Chiny szukają nowych rozwiązań w zakresie odstraszania atomowego

11 lipca 2021, 13:35
DF-5B_intercontinental_ballistic_missiles_during_2015_China_Victory_Day_parade
Fot. Voice of America - www.voanews.com, domena publiczna, commons.wikimedia.org
Reklama

Chiny mają być znacząco zainteresowane rozwojem nowych technologii wojskowych, wykorzystujących energię atomową. Chodzić ma o podwodne systemy bezzałogowe czy też pociski manewrujące. Dla Stanów Zjednoczonych ma to być zagrożenie w zakresie strategicznej równowagi oraz odstraszania. Jednak nim nastąpi wprowadzenie "rewolucyjnych" systemów uzbrojenia, te same Chiny już teraz stawiają na budowę bardziej klasycznych zasobów odstraszania atomowego, a dokładniej potencjalnego wyprowadzenia drugiego uderzenia na wypadek wojny z użyciem broni masowego rażenia.

Sugestie o możliwym rozwoju przez Chiny tzw. egzotycznych systemów nuklearnych (ang. “exotic nukes”) zawarł w swoim artykule Jamey Keaten z "Military.com". Powołując się na amerykańskiego ambasadora Roberta Wooda, stałego przedstawiciela Białego Domu przy genewskiej Konferencji Rozbrojeniowej. Podkreślając, że Chińczykom nie udało się obecnie doprowadzić do militaryzacji tego rodzaju technologii i przełożenia ich na w pełni funkcjonalne systemy uzbrojenia. Jednakże, zdaniem wspomnianego Wooda, mielibyśmy wówczas do czynienia z trwałym przeobrażeniem środowiska bezpieczeństwa na skalę globalną.

Co więcej, potwierdzają się doniesienia o tym, że Pekin zupełnie inaczej spogląda na przyszłościowy rozwój swojego potencjału atomowego. Widząc potrzebę jego rozwoju jakościowego, ale też ilościowego. Łączy się to, jak widać również z pracami nad innymi elementami militaryzacji energii atomowej. Szczególnie, że analogiczne prace są podejmowane przede wszystkim przez Rosjan (zapowiedzi prezydenta W. Putina o wręcz rewolucyjnych systemach podwodnych i właśnie pociskach manewrujących). Ci ostatni mają je motywować dążeniem do obniżenia zagrożenia dla własnego bezpieczeństwa narodowego ze strony zachodnich, przede wszystkim amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej, które mają wpływać na obniżenie zdolności rosyjskiego odstraszania atomowego. Najgroźniejszym jest więc, dla strony amerykańskiej, moment w którym Chiny i Rosja mogłyby połączyć siły w konstrukcji np. pocisku manewrującego o napędzie atomowym lub podwodnego drona, także o napędzie atomowym.

Nim to jednak nastąpi, Chiny idą w kierunku bardziej klasycznego podejścia do spraw odstraszania atomowego i tym samym powodują potrzebę reakcji ze strony amerykańskich planistów i strategów. Zdjęcia satelitarne zasugerowały, że Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza ma dysponować przynajmniej 119 nowymi silosami dla pocisków międzykontynentalnych (aczkolwiek pojawiają się sugestie, że docelowo może to być nawet prawie 150 miejsc przeznaczonych do bazowania ICBM-ów). Cała sprawa wyszła na jaw wraz z badaniami naukowców z James Martin Centre for Nonproliferation Studies znajdującego się w Middlebury Institute of International Studies. Amerykanie, studiując zdjęcia satelitarne z komercyjnego źródła (firma Planet Labs Inc.) mieli odkryć nowe miejsce budowy chińskich obiektów wojskowych w pustynnej części prowincji Gansu (północny zachód od miasta Yumen). Zdaniem badaczy na 1800 km kwadratowych, oprócz samych podziemnych silosów miała powstać mała baza wojskowa, przeznaczona do ich obsługi wraz z całym niezbędnym zapleczem łączności i komunikacji. Co więcej, jako dowód rozwoju bazy własnych sił strategicznych w tym miejscu ma świadczyć porównanie planów z istniejącą oraz rozpoznaną chińską bazą rakietową w Mongolii Wewnętrznej.

Odstępy pomiędzy poszczególnymi silosami mają wynosić 3 km, a to może sugerować ulokowanie właśnie tam pocisków DF-41. Tak przynajmniej twierdzi CNN, odnosząc się do rozmów z ekspertami specjalizującymi się w chińskiej triadzie atomowej. Co ciekawe, do informacji o konkretnym typie rakiet ICBM, potencjalnie ulokowanych w nowych silosach, odniosła się strona chińska. W państwowym "Global Times" 2 lipca tego roku można było przeczytać, że „w rzeczywistości DF-41 są napędzane paliwem stałym i są ładowane na wyrzutnie znajdujące się na platformach o wysokiej mobilności. Dlatego konieczność umieszczenia go w silosie budzi wątpliwości.”.

Sami badacze, odpowiedzialnych za odkrycie bazy, określili postępy w jej budowie jako zaskakujące. Trzeba wskazać, że to Jeffrey Lewis, ekspert ds. broni jądrowej w Chinach, który zbadał zdjęcia wspólnie z kolegą Deckerem Evelethem, byli pierwszymi, którzy zaobserwowali nowe podziemne silosy. Lewis miał wprost wskazać CNN, że Chińczycy znacznie przyspieszyli prace konstrukcyjne w przeciągu ostatnich sześciu miesięcy. Ważne jest, że ich odkrycia, a także pierwszy artykuł zamieszczony w „The Washington Post” (autor Joby Warrick, tekst z 30 czerwca tego roku, który powstał przy współpracy z Davidem Crawshaw oraz Alicią Chen) spotkał się nad wyraz rzadką reakcją ze strony Chin. We wspomnianym artykule w „Global Times” oprócz podkreślenia, że same Stany Zjednoczone mają prawie 500 tego rodzaju silosów podziemnych, padają też odniesienia do strategicznej potrzeby Chin w zakresie stworzenia podstaw do wyprowadzenia drugiego uderzenia atomowego na wypadek agresji. Chiny dysponują szacunkowo zaledwie ok. 350 głowicami, z czego większość jest ulokowana na naziemnych, mobilnych wyrzutniach. Stąd też, w przypadku wybuchu konfliktu istnieje prawdopodobieństwo znacznego zniszczenia zasobów odstraszania w przypadku pierwszego uderzenia przeciwnika. Silosy podziemne mają zagwarantować przetrwanie takiej ilości głowic, które dałby efektywną odpowiedź nuklearną państwa.

Chińska triada atomowa jest cały czas, pod względem ilościowym, znacznie słabsza jeśli porównamy ją do zasobów Stanów Zjednoczonych i Rosji. Jednakże, od pewnego czasu Waszyngton ostrzegał, że strona chińska planuje systematyczne i wysoce dynamiczne jej zwiększanie do poziomów mogących być porównywalnymi z amerykańskimi. Było to poddane krytyce ze strony Chin i jej władz. Podkreślają one, że Pekin jest zdeterminowany do utrzymania zasad związanych z potencjalnym użyciem broni atomowej. Odnoszą się one do aktywowania tego rodzaju potencjału odstraszania tylko w przypadku ataku na państwo, a także nie atakowania nią państw, które same nie posiadają broni atomowej. Zdaniem Chin utrzymywane jest niezbędne minimum w zakresie odstraszania atomowego jeśli chodzi o siły strategiczne.

Zupełnie innego zdania miał być adm. Charles Richard, obecnie dowódca amerykańskiego US Strategic Command. Miał on sugerować amerykańskim deputowanym, że Pekin z zawrotną szybkością rozbudowuje zasoby ICBM-ów, a także mobilnych wyrzutni, nie wspominając o wprowadzaniu do służby nowych okrętów podwodnych nosicieli pocisków balistycznych. Dodać należy, że strona chińska ma już pracować nad zastąpieniem dość archaicznej floty bombowców strategicznych całkiem nowymi statkami powietrznymi. Trzeba również pamiętać, iż administracja Donalda Trumpa oskarżała stronę chińską o zakazane testowanie broni atomowej (jednakże nie prezentując wówczas niezbitych dowodów ku temu).

Jako dość mało optymistyczną konkluzję najlepiej przywołać cytowany już powyżej redakcyjny tekst z chińskiego „Global Times”. Stwierdza się w nim, że sytuacja bezpieczeństwa Chin szybko się zmienia, a to w związku z tym, że Amerykanie mają wręcz strategiczną ambicję podporządkowania sobie Chin. Stąd też, jak wskazał „Global Times”, w momencie wybuchu militarnej konfrontacji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi w sprawie Tajwanu, kluczowym będzie właśnie zasób odstraszania atomowego. Jeśli Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza będzie w stanie strategicznie odstraszyć USA, będzie istniała możliwość zrealizowania narodowej woli Chin.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/polskie-wojska-specjalne-we-wspolczesnym-swiecie/
Reklama 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
Obserwator
środa, 14 lipca 2021, 11:25

W 2017 roku Chiny rozmieściły przy granicy z Rosją pociski balistyczne Dongfeng-41. Wyjaśniono wtedy, że Pekin jest strategicznym sojusznikiem Moskwy i rzeczone posunięcie stanowi element współpracy wojskowej. Rakiety międzykontynentalne DF-41 posiadają zasięg 15 tys. km. Mogą startować z wyrzutni mobilnych, a więc są trudne do wykrycia i zniszczenia. Ich umieszczenie w przygranicznej prowincji Heilongjiang sprawia, że dodatkowo znajdują się w strefie chronionej przez rosyjskie systemy obrony powietrznej...

tagore
wtorek, 13 lipca 2021, 16:56

To się nazywa zmartwienie Moskwy, po zakończeniu tej inwestycji Pekin nie będzie potrzebował rosyjskiego parasola atomowego.Ciekawe jaki będzie wtedy status Rosji w tym "sojuszu"?

Deviant
sobota, 17 lipca 2021, 13:29

Ty w ogóle "myślisz"? Ot tak choć troszeczkę?

Niuniu
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:37

Wielka Brytania i Francja modernizują swe strategiczne siły jądrowe. Pentagon ma realizuje plan wymiany strategicznego lotnictwa, przystępuję do budowy nowych strategicznych okrętów atomowych i planuje wymianę Minutmenów. Przy okazji zmodernizował swe bomby atomowe i opracowuje nowe rakiety manewrujące dalekiego zasięgu z głowicami atomowymi. O wszystkich tych tematach były teksty w def24 (nie w Sputniku). Plany Chin tak niepokojące USA to przy tym pikuś. To co istotne to rodzaje broni i ich sposób przenoszenia i rozlokowania. Chińska triada atomowa znajduje się na terenie Chin i co najwyżej w ich wodach przybrzeżnych. To nie są siły "pierwszego uderzenia" ale odwetowe - mają zagwarantować uderzenie odwetowe. Amerykanie mają bazy z bronią jądrową na całym świecie. Ich okręty wyposażone w rakiety z głowicami jądrowymi pływają w pobliżu chińskich i rosyjskich brzegów a niewidzialne samoloty zdolne do przenosenia takiej broni są pokazowo przebazowywane w rejony bliskie potencjalnym przeciwnikom. Chiny na tym tle to prawdziwy gołąbek pokoju.

Towarzysz Mao
poniedziałek, 12 lipca 2021, 20:38

Co za bzdury.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 13 lipca 2021, 09:54

Chiny na zbrojenia wydają 1,8% PKB a aniołek pokoju USA 4,5%... :D

Towarzysz Mao
wtorek, 13 lipca 2021, 17:04

Bo USA nie umie wydawać pieniędzy, inaczej wydaje je nie efektywnie.

wtorek, 13 lipca 2021, 13:09

A Rosja 40%:)

ret
środa, 14 lipca 2021, 14:30

A nawet 400%.

Ech
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:50

Mnie zastanowia ta propaganda anty chinska. Trzeba nie miec wiedzy by to lyknac.

Igor
poniedziałek, 12 lipca 2021, 11:46

Gdzieś widziałem symulację wymiany uderzeń jądrowych między USA i ChRL. Skutkiem uderzeń (tego co się przedrze przez systemy obronne) miało być ok 300 mln zabitych i ok 600 mln rannych Chińczyków oraz ok 60 mln zabitych i 120 mln rannych Amerykanów. Starty uwzględniają mniejszy potencjał głowic po stronie ChRL i większą gęstość zaludnienia w Chinach. Koszty byłyby ogromne po obu stronach.

Alek
poniedziałek, 12 lipca 2021, 23:12

No i kto nam zapałki wyprodukuje kiedy już Chiny polegną? Zamknęliśmy niedawno ostatnią fabrykę zapałek w Polsce i sprowadzamy je z Chin :-(

iuvbd
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:38

no i równocześnie giga krach gospodarczy na świecie, a to z kolei powoduje wybuch mniejszych konflików na całej kuli ziemskiej

Extern
wtorek, 13 lipca 2021, 13:25

O ile jako ludzkość byśmy w ogóle to przeżyli, w końcu pył promieniotwórczy z wiatrem rozniósł by się równo po całym świecie.

Ech
poniedziałek, 12 lipca 2021, 01:53

Dlaczego tekst pro amerykański? Czy nie mamy już niezaleznch anali tyków? ROWNOWAGA sil zapewnia pokoj. 7000 glowic usa kontra 300 chinskich. Ta ciagla prkpaganda jsst już męcząca

...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:38

A coś ciekawego w Sputniku napisali? Nie możliwe...

Dark
niedziela, 11 lipca 2021, 19:52

USA i Chiny mają mało punktów zapalnych. To co się teraz dzieje to takie mydlenie oczku. Tak na prawdę Chiny się zboroją przeciwko Rosji i długoterminowo to będzie ich główny obszar ekspansji. Jedynym elementem spornym jest Tajwan ale raczej z powodu że ktoś / USA mogą mieć bazę tam kilkadziesiąt mil od brzegów Chin. Co więcej długoterminowo Rosja i USA bedą występować przeciwko Chinom i ich apetytowi... polityka powstrzymania. Sama Rosja już za chwilę nie będzie miała środków na rozwój systemów uzbrojenia które doruwanłyby Chinom.

Extern
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:13

Między USA a Chinami nie chodzi przecież o konkretne punkty zapalne tylko o to kto będzie największy. Jeśli USA nie pogodzi się z faktem że nie będą już jedynym światowym hegemonem to czeka nas co najmniej jedna wojenka o realną wycenę sił pomiędzy tymi państwami.

skąd oni was biorą?
poniedziałek, 12 lipca 2021, 08:52

"USA i Chiny mają mało punktów zapalnych...". Naprawdę?

Hanys
poniedziałek, 12 lipca 2021, 02:16

Kwik w Waszyngtonie coraz większy, w Moskwie sie nie przejmują jakoś :)

cała prawda
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:51

Bo Moskwa wie że została daleko w tyle. Dawnego bloku socjalistycznego nie można okradać. Zostaje tylko najechanie sąsiadów

środa, 14 lipca 2021, 14:33

ZSRR tak okradał blok socjalistyczny, że jak zniknął to w Korei Północnej i na Kubie natychmiast nastał głód.

Davien
czwartek, 15 lipca 2021, 13:16

Ani Kuba ani KRLD nie nalezały do UW wiec skończ załosne manipulacje.

...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:39

Putajn może cicho popłakać w kąciku bo na więcej ich nie stać...

kibic
niedziela, 11 lipca 2021, 19:05

Eh, żebyśmy my mieli takie problemy, że musimy wymieniać przestarzałe środki przenoszenia głowic atomowych.

AMF
wtorek, 13 lipca 2021, 23:05

Mamy, przecież Su-22 już dawno powinny być wymienione, ewentualnie przerobione na drony. To od strony konwencjonalnej, bo dla specjalsów przydałby się też działający OP.

Monkey
niedziela, 11 lipca 2021, 17:13

Nie ma się co dziwić. Chiny robią dokładnie to samo, co każde inne mocarstwo atomowe. problemem dla Amerykanów jest fakt, że coraz mocniej ChRL im się stawia. I z coraz lepszymi rezultatami. Rosja jest nieco w tyle, ale jeszcze ich bym nie lekceważył. Już nie rz i nie dwa w swojej historii udowodnili, że treba się z nimi liczyć. Przeciwwagą dla Chin mogą być co ciekawe Indie, bo akurat na polu technologii rakietowych, nuklearnych a nawet kosmicznych radzą sobie bardzo dobrze. Ale dlatego ChRL wzmacnia Pakistan.

Wawiak
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:59

Przeczytaj "Chiny 5.0" i zastanów się, czy podobałyby ci się ich prządki na świecie (nawet biorąc pod uwagę wszystkie "przeciw" obecnej sytuacji). Jeżeli cię to nie martwi, to pytania "skąd piszesz" w zasadzie nie trzeba stawiać.

Monkey
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:09

@Wawiak: Przecież nigdy nie napisałem, że porządki w wykonaniu Chin podobały by mi się. To tak samo jakby być szczęśliwym z wprowadzenia rosyjskich porządków. Ja się do twojego nicka czepiał nie będę, bo tak nisko jak ty i @Davien nurkować nie będę. I bynajmniej nie chodzi mi o nurkowanie w czystej czy nawet zamulonej wodzie, ale w czymś o wiele gęstszym, ciemniejszym i znacznie bardziej śmierdzącym Bawcie sie tam ze sobą.

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:04

Podobno pisze z UK, tak jak niejaki R, ciekawe czy to jedna i ta sama osoba? I czy e UK to nie Ambasada Rosji w Moskwie bo ze R stamtad nadaje to pewnik.

demaskownik
środa, 14 lipca 2021, 11:37

Ty nadajesz z Izraela. To pewnik. I jesteś agentem tak niskiego szczebla, że nawet nie chcą cię przeszkolić jak zainstalować polską klawiaturę, by lepiej udawać Polaka.

Monkey
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:10

@davien: Odpisałem na twój post przy okazji odpowiedzi dla @Wawiak. Bawcie się obaj jak najlepiej.

Davien
wtorek, 13 lipca 2021, 08:07

No wiesz , niżej niz ty w tym mule to upaść nie mozna panie Michałspajder:) Ciekawe czemu ta zmiana podpisu, poprzedni był zbyt skompromitowany?

Monkey
wtorek, 13 lipca 2021, 14:16

@Davien: Po pierwsze mój poprzedni nick to był „michalspajder”, a po drugie jakby był skompromitowany to bym nawet nie dal znać o zmianie. I po trzecie: zmieniłem go wieki temu. Większość forumowiczów będących na d24 od dluższego czasu wie o tym. W tym i ty, chociaż udajesz iż jest inaczej:-))) Takie wpisy jak powyższy poprawiają mi zdecydowanie humor.

Davien
środa, 14 lipca 2021, 15:23

Ech monkey, monkey ty naprawde jesteś wyjatkiem od reguły ze myślenie nie boli, ale co się dziwic:)

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:23

Sorry miała byc ambasada Rosji w Londynie:)

Monkey
wtorek, 13 lipca 2021, 14:17

@Davien: Sam już nie pamiętasz z której ambasady piszesz;-)))

Davien
środa, 14 lipca 2021, 15:23

Na pewno nie z rosyjskiej jak ty i R-ciu:) Ale czego sie spodziewać , w końcu ci płaca:)

Monkey
środa, 14 lipca 2021, 15:48

@Davien: Wiesz, nawet mi ciebie nie szkoda. Naprawdę nieźle mnie zabawiasz;-))

Davien
czwartek, 15 lipca 2021, 13:18

Taak , tylko sobie monitora na biało nie zachlap bo Prigozin ci nowego nei kupi:)

znowu ta "projekcja"?
niedziela, 18 lipca 2021, 12:29

Faktycznie musicie uważać bo dług USA coraz większy i centrali fundusze obcinają-możesz rzeczywiście nie dostać nowego monitorka, tak, że rączki na kołderce.

Davien
niedziela, 18 lipca 2021, 18:24

Jak widać znowu kwiczysz z bólu jak prawda w tyłek kopnęła:)

J23
poniedziałek, 12 lipca 2021, 20:45

Mi to się wydaje że 50 % piszących tu nadaje z Moskwy a ty jesteś najlepiej zakamuflowany grasz dobrego glinę a fanklub złego glinę a scenariusz dyskusji jest pisany w Moskwie, bo kto inny by wymyślał takie brednie.

Tweets Defence24