"Ciemny" lot B-1 koło Chin i Rosji

27 maja 2020, 14:46
Zrzut ekranu 2020-05-27 o 16.34.55
B-1 wzbija się do patrolu z bazy na Guam 21 maja 2020. Fot. Pacific Air Forces

Amerykańskie bombowce B-1B tym razem pojawiły się w okolicy Kamczatki operując nieopodal przestrzeni powietrznych Rosji, Chińskiej Republiki Ludowej, Koreańskiej Republiki Ludowo Demokratycznej i Japonii. Maszyny prowadziły lot bez wymiany informacji z samolotami cywilnymi. Ma to być kolejny przejaw nowej koncepcji „dynamicznego użycia” bombowców amerykańskich sił powietrznych operujących z oddalonych baz.

O przelocie poinformowali początkowo 22 maja spotterzy obserwujący ruch lotniczy w Internecie. Zauważyli oni pojedynczy bombowiec, który - jak zaznacza Breaking Defense - prowadził „lot zaciemniony” tzn. bez komunikacji z cywilnym ruchem lotniczy. Według ich obliczeń samolot miał przebywać w powietrzu 29 godzin, prezentując zdolność do przejścia do ataku w dowolnym wybranym momencie.

Wkrótce później komunikat na ten temat wydało dowództwo sił powietrznych USA na Pacyfiku. Okazało się że lot wykonywał nie jeden a dwa samoloty z 9. ekspedycyjnego dywizjonu bombowego, na co dzień bazującego w Teksasie. Maszyny wystartowały 21 maja z bazy na Guam i poleciały najpierw na Alaskę gdzie wraz z F-22 i F-16 z bazy Elmendorf-Richardson (3. Skrzydło), przeprowadziły wspólne ćwiczenia współdziałając dużej formacji lotniczej.

Następnie obydwa B-1B skierowały się południowy-zachód w stronę Japonii, w której okolicach załogi zapoznawały się z wymaganiami tamtejszego teatru operacyjnego. W okolicy bazy Misawa samoloty współdziałały z lotniskowcem USS Ronald Reagan i morskim samolotem patrolowym P-8 Poseidon. Współdziałanie polegało tutaj na doskonaleniu wspólnego zwalczania jednostek pływających z dużej odległości za pomocą pocisków precyzyjnych.

Następnie Lancery powróciły na Guam, około 24 godziny po starcie. USAF poinformowały, że misja miała pokazać, że Stany Zjednoczone są w stanie uderzyć w dowolny wybrany cel – „w dowolnym czasie i miejscu”. Podkreślano także ogromną wartość ćwiczenia samego w sobie jako okazję do współdziałania z marynarką wojenną i własnymi myśliwcami, a także wymiany. Chodziło o naukę użycia (symulowanego) uzbrojenia dalekiego zasięgu a zapewne także wymianę informacji miedzy poszczególnymi uczestnikami.

Amerykanie podają, że ich reakcja jest odpowiedzią na agresywne zachowanie się w ostatnich miesiącach sił ChRL, których okręty dokonują prowokacyjnych patroli w okolicach Tajwanu, a samoloty dokonywały w ostatnim czasie licznych agresywnych przechwyceń amerykańskich statków powietrznych.

W ostatnich tygodniach Lancery operowały m.in. nad Morzem Arktycznym, Skandynawią, Bałtykiem, Polską i Pacyfikiem.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
108
piątek, 29 maja 2020, 22:24

a ryskie dalej siejecie defetyzm, że NATO jest waszym wrogiem. Tak próbujecie głupcy zagłuszyć swoje sumienie (pewnie i wy jakieś macie) odnośnie tego co Chiny szykują światu. Pocieszające jest to, że chyba już dostrzegli w Moskwie realne zagrożenie ze strony Pekinu, skoro nawet na Sputniku pojawił się artykuł o tym, jak Chiny rozbudowują program pocisków międzykontynentalnych bez oglądania się na tzw. sojuszników (czytaj Rosja)... Więc czy wam się podoba czy nie, to jesteście skazani na Zachód, oczywiście nie myślcie sobie że nagle zapałamy do was miłością, bo to raczej będzie sojusz z przymusu...

pilot
czwartek, 28 maja 2020, 14:39

Pewnie ruscy dowiedzieli się o obecności dopiero oglądając tv.

gegroza
czwartek, 28 maja 2020, 11:45

Dokładnie jak ruscy. Nie rozumiem czemu jak ruscy tak latają to źle a jak Amerykanie to dobrze. Hipokryzja

Wpr
czwartek, 28 maja 2020, 23:29

Pomyliłeś kolejność, najpierw latali ruscy a teraz USA straciły cierpliwość i teraz zobaczysz co będzie...

Jato
czwartek, 28 maja 2020, 22:29

Bo Amerykanie to nasi, a Ruscy zdecydowanie nie nasi i to nie Amerykanie mają wycelowane w nas swoje rakiety.

środa, 3 czerwca 2020, 14:09

Na pewno?

dajcie to
czwartek, 28 maja 2020, 09:56

Szkoda, że go nie przechwycili wykonując nieprofesjonalne i niebezpieczne zbliżenie.

Th
czwartek, 28 maja 2020, 09:50

Pytanie zasadnicze które przecież samo się nasuwa: dlaczego Rosja, Chiny czy KRLD nie wysłały mysliwcow celem przechwycenia intruzów?

Trelek
czwartek, 28 maja 2020, 23:31

O spokojnie , na pewno ich widzieli s500 oraz wszystkie Pancyry wraz z su57 miały je na muszę - buahahaha

Cynik
czwartek, 28 maja 2020, 07:49

Niech ćwiczą. Mają potencjał olbrzymi to mogą ćwiczyć. U nas 4 F-16 to szczyt możliwości...

rok
środa, 27 maja 2020, 23:55

Fajnie ,że latał obok Rosji I Chin i chyba żaden Rosjanin i Chińczyk nic nie krzyczał...A jaki byłby krzyk gdyby tak koło USA by przeleciał rosyjski albo chiński bombowiec? Lepiej na to pytanie nie znać odpowiedzi. Jednym wolno ale dlaczego innym nie wolno? Naprawdę rozumiem Rosjan i Chińczyków...

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 19:57

Lataja na okrągło tyle ze w przeciwieństwie do tych B-1 maja wyłaczone transpondery

środa, 3 czerwca 2020, 14:10

Te także miały wyłączone.

dwa lata
czwartek, 28 maja 2020, 14:59

Nie krzyczeli, bo nic nie wiedzieli amebo ruska !

komentator
czwartek, 28 maja 2020, 14:46

Swój swojego zawsze rozumie.

puenta
czwartek, 28 maja 2020, 11:19

Każdy rozumie swoich.

Piston
czwartek, 28 maja 2020, 10:46

Hello! Knock, knock! Przecież Ruskie cały czas latają bez włączonych transponderow w okolicach Alaski. Jeśli chcesz być obrońcą uciśnionych, to upewnij się najpierw czy rzeczywiście dzieje im się krzywda.

Max
czwartek, 28 maja 2020, 10:27

Oczywiście, że rozumiesz. Trudno nie rozumieć własnego narodu.

H2O
czwartek, 28 maja 2020, 09:47

Powiedz na Krymie, że rozumiesz Rosjan. Powiedz to Norwegom którzy regularnie są straszeni próbnymi nalotami rosyjskich bombowców na ich stacje radarowe. Powiedz to Brytolom którzy regularnie od lat przechwytuja rosyjskie bombowce nad Morzem Północnym. Powiedz to mieszkancom HonkgKongu bitym i porywanym przez chińskich agentów, powiedz to rodzinom zaginionych wietnamskich rybaków na zagarnianych przez Chiny wysepkach. Widac ,że kompletnie nic nie rozumiesz.

Tough
środa, 27 maja 2020, 22:45

Wniosek? USA mogą InnI nie.

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 19:58

Maszyny USA maja właczone transpondery, rosyjskie nie, ot taka róznica:)

Ktoś kto patrzy i czyta
czwartek, 28 maja 2020, 19:02

To chyba pierwszy taki lot USA, w przeciwieństwie do wielu, wielu takich wykonywanych m.in przez Rosję.

Kiks
czwartek, 28 maja 2020, 10:36

Czasem mogą. Inni cały czas.

Me
środa, 27 maja 2020, 18:48

Czy ten samolot może atakować rakietami o jakimś większym zasięgu cele na ziemi ?

Kris
czwartek, 28 maja 2020, 14:12

Czytalem ze taki b1b moze zabierac nawet 24 rakiety LRASM. Wystarczy kilka takich z nienacka ze wsparciem f22 i chinska marynarka wojenna kwiczy.

Ein
czwartek, 28 maja 2020, 12:59

Owszem, obecnie chyba największy zasięg w arsenale jaki bierze B-1B to LRASM (c.a 800km). Spoza zasięgu jakiegokolwiek systemu opl.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:28

LRASM albo JASSM-ER

R
czwartek, 28 maja 2020, 11:13

Yep, do 1.00km

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:29

Cos ci chyba nei wyszło bo pociski JASSM maja dokładność punktową a zasięg B-1B jesty tez'troche wiekszy""))

Skid
czwartek, 28 maja 2020, 02:53

Tak

Me
czwartek, 28 maja 2020, 10:54

300 km ?

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:30

970km dla JASSM-ER, podobnie dla LRASM.

Tweets Defence24