Chiny wysyłają coraz więcej samolotów w pobliże Tajwanu [KOMENTARZ]

5 października 2021, 12:46
IDF_Pre-production
Fot. Chang-Song Wang,licencja CC BY-SA 2.5,commons.wikimedia.org
Reklama

Od zeszłego piątku z rejonu Indopacyfiku płyną niepokojące informacje o kolejnych dużych formacjach chińskich samolotów operujących w pobliżu Tajwanu. Tworząc tym samym obawy przed eskalacją i możliwością wybuchu konfliktu o szerszym spektrum i przełożeniu na sytuację międzynarodową. Warto więc spróbować zastanowić się skąd wzięła się taka aktywność Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej i jakie cele mogą temu przyświecać.

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza zwiększa swoją obecność w powietrzu wokół Tajwanu, a na samej wyspie mają pojawiać się obawy odnośnie potencjalnie dalszej eskalacji działań władz w Pekinie. Trzeba bowiem pamiętać, że Chińska Republika Ludowa określa Tajwan mianem własnego terytorium i tzw. „zbuntowanej prowincji”. Wielokrotnie w przeszłości pojawiały się ze strony ChRL również groźby w zakresie możliwości sięgnięcia po argument siłowego zjednoczenia. Wracając do ostatnich dni musimy zaznaczyć, że już na 10 października jest zaplanowana duża defilada wojskowa, w tym pokaz lotniczy, mająca symbolizować wolę do obrony Tajwanu. Administracja prezydent Tsai Ing-wen stawia bowiem nie tylko na przekaz polityczny jeśli chodzi o kwestie obronne, ale dokonuje również licznych starań w zakresie zmiany systemu obronnego Republiki Chińskiej i modernizacji zasobów wojskowych. To zaś stanowi swego rodzaju wyzwanie strategiczne dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, która bazuje na osiągniętej przewadze nad stroną tajwańską.

Co by nie mówić o zasobach Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, to jednak wszelkie nowe kompetencje obronne Tajwańczyków przekładałyby się na zwiększenie ryzyka odnośnie planów strategicznych i operacyjnych Pekinu jeśli chodzi o potencjalną inwazję wyspy. Podnosząc koszt użycia inwazji lub jakiejś innej formy otwartego konfliktu dla Pekinu, szczególnie w ujęciu międzynarodowym. Albowiem chyba nikt nie zakłada, że takowe koncepcje nie są przygotowane i ćwiczone. Wyjątkowe jest jednak to, że już niemal każdego dnia można usłyszeć o kolejnych „rekordach” jeśli chodzi o liczbę samolotów chińskich sił powietrznych wlatujących w tajwańską strefę identyfikacji obrony powietrznej. ADIZ nie należy mylić z przestrzenią powietrzną nad samym Tajwanem, bowiem jest to wymiar szerszy pod względem geograficznym i nie można również poddawać się źle rozumianym narracjom jeśli chodzi o ADIZ. Stąd też to w pierwszej kolejności wyzwanie dla systemu obronnego samego Tajwanu.

