Chiny: ruszają pokazy z udziałem bezzałogowców

27 września 2021, 12:15
j-20
J-20 / Fot. SinoDefence 今日中国防务 via flickr (Public Domain)
Reklama

We wtorek ruszają w mieście Zhuhai na południu kraju największe w Chinach pokazy lotnicze. Po raz kolejny Pekin chce zademonstrować swoją potęgę militarną i ambicje kosmiczne.

W pokazach w powietrzu weźmie udział najbardziej zaawansowany chiński myśliwiec J-20. Na niebie pojawią się nowoczesne drony i nowy odrzutowiec bojowy. W sumie na AirShow China zarejestrowano ponad 100 samolotów. Przed publicznością zaprezentowana zostanie także rakieta załogowa nowej generacji.

Rosnąca strategiczna rywalizacja militarna w regionie Azji i Pacyfiku pozostaje w tle pokazów, ilustrujących wysiłki Pekinu na rzecz poprawy rodzimej technologii lotniczej.

„Ponieważ Chiny stoją w obliczu rosnących zagrożeń ze strony Zachodu, muszą poprawić swoje zdolności wojskowo-przemysłowe, lotnicze i kosmiczne” – powiedział Song Zhongping, komentator wojskowy i były instruktor Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ds. technologii rakietowej.

W miniony piątek doszło w Białym Domu do spotkania przywódców QUAD, czyli Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa, obejmującego Stany Zjednoczone, Australię, Japonię i Indie. Działania grupy postrzegane są jako próba przeciwdziałania wzrostowi potęgi Chin, które stają się coraz bardziej asertywne w regionie, szczególnie na spornym Morzu Południowochińskim i na Tajwanie.

Reklama
Reklama

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Australia ogłosiły niedawno trójstronny pakt bezpieczeństwa dla regionu, w tym dostarczenie Australii okrętów podwodnych o napędzie atomowym.

Chiny sprzedają Zjednoczonym Emiratom Arabskim, Arabii Saudyjskiej, Egiptowi i Pakistanowi uzbrojony dron Wing Loong II, zbliżony do amerykańskiego MQ-9 Reaper.

Podczas pokazów zadebiutuje nowsza seria dronów o nazwie Feihong, bezzałogowy helikopter, pociski krążące i nowa generacja pojazdów latających produkowanych w technice Stealth.

„Pekin zamierza nie tylko promować lokalnie produkowane samoloty wojskowe i technologie lotnicze, ale także swoją zdolność do zaspokojenia niemal wszystkich wymagań wojskowych” – powiedział Kelvin Wong, analityk technologii obronnych z Jane’s Information Group.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Andrzej
wtorek, 28 września 2021, 13:57

Wysyłac Polskich studentów na Chinskie uczelnie, oraz na praktyi zawodowe. Tylko tam bedą mieli mozliwosc kontaktu z nauka i technologią XXIw.

Tadziu
wtorek, 28 września 2021, 07:11

H20 chińska szmira

Bez strat własnych
poniedziałek, 27 września 2021, 17:49

180 F-22 wystarczy żeby zniszczyć całe chińskie lotnictwo myśliwskie.

wtorek, 28 września 2021, 11:15

Pentagon ma inne zdanie na ten temat

wtorek, 28 września 2021, 07:42

Nie ma 180 F-22 a po drugie nie nie wystarczy

Davien
środa, 29 września 2021, 16:29

Jest 189 F-22A z czego ok 100 w pełnej gotowosci bojowej, ale istotnie same nie wystarcza, do tego przyda sie te kilkaset F-35 jako wsparcie;))

Real
czwartek, 30 września 2021, 18:07

I to wszystko nie dalo rade Afganistanowi zejdz na ziemie Chiny juz rozdaja karty

Davien
czwartek, 7 października 2021, 07:39

No popatzr talibów rozbili w 2001r i jakos wygrali w Afganistanie:)) Ech skad oni takie cos jak ty biorą:))

Wicher
poniedziałek, 27 września 2021, 19:10

Żebyś się nie zdziwił. Sami amerykanie w swoich raportach piszą coś innego, niż Ty

Herr Wolf
poniedziałek, 27 września 2021, 19:01

...i drugie tyle b52

lol
poniedziałek, 27 września 2021, 15:20

Ciekawe ile F-35 w tym J-20 :P

wtorek, 28 września 2021, 07:42

Nie wiele

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 23:46

Całkiem sporo zapewne bo mieli podobno wykorzystywać wykradzione technologie. Ale na F-35 jest oparty ich J-31.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 27 września 2021, 18:24

Ile? :D

Andrettoni
poniedziałek, 27 września 2021, 18:12

Kradzież technologii świadczy źle o Chińczykach, bo potrafią je ukraść czy źle o Amerykanach, że pozwolili je sobie ukraść? Zamiast ciągle narzekać jak ci Chińczycy kradną, może wreszcie należy wprowadzić odpowiednie procedury? Mieliśmy przykład naszego rządu i parlamentarzystów jak strzegą danych - równie dobrze można wyjść z domu nie zamykając okien i drzwi. Zamiast narzekania powinno wyciągnąć się naukę...

a jak myślisz?
wtorek, 28 września 2021, 13:06

jakby tobie okradli mieszkanie, to świadczyło by to źle o złodziejach czy źle o tobie, że pozwoliłeś je sobie okraść?

Trzcinq
wtorek, 28 września 2021, 12:28

To co powiedzieć o Amerykanach? Ci się nakradł w trakcie i po wojnie a nawet nazistów ratowali. Czekam na odpowiedź.

Davien
czwartek, 7 października 2021, 07:40

Kradli po wojnie to głownei Rosjanie i to wszystko co nei było za mocno do ziemi przytwierdzone. Bez nazistów tez by obecnie w kosmos nawet nie byli w stanei w Rosji latac wiec skończ i wstydu sobie oszczędż:)

Prawda
poniedziałek, 27 września 2021, 16:45

J-20 w sumie raczej nie aż tak wiele jak by się myślało bo jest on większych i przystosowany trochę do innych zadań. Bardziej skrzyżowanie F-35, F-22A + trochę czegoś hmm nowego

Andrettoni
poniedziałek, 27 września 2021, 18:55

Nie chcę rozpowszechniać nieprawdy, ale z informacji dostępnych w Internecie wnioskuję, że Chińczycy nie tyle kradną plany samolotów bojowych będących w produkcji, co byłoby dosyć trudne co pozyskują niedokończone projekty. Wiadomo, że o kontrakt zwykle konkuruje kilka firm liczących na duże kontrakty. Zwykle jedna firma wygrywa, a reszta odpada obchodząc się smakiem. Moje domniemanie jest takie, że te firmy po prostu sprzedają projekty Chińczykom za sowitą rekompensatę. Oficjalnie utrzymują, że doszło do kradzieży czy "inżynierii wstecznej", bo inaczej zostałyby ukarane za sprzedaż technologii Chinom. Nie mam na to dowodów, ale byłoby to zgodne z ludzką naturą i charakterem działania korporacji, a przy tym te "odpadające" konstrukcje są bardzo podobne do chińskich projektów i zapewne nie podlegają takiej ochronie jak projekty, które wygrały. Mówimy tu o naprawdę dużych sumach - F-35 to są setki miliardów dla producenta. Projekty, które odpadły stały się w zasadzie bezwartościowe. Dla takiego kraju jak Chiny projekt "z drugiego miejsca" jest pewnie wart i miliard. Oczywiście wymaga to pewnego przeprojektowania - np. pod dostępne w chinach silniki i materiały, ale to jest taniej dla Chińczyków niż opracować je samemu...

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 23:48

Chiny akurat wykradły na tyle duzo technologii i planów F-35 że były sobie w stanie zrobic własna podróbke pod nazwa J-31. I nikt im tego nie sprzedaje bo cos takiego oznaczałoby koniec takiej firmy w świecie zbrojeniowym.

Tweets Defence24