Reklama
Reklama

Chorwacja bez nowych myśliwców. USA wyjaśniają sytuację [KOMENTARZ]

14 stycznia 2019, 16:26
F-16 Izrael 11.26.16 (1)
Fot. IAF

Chorwacki rząd oficjalnie poinformował o anulowaniu wartej 500 mln dolarów umowy zakupu 12 izraelskich myśliwców wielozadaniowych F-16C/D Barak. Przyczyną jaką podaje Izrael jest brak zgody USA na „Third Party Transfers”, czyli sprzedaż amerykańskiego sprzętu wojskowego do kraju trzeciego. Ambasada USA w Zagrzebiu dementuje, precyzując iż zezwolenie zostało wydane, jednak wyłącznie na maszyny bez izraelskich modyfikacji, których wartość oszacowano na 135 mln dolarów.

Chorwackie władze stają przed trudną decyzją w zakresie pozyskania pilnie potrzebnych maszyn. Oficjalne już anulowanie kontraktu na 11 używanych, ale poważnie zmodernizowanych F-16 z Izraela to problem, którego wagę zwiększyły dostawy myśliwców MiG-29 dla sąsiedniej Serbii. Belgrad otrzymał w 2017 roku 6 używanych myśliwców MiG-29 z Rosji, a kolejne 4 maszyny tego typu w 2018 roku dostarczyła Białoruś. Tymczasem siły powietrzne Chorwacji dysponują jedynie 12 samolotami MiG-21bis-D/MUD, spośród których zdolna do lotu jest obecnie mniej niż połowa. Dzieje się tak, pomimo zakupu w 2013 roku 5 wyremontowanych samolotów na Ukrainie.

Spośród nich tylko jeden został uznany za zdatny do lotu. Pozostałe cztery rząd w Zagrzebiu nieskutecznie próbuje zareklamować u dostawcy, którym jest państwowy koncern Ukrspecexport jak również zgłosić swoje roszczenia ukraińskim władzom. Tymczasem opóźniany przez 15 lat zakup nowych maszyn, jak wydawało się sfinalizowany w marcu ubiegłego roku, został anulowany w wyniku działań amerykańskiej administracji.

Jak wynika z oświadczenia ambasady USA w Zagrzebiu, nie jest prawdą, że sprzedaż izraelskich F-16C/D Barak nie uzyskała zezwolenia Departamentu Stanu. Sytuacja jest o wiele ciekawsza, gdyż de facto tak zwany Third Party Transfer (TPT), czyli zezwolenie na sprzedaż uzbrojenia produkcji amerykańskiej do kraju trzeciego, Departament Stanu USA udzielił. Zrobił to z datą 27 grudnia 2018 roku, ale jedynie na „wersję podstawową”, czyli pozbawioną izraelskich modyfikacji w zakresie radaru, uzbrojenia oraz systemów walki elektronicznej. Wartość płatowców w takiej konfiguracji oszacowano na około 135 mln dolarów, czyli nieco ponad 1/3 wartości chorwackiego przetargu.

De facto więc, amerykańska administracja nie zablokowała sprzedaży amerykańskiego sprzętu, gdyż jak pisze w dalszej części oświadczenia ambasady USA – „Pozostajemy zaangażowani w pomoc Republice Chorwacji w pozyskaniu samolotów bojowych kompatybilnych ze standardem NATO.” Amerykanie zablokowali jedynie sprzedaż wraz z tymi samolotami zaawansowanych systemów pokładowych i uzbrojenia produkcji izraelskiej. De facto więc, narzędzie opracowane aby zabezpieczyć amerykański sprzęt wojskowy przed odsprzedawaniem go do krajów których USA nie chce zbroić, zostało użyte aby zablokować konkurencję w kraju sojuszniczym. Może to wskazywać na zdecydowanie bardziej aktywną rolę obecnej administracji we wspieraniu amerykańskich producentów.

W tym samym przetargu brały bowiem udział również samoloty F-16V amerykańskiego koncernu Lockheed Martin, które konkurowały z ofertą Saab JAS39 Gripen i zwycięskim F-16C/D Barak. Argumentem decydującym o wyborze izraelskich maszyn było właśnie nowoczesne wyposażenie w połączeniu z niewygórowaną ceną i możliwością eksploatacji co najmniej przez kolejne dwie dekady. Chorwacja miała zapłacić za tuzin myśliwców około 500 mln dolarów, podczas gdy Słowacja za 14 fabrycznie nowych maszyn F-16 Block 70 ma zapłacić 1,8 mld dolarów. Oczywiście, nawet po modernizacji przez Izrael są to dwie zupełnie inne klasy maszyn, nawet jeśli opartych o ten sam płatowiec, jednak możliwości Zagrzebia są ograniczone a potrzeby pilne. Pojawiały się głosy, że izraelska oferta nie jest do końca uczciwa, gdyż obejmuje płatowce 20-30 letnie, ale z bardzo nowoczesnym wyposażeniem.

Ostatecznie jednak, może się sprawdzić przysłowie, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Drugim w kolejce po chorwacki kontrakt był bowiem szwedzki Saab, który oferował szybkie dostawy i wsparcie finansowe oraz techniczne rządu w Sztokholmie. Czas oczekiwania na dostawę będzie również niższy niż w przypadku Amerykanów, którzy mają już zamówienia na fabrycznie nowe F-16 na najbliższe kilka lat i dostarczyć pierwsze maszyny mogliby prawdopodobnie nie wcześniej niż za 4-5 lat. Tymczasem Chorwacja, podobnie jak Bułgaria, została de facto postawiona pod ścianą, posiadając jedynie kilka sprawnych myśliwców, ograniczony budżet i złożoną sytuację polityczna oraz militarną.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 62
Reklama
Pavelsky
piątek, 25 stycznia 2019, 08:08

P.s. nieprawda. Wisła to powinien być SAMP/T a najlepiej MAEDS. Za te pieniądze więcej baterii a tym samym większy obszar broniony. Wisła to porażka hamująca wiele innych programów.

Pavelsky
piątek, 25 stycznia 2019, 08:05

Wyjaśniam bo Davien tu wszystkich okłamuje i na sucho mu uchodzi. F-16 z pakietem dla Słowacji to 130 mln/szt. Gripeny E/F z pakietami kolejno dla Szwajcarii i Brazylii to 112/150 mln/szt. Więc mr. Davien jakie golasy? I jeszcze jedno. Różnica między Saab a LM polega na tym że pierwszy daje PAKIET a ten drugi zaledwie pakiecik. Więc proszę by kolega Davien zaprzestał pisania nie prawdy. Pozdrawiam

Okręcik
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:13

Kolego Davien jak już pisałem nie do końca się rozumiemy. Co do śmigłowców to wszystko zależy od ich wyposażenia i uzbrojenia, oczywiście balistycznych nie będą strącać, ale samoloty już mogą. Na kraj taki jak nasz wystarczy, że przez obronę plot przedostaną się 2-3 rakiety z kilkoma głowicami i mamy pozamiatane. Co za problem najpierw wystrzelić kilkanaście rakiet, w tym sporo bez głowic, abyśmy się wystrzelali, a później łup!? Podkreślam chodzi mi o ilość wyrzutni, ale przede wszystkim o zapas pocisków do nich. I nie wiem skąd taka niechęć do broni z Izraela? Oni muszą mieć jeszcze szczelniejszą obronę plot niż my, bo tam 1 rakieta wystarczy. Co do ceny, jako bliskiemu i strategicznemu sojusznikowi Amerykanie mogliby udzielić większych "rabatów". Niestety tak jak w 39 tak i teraz jako kraj frontowy jesteśmy przeznaczeni na odstrzał i pewnie uważają, że nie warto w nas inwestować ;-))

Davien
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 16:25

Panie Okrecik, Niemcy nie mają ani jednego F-16 , maja 130 EF-2000z czego spora częśc nie lata z róznych powodów, Mu mamy 48 F-16 i dwadzieścia kilka MiG-29. Co ci dadzą smigłowce w obronie przed balistycznymi lub mysliwcami to ja juz nie rozumiem, chyba że chodzi ci o te parę R-77 co rosjanei zuzyja by je zestrzelić. Panie okrecik, my tez oprócz Patriotów mamy jeszcze Osy, Kuby czy Newy ST a nikt, powtarzam nikt nie będzie stzrelał PAC-3 MSE w pociski z Grada czy Smiercza bo to byłby idiotyzm czystej wody. Nie do tego służy ten system ale by niszczyc blistyczne i ważne cele powietrzne w zasiegu. Panie Okrecik, nie ma innego systemu OPL/OPRAK o mozliwościach Patriota, zblizone będzie miał jedynie MEADS( ale to jeszcze drozsze) i S-350 i to wszystko, SAMP/T zostaje sporo w tyle. Jak masz jakis inny pomysł jak sie tanio obronic przed balistycznymi to słucham, bo Rosja je ma i bedzie uzywac na 100%

Okręcik
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 11:02

Kolego Davien za trochę za daleko interpretowałeś mój wpis. Generalnie uważam, że 48 wyrzutni to za mało do obrony nawet najważniejszych punktów, nie mówiąc już o zgrupowaniach naszych wojsk. Również ilość amunicji jest śmieszna, a możliwości uzupełniania w razie W iluzoryczne. To, że Niemcy czy inni mają tyle, a tyle wyrzutni, o niczym nie świadczy, bo mają jeszcze inne systemy i dużo więcej samolotów, o śmigłowcach nie wspomnę. Ile np. Niemcy mają F16 i ich odpowiedników, a ile my? I to my jesteśmy na linii ognia, a nie na zapleczu jak reszta UE. A czym w pierwszej kolejności nas zaatakują wrogowie? Złomem, abyśmy się wyprztykali z rakiet [amunicji]. Druga sprawa, to wszystko dopiero mieć będziemy i to za lata, a jak wojna wybuchnie w tym roku? I nie zapominajmy, że wiele wyrzutni ulegnie zniszczeniu już w pierwszym minutach walk. Powtórzę, b. dobrze że są, ale po pierwsze jest ich za mało i są chol... drogie.

Davien
niedziela, 20 stycznia 2019, 17:30

Panie okrecik, więc wg ciebie Patrioty mają bronic kazdego skrawka Polski??? Na to nie stac by było nawet USA:) Niemcy planuja miec 10 baterii MEADS i wycofac Patrioty do 2030r, my mamy miec 8 Baterii PAC-3NG z większymi od MEADS mozliwosciami i zasięgiem. Rosja na cały swój olbrzymi kraj ma 320 wyrzutni S-400 > Panie Okręcik, Wisłą ma bronic najwazniejszych osrodków w kraju i zwalczac głównie balistyczne i ważne cele, a nie Kozia Wólkie czy inny Pcim. Teraz do tego co może rzucić Rosja: maja ok 300 nowoczesnych maszyn bojowych, Iskanderów mają 138 wyrzutni na cała Rosję i wiecej nie będzie bo zakończyli przezbrajanie armii. Panie okrecik, wiecej realizmu, mniej marzeń.

m p
niedziela, 20 stycznia 2019, 12:08

@Davien No dobra, problem tkwi w definicji słowa "dostępna". Zatem oboje macie rację.

Okręcik
sobota, 19 stycznia 2019, 21:29

Kolego Davien trochę matematyki 48 wyrzutni Patriot na powierzchnie 312679 km kw [Polska], to jedna wyrzutnia na 6514 km kw!! [80kmx80 km]. A ile pocisków, na ile minut walki? Czy kolega wie ile np. pocisków zużywa strzelec z karabinem w ciągu 15 min wymiany ognia? To samo te wyrzutnie wyprztykają się i ..... A teraz przejmijmy że rusie rzucą na nas 0 swoich samolotów i rakiet. Ile to będzie i jak to się ma do ilości naszych patriotów? Oczywiście dobrze ze są bo lepsze to niż nic, ale... nie popadajmy w zachwyt bo nie ma nad czym.

Davien
sobota, 19 stycznia 2019, 14:36

Panie m.p Okręcik twierdził ze nie dostaliśmy najnowszej DOSTEPNEJ technologii z USA wiec tu akurat ja miałem rację, F-22 nie były dostepne:)

bryxx
sobota, 19 stycznia 2019, 01:54

Drogi panie Davien na jednym wdechu twierdzisz pan że lotnisk w Polsce jest kilkadziesiat gotowych do przyjmowania i obsługi myśliwców(w domyśle f-35) i jednoczęsnie że trzeba tam dostarczyć tylko uzbrojenie i logistykę. Zdecyduj sie czy one sa gotowe czy nie. No popatrz stareńkie poruskie sytemy jednak sa do czegos zdatne. Człowieku zastanów sie co ty bredzisz w końcu. Bo sam sobie zaprzeczas w jednym zdaniu.

m p
piątek, 18 stycznia 2019, 17:24

@Davien "F-22 nie były natomiast dopuszczone do eksportu dla NIKOGO i dalej nie są."- czyli "Okręcik" ma rację, czy nie ma racji ?

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 16:35

Panie okręcik, jezeli chodzi o cene vs jakość to obecne najlepiej wypada F-35A, zaraz po nim F-15X. Lotnisk zdolnych do przyjecia i obsługi mysliwców jest kilkadziesiat w Polsce, tzreba tam tylko dostarczyc uzbrojenie i logistykę. Patriotów kupujemy łacznie 8 baterii czyli 48 wyrzutni, do tego ma dojść Narew, mamy tez Osy i Kub-y: te ostatnie może nie są nowoczesne ale do zwalczania manewrujących czy smigłowców albo stzrelania w bombowce sie nadają. Dochodzą tez Newy SC. Wisła jest droga bo ma zwalczac tez balistyczne, a do tych 208 PAC-3MSE ma dojść nieustalona jeszcze liczba SkyCeptorów

Okręcik
piątek, 18 stycznia 2019, 13:14

Kolego Davien z grubsza się z Tobą zgadzam, choć nowocześniejsze nie zawsze znaczy lepsze. Znaczenie ma jednak ilość i cena. Niestety na cenę musimy patrzeć, bo krezusami nie jesteśmy. Może np. jak nie stać nas na dużą ilość samolotów to postawić na obronę plot? wszak zakładany obronę nie atak? A skoro nasze lotniska w razie czego zostaną zniszczone w pierwszej kolejności lepiej stawiać na śmigłowce, oczywiście nie na 2 sztuki Antosia tylko co najmniej 100 nie licząc uderzeniowych. I zgodzimy się chyba co do tego ze zakontraktowana ilość patriotów to stanowczo za mało, a cenowo nas drenuje?

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 07:15

Panie Stalker, F-16 Block 70/72 z pełnym pakietem to 120-130mln, goły Gripen E/F to 112mln, z pakietem to 150mln( Brazylia, bo nikt inny poza Szwecja go nie chce) wiec coś ci chyba nie wyszło. Viper jest tez lepszy i to sporo od Gripena E, szczególnie w misjach uderzeniowych.

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 07:12

Panie m.p najnowocześneijsze wtedy były F-22, po nich właśnie F-16 block 52+ bo plany modernizadcji F-15C/E dopiero powstawały a i sama cena Eagle'a czyniła go dla nas niedostepnym. F-22 nie były natomiast dopuszczone do eksportu dla NIKOGO i dalej nie są. F-35 jeszcze nie było, zreszta Polska do programu JSF nie przystapiła. co do Patriotów, to tak, będą one w pełni polskie więc daruj sobie teorie spiskowe.

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 07:09

Panie okrecik, kupowane przez nas F-16C/D block 52+ były najnowocześniejszą wersja F-16 w NATO i USA, F-16E był wyłacznie dla ZEA. USA nie miała ani jednego 50/52+ czy F-16E. Dalej: Od Wisły wymagana jest zdolność ABM wiec tu wyboru żadnego nie ma , jedynie Patriot, bo SAMP/T ma to poważnie okrojone i nawet w najnowszych Aster 30BMD kt ore powstana za kilka lat jest gorszy od PAC-3MSE. MEADS,to te same rakiety PAC-3 i jeszcze większe koszty uzytkowania i chyba sie systemy skończyły:) Co do BH, to mielismy dostac wg słów AM dwa S-70i czyli okrojona wersje BH bo był wymóg produkcji w Polsce, a tu ci żaden inny BH nie powstanie. No ale to PiS uwalił Caracale, tańsze i majace lepsze parametry od S-70i:)

Stalker
piątek, 18 stycznia 2019, 00:10

@Okręcik F-16, Wisła to raz a Homar? Niewielka liczba baterii a ilość amunicji delikatnie mówiąc "nie powala" Współpraca z USA to lipa jakaś.

Okręcik
czwartek, 17 stycznia 2019, 21:23

Kolego Davien, nasze F16 nie były najnowocześniejsze, ale w sumie nie o to chodzi. Ilość patriotów starczy zaledwie do ochrony stolicy, a ilość pocisków do nich może na 15 min. Nie sztuka kupować drogo i mało. Może lepiej z nieco niższej półki a więcej. Przykład; cena 1 tygrysa znacznie przekraczała sumę cen zniszczonych przez niego T-34. Co z tego że on czy Pantera to były potężne czołgi skoro Niemcy nie były w stanie wyprodukować ich tyle, aby pokonać hordy T-34? Kraje postkomunistyczne siła rzeczą są narażone na głębszą infiltrację przez wywiad ze wschodu niż kraje starej Ue, więc jest większe ryzyko przecieku najnowszej technologi [nawet gdyby je było na nią stać] do wroga. I co dostaniemy i kiedy to się jeszcze okaże? Miały być BH, minęły 2 lata i co mamy?

m p
czwartek, 17 stycznia 2019, 11:35

@Davien Może i te F-16 były najnowocześniejszymi F-16, ale czy w ogóle F-16 były wtedy najnowocześniejszą technologią jaką dysponowały USA? O Patriotach i reszcie to się nie wypowiem, bo na ile one będą polskie, a na ile tylko stacjonujące w Polsce i zapłacone przez Polskę to się okaże.

Stalker
środa, 16 stycznia 2019, 23:27

Ile kosztuje F-16 to wiemy< Bułgaria, Słowacja. Jaki sprzęt proponują i jak podchodzą do sojuszników to wiemy< Chorwacja. Co wiąże się wraz z zakupem to wiemy z własnego doświadczenia. Kto mądry to weźmie nie gorszego Gripena E/F a na pewno tańszego. Pozdro

Davien
środa, 16 stycznia 2019, 21:12

Okrecik, biorąc pod uwage że dostalismy nowoczesniejsze F-16 niz miały Stany, dostalismy najnowsze uzbrojenie( np JASSM) a nasze Patrioty dostana ICBM równo z US Army to chyba cos nie tak z twoja teoria?

m p
środa, 16 stycznia 2019, 16:26

@Siedzik To spytaj się Turków ilu ich inżynierów zginęło próbując uniezależnić tureckie F-16 od USA?

m p
środa, 16 stycznia 2019, 16:22

@dim "jeśli tak, to tym bardziej może je w każdej chwili wyłączyć Izrael" - ale to Izrael ma coś przeciw, czy USA? Izrael się cieszy bo by miał kontrolę, USA się sprzeciwia, bo tej kontroli by nie miało. Proste.

BieS
środa, 16 stycznia 2019, 11:31

@gregorx Tak, żeby PSP nie miały za daleko na reakcję. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to najlepiej byłoby samoloty ulokować w Portugalii? Powiedzmy w takim razie mieszkańcom Warmii i Mazur, że mamy ich gdzieś i że nie będziemy chronić tam nieba, bo boimy się o maszyny... Chodzi o to, by Su-27 P/SM3 i Su-30 M2 z Czkałowska oraz Su-24 M wraz z Forpostami z Czerniachowska nie mogły sobie bezkarnie przekraczać granicy i robić rajdów nad Korszami czy Węgorzewem. Każda akcja ulokowania przez przeciwnika uzbrojenia tuż przy granicy powinna spotkać się z reakcją po naszej stronie. Reakcją nie polegającą na wycofaniu się jak najdalej od zagrożenia, tylko pokazaniem przeciwnikowi, że zależy nam na ochronie naszych terenów i ich mieszkańców.

Okręcik
wtorek, 15 stycznia 2019, 23:33

de facto USA nie chce dać najnowszej technologii państwom byłego bloku wsch. Ciekawe czy nam by dali? Może "dobra" zmiana by się tu wykazała?

Śmiechu warte
wtorek, 15 stycznia 2019, 23:15

Juz widze polski kontrak na f 16. Dostawy od roku 2035 ludzie to jest paranoja. Tak usa wspiera sojusznikow z nato. Dziekuje im bardzo. Chorwacjo kupuj gripeny i niedaj sie robic w konia jak polska.

bryxx
wtorek, 15 stycznia 2019, 21:21

Siedzik owszem mogą Ci wyłaczyć vw jak i sporo innych marek można zdalnie wyłaczyć.

Gliwiczanin
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:15

No i dobrze. Mam nadzieje, że Saab zostanie wybrany przez Chorwatów. JAS39 Gripen to maszyna, która im w zupełności wystarczy.

bryxx
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:19

raff F-16 muszą byc produkowane bo muszą choćby zastępować utracone przez Izrael. Prosta zasada na każdy latający f-16 Izrael ma drugi w magazynie, przy utracie z jakichkolwiek przyczyn tego latającego natychmiast zastepuje go rezerwowy, na jego miejsce musi przyjść nowy. Taka metode ma cała Izraelska armia po przykrości jaka ich spotkała na początku wojny jom kippur. Dlatego także mogą łatwiutko ukrywać ilość faktycznie traconych maszyn.

gregorx
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:16

@rafff LM ma zamówienie na 30 maszyn dla Bahrajnu i Słowacji. Zakładając że tempo produkcji będzie jak w Fort Worth czyli 18 maszyn rocznie, to roboty na niecałe dwa lata. Tylko że nie ma obecnie czynnej linii do ich montażu... Najpierw trzeba ją reaktywować w Greenville. Dlatego oba kontrakty mają zostać zrealizowane dopiero w latach 2021-23. @Grzyb Koszt przywrócenia i utrzymania produkcji samolotu na poziomie kilkunastu maszyn rocznie powoduje że koszt pozyskania F-16 zrównał się z F-35. @Bies Jakich? Żeby przeciwnik nie miał za daleko?

Siedzik
wtorek, 15 stycznia 2019, 15:20

@ m p - ta, a Niemcy w przypadku wojny wyłączą ci Volkswagena. Jak nie masz o czymś pojęcia to nie pisz bzdur.

Extern
wtorek, 15 stycznia 2019, 13:54

@Ralf_S: nawet nic nie wymontowywać, zawrzeć dwie oddzielne umowy jedną na sprzedaż skorup drugą na sprzedaż spornego wyposażenia i gra.

Grzyb
wtorek, 15 stycznia 2019, 13:34

@rafff bo większość swoją wiedzę opiera na Wikipedii a tam stoi jak wół napisane, że produkcję F16 zakończono. Dopiero wiadomość o Bahrajnie zszokowała co niektórych. Podobnie bawiły mnie wpisy na temat Leopardów 2 których podobno nie można kupić, bo Niemcy już ich nie produkują. Trudno uwierzyć takim forumowiczom, że wszystko jest kwestią ceny i za odp pieniądze zakłady zbrojeniowe szybciutko przywracają odłożone na bok konstrukcje.

Ralf_S
wtorek, 15 stycznia 2019, 12:19

a) Wymontować elektronikę; b) Sprzedać "skorupy"; c) Osobno sprzedać elektronikę; d) Zmontować "zussamendokupy" na miejscu w chorwackim zakładzie.

BieS
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:34

@Ułan1981 właśnie w Malborku powinny stacjonować nowe lub w pełni sprawne i dobrze uzbrojone maszyny z wiadomych przyczyn.

BieS
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:23

@Sternik Włosi mają bliżej do Chorwacji i potężne siły powietrzne w porównaniu z Polską.

dim
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:14

@Derf - chcę upewnić się: czy może masz na myśli tego samego Boeinga, który za modernizację każdej sztuki Apache zażądał 35 mln USD, a przy braku modernizacji ostrzega o rychłym przerwaniu wsparcia ? - zdaje się, że kombinujemy tu wszyscy, jak konie pod górę, ale bez przeznaczenia 2,5 - 3% PKB wyłącznie na modernizację sił zbrojnych, nie ma suwerenności. Są tylko flagi, akademie, ordery, stołki ... i ławeczki.

