysiłki w zakresie wojsk konwencjonalnych w tym nie przeszkodzą.

Szach mat w jednym ruchu.
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:49

Zdaje się ,że kolega Davien cie zdemaskował?

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:40

Niuniu takie małe info: Jakbys słuzył przy S-125 to bys wiedział ze ten system OPL nie był w stanie uzywac rakiet z głowicami jadrowymi,nigdy w ZSRS/Rosji nie powstały takie pociski do Newy. A co do bajek jak to kiedy Rosji odbije to NATO tez będzie uzywac broni taktycznej sa zwyczajnie śmieszne. uderzenie pójdzie w rosyjska broń strateiczna by wybic Rosji z głowy jakeis dalsze szaleństwa.

Ubawiony z Polski
sobota, 25 stycznia 2020, 13:26

Boże jaką Ty masz wiedzę i intelekt! Czyli dostaniemy od wszystkich? Od Watykanu też!

Trzeźwo myślący od rana
sobota, 25 stycznia 2020, 10:58

To co twierdzi Rosja nie na najmniejszego znaczenia, gdyż ten reżim nigdy prawdy nie mówił ani nie będzie mówił. Kłamstwo u rosyjskich politykow i dyplomatów jest ich znakiem firmowym, jak rogi u diabła. To że są całkowicie niewiarygodni to już cały świat wie. Jeśli Putin publicznie przyznał się, że kłamie, to co można powiedzieć o ich innych oficjalnych deklaracjach?? Na pewno są kłamstwami.

Fanklub Daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 09:37

"Rosja przewiduje użycie tej broni choć oficjalna doktryna nie przewiduje uderzeń prewencyjnych, wyprzedzających lub użycia broni atomowej pierwszymi." - niestety ale bredzisz. Sowieci/Rosja ogłosili, że nie użyją broni atomowej jako pierwsi (USA nigdy tak nie głosiły), ale po drugim rozszerzeniu NATO na wschód Rosja od tego odeszła i teraz głosi, że broni atomowej użyje gdy zostanie zaatakowana i będzie zagrożona integralność terytorialna. Pompeo i podobne błazny usiłowały przekonać Rosję, że "Kaliningrad to nie jest taka "prawdziwa Rosja" i nie powinna ona reagować atomem na atak na Kaliningrad", na co Ławrow bardzo zgrabnie odpowiedział, "w takim razie Hawaje nie uważamy za prawdziwe USA i USA nie powinny reagować atomem na atak na Hawaje"... :)

Zatroskany
sobota, 25 stycznia 2020, 13:24

Na szczęście nikt twojej rasiji nie chce atakować. Bo nikogo na świecie nie stać aby z matuszki rasiji zrobić cywilizowny i dostatni kraj! No może Chińczycy?

diagnostyk
sobota, 25 stycznia 2020, 19:43

Zwrot "twojej rasiji" (podkreślenia wymaga fakt użycia jak oczywiście na "prawdziwego patriotę" przystało nazwy Rosja raz: z małej litery dwa: w pseudo-rosyjskiej "formie" mający zapewne być czynem porównywalnym współcześnie do namalowanie na murze "kotwicy" w latach 1943-45) powtarzający się jakże często bez względu temat dyskusji a stosowany w stosunku do jakiegokolwiek adwersarza prezentującego poglądy niezgodne z "jedyną właściwą linią" może świadczyć o znacznym zaburzeniu percepcji i możliwości rzeczowej reakcji. Charakteryzuje byty niestabilne emocjonalnie, żyjące w wirtualnym świecie gier komputerowych często niezdolne do racjonalnej oceny sytuacji. Oczywiście to diagnoza wstępna. Właściwa wymaga bardziej szczegółowych badań.

Fanklub Daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 17:35

Na Irak USA też nie chciały napadać "tylko zniszczyć broń masowego rażenia". Na Jugosławię USA też nie chciały napadać i robić jej rozbiorów "tylko zapobiec ludobójstwu na Albańczykach". Na Libię USA też nie chciały napadać "Nie dążymy do zmiany reżimu, tylko do zapobiegnięcia mordowania opozycji". Dlatego słaba ta twoja propaganda, w szczególności jak się pamięta amerykański "Project for New American Century", Zbiga Brzezinskiego "Już wkrótce Rosja rozpadnie się na 17 niepodległych państw, których niepodległość będą gwarantować stacjonujące tam oddziały amerykańskie", Madeleine Albright o Syberii "To niemoralne, by tak wielkie bogactwa należały tylko do jednego narodu" czy Billa Clintona, który zapłacił i zamówił w Szwajcarii druk banknotów "Niepodległej Syberii". Przez całe swoje istnienie USA tylko 5 lat żyły w pokoju, przez resztę czasu prowadziły średnio 2 wojny rocznie, prawie wyłącznie agresywne. Tylko od IIWŚ USA napadały na inne kraje ponad 70x i zamordowały w nich ponad 30 mln ludzi. Dlaczego więc Rosja ma wierzyć w dobre intencje nawiedzonych brednią o własnej predestynacji do rządzenia światem Amerykanów? :)

Walonka3
niedziela, 26 stycznia 2020, 20:16

Na szczęście jestesmy w Polsce przynaniej ja! I naprawdę nie muszę traktować na serio takich ruskich bajdurzeń!

