Ciężarówki MAN dla szwedzkiego Patriota

21 stycznia 2019, 09:18
HX_1
RMMV HX / Fot. RMMV

Jak poinformowały szwedzkie siły zbrojne, firma Rheinmetall MAN Military Vehicles (RMMV) dostarczy ciągniki siodłowe i przyczepy z serii HX, które posłużą do transportu elementów systemu obrony powietrznej Patriot. 

Do transportu systemu Patriot dostarczonych ma zostać 40 pojazdów z serii HX, będzie to 16 ciągników siodłowych oraz 24 ciężarówki. Wartość zamówienia nie została sprecyzowana, szacuje się ją na kwotę kilkudziesięciu milionów euro. Dostawy pojazdów mają się rozpocząć w pierwszym kwartale 2021 roku. 

Jest to pierwsze zamówienie samochodów RMMV dla zestawów Patriot od czasu ogłoszenia współpracy przez grupy Rheinmetall i Raytheon w marcu 2018 roku. Nie jest to jednak pierwsze zamówienie pojazdów z tej serii w Szwecji. Jednostki logistyczne szwedzkich sił zbrojnych eksploatują już bowiem około 200 pojazdów HX, a do 2026 roku mają odebrać, do użytkowania wspólnie z siłami zbrojnymi Norwegii 2000 kolejnych.

Pojazdy z tej serii są budowane w wersjach 4x4, 6x6, 8x8 i 10x10, dostępne są też liczne wersje przyczep (z wersją do transportu czołgów włącznie). Samochody powszechnie chwalone są za duże możliwości transportowe dla MAN HX81 8x8 HET z silnikiem o mocy 680 KM Dopuszczalna Masa Całkowita zestawu może sięgnąć 200 ton. Nie jest to jednak jedyna ich zaleta, cenione są też możliwości tych pojazdów w terenie, ich duża wytrzymałość, wszechstronność (HX może być konfigurowany jako np. cysterna/samochód transportowy, samochód ratownictwa technicznego, nośnik mostu szturmowego czy samobieżny układacz dróg) czy wreszcie możliwości w zakresie ochrony załogi (zakładające nie tylko nie możliwość uzyskania poziomu odporności kabiny 1 i 2 wg STANAG 4569 przez opancerzenie, ale też instalację systemów obrony aktywnej). Pojazdy znalazły licznych nabywców m.in. Danię, Słowację, Niemcy, Kuwejt, Wietnam czy Australię. Na całym świecie eksploatowanych jest 10 tysięcy pojazdów RMMV HX w różnych wersjach.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
zaq
wtorek, 22 stycznia 2019, 11:17

Nasze orły z Jelcza nawet nie startowały bo i po co W.P. kupi wszystko 2 x drożej bo taka jest racja stanu.

adrian
wtorek, 22 stycznia 2019, 11:14

@Rex masz racje ale jelcza podzespoły 90% przyjezdzaja z zagranicy a tak np. tatra ma wszytsko swoje silniki skrzynie biegow podwozia itp. i sa blisko można z nimy się dogadać

Piotr ze Szwecji
wtorek, 22 stycznia 2019, 05:51

Ciężarówki Jelcz (te nowe na podwoziach IVECO czy jak to się to zwało) nie są takie złe i sprawdzają się w terenie też. Choć nie w dosłownie każdym. Teren górski? WP mogłoby zamawiać je wszystkie lekko opancerzone z wygodnymi siedzeniami i miejscami do spania w kabinie dla zamiennika wraz z ochroną chemiczno-biologiczną. Acz to kwestia pieniędzy, a WP nadal ma bardziej palące bolączki starego sprzętu. Problem z terenowym podwoziem IVECO ciężarówki Jelcz jest taki sam, jak problem, że WP ma brygadę zmechanizowaną, która "piechotą górską" wyłącznie z nazwy. W terenie górskim potrzebne jest wyczynowe podwozie Tatry. Nie oszukujmy się, że Jelcz zapewni na podwoziu IVECO sprzęt spełniający wszystkie wymagania terenowe. Dlatego też, PGZ winno nawiązać współpracę z czeską Tatrą, aby zapewnić WP dostęp do wyczynowego podwozia terenowego dla różnego typu pojazdów wojskowych. Jelcz nie jest fizycznie w stanie zapewnić tej jakości bez albo a) 100 lat doświadczeń, badań i rozwoju produkcji pojazdów górskich na bazie podwozia IVECO, albo b) współpracy z czeską Tatrą. 100 lat czekania i rozwoju, a Jelcz bez produkcji cywilnej jest natychmiastowym bankrutem, gdy zamówienia państwowe ustaną. To niemożliwość. Czasami od braków w dostępności do pewnego sprzętu mogą zależeć losy całych bitew. WP przynajmniej winno mieć możliwość przez PGZ (Jelcz? HSW?), albo przez prywatnego producenta (Cegielski?) do zapewnienia sobie w Polsce tej jakości sprzętu terenowego na wyczynowym podwoziu Tatry. To nie jest argument, że podwozie IVECO jest złe. To jest argument, że podwozie IVECO brakuje wydajności podwozia TATRA. Cała długa południowa granica Polski to góry Sudety i Karpaty. To 1/4 długości wszystkich granic Polski. Po co Polsce piechota górska? Po co ciężarówki z wyczynowym podwoziem TATRA? A po Polsce Marynarka Wojenna, kiedy Polska nie ma żadnych kolonii zamorskich, a MW za 600mln złotych broni zaledwie odcinka o długości 1/8 wszystkich granic Polski? Po co te statki dla MW i po co te podwozie TATRA dla WP? Niech wybrzeża Polski broni także parę baterii 155mm artylerii i rakiet ziemia-morze o zasięgu 300km na... podwoziach IVECO z Jelcza. Ciekawe co by admiralicja powiedziała na tą propozycję, gdyby ją też żądał sobie Jelcz. Pewnie by posypały się na pracowników i na dyrekcję Jelcza ciężkie komentarze marynarzy. :)