dim
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:09

@ m p - jeśli tak, to tym bardziej może je w każdej chwili wyłączyć Izrael. A jeśli tak, wtedy w ramach dwustronnych transakcji z Izraelem może i Rosja. A podsumowując inaczej - jeśli zostanie nam coś zakomunikowane, a my tego nie wykonamy, wtedy tak czy owak zostaniemy bez lotnictwa. Obojętne kto tę operację postanowi i wykona. Więc inwestowałbym we własną, porządną, warstwową opl. Własną ! - albo tracimy czas na łudzenie się o podmiotowości. Gdy będziemy tylko towarem. Bajania, że Polski nie stać... bajki dla nieumiejących liczyć i obserwować co się dzieje aktualnie.

rafff
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:08

"będzie również niższy niż w przypadku Amerykanów, którzy mają już zamówienia na fabrycznie nowe F-16 na najbliższe kilka lat i dostarczyć pierwsze maszyny mogliby prawdopodobnie nie wcześniej niż za 4-5 lat. " - a na tym forum wszyscy twierdzą, że nikt F16 nie kupuje. Ciekawe więc.

Grzyb
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:04

w tej sytuacji powinniśmy razem z Chorwacją i Bułgarią złożyć wspólne zamówienie żeby obniżyć koszty. Bo nie oszukujmy się, nic innego niż nowiuśkie F16 z USA nie kupimy. Po pierwsze mamy infrastrukturę do eksploatacji powyższych, po drugie nie stać nas na F35 a po trzecie są naciski (wiecie przez jakiego prezydenta i jaką firmę) żeby właśnie od nich kupować. Taka karma!

Odyn
wtorek, 15 stycznia 2019, 09:48

Każdy kto ma troche oleju w głowie woli sprzedawać swoje towary. To oczywiste że USA blokuje taki deal. Było by dziwne gdyby USA nic w tej kwestji nie robiło i patrzyło jak Izrael podbiera im klientów.

m p
wtorek, 15 stycznia 2019, 09:12

@Michał Izraelskie modyfikacje polegają na tym, że samoloty są "niezależne" od amerykanów. Te oryginalne z USA (np. nasze) amerykanie mogą w każdej chwili "wyłączyć".

Derff
wtorek, 15 stycznia 2019, 02:31

Skoro taką szopkę rozkrecił LockheedMartin, to nasza Harpia powinna trafić do Boeinga. Najlepiej najowsza wersja f15.

Stalker
wtorek, 15 stycznia 2019, 01:56

Lelum Polelum te wyjaśnienia USA. Chorwacjo bierz Gripeny E/F !!!

Sternik
wtorek, 15 stycznia 2019, 01:46

Czyli niedługo my przejmiemy misję ochrony chorwackiej przestrzeni powietrznej. W regionie - poza Niemcami - jesteśmy najsilniejsi. Czas na nowe samoloty bo niedługo będzie kawał nieba do obskoczenia.

BUBA
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:58

Weźcie sobie w leasing Gripeny C/D z MBDA Meteor i KEPD-350 Taurus. Do walki z zmodernizowanym MiGiem-29 9.12 i 9.13 wystarczą tym bardziej że Serbia podobnie jak Polska ma jedynie "zwykłe"R-27 co znacznie ogranicza możliwości bojowe MiGa-29. KEPD-350 Taurus pozawala na zaatakowanie większości celów z Serbii. A jak Amerykanom zmięknie rura to kupicie sobie F-16 Block 70/72 lub coś innego w przyszłości. Byle by nie dawać ciała jak Polska.

XXX
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:30

Do niedawna przekonany byłem ,że jedyna słuszna opcja w programie harpia to zakup F16 blok 70+ z niewielką domieszką F35 niekoniecznie od razu i modernizacja posiadanych F16 do standardu V, ale z tego co widzę USA nasz najważniejszy sojusznik gra nie fair i traktuje sojusz wyłącznie jako swój interes strategiczny względem rosji oraz okazję do oskubania sojuszników jak tylko się da !!! co każe się zastanowić poważnie nad eurofighterami a moze nawet gripenami !

CdM
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:22

@Michał - dokładnie. Czyżby te klauzule zabraniały również osobnego eksportu wyposażenia do amerykańskiej broni? Ale pewnie to wyposażenie jednak nie jest tak całkiem izraelskie, np. wymaga amerykańskich licencji.

