Co z F-16 dla Sił Powietrznych? „Przyspieszenie możliwe, jeśli będą pieniądze”

29 listopada 2019, 09:38
F-16 Weber
Fot. kmdr ppor. Grzegorz Łyko, Artur Weber/DPI MON

Wojsko Polskie zakłada, że przyspieszenie pozyskania dodatkowych myśliwców F-16 będzie możliwe, jeśli zostaną uwolnione dodatkowe środki finansowe. Priorytetem MON jest jednak pozyskanie F-35. W ramach Planu Modernizacji Technicznej ujęto też zadanie pozyskania pocisków przeciwradiolokacyjnych AGM-88E AARGM.

W nowym Planie Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2035 roku obok programu myśliwca nowej generacji Harpia, przewidującego wprowadzenie F-35, ujęto także pozyskanie dodatkowych myśliwców F-16. W odpowiedzi na pytania Defence24.pl, Zespół Prasowy Sztabu Generalnego WP poinformował, że przyspieszenie pozyskania tych ostatnich jest możliwe, jeśli w ramach innych programów modernizacyjnych zostaną uwolnione środki finansowe, natomiast priorytetem jest zakup F-35.

Uprzejmie informujemy, że rekomendacje dotyczące wszystkich aspektów realizacji zadania określane są w dokumentach wynikowych fazy analityczno-koncepcyjnej. Obecnie priorytetem resortu obrony narodowej w zakresie zwiększania potencjału Sił Powietrznych jest zakup myśliwców 5. generacji F-35. Przyspieszenie pozyskania F-16 potencjalnie jest możliwe po uwolnieniu środków finansowych z innych programów modernizacyjnych (w trakcie realizacji PMT).

Zespół Prasowy SG WP

Informacja przekazana przez SG WP jest w pewien sposób zbieżna z tym, co niedawno mówił Inspektor Sił Powietrznych i pełnomocnik MON ds. programu Harpia gen. dyw. pil. Jacek Pszczoła. Generał stwierdził, że „Do pozyskania tego samolotu (F-35) nie będziemy równolegle starać się o zakup dodatkowych samolotów F-16”. Jako podstawowe zadanie MON uznaje więc właśnie wprowadzenie nowych myśliwców.

Jak na razie nie wiadomo, czy Polska zdecyduje się na pozyskanie nowych, czy używanych F-16. Z przekazanych Defence24.pl wyjaśnień wynika, że czas realizacji tego zadania zależny jest od tego, czy zostaną „uwolnione” dodatkowe środki finansowe w ramach zadań PMT, nie został więc jeszcze określony dokładny harmonogram tego zadania.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Sztab Generalny WP poinformował też, że w nowym Planie Modernizacji Technicznej „ujęto zadanie dotyczące pozyskania pocisków rakietowych samonaprowadzających się na źródła promieniowania elektromagnetycznego AGM-88E AARGM”.

Pozyskanie AARGM zaplanowano już w poprzedniej perspektywie finansowej do 2026 roku, o czym Defence24.pl informowało we wrześniu ubiegłego roku. Polska zwróciła się też wcześniej z zapytaniem o cenę i dostępność zarówno pocisków wersji standardowej AGM-88E AARGM, jak i zmodernizowanej AARGM-ER.

AARGM to pocisk przeciwradiolokacyjny nowej generacji, powstały z wykorzystaniem konstrukcji rakiety HARM, zbudowany w ramach wspólnego programu Marynarki Wojennej USA i sił powietrznych Włoch. Pociski tego typu mają nową, cyfrową pasywną głowicę radiolokacyjną, radar milimetrowy i system INS/GPS. AARGM-ER to wersja rozwojowa AARGM, opracowywana w ramach prac badawczo-rozwojowych. Będzie ona dysponować nową konstrukcją i układem napędowym pozwalającym na znaczne zwiększenie zasięgu i prędkości lotu. Będzie też zdolna m.in. do przenoszenia w komorach wewnętrznych myśliwców piątej generacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 162
Reklama
Realista
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:01

Nie będzie żadnych istotnych zakupów co najwyżej na defilady. Nie ma pieniędzy oto odpowiedź 16 mld zł na dwie baterie Patriotów wydrenowaly MON do cna dlatego IU udaje że robi przetargi dobrze wiedzą że i tak nie kupią. Tym bardziej dziwi trwonienie ograniczonych środków na nieperspektywiczne uzbrojenie jak 1,75 mld zł na remont T72, zakupy samochodów z Jelcza, czy na weekendowe wojsko z WOT bez urazy dla żołnierzy WOT.

konsul
piątek, 20 grudnia 2019, 08:21

WOT to bardzo dobra decyzja. Na początku są problemy organizacyjne jak przy każdym dużym skomplikowanym projekcie … ale decyzja odważna i bardzo potrzebna.

---
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:49

Aha, cieszmy się z WOT, bo nic innego nie będzie ;)

---
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:48

Remontują T-72, bo nic innego nie będzie :(

ktos
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 10:14

Tak sie was czyta i ciesze sie ze na szczescie kompletnie nie macie wplywu na MON. Tradycyjnie 2 Polakow a 3 zdania. Jedli kupuja 100 F-16 inni F-35. Jeszcze inni kupowaliby tylko rakiety przeciwlotnicze a na koniec ci co tylko w czolgach widza przyszlosc. Zdajecie sobie sprawe kosztow tych zakupow i jak malo kasy ma MON? Bo mam wrazenie ze wiekszosc patrzy z perspektywy zakupu uzbrojenia w grze komputerowej. Klik i mamy pulk mysliwcow.

qaz
niedziela, 1 grudnia 2019, 10:02

Priorytet to zwiększenie dyspozycyjności już posiadanych F16 C/D, następnie OPL , Wisła i Narew, po co nam dodatkowe samoloty skoro większość z naszych 48 sztuk F16 C/D jest niezdolna do lotu co wykazał raport komisji sejmowej. W między czasie dopracują F35 a i cena zapewne będzie niższa.

miras
niedziela, 1 grudnia 2019, 22:30

nie wiem czy cena będzie niższa za F35 skoro już za F16V ceny są zbliżone do F35

Pilot
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:03

Ale do F16 mamy już infrastrukturę do F35 nic nie ma.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 20:03

Mamy infrastrukture ale do f-16C a nei F-16V, wbrew pozorom to nie te same maszyny. Wiec rozbudowa i tak byłaby potzrebna, podobnie ak dostosowanie po Mig-29 do f-16.

michalspajder
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:09

Przyklad Tajwanu zaprzecza twierdzeniu, ze nie warto. U nas nie warto, nigdy, bo czas, bo koszta. No coz, bez ryzyka nie ma wygranej tak jak bez ciezkiej pracy kolaczy. A do F35 faktycznie bedziemy zaczynac od zera. Nie jestem po prostu pewien, czy w obliczu ogrmnych potrzeb niemal w kazdej dziedzinie uzbrojenia dla WP nas na to stac.

Clash
wtorek, 3 grudnia 2019, 10:18

Tajwan jakby mógł to zmiejsca kupiłby F35. Sprzedaż nowoczesnego uzbrojenia jest bardzo ograniczona aby niezagnić i tak napiętej sytuacji między USA a Chinami. Dobrze jak podajemy jakieś przykłady jest sprawdzać uwarunkowania polityczne takich tranzakcji. Przykład Tajwanu nie jest tutaj dobrym przykładem. .. Uwierz mi jakby mieli oferte kupna F35 wzieli by je bez wahania.

clash
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:43

F35 to absolutny priorytet powinien byc .

bc
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 14:14

I na szczęście raczej jest, wojny wygrywa się przewagą technologiczną F16 wykrywany jest z ~400km F35 z ~40km, F35 jest obecnie tańszy od swojego poprzednika F16 a koszty utrzymania maleją. Skala dezinformacji na ten temat jest jego najlepszą recenzja nie ma wschodniego analoga.

mobilny
niedziela, 1 grudnia 2019, 19:18

Absolutnie się z tobą nie zgadzam Nie w chwili kiedy: opl brak. Bwp brak. Mw w rozsypce. Broń pancerna niby jest ale gliniana. Śmigiel brak. Artyleria rakietowa brak i jeszcze parę takich się znajdzie

dim
niedziela, 1 grudnia 2019, 18:35

F-35 jest jeszcze bardzo awaryjny, gdy nas nie stać - chyba ze sto osób o tym tu pisało - ani na doprowadzenie do używalności wszystkich naszych F-16. Czyli F-35 to taki sposób świetny abyśmy... nie mieli samolotów w ogóle.

gregorx
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 16:27

Podawałem niedawno na tym forum aktualne dane z września tego roku, poziom sprawności: 68-75 %, w zależności od wariantu. Średnia dla całej floty: 73 %. Wypadkowość poniżej 1 maszyny rozbitej na 100 tys h lotu. Najniższa spośród wszystkich maszyn bojowych.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:28

Ale to gdy stać na części zamienne, natychmiast zamawiane. A u nas do zlecenia podremontowania nieco przygniecionego dzioba okrętu desantowego, kolejka do samego zlecenia tego na stocznię wyniosła 4 mce. Stocznia polska, szkoda niewielka... ale koszt nie preliminowany uprzednio.

Dalej patrzący
niedziela, 1 grudnia 2019, 17:57

@clash - NIE F-35 tylko budowa całokrajowej A2/AD Tarczy i Miecza Polski. to priorytet absolutny. Bez przykrycia szczelnego parasola naszej A2/AD, owe F-35 [nawet wersji B] nie przetrwają nawet 10 minut na terenie Polski - obojętnie czy przeciw S-500 w powietrzu, czy przeciw Kalibrom, Iskanderom, Cyrkonom itd na lotniskach - przy ich nowej sieciocentrycznej pełnej świadomości sytuacyjnej i pozycjonowaniu celów real-time [satelity, radary pasywne, radary metrowe, lidary, IRST, ROFAR, A-50U/A-100, drony]. Co Rosja uzyska najdalej w 5 lat - więc dużo szybciej, niż my ewentualny pierwszy operacyjny F-35... W ogóle bez A2/AD Tarczy i Miecza Polski to uderzenia rakietowe, dronowe, a potem lotnicze pod przykryciem rosyjskich A2/AD - całkowicie zlikwidują wszelkie strategiczne aktywa WP we wszystkich domenach w pierwszej godzinie wojny. Bez A2/AD Tarczy i Miecza Polski nasze WP we wszystkich domenach jest przegrane przed pierwszym strzałem...

Clash
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 08:24

Problem w tym że nie ma idealnego parasola. Wszystkich rakiet lecących na polskie miasta nie zestrzelisz koszt/sprawność tarczy. Nie twierdzę że tarcza czy OPL jest zbędna. Jest potrzebna I to nawet bardzo ale przeceniesz kolego jej możliwości. Dodatkowo przygotowujesz nas na obronę pasywna. Oni nam rakietę a my im antyrakietę. On nie trafia nic wielkiego się nie dzieje, wystrzeliwują następny pocisk, my nie trafimy pół mista nie ma.... F35 daje możliwość lokalizacji i neutralizacji. Dotakowo zwiększa potencjał tego co mamy myślę o F16. Daje nadzieje na przewagę w powietrzu. Umożliwia adekwatną odpowiedz na ewentualny atak. To już dzisiaj. A jest to system walki wciąż rozwijany.

Dalej patrzący
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 18:09

Nie @clash - po to parasol obrony, by środki ofensywne były tym bardziej bezpieczne i operujące efektywnie. Plus asymetryczne jądrowe odstraszanie strategiczne. Tu nie chodzi tylko o Tarczę - ale o Miecz - czy jak kto woli "buławę zabójcy". Czyli tak niekorzystne odwrócenie kalkulacji koszt-efekt, by przeciwnik na etapie planowania zaniechał agresji jako nieopłacalnej. F-35 bez przykrycia parasolem antyrakietowym, a przede wszystkim przewagą naszej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - to kaczka na patelni. Czy w powietrzu dla S-500 czy na ziemi dla Iskanderów, Cyrkonów, Kalibrów - oczywiście przy scieocentrycznym C4ISR w trybie real-time, co Rosja zbuduje w ciągu ca 5 lat. Ogólnie - WSZYSTKIE SZ WP w powietrzu i na powierzchni - zostaną zlikwidowane w pierwszych godzinach wojny kinetycznej - bez A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Ten projekt to podstawa strategiczna dla PRZETRWANIA Polski - oczywiście tylko razem z głowicami strategicznego odstraszania jądrowego.

clash
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 19:26

Kolego tylko calkowicie niepodlegle kraje moga sobie pozwalic na bron nuklearna - a Polska no coz . Ta cala teoria wobec powyzszego stwierdzenia jest nic nie warta . A wiec F35 daje nam njwiecej .

As
sobota, 30 listopada 2019, 18:27

Zgadzam się z tymi co piszą, że najpierw doprowadzić do stanu używalności posiadane F16 i Mig29. Jeśli na części nas nie stać to po co ta propaganda z F35? Chyba że deklaracja zakupu f35 do którego inni podchodzą sceptycznie była warunkiem postawiony przez USA w trakcie negocjacji o zwiększenie obecności oddziałów USA w Polsce. W takim razie słusznie uśmiałem się, jak szef MON oznajmił że negocjowaliśmy z USA jak równy z równym. Przyznacie że to śmieszne. Poniosło nas.

Dalej patrzący
sobota, 30 listopada 2019, 18:08

@Gts - Twoje pytanie jest ważne - ale to czubek góry lodowej. Zakładam minimum 5 antyrakiet na rakietę przeciwnika. Plus WRE i wiązki energetyczne EM [niekoniecznie koherentne - jak lasery - wystarczy skupienie mocy wiązki i jej pozycjonowanie względem celu real-time]. Rosja nie będzie miała więcej, jak 400 głowic przeciw Polsce. Reszta jej potencjału atomowego już jest związana przez innych atomowych graczy, którzy to gracze atomowi intensywnie rosną w konfrontacji nowego wyścigu zbrojeń [na pewno USA, Indie, Pakistan, ale i UK patrzy na zwiększenie potencjału atomowego, nawet Francja opiera swoje wielkomocarstwowe zapędy na siłach atomowych - lewarując tym ekonomiczną siłę Niemiec]. Inna rzecz, że przy ustawieniu nie tylko "tarczy", ale i "miecza" polskiej A2/AD, sporo rakiet przeciwnika [zwłaszcza w CAŁYM Obwodzie Kaliningradzkim] możemy zlikwidować na wyrzutniach. Korzystając z jednego C4ISR - mającego zasięg rozpoznania i pozycjonowania [i WRE] real-time w buforach wokół Polski. W szczególności pisałem - 400 Krabów i Kryli z 16 tys APR dalekiego zasięgu [Vulcano-Dardo 80+km, Nammo 130-150+ km] i nie ma Obwodu Kaliningradzkiego - a podstawa operacyjna ataku Rosji z Białorusi zlikwidowana na głębokość 150 km. Plus 24 tys APR do Krabów i Kryli na powstrzymanie nawał czołgowych - nawet masowych. Pytałeś o programy PMT - bo wiadomo, budżet zawsze jest ograniczony - to odpowiadam: TAK - większość PMT do anulowania. Bałtyk - pod wodą drony, na powierzchni i w powietrzu rakiety z lądu - plus liczne wielozadaniowe, zwłaszcza transportowe [transport strategiczny] szybkie mini-Diugonie o nośności ca 80 t. Zamiast Borsuka przebudowa wszystkich T-72 i PT-91 na ciężkie BWP klasy Achzarita. Zero Harpii [F-35 i dodatkowych F-16], tylko modernizacja 48 F-16 do Vipera - i uzbrojenie precyzyjne na bogato. Wszystkie Bieliki zmodernizowane do wersji FA i też dobrze wyposażone. Całe lotnictwo - wpięte sieciocentrycznie w naszą nadrzędna A2/AD, w jej C4iSR - i operujące wyłącznie pod parasolem naszej A2/AD. Wszelkie operacje załogowe Jastrzębi i Bielików - tylko z non-stop zmienianych DOLi operujacych w reżymie F1. Zero Miecznikow, Orek, Czapli itd. Zero Kruka - tylko drony VTOL i płatowe - i to z pozahoryzontalnymi kppanc i innymi środkami precyzyjnymi - też we wpięciu sieciocentrycznym. Harpi Szpon - nie margines, a rozbudowany główny uderzeniowy element lotniczy [Kratos Valkyrie i inne skalowalne drony stealth]. Zero pancernego Wilka [wiem - Skrzypczaka i pokrewnych fanów pancerza "trafi" - trudno, niech sobie pograją w Word of Tanks]. Koncentracja środków na A2/AD Tarczy i Mieczy Polski - całokrajowej sieciocentrycznej defensywno-ofensywnej strefie antydostępowej, której główne zadanie to oślepić już w czasie pokoju wrogie A2/AD, w czasie wojny je zlikwidować i zapewnić pełną przewagę na niebie i na powierzchni. Rakiety ofensywne plus Kraby/Kryle z APR - też jako część A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Nasz cel strategiczny jest ASYMETRYCZNY - pełna OBRONA Polski - i do tego całe WP i cały PMT musi być zasadniczo ASYMETRYCZNIE uszykowany. Zwłaszcza wobec dwóch podstawowych problemów 1) przewaga rosyjskich A2/AD [Kaliningrad i za kilka lat Białoruś - z pokryciem kontrolą sieciocentryczna real-time całej Polski nowymi systemami i efektorami] 2) taktyczna i strategiczna broń jądrowa Rosji. Na A2/AD Rosji poradzi tylko nasza SILNIEJSZA A2/AD Tarcza i Miecz Polski. Na taktyczną i strategiczną broń jądrową Rosji - tylko gwarancje atomowe USA i UK na KAŻDE użycie [także "deeskalacyjne"] atomu przez Rosję - plus koniecznie NASZE głowice NATO Nuclear Sharing. Czyli potrzebujemy ca 2000 efektorów antyrakietowych [z jednoczesną funkcją plot] w jednym worku zasobowym - czyli Wisła i Narew w jednym - a właściwie tylko Wisła z pomocnicza funkcją Narwi. Załóżmy przy TAKIEJ ilości cenę 3 mln dolarów PAC-3MSE sztuka [i tak niezależnie ceny PAC-3MSE spadły już na świecie o 25%]- to daje 6 mld dolarów na efektory. Z zapasem - liczmy 8 mld dolarów. Czyli po 4 zł/dolar - 32 mld złotych. Czyli przy całym PMT 524 mld zł to 32/524 - [ok. niech będzie 32/320 - odejmuję ca 200 mld zł z PMT - czyli ca 10% PMT 2020-2035 za 2 tys efektorów antyrakietowych/plot]. Alternatywy dla PAC-3MSE - to Arrow i inne izraelskie efektory - ale koniecznie PEŁNE know-how kupione pod stołem [bez "czarnych skrzynek"], tak samo 100% know-how przy zakupie L-SAM z Korei Płd, lub Aster 1 NT/Aster 2 BMD z Eurosama, albo Twister w ramach PESCO [bo na razie przypięli Twistera niby do PESCO]. WSZYSTKO jest kwestią dostrzeżenia priorytetów - i absolutnej konsekwentnej koncentracji na nich. Stworzenie sieciocentrycznego jądra A2/AD - czyli zbudowanie C4ISR+WRE - to min 50 mld złotych. Pieniądze będą - nawet wystarczą z zapasem na nowy PRZEMYŚLANY PMT - ale pod warunkiem bezwzględnej koncentracji na właściwie rozpoznanych priorytetach STRATEGICZNEJ OBRONY - czyli asymetrycznego celu dla WP. Bo na razie - nawet nie mamy podanego strategicznego zdefiniowanego celu dla WP i przez to dla PMT - dalej niefrasobliwie i bezmyślnie [i w zasadzie bardziej z pobudek politycznych, niż merytorycznych] budujemy metodą bezmyślnego naśladownictwa, czyli budujemy SYMETRYCZNIE rachityczne odpowiedniki sił zbrojnych nieprzyjaciela. Co jest najlepszą gwarancją naszej klęski - nawet bez sił atomowych Rosji, a co dopiero z jej atomowym młotem.. Czyli klęska 1939 NIC NAS NIE NAUCZYŁA [proponuję wprowadzić to do dyskursu jako główną przestrogę "4N"]. Dalej chcemy klęski - i to na własne życzenie - i w skali mega. I pocieszamy się "stałą obecnością amerykańską" i "sojuszem z USA" - mimo, że już w 2018 gen. Hodges na Warsaw Security Forum jednoznacznie w imieniu Pentagonu oświadczył, że USA wyjdą z całej Europy na Pacyfik do wojny kinetycznej w 2028 do 2033 najpóźniej. I nikt nie zadaje od tamtego czasu podstawowego i oczywistego pytania: "A CO POTEM Z POLSKĄ?". Jakaś zbiorowa amnezja i zbiorowe "wishful thinking" w miejsce trzeźwych kalkulacji do konfrontacyjnych twardych realiów, które nieuchronnie nadchodzą - i to całkiem szybko - właściwie już w perspektywie średniookresowej. MUSIMY stanąć na własnych nogach w pełnej obronie strategicznej - tu nie ma dyskusji. Kwestia zdefiniowania celu - pełnej obrony strategicznej - a potem kwestia bezwzględnej korekty PMT dla tego celu - i konsekwentnej realizacji nowego PMT. Bo na razie , z kosmetycznymi zmianami, rozpraszamy środki i budujemy niesuwerenną marionetkowa armię podręczna dla realizacji ekspedycyjnych celów hegemona u Bałtów i na Ukrainie wg PMT 2013 [PMT przywiezionego nam z Waszyngtonu] - zamiast realizować obronę strategiczną Polski. Która jest całkowicie w zasięgu naszych finansów - i technologicznie też [przy pozyskaniu technologii] - pod warunkiem skupienia się na priorytetach PMT i na konsekwentnej realizacji. Zaletą tego co proponuję, jest całkowite i konsekwentne odejście od przestarzałych schematów zimnej wojny [nawet II w.św.] - i równie konsekwentne skalkulowanie systemów, które spełnią w ramach RMA cel strategicznej pełnej obrony Polski. Czy ktoś ma lepszy i przemyślany plan? - nie? - to proszę realizować powyższy. I proszę bez wycieczek osobistych, bez nadąsania, beż bezsensownych "wzorów" poprzednich wojen i wojen asymetrycznych - to jest Polski Teatr Wojny - z najwyższej półki technologicznej i pełnoskalowej - więc tylko na chłodno liczą się kalkulacje koszt/efekt i analiza SWOT i teoria gier. Mnie też prywatnie K2 Wilk czy F-35 Harpia z polskimi szachownicami łechce serce - ale wiem, że to powinno pozostać tylko w formie impresji artystycznych - a w realu - tylko maksymalnie zdronizowane i skomputeryzowane rozległe systemy RMA, sieciocentrycznie spinające real-time wszystkie domeny w całość w jednym całokrajowym C4ISR+WRE jednej A2/AD Tarczy i Miecza Polski wg zasady "każdy sensor - każdy efektor - każdy nosiciel".

Marek
sobota, 30 listopada 2019, 16:26

"Części zamienne były kupowane od pośredników, a nie z pewnego źródła, jakim jest producent. Część z nich zakład dorabiał we własnym zakresie [..., a] naprawy sprzętu zakład robił samodzielnie, bez certyfikatów nie współpracując z producentami." To o Migach29.

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:29

Sprawdź zanim napiszesz. Do wielu czynności WZL-2 ma dopuszczenie od biura MiG. To, że ktoś się walnął to nie tylko jego zasługa, ale zniszczenia w MON systemu nadzorowania eksploatacji i zmian w statkach powietrznych. Jeszcze 20 lat temu taki pierścień trałowano by dość długo wykrywając problemy - a dziś jak 737 Boeinga, bez niezleżnego nadzoru.

sża
sobota, 30 listopada 2019, 13:25

Tak jak napisał wcześniej Kolega nick - najpierw należy doprowadzić już posiadane F-16 do stanu gotowości w przynajmniej 80%-ach. Bo jak na razie to brakuje części zamiennych, techników i pilotów. Odłożyć zakup F-35 do czasu aż osiągną zakładaną niezawodność, a w tym czasie ogłosić przetarg na nowe samoloty klasy 4+. Oczywiście warunkiem podstawowym przetargu powinien być montaż samolotów w kraju, baza remontowa u nas i nowe technologie dla naszego przemysłu. Ale to chyba za proste by było dla MON?

Stefan
sobota, 30 listopada 2019, 12:57

Kończy się kasa i kończy się PR, dodatkowych samolotów np. F 16 jak również wielu innych zakupów nie będzie. Po prostu skończyła się kasa. Kupowanie wyborców jest drogie, a teraz idzie spowolnienie i kryzys w gospodarce. Od 4 lat słychać było, że Wisła, potem F 35, w między czasie okręty podwodne miały być finansowane ze spec ustawy. Dziś już o tym cisza i wiadomo, że spec ustawy nie będzie. A Wisła i F35 zjedzą budżet MON-u. Czyli planowanych zakupów innego sprzętu nie będzie, chyba że jakieś doraźne z doskoku dla ratowania wizerunku. Patrz pudrowanie T 72. Nie ma sensu się licytować jakie F16 i ile, bo ich nie będzie.

Fort
sobota, 30 listopada 2019, 17:44

Właśnie dlatego mamy najlepsze wyniki budżetowe od lat...

Extern
sobota, 30 listopada 2019, 11:44

W pierwszych czterech latach rządów Dobrej Zmiany polskie Siły Powietrzne straciły 4 samoloty Migi29 oraz 4 śmigłowce. Nie, nie prowadzimy z nikim wojny. Po prostu do polskiego lotnictwa powróciły bylejakość i brak poszanowania procedur.

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:37

Chciałbym aby za to odpowiadał tylko PiS, ale nie możesz wszystkiego zwalić na nich. Zaczynamy odczuwać "dobre" skutki likwidacji szkół chorążych i to nie tylko w lotnictwie. Samoloty wojskowe obsługują ludzie do tego nieprzygotowani, wg kryteriów cywilnych, a kiedyś wymagania były równorzędne lub wyższe. Przypadkowy mechanik, który nie ma od kogo się nauczyć, technik z nazwy a nie wykształcenia nadzorujący jego pracę i inżynier z nazwy a nie wykształcenia (do tego wszechwiedzący pilot, który nie będzie słuchał brudasów, a starsi rozmawiali). Tak jest niestety na wielu szczeblach i w rodzajach wojsk. Na efach też niedługo zacznie się taki personel lub już się zaczął. Władcy wprowadzili lukę pokoleniową i zaczyna ona przynosić widoczne efekty, oczywiście negatywne.

Tery
sobota, 30 listopada 2019, 10:46

Potrzebujemy dodatkowo jakieś 70 sztuk F16 na teraz. Gdy zrealizujemy ten plan można myśleć o F35

Dumi
sobota, 30 listopada 2019, 09:43

KOLEJNOŚĆ ZAKUPÓW: 1-Nowe f16 32-48 szt. 2 - Wisła II. 3. Narew 4. Orka. 5. f35. To jest ROZTROPNA i EFEKTYWNA kolejność zakupów. Zwróccie uwagę, że PiS odwrócił tę kolejność. Zakup F35, których wcale PILNIE NIE POTRZEBUJEMY, nie dość, że opóźni modernizacje armii to czas ich wprowadzenia NI JAK MA SIĘ DO SŁOWA PILNE!!! Jeśli dodamy do tego ostatnie niepokojące raporty o F35 to nie ulega wątpliwości, że to decyzja czysto polityczna no bo jaki negocjator ogłasza wygranego zanim ogłoszono jeszcze przetarg??? Niestety to są realia i nic nie poradzę fanom F35, którzy nad realiami finansowymi przekładają swoją fascynację... Dobrze byłoby wylądować na ziemi i bez emocji podjąć racjonalną decyzje.

Antytroll
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:01

Bla bla bla im więcej pisania jakie to f35 jest straszne i beznadziejne tym bardziej dowodzi to że jest to priorytetowy zakup i powinien być realizowany jak najszybciej. Jedyna uwaga to, to że powinniśmy wygospodarować dodatkowe środki na trzecią eskadre bo dwie to trochę mało. 32 samoloty z których przynajmniej z 1/5 będzie pewnie wyłączona z użycia ze względu na przeglady czy remonty to około 25 samolotów które będą mogły być realnie użyte, a trzeba przyjąć że będą używane przynajmniej do dwóch działań równolegle np na kierunku północnym i wschodnim co daje tylko około 12 maszyn na każdy z nich. Zamówione do 2022 samoloty to najwcześniej w 2030 w służbie

czawo
sobota, 30 listopada 2019, 08:01

Zamiennikiem MIG29 może być F-15 lub Eurofighter. F-16 nim nie jest... Chyba że chodzi o to by po prostu latać i utrzymywać "zdolność"

Żul
sobota, 30 listopada 2019, 18:56

Bzdura MiG 29 jest samolotem 3 generacji z kiepskim radarem i systemem obrony własnej. Tylko umiejętności pilota stanowią o jego przeżyciu.

dropik
sobota, 30 listopada 2019, 18:00

Masz chyba na myśli ilość silników... W dzisiejszych czasach mig nie ma żadnych zalet. Mały zasięg mały udziwig, mała ilość plonów uzbrojenia., Słaby radar.brak systemów walki elektronicznej , słabej jakości rakiety.itd. zalety: ładny ,szybki i zwrotny ;)

RL
wtorek, 17 grudnia 2019, 00:52

Idealne określenie Miga 29:)

Kapitan Iglo
sobota, 30 listopada 2019, 17:26

Dlatego powinniśmy brać jak najwięcej f35

Olo
sobota, 30 listopada 2019, 01:11

W razie konfliktu na bliskim wschodzie Izrael może być broniony przez Polaków tylko przy użyciu F-16 lub F-35 ;)

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:39

Dlaczego i kto za to zapłaci?

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:52

No usmiałem się jak norka:) W razie jakiegos tam konfliktu to raczej Arabom bedzie potrzebna obrona jak znowu beda dostawac w cztery litery:)

Box123
sobota, 30 listopada 2019, 00:43

Jeśli mamy kupować dodatkowe f16 to teraz, bo za 5 lat to już nie będzie miało sensu i trzeba będzie iść w kolejne f35. Zreszta tak naprawdę i tak powinniśmy zamówić trzecia eskadre na drugą połowę lat dwudziestych, bo dwie to za mało, a otrzymamy ja w tedy i tak dopiero w okolicach 2030 roku. Oczywiście powinniśmy wejść w miejsce Turcji w łańcuch dostawcow. Jeśli natomiast chcemy jeszcze dodatkową eskadre f16 to powinniśmy zrobić to z głową tj kupić nie 16, a 20 samolotów, żeby załatać dziurę po "utraconych" i mieć jeszcze 2 w zapasie + modernizacja wszystkich posiadanych do wersji v. Trzeba także zwiększyć finansowanie armii w sposób systemowy i bardziej ugruntowac je w przepisach żeby nie można było tak łatwo się z niego wycofać. Czyli: 1) utworzyć specjalny fundusz modernizacyjny wysokości np 10mld złotych rocznie, który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu i licencji dla wojska. Fundusz istniał by 10 lat do czasu kiedy budżety mon stały by się większe. Obecne Finansowanie jest zbyt małe, przynajmniej w pierwszym okresie, co oznacza, że wiele programów będzie mogło ruszyć dopiero za kilka lat czyli dobiegnie końca dopiero w drugiej połowie lat 30tych, a biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń może to być zbyt późno. Można spróbować wybadac czy nie udało by się utworzyć takiego funduszu wspierającego wschodnia flanke NATO w ramach sojuszu (Polska 2,5 mld euro, kraje bałtyckie łącznie 1mld euro, Czechy i Słowacja po 0,5mld, Węgry 1mld i Rumunia 1,5mld co lacznie daje 7mld euro czyli kwota niezauważalna dla 10 najbogatszych krajów NATO jeśli uwzględnić ich budżety) 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% budżetu MON od 2020 i 35% od 2024 roku tak żeby środki przeznaczane na armię nie rozplywaly się na inne rzeczy 3) zarówno kwestie związane ze zwiększeniem wydatków na wojsko do 2,5%PKB, zwiększenia udziałów środków na modernizację w budżecie mon oraz zwiększenie liczebności armii do 200 tys (w tym wot) wpisać do konstytucji żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawa 4) powołać ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie i pozyskane licencje z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie. Ponad to opracowując plany pozyskiwania sprzętu wojskowego trzeba to robić w odniesieniu do realnego potencjału przeciwnika. A trudno sobie wyobrazić, że 120 haubic, 70 langust czy 50 homarow, albo 48 f16 i nawet 32 f35 będzie w stanie stawić realny opór, a co za tym idzie być realną siłą odstraszająca. Rosja jest przeciwnikiem "masowym" i nasz potencjał też w miarę możliwości musi iść w tym kierunku. To nie mogą być śladowe ilości. Oczywiście dobrze że mamy rosomaki, raki, będziemy wprowadzać borsuki czy rakietowe Niszczyciele czołgów ale tego rodzaju sprzęt to tylko dodatek. Trzeba zwiększyć przynajmniej dwukrotnie ilość planowanych do wprowadzenia krabow ( 240) i homarow (120-160). Utrzymać minimum 800 nowych czołgów w linii, poza kolejna eskadra f16 zamówić przynajmniej jedną więcej eskadre f35, zwiększyć kilkukrotnie nasycenie wyrzutniami przeciw pancernymi w wojskach lądowych i wot ( na poziomie każdej 12stki wot dwie - przynajmniej na wschód od wisly i nie żadne jednorazowe wyrzutnie, które i tak trzeba ze sobą targac, a potem ma się tylko jedna próbę ) oraz zainwestować w rozwój technologii rakietowych przy okazji Wisły, a przede wszystkim narwii i niszczycieli czołgów (tj camm i camm-er z pełną licencją i na ich bazie rakiety do 12 km). Co do innych kwestii to rozwiązać wreszcie kwestie kryla zlecając zaprojektowanie go bardziej na wzór dany, a jeśli to było by niemożliwe przynajmniej jego przeprojektowanie tak aby zwiększyć liczbę drzwi w kabinie (nie ma możliwości żeby brak trzecich i być może czwartych drzwi nie opóźnial czasu przygotowania do oddania strzału jak i ucieczki na inną pozycję o kilkadziesiąt sekund (jeśli ktoś mówi że to nie problem, bo załoga i tak jest na tyle przeszkolona, że radzi sobie szybko tzn tylko tyle, że przy większej liczbie drzwi radziła by sobie jeszcze szybciej, a w czasie walki każda sekunda może decydować o przezyciu. Po drugie pełna automatyzacja ładowania i po trzecie to stworzenie możliwości rozkładania podpór z wnętrza pojazdu (jeśli takiej nie ma ale patrząc na dostępne materiały jak wygląda obsługa wydaje się ze nie) tak aby kierowca uruchamial ich wysuwanie w momencie podjechania na miejsce prowadzenia ognia, aby w czasie gdy załoga opuszcza kabinę, podpory już się wysuwaly. Podobnie powinna wyglądać zmiana pozycji. Po ostatnim strzale, jeden z członków załogi powinien uruchamiać chowanie podpór i cała załoga powinna biec do pojazdu. W tym czasie kierowca przy pomocy kamer umieszczonych przy podporach obserwował by czy wszystko przebiega w porządku i jeśli tak gdy tylko wszyscy znaleźli by się w kabinie od razu by ruszał. Pozwoliło by to zaoszczędzić kolejne sekundy. I podpisać umowę na modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co pozwoliło by zwiększyć dwukrotnie ich potencjał przy niewielkim koszcie. I te dwie ostanie sprawy powinny być rozwiązane w 2020

Ok bajdur
piątek, 29 listopada 2019, 22:32

f-35 to musi być zakup po za budżetem MON. Nie możemy rozwalać całej modernizacji jedną decyzją. Owszem 12 szt. Takich maszyn jest nam potrzebne. Ale na pewno nie bardziej niż, 300 wyrzutni Narwi, nie bardziej niż, setka Poprada, nue bardziej niż 400-800 bwp z noktowizją i pociskami ppk, nie bardziej niż 800 wyrzytni ppk Spike. Polski Żołnierz jest odważny, dzielny i honorowy ale dajcie mu broń i wyposażenie. Rzeczpospolita była potegą, bo terytorium broniły najlepiej wyposażone i wyszkolone jednostki na kontynecie. Ilością nigdy nie przeskoczymy niebezpiecznych sąsiadów ale sprzęt i wyszkolenie naszej armii musi być taki by wojna z nią była nieopłacalna. Trudno mogę płacić większe podatki o te dwa, pięć procent dochodowego. Tylo muszę mieć gwarancję, że to pójdzie na nowy sprzęt, który będzie coś znaczył na polu bitwy przez następne trzydzieści lat. Przeraża mnie perspektywa, że mój syn może służyć na sprzęcie po dziadku. To nie średniowiecze, że miecz po pięćdziesięciu latach jest tak samo skuteczny. Czekam na szesnastki i na decyzję w sprawie zakupu i produkcji Camm w masowych ilościach. Nie ❌

pragmatyk
sobota, 30 listopada 2019, 19:48

W budżecie MONu powinien byż "żelazny" porfel na modernizacje techniki pod , grożbą dymisji ministra ,wtedy na strzelnice ,czy WOT szukano by innych rezerw finansowych.

miras
piątek, 29 listopada 2019, 21:16

Będzie jak to u nas 16 albo 32 F16 używane, część pozyskanych z Norwegi

fgh
sobota, 30 listopada 2019, 16:40

I nie był by to zły zakup 28szt mały przebieg zmodernizowane są do nich piloci, mechanicy, bazy, amunicja będą "oczy i uszy"F35 ale jest jeden problem dodatkowe środki choć można by pod tym pretekstem łatwo sprzedać brak zapowiadanego budżetu bez deficytu. A poparcie społeczne dla modernizacji armii jest.

Robert
piątek, 29 listopada 2019, 20:58

Zakupić 100 używek f-16 - huzia na Józia, albo 48 nowych f-16v.

nick
piątek, 29 listopada 2019, 20:47

Nowe F-16 na pewno będą przydatne .Ale w pierwszej kolejności powinni zwiększyć ilość samolotów w gotowości bojowej .Bo z raportu sejmowego sprzed kilku miesięcy wynika ,że zdolnych do lotu"na już" jest kilkanaście sztuk .Reszta stoi z braku części i możliwości obsługi na ziemi.To skandal.Kupowanie F 35 w sytuacji kiedy gotowość bojowa już posiadanych samolotów jest słaba to wariactwo.Kto tym wszystkim rządzi ? Błaszczak do dymisji.

Arc
sobota, 30 listopada 2019, 11:13

W pełni się zgadzam! Powinny być w gotowości wszystkie 48 i na bieżąco serwisowane. Jeśli nie potrafimy utrzymać w gotowości wszystkich F16 to tym bardziej nie damy rady z F35. Priorytetem powinno być wyremontowanie i zakup wszystkich części do F16. Przy okazji innych programów negocjować z USA możliwość pełnego serwisowania i produkcji niektórych części zamiennych. Po spełnieniu powyższego można wtedy myśleć o nowych F35, choć według mnie wystarczyłoby zmodernizować 48 F16 do V i ew. dokupić jedną eskadrę F16V i utrzymywać je stałe w gotowości co i tak bardzo obciąży budżet MON. Priorytetem musi być opl na wszystkich poziomach.

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 08:28

Właśnie po to miały być te zakupy. Nowy kontrakt, nowe znacznie możliwości serwisowe w Polsce. Ten cały F-35 to wydatek realizowany za wcześnie, ze zbyt późnymi dostawami. Zamówione w 2017/18r 16tki byłyby do odbioru w 2021-2023 w zależności od ilości. 48 sztuk pozwoliłby odstawić Migi do muzeum, a nasze 52+ na MLU. Teraz gotowości nie da się znacząco podnieść nie tylko z powodu braku kasy, ale też resursów.

CAD
piątek, 29 listopada 2019, 18:25

Norwegia sprzedaje swoje F-16, może warto się nimi zainteresować?

BUBA
sobota, 30 listopada 2019, 10:40

Slowacja pozbedzie sie swoich Mig 29. To okazja

Wiesiek
niedziela, 1 grudnia 2019, 08:47

Słowackie migacze są innej wersji niż nasze , byli tam kiedyś nasi i ocenili że części których my potrzebujemy i mamy problem z ich pozyskaniem nie pasują do naszych. Ten temat już jest dawno zamknięty

sobota, 30 listopada 2019, 10:35

Gotowe i w ciągłej eksploatacji. Wziąć w leasing i wycofać szrot z su 22 a migi sprzedać Ukrainie. Kasy nie mają więc niech w rozliczeniu wymienia wszystkie silniki w sokolach.

michalspajder
piątek, 29 listopada 2019, 17:30

Czyli chcemy, ale nie chcemy tych F16... Mamy pilotow przeszkolonych na tym typie i infrastrukture. Wiec F16 powinny wejsc pierwsze, a potem F35, jesli juz naprawde tak bardzo nasz rzad chce wydac pieniadze na nie, a nie np. na Narew. Uparli sie, z jakiego wzgledu? Bo to prestiz miec samolot 5 generacji? A nie lepiej byloby inwestowac w Harpii Szpon (bez Harpii, dostosowac Jastrzebie, bylby Jastrzebi Dziob:-))), wspomniana Narew i dolaczyc do europejskiego programu samolotu 6 generacji (najlepiej FCAS, bo po Brexicie nie wiadomo, jak sobie Brytyjczycy poradza, oni tu sami tego nie wiedza... Chociaz zdaje sie, ze Szwedzi i Wlosi dolaczaja, ale we FCAS inwestuja nie tylko Francuzi i Niemcy, ale tez Hiszpanie). Natomiast upor w pozyskaniu AARGM i AARGM-ER to akurat swietna decyzja, potrzebujemy takich pociskow. W obliczu przewagi potencjalnego przeciwnika, conajmniej liczebnej, nawet bardzo.