MARIAN
wtorek, 22 stycznia 2019, 02:14

a przecież miały być na 100% ciężarówki BelAZ 75710...to jak to jest

Ar2r
wtorek, 22 stycznia 2019, 00:02

200T na 8kołach ? Gdzie tym można jechać ? Po lotnisku ?

adi
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 19:46

jak widać stawiają na sojusz z niemcami ot taka natura tych ludów nie można sie dziwić są pragmatyczni do bólu a gdzie my jesteśmy ?

bji
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 18:24

czy już wiadomo na czym będzie PL patriot / himars?

Rex
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 18:18

@Adrian Pokaż mi samochód osobowy czy ciężarowy, który nie jest składakiem? Już dawno skończyły się czasy gdy producent cały pojazd wykonywał samodzielnie. Teraz każdy jest "składakiem"

porucznik
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 17:24

Eksploatujemy Jelcze od momentu wprowadzenia ich do naszej jednostki, tj. od 2008r. większych problemów nie stwierdzono. U nas w jednostce użytkujemy wersje dwuosiowe, samochody są mobilne i dobrze radzą sobie w trudnym terenie. Naprawdę nie rozumiem skąd tylu ekspertów na tym forum. Czy wy w ogóle kiedykolwiek widzieliście te samochodny na żywo, nie mówiąc o ich eksploatowaniu. Zastanówcie się zanim coś napiszecie, plucie na monitorek do domena wszystkich hejterów nie mających bladego pojęcia o sprzęcie, na którego temat piszą komentarze.

Harry 2
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 16:53

" Na całym świecie eksploatowanych jest 10 tysięcy pojazdów RMMV HX w różnych wersjach." Kiedy MAN rozwijał się, nasze firmy produkujące samochody ciężarowe, politycy po 1989r rozkładali na cztery łopatki, zgodnie z zapotrzebowaniem zachodnich koncernów. Ich portfele zamówień były dzięki temu pełne. To cud, że JELCZ jeszcze dycha.

tut
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 15:22

Z tego nic nie wynika, oprócz tego że chcą nam sprzedać te ciężarówki...

Taka prawda !
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 14:40

A co z doskonalszymi niż MAN ciężarówkami Scani czy Volvo ??? Czyżby poszło coś pod stołem ... ?

xawer
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 14:40

Do @Slayer: Nie bardzo widzę związek przyczynowo-skutkowy jakoby z tego, że MAN HX jest "powszechenie chwalony" wynikało, że " Jelcz to zwykły śmieć"!

adrian
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 13:51

@Slayer jelcz to nie smiec to składak po prostu tam masz części z usa z niemiec z wloch itp. bardziej oplaca się kupic nam np. Niemca man i mieć ta fabrykę montownie i się podczepiać pod kontrakty zagraniczne niż jelcza bo jelca aby my kupujemy nikt inny jak kraba kryl rak itp. nasza zbrojeniówka nie istnieje taka prawda

Gts
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 13:22

A na Jelczu sie nie da. I co im zrobicie? dotacji nie zabierzecie, a negocjatorzy wstali z kolan. Ktos jeszcze ma jakiekolwiek watpliwosci?

As
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 13:15

Za to jeśli nasze Jelcze oddały by salwę z wyrzutni Homar, czy Patriot znikały by przeciwnikowi z radarów i dopiero po ponownym skręceniu dałoby się je umiejscowić.

adams
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 13:11

A u nas co ??? program Wisła rozbity na kawałki,wyrzutnie HIMARS miały być na polskim ciężarówkach i czego ten nieudolny MON jeszcze nie obiecał.....Niema nic,brawo "dobra zmiana"

Slayer
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 12:40

Z tego wynika że nasz Jelcz to zwykły śmieć niestety

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama