Co zastąpi Cobry? Japonia szuka nowego śmigłowca

3 grudnia 2018, 10:01
AH-1S_Cobra
Śmigłowiec AH-1S Japońskich Lądowych Sił Samoobrony. Fot. Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Reklama

Pozyskanie UH-X to nie jedyne plany związane z zakupem nowych śmigłowców posiadanych przez Japońskie Siły Samoobrony. Do wiropłatów transportowych mają bowiem dołączyć nowe maszyny szturmowe. Program ich pozyskania został nazwany AH-X. Wśród rywalizujących ze sobą w tym postępowaniu konstrukcji znajdą się zarówno wyspecjalizowane śmigłowce szturmowe jak i maszyny wsparcia pola walki. 

W chwili obecnej, Japońskie Siły Samoobrony użytkują dwa typy maszyn tej klasy. Pierwszym - są śmigłowce AH-1S Cobra produkowane, w latach 1984-2000, na licencji przez Fuji Heavy Industries. W służbie pozostaje ich 59 z wyprodukowanych 89 egzemplarzy. Drugim typem jest kolejna amerykańska konstrukcja Boeing AH-64DJP. Siły Zbrojne Japonii zamówiły 50 egzemplarzy tej maszyny, dostawy rozpoczęły się w 2006 r. Ze względu na koszty, po dostarczeniu 13 egzemplarzy (obecnie w służbie pozostaje 12 - jeden utracono w wyniku katastrofy), program pozyskania Apache przerwano, za to w roku 2017 rozpoczęto modernizację systemów celowania.

Czytaj też: Zakupowe szaleństwo Japonii. Zamówi 100 myśliwców 5. generacji?

W początkach tego roku Japonia rozesłała "Zapytanie o informację" (RFI-Request For Information) do kilku firm w sprawie następców maszyn AH-1S. Dotyczyło ono - jak informuje portal Defense News - wyceny oferty na 30, 40 lub 50 egzemplarzy nowego śmigłowca, który może operować z lotnisk wysuniętych lub z pokładów jednostek pływających.

Fot. cpl. Preston Reed (USMC)

AH-1Z Viper/ Fot. cpl. Preston Reed (USMC)

Ze strony Bella (współpracującego, w tym przetargu, z Fuji Heavy Industries) nie ma większego zaskoczenia - oferuje bowiem AH-1Z "Viper", który uchodzi za nieoficjalnego faworyta przetargu. Na jego korzyść działa fakt częściowego oparcia konstrukcji na wcześniejszych wersjach Cobry, co uprości część procedur serwisowych związanych z przyjmowaniem śmigłowca do służby i uruchomieniem produkcji. Nie należy jednak mylić "częściowego oparcia" z "całkowitym". Viper posiada m.in. nową elektronikę, nowe silniki i nowe systemy celowania. Oprócz tego wzmocniona została osłona przed korozją powodowaną przez wodę morską. Zdaniem przedstawicieli Bell Helicopters, wszystkie te zalety, połączone z rozmiarami czy półautomatycznym składaniem  łopat wirnika sprawia, że śmigłowce te są szczególnie przydatne do operowania z pokładu niszczycieli klas "Izumo" i "Hiugo".

image
JGSDF UH-60JA, Kasumigaura Aviation School / Fot. Wikipedia CC0

Z kolei propozycją zakładów Mitsubishi Heavy Industries jest "japonizowana" wersja innej, doskonale znanej w Kraju Wschodzącego Słońca, platformy - UH-60J/JA Black Hawk (w służbie w Japońskich Siłach Samoobrony pozostaje 30 egzemplarzy tego śmigłowca w różnych wersjach) - doposażonej w zewnętrzne pylony do podwieszenia uzbrojenia strzeleckiego i wyrzutni rakiet. Maszyna oferuje więc zarówno zdolności transportowe jak i wsparcia pola walki, co jest zdolnością unikatową na tle konkurencji. 

Fot. US Army
AH-64E Guardian / Fot. US Army

Jak należało się spodziewać, o zdobycie kontraktu stara się również Boeing ze śmigłowcem AH-64E Apache Guardian który - jako pierwszy w historii platformy AH-64 - ma być specjalnie przystosowany do działań morskich. Należy jednak pamiętać, że ma on na starcie dwa minusy u Japończyków. Pierwszym są wcześniejsze negatywne wspomnienia dotyczące kosztów uruchomienia produkcji i dostaw wcześniejszej wersji, drugą - fakt, że Japońskie Siły Samoobrony mają być "rozczarowane" wynikami dotychczasowej eksploatacji AH-64D, w szczególności systemu Longbow.

image
Airbus Helicopters H145M / Fot. Airbus Helicopters

Oczywiście, tak ważnego kontraktu nie pominęły też europejskie firmy.  Koncern Leonardo proponuje więc Japonii udział w rozwijanym dopiero programie AW-249. Z kolei Airbus Helicopters nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, którą maszynę zaproponuje Japońskim Lądowym Siłom Samoobrony. Już wiadomo jednak, że nie będzie to śmigłowiec szturmowy Tiger. W tej sytuacji, można założyć, że będzie to raczej wersja śmigłowca H145M, H160M lub H225M z zewnętrznym uzbrojeniem (zapewne wzorowanym na pakiecie HForce). Ostatecznego potwierdzenia wciąż jednak nie wydano. Na korzyść europejskiego giganta działa fakt, że maszyny tej firmy są również użytkowane w Japonii - śmigłowców EC-225 Japońskie Siły Samoobrony używają do transportu najważniejszych osób w państwie, a z EC-145 korzystają japońskie służby medyczne. Airbus Helicopters posiada więc już w Kobe zakłady montujące śmigłowce i niedawno ogłosił rozpoczęcie budowy pełnego kompleksu remontowo- serwisowego.

Według informacji Japońskiego Ministerstwa Obrony negocjacje, których celem będzie pozyskanie śmigłowca miałyby zacząć się w przyszłym roku i zakończyć w ciągu pięciu lat.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
lejko
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:55

niby taka bogata japonia. jak widac nie bardzo. chociaz plany do f35 na 100szt maja jak by nie patrzec. a my co najwyzej na 36szt

SOWA
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 17:52

@WoroBoro To, że ktoś jest bogaty nie oznacza, że nie potrafi liczyć pieniędzy. Jest też coś takiego jak koszt-efekt i w tym wypadku Apache nie wypada najlepiej.

luka
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 16:50

@kola z Opola Bo przy takiej ilości jaką zamierzamy kupić (około 30 sztuk, bo w bajki jeszcze od Macierewicza o ponad 100 to nie wierzę) jest to po prostu najrozsądniejszy wybór (największa siła ognia na jedną maszynę) - 16 ppk i 1200 sztuk amunicji 30mm

WoroBoro
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 15:42

Dobra. będę pierwszy z tym tekstem "OKAZJA! TRZA KUPIĆ ZA JEDNEGO YENA!" (powiedziane głosem "janusza") A tak serio ciekawe czy serio ze względu na koszty przerwali kontrakt. Japonia biedna nie jest a przez te pare lat heli raczej nie staniały.

Marek
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 14:33

Ciekawie by było, gdybyśmy zarówno my, jak i Japonia przystąpili do programu AW-249.

bombeira
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 14:31

Zgadza sie. W dialogach technicznych nie mamy sobie rownych. Zeby jeszce na nich mozna bylo zarobic... Wtedy bysmy mieli najnowoczesniejsza armie na swiecie :)

Adam
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 14:25

Kiedy odkupimy od Japonii te Cobry?

Gość
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 13:44

Można tylko pomarzyć, inne państwa rozsądnie i rzetelnie planują modernizacje wojska.

kola z Opola
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 13:42

Apache za drogie dla Japonii a takie biedaki jak my się w nie chcemy pchać?

Dkdkdjd
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 13:36

Oni szuką następcy czegoś -czego mu jeszcze nie zdażylismy wprowadzic na stan uzbrojenia.....polska żenadogrongolada

klip
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 12:34

Polska też nie powinna pomijać tego przedsięwzięcia. Możemy pomóc Japonii przeprowadzić dialog techniczny

Tweets Defence24