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 09:04

Napalili się jak szczerbaty na suchary. Myślę, że wyskoczyli z tą deklaracjà jak Filip z konopii i teraz głupio się wycofać. Możliwe też, że negocjacje wcale nie idą tak gładko jak twierdzi Błaszczak i cena będzie wysoka (nie tylko samolotów), stąd wraca temat zakupu F-16. O dziwo LM nie upierał się czy mamy wziąć 32 F-35 czy 48 F-16 w obu przypadkach było im to na rękę. Powiem więcej, bardziej przychylnie chcieli negocjować z F-16, bo linia w Greenville dopiero powstawała i nie miała zamówień. Stąd nawet propozycje przeniesienia serwisu na Europę do Bydgoszczy w razie zakupu. Szacują, że ta linia wyprodukuje kilkadziesiąt/set samolotów, ale najbardziej nastawiają się na modernizację latających obecnie F-16. Pis dał ciała w 2018 z brakiem zamówienia i teraz się próbuje z tego wygrzebać. Problem w tym, że zamówione wtedy samoloty byłyby odbierane za 2 lata i jakoś byśmy przetrwali brak Migów. Teraz to zamówienia są takie, że kontrakt podpisany dzisiaj daje dostawy po 2023r. Myślę, więc że to ostatnia chwila na zamówienia.

michalspajder
sobota, 30 listopada 2019, 19:41

Tez tak mysle, poniewaz F16V bierze tez udzial w innych przetargach i moze wygrac, jak to mu sie ostatnio zdarza:-) Jeszcze co do Harpiego Szpona - moim zdaniem niezly pomysl, a nie musi byc koniecznie integrowany z samolotami 5 generacji, Australijczycy maja zamiar zrobic to ze swoimi Super Hornetami. A i u nas moze wreszcie, poprzez offset WZL2 by pozyskaly jakies naprawde nowoczesne technologie. Tyle, ze decydenci za bardzo chyba nie nadazaja.

A1amo73
piątek, 29 listopada 2019, 17:17

I co po tych F-35, jak w przypadku potencjalnego konfliktu, będą pierwsze do zniszczenia. A w powietrzu - będą wystawione jak na dłoni. Zakup tych samolotów, byłby celowy, gdybyśmy pozostałe "punkty programu" mieli zrealizowane, a tak, cała para, a raczej kasa w ... gwizdek.

Odrobinę rozsadku
sobota, 30 listopada 2019, 19:52

Będą, ale za jakieś 10 może lat? Ale Ty juz dziś się boisz że zostaną zniszczone za te 10 lat, a może za 15 a może za 20? I co po takich teoretycznych wypocinach? To pierwsze nie będą nasze Orki? Albo nie nasze pociski manewrujące bazowania lądowego? No bo przecież to d z i ś absolutnie nie możesz wykluczyć, że takie też będą? Czyli caaaały twój post to duża para.. w gwizdek?

Antytroll
sobota, 30 listopada 2019, 00:53

F35 jest jedynym uzbrojeniem które daje nam w jakimś obszarze przewagę nad Rosją i jego kupno jest absolutnym priorytetem. Jedyne co może budzić wątpliwości to tylko dwie eskadry. Powinniśmy zamówić trzy do 2030, bo to i tak odległy termin.

clash
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:42

moze wymieniac dane z X37-B a to satelitarnie by nas dobrze ustawilo jeszcze w czasie pokoju

pragmatyk
sobota, 30 listopada 2019, 21:12

Przed pisaniem postu poczytaj i pomyśl do czego służy i z czym współpracuje F-35.Trzeba od nowa tworzyć cały system z którym one wspólpracują.

clash
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:36

Jak by kolega poczytal co MON kupuje i co zamierza kupic to by zrozumial ze owe zakupy maja rece i nogi i owy system walki jest tworzony .Idzi to wszystko wolno jak krew z nosa ale powoli z tej ukladanki powstaje calosc

ThinQ
piątek, 29 listopada 2019, 16:38

To się może podobać. Polak myśli przyszłościowo. Kupujemy coś czego jeszcze nie ma lub jest gdzieś ale nie do końca dopracowane a płacimy za to jak za zboże by za X lat to otrzymać. Proponuje już zakupić lasery i inne takie wynalazki. A np. IBCS czy aby na pewno będziemy mieli jakąś kontrolę nad tym? A jak amerykanie się odwrócą to co z tego sprzętu będzie jeszcze wartościowe? Caracale złe bo to bo tamto i co? para BH i nic Główka w MON pracuje.

clash
sobota, 30 listopada 2019, 12:22

Najlepiej to kupowac sprawdzone w boju PZL p11 aby ThinQ I jego mocodawcy byli zadowoleni

ThinQ
niedziela, 1 grudnia 2019, 19:23

Nie kolego. Trzeba kupować z głową. Mierzyć siły na zamiary. Mądrze niewielkie pieniądze wydawać tym bardziej że potrzeb wiele jak nigdy. Właśnie tak by clash i jego mocodawcy nie byli zadowoleni.

mobilny
piątek, 29 listopada 2019, 16:14

Litości ludzie. Nie stać nas by marnować wobec ogromu potrzeb pieniędzy na utrzymanie F-35. Pomostowo wezmy dalsze F-16 a JESZCZE LEPIEJ Gripeny nawet c/D i współpraca z Saabem bo Saab to nie tylko Gripen! Poczekajmy co się dalej urodzi. Niech F-35 dojrzeje a może jakaś inna alternatywa się pojawi, Zbudujmy OPL z prawdziwego zdarzenia. Gadzeto maniakom mówię po raz enty STOP

clash
sobota, 30 listopada 2019, 12:24

nawet pojde dalej nie stac nas na nie stac. F35 to pokoj w tej czesci Europy

pragmatyk
sobota, 30 listopada 2019, 21:15

Nowa teoria przewagi lotnictwa ,a moze nawet nowa doktryna wojenna ,pochwal sie co ustaliłeś i napisaleś.

clash
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:38

To morze kolega pragmatyk , krynica madrosci , kaganek wiedzy , niezglebiona studnia informacji niech podzieli sie z nami maluczkimi prostaczkami co ustalil .I jaka jest ta bierzaca teoria bo wszyscy tutaj umieramy z ciekawosci….

Clash
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:22

A to że Gripeny nic nie wnoszą a F16 odchodzi do historii

Dalej patrzący [dla tych, co nie ogarniają CAŁOŚCI geostrategicznej i RMA]
piątek, 29 listopada 2019, 14:13

1. najpierw parasol całokrajowy A2/AD Tarczy i Miecza Polski - oślepienie i odsunięcie rosyjskich A2/AD, uzyskanie przewagi własnej świadomości sytuacyjnej całego C4ISR+WRE 2. rakiety ofensywne i drony stealth [np. Kratos Valkyrie] jako podstawa projekcji siły poza Polskę 3. 48 F-16 zmodernizowane do Vipera i wpięte sieciocentrycznie do naszej nadrzędnej A2/AD i operujące wyłącznie pod jej parasolem 4. F-16V jako "ruchomy odwód szybki" dla uderzeń JASSM/JASSM-ER/JSM [spod parasaola naszej A2/AD]ale i dla innych precyzyjnych efektorów [także przeciwrakietowych i plot]- i jako retransmitery dla sieciocentrycznej A2/AD - i jako nosiciele WRE 5. skalowanie dronów bojowych [np. mniejsze MBDA Remote Carrier] i innych - głównie stealth - koniecznie startujących z wyrzutni mobilnych i lądujących na spadochronie lub na krótkich lotniskach trawiastych 6. modernizacja wszystkich Bielików do FA i wyposażenie w środki precyzyjne i WRE, ewentualne dokupienie Bielików FA 7. operacje 48 Jastrzębi Viper i 16-32 Bielików FA - wyłącznie z dynamicznie zmienianych DOL z obsługą w reżymie czasowym jak w F1, a tankowanie - tylko w locie z dronów 8. żadnych F-35 - zamiast nich Kratos Valkyrie i pokrewne - czyli Harpi Szpon [plus współpraca z Jastrzębiami i Bielikami] zamiast Harpii To nie samoloty są numerem 1 - tylko świadomość sytuacyjna i WRE, antyrakiety z funkcją plot i rakiety ofensywne z dronami stealth tworzą skuteczny real-time parasol obrony dla całości SZ WP i oślepiają [WRE] i odpychają swoja projekcją siły wrogie A2/AD i ich projekcję siły - głównie rakietowej - a samoloty to trzeci garnitur na Polskim Teatrze Wojny - PODRZĘDNY względem A2/AD. Inaczej dzięki asymetrycznej przewadze strategicznej "pierwszego kroku Rosji" stracimy nie tylko całe lotnictwo, ale i inne cenne aktywa WP - w pierwszej minucie zmasowanego ataku rakiet S-500 [w powietrzu] i Kalibrów, Cyrkonów, Iskanderów na ziemi - przez sieciocentryczne pełne rozpoznanie real-time rosyjskich A2/AD Kaliningradu i za kilka lat A2/AD na Białorusi. Po pierwszych minutach ataku rosyjskiego [a przypominam: tu Rosjanie mają asymetryczną przewagę strategiczną] nawet nie będzie potrzebne deeskalacyjne uderzenie jądrowe na Polskę, co dopiero jądrowe uderzenia taktyczne czy w aglomeracje. Proszę sobie darować przykłady z Syrii, Donbasu i innych konfliktów asymetrycznych niskiej intensywności. Tu chodzi o pełnoskalową konfrontację na najwyższym poziomie techniki i saturacji - z A2/AD jako głównymi "hetmanami" - kluczowymi zasobami obu stron. I chodzi o to, by rosyjskie A2/AD oślepić już podczas pokoju - by mieli jasny komunikat strategiczny, że ich obronne i ofensywne środki - zwłaszcza antyrakiety i rakiety - będą ślepe i nieskuteczne. Czyli trzeba wymusić zwinięcie rosyjskich A2/AD. A wtedy roszada "Obwód Kaliningradzki za Bałtów" ma sens i realność wykonania i strategicznie i operacyjnie. Oczywiście z atomowymi gwarancjami i USA i UK - i z naszym NATO Nuclear Sharing - na poziomie odstraszania jądrowego. Jak słusznie zauważył płk Putin: "nikt nie grozi państwu z atomem". Wszelkie działania konwencjonalne są możliwe DOPIERO PO dostatecznym zbalansowaniu jądrowym. To podstawowa lekcja dla MON, Sztabu Generalnego i całej generalicji. Inaczej wszelkie nasze plany [militarne i geopolityczne i ekonomiczne] to tymczasowe pisanie palcem po wodzie i trzeciorzędne "gdybanie" bez znaczenia. I tak nas właśnie TERAZ postrzega Rosja - najwyższy czas to zasadniczo zmienić. Inaczej znikniemy jako państwo. Rosja z konfrontacji przeciw Polsce nie zrezygnuje - bo jesteśmy dla niej buforem na drodze do ustanowienia supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku - silniejszego i od USA i od Chin. Kreml już dawno przyjął ten nadrzędny plan strategiczny - skaptował naiwny Berlin - i za nic nie zrezygnuje, bo to największa globalna wygrana Rosji - przy najmniejszym koszcie. A że Kreml ma tylko militarne muskuły do realizacji planów - więc ich użyje. Już ich używa do zastraszania [vice ćwiczenia atomowego ataku na Warszawę i Polskę od ZAPAD2009 i obietnice "atomowej pustyni"], a w kolejnym etapie - do użycia.