W sumie od zeszłego piątku miało być odnotowanych 148 maszyn różnych typów należących do Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej. Można to tłumaczyć w dwojaki sposób, przy założeniu, iż oba wyjaśnienia nie wykluczają się nawzajem. Pierwsze może być elementem szerszej gry strony chińskiej wobec całego Indo-Pacyfiku. I nie chodzi tylko o najbardziej sztampowe wskazanie na relacje chińsko-amerykańskie. Albowiem dzieje się to w momencie dość specyficznym dla Pekinu, gdyż pojawił się AUKUS, a sama Australia w jego kontekście planuje dysponować okrętami podwodnymi z napędem atomowym. Japonia i jej kluczowi politycy coraz głośniej mówi o potrzebach obronnych własnych, ale też we współpracy z innymi państwami regionu i nie szczędzi już komentarzy względem wspomnianej Chińskiej Republiki Ludowej. Co więcej, w regionie pojawiają się aktorzy europejscy, którzy przecież przez lata byli niejako urzeczeni kwestiami relacji ekonomicznych z Chinami i tym samym byli bardzo oszczędni w zakresie debaty o kwestiach wojskowych w tym regionie. W tym przypadku kluczowa jest brytyjska projekcja siły morskiej, ale nie tylko ona. Nie da się pominąć, że także Indie nadal debatują jak wzmacniać własne siły zbrojne w odpowiedzi na działania strony chińskiej na spornej linii rozgraniczenia. Klamrą, spinającą wspomniane powyżej (negatywne z punktu widzenia chińskich interesów strategicznych) czynniki definiujące architekturę bezpieczeństwa regionalnego jest pogłębianie się interoperacyjności w różnych układach regionalnych, bez Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

Zauważmy, że tylko w dniach 2-3 października w pobliżu Okinawy wspólnie ćwiczyły Siły Morskiej Japońskich Sił Samoobrony, US Navy, Royal Navy (pojawić tam miały m.in. dwa lotniskowce: amerykański i brytyjski), marynarka wojenna Niderlandów, królewska marynarka wojenna Kanady oraz co ciekawe siły morskiej Nowej Zelandii. Należy bowiem zaznaczyć, że to ostatnie państwo uważa się za najbardziej liberalne jeśli chodzi o postawę wobec współczesnej polityki Chińskiej Republiki Ludowej w regionie. Wobec czego eskalacja sytuacji w przypadku relacji z Tajwanem może stanowić formę przypomnienia o potencjale chińskim oraz realności własnych żądań. Taka wersja byłaby de facto najbardziej optymistyczna, gdyż zawierałaby w sobie przekaz szerszej i bardziej skomplikowanej gry międzynarodowej.

Jednakże, nie można wykluczyć, że dostrzegamy stricte operacyjny wymiar tak zmasowanej akcji powietrznej. Przede wszystkim w kontekście działań pod progiem wojny, ale z wykorzystaniem sił zbrojnych, ukierunkowany na zadanie strat stronie tajwańskiej. Chodzi bowiem o koncepcję tzw. „wojny na wyniszczenie” z tajwańskimi siłami powietrznymi oraz systemem obrony przeciwpowietrznej na lądzie. Wlatywanie dużych formacji samolotów Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej miałoby bowiem wytworzyć niemal ciągłą presję na ludziach i sprzęcie należącym do tajwańskich sił zbrojnych. Obniżając gotowość bojową całego systemu obronnego, ale też drenując potencjalne środki finansowe, które finalnie musiałby być jakoś zabrane z puli budżetu na modernizację. Tajwan już teraz informuje, że dodatkowe 8,6 mld dolarów zamierza przeznaczyć w perspektywie pięcioletniej na systemy do zwalczania sił morskich przeciwnika. Szczególnie ważne mogą okazać się zakupy systemów rakietowych i nowych okrętów, pozwalających na realizację nowej koncepcji obrony Republiki Chińskiej.

Zakłada ona odchodzenie od symetrycznego starcia z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą w celu pokonania przeciwnika, na rzecz stworzenia bardziej racjonalnego patrząc przez pryzmat potencjałów obu sił zbrojnych odstraszania. Bazowałoby ono na maksymalnym zwiększaniu strat potencjalnego przeciwnika przy utrzymaniu relacji koszt-efekt. Stąd rozwój własnego łańcucha produkcji pocisków rakietowych i wkomponowywanie jedynie w to systemu zakupów zagranicznych, tutaj mowa oczywiście w pierwszej kolejności o Stanach Zjednoczonych. Jak również modernizacji systemu szkolenia i przygotowania rezerw dla wojska, uzyskania większej nowoczesności w sferze floty samolotów F-16, itd.