Kos
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 22:53

Chorwaci powinni kupić 30 tornad od Brytyjczyków, w tym 10 do kanibalizacji. Samoloty polatają jeszcze 20 lat. Maszyny od ręki za 1/5 tego co mieli zapłacić Żydom wraz z częściami, narzędziami i uzbrojeniem. Szkolenie załatwią sobie z Włochami lub Niemcami. Czego chcieć więcej. Opcja do rozważenia również przez nas jako np. dodatek do zakupu rakiet CAMM.

Luke
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 22:28

Niech kupja SAAB albo EF

Adam S.
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 22:13

Chorwaci nie z tych, co sobie dają w kaszę dmuchać. Postawieni pod ścianą kupią ze cztery pary Grippenów, kilka lat będą składać oszczędności, a potem wskoczą od razu na F-35.

Michnik
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 20:58

Polski raczej nie stać na nic innego jak F16 więc dogadajmy się z Chorwatami (zostało podpisane dziś odpowiednie porozumienie) i zamówmy wspólnie 60 szt. nowych samolotów. Do tego powinny się dorzucić inne chętne państwa i do przodu.

Michał
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:53

Nie rozumiem. Przecież skoro te izraelskie modyfikacje były izraelskie, to co ma usa do gadania w ich temacie? Moze niech izrael zdemontuje to zmodyfikowane wyposażenie, wtedy za zgoda wielkiego brata zza oceanu sprzeda Chorwatom te samoloty, a potem osobna umowa na ponowną instalację tych modyfikacji?

Ułan1981
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:16

Jeśli Polacy by mieli czekać ok 5lat na nowe F-16 to jednak lepiej kupić Eurofightery dla Świdwina i Krzesin po 18szt o ile będą mogły być dostarczone w 2-3lata. Należy mieć samoloty z dwóch różnych "państw". W razie wypadku cała flota zostaje uziemiona do czasu wyjaśnienia przyczyny. Mińsk Mazowiecki 16 F-16, Łask 16 F-16 i 16 F-16 gdzieś dalej niż Malbork z wiadomych przyczyn. Tam kiedyś za Migi kupić z 16 szkolno-bojowych Masterów by latać na Baltic Air Policing, by nie katować naszych nielicznych wartościowych maszyn. Piloci będą mieć też na czym podtrzymywać umiejętności.

dim
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:05

A propos - ten artykuł to znakomita ilustracja faktu, że na Bałkanach NATO nie służy obronie (ani napaści), a kontroli. Nad swymi członkami. Choć lepszy jest przykład grecko-turecki, z ich setkami myśliwców z każdej strony. Jasne, że głownie myśliwców tej samej firmy.

Paweł P.
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:04

Tak, tak – nikt wirusa do systemu podpiąć nie chce.

dim
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:57

Jeszcze tak niedawno ogłaszano rychłe zakończenie US-produkcji F-16 i przekazanie oprzyrządowania do fabryk w Indiach. Czy oni aby nie byli skłonni cicho dogadać się ? - Ach, cóż za absurdalna myśl ? Przecież otoczenia US Prezydenta nic nie łączy ani z amerykańskim kompleksem zbrojeniowym, ani z robieniem na wszystkim interesów, ani... ani z Rosją ?

Stefan
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:54

Sytuacja z Chorwacją pokazuje, ze dla obecnej administracji w USA, mniej ważne są zobowiązania sojusznicze a najważniejszy jest biznes. Nawet jak Izrael sprzedałby swoje F 16 Chorwacji to i tak Amerykanie zarobiliby na częściach zamiennych silnikach itd. Ale jest ochota, żeby zjeść całą wisienkę razem z tortem, tylko Chorwacja ma teraz problem.

Moro
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:36

Czyli Amerykanie wracają się nie w sprzedaż amerykańskiego sprzętu tylko izraelskiego wyposażenia. No coraz lepiej!

Lord Godar
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:31

Nic się nie stało , Izrael nie straci , bo te jego F-16 kupimy my za "jedyne" 800-900 mln dolarów i będzie dobrze.

zaq
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:20

Chorwaci w tej sytuacji powinni podziękować USA i Izraelowi w jakichkolwiek zakupach broni w przyszłości a w tej sytuacji wybrać Gripena choćby używanego ale kompatybilnego z systemami NATO.

kołalsky
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 17:40

"De iure" pozwolił, "de facto" nie. Takie są realia ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama