Chiny: symulowany atak bombowców na obiekt na Guam

23 września 2020, 13:28
1280px-H-6K_landing_(cropped)
Fot. Alert5/CC BY-SA 4.0

Chińskie siły powietrzne opublikowały nagranie przedstawiające symulowany atak bombowca H-6 na obiekt, który wygląda jak amerykańska baza wojskowa na wyspie Guam na Pacyfiku – podała w poniedziałek agencja Reutera, wpisując to w rosnące napięcia w regionie.

Klip pojawił się na kanale społecznościowym lotnictwa Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) w sobotę. Był to drugi dzień ćwiczeń chińskiego wojska w pobliżu Tajwanu, ocenianych jako wyraz niezadowolenia Pekinu z wizyty wysokiego rangą amerykańskiego dyplomaty w Tajpej.

Ponad dwuminutowe nagranie pod tytułem „Bóg wojny H-6K atakuje!” przedstawia bombowiec startujący z bazy na pustyni przy akompaniamencie dramatycznej, wzniosłej muzyki. Przypomina trailer hollywoodzkiego filmu.

W połowie klipu pilot wciska czerwony guzik i wystrzeliwuje pocisk w kierunku nieokreślonych zabudowań na wybrzeżu. Gdy pocisk zbliża się do celu, pokazany jest obraz satelitarny, który według Reutera wygląda dokładnie jak baza amerykańskich sił powietrznych Andersen na wyspie Guam. Muzyka nagle ustaje, po czym pokazane są wstrząsy i eksplozja widziana z powietrza.

„Jesteśmy obrońcami bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej ojczyzny. Mamy przekonanie i zdolności, by zawsze chronić bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej ojczyzny” – napisano w krótkim opisie klipu w sieci Weibo.

Na Guam znajdują się ważne amerykańskie instalacje wojskowe, w tym baza lotnicza, która byłaby kluczowa dla odpowiedzi na jakikolwiek konflikt w regionie Azji-Pacyfiku – podkreśla Reuters.

Badacz z Instytutu Obrony i Studiów Strategicznych w Singapurze Collin Koh ocenił, że publikacja nagrania miała na celu podkreślenie rosnących zdolności Chin do projekcji siły na dużą odległość.

„To wideo ma ostrzec Amerykanów, że rzekomo bezpieczne tylne pozycje, takie jak Guam, mogą się znaleźć w niebezpieczeństwie w przypadku wybuchu konfliktu o punkty zapalne w regionie, czy to Tajwan, czy Morze Południowochińskie” – powiedział Koh.

Według władz Tajwanu bombowce H-6 brały udział w przelotach w pobliżu wyspy, między innymi w ubiegłym tygodniu. Zdolne do dokonywania ataków jądrowych H-6K to jeden z najnowszych modeli tej serii, opracowanej w oparciu o radzieckie Tu-16 z lat 50. ub. wieku- przypomina Reuters.

Komunistyczne władze ChRL uznają rządzony demokratycznie Tajwan za zbuntowaną prowincję i nigdy nie wykluczyły możliwości użycia siły, by przejąć nad nim kontrolę. USA nie utrzymują z wyspą formalnych relacji dyplomatycznych, ale uważane są za jej głównego sprzymierzeńca i największego dostawcę broni.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Wojciech
czwartek, 24 września 2020, 10:51

Dzień dobry Zdaje się, że to w tym filmie użyto scen z amerykańskich superprodukcji, m. in. którejś części "Transformers" i "Twierdza" z Nicholasem Cage Seanem Connery. Pozdrawiam.

Przepaść gigantyczna
czwartek, 24 września 2020, 00:34

USA od 30 lat ma B-2. A w Chinach najnowszym bombowcem jest Tu-16.

czwartek, 24 września 2020, 09:16

@Przepaść gigantyczna: Zapewne to się już powoli zmienia. Dopracowują J20,pracują też nad J31. Technologie tam użyte plus to,co ukradną za granicą pozwolą im na opracowanie własnego nowoczesnego bombowca,zapewne za te 30 lat,ale jednak.

Murf fanem Polski
czwartek, 24 września 2020, 00:09

„Bóg, jeśli wojna H-6K atakuje!” Bóg wojny? Że? Porozmawiaj o oddawaniu czci Starszym Bogom. Wygląda na to, że pochodzi z filmu o potworach z lat pięćdziesiątych.

Ech
środa, 23 września 2020, 23:37

Amerykanie maja tyle wojen na koncie, Niech dadza zyc spokojnie innym krajom w Koncu. Chiny ostania wojna prawie 50 lat temu. Dosc agresii Usa.

rED
czwartek, 24 września 2020, 10:46

Czyli Chiny dawno nikogo nie napadły więc teraz ich kolej? Agdyby tak chciały Rosję napaść też byś był taki chętny? Ale Rosja spokojna Putin tchórzliwe oddał sporne wyspy mimo tego że ich utrzymanie kosztowało życie rosyjskich żołnierzy.

Monkey
czwartek, 24 września 2020, 09:13

@Ech: co do agresji USA zgoda.Ale co do argumentu,że skoro Chiny stoczyły ostatnią wojnę prawie 50lat temu (tak naprawdę 41,z Wietnamem w 1979),to nie mogę się zgodzić.Gdyby patrzeć w ten sposób,to taka KRLD jest gołąbkiem pokoju:-))))Ostatnia wojna zakończona w 1953 roku (67 lat temu:-))))

easyrider
środa, 23 września 2020, 20:11

Zbliża się moment kiedy wygranie wojny z Chinami - i tak nieuniknionej - będzie niemożliwe. Trzeba wystrzelić głowice jądrowe i zniszczyć ich kompletnie. Prawdopodobna odpowiedź będzie korzystna. Amerykanie stracą kilkanaście procent społeczeństwa i może to pozwoli okiełznać te opętanie kulturowe, które się dzieje. Siłą. Nic innego nie zadziała.

bobo
czwartek, 24 września 2020, 12:35

Ale niemożliwe będzie także wygranie wojny przez Chiny. Tak więc będzie pat i ponowny podział świata na dwa bieguny. Z tym, że teraz członkostwo w danym obozie będzie dobrowolne a de facto grupa tzw. państw niezaangażowanych będzie znacznie większa niż w czasach zimnej wojny.

easyrider
sobota, 26 września 2020, 20:56

Chiny w tym dwubiegunowym świecie uzyskają przewagę bo my rozwalamy nasze bezpieczeństwo wewnętrzne poprzez permanentny import ludzi z wrogich kultur. Teraz jeszcze może wygrać dużą przewagą i ponosząc minimalne straty. Za kilkanaście lat jak potencjał zacznie się wyrównywać straty będą gigantyczne. Do wojny i tak dojdzie chyba, że pogodzimy się z ich dominacją.

Jan z Krakowa
czwartek, 24 września 2020, 12:19

To raczej skrajna opinia. A poza tym no cóż -- dla Chin głównym wrogiem jest Rosja: Chinom chodzi o surowce i teren, Chiny konkurują z Rosją także Europie.

easyrider
sobota, 26 września 2020, 20:57

Skrajna ale realna. Wyważone opinie doprowadzą nas do porażki.

czwartek, 24 września 2020, 12:17

Owszem, ale po zwycięstwie Chin nad sąsiadem z północy.

GruźLink
środa, 23 września 2020, 19:27

Co na to Pompeo? Czy polski MSZ rozłoży wachlarz sankcji? Oto są pytania.

Bursztyn
środa, 23 września 2020, 16:09

Tu16 Badger to taka choinka Chińczyka ma już H20

Fanklub Daviena
środa, 23 września 2020, 16:02

Brawo Chiny!

Davien
czwartek, 24 września 2020, 00:22

Funku ale wiesz ze to Rosja jest celem Chin a nei USA:))

No
czwartek, 24 września 2020, 09:02

Ty wiesz że to tylko twoje marzenia. Tak też zostanie. Obecne działania USA, tylko przyspieszają integrację Rosji i Chin. Mają wspólnego WROGA. To USA.

Riddler
czwartek, 24 września 2020, 08:36

Jest dokładnie jak mówisz. Stąd np. Chińczycy swój arsenał nuklearny koncentrują przy granicy z Rosją, rozbudowują marynarkę wojenną oraz budują bazy na morzu. Całe lotnictwo jest też w pasie wybrzeża. To niechybny znak, że celem są ruskie.

biały
piątek, 25 września 2020, 13:07

akurat przy ataku na Ruskich trzeba broń rakietową umieścić przy ich granicy tak aby nie zdążyli zareagować , czas reakcji od wykrycia pocisków do uruchomienia baterii to kilka minut , ustawiając baterie przy samej granicy zyskują 3 a nawet pięć minut zanim Rosyjskie baterie przeciw rakietowe zareagują i otworzą ogień obronny a pięć minut to obecnie bardzo dużo

azure
środa, 23 września 2020, 20:34

Mała zagadka z historii - jak się nazywa państwo które wykorzystując słabość Chin zajęło ich ziemie i dotychczas nie zwróciło? Podpowiem że nie chodzi o Tajwan ;) Tak że nie wiem czy Moskwa powinna się cieszyć ze wzrostu Chińskiej potęgi ;)

mixhn
środa, 23 września 2020, 19:54

jakoś nie dziwi mnie twój komentarz. Podobnie jak Stalin chcielibyście, żeby Chiny i USA wzięły się za łby, a wtedy wy będzie mogli spokojnie zaatakować Polskę i inne kraje Europy bo tamci będą zajęci sobą. No poniekąd słuszna ta wasza radziecka koncepcja.

Sarmata
czwartek, 24 września 2020, 15:23

Jak na razie to nie Stalin ale Trump atakuje Chiny na wszelkie możliwe jak na razie jeszcze nie militarne sposoby.Ale Chiny widzą kto jest wrogiem , kto robi sankcje.

prawda
czwartek, 24 września 2020, 00:59

A na grzyba Rosji Europa ? Z każdego aktualnie punktu widzenia to byłby kretynizm, bo po za zaszłościami historycznymi nie ma ani odrobinkę interesu atakować Europy. Pakować się w ten bajzel co jest w Europie? Nie zdziwiłbym się gdy Rosjanie mór postawili od strony Europy

klaun-szyderca
czwartek, 24 września 2020, 12:38

A po co im była w czasach komunizmu ? Od początku istnienia ZSRR komuniści zakładali zbrojną inwazję na Zachód (i dalej cały świat) jako swój najbardziej podstawowy i najważniejszy cel. Poczytaj sobie choćby wspomnienia Andersa- oficerowie NKWD sami mu mówili wprost, że 'ten sojusz z Niemcami to tymczasowy, a za chwilę na nich uderzymy, weźmiemy Europę aż do Atlantyku a potem Anglię'. Po co im to wtedy było? Święci komunizmu od początku zakładali że trzeba go siłą roznieść na cały świat, bo budowa tego bandyckiego ustroju w jednym kraju to jego klęska. To myslenie najwyraźniej w KGBowskich sferach ZSRR 2.0 (pardon, Federacji Rosyjskiej) ma sie dobrze. Tyle że teraz pewnie cięzko już nazwać komunizmem to co mają do zaoferowania, ale na pewno nie jest to nic z czym chcemy mieć bliżej do czynienia.

44
czwartek, 24 września 2020, 08:56

Jeśli nie potrzebny jest im kontakt z zachodem, to po co się tu tak od wieków pchają?

Davien
czwartek, 24 września 2020, 08:28

Powiedz to Ukrainie, Gruzji, krajom bałtyckim i lepiej już skończ .

Cichanos
czwartek, 24 września 2020, 11:46

Gruzja jako kraj zachodni, ciekawe, ciekawe. Europa Rosji potrzebna jest jako kupiec ich dóbr mineralnych. Kraje europejskie to dobry płatnik.

Fanklub Daviena
czwartek, 24 września 2020, 09:19

Ukraina i Gruzja to tereny Rosji i do niej wrócą.

azure
czwartek, 24 września 2020, 16:02

Na tej samej zasadzie tereny Rosji co Rosja terenem Mongołów ;) Nikt przy zdrowych zmysłach do Rosji nie wróci sam, a na podbój i tym bardziej utrzymanie terytorium wielkości Ukrainy Rosja jest za biedna, tak że wiesz ;)

Sarmata
czwartek, 24 września 2020, 15:27

Ukraina to nie tereny Rosji tylko tereny wszystkich okolicznych panstw. Trzeba bedzie podzielic ukraine i oddac Polsce, Węgrom, Rumuni, Słowacji ich tereny. Oddac coś tam Rosji i z reszty zrobić prawdziwą etniczną ukrainę ktora przy okazji będzie buforem między Rosją i UE. Prawdziwa etniczna ukraina to nie więcej niż max 300 tys km kwadratowych.Reszta to ziemia ukradziona innym.Ale za to ukraincy będą bezpieczni na tym terenie bo będą u siebie.

Buczacza
czwartek, 24 września 2020, 15:03

Przepraszam jakie tereny rosji? W krajach które wymieniłeś nikt nie chce żadnej rosji? Człowieku chodź raz przestań robić z siebie kompletnego imb.....a? Gruzini chcą być w nato i eu! Podobnie większość Ukraińców a przynajmniej ci z zachodu. Cała młodzież i młodsze pokolenia na białorusi podobnie! O czym ty piszesz?

Tweets Defence24