Tajwański premier Su Tseng-chang zauważył, że obecna sytuacja stanowi w pierwszej kolejności wyzwanie dla Republiki i jej społeczeństwa. Albowiem jedyną drogą do obrony jest wzmocnienie własnego potencjału obronnego i zjednoczenie się obywateli wokół celów strategicznych w postaci efektywnego systemu obronnego. Bardzo celnie stwierdzając, iż jedynie wtedy, gdy sami Tajwańczycy pomogą sobie, mogą oczekiwać realnej pomocy od innych. Stąd też nie zaskakuje, że od początku rządów prezydent Tsai Ing-wen, mocno podkreślającej problematykę obronności i podchodzącej do niej bez utartych przez lata na Tajwanie schematów, Pekin raz po raz przypomina o swojej wizji regionu wysyłając kolejne zgrupowania samolotów bojowych.  

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/orly-i-rakiety/
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Paweł Hetman Koronny RP
wtorek, 19 października 2021, 20:35

Tajwan jest nie do obrony. Kwestia czasu i Chiny uderzą a temu co w obronie wyspy stanie biada nawet jak oznaczałoby to ogromne straty chińskie -STRACI cały świat. Na 99% nikt nie kiwnie palcem

Adam11
sobota, 16 października 2021, 11:05

Tajwan jeszcze może się bronić, ale już niedługo Chiny zdobędą miażdżącą przewagę. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest metoda zastosowana przez Koreę Północną, tj. broń jądrowa. Kim Dzong Una nikt teraz nie zaatakuje.

T-info
środa, 13 października 2021, 23:22

i prawidło pojechać Tajwan by wrócił do macierzy i uspokoić sytuację w regionie Wrócić do normalności

Andrettoni
poniedziałek, 11 października 2021, 14:12

Właśnie sobie skojarzyłem, że te "wzmożenie lotów" zbiegło się z kolizją USS Connecticut typu Seawolf. Marynarka USA nie podaje gdzie i jak, a SNN wskazuje właśnie na rejon, gdzie była ta "lotnicza aktywność". Przy czym podobno "nie ma dowodów na zderzenie z chińskim okrętem podwodnym". To nie jest jakiś "byle jaki okręt", żeby sobie uderzać "nie wiadomo w co", a nagle lata rekordowa ilość chińskich samolotów, a wszystko w okresie podpisani przez Australię umowy właśnie na atomowe okręty podwodne z USA. Może źle łączę kropki, ale to zasługuje przynajmniej na odcinek "z archiwum XXI wieku".

Autorro
środa, 6 października 2021, 14:54

W razie konfliktu z Chinami tajwanczycy by się od razu poddali. To jest opinia amerykańskich generałów.

Chriss
wtorek, 12 października 2021, 15:26

To wymieńcie towarzyszu tych generałów...

Andrettoni
środa, 6 października 2021, 00:06

Moim zdaniem gdyby to ignorowano to Chińczycy przestaliby tam latać lub lataliby rzadziej. Jednak jest to nagłaśniane, więc Chińczycy wysyłają coraz więcej samolotów, bo daje im to efekt propagandowy. Prawa nie łamią, bo nie naruszają granicy. Nie można ich za to ukarać. Za to propagandowo jest to sukces. Różnica potencjału między ChRL a Tajwanem jest olbrzymia i tego żadne nakłady nie zmienią. Jest jednak coś co jest ważne w tej sytuacji z naszego punktu widzenia. Dlaczego Amerykanie tak zaciekle bronią Tajwanu? Z powodu produkcji procesorów. Jeżeli Tajwan wpadnie w ręce ChRL, to Chiny kontynentalne zyskają znaczną przewagę technologiczną. Dlatego Amerykanie muszą bronić Tajwanu. Przydałoby się w Polsce mieć podobne, unikalne zdolności. W chwili obecnej możemy zaoferować jedynie blokadę dla chińskiego handlu, ale to nie czyni nas wyjątkowymi i niezbędnymi. Gdyby Rosja zawarła sojusz z USA byłaby lepsza w roli takiej blokady i dodatkowo mogłaby nałożyć sankcje na surowce dla Chin oraz dostęp do lądowych granic Chin. Za rządów Putina jest to mało prawdopodobne, ale co byłoby, gdyby w Rosji do władzy doszedł bardziej demokratyczny rząd? Taki, który dogadałby się z USA? Rosja ma tendencje imperialistyczne bez względu na rodzaj rządów - carowie, komuniści czy dyktatura, nie ma znaczenia. Czy demokracja byłaby lepsza? Czy parlament brytyjski powstrzymywał Imperium Brytyjskie? A może kongres USA powstrzymał ten kraj od Inwazji Iraku albo Afganistanu? Demokracje są równie ekspansjonistyczne co dyktatury, a my leżymy w strefie wpływów Rosji. Jeżeli stracimy wartość dla USA nie możemy oczekiwać obrony ze strony USA. Miało to miejsce już w Jałcie. Sojusz ze Stalinem był wart więcej od sojuszu z nami. Tajwan postępuje znacznie mądrzej - jest niezbędny. Amerykanie nie przehandlują Tajwanu, bo nie ma waluty dla której mogli by oddać tajwańskie procesory.

dim
środa, 6 października 2021, 19:59

Rosjan nie stać na inne masowe produkty, niż chińskie. Ani Rosja nie jest tak głupia, by z nich rezygnować.

a
środa, 13 października 2021, 22:31

A tym bardziej amerykanów

Ech
wtorek, 5 października 2021, 23:29

Mozna powiedzic ze ZSRR walczyly o swobodne nawigazji w obrebie Cuby.

asdf
środa, 6 października 2021, 15:10

akurat w ZSRR pewnie sa wniebowzieci ze chwilowo CRLD odwrocila uwage od Syberii, tylko co bedzie jak chinczycy zajma Tajwan i zabezpiecza sie od tamtej strony przed USA?

historia się powtarza
wtorek, 5 października 2021, 19:34

Brytyjska projekcja siły morskiej skończy się podobnie, jak 10 grudnia 1941 roku, gdy zatopiony został Prince of Wales i Repulse.

Davien
środa, 6 października 2021, 07:49

Raczej jak masakra chińskeij floty podczas wojen opiumowych.

Janko Muzykant
piątek, 5 listopada 2021, 11:01

To już tylko marzenia rozhisteryzowanych dzieciaków. Angole to mogą już sobie tylko powspominać historię. Kiedy pierwsza ich łajba pójdzie na dno wycofają się na taktycznie ocean Indyjski

Transformers
piątek, 8 października 2021, 17:16

To historia. Spróbuj obecnie.

afgan
piątek, 8 października 2021, 12:19

no tak...Chiny jako takie zyly pokojem, czego o krajach ueropy nie mozna powiedziec. Dlatego tez ci drudzy doskonalili narzedzia mordu i mogli wygrac z chinami za pomoca broni oraz oszustw (przepraszam, to byl wplyw kultury zachodu na ciemnote wschodu)

K2
piątek, 8 października 2021, 20:31

Ty chyba historii nie znasz. Chiny także były wielokrotnie agresorem i napadały sąsiadów.

T-info
środa, 13 października 2021, 23:24

kogo? przypomnij było tego mnogo co? I na skalę która nawet do pięt nie dorasta do tych amerykańskich i Rosyjskich.

wert
czwartek, 7 października 2021, 13:19

to se ne wrati. chinczycy bardzo dobrze pamiętają i z wielką ochotą się zrewanżują. Zwłaszcza za celowe narkotyzowanie chinczyków