MPL
sobota, 30 listopada 2019, 19:00

Patrząc nieco bliżej, sugeruję przyjrzeć się AARGM i AARGM-ER, w kontekście (1) neutralizacji A2/AD Kaliningradu i Białorusi w pierwszym (uprzedzającym kroku), (2) zapewnienia swobody manewry wojsk własnych, w tym JASSM / JASSM-ER/JSM, (3) zmniejszenia skuteczności sieciocentrycznego systemu rozpoznania i dowodzenia w dalszym ciągu i długo jeszcze będącego bazować na informacji radiolokacyjnej.

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 09:19

Ile potrzeba efektorów i środków na zmasowany atak rakietowy cyrkonow, iskanderów kalibrów etc.. tak 4:1 wystarczy? Kupisz to kosztem innych formacji? Nie będzie jednostek lądowych to sobie wejdą na piechotę jak po swoje. Problem polega na tym, że już wszystko odpuściliśmy i jesteśmy poniżej stanów minimalnych jeśli nie alarmowych. Nie wiem czy zauważyłeś, ale zupy już nie ma czym wozić...

bilbo
piątek, 29 listopada 2019, 13:55

mam nadzieje ze wezma nowe f16v. beda nam sluzyc na dekady

Mario
piątek, 29 listopada 2019, 19:33

Nowe nigdy nie będą ponieważ F16V jest modernizacją starszych F16 do standardu F16 block 70/72

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 09:23

F-16 block 70 jest nowym produktem wytwarzanym na linii w Greenvile. Wersja V uboższą jest modernizacją dla USAF. W toku oferowania różnych wersji różnym silom zbrojnym V-ka była przez samego LM utożsamiana z 70-tka, a później nawet nazwana "F-21 for India, from India". Dla największej rzetelności opisu jedynej możliwej do kupienia nowej wersji należałoby więc pisać F-16 block 70/72.

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 19:20

Panie GtS pomieszałes akurat wszystko:) Wersja F-6V to wersja modernizacyjna dla poprzednich wersji F-16 pod wzgledem wyposazenia tożsama z F-17C/D Block 70/72. Natomiast F-21 panei Gts to zupełnie inna wersja F-16 powstała wyłacznie dla Indii i wykorzystująca technologie z F-35.

Sidematic
piątek, 29 listopada 2019, 14:49

Kolejność powinna być od dołu a nie od góry. Najpierw minimum 2 eskadry F-16V a potem F-35 a w międzyczasie upgrade tych, które mamy do najnowszej wersji. I jak najwięcej kompetencji dla przemysłu. Najpierw tort a dopiero kiedy jest gotowy stawiamy na nim świeczkę a nie na odwrót.

Adam
piątek, 29 listopada 2019, 14:18

Termin dostawy F-16V to 2030 rok

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 09:25

What? Dostawy F-16 block 70 dla ostatniego z zamawiajacych na razie do 2023r. Ktoś kto wejdzie na linie teraz w zależności od wielkości zamówienia ma dostawy od 2024r, a nie w 2030r.

michalspajder
piątek, 29 listopada 2019, 17:20

Pan naprawde nie lubi F16. Moim faworytem w przetargu sprzed wielu lat byl Gripen. Ale, slusznie czy nieslusznie, przegral. I teraz nie mamy wyjscia, musimy brnac w ten typ, ktory mamy, a ktory jest zreszta bardzo dobra maszyna. Odpisalem juz panu w dyskusji pod innym artykulem (i inni forumowicze takze), iz pisze Pan nieprawde. Sprawdzilem na stronie Lockheed Martin, Maroko i Bahrajn to srednio 15 samolotow kazde, Bulgarii nie podano, ale szacowalbym do 8 maszyn, bo nie maja pieniedzy. Slowacja tez wiecej niz 16 nie zamowi, bo nawet wiecej nie potrzebuja. Jedynie Tajwan zlozyl powazne zamowienie na 66 maszyn. To daje razem ile? 120 maszyn (circa). A Pan pisze raz ze 200, raz juz spuszcza z tonu i ze 150. To i tak duza roznica, skoro zreszta wiekszosc z tych panstw, o ile nie wszystkoie otrzymaja swoje maszyny w latach 2023-2026, to dlaczego dla nas bylaby taka luka? Kochajacy pieniadze Amerykanie wygasiliby produkcje? Nie wierze. Na dzien dzisiejszy, wiecej chetnych na F16V nie ma. Takze my tez spokojnie bysmy mogli miec te samoloty bojowe okolo 2026 roku. A nie 2030... Pan po prostu nie lubi tej maszyny, ja tez wolalbym Gripeny, ale jest za pozno o kilkanascie lat i taka jest twarda prawda.

Gts
sobota, 30 listopada 2019, 09:30

Prosukcja nowych idzie równolegle z modernizacją starych. Na te chwilę informacje w żaden sposób nie wskazują na rok 2030, jako termin dostaw dla nowych zamówień. Co do samolotów Gripen/F-16. Z perspektywy czasu patrząc można powiedzieć, że należało brać Szweda bo nie staliśmy się drugą Japonią, Irlandią ani Bawarią. Jednak tak, jak piszesz, jak już jesteś w jednym systemie to zmienianie go dramatycznie podnosi koszty i w naszych realiach rozciąga realizację na dekady.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:57

Panie Gts jakbys wział Gripeny w tamtym przetargu to miałbys obecnie przestarzałe juz mysliwce niezdolne do uzywania nowoczesnego uzbrojenia i musiałbys nie tylko wymieniac MiG-i ale i te Gripeny bo wersji E z nich nie zrobisz-Szwedzi juz próbowali:) Czesi sami musieli swoje Gripeny modernizowac pod nowsze uzbrojenie a i tak sa to maszyny gorsze pod kazdymwzgedem od naszych F-16.

Adam
sobota, 30 listopada 2019, 01:34

F-16V dla Korei Płd, Grecji oraz Indii to co?

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 19:21

Grecka panei Adam robi je sama, Korea Płd nie uzywa F-16 Indie nie dostały nigdy oferty na F-16 ale na F-21 które maja byc u nich produkowane:) Panie Adam....

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:47

"Korea Płd nie używa F-16" chyba odleciałeś. Nawet była zaangażowana w ich produkcję. A F-21 dla Indii to handlowa (a nie USAF, bo ten F-21był inny), nazwa odmiany F-16 dla Indii, zatem to też F-16, a nie jego klon jak Japoński F-2.

michalspajder
sobota, 30 listopada 2019, 16:45

To trwajace jak do tej pory przetargi,a nie podpisane kontrakty.Bo gdyby juz LM wygral,to bylo by to ogloszone na ich stronie.A niczego takiego nie wyczytalem.

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 01:02

Michał jak bysmy wybrali Gripeny to teraz sytuacja byłaby jeszcze gorsza, bo z wersji C/D wersji E się nie zrobi, Szwedi juz próbowali. Czyli mielibysmy dziś samoloty gorsze juz wtedy od F-16 pod kazdym wzgledem poza kosztami utrzymania, zdolne jedynie do uzywania starych AIM-9L/M czy AIM-120A i paru starszych bomb bo moge sie założyc ze nie byłoby żadnej modernizacji tych Gripenów

mobilny
niedziela, 1 grudnia 2019, 19:29

Gdybyśmy wybrali Gripeny oznaczałoby że w MON ktoś myśli przyszłościowo a więc logicznie z dobrem dla armii. Mielibyśmy więcej maszyn niż 48 F-16 z lepszym offsetem a więc współpraca ze Szwedami na pewno byłaby bardziej opłacalna niż ta z twoimi szefami.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 09:53

Mobilny, mielibysmy kilkadziesiąt przestarzałych samolotów nienadajacych sie do niczego poza ganianiem przemytników w awionetkach wiec dla twojej Rosji to byłaby sytuacja idealna co nie;)

michalspajder
sobota, 30 listopada 2019, 19:56

Z jakichs powodow moja odpowiedz dla pana nie przeszla, wiec sprobuje jeszcze raz. Zgadzam sie z faktem, ze F16 jest samolotem lepszym niz Gripen. Ale w momencie, gdy wybieralismy maszyny dla SP RP zagrozenie ze strony Rosji nie bylo nawet iluzoryczne, a zadnego innego kierunku nie bylo w ogole. Jest tez wielka wada Gripena, ze (z tego co wiem) uzywa amerykanskich silnikow. Jednak radar PS-05 jest wlasna produkcja (wtedy jeszcze pod szyldem SAAB Ericsson). Czyli serce to transplant, ale mozg wlasny, jesli moge sie tak wyrazic:-) Co do efektorow, maja i z USA, i z Europy. Jednakze, moim zdaniem, od najslabszego gracza z calej trojki wtedy na powaznie rozwazanej (czyli Lockheed Martin, SAAB i Dassault) czyli Szwedow moglibysmy wyciagnac wiecej, w postaci offsetu. Technicznie, Gripen byl jednak na drugiej pozycji, przed Mirage 2000. Ale wiadomo, Francuzi maja jednak (tak jak wtedy mieli) lepsze zaplecze i mozliwosci techniczne chyba tez. Dla mnie Gripen byl te kilkanascie lat temu faworytem ze wzgledu na mozliwe korzysci dla polskiego przemyslu, ale teraz juz nie ma o czym mowic.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 12:09

Michał, problem jest taki że Gripeny w wersji nam wtedy oferowanej nie mogły uzywac zadnego nowoczesnego uzbrojenia, musiałbys kupowac stare AIM-120A czy AIM-9M/L, te wszystkie pózniejsze IRIS-T czy A-Darter to własne modernizacje krajów ich uzywających. Nawet Czesi sami musieli płacic za modernizacje by mogli uzywac nowszego uzbrojenia.. Panie Michale to nie offset ma decydowac o zakupie danego sprzetu ale jego mozliwosci. A obecnie musiałby pan wymieniac nie tylko MiG-i ale i Gripeny bo nie ma mozliwości dalszej modernizacji wersji C/D. Gripen C uzywa licencyjnej wersji silnika z USA czyli F404, natomiast radar PS-05/A to wersja rozwojowa radaru Blue Vixen opracowana przez Ericsson i GEC-Marconi czyli nie szwedzka ale szwedzko-brytyjska bazujaca na radarze brytyjskim. Co do prównania Mirage z Gripenem, to i tu wypada to dla Gripena wyjatkowo słabo, jedyna jego przewaga w tym przetargu był wymóg uzywania uzbrojenia z USA czego Mirage nie spełniał.