SimonTemplar
piątek, 24 stycznia 2020, 17:28

O tym, że Iskandery M wyposażone w taktyczne głowice atomowe stacjonują w Kaliningradzie od dawna wiedzą i Polacy i Rosjanie a także Niemcy, Francuzi, USA i każdy inny kraj bliżej lub dalej zainteresowany. A to, że Iskander M ma zasięg grubo ponad deklarowane w "katalogu" 499km wiedzą także, zwłaszcza Berlin, bo jest w ich zasięgu.

Kapustin
piątek, 24 stycznia 2020, 15:59

Ciekawa lokalizacja 1500 ,km od Pekinu Mam nadzieję że Chińczycy mają Tory

Amikus26
piątek, 24 stycznia 2020, 20:48

Torów nie mają ale posiadają pneumatyczną hydraulike.

chateaux
piątek, 24 stycznia 2020, 19:55

Rosjanie maja za to samoloty transportowe, ktorymi moga prztransportowac wyrzutnie, w ciagu kilku godzin do Bialorusi, czy Oblasti

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 24 stycznia 2020, 18:25

Chińczycy maja ponad miliard ludzi wystarczy że co setny będzie uzbrojony w widły albo pałke i na FR taka siła wystarczy.

yaro
piątek, 24 stycznia 2020, 15:17

Czyli należy się spodziewać, że Iskander z głowica jądrową (która jest lżejsza) może mieć i 1000 km zasięgu ...

Kiop
sobota, 25 stycznia 2020, 01:24

Dla nas bez roznicy

Fanklub Daviena
piątek, 24 stycznia 2020, 22:25

I tak pierwszym celem wojny atomowej, bez względu na zasięg Iskandera, będzie "antyirańskie" i "antykoreańskie" Redzikowo... Na całej planecie Ziemia nie ma lepszego geostrategicznie i politycznie celu do ataku nuklearnego w celu "eskalacji w celu deeskalacji" niż Redzikowo!

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:42

Funku, a po ataku na Redzikowo kilkaset W87 trafi w wasza bron strategiczna ot tak by wybic wam z głowy dalsze szalenstwa. Cos jeszcze?

Ferryt
sobota, 25 stycznia 2020, 11:02

A ćwiczone już parokrotnie ataki atomowe na Warszawę, dowodzą, że a) Rosja ciągle kłamie, b) zapewnienia o pokojowych intencjach Rosji to brednie dla małych dzieci, c) nie potrzeba Rosji żadnych pretekstów by atakować kogokolwiek, kiedykolwiek, czymkolwiek, d) bandycki reżim Putina ma się dobrze mimo zapewnień o "pełnej" demokracji w Rosji.

Bond
sobota, 25 stycznia 2020, 08:47

Amerykańska baza celem ataku, ciekawa koncepcja, to następnym celem deeskalacji może być Moskwa. Swoją drogą ciekawe masz podejście, pełno jest twoich postów sławiących Rosję, a teraz straszysz atakiem nuklearnym, ciekawe skąd piszesz.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:43

Celem nie będzie Moskwa ale rosyjska bron strategiczna by czegos wiecej nie odwalili.

Fanklub Daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 18:10

USA pozbawiła Rosję sojuszników, dlatego odpada wymyślony za Zimnej Wojny przez USA "Ograniczony Teatr Działań", gdzie NATO atakuje nuklearnie nie Sowietów, tylko resztę państw Układu Warszawskiego licząc (umowy nie było...) że Sowieci w odwecie zaatakują nuklearnie tylko państwa NATO ale nie USA i "będzie remis". Teraz Rosja zapowiada, że jak będzie zagrożona klęską czy choćby utratą terytoriów (Kaliningrad) to uderzy taktyczną bronią atomową. Wbrew twoim bredniom nie oznacza to automatycznego ataku na Rosję. 2 lata temu USA na ćwiczeniach to przerabiało i okazało się, że 70% amerykańskich generałów nie chciała ryzykować wojny atomowej z Rosją i losu amerykańskich miast w obronie krajów jak Polska. Za "byłe terytoria Rosji" jak Ukraina, Litwa, Łotwa, Estonia ryzykować wojny atomowej nie chciał prawie nikt. Pozostali wybierali atak ograniczony do rosyjskich baz zagranicznych (ale Rosja nie ma ich wiele...) jak Syria czy Białoruś, albo Kaliningrad. Po tych ćwiczeniach "by mieć swobodę manewru" USA wymyśliły "małe głowice atomowe" i usiłuje wmówić Rosji, że jak ją USA ostrzelają głowicami 5-7kt to Rosja "nie ma prawa do atomowej odpowiedzi" - Rosja tego nie kupiła. Wtedy Pompeo miał "pomysła" i ogłosił, że "Kaliningrad to tak naprawdę nie jest Rosja, więc jak USA nuklearnie uderzy na Kaliningrad, to Rosja "nie ma prawa" uderzyć atomowo na USA". Wtedy Ławrow powiedział, że "Hawaje to tak naprawdę nie USA i rosyjską odpowiedzią na amerykański atak nuklearny na Kaliningrad będzie rosyjski nuklearny atak na amerykańskie bazy wojskowe na Hawajach". Dlatego dzięki amerykańskiej polityce likwidacji rosyjskiej strefy wpływów USA nie ma dobrej odpowiedzi na rosyjskie użycie taktycznej broni nuklearnej w obronie. Nie masz co liczyć, że za Redzikowo polecą amerykańskie głowice na Moskwę czy choćby Petersburg (na Moskwę w szczególności: zabicie rosyjskich przywódców oznacza uruchomienie "Martwej Ręki" i totalna wojna nuklearna staje się nie do powstrzymania). Redzikowo jest idealne: nie jest amerykańskim terytorium, leży blisko Rosji, co daje jej "prawo" bycia zaniepokojonym, godzi w jej arsenał strategiczny, nie jest na Zachodzie, łamie umowy zawarte przy zjednoczeniu Niemiec i rozszerzeniu NATO, nie jest bazą NATO, jest niewielką miejscowością, więc jak wyparuje, to bardziej zaniepokoi o siebie zachodnią opinię publiczną niż wzburzy i tak jak w 1939 nikt nie chciał umierać za Gdańsk, tym bardziej NIKT (nawet Polacy!) nie będzie chciał atomowej wojny z Rosją o Redzikowo. Ze strony rosyjskiej taki atak nuklearny na Redzikowo sygnalizuje poważne zamiary jeśli chodzi o wojnę atomową no i unieszkodliwia "tarczę" godzącą w jej arsenał strategiczny. Możesz sobie zaprzeczać ile chcesz, ale każda poważna osoba wie, że Redzikowo jest IDEALNE NA PIERWSZY CEL W ATOMOWEJ WOJNIE, bo właśnie jest nadzwyczaj wątpliwe, by z powodu Redzikowa USA odważyły się na atomowy odwet, a jak już, to może przeciw Tartus w Syrii, ale nie na Rosję więc to IDEALNY CEL ESKALACJI W CELU DEESKALACJI. By to mocno podkreślić, Putin (a nie Ławrow!) wyraźnie powiedział, że w przypadku ataku nuklearnego na Rosję "Rosja ukarze nie tylko rękę trzymającą miecz, ale głowę, która tą ręką kierowała", wyraźnie, czarno na białym zapowiadając Amerykanom, że dla Rosji liczy się to, że zostało atomowo zaatakowane jej terytorium, a nie to, skąd wystrzelono pocisk, więc jak USA odpali na Rosję taktyczny pocisk jądrowy z Europy, to Rosja nie uderzy Europy, tylko terytorium USA. I ma w tym Rosja... cichy poklask i poparcie Zachodniej Europy, która słusznie uważa, że jak to nie Europejczycy, tylko Amerykanie odpalili pociski na Rosję, to rosyjska odpowiedź powinna iść na USA a nie na Europę. Putin jeszcze zapewnił USA, że "Mamy XXIw i nowe technologie. Niech USA nie liczą, że kolejna Wojna Światowa i tym razem ominie amerykańskie terytorium"...

KAR
piątek, 24 stycznia 2020, 21:13

Niewykluczone, bo rosyjskie "termojądrówki" o mocy ok. 100-150 kt ważą poniżej 100 kg (85-90 kg). Konwencjonalne głowice - najczęściej ok. 400 kg.

Marek1
sobota, 25 stycznia 2020, 08:29

Chyba raczej 10-15Kt. Głowice o mocy 100+ Kt to już broń strategiczna, a nie taktyczna.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:45

Maksymalnie podobno jest to 50kT w przypadku Iskander-M.

KAR
sobota, 25 stycznia 2020, 19:23

Skoncentrowałem się głównie na stosunku masy do mocy :)

Fanklub Daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 18:16

O tym czy broń jest taktyczna czy strategiczna decyduje wyłącznie jej zasięg a nie moc: jak przekracza 5400km to jest strategiczna, choćby miała tylko 5kt a jak ma mniejszy to i 0,5Mt jest taktyczny. Tyle, że jak ma się jej używać taktycznie, np. strzelając z haubicy, to warto by miała na tyle małą moc, by nie poraziła strzelającego, no i jak się ma zamiar zająć ostrzelany teren, to eksplozja nie może być zbyt silna i oczywiście raczej powietrzna, by nie było dużo skażeń.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:39

Funku wg rosyjskich norm za bron strategiczna uważa sie broń o zasiegu pow 1000km wiec ładnie tak kłamac:)

Tweets Defence24