Dalej patrzący
wtorek, 5 października 2021, 18:17

Przecież Tajwan to są Chiny. Ta sama grupa etniczna, ta sama kultura, ten sam język. Jedyna różnica to nieprzyjęcie pisma uproszczonego w dokumentach urzędowych (chociaż jest stosowane na codzień przez młode pokolenia) oraz stosowanie systemu kilku partii politycznych w miejsce jednej KPCh. To tak, jakby rozważać scenariusz inwazji wojsk stacjonujących w regionie Katowic i Krakowa na Trójmiasto.

strategy
środa, 6 października 2021, 08:12

I jeszcze jeden znamienny cytat na temat, kto przyczynił się do ocalenia komunizmu w Chinach: "Innym z kluczowych epizodów wojny jest wymuszenie przez Stany Zjednoczone zatrzymania znakomicie postępującej ofensywy spychającej wojska komunistów ku granicy z ZSRS. Miało to miejsce na przełomie 1945-1946. Nakazany przez sojusznika rozejm pozwolił komunistom na konsolidację, reorganizację i uzyskanie pomocy od Związku Sowieckiego. Gdyby ofensywę udało się dokończyć, było bardzo możliwe, że zakończyłaby ona wojnę domową zwycięstwem sił narodowych". Znamienne.

strategy
środa, 6 października 2021, 08:07

Nie do końca jest to inwazja wojsk z okolic Krakowa ... To raczej inwazja wojsk Włoskich na San Marino. Wspólnota języka nie wyklucza wojny domowej (choć konflikt wzajemnie nieuznających się państw trudno nazwać wojną domową). Nie do końca to jest też kwestia tej czy innej partii. Tu cytat z artykułu z Defence24 " W największym możliwym skrócie KPCh za źródło inspiracji i modeli obrało sobie Związek Sowiecki, ideologię marksizmu wraz z całym pakietem, jaki z tym szedł: pomocą wojskową, finansowaniem, ideologią polityczną etc. Kuomintang, którego naczelnym ideologiem był Ojciec Narodu Sun Jat-sen, wzorce czerpał z liberalnych państw Zachodu" i wreszcie " Myślę, że byłbym w stanie obronić tezę, że chińska wojna domowa była swego rodzaju wojną zastępczą (ang. proxy war), w której stawką było przyłączenie olbrzymiego państwa, jakim są Chiny, do którejś ze stron rozłamu ideologicznego marksizm – kapitalizm/liberalizm." Jak widać różnice są - fundamentalne.

Pirat
środa, 6 października 2021, 00:23

Nikt nie chcę w chińskim kołchozie żyć. Bo po co?

a
czwartek, 7 października 2021, 07:52

Taa to poczytaj ilu polaków przeniosło się do Chin

Żyt
czwartek, 7 października 2021, 13:24

I oby nie wracali.

a
środa, 13 października 2021, 22:32

Nie zamierzają nie mają do czego

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 5 października 2021, 23:45

Kilka partii politycznych to na Tajwanie wynalazek XXIw - wcześniej tam była dyktatura... :D

Ech
wtorek, 5 października 2021, 23:28

Roznica glowna to zwiazanie sie Tajwanu z USa.

Korektor patrzałek
wtorek, 5 października 2021, 22:14

Totalnie nietrafione porównanie. Najbliższą analogią jest chyba inwazja wojsk Korei Północnej na Koreę Południową.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 5 października 2021, 17:12

A podawałem, że tak się to amerykańskie praktykowanie swobody nawigacji 12mM od Chińskiich brzegów skończy... Dokąd US Navy nie prowokowała w Cieśninie Tajwańskiej, ani Chiny ani Tajwan nie przekraczały granicy na połowie odległości między nimi. :D

Atom
wtorek, 5 października 2021, 16:48

Chiny uaktualniają dane nt tajwańskiej obrony, te manewry mają na celu rozpoznać czasy i sposoby tajwańskich reakcji na poszczególnych kierunkach i porach, takie same metody stosuje chińska marynarka, atak jest bliżej niż się wszystkim wydaje. Następne okienko pogodowe w cieśninie jest w maju 2022, będzie już po olimpiadzie, wtedy uderzą. Wbrew pozorom Pekin też się spieszy żeby zdążyć przed dostawami nowego sprzętu na Tajwan, m.in. nadbrzeżnych wyrzutni przeciwokrętowych które mogą odebrać Chinom ciężko wypracowaną przewagę.

Desant
środa, 6 października 2021, 20:50

Lepszego czasu na uderzenie niż teraz Chińczycy już mieć nie będą - gospodarczo już przeżyli swój szczyt, jeszcze trzymają swoich za mordę, więcej jak połowa US Navy siedzi na naprawach i uzupełnieniach w dokach i portach, armia tajwańska dysponuje sprzętem bliskim końca życia.

Ech
wtorek, 5 października 2021, 23:30

JA mysle ze Pekin sie nie spieszy. W Planie KOmunisttcznej Partii Chin jest zjednoczenie w ciagu kilkudziesieciu lat. Wiec na spokojnie. To inna kultra inny czas.

stazagłodzony propagandą
piątek, 5 listopada 2021, 11:08

Dokładnie, zresztą około połowy tajwańczyków jest za połaczeniem z Chinami. Niestety tylko na zachodzie mentalność zawsze ogranicza się do zniszcz i wymorduj

ciubx
środa, 6 października 2021, 13:47

plany planami, a życie swoje, za chwilę Chiny będą się mierzyć z ogromnymi problemami gospodarczymi, a w zasadzie już się mierzą. Niedawno uratowany Evergrande to dopiero początek.

a
środa, 13 października 2021, 22:33

Nie z takimi problemami Chiny się zmierzyły a ten to mały pikuś

historiaPL
wtorek, 5 października 2021, 15:18

Taiwan to nie Korea Południowa, a Chiny to nie Korea Północna. Ba - jak CHRL będzie miała "zgodę" od USA na zajęcie Taiwanu to zrobi - a co, kto im zabroni?. Te "krakania" świadczy o braku minimum moralności dotychczasowego "władcy" demokracji światowej - jak coś im "poprawnego" do głowy przyjdzie to zrobią. III RP może liczyć jedynie na siebie - tych niezdemoralizowanych.

SV
wtorek, 5 października 2021, 22:49

USA nawet Kuwejt poszły odbić, choć on miał tylko ropę. Więc tym bardziej wystąpią w obronie Tajwanu, nieporównywalnie ważniejszego dla światowej gospodarki niż Kuwejt.

Thian
wtorek, 5 października 2021, 18:40

Zrozum w końcu biedaku że USA nie zostawi Tajwanu bo ta ci sie marzy:)

Transformers
piątek, 8 października 2021, 17:45

No tak ich troskę o ludzi parę spółeczeństw już poznało

Trzcinq
środa, 6 października 2021, 10:19

Zrozum w końcu biedaku że Chiny nie poddadzą się i przyłącza Tajwan do macierzy a USA im w tym przeszkadzą :)

środa, 6 października 2021, 07:55

Nie zostawi bo Tajwan jest USA potrzebny i tyle

bender
wtorek, 5 października 2021, 17:29

Nie da się zrozumieć co chciałeś powiedzieć, poza tym, że nie lubisz USA. Ale to nie jest niespodzianką, bo cudzysłowu nadużywasz w sposób charakterystyczny dla Olgino.

Transformers
piątek, 8 października 2021, 17:45

W sumie to i ja jestem ciekaw

Szukam pracy
środa, 6 października 2021, 10:20

Ile płaci NSA?

Ech
wtorek, 5 października 2021, 15:02

Tez jest nowy dowodca lotnictwa Chinskiego. Moze na to wplyw jakis. Ponoc niezly general;)

,
wtorek, 5 października 2021, 18:46

Tak ma kwaśny wyraz twarzy

Tweets Defence24