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:53

Problem w tym, że USA nie chciały pozwolić ani Francuzom, ani Szwedo-Brytyjczykom na integrację jakiegokolwiek swojego uzbrojenia z planowanego F-16 bl. 50/52 dla kogokolwiek aby nie było konkurencji. A przy Gripenie blokowali również silnik i elementy systemu sterowania. Ot przypadek, który powtórzył się potem w RPA i Brazylii. Doszło to dopiero do skutku gdy USA wycofały swoje oferty. Gripen to specyficzna maszyna OP ze zdolnością zwalczania celów morskich dorabiana potem do szerszej wielozadaniowości.

michalspajder
sobota, 30 listopada 2019, 16:52

A do tego serducho,czyli silnik jest made in USA (ale radar PS-05 juz nie,to wyrob SAAB,wtedy jeszcze SAAB Ericsson).Mi chodzi,jak zwykle zreszta,o offset.Szwedzi to znacznie mniejszy gracz na rynku,wiecej bysmy od nich uzyskali niz od LM.Bo mniejszy gracz ucieszy sie bardziej z kazdego zawartego kontraktu.Podbudowujr to bowiem jego pozycje. na rynku.Nawet te Soedermanland,potrzebuja kaski.Dla nas zas to okazja.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 12:12

Radar PS-05 to rozwojowa wersja radaru Blue Vixen opracowana przez Ericssona i GEC-Marconi czyli nie szwedzka ale szwedzko-brytyjska. Co do offsetu to może i by dali lepszy ale nie offset decyduje o zakupie, jak juz kiedys pisałem, chce ktos dużego offsetu to neich kupi Tejasa czy JF-17 ale niech nie płacze jak z pierwszej misji nie wrócą.

sobota, 7 grudnia 2019, 11:54

A dlaczego

Olo
piątek, 29 listopada 2019, 13:37

ani f35 ani f16. tylko i wyłącznie maszyny które, na wypadek kryzysu, można rozlokować po lasach i tzw. polowych lotniskach, łatwe do szybkiej obsługi technicznej. Pożądane pionowego startu i lądowania i/lub skróconego startu.

X
piątek, 29 listopada 2019, 17:33

Np. AN2

Kriss
piątek, 29 listopada 2019, 14:50

F35 są pionowego startu i ładowania...

nn
piątek, 29 listopada 2019, 15:41

F35 są pionowego startu ale nie w wersji którą planuje kupić Polska.

Koli
piątek, 29 listopada 2019, 16:39

F35b nie jest maszyną pionowego startu tylko pionowego lądowania a krótkiego startu

piątek, 29 listopada 2019, 14:40

Czyli jakie?

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 16:45

Dla Polski F-35A - konwencjonalny start/lądowanie). Wersja B jest dla marines(krótkiego startu i pionowego lądowania STOVL), a C dla USNavy(lotniskowce).

Fizyka nie dyskutuje
piątek, 29 listopada 2019, 13:48

Zadaj sobie pytanie jaki udźwig ma samolot podczas pionowego startu?

Olo
piątek, 29 listopada 2019, 21:47

bez znaczenia że mało. zamiast fizyki zastosuj matematykę - jeden lot z pełnym (lub nie) obciążeniem kontra co najmniej naście lotów z niepełnym obciążeniem. Weż pod uwagę że jeśli nasze Fki wykonają choć jeden lot to już będzie dużo bo potem ich lotnisk już nie będzie...

Noicze
piątek, 29 listopada 2019, 16:49

Wystarczający, aby zabrać pociski p-p służące do obrony.

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 16:49

Dlatego NIE stosuje się zwykle pionowego startu w wersji B, a tylko ewentualnie lądowanie. Lecąc z ładunkiem F-35B startuje z krótkiego pasa na np. okrętach desantowych/śmigłowcowcach USMC

Napoleon
piątek, 29 listopada 2019, 13:16

A jaki problem? Wypierniczymy 1mld PLN na OP ze Szwecji, 1mld na Ratownika, a jeszcze dojdą koszty nowych ‘OP’. Doprawdy musimy utrzymywać tą fikcje zamiast kupić eskadre WSB?

Gustlik
piątek, 29 listopada 2019, 14:53

1 mld na 2 OP to nie tak znowu drogo ale zwróć uwagę że sami Szwedzi mają problem z utrzymaniem ich w gotowości a co dopiero my. Będzie dokładnie jak z Sokołem. Dobry okręt tylko nieprzydatny bo sami niczego nie zrobimy. Kiedy doczekamy się wreszcie rządu który będzie rozumiał, że bez własnych zdolności produkcyjnych i remontowych broń jest praktycznie bezużyteczna?

Napoleon
piątek, 29 listopada 2019, 15:11

Niestety to nie tylko rządy, ale też poziom WP. Może nawet i więcej bo przemysł też czasami sadzi się na rzeczy bez sensu. Kombinacja tych 3 podmiotów z niekompetencją i brakiem odpowiedzialności jest prostą drogą do kontynuacji obecnego stanu rzeczy w SZ RP. Druga kwestia to ten 1mld i tu jest błąd, bo to nie tylko dodatkowe koszty utrzymanie SpW, ale także odpowiedniej infrastruktury, zabezpieczenia. OP wymagają utrzymania okrętu ratowniczego o odpowiednich parametrach i zdolnościach (przecież ten nowy co mają budować to kolejny 1mld – najlepiej 2 takich okrętów). Dalej OP by były efektywne wymagają budowy systemu łączności VLF. A dodatkowo by te wysiłki miały sens wymaga to wszystko urochomienia budowy OPNT kryptonim Orka. W optymistycznej wersji mówimy tu o wydatkowaniu 20mld PLN na coś co właściwie może się w sytuacji W w ogóle nie przydać lub znaczenie tych działań będzie kompletnie margninalne. Czy my jesteśmy tacy bogaci?

Ambreliser Szczur
sobota, 30 listopada 2019, 11:45

Pamiętajcie, że w obecnych warunkach na Bałtyku, OP są jedyny rodzaj okrętu który przetrwa....

-CB-
piątek, 29 listopada 2019, 22:40

Oczywiście, że OP wymagają posiadania okrętów ratowniczych i dlatego właśnie remont ORP Piast w słynnej już SMW (byłej) trwa prawie 5 lat. A my tu coś o nowych "ratownikach"...

rebeliant80
piątek, 29 listopada 2019, 13:10

A po co dodatkowe, jak nawet te, które już mamy nie potrafimy utrzymać w linii?

ursus
piątek, 29 listopada 2019, 12:28

Hmm, wszystko układa się w spójną całość (T-72 Wilk, pomostowe Orki, etc.), brakuje tylko remontów BWP-1 i będzie można pozyskać kolejne samoloty. A gdyby tak postarać się o tomahawki? - przy odpowiednio dużym zamówieniu autonomia użycia powinna być możliwa do wynegocjowania (zwłaszcza w kontekście planowanego wycofania się USA z Europy).

Jaś
piątek, 29 listopada 2019, 20:14

Zapomniałeś o F35? Celowo czy luki pamięci?

zaq
piątek, 29 listopada 2019, 12:27

Fakty są takie że nie mamy praktycznie żadnej obrony powietrznej, z naszych 46 sztuk F16 większość jest niezdolna do lotu z braku części. Priorytetem powinna być obrona powietrzna szczególnie ta związana z programem Narew przy maksymalnej możliwości produkcji jej elementów w Polsce, dokupienie kolejnych 4 baterii Patriot, zwiększenie dyspozycyjności posiadanych już F16 C/D, a w kolejnym etapie zakup 32szt F35 lub mix 12 szt F35 i 24 szt F16V wraz z centrum serwisowym w Polsce np. w Mielcu przynajmniej dla F16C/D/F16V (nasze F16C/D +F16V - 72 sztuki + 14 sztuk F16V Słowacji a być może kolejne F16 Bułgarii i Chorwacji o ile te kraje wybiorą F16). OPL powinna być jednak na tą chwilę priorytetem w między czasie konstrukcja F35 zostanie dopracowana, a i cena też powinna być niższa.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 29 listopada 2019, 13:36

Fakty są takie że ci co piszą brednie o niezdolności do lotu F16 nie maja o tym żadnego pojęcia.

pilot
piątek, 29 listopada 2019, 14:49

Podaj te fakty.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 12:00

Fakty są takie że po kilku latach ciszy w okolicach Łasku znowu słychać ryk silników i widać latające F-16 tak jak latały dawno temu.

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 14:32

Gotowość operacyjna a zdolność do lotu to dwie różne rzeczy. Latać możesz bez sprawnego systemu uzbrojenia pow-pow np w F-16D w celach szkolnych. Ale w boju ten samolot ma mniejszą wartość niż MiG-29UB 9.51 bez radaru. Bo MiG-29 UB 9.51 ma chociaż system OLS i R-73. Naprowadzanie na cel pocisku pow-pow IR za pomocą głowicy Sidewindera ma mniejsze pole obserwacji niż OLS.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 11:48

BUBA, polskie Migi 29 są takie jak były w latach 80 tych czyli przestarzałe ich OLS jest przestarzały i ma się nijak do nowych takich urządzeń prawdopodobnie zasięg wykrycia będzie ok 15 km dla porównania odpowiednik z EF ok 100 km Rosjanie też nie śpią i robią nowe,a czy nasze 30 letnie rakiet R-73 i starsze R-60 zadziałają po tylu latach to jest wielka niewiadoma. Co do Siedwindera to nasze czyli wersja X ma głowice z polem widzenia w zakresie 180* i cel może być wskazywany celownikiem nachełmowym w jakie są wyposażone nasze F-16.

BUBA
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:30

J-HMCS to interface, a nie urządzenie wykonawcze. Wskazujesz cel za pomocą J-HMCS, a urządzenie wykonawcze, czyli IRST lub radiolokator bądź Sniper XR zaczynają pracę nad wskazanym celem. Wypracowują dane do odpalenia pocisku pow-pow lub pow-ziemia czy do użycia innego uzbrojenia....................................... ........................................................................................................................................... To w jakim stanie jest MiG-29 to pokłosie polityki poprzednich rządów i obecnego. Jest podobnie jak Su-22. I w najmniejszym stopniu jest to wina samego MiGa.................................................................................................................................. ........................................................................................................................................... MiG-29 nie walczy w pełni swoich możliwości, choć może mając R-27ER1 i R-27ET1. Można to zrealizować w każdej chwili. Nie ma woli politycznej.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 1 grudnia 2019, 19:24

Mylisz się, J-HMCS steruje bezpośrednio głowicą śledzącą AIM9X. żadne z wymienionych przez ciebie urządzeń nie jest potrzebne do tego a jedyne dane potrzebne to widziany przez "oko" rakiety obraz celu. co do Miga to chyba nie sądzisz że Rosja sprzeda do niego uzbrojenie skoro nawet nie sprzedaje części.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 12:20

Panie BUBApop pierwsze to najpierw dane z IRST lub radaru trafiaja do MMC a nastepnie na HUD i do JHMCS który pełni wyłacznei funkcje wskazania danego celu. Nastepnie dane z MMC masz przekazywane do pocisku jak np AIM-120 i nastepuje odpalenie. A co do MiG-29 to nawet najnowoczesniesza jego wersja czyli MiG-35 jest gorsza od naszych F-16 bl 52+. MiG-29A nie moze uzywac rakiet R-27ET/ER ,a nawet jakby mógł sa to pociski znacznie gorsze od AIM-120C czy AIM-9X

BUBA
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:11

Patrz, a Rosjanie mają nieco inne zdanie na temat naszej modernizacji OSL, a wnikliwie analizują nasze modernizacje.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 12:21

BUBA biorac pod uwage ze ich najnowsze OLS ma zasięg 50km z przodu i do 90 z tylnej półsfery w stosunku do obiektu wielkosci Su-27 to istotnie została im jedynie propaganda.

Davien
piątek, 29 listopada 2019, 16:49

BUBA, po pierwsze nasze Jastrzebie maja tez IRST i to znacznei lepszy od rosyjskich ale w zasobniku podwieszanym. Po drugie zanim podlecisz tym MiG-29 na 15km by wykryc maszynę wielkości Su-27( dane OLS z MiG-29) to dawno będziesz martwy bo nawet zwykły AIM-9X namierzy cie z 30km

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 11:56

Davien. Zasobnik SNIPER nie jest odpowiednikiem IRST/OLS choćby dla tego ze kadłub samolotu zasłania pole widzenia w górę, co do AIM-9X to ten pocisk jak inne tej klasy ma za krótki czas pracy silnika i za małą masę żeby w odległości 30 km nie spadać jak kamień nie mówiąc już o trafieniu czegokolwiek.

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 19:25

Panei Grzegorzu prosze nie zmyslać Pociski AIM-9X maja zasięg bojowy 32km wiec na spokojnie poleca na taki dystans, to nie R-60:) A co do IRST to naprawde proszę sie zapoznac z mozliwosciami a nie fantazjowac.

BUBA
sobota, 30 listopada 2019, 00:34

Sniper naprowadza Sidewindery?

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 19:26

A po co AIM-9X ma głowice samonaprowadzajacą IIR a wskazanie celu jest realizowane przez JHMCS. Naprawde to nie antyczny MiG:)

dawo
piątek, 29 listopada 2019, 12:25

Odnośnie dwóch niby uszkodzonych samolotów F-16. Dwie maszyny przebywają w USA, gdzie przechodzą certyfikację do wykorzystywania nowych wzorów uzbrojenie min. SDB i właśnie AARGM. Być może stąd te plotki. p.s. Samoloty F-16 jako system są, funkcjonują i funkcjonować będą.

LOL
piątek, 29 listopada 2019, 23:48

Jeden to przechodzi remont, bo po zbyt mocnym przyziemieniu popękało podwozie.

piątek, 29 listopada 2019, 19:35

To są inne samoloty

Name
piątek, 29 listopada 2019, 12:16

Szesnastki, czy trzydziestkipiątki? Chyba nietrudno zgadnąć co powinno być piorytetem.

???
piątek, 29 listopada 2019, 12:41

coś pomiędzy ?

piątek, 29 listopada 2019, 13:49

a co jest "pomiędzy"?

Ambreliser Szczur
sobota, 30 listopada 2019, 11:36

Może F15 Silent Eagle ?

Ja
piątek, 29 listopada 2019, 14:55

25,5

Mariusz 33
piątek, 29 listopada 2019, 12:16

Pieniądze na tego typu zakupy muszą się znaleźć.

DJ...
sobota, 30 listopada 2019, 03:38

Dokładnie

SOWA
piątek, 29 listopada 2019, 13:08

Dzisiaj Black Friday może w Stanach mają obniżkę na F-16?

Historyk
piątek, 29 listopada 2019, 11:26

Na necie jest plotka, że dwa z naszych F16 jest trwale niesprawnych... Ktoś coś może więcej napisać?

piątek, 29 listopada 2019, 19:36

Nikt nic nie potwierdzi bo to informacje niejawne

Juhas
piątek, 29 listopada 2019, 12:29

To nie plotka tylko rzeczywistość...

vvv
piątek, 29 listopada 2019, 12:04

1 zbyt mocne przyziemienie i peknieta struktura bez mozliwosci do naprawy, drugi podobnie w wyniku zlego lądowania. 2 maszyny niezdatne do lotu i naprawy

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 11:52

Takie informacje są niejawne i takie plotki można sobie wsadzić w.... Jak ktoś podaje liczbę uszkodzonych F16 jego wiargodność jest zerowa i nie ma sensu z kimś takim (zazwyczaj pochodzenie gdzieś na z za Buga) dyskutować. Były plotki że jedna trzecia, że jedenaście, że dwadzieścia jeden że stoją na kołkach a mechanicy je na pych odpalają.. Dla ostatecznego wyjaśnienia sytuacji i ja moge powiedzieć że wszystkie 68 z posiadnych 48 są sprawne.... Pozdrawiam

Z prawej flanki
piątek, 29 listopada 2019, 23:53

To, że coś jest niejawne, znaczy tylko tyle, że nikt oficjalnie informacji nie poda. To że ty czegoś nie wiesz, nie znaczy że kto inny takiej wiedzy nie posiada. W prywatnych rozmowach przedstawiciele sił powietrznych nie krępują się nawet by podać numery tych dwóch samolotów, od roku przebywających w USA.

clash
sobota, 30 listopada 2019, 16:40

No to zaczynamy ze jakie numery panie wtajemniczony nie moga latac?

ja
piątek, 29 listopada 2019, 13:01

Super to jest ujęte ...wszystkie 68 z posiadanych 48 szt. są sprawne.

Pawel
piątek, 29 listopada 2019, 12:50

Takich rzeczy nie wie nawet gora. Wystarczy ze jakis mechanik cos powie..Oczywiscie gora powie ze to plotka

jan
piątek, 29 listopada 2019, 12:47

Jasne najlepiej wszytsko utajnic by nikt z Polakow nie zadawal sobie pytan co otrzymuje w zamian za 47 mld złotych wydanych na wojsko w tym roku. To jest tajemnicja tylko dla tych co płacą. Naprawdę ktoś myśli że Amerykanie nie wiedzą ile mamy sprawnych samlotów? Że Rosjanie tego nie wiedzą, zresztą co to ma dla nich za znaczenie czy jest ich 40 czy 20? Czy to cos zmienia w ich globalnej przewadze? IMHO ta tajność służy tylko ukrywaniu stanu do jakiego doprowadziły wspólnie działania polityków i gnerałów, z naciskiem na polityków. I nie chodzi tu tylko o ostatanie 4 lata.

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 14:57

A tu się akurat z panem Janem zgadzam

Fencer
piątek, 29 listopada 2019, 11:46

Sam sobie odpowiedziałeś...to jest plotka!

Ai
piątek, 29 listopada 2019, 11:15

Typowa zagrywka....jak tu dać aby nie dać

say69mat
piątek, 29 listopada 2019, 11:00

Przecież można sfinansować zakup F35 z programu ponadresortowego, a zakup/leasing F16 ze środków budżetu. Po drugie kasa jest, tylko jaki jest jej udział w ponoszeniu kosztów za utrzymywanie na stanie sił zbrojnych szrotu z czasów UW??? Ponieważ, jak na razie, efekt modernizacji potencjału sił zbrojnych rp wyznaczają dwie baterie systemu Patriot. Perspektywa modyfikacji T72 'Bumar' do bliżej niesprecyzowanego standardu. Oraz ewidentna zapaść lotnictwa bojowego i marynarki wojennej.

Fred
piątek, 29 listopada 2019, 10:56

żeby podpisać długoletni kontrakt i co rok odbierać np. cztery F-16 nie potrzeba wielkich pieniędzy

Gnom
piątek, 29 listopada 2019, 11:50

Dla 32 to 8 lat. Genialne. Tak możesz sobie uzupełniać albo wymieniać istniejącej w dostatecznej ilości flote samolotów.

Olo
piątek, 29 listopada 2019, 13:31

ale też takie działanie jest lepsze niż żadne

say69mat
piątek, 29 listopada 2019, 11:33

Podejrzewam, że polityka transferów społecznych determinuje sposób i formułę finansowania kompleksu militarno przemysłowego. Przekładając prymat realizacji projektów z zakresu polityki socjalnej nad kwestie związane z obronnością. Ponadto na rzeczywistość finansów publicznych cieniem kładzie się spowolnienie gospodarcze i redukcja wpływów budżetowych. Stąd rządzący zmagają się z doskonale znanym i wielokrotnie przerabianym dylematem armaty v/s masło. W czasach IIRP, kiedy Ministetr Kwiatkowski zarządzał stanem i formą realizacji wydatków budżetowych. Siły zbrojne nie były priorytetem, priorytetem na miarę zagrożeń. Priorytetem było budowanie potencjału NBP w oparciu o zakup ... złota. Tak, że zasoby kruszcu w skarbcu NBP zdecydowanie przewyższały, zasoby szlachetnego kruszcu w Reichsbanku.

kamil
piątek, 29 listopada 2019, 11:48

Wiedza zdobyta na ZMECH-u we Wrocławiu.

Pjoter
piątek, 29 listopada 2019, 10:54

Kto zacznie myśleć??? Tylko f16 i to duzo

Tweets